Wpisy oznaczone tagiem "gdzietuwyjsckrakow" (66)  

gdzietuwyjsckrakow
 
78205132_470681233804813_7967687757449396224_n.jpg

O tym miejscu akurat powinno się mówić.

Omerta to pub z kraftowymi piwami na Kazimierzu. Dają tu dobre piwo w dobrej cenie, które zdradliwie wchodzi jak złoto i powoduje kaca mordercę- wiem, co mówię ;)

76952515_2772987392725689_358083668419280896_n.jpg

Skąd ta nazwa? Omerta to zmowa milczenia w sycylijskiej mafii, czyli wewnętrzne prawo zakazujące mówienia o popełnianych przestępstwach osobom postronnym, a zwłaszcza policji.

Wystrój pasuje do nazwy: skórzane kanapy, drewno
i mnóstwo kadrów z mojego ulubionego filmu- "Ojca Chrzestnego".


Omerte polecam wszystkim, którzy tak jak ja są fanami gangsterskich klimatów. Może te krafty nie wyróżniają się niczym, ale "Ojciec Chrzestny" na ścianach robi swoje.


Adres: Kraków ul. Kupa 3
 

gdzietuwyjsckrakow
 
W świecie gastro- klubowym również pojawiają się trendy. Była już moda na kluby, burgery, food trucki, pijalnie, a teraz trwa moda na ukryte knajpy.

72774640_422617368651846_6786737777305190400_n.jpg

Na czym polega ich fenomen? Nie wiesz, gdzie są
i wchodzisz przez miejsce, do którego zazwyczaj byś nie trafił. Na przykład szatnia, której pilnuje starszy pan pod wąsem żywcem wyjęty z filmu z lat 20.

72196114_2501897536564576_6226415695328968704_n.jpg

To nie przypadek, że akurat tak wygląda, ponieważ Mercy Brown to raj dla sympatyków stylistyki tego okresu. Jest na tyle glamour, że sam Gasby nie powstydziłby się zabrać swoją ukochaną Daisy do tego ukrytego baru.

Nawet ekstremalnie miła obsługa ubrana jest
w klimacie.

A ekstremalnie miły barman zrobi Wam ekstremalnie pysznego drinka, który wygląda równie fancy, jak cały lokal. Próbowałam nawet dopytać o skład, ale jest tak złożony, że darowałam sobie próby odtworzenia tego cuda zamkniętego w papierowej torbie o zapachu palonego siana.

72801203_1106637356210079_641322317615464448_n.jpg

Jak zapewne się domyślacie, tanio nie jest. Koszt jednego takiego drineczka to przynajmniej 25 zł. Czy warto? Zdecydowanie tak! W końcu nikt nie każe Wam tam pić na umór.

Podsumowując znajdźcie Mercy Brown w Krakowie :)
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jedno z najlepszych wspomnień z krakowskiego życia studenckiego to moment, gdy w pewną mroźną noc wraz z moim ówczesnym chłopakiem uznaliśmy, że mamy ochotę na kiełbaskę z grilla i poszliśmy do Nyski.

69761988_447675492626428_2245371235485614080_n.jpg

Można powiedzieć, że kiełbaski urosły do rangi krakowskiej atrakcji. Przy Hali Targowej stoi Nyska gdzie dwóch facetów nocami grilluje kiełbaski
i sprzedaje z chlebem i musztardą. Idealna opcja na nocne gastro po imprezie i to obok przystanku.

69361652_649517535534226_3129657434969210880_n.jpg

Kiełbaska jest spora, tak samo, jak bułka, a zestaw kosztuje kilkanaście złotych. Grill masterzy są bardzo mili i chętnie konwersują z klientami. Jedyny minus to brak płatności kartą.

Pomysł jest mega odjechany i chociaż kiełbasa nie jest specjalnie wyszukana to i tak warto, bo czy kiedykolwiek jedliście kiełbaskę z Nyski w środku zimowej nocy?
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Przy pisaniu tej recenzji naszła mnie pewna myśl. Zauważyliście, że w Krakowie są głównie włoskie restauracje? Znajdziemy co najmniej jedną na każdej ulicy w centrum. Trattoria Degusti jest na Floriańskiej w sąsiedztwie kilku innych włoskich kuchni. Czemu warto wybrać akurat tę restaurację?

67188367_2380265152067348_363259494852984832_n.jpg

W sumie nie wiem. Trattoria Degusti nie wyróżnia się kuchnią w żaden sposób. Pizze, które tam jadłyśmy, były dobre, ale nie wybitne. Co prawda podobał mi się pomysł dodania karczochów do capriciosy, ale to nie sprawiło, że wzniosła się na nieznane mi wyżyny smaku. Sugerowałaby zatem obniżyć ceny.

Trattoria Degusti nadrabia natomiast wystrojem. Jest modnie, dużo przestrzeni, nieco loftowo, ale przytulnie. Wszystkie detale doskonale współgrają. Wnętrze nadaje się na Instagrama i Pinteresta. Obsługa, choć ładnie ubrana okazała się średnio rozgarnięta (obsługiwały nas chyba ze 3 osoby)
i niezbyt szybka.

67073727_337480950511342_6380644285846388736_n.jpg

Podsumowując Trattoria Degusti nadaje się na kolacje z przyjaciółką, z której nakręcicie ładne relacje na Instastory i zrobicie foty modnego wnętrza na Pinteresta. Przy okazji zjecie pizzę, której smak zapomnicie 5 min po wyjściu z restauracji.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Idź zjeść na pole, czy tam na Dworek

67093949_478872302688264_3460195257621151744_n.jpg

Jak lato to oczywiście food trucki. Tym razem padło na Dworek - street food park pod Galerią Krakowską. Zjemy tam obiad typu kanapka/ burger/ frytki belgijskie/ azjatyckie pierożki, popijemy piwem
z genialnej Brokreacji, a na koniec poprawimy deserem z Good Lood. Same pyszności. Czy na pewno?

67286537_1177978895718146_3053746550892134400_n.jpg

Mój wybór padł na burgera. Dość klasycznie, bo serowego. Jedynym szaleństwem była zielona bułka
i to właściwie był główny czynnik, dla którego wybrałam to danie. W smaku wyszło raczej przeciętnie, jak już powiedziałam- bez szaleństw. Cenowo trochę dużo, bo 22 zł. Za to pan w trucku miły i pozytywnie nastawiony do klientów. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym się cała tym burgerem nie ubrudziła. Hm... weźcie sobie lepiej frytki.

67360949_449997778889507_1611166151126024192_n.jpg

Podsumowując niby wszystko spoko, ale dlaczego "Dworek"?
Ogólna ocena: 7/10.

67141382_769227850146369_3058076118444670976_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jest lato, jest jedzenie w plenerze. Jak plener to oczywiście zapiekanki na Kazimierzu.

62216577_2313582172249054_984102248759951360_n.jpg

Tym razem padło na Bar Oko. Miły pan, dobre ceny, możliwość kupienia połowy zapiekanki i eksperyment. Ja nie lubię cebuli, ale wszystkie znaki na niebie
i ziemi dawały mi do zrozumienia, że ta prażona jest pyszna. Sprawdziłam i jest. Szczególnie w połączeniu z serem, pieczarkami i majonezem na zapiekance.
Podsumowując Okraglak i jego zapiekanki dalej
w formie. Nie pozostaje nic, tylko jeść.

62040354_2029510720690537_6508472193431633920_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Kojarzycie instagramowy trend kwiatowych ścian jako dekoracji w kawiarniach? Teraz mamy swoją w Krakowie.

64659746_1103196269866064_6133519340877643776_n.jpg

Nicole Cafe to prawdziwie pinterestowo- instagramowe fancy miejsce. Wystrój w pastelowych kolorach
z modnymi białymi i złotymi detalami jest przepiękny. Do tego wspomniana ściana z kwiatów to absolutny sztos.

64730256_2397965840441193_2786516889780617216_n.jpg

Równie instagramowo prezentuje się menu. Spróbowałam modnej ostatnio tonic espresso i powiem Wam, że jest przepyszna i idealnie nadaje się do orzeźwienia podczas upałów. Tarta z malinami również okazała się mega dobra.

64496740_601374567021172_4558130567975010304_n.jpg

Po fancy miejscu można było się spodziewać wysokiej jakości obsługi, jak i wysokich cen. Za dwie kawy
i tartę zapłaciłyśmy 39 zł, jednak było warto.

64655655_344674426220373_3953071492463329280_n.jpg

Podsumowując, zachęcam wszystkich fanów modnych wnętrz i napojów do odwiedzenia Niloce Cafe. Kawiarnia znajduje się na ulicy Zamenhofa i jest nieco oddalona od Rynku Głównego, więc może upaść ze względu na nieliczną klientelę docierającą w te rejony. Idźcie zrobić fajne zdjęcia na insta, póki czas.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Piwa kraftowe zawładnęły Krakowie. A ja chodzę od kraftowni do kraftowni i degustuję.

61282110_446160116202346_177779833231638528_n.jpg

Jestem zachwycona BroPubem by Brokreacja. Mają przepyszne rzemieślnicze piwa i smakowite przekąski. Szczególnie polecam ziemniaczki i frytki z batatów. Pierwszy raz jadłam batatowe frytki, które nie były za słodkie.
Urzekł mnie też niekonwencjonalny wystrój. Niby zwykły pub, ale kreatywne grafiki na ścianach mnie powaliły.

61183689_335075117156074_5197374915988160512_n.jpg

Obsługa BroPub by Brokreacja jest miła
i uśmiechnięta. Barman chętnie z Wami pogawędzi
i doradzi.
Na szczęście pomimo mody na krafty w lokalu ceny są dosyć przyjazne dla portfela.

61205170_475094039896986_4988163833479561216_n.jpg

Podsumowując polecam na BroPub by Brokreacja na piwo ze znajomymi. Mają duże stoły i transmitują mecze,
a w ich ofercie każdy znajdzie coś dla siebie.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Nie lubimy się z tą popularną sieciówką.

12968708_971004856280163_1842284377_n.jpg

Dlaczego? Bo za każdym razem jedzenie było albo niesmaczne, albo średnie albo totalnie bez wyrazu. Nie wiem jak można doprowadzić do sytuacji,
w której humus z kurczakiem i ryżem smakują jak papier.

48409070_1075724039262772_3754532506037125120_n.jpg

Każda restauracja ma tak samo nudny wystrój, który nie wykorzystuje potencjału, jaki daje bliskowschodni profil.

12921133_971004879613494_334482402_n.jpg

Jedynie obsługa zawsze była na jednakowo wysokim poziomie i o kelnerach nie mogę powiedzieć złego słowa.

Podsumowując nie wiem, co ludzie widzą
w Sphinx'sie, chyba jedynie przystojnych kelnerów.

Ogólna ocena: 4/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Szybko, tanio, dużo i przede wszystkim smacznie. No
i głód zaspokojony.

48368642_516442088849205_3825574108381315072_n.jpg

Kanapkowania Zapiecek schowana w jednej z bram na ul. Floriańskiej to idealna opcja dla bardzo głodnych ludzi nie mających czasu pójść na obiad, którzy cenią dobre jedzenie i zasobność swojego portfela.

15129812_1124506784263302_529847747_n.jpg

Podgrzewane zapieckowe kanapki są przepyszne, ich wybór jest ogromny a składniki perfekcyjnie dobrane. Szczególnie polecam wersję z twarożkiem i warzywami. Kanapkę można zjeść na miejscu lub zabrać ze sobą bez obaw, że cała jej zawartość wyląduje na naszym ubraniu. Pani, która tam pracuje dobrze wie jak przyrządzić jedzenie tak, aby klienci się nim nie ubrudzili, co
w moim przypadku jest bardzo istotne. I jest bardzo miła.

15129777_1124506424263338_107380750_n.jpg

Zapiecek ma wysokie stoliki i krzesła, które specjalnie nie zachęcają do zabawienia tam na dłużej. Natomiast, smak, obsługa i niskie ceny (maksymalnie kilkanaście złotych za ogromną kanapkę) zachęcają do ponownego odwiedzenia tego miejsca.
Ogólna ocena: 7/10.

15086181_1124509937596320_1179580987_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Niepozorna i pyszna śniadaniownia.


47384287_300157643928009_2797820608048529408_n.jpg

To miejsce wymaga rozpromowania!
Mają tam wszystko, czego mi potrzeba do pełni zadowolenia z knajpy. Mają ładny, elegancki aczkolwiek nienachlany wystrój. Mają miła obsługę. Mają niskie ceny i duże porcje. Przede wszystkim mają przepyszne jedzenie!
Zamówiłam shakshukę i nie zawiodłam się. Co prawda nie był to smak tego dania, który pamiętam
z Izraela, ale niewiele brakowało do ideału. Ewentualne braki wypełnił ogromny kieliszek soku pomarańczowego, kosz z pieczywem i dodatki typu masło, dżem i serek topiony, które również są
w cenie śniadania. Za dwa takie zestawy zapłaciłam jedynie 35 zł.
Podsumowując, ludzie idźcie tam na śniadanie jak najczęściej, aby miejscówka nie upadła!

Ogólna ocena: 9/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Popołudnie 11 listopada. Krakowskie Stare Miasto pęka w szwach. Wszędzie pełno ludzi, a my szukamy stolika dla 8 osób. Zwolnił się akurat odpowiedni
w Urara. Siadamy. Zamawiamy, jemy, płacimy, nigdy tam nie wracamy.

47394699_2082930208437140_43207693120307200_n.jpg

Na temat wystroju lokalu nie ma, co się rozwodzić. Dość klasyczny, poprawny, z azjatyckimi nawiązaniami, ale ledwo dostrzegalny zza tłumu ludzi, który tam wtedy był.
Obsługa, chociaż miła i ładna to mega nieogarnięta. Męska część naszej ekipy uznała, że to słodkie. Ja, no cóż… przymknęłam oko, a nawet zacisnęłam powiekę, albo dwie aby nie widzieć tych pomylonych zamówień.

Sedno, czyli, kilka raczej średnich i za drogich ramenów, za słony tuńczyk i najbardziej mdłe sushi, jakie w życiu jadłam. Oto odpowiedź na pytanie, dlaczego nie polecam Wam Urara Sushi & Shabu Shabu.

Podsumowując po prostu tam nie idźcie.

Ogólna ocena: 2/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Klimatyczna kawiarnia na granicy Narni i naszego świata.

40642309_322779438472431_7869592680093712384_n.jpg

Dlaczego na granicy? Ponieważ jak sama nazwa wskazuje siedzimy w szafach. I to, jakich szafach! Kolorowych, pięknie rzeźnianych oraz udekorowanych miękkimi poduchami. Wszystkie elementy wystroju lokalu tętnią feerią barw i niekonwencjonalnymi pomysłami:  ciekawe malunki na ścianach, tęczowe meble, specjalnie postarzane elementy. Świetnie czuję się w takim wnętrzu.

40920948_228983224465333_3877171302854819840_n.jpg

W Cafe Szafe mogłabym spędzić długie godziny na ploteczkach i popijaniu kawy. Długie godziny można również spędzić w oczekiwaniu aż barman pojawi się za barem… Na szczęście opieszałość obsługi rekompensują niskie ceny i piękny wystrój.

45872617_700049680365737_7953770899474219008_n.jpg

Podsumowując Cafe Szafe spodoba się wszystkim fanom eklektyzmu i kawiarnianego klimatu leniwego popołudnia.
Ogólna ocena: 8/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Bardzo polubiłam inicjatywę Restaurant Week i w tym roku znów wybrałam się na festiwalową kolację. Tym razem padło na restaurację Four.

44657118_1837218622992111_164505321975316480_n.jpg

Dla przypomnienia festiwalowy posiłek kosztuje 49 zł od osoby a w tej cenie mamy przystawkę, drugie danie, deser i drinka z tonikiem i Martini.
Wybieramy z puli restauracji, które zgłosiły chęć udziału w przedsięwzięciu.
Osobiście stawiam na lokale, do których nie wybrałbym się gdyby nie Restaurant Week, czyli takie z zaporowymi cenami. Tego roku znowu padło na restaurację hotelową
z wyszukanym menu i był nią Four.
Wystrój jest umiarkowanie elegancki i typowo hotelowy. Obsługa oczywiście miła i uczynna, ale nie przeskoczyła poprzeczki zawieszonej niebotycznie wysoko przez obsługę Impresji na zeszłorocznym Restaurant Week.
Festiwalowe menu w Four było jednym z bardziej wyszukanych i to właśnie z powodu potraw wybrałam ten lokal.
Na przystawkę wyśmienity i delikatny pasztet z gęsich wątróbek, czyli foie gras.

45410552_118702625678408_90379482141032448_n.jpg

Daniem głównym była perliczka w sosie dyniowym
z kasztanami i fasola szparagową. Pierwszy raz jadłam perliczkę i szczerze mówiąc jestem troszkę rozczarowana... Mięso jest niezwykle twarde, ale za to dyniowy mus, kasztany i fasolka były przepyszne
i niezwykle delikatne.

45269567_267730527218416_3729833570752004096_n.jpg

Deser przerósł najśmielsze oczekiwania. Świetne lody
w panierce oraz rozpływająca się w ustach gruszka czerwonym winie. Delicje! To był jeden z najlepszych deserów, jakie w życiu jadłam!

45347536_2048007025238232_314700130747940864_n.jpg

Podsumowując ponownie gorąco polecam udział w Restaurant Week. Restauracja Four również jest lokalem godnym polecania.
Ogólna ocena: 9/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Lubicie mieć wybór? Bardzo duży wybór. To idźcie do Szototo.

44951157_2033147150080265_3334023420705767424_n.jpg

W pasażu pomiędzy krakowskim Rynkiem Głównym, a Stolarską mieści się niepozorna, mała knajpka. Stolików jest tam niewiele, co sprawia, że raczej wchodzisz, zamawiasz, płacisz, pijesz i wychodzisz. Niby zwykły bar na szybkiego szota z miłym, ale mało integrującym się barmanem.
To tylko pozory. Szototo oferuje pierdyliard rodzajów szotów w śmiesznie niskich cenach (7 zł), dlatego podjęcie decyzji, którego/ które zamawiasz zajmuje więcej czasu niż w klasycznym barze “na szybkiego”. Banie są robione z prostych składników, ale łączonych
w kombinacje, z którymi do tej pory się nie spotkałam. Ogromnie polecam Ciasteczkowego Potwora i Trzech Muszkieterów. I ostrzegam: upić się tam łatwo, a potem będziecie rzygać tęczą.

45052633_2042902665730332_5902772772655857664_n.jpg

Podsumowując Szototo to ciekawsza alternatywa popularnych pijalni wódki, do której odwiedzenia zachęcam, gdy będziecie w trakcie pubo tripa.
Ogólna ocena: 6/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Dlaczego skoro było smacznie i ładnie?

44984497_2144965915751967_232499653612929024_n.jpg

Niby wszystko w porządku. Wystrój zdecydowanie współgra
z serwowaną hinduską kuchnią i nazwa pochodzenia indyjskiego.
Baranina w łagodnym orzechowym sosie z tradycyjnym chlebkiem z indyjskiej mąki również bardzo dobre. Delikatna, rozpływająca się w ustach, odpowiednio doprawiona i pomimo niepozornie wyglądającej porcji bardzo sycąca. Co zatem poszło nie tak?

45013110_244701406208116_7048353624103059456_n.jpg

Obsługa. To była jakaś masakra. Godzinę czekałyśmy na dania! Godzinę! To jest nie do pomyślenia, gdy w knajpie jest niewiele osób, a kelnerek kilka. Na rachunek w ogóle się nie doczekałyśmy. Poszłyśmy do baru żeby zapłacić,
a tak kazano nam… czekać. Oczywiście nie zostawiłyśmy ani grosza napiwku, a zapłaciłyśmy niemało, bo około 100 zł za dwa dania i dwa napoje.

Podsumowując ze względu na najgorszy serwis na świecie odradzam wizytę w  Ganesh. Idźcie do innej indyjskiej restauracji.
Ogólna ocena: 2/10.
Adres: Kraków ul. Św. Tomasza.
  • awatar ღ ღ Tormenta ღ ღ: Zazwyczaj w dobrych restauracjach długo czeka się na posiłek, więc czas przygotowania mnie nie dziwi. Wolę poczekać niż zjeść odgrzewane z mikrofali. Obsługa faktycznie dała ciała, bo powinna być żywo zainteresowana gośćmi restauracji oraz ich samopoczuciem.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Po męczących zakupach przychodzi czas na chwilę odpoczynku i słuszny posiłek w Hanoi.

43546357_164104591201152_2910899958716563456_n.jpg

Zazwyczaj galeriane restauracje maja jedną zasadnicza wadę: są mało kameralne gdyż stoliki stoją na czymś w rodzaju korytarza.

W Hanoi jest inaczej. Wchodzimy do całkowicie oddzielnego pomieszczenia. Szkoda tylko, że orientalne akcenty mieszają się tam z krzesłami ukradzionymi z baru mlecznego i psychodelicznym snem budowlańca, który pomalował ściany na paskudny żółty.

Wystrój to jedyny minus Hanoi, ponieważ obsługa jest mega miła, a ceny dań przystępne. Same potrawy również zasługują na pochwałę. Mój ryż z wrzawami był przepyszny i wspaniale doprawiony, a porcja przeogromna.

Podsumowując Hanoi to dobra opcja na wielkiego kłoda po wielkich zakupach, gdy w brzuchu i w portfelu pustka.

Ogólna ocena: 7/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Co oznacza nazwa restauracji, która jest prawdziwym łamańcem językowym? Wręga to element konstrukcyjny kadłuba statku lub samolotu. Jak się to ma do samego lokalu? Nijak.

41992157_263830857592804_8298895320121606144_n.jpg

Nie znaczy to, że restauracja jest zła. Wręcz przeciwnie- bardzo mi się podobało.
Wręga posiada uroczy ogródek, na którym na pewno przyjemnie jadłoby się romantyczną kolację gdyby nie fakt, że wszystkie stoliki były zajęte. Usiedliśmy, więc w środku.

Wystrój, choć nie ma nic wspólnego z nazwą jest przytulny, interesujący, dobrze dobrany kolorystycznie i stylistycznie. Ogólnie zachęca do spędzenia w lokalu długiego wieczoru.
Zachęca do tego również świetna obsługa. Tak charyzmatycznego, miłego, elokwentnego i zabawnego kelnera dawno nie miałam.

42059401_525360211262660_2028549668496998400_n.jpg

Właściwie najsłabiej w Wrędze wypada jedzenie. Mój nadziewany kurczak z letniej oferty nie zwalił mnie z nóg ani nawet z krzesła. Owszem był dobry, ale bez fajerwerków. Tak samo drink z truskawkami, wytrawnym winem i rozmarynem. Brzmi jak eksplozja smaków, a było po prostu smaczne. Najlepiej wypadł delikatny i idealnie przyprawiony grillowany filet z kurczaka zamówiony przez mojego Lubego.
Całość obiadu: dwa dania główne, trzy piwa i jeden drink wyniosła mniej niż 100 zł, a więc bardzo korzystnie.

42104333_1804910936243879_2919122815338676224_n.jpg

Podsumowując pomimo braku spektakularnych doznań smakowych zachęcam do wybrania się do Wręgi. Może będziecie mieć szczęście i dorwiecie miejsce na ogródku.
Ogólna ocena 8/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Smacznie, dużo, niedrogo, do syta, miło. Szukacie takiego miejsca? Idźcie do jednej z krakowskich Kompanii Kuflowych.

12721898_957413050972677_1834627017_n.jpg

Dlaczego dwie kompanie? Ponieważ w Krakowie są dwie restauracje o nazwie Kompania Kuflowa:
W Sukiennicach oraz pod Wawelem.

804714_957412964306019_1430814492_n.jpg


1421333_957413007639348_1115546673_n.jpg

Obie mają identyczny wystrój: drewno, elementy charakterystyczne dla browaru, bo w końcu to Kompania KUFLOWA oraz ciekawy motyw słupa ogłoszeniowego, na którym umieszczone są aktualne promocje.
Osobiście wolę Kompanię Pod Wawelem ze względu na salę, z której roztacza się widok na Planty.

12026597_957413130972669_1360926906_n.jpg


12071746_957413060972676_411219694_n.jpg

Obie Kompanie mają identyczne menu i bardzo miłą obsługę oraz w miarę przystępne ceny.

12084169_957412957639353_1168530253_n.jpg


12278266_957413140972668_726799705_n.jpg

Po złożeniu zamówienie dostajemy starter w postaci kapusty i ogórków kiszonych, a po posiłku kieliszeczek malinówki. Brawo! Tak zaopiekowany klient to zadowolony klient.

12674125_957413124306003_1325008877_n.jpg


12674685_957413150972667_857920433_n.jpg

Na zadowolenie klientów pozytywnie wpływa też wielkość porcji- ogromne i smak dań. Wszystko jest pyszne, ale szczególnie polecam Wam kaczkę pieczona z jabłkami, karmelizowaną kapustą oraz warzywami z pieca.

12270339_905246642855985_1415360534_n.jpg

Zachwyciła mnie również golonka po węgiersku ze smażonymi ziemniakami- uwaga dość pikantna. Lubię golonkę, ale walka z odkrojeniem kawałków mięsa mnie przerasta. Ta w Kompanii jest już posiekana. Nobla temu, kto to wymyślił!

12270308_901176593262990_1474030269_n.jpg

Prawdziwą wizytówką Kompanii Kuflowej jest efektowna ognista szpada z kurczakiem (wieprzowiną), boczkiem i warzywami. Wygląda
i smakuje świetnie, ale polecam zamówić jedną na 2 osoby.

37023993_1691533560893952_8125827220632502272_n.jpg

Jeśli należycie do osób omijających mięso to
w Kompanii zjecie pysznego łososia z wieloma różnymi dodatkami. Ja nie byłam w stanie zjeść całej porcji, a to się rzadko zdarza.

11715916_847282551985728_1420468613_n.jpg

To wszystko zazwyczaj popijam piwem z litrowego kufla :) Uwielbiam takie duże kufle.

40882580_2005066876408652_2199748585333981184_n.jpg

Podsumowując Kompania Kuflowa to dobry kierunek, gdy chcecie zaspokoić wielki głód.
Ogólna ocena: 10/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Energetyczne kopniak w trakcie zabieganego dnia.


41129146_2281581068740981_2147013044138409984_n.jpg

Red Berry to stoisko z mrożonymi jogurtami
i zdrowymi sokami w Galerii Krakowskiej blisko dworca PKP i MDA.
Jeśli potrzebujecie dodatkowej dawki zdrowej energii przed lub po podróży, albo tak jak ja w trakcie zakupów to koniecznie ich odwiedźcie.

41177707_1031096727100077_5336426741348958208_n.jpg

W oczekiwaniu na pociąg lub autobus możecie usiąść
w Red Berry i sączyć pyszny owocowy koktajl, lub tak jak ja zamówić energetyczny sok ze szpinakiem
i dalej buszować po galerii z kubkiem w ręku.

41244181_686282291771310_4552540015204237312_n.jpg

Obsługa jest miła i uśmiechnięta oraz chętnie doradzi niezdecydowanym. Koszt takiej zdrowej przyjemności to w moim przypadku było 15 zł. Piłam świeżo robione soczki na mniejsze pieniądze, no, ale przy dworcu zawsze wszystko bywa droższe.

Podsumowując koktajl ze szpinakiem faktycznie dodał mi energii i dobrze smakował. Polecam Wam zdrowe soczki z Red Berry.
Ogólna ocena: 7/10.
Adres: Kraków ul. Pawia- Galeria Krakowska
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Strzeżcie się lody rzemieślnicze! Strzeż się Good Lood! Nadchodzi Willisch!

40683989_1360316794098669_3069570516080656384_n.jpg

Na Zwierzynieckiej w Krakowie rozgościła się urocza lodziarnia w kolorze Tiffany Blue.
Byłam i się zachwyciłam. Pierwszy raz widziałam tak dopracowany wystrój w tego typu przybytku. Aż chce się zabrać grupę znajomych i usiąść z nimi przy stole konsumując przepyszne lody w dobrej cenie. Najbardziej polecam te o smaku mojego ulubionego Snickersa oraz specjalność Willisch, czyli kakao
z lat 80-tych.

40779102_322912291608475_1338033611516936192_n.jpg

Nie dość, że obsługa miła, wystrój śliczny, lody pyszne to jeszcze możemy je sobie udekorować chorągiewkami z zabawnymi napisami. Tak bardzo Insta klimat! To się chwali!

Podsumowując na lody do Willisch marsz! Zanim skończy się lodowy sezon, albo wykończy ich konkurencja tłumnie otwierających się lodziarni na Zwierzynieckiej.
Ogólna ocena: 10/10.
Adres: Kraków ul. Zwierzyniecka.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Znacie takie miejsce, do których przychodzicie raz
i jest świetnie, przychodzicie drugi raz i jest słabo, a potem znowu ok? To jedno z nich.

38239059_1725036834210291_3182950557409083392_n.jpg

Pierwsza wizyta w Bococa:
Piłam zielone smoothie z młodym zielonym jęczmieniem, bananem, pomarańczą, sokiem ananasowym i miodem, które było pyszne, sycące i w dobrej cenie- 14 zł.

38251058_1725036890876952_1111247982394605568_n.jpg

Druga wizyta w Bococa:
Jadłam pyszne i za drogie ciasto marchewkowe, które popiłam paskudną kawą.

38250052_1725036840876957_8517242532508205056_n.jpg

Trzecia wizyta w Bococa:
Dałam drugą szansę kawie- nie poprawiła się. Zjadłam nie wartą swojej ceny przypadającą się tartę z kozim serem i za dużą ilością pora.

38284474_1725102434203731_9155368702965710848_n.jpg

Jedynie w miarę dobra obsługa i wystrój pozostają niezmienne. Wnętrze jest skromne jednak posiada kilka mocnych akcentów, przez co sprawia wrażenie niewymuszonego bycia trendy.

38063280_1725036867543621_3088879950309097472_n.jpg


38264130_1725036880876953_8790768997927747584_n.jpg

Podsumowując z czystym sumieniem polecam Wam Bococe na smoothie. Jeśli chcecie dokonać czystki
w portfelu idźcie tam na deser, ale nie na tartę.
Ogólna ocena 6/10.

38289173_1725036874210287_1285265548828999680_n.jpg


38391665_1725036877543620_4231201857881505792_n.jpg


38405305_1725036887543619_7361734602890674176_n.jpg
  • awatar Gniazdo Os: nieraz chciałam tam zajrzeć ale skoro mówisz, że kawa nie dobra to chyba dam sobie spokój xD
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Odkrywam urokliwe i pyszne miejsca Podgórza dzielnicy, która do tej pory była dla mnie traktowana po macoszemu.

20117411_1342932649087380_189600620_n.jpg

Już dwa razy byłam w Emil Kreci Lody, ale za pierwszym razem jedynie na kawie, która jakaś wybitna nie była.

20136558_1342932952420683_1978880729_n.jpg

Podczas drugiej wizyty postanowiłam spróbować ukręconych przez Emila lodów. Marakuja mnie nie powaliła. Była zbyt mocno wodna i mało tam było smaku marakui. Dużo lepiej wypadła Nutella. Największym plusem lodów jest niska cena: 3 zł.

37940913_1718947694819205_4331399665325965312_n.jpg

Równie kiepsko jak marakuja wypadła obsługa, która była raczej nie miła.
Z wystrojem też szału nie ma: szaro, buro i biało. Jedynie widok na Rynek Podgórski robi dobre wrażanie.

37977773_1718947714819203_8523405630189338624_n.jpg

Podsumowując kupcie gałkę słodkich lodów u Emila
i idźcie odkrywać piękne Podgórze.
Ogólna ocena 6/10.

20121113_1342932632420715_1321941728_n.jpg
 

 

Kategorie blogów