Wpisy oznaczone tagiem "kosmetyki rosyjskie" (15)  

luznakole
 
Odświeżający żel-tonik usuwa zanieczyszczenia i resztki makijażu, odżywia skórę w witaminy i dobroczynnych pierwiastki śladowe, daje uczucie komfortu i świeżości. Pomaga przywrócić równowagę kwasowo-zasadową, przywraca fizjologiczne pH skóry, przygotowując ją do dalszej pielęgnacji. Ekstrakt z mandarynki doskonale odżywia, tonizuje i odświeża zmęczoną skórę, wypełniając ją witaminami. Ekstrakt z granatu poprawia odżywienie komórek, dzięki czemu skóra wygląda świeżo i promiennie.


Składniki aktywne:

Ekstrakt z mandarynki - nasyca skórę witaminami, nawilża i tonizuje.
Ekstrakt z granatu - poprawia odżywienie komórek, dzięki czemu skóra wygląda świeżo i romiennie.
Ekstrakt oczaru- zawiera garbniki, flawonoidy i minerały. Ma działanie ściągające, przeciwbakteryjne i przeciwzapalne.
Ekstrakt ananasa- odświeża i wyrównuje koloryt twarzy.


Sposób użycia: nanosimy tonik na płatek kosmetyczny i dokładnie, masującymi ruchami przemywamy twarz.

Składniki INCI: Aqua, Citrus reticulata (Tangerine) extract (ekstrakt mandrynki), Ananas Extract (ekstrakt ananasa), Sodium Cocamphodiacetate, Hamamelis Extract (ekstrakt oczaru), Punica Granatum (Pomegranate) extract (ekstrakt granatu), Glyceryl Oleat/ Cocoate, Glycerin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Panthenol, Xanthan Gum, Retinyl Palmitate (witamina A), Tocopheryl Acetate (witamina E), Glycolic Acid, Perfume, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.

Dostępny na liveno24.pl
Produkt znajdziesz na : liveno24.pl/kafe-krasoty-plyn-micelarny-do-dmaki…

krasoty.jpg
 

malgorzata.g1
 

white agafia.jpg

Kolejny kosmetyk zza wschodniej granicy! Tym razem będzie o pielęgnacji włosów. Produkty z serii Babuszki Agafii to prawdziwy hit ze względu na skład, działanie i niską cenę. Ja przygotowałam recenzję szamponu z certyfikowanej, organicznej serii produktów do włosów *White Agafia* (certyfikat ecocert, cosmebio, vegan). Całą serię kosmetyków White Agafia można kupić w sklepie skarbysyberii.pl/pl/
white agafia 1.jpg

*White Agafia - Łopianowy Szampon do Włosów* kosztuje 10,12 zł za 280 ml  skarbysyberii.pl/(…)1665-white-agafia-lopianowy-sza… Czy warto wydać te pieniążki? *Zdecydowanie tak!* Organiczny szampon łopianowy delikatnie pielęgnuje włosy, zapewniając im głębokie odżywienie i regenerację. Mydlnica lekarska delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy nie naruszając naturalnej ochrony. Organiczny ekstrakt łopianu wzmacnia trwałość i elastyczność włosów, przywracając ich naturalną siłę i piękno. Organiczny olej z kiełków pszenicy nawilża i sprzyja rekonstrukcji struktury włosów, przywracając im blask i sprężystość. Organiczne ekstrakty mietlicy syberyjskiej i rumianku wzmacniają osłabione korzenie, zmniejszają wypadanie włosów. Organiczny ekstrakt nagietka koi skórę głowy, łagodzi podrażnienia. Skład tego szamponu, to najlepszy dowód na jego skuteczność.
white agafia 2.jpg
 Aqua, Melilotus Albus Flower/Leaf/Stem Extract*(organiczny ekstrakt nostrzyka białego), Sodium Coco-Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Chloride, Arctium Lappa Root Extract*(organiczny ekstrakt łopianu), Triticum Vulgare Germ Oil* (organiczny olej z kiełków pszenicy), Agrostis Sibirica Extract WH* (organiczny ekstrakt z mietlicy syberyjskiej), Chamomilla Recutita Flower Water* (organiczny hydrolat z kwiatów rumianku), Calendula Officinalis Flower Extract* (organiczny ekstrakt z nagietka), Saponaria Officinalis Root Extract*(organiczny ekstrakt mydlnicy lekarskiej), Glycerin, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Tocopherol, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.
(*) – składniki z organicznych upraw
(WH) – Dzikie syberyjskie rośliny zbierane ręcznie - ekstrakt organiczny
skarby syberii.jpg

Moim zdaniem to bardzo dobry szampon pielęgnacyjny. Zdecydowanie poprawia wygląd i kondycję włosów. Już po dwóch tygodniach stosowania zauważyłam, że na szczotce zostaje mniej włosów. Poza tym są zdrowsze, mają więcej blasku, nie elektryzują się. Są delikatne i miękkie w dotyku. Szampon ma naturalny, słabo wyczuwalny, ziołowy zapach. Nie dodano do niego sztucznych barwników, więc jest przezroczysty. Nie był testowany na zwierzętach, ma biodegradowalne opakowanie. Nie ma się do czego przyczepić! To kosmetyk idealny! *Gorąco polecam!*
  • awatar Andzia:): Używam ostatnio tylko szamponów z Babuszki :) Uwielbiam je :)
  • awatar viqen: uwielbiam te kosmetyki :)
  • awatar meg281: bardzo lubię tą firmę:)
Pokaż wszystkie (50) ›
 

malgorzata.g1
 

skarby syberii 1.jpg

Po recenzji ręcznie robionego mydła ze skarbysyberii.pl/pl/ , jedna z Was zapytała mnie, co polecam do mycia twarzy. Jako posiadaczka suchej skóry zdecydowałam się na *Le Cafe de Beaute-Krem - Mus do Mycia Twarzy do skóry suchej i normalnej.* To kolejny *rosyjski kosmetyk*, który zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie.
skarby syberii 2.jpg
Konsystencja tego produktu, to coś pomiędzy kremem a delikatnym musem/pianką. Fantastycznie rozprowadza się po twarzy, bardzo dokładnie ją oczyszcza. Osoby mające suchą skórę na pewno docenią fakt, że po umyciu buzi, nie będzie ona szorstka i ściągnięta a przyjemnie nawilżona i napięta. To zasługa składników aktywnych: ekstraktu z lotosu, oleju jojoba, oleju awokado, oleju ze słodkich migdałów, masła shea oraz innych dobrych dla skóry substancji.
skarby syberii 3.jpg

*Ekstrakt i olej z lotosu* - głęboko nawilżają skórę, wygładzają i poprawiają jej elastyczność, długotrwale nawilżają nadając skórze miękkość i uczucie komfortu. *Ekstrakt białej herbaty* - poprawia krążenie krwi, odżywia i nawilża skórę, pozostawiając ją jedwabiście gładką. Ze względu na swoje właściwości antyseptyczne zmniejsza stany zapalne i zaczerwienienia, poprawia koloryt skóry. *Olej jojoba* - ma intensywne działanie nawilżające, czyni skórę miękką i jedwabistą. *Olej ze słodkich migdałów* - ma działanie uspokajające, wygładzające i odżywcze, zmniejsza podrażnienia. Zapewnia doskonałą ochronę przed wolnymi rodnikami i zapobiega starzeniu się komórek. *Ekstrakt oczaru wirginijskiego* – tonizuje i regeneruje, posiada działanie antyoksydacyjne, zmiękcza skórę, przedłuża młody wygląd.
skarby syberii 4.jpg

Krem-Mus do mycia twarzy zapakowany jest w ładne, papierowe opakowanie. Po otwarciu go, naszym oczom ukazuje się plastikowa tuba w cudownym odcieniu niebieskiego. Ten kosmetyk do oczyszczania twarzy ma przyjemny, delikatny, kremowy zapach. W swoim składzie nie zawiera silikonów ani parabenów. Opakowanie o objętości 150 ml kosztuje 15.12zł skarbysyberii.pl/(…)1768-le-cafe-de-beauty-krem-mus… Moim zdaniem to niska cena dla wysokiej jakości produktu. Rewelacja! *Używałyście rosyjskich kosmetyków do mycia twarzy?*
Pokaż wszystkie (38) ›
 

hairlovelo
 
Dzisiaj szybka recenzja. Ale właściwie nie wiem czy można recenzować coś co użyło się 5 razy. Niemniej 'efekty' były zauważalne od razu więc napisać o nich można.
d616fc9cf6ac28c1608044f5c5fe1afc.jpg
[zdj., sklad i 'od producenta' z: www.sklep.bioarp.pl]

OD PRODUCENTA
Delikatne mydło skomponowane ze 100% naturalnych składników. Delikatnie oczyszcza nie pozostawiając odczucia ściągania. Biała myjąca glinka pielęgnuje skórę, przywracając jej miękkość i elastyczność, a włosom daje siłę i blask.

Kamczatska  wulkaniczna glinka i 5 roślin z bogatą zawartością saponin (składnik spieniający), delikatnie oczyszczają ciało i włosy, pienią się i myją bez naruszenia naturalnej ochrony skóry.

Oleje z roślin syberyjskich  uzyskiwane w procesie zimnego tłoczenia  zachowały wszystkie pożyteczne właściwości owoców i nasion. Dzięki wysokiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych głęboko odżywiają i nawilżają skórę.

SKŁAD
Glycerin, Kaolin, Sodium Cocoyl Isethionate, Clay (biała glinka kamczatska), Linum Usitatissimum Seed Oil (olej lniany), Pinus Sibirica Seed Oil (olej cedrowy), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olej z rokitnika), Rosa Canina Fruit Oil (olej dzikiej róży), Abies Sibirica Oil (olej pichtowy), Amaranthus Caudatus Seed Oil (olej z szarłatu (amarantusa), Sinapis Alba Seed Oil (olej z gorczycy), Ricinus Сommunis Seed Oil (olej rycynowy), Saponaria Officinalis Extract (ekstrakt z mydlnicy lekarskiej), Gypsophila Paniculata Extract (ekstrakt gipsówki), Glycyrrhiza Glabra Extract (ekstrakt lukrecji), Acanthophyllum Glandulosum Extract (ekstrakt koliuczelistnika), Hyssopus Officinalis Extract (ekstrakt hyzopa lekarskiego), Parfum.

Czy to wszystko nie wygląda cudownie?

Kosmetyk stosowała tylko do mycia włosów więc ocenię go pod tym kątem.

OPAKOWANIE
100 za ok 8 zł. Cenowo nie wychodzi najlepiej ale raz można 'zaszaleć'. Pisząc wprost, dla mnie saszetka nie jest wygodna. Ta forma opakowania sprawdziła się przy maseczce do twarzy, przy szamponie nie.

ZAPACH
no tutaj nie mam zastrzeżeń tradycyjnie z resztą.

DOSTĘPNOŚĆ
sklepy z rosyjskimi produktami, allegro.

KONSYSTENCJA/WYDAJNOŚĆ
konsystencja jest bardzo gęsta. Za gęsta. Ciężko rozprowadzić ją na włosach nawet po rozcieńczeniu. Dobrze się pieni ale tylko z dużą ilością wody. Wydajność... sama nie wiem, 100 ml starczyło mi na 5/6 razy podwójnego mycia włosów.

DZIAŁANIE
przeglądając opinie na blogach zauważyłam dwie oceny: raz powodowała szybsze przetłuszczanie, raz gwarantowała dłuższą świeżość.
Ja niestety zaliczam się do pierwszej grupy. Wszystko powinno być dobrze skoro glinka jest na pierwszym miejscu, sęk w tym, że jest zbyt bogata w oleje. Do ciała owszem, do włosów nie. Moja skóra głowy była nieświeża (nieświeża to w sumie lekkie określenie, po prostu tłusta) już następnego dnia po myciu chociaż zazwyczaj spokojnie mogłam przechodzić dwa dni bez mycia.

Producent obiecuje siłę i blask. No cóż, glinka raczej nie dodała mi blasku za to splatała moje włosy. Nie były też matowe ale raczej sprzymierzeńcem długich włosów nie jest chyba, że w duecie z dobrą odzywką. Raz odważyłam się umyć włosy stosując tylko ta glinkę bez żadnej odżywki. W efekcie włosy były splątane i suche na końcach, no i tłuste natrzepanego dnia.

PODSUMOWUJĄC
plus za skład, minus za działanie, cenę i konsystencję.

*Spoglądając na skład łatwo można dojść do wniosku, że taki kosmetyk można samemu zrobić np. gdyby ktoś chciał myć się ekologicznie i naturalnie albo przy problemach z cerą.

Na skromne warunki wystarczyłaby glinka, dowolne oleje i mydlnica lekarska. Może kiedyś wypróbuje to połączenie.
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak sobie myślę. Jeśli postanowiłam kolejny ban na zakupy włosowe to czy grzebień się liczy? Chyba nie, w końcu chodzi głównie o kosmetyki.

Tak wiec małe zakupy dotarły do mnie.
IMAG5973.jpg
*Mydło Dudu-Osun jest chyba dość popularne jak na egzotyczne, naturalne mydła. Zapach jest słodki, pieni się dobrze. Mydło z Nigerii zawiera: miód, masło shea, afrykańskie drzewo sandałowe, olej z nasion palmowych, popiół z łupin kakaowych, popiół z pęczków palmowych, aloes, sok z cytryny, woda i zapach.
I jest biodegradowalne. 150g/13,88zł.

*Leczniczy grzebień z drzewa Neem z rączką IHT9. Ajurwedyjski grzebień wyprodukowany w Indiach z drzewa miodli indyjskiej, a producent chwali się, że zapobiega wypadaniu oraz łupieżowi, a pobudza wzrost. Jak na razie mogę się zgodzić, że nie elektryzuje włosów. Reszty raczej nie oczekuje w końcu to nadal zwykły grzebień. Na plus jest bardzo dobre wykonanie, nic nie haczy włosów i to się liczy. Ponadto bardzo dobrze rozczesuje ale nie ciągnie mimo rzadkiego rozstawienia igiełek (czy jak się ta cześć grzebienia nazywa tam). Cena: 13 zł.
IMAG5975.jpg
  • awatar MakeupAn: Super :))
  • awatar MusicItsMyLife: to mydło jest strasznie wydajne aż mi się zdążyło znudzić a czy takie dobre??? nie mam zdania
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hairlovelo
 
Przyszedł i na nią czas. Nie ukrywam, że odkąd do mnie dotarła to od razu wzięłam ją w obroty, chociaż większość kosmetyków czeka u mnie na swoja kolej. Byłam bardzo jej ciekawa. Opinie o niej są naprawdę skrajne. Że działa, że nic nie robi, że przeciętniak, że pobudza ten wzrost, że pachnie totalnie ciasteczkowo, a nawet że ze względu na konsystencje starcza na 3 użycia...
rab drozdzowa (10).jpg
OPAKOWANIE
wygodny słoiczek, solidny, niczym nie wyróżniający się pośród innych. No może oprócz dosyć fajnego zdobienia.

ZAPACH
nie mam ochoty jej zjeść, według mnie zapach przereklamowany, ale ogólnie rzecz biorąc przyjemny. Może czuć tam jakieś ciastko ale zaprawiane chemią.

KONSYSTENCJA
według mnie nie jest za rzadka, chociaż gęsta też nie jest. Konsystencja o beżowym kolorze jest w sam raz do nakładania na skalp.

WYDAJNOŚĆ
przez pierwsze dwa tygodnie stosowałam ją na skalp przed myciem (na ok pół godz.), oraz po myciu na skalp oraz resztę włosów na ok 5 min.
Przez kolejne dwa tygodnie stosowałam ją już tylko przed myciem na skalp i sporadycznie po myciu na włosy. W kolejnym miesiącu używałam ją już tylko po myciu na włosy ale nie za każdym myciem (chociaż w większości po nią sięgałam).
Jak widać maska jest wydajna. Trzeba zaznaczyć, że aby pokryć nią całą skórę głowy potrzeba jej więcej niż na długość włosów, a tu potrzeba jej niewiele. Chyba od dwóch tygodni mam wrażenie, że już ja wykończyłam ale ona nadal jakimś cudem gromadzi się na dnie.

DOSTĘPNOŚĆ
maska jest całkiem popularna (szczególnie jak na kosmetyk rosyjski) więc wszelkie drogerie z zagranicznymi kosmetykami, zielarnie w większych miastach itd (w Poznaniu jest w ofercie zielarni na Garbarach). Tylko cena dosyć zróżnicowana. Ja kupiłam ja za niecałe 9 złotych za 300ml (chyba taniej nie da się jej dostać w PL, ceny wzrastają do ok 16zł, a jeszcze jakiś czas temu do 20zł).
rab drozdzowa (8).jpg
DZIAŁANIE
na wstępie dodam, że to pierwsza maska która nakładałam na skalp przed jak i po myciu.
*Na skalp: po myciu nie widziałam efektów więc przestałam jej tak używać, chociaż z drugiej strony nie przyspieszała przetłuszczania skalpu, nie dawała efektu przyklapu.
Przed myciem używałam jej na pół godziny aby mogła sobie spokojnie zadziałać. Nie podrażniała skóry, wręcz przeciwnie była odżywiona chociaż podczas mycia zauważałam lekko większy wysyp włosów (z reszta jak zawsze gdy nakładam coś na skalp przed myciem). W pewnym stopniu przyspieszyła wzrost włosów ale super efekt wow zdumiewający i szokujący to to nie był. Ok. 2,5cm mi przybyło (zazwyczaj ok 2cm z przyśpieszaczami), ale jednocześnie stosowałam płyn pokrzywowy Kulpol.

*Na włosy: powiem od razu: jestem zadowolona. Maska nie obciąża (przynajmniej nie obciążała w zeszłym miesiącu, bo ostatnio moja skóra głowy szaleje). Ułatwia rozczesywanie (chociaż w duecie z szamponem-rypaczem pierwsze rozczesanie po myciu jest trochę trudniejsze) i odżywia włosy. Ładnie się błyszczą i dobrze układają. Jestem z niej zadowolona. Koniówki mimo długiego niepodcinania nie są suche. Cóż więc więcej oczekiwać.
Jeśli jeszcze gdzieś ja spotkam w okazyjnej cenie to może ja kupie (może bo pewnie będę wolała sprawdzić coś nowego).

PODSUMOWANIE
bardzo wydajna, bezsilikonowa maska o dobrym działaniu. Bez obaw mogłabym ja polecić koleżance, myślę że jest warta wypróbowania i dosyć wszechstronna ze względu na to że można ja używać na skórę głowy.

SKŁAD
rab drozdzowa (24).jpg
w wolnym tłumaczeniu:
-woda z ekstraktem z drożdży: drożdże regulują prace gruczołów, wspomagają wzrost włosów, bogate w białka; oraz
z sokiem z brzozy brodawkowatej: wzmacnia, wspomaga porost włosów,
wzbogacona ekstraktami z:
-omanu wielkiego: łagodzi stany zapalne,
-mącznicy lekarskiej: działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo,
-ostropestu plamistego: regeneruje,
-kondycjoner/konserwant,
-alkohol tłuszczowy, emolient,
-emulgator (łączy wodę z olejem),
-guma guar, zagęstnik (kosmetyk jest lepki),
oleje zimnotłoczone:
-olej z zarodków pszenicy,
-olej z pestek nasion porzeczki złotej,
-olej z sosny syberyjskiej,
-olej z owoców dzikiej róży,
-witamina C,
-pantenol: humekant, nawilża,
-glukozamina: zw. filmotwórczy,
-kwas cytrynowy: regulator ph,
-zapach,
-konserwanty (2).
Pokaż wszystkie (8) ›
 

hairlovelo
 
Przyszedł czas na podsumowanie działania maseczki. Na dnie została porcja na ostatni raz. Zdjęcia są stare (zrobione tuż po zakupie), puste opakowanie prezentuje się o wiele... mniej efektywnie.
Agafii maska  (6).jpg
OPAKOWANIE
plastikowe, raczej mało estetyczne (chociaż w czepku prezentuje się całkiem oryginalnie). Plus dla zakrętki która ma pionowe rowki dzięki czemu łatwo ja odkręcić/zakręcić nawet śliskimi rękoma. Minus dla kształtu, który jest mało praktyczny (wole niższe, szersze słoiczki, bo z nich łatwiej można wygrzebać resztki). Najłatwiej było po prostu przechylić opakowanie i wylać na dłoń odpowiednią ilość.

ZAPACH
przyjemny, słodkawy ale też trochę chemiczny. Edit: utrzymuje się w subtelnej postaci na włosach.

KOLOR
bladoróżowy.

KONSYSTENCJA
rzadka, taki trochę rozwodniony budyń (przez to wszystko maska kojarzy mi się z jedzeniem). Mimo wszystko maska jest wydajna, łatwo się rozprowadza i łatwo spłukuje z włosów przy czym od razu czuć pomaskową gładkość.

DOSTĘPNOŚĆ
no tu trochę gorzej. Jak to rosyjskie okazy. Allegro, sklepy internetowe, zielarnie/drogerie z tego typu kosmetykami w większych miastach. Oczywiście najlepiej mieć rodzinę lub znajomych w tamtych stronach i nie przepłacać. Zapłaciłam za nią 9/10 zł, uznałabym to za dobra cenę za 400ml, ale widziałam ją też po 20zł, co według mnie jest bardzo dużo (szczególnie jeśli można dostać ja dwa razy taniej).
Agafii maska  (4).jpg
[klik]
DZIAŁANIE
hm.. no i jak to teraz ugryźć? Powiem tak: wszystko zależny od włosów i w jaki sposób ją się używa. Czyli jak z każdym kosmetykiem.
Moje włosy są cienkie, łatwo obciążyć ale też nie potrzebują silnego odżywienia za każdym razem kiedy je myje. Na moich włosach się spisała. Maska na pewno NIE obciążała mi włosów, dzięki czemu nie powstawały strączki. Maska jest lekka. Dla włosów suchych, zniszczonych może być za słaba, ponadto nie poosiada silikonów więc nie zabezpieczy włosów przed zimną zimą lub ciepłym latem. Maska lekko nawilża, lekko wygładza i lekko ułatwia rozczesywanie. Jest dobra na co dzień (gdy raz na tydzień porządnie odżywi się włosy np domową maską). O wiele lepsze efekty były gdy przed myciem nałożyłam olej. Zauważyłam, że podczas opałów, gdy przez długi czas używałam tylko jej i rzadziej olejowalam włosy to brak było nawilżenia.
Maska idealna do urozmaicania domowych mikstur. O tak ten ostatni raz zaserwuję ją sobie z kakaem i olejem.
Może dawać lekki efekt rozjaśnienia przez miód w składzie, ja jednak takiego efektu nie zauważyłam.

PODSUMOWANIE
lekka, bezsilikonowa, nieobciążająca maska dla włosów niewymagających, włosy od czasu do czasu będą potrzebowały mocniejszego odżywienia ale ja ją polubiłam. Nie każdemu będą pasować kosmetyki bez silikonów a ta maska w swojej kategorii jest dobra
Może nawet kupie ją kiedyś ponownie (na pewno jeśli trafie na bardzo okazyjną cenę) ale prędzej pewnie wypróbuje inne wersje z tej serii.
Agafii maska  (1).jpg
  • awatar nadzieja7, Ania: kolejna ciekawostka, choć wątpię że spotkam ją na swojej drodze, nie widziałam jej w sklepie w który kupowałam swój balsam.To prawda,że ciężko dostać te produkty, dlatego zdziwiłam się,że są dostępne niedaleko mnie jednak o ograniczonym asortymencie
  • awatar hairlovelo: @nadzieja7, Ania: chociaż coś,ja bym musiała specjalnie jechać godzinę do Poznania żeby coś kupić w zwykłym sklepie :) i to jeszcze w niezbyt opłacalnej cenie
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hairlovelo
 
Jadę dalej. Kolejny kosmetyk za mną. Tym razem jest to syberyjski szampon. Jeśli chodzi o samego producenta to na etykiecie wyczytałam że Natura Siberica jest zaangażowana w pomoc ludziom żyjących na Syberii. To można chwalić a teraz czas na inny powody do chwały lub nagany.
naturta siberica.jpg
OPAKOWANIE
Solidna butelka z plastiku. Kosmetyk łatwo można wydobyć w odpowiedniej ilości. Muszę przyznać, że opakowanie robi wrażenie wizualnie, a już biorąc pod uwagę, że lubię odcienie turkusu to jak dla mnie superka. Ale to już kwestia gustu. Co wyjątkowe, jak na rosyjski kosmetyk, posiada etykiety w języku angielskim.

ZAPACH
jest przyjemny, świeży, taki jakby cytrusowy.

KOLOR
nie wiem jak go określić, może: limonkowy. Pastelowy. Bez perłowych drobinek.

KONSYSTENCJA
jest średnia, nie za gęsta, nie za rzadka. Dobrze się pieni i zmywa dosyć szybko.

DOSTĘPNOŚĆ
i tu zaczynają się schody. Najpewniej szukać go w sklepach internetowych z zagranicznymi kosmetykami, aptekach ( ja zamówiłam w aptece Melissa), ewentualnie zielarnie, drogerie w większych miastach. Cena na pewno będzie zróżnicowana. Ja zapłaciłam 18zl/400ml, co uważam że nie jest dużo jak na szampon organiczny.
natura siberica ingridients.jpg
DZIAŁANIE
szampon nie posiada silikonów i silnych detergentów myjących więc delikatnie myje, ale jednocześnie nie oblepiała włosów. Muszę przyznać, że pomimo zużycia całej butelki nadal mam mieszane uczucia. Z jednej strony szampon łagodnie oczyszcza włosy i robi to dobrze, zmywa oleje bez problemu. Z drugiej jednak po jakim czasie skóra głowy potrzebuje dogłębnego oczyszczenia (po ok. 2 tyg.), co jest normalne jednak mam wrażenie, że szampon skraca świeżość skóry głowy. Robiłam 3 podejścia w dużych odstępach czasowych i zawsze kończyło się to szybszym przetłuszczaniem (mimo użycia szamp. oczyszczającego co jakiś czas). Najlepiej pewnie używać go jesienią/wiosną gdy ani słońce, ani czapka nie drażnią gruczołów łojowych.
Mimo wszystko szampon nie wysusza włosów, nie płacze a w duecie z nim wystarczy lekka odzywka.
Jeśli chodzi o działanie przeciwłupieżowe to nie mogę się wypowiedzieć gdyż takiego problemu nie miałam.
IMAG0044.jpg
OD PRODUCENTA
Szampon przeciwłupieżowy, do wrażliwej skóry głowy, jego główne składniki to mąkla tarniowa (Evernia Prunastri) oraz bylica arktyczna (Artemisia arcticus).

Ekstrakt z mąkli tarniowej (Evernia Prunastri) – to najbardziej skuteczny naturalny antyseptyk. Wraz z substancjami odżywczymi bylicy arktycznej zwalcza grzyby, które są przyczyną powstawania łupieżu, czyniąc włosy lekkie i jedwabiste. Łagodna myjąca formuła na bazie roślinnych aminokwasów delikatnie oczyszcza włosy, nie naruszając ich naturalnej bariery ochronnej, zapobiega wysychaniu skóry.
[ siberica.com.pl/(…)92-szampon-przeciwlupiezowy-400m… ]

PODSUMOWUJĄC
szampon ma swoje plusy i minusy, dlatego mam mieszane uczucia. Szampon używał się naprawdę przyjemnie ale jednak nie kupie go ponownie (może ewentualnie gdy dostane łupieżu lub gdy będę mylą włosy codziennie).

Za to może kupi inne kosmetyki tego producenta, bo jeszcze nie zaspokoiłam swojej ciekawości! :D
  • awatar perasperaadastra81: też mnie ciekawią te produkty i wybrałam szampon objętośc:)
  • awatar hairlovelo: @perasperaadastra81: Właśnie, jeśli zdecyduje sie kiedys na kolejny szampon NS to też na ta wersję ;)
  • awatar LENKA22: Ciekawi mnie ten produkt, nawet bardzo ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

hairlovelo
 
Kolejny produkt dobiegł dna. Jednocześnie jest to ostatnia wcierka/tonik jaką miałam w domu. Ale przecież nie o tym...
tonik wzmacniajacy receptury Babuszki Agafii.jpg
ZAPACH
ziołowy.

KOLOR
tak jak w przypadku jego siostry przeciw wypadaniu włosów, przezroczysto-brązowy.

KONSYSTENCJA
rzadka jak woda (bez żadnych osadów).

WYDAJNOŚĆ
raczej dobra, tonik stosuje od początku kwietnia czyli starczył mi na 1,5 miesiące, jednak muszę się przyznać, że nie używałam go regularnie na początku. przy codziennym stosowaniu powinien starczyć na 4 tygodnie.
DZIAŁANIE
tonik stosowałam tylko i wyłącznie na skórę głowy, chociaż według producenta można by go też używać na włosach.
*Wypadanie: w okresie stosowania moje włosy były w bardzo dobrej kondycji pod tym względem, ale raczej przypisuje to olejom (chociaż skończyłam regularnie je stosować kwietniu, a włosy nadal na miejscu). Tonik stosowałam codziennie wieczorem (a w dzień mycia po myciu), więc może miał jakiś wpływ na niewypadanie.

*Przetłuszczanie się skóry głowy: tutaj bywało różnie więc mogę stwierdzić, że tonik raczej nie przedłuża świeżości włosów, a jeśli już to w minimalny sposób. Plus jednak za to, że nie przyspiesza przetłuszczania się skóry głowy, ani nie powoduje "przyklapu".
tonik wzmacniający Agafii.jpg
[od producenta, a raczej od tłumacza]

*Jak w przypadku wersji na wypadanie: wcierka nie bazuje ona na alkoholu dzięki czemu nie ma możliwości wysuszenia skory głowy, zioła odżywiają skórę głowy.

*Wzrost włosów: włosy rosły to fakt i mogły być wspomagane przez wcierkę. Pod tym względem uważam, że bardzo fajnie współgrała z olejami, jednak nie był to jakieś spektakularne efekty (2cm).

PODSUMOWUJĄC
całkiem przyjemny kosmetyk, trochę niewygodna aplikacja jednak z czasem się przyzwyczaiłam. Gdybym miala jednak znowu kupić tonik Babuszki Agafii to zdecydowanie wybrałabym wersje przeciw wypadaniu. Niewątpliwie największym plusem toniku, jest to, że nie bazuje na alkoholu więc nie powinna podrażniać nawet delikatnego skalpu.
Tonik zakupiłam za 7,50 zł/150ml, więc za ta cenę uważam że się spisał.  

DOSTĘPNOŚĆ
zakupu dokonałam przez jeden ze sklepów internetowych, więc raczej tam bym jej szukała, może ewentualnie w większych miastach w zielarniach/drogeriach z rosyjskimi kosmetykami (u mnie w mieście jednak brak takiej).

SKŁAD
sklad tonik wzmacniający Agafii.jpg
Roztwór wodny z ektraktami z : chmielu zwyczajnego, pokrzywy zwyczajnej, korzenia łopianu większego, łyszczec syberyjski (jakkolwiek się to odmienia); kwas benzoesowy (konserwant/maksymalne stężenie do 0,5% w kosmetyku), kwas sorbowy (konserwant/do 0,6%), alkohol benzylowy (konserwant, komp. zapachowa/do 1%).
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hairlovelo
 
Nadszedł smutny dzień, a jednocześnie dobry. Udało mi się wykończyć kolejny kosmetyk, a był nim tonik przeciw wypadaniu Babuszki Agafii. Czemu dobry? Bo staram się pozużywać zalegające mi kosmetyki (chociaż wcierki rzadko mi zalegają), a smutny ponieważ szczerze polubiłam ten kosmetyk.
Apteczka Agafii tonik.jpg
Ale od początku:

ZAPACH
jest specyficzny, dziwny, ziołowy i bardzo przypadł mi do gustu chociaż nie zdziwiłabym się gdyby komuś zawadzał. Ulatnia się, więc czuć go tylko przy aplikacji.
KOLOR
jest podobny do Serum 7 ziół BA, ciemno brązowy.
KONSYSTENCJA
rzadka i tyle, w drugiej połowie okresu stosowania zaczął tworzyć się jasny osad.
WYDAJNOŚĆ
stosowałam go prawie codziennie (bardzo rzadko go pomijałam) bez przerwy, raz dziennie, w ilościach jakie określiłabym jako w normie. Tonik starczył mi równo na 5 tygodni, co uważam za dobry wyniki.
Apteczka Agafii wcierki (3).jpg
DZIAŁANIE
*wypadanie: w czasie stosowania toniku było w normie i to nawet w bardzo dobrej normie bo włosy nawet podczas mycia wypadały w mniejszych ilościach, a przy czesaniu było nawet bardzo dobrze w normie bo jeśli zdarzył się jakiś pojedynczy włos to było to rzadko. Muszę jednak zauważyć, że cały czas stosowałam też oleje na skórę głowy, jednak wcześniej zawsze kończyło się to całkiem niemałym wypadaniem podczas mycia.
Na tym polu tonik się spisał ale w końcu do tego jest przeznaczony.

*przetłuszczanie się skóry głowy: włosy pod tym względem były w bardzo dobrej formie. To pierwsza wcierka bez alkoholu, która nie oblepiał mi włosów przez co mogłam spokojnie od mycia do mycia chodzić i pokazywać się ludziom, czyli co dwa dni.
Włosy przez dwa dni były lekko sztywne u nasady przez co nie były oklapnięte, zatem wcierka nie wpływa na objętość, a jeśli już to pozytywnie.
Na tym polu też plusik.

*ogromnym plusem wcierki jest to, że nie bazuje ona na alkoholu dzięki czemu nie ma możliwości wysuszenia skory głowy, zioła i inne składniki aktywne odżywiają skórę głowy.

*wzrost włosów: tutaj nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów. raczej wszystko w normie, chociaż liczyłam na coś więcej.

PODSUMOWUJĄC
Bardzo polubiłam ten kosmetyk. Hamuje wypadanie, nie obciąża i odżywia skórę głowy, ale nie przyspiesza jakoś wzrostu włosów.

DOSTĘPNOŚĆ
tonik dostaniemy w różnych sklepach internetowych z rosyjskimi kosmetykami, ewentualnie w zielarniach czy sklepach stacjonarnych z tego typu produktami. Sztukę że zdjęcia zamówiłam na za 7.50 zł za 150 ml, co uważam za całkiem niezłą cenę w porównaniu nawet z wcierkami ogólnodostępnymi.
Apteczka Agafii wcierki (4).jpg
  • awatar Sugar Cane: Spadłaś mi z nieba. Z chęcią bym coś powcierała :)
  • awatar perasperaadastra81: o! chętnie wypróbuję! :)
  • awatar hairlovelo: @Sugar Cane: @perasperaadastra81: jeszcze jest wersja wzmacniająca i regenerująca :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

hairlovelo
 
Apteczka Agafii 7 ziół (2).jpg
Od producenta:
Aktywne serum ziołowe na porost włosów zawiera w swoim składzie kompleks ekstraktów i olejów z roślin stymulujących pobudzenie wzrostu - prawoślaz, cytryniec chiński, żeń-szeń, melisa, korzeń łopianu, pokrzywa, kotki brzozowe oraz prowitaminę B5, kompleks drożdży piwnych, papryczkę chili i Climabazol®

Składniki aktywne:
- Prawoślaz (Althaea Officinalis Extract) - bogaty w substancje o charakterze nawilżającym działa osłaniająco, zmiękczająco, pozwala utrzymać prawidłowe nawilżenie.
- Cytryniec chiński (Shizandra Chinensis Officinalis Oil) - działanie tonizujące i wzmacniające.
- Żeń-szeń (Panax Ginseng Extract) – zapobiega łysieniu i wypadaniu włosów, posiada działanie regenerujące.
- Melisa (Mellissa Officinalis Leaf Oil) – intensywnie odżywia i tonizuje skórę, nadając jej zdrowy wygląd.
- Łopian (Arctium Lappa roqt Extract) - przeciwdziała wypadaniu włosów, łupieżowi, ma działanie antyseptyczne, oczyszczające, ograniczające łojotok, kojące. Działa tonizująco na skórę głowy.
- Pokrzywa (Urtica Dioica Extract) – wzmacnia włosy, przeciwdziała ich przetłuszczaniu i wypadaniu, zapobiega łupieżowi.
- Ekstrakt z kotków brzozowych (Betula Alba Extract) - nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu, poprawia ukrwienie skóry głowy co skutkuje dotlenieniem i odżywieniem cebulek włosowych.
- Drożdże piwne (Yeast Extract) – poprawiają strukturę włosa, wzmacniają, przyśpieszają wzrost. Kompleks drożdży piwnych zawiera proteiny (źródło energii), witaminy grupy B, wszystkie podstawowe aminokwasy. Zapewnia kompleksowe działanie odżywcze.
- Papryka ostra (Capsicum Annuum Fruit Extract) – jest dobrym środkiem na porost włosów, powoduje łagodne podrażnienie, zaczerwienienie skóry i uczucie ciepła. Jest to naturalny środek który ma zdolność do rozszerzania naczyń krwionośnych, w wyniku czego stymuluje uwalnianie histaminy która stymuluje podział komórek i wzrost nowych. Wysoka zawartość witaminy A, witaminy C i innych składników odżywczych, zawartych w papryce pomaga odżywiać i chronić komórki u nasady włosów, aktywizuje mikrokrążenie, co poprawia transport odżywczych substancji bezpośrednio do korzeni włosów.
- Climbazol ® - hamuje rozwój Pityrosporum ovale - grzybków powodujących wykształcenie łupieżu, zapobiega ich powstawaniu
- Prowitamina B5 - stymuluje przemianę materii, aktywizuje regenerację komórek skóry. [źródło: wizaż]
Apteczka Agafii serum na porost włosów (2).jpg
Stosować 2-3 razy w tygodniu przez 2-3 miesiące. Spryskać skórę głowy i pozostawić do wyschnięcia.

Niestety polska etykieta zatarła się i nic już niej nie odczytam.

OPAKOWANIE
to pierwsza moja wcierka z rozpylającym atomizerem i z początku podchodziłam do niego sceptycznie, okazało się, że taki rodzaj aplikanci jest równie wygodny, a buteleczka jest poręczna i nie wyślizguje się, zostawię ją do innych produktów.

ZAPACH
mi kojarzy się z cytrynową coca colą, czasem zapach był przyjemny czasem mniej, po dłuższym stosowaniu wyczuwałam tez ziołowe nutki.

KOLOR
tak jak pachnie jak coca cola tak wygląda, tyle, że nie ma bąbelków.

KONSYSTENCJA
jak to wcierka: rzadka, ciecz.
Apteczka Agafii serum na porost włosów.jpg
DZIAŁANIE
zacznę od tego, ze stosowałam ja na dwa sposoby:
jako wcierka, czyli tradycyjnie, robiłam przedziałki, spryskiwałam skalp, masowałam, robiłam kolejny przedziałek itd. Robiłam tak prawie przed każdym myciem, czyli co dwa dni, ze względu na to, że w ostatnim czasie moja skóra głowy miała skłonności do szybszego przetłuszczania się, a serum może lekko obciążać.
Jeśli chodzi o przyspieszenie wzrostu włosów to jakiegoś bum u mnie nie zauważyłam, standardowo 2 cm na miesiąc , chociaż przyznam, że stosowałam ją dosyć krótko bo dwa razy przez 3 tygodnie (z miesięczną przerwą), a wiadomo, że pod tym względem efekty nigdy nie są natychmiastowe. Za to dość duże bym wywołało jeśli chodzi o wzrost nowych włosów. Babyhair było dość duże i szybko rosło (nawet powstała mi śmieszna grzywka a'la lata 80').
IMAG5147.jpg
Natomiast pod względem wypadania była minimalna poprawa, co było widać szczególnie przy myciu włosów.

Drugie zastosowanie to jako odzywka w mgiełce, którą stosowałam pod olej i tu spisywała się genialnie, włosy były jeszcze bardziej błyszczące i miękkie po umyciu. Chyba jeszcze nigdy nie byłam tak zadowolona z efektu olejowania.
agafii apteczka 7.jpg
Podsumowując: Nie jest to jakoś szałowa wcierka i pełno jest dość skrajnych opinii o niej, mimo wszystko bardzo ją polubiłam. 150 ml  kosztował 16 zł, jednak ceny są zróżnicowane (gdzieś widziałam już za 13zl). Z dostępnością może być ciężko ale jest dosyć popularna więc w zielarniach i sklepach z rosyjskimi kosmetykami w dużych miastach nie powinno być problemu, ponadto znajdziemy ją również w wielu sklepach internetowych. Niewątpliwie jej największym plusem jest nawilżanie skóry głowy, nawet przy codziennym stosowaniu alkoholowych wcierek.  

Uwielbiam ją właśnie za nawilżanie, babyhair i za efekty w duecie z olejem. Napewno kupie ją jeszcze kiedyś.
Apteczka Agafii 7 ziół.jpg
  • awatar Humraa: własnie mi dzisiaj przyszedł w paczce :D 14zł za nią dałam :) mam nadzieje zadziała na mój skalp :)
  • awatar hairlovelo: @Humraa: Tez mam taka nadzieje, ale krzywdy nie robi a gdyby nie dzialala zawsze mozna ja urozmaicic. Gdyby nie zakupowy ban tez juz by pewnie do mnie szla :d
  • awatar by Iwona: gdyby u mnie działały naturalne kosmetyki to z przyjemnością bym ich używała:( ale na ogół działają te z silikonami itd.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

hairlovelo
 
Dzisiaj trochę o kosmetyku, który pozytywnie mnie zaskoczył i nawet zainspirował. Od początku stycznie postanowiłam wcierać regularnie ziołowe serum z Apteczki Agafii na porost włosów. Tak było i teraz. Tym razem postanowiłam też zaaplikować serum na całe włosy. Następnie nałożyłam na nie olej argonowy i to był strzał w dziesiątkę! Olejuje włosy już jakiś czas i próbowałam na wodę, na zwykłą odżywkę czy na sucho. Stwierdziłam, że większej różnicy nie widzę więc dalej olejowałam najwygodniejszym dla mnie sposobem czyli an sucho. Sam olej argonowy nie wywołał u mnie fascynacji więc zazwyczaj stosowałam inne oleje. Po tym miksie efekty olejowania są wręcz widoczne od razu. Włosy są miękkie, wygładzone i błyszczące. Po prostu wyglądają zdrowo.
IMAG4959.jpg
Po takim "zabiegu" umyłam dwukrotnie włosy żelem Babydream i nałożyłam odżywkę Garnier z awokado. Efekt podoba mi się tym bardziej, że włosy nie są obciążone u nasady i nie wypadały przy myciu jak to czasem u mnie bywa przy olejowaniu.
IMAG4976.jpg
Jeśli chodzi o inspiracje. Wcześniej raczej nie sięgałam po zioła, a jeśli już to był to szampon albo wcierka, jednak nic po czym spodziewałabym się odżywienia włosów. Myślałam, że zioła mogłyby by przesuszyć moje włosy. Teraz mam przeogromną ochotę wypróbować je w duecie z olejem.

A tu moje małe zakupy w ramach nagrody za nic-nie-kupowanie (kosmetyki do włosów) przez cały grudzień. Oczywiście w moim postanowieniu będę trwać dalej i celem jest zużycie tego co aktualnie posiadam i dokupienie ewentualnie rzeczy niezastąpionych, chociaż tych też mam na razie dosyć. Także do końca stycznia nic-nie-kupowanie ciąg dalszy.
IMAG4965.jpg
Przyznam szczerze, że uległam cenom tych produktów, ponieważ były one konkurencyjne z kosmetykami stacjonarnymi, może oprócz białego mydła a na tym zależało mi najbardziej.
IMAG4969.jpg
W paczce znalazły się więc dwa kremy do twarzy, ponieważ jest ona ostatnio w nie najlepszym stanie i potrzebuje dawki nawilżenia. Z wyjątkiem tego moja cera nie jest jakoś wymagająca. A także wypomniane wyżej białe mydło, winowajca zakupów, o ładnym, subtelnym zapachu mydlanym (jak na mydło przystało).
IMAG4972.jpg
Oprócz tego pokusiłam się na maseczkę z miodem gryczanym i jagodami, z racje tej, że odżywka Garniera już mi się kończy i szukałam czegoś lekkiego, najlepiej bez silikonów. Dodatkowo dwa toniki na skórę głowy i tutaj to już był chyba mój kaprys i niezdecydowanie. No cóż przynajmniej zrobiłam sobie zapasik. Postanowiłam stosować je tak jak serum 7 ziół, gdy już je wykończę.
IMAG4974.jpg
  • awatar fac3card: Świetny blog♥
  • awatar Gabrielaa: Musze wypróbować szampon bebydream, również zużywam kosmetyki niestety trochę schodzi zużywanie zapasów, a kupować by się chciało ;) powodzenia w kolejnym miesiącu!
  • awatar JaramSieRapem: fajna nagroda, gdzie kupiłaś te kosmetyki ? ;)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

hairlovelo
 
IMAG4850.jpg

Od producenta:
Szampon zapobiega wypadaniu włosów i stymuluje ich wzrost, ma odżywcze i rewitalizujące działanie. Za pomocą zawartego w składzie organicznego ekstraktu pomarańczy szampon głęboko oczyszcza włosy i skórę głowy, wzmacnia cebulki włosowe i pobudza wzrost włosów, odświeża skórę głowy. Organiczny ekstrakt z chili poprawia krążenie krwi, zapobiega wypadaniu włosów. Szampon ma przyjemny zapach, nadaje się idealnie do pielęgnacji każdego rodzaju włosów i skóry głowy.

Skład:
Skład: Aqua with infusions of Organic Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Organic Capsicum Frutescens Fruit Extract, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Cocoyl Glutamate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Theobroma Cacao Seed Extract, Panax Ginseng Extract, Benzyl Alcohol, Sodium Chloride, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid, Lycopen, Caramel.

[źródło: wizaż]

Czy spełnia obietnice producent?
-szampon nie zapobiega wypadaniu włosów, a jeśli chodzi o przyrost to tez nic takiego nie zauważyłam, włosy rosły jak rosły,
-dobrze radzi sobie z oczyszczaniem skóry głowy i jest delikatny dla włosów, zmywałam nim również oleje i to bezproblemowo,
-faktycznie ładnie pachnie, według mnie to zapach gorzkiej czekolady z pomarańczą.

Poza tym:
-ładne, estetyczne opakowanie, poręczny kształt butelki plus wygodny aplikator,
-szampon jest wydajny i gęsty, łatwo się pieni, 360 ml szamponu stosowałam od września co drugi dzień, raz na tydzień myłam włosy mocniejszym szamponem, kiedy zauważałam, że włosy są obciążone u nasady,
-jest delikatny i  nie wysusza włosów, a także ich nie plącze,
-największym minusem jest dla mnie fakt, że włosy traciły trochę z objętości u nasady, szczególnie niepotrzebne będzie nakładanie intensywniejszej odżywki po nim, oraz to, że nie pomagał w walce z wypadaniem,
-największym zaskoczeniem było to, że szampon prostował mi włosy.

Podsumowując: jest to przyzwoity, delikatny szampon, posiada swoje minusy ale także plusy, nie jest to jednak żadne cudo, ot zwykły szampon, którego przyjemnie się używa przy częstym myciu włosów.

Ja zapłaciłam za niego 23 zł wliczając w to koszty dostawy (sam szampon ok 14 zł), dostępny jest w sklepach Internetowych, na Allegro ale także w różnych zielarnio-drogeriach w większych miastach (np. Poznań, ul. 27 grudnia - zielarnia).

Moje dzisiejsze włosy, po myciu tym szamponem:
IMAG4847.jpg
  • awatar charmingcandy: Czym fqrbujesz
  • awatar Gabrielaa: Nie używałam tego szamponu, ale często widzę go u włosomaniaczek:)
  • awatar Sylwia888: troszkę drogo... szampon jak szampon, nie wierzę że jakikolwiek jest w stanie sprawić aby włosy rosły szybciej :) więc nie zaskoczyło mnie to że nie pomaga na wzrost. Kiedyś może wypróbuję :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

hairlovelo
 
Kosmetyki, które stosowałam w listopadzie na tyle często aby poznać ich słabe i mocne strony.
listopad.jpg

Organiczny szampon Love2mix z ekstraktami z papryczki chili i pomarańczy stymulujący wzrost włosów i zapobiegający ich wypadaniu: jeśli chodzi o wypadanie to nawet mam lekkie wrażenie, że je jedynie wzmógł, stosowałam go od września czyli starczył mi na trzy miesiące podwójnego mycia, zatem mogę stwierdzić, że jest dość wydajny, nie zauważyłam niestety jakiegoś szybszego porostu jednak nawet na to nie liczyłam, chciałam po prostu mieć przyjemny w stosowaniu łagodny szampon i tu się sprawdził idealnie, domykał łuski włosów i nie wysuszał ich. Jeśli chodzi o odświeżenie skóry głowy to jakoś jej nie przedłużał, ale też nie powodował szybszego przetłuszczania. Recenzja wkrótce.

Isana Oil care: odżywka do włosów zniszczonych i suchych, recenzja była nie dawno, więc dodam tylko, że to całkiem dobra, bez silikonowa odżywka, która nie obciąża włosów, nawilża je i ułatwia rozczesywanie, jednak na zimę przydało by się chyba więcej silikonów. Ok 5 zł w promocji, dostępna jedynie w Rossmannie.

Serum Babuszki Agafii na porost włosów: stosowałam trzy tygodnie co drugi dzień ponieważ strasznie obciążało włosy chociaż w dużej mierze dlatego, że go sobie nie żałowałam, włosy w listopadzie urosły mi 2 cm, zapach dziwnej coca coli i bardzo wygodny aplikator, jednak stosowałam ją wyłącznie przed myciem na kilka godzin. Mimo tego nawilża skórę głowy i jest dość wydajne.

Algi morskie Algo jako bardzo przyjemny dodatek do domowych maseczek, odświeża i nawilża, włosy są takie lekkie i miękkie, więcej na ten temat też już było także dopisze jeszcze tyle, że polecam jeśli ktoś lubi się bawić w domowe receptury. Jedyny minus to zapach, a ponad to bardzo zagęszcza substancje.
 

springhaze1
 
Wiele dobrego słyszałam na temat szamponów rosyjskich. Dlatego długo się nie zastanawiając , wybrałam się do sklepu . Zdecydowałam się na wersję do włosów suchych czyli - `Objętość i nawilżenie`. Jest on na bazie Syberyjskiej Sosny Karłowej i wyciągu z Dzikiej Róży Dahurskiej. Ponadto posiada ekstrakt z kosolimby , wyciąg z mydlnicy lekarskiej , ekstrakt z orzeszków cedrowych itd . Ma całkowicie naturalny skład . Wytworzony z dzikich zbieranych ziół syberyjskich. Produkt nie zawiera: parabenów, SLS, PEG, SLES, olei mineralnych, silikonów, składników pochodzenia zwierzęcego.

DSC04395.JPG


Szampon dobrze się pieni , nie wymaga stosowania odżywki. Po jego zastosowaniu włosy są mięciutkie , zdrowe . Moim zdaniem jednak ten szampon nie powoduje efektu WOW . Miałam lepsze szampony od niego. Co prawda bardzo podoba mi się skład kosmetyku , nie ma tu żadnej chemii. Szampon pachnie bardzo przyjemnie ziołowo , lekko cytrynowo . Nie powoduje jakieś mega objętości.
Kosmetyk posiada ciekawą butelkę z wygodnym dozownikiem . Ma pojemność 400 ml . Starcza na dłuższy okres czasu. Cena natomiast wynosi około 25 zł. Ja swój szampon zakupiłam w Białymstoku w sklepie N.E.W.S. Cosmetics . Zapraszam do odwiedzenia także ich strony internetowej : www.newscosmetics.com/ .

Dziś w Białymstoku piękna , słoneczna pogoda . Na termometrze około 15 stopni . Ja wybieram się na długi spacer do lasu ;) . Mam nadzieję , że także i Wy czujecie nadchodzącą wiosnę :) .
 

anettalikes
 

Cześć!





Dawno nie było u mnie żadnego kosmetyczno-urodowego wpisu. Korzystając z okazji, że miesiąc styczeń skończył się już ponad tydzień temu, pokażę Wam dzisiaj *moich kosmetycznych ulubieńców miesiąca* :) Mam nadzieję, że post Wam się spodoba!




a1a.JPG




*WŁOSY*

10.JPG



Zacznę od włosów. Do moich ulubieńców na pewno mogę zaliczyć *szampon przeciw wypadaniu włosów - Receptury Babuszki Agafii* a także *maska drożdżowa - Receptury Babuszki Agafii* . Bardzo polubiłam się z tymi kosmetykami. Mam już drugie opakowanie jednego i drugiego kosmetyku. Na moich włosach działają cuda!







*PIELĘGNACJA TWARZY*

6.JPG



*Płyn micelarny z firmy Ziaja* jest moim ulubieńcem wszech czasów! :) Mam już może 15 opakowanie, bo używam go od kilku lat. Mam bardzo wrażliwą twarz i oczy, a ten płyn nie podrażnia mnie ani trochę, do tego jego cena, dostępność i wydajność. Same plusy! :) Drugim ulubieńcem jest *maść z witaminą A* . Używam ją na wypryski. Świetnie łagodzi, a "nieprzyjaciele" znikają bardzo szybko :)






*MAKIJAŻ TWARZY*


3.JPG



Jeżeli chodzi o makijaż twarzy, to na pewno największym ulubieńcem jest tutaj *krem BB - Soraya* . Używam go od sierpnia (dostałam go na spotkaniu blogerek w Zamościu) i dopiero niedawno mi się skończył, ale mam już drugie opakowanie :) Dalej jest to *paletka korektorów - Wibo* , która jest naprawdę świetna. Najchętniej używam tego jasnego beżu na wypryski, jak już się takowe na mojej twarzy pojawią. I ostatnim kosmetykiem w tej kategorii jest *rozświetlający korektor pod oczy - Lovely* . Za taką cenę pomyślałam, że wypróbuję i sprawdza się u mnie świetnie :)

*MAKIJAŻ OKA*



5.JPG


4.JPG



Od jakiegoś czasu mój makijaż oczu składa się dokładnie z tych wszystkich kosmetyków, które widzicie wyżej. Najpierw na oko nakładam *kremowo-żelowy cień do powiek Maybelline Color Tattoo w kolorze On and on Bronze,* później w zewnętrznym kąciku oka nakładam któryś z ciemniejszych cieni z paletki *Sleek Au Naturel.* U mnie oczywiście obowiązkowa jest kreska eyelinerem. Moim ulubieńcem jest *eyeliner - Wibo* (moje drugie opakowanie). Rzęsy najpierw maluję tuszem *Maybelline The Rocket Vollume Express* , a później *Classics 3D Lash Defined.*




*USTA*

1.JPG


2.JPG



Na ustach w styczniu najczęściej gościła u mnie szminka z *Vipery w kolorze fuksji nr.61* (na zdjęciu kolor przekłamany, niestety).





*PAZNOKCIE I DŁONIE*


7.JPG


8.JPG




Na moich paznokciach gościł najczęściej duet z Golden Rose. Najpierw nakładałam *czarny lakier Golden Rose With Protein nr.287,* a na wierzch *top coat Golden Rose 3D Glaze nr.05.* Od końca grudnia zawsze jak maluję paznokcie nakładam na koniec *uwardzacz Therapy Nail - Venita.* Uwielbiam go! Bardzo polubiłam się też z tym *regenerującym kremem-maską do dłoni - Paloma hand SPA.*




*ZAPACH*

9.JPG




Najczęściej używałam tego zapachu z *Adidasa - Floral Dream.* Przepiękny świeży zapach, który utrzymuje się niesamowicie długo. Wow! :)








I to były wszystkie kosmetyki, które chciałam Wam w tym wpisie pokazać.








*Używałyście któregoś z tych kosmetyków? Jak Wam się sprawdziły? Zachęciłam Was do wypróbowania któregoś z moich ulubieńców?* :)






Pozdrawiam i ślę buziaki :* :*
Aneta,




PS: Standardowo zapraszam na drugiego bloga eselegante.blogspot.com , gdzie jest dużo lepsza jakość zdjęć.
  • awatar Vic and Clauud.: ile kosztuje ten krem BB? bo ostatnio poszukuję jekiegoś idealnego i nie mogę na nic natrafić. :/
  • awatar beauty. hair. cosmet: nie znoszę tego eyelinera z wibo
  • awatar Tusiaczkowy Robak: lakiery :P
Pokaż wszystkie (15) ›
 

 

Kategorie blogów