Wpisy oznaczone tagiem "zasady" (250)  

epartnerzy
 
"Jeśli chcesz coś osiągnąć, znajdź kogoś, komu już się udało i naśladuj go!" - to znana wśród ludzi sukcesu zasada.

Oto książka audio, która, w myśl tej zasady, może stać się Twoim narzędziem do osiągnięcia sukcesu i zarobienia GRUBYCH MILIONÓW! Audiobook "Od zera do milionera".

Czy wiesz, co za zwyczaj przeszkadza ludziom w osiągnięciu sukcesu? Czy znasz zasady, jakim hołdują milionerzy? - zapewniam Cię, że poznając te sekrety KAŻDY może dojść do swojego miliona.

Poznaj historie 29 ludzi, którzy odnieśli sukces. Dowiedz się, jak to zrobili, od czego zaczęli i jakie błędy popełnili. Przede wszystkim zaś ucz się od nich metodologii sukcesu!

Kto wie? Jeśli dobrze wykorzystasz swoją szansę, za jakiś czas może zostać wydany suplement do tej książki - z trzydziestą, Twoją historią!

Od zera do milionera - teraz, w okazyjnej cenie, niższej o 20%!

Promocja trwa do 13 lipca 2009 r. sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/(…)od_zera_do_milionera_-_audiobook_…

********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

epartnerzy
 
Czwórka wybitnych ekonomistów szkoły austriackiej przedstawia zarys dzieła, które - podobnie jak przedtem marksizm - zatruwa nam życie, oddając w ręce państwa (Interwencjonizm) działalność gospodarczą, podporządkowując politykom i klasie próżniaczej naszą własność, pracę i jej owoce. na łamach tej fascynującej książki poznajemy nie tylko zasady wymyślonej przez Johna M. Keynesa "ekonomii cudu gospodarczego", osobę autora, ale także wyjaśnienie fenomenu popularności tej błędnej koncepcji. Pośrednio, choć nie to było zamiarem autorów, dowiadujemy się, jakie są korzenie obecnego kryzysu. Lektura obowiązkowa!

Tłumaczenie: Witold Falkowski

Link do publikacji, darmowy fragment:
epartnerzy.com/(…)jak_zrujnowac_gospodarke_-_czyli_…

********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

nortus
 

Rozwód czołowego chrześcijanina Hollywood
Moralny upadek Mela Gibsona

Rozwód Mela Gibsona to coś więcej, niż tylko temat dla kolorowej prasy.

Decyzja tego popularnego aktora załamała konserwa-tywnych amerykańskich chrześcijan. Dlaczego? Bo podkreślający swą głęboką wiarę Gibson był dla
nich niedościgłym wzorcem. A teraz ideał sięgnął bruku.

Michele Combs z Chrześcijańskiej Koalicji Ameryki podkreśla, że dotąd pozostawał dla nich wielkim wzorem, więc odkąd sprawa wyszła na jaw, nie
kryją rozczarowania. Combs pociesza się tylko, że jeśli Gibson tak łatwo zaprzeczył temu, w co wszyscy wierzą, to jego wiara, o której tak chętnie mówił, w rzeczywistości nie była mocno ugruntowana.


450 milionów - tyle kosztować będzie "najdroższy rozwód świata", jak już dziś określają go media. Żona reżysera po 28 latach małżeństwa złożyła
właśnie pozew. Oficjalny powód: różnice nie do pogodzenia. W rzeczywistości Robyn Gibson, która od trzech lat żyje z Melem w separacji, nie przeł-knęła publikacji pikantnych zdjęć męża z piosen-karką Oksaną (nazywaną "rosyjską Britney Spears") zrobionych im podczas wspólnych wakacji na Kosta-ryce. Mniej lub bardziej głośnych rozwodów jest w hollywoodzkim show-biznesie co roku przynajmniej kilkadziesiąt, ale ten budzi emocje szczególne.

Dotąd Mel Gibson był najbardziej znanym katoli-kiem w USA, a wizerunek ten ugruntowała "Pasja", która zdobyła przychylność nawet w Watykanie. Ale
Gibsonowi ze Stolicą Apostolską nie zawsze było po drodze. Choć deklarował,że jego największym autorytetem religijnym jest Jan Paweł II,w rzeczy-wistości bliżej mu do lefebrystów nieuznających wielu założeń Soboru Watykańskiego II. Reżyser na terenie swojej posiadłości ufundował kaplicę, w
której odprawiana jest msza w przedsoborowym rycie trydenckim,wychowaniem w duchu przedsoboro-wym tłumaczono również jego antysemickie zachowa-nie, gdy po pijanemu zwyzywał policjanta od"piep-rzonych Żydów", którzy "są odpowiedzialni za wszystkie wojny na świecie". Na początku lat 90.
pogardliwie wypowiadał się na temat homoseksua-listów, co również zbliża go do nurtu tradycjona-listycznego. Takie poglądy Gibson wyniósł z domu -jego ojciec jest znanym sedewakantystą (gorący przeciwnik zmian posoborowych, nie uznaje władzy papieża), autorem książki "Czy papież jest katolikiem?".

Hutton Gibson tak bał się upadku moralnego w Ameryce, że pod koniec lat 60. przeprowadził się z rodziną do Australii.


Poza tym amerykańscy katolicy w ostatnich latach byli wystawieni na dużo cięższe próby niż rozwód reżysera, który na każdym kroku podkreśla swoje
przywiązanie do religii, nawet jeśli nie idzie ono w parze z rzeczywistymi zachowaniami. "Trzeba pamiętać, że Kościół w USA zmagał się z dramatem
pedofilii wśród księży. Jeśli udaje się przejść coś takiego, ciężko mówić o masowym kryzysie wiary z powodu skoków w bok nawet najbardziej zaangażowanej religijnie gwiazdy Hollywood" - mówi Jarosław Makowski, publicysta od lat
obserwujący katolicyzm za oceanem.

Jak wynika z ubiegłorocznego sondażu przeprowadzo-nego na zlecenie "Washington Post" i ABC News, prawie dwie trzecie ankietowanych katolików dekla-ruje, że ich poglądy rozmijają się z nauką Kościoła. W USA więc rozwody mało kogo dziwią.
"Co więcej, paradoksalnie dużo częstsze są w stanach tradycyjnie religijnych, takich jak funda-mentalistyczna Południowa Karolina,niż w zeświec-czonych. A w ostatniej kampanii prezydenckiej tylko Obama i mormon Mitt Romney nie byli rozwod-nikami. Inni kandydaci republikańscy głoszący obronę rodziny mieli drugie lub nawet trzecie żony u boku" - mówi Kazimierz Bem, publicysta protestancki studiujący teologię w Yale Divinity
School, podkreślając jednocześnie, że liderzy ruchów odnowy moralnej często żyją daleko od deklarowanych wzorców.

Kilka lat temu amerykańskimi mediami wstrząsnął skandal,gdy okazało się,że niestrudzony tropiciel przejawów upadku moralnego, prawicowy kaznodzieja Ted Haggard (jeden z bohaterów głośnego filmu dokumentalnego "Obóz Jezusa"),złapany został na zażywaniu kokainy i korzystaniu z usług męskiej
prostytutki. Na tym tle zachowania Gibsona wyglądają jak niewinne wybryki niegrzecznego dzieciaka.

Ton życiu religijnemu w Ameryce od kilku lat nadają radykalne ruchy chrześcijańskie. Najbar-dziej widoczni są ewangelikałowie. To fundamenta-listyczni protestanci należący do wielu różnych konserwatywnych Kościołów i organizacji takich jak Chrześcijańska Koalicja Ameryki.Jak deklarują,
ich celem jest walka o "zdrową moralność". To dlatego nie godzą się na związki homoseksualne (według nich doprowadzą do upadku instytucji
rodziny), nie uznają teorii ewolucji, masowo pikietują kliniki aborcyjne.

Część z nich deklaruje się jako new born Chris-tians (chrześcijanie nowo narodzeni dla Jezusa), tworząc trzon tak zwanej religijnej prawicy (należą do nich między innymi Chuck Norris i George W. Bush).

Według naszych rozmówców katolicy,którzy w Polsce uznawani są za konserwatywnych, za oceanem byliby postrzegani jako liberałowie. "Znajomy ksiądz
uznawany w Polsce za bardzo konserwatywnego, gdy przeniósł się do Stanów,na początku był przera-żony. W szkole, w której pracował,dzieci zmuszano do codziennego uczestnictwa w nabożeństwie, a gdy powiedział im,żeby zaczęły chodzić do kościoła tylko ze swojej rzeczywistej potrzeby,posypały się na niego gromy" - opowiada Hołownia. Makowski idzie nawet dalej: "Przy nich ojciec Rydzyk to zatwardziały liberał" - wyjaśnia obrazowo.

Tradycjonalistycznemu Melowi Gibsonowi bardziej niż do katolików zdecydowanie bliżej do radykal-nych protestantów. I to w nich rozwód reżysera
uderza najbardziej. Gibson jest dla nich ikoną - nie z racji deklarowanego wyznania,ale rzeczywis-tych poglądów i sposobu życia. "Najbardziej ucierpią telewizyjni kaznodzieje" - wyrokuje Makowski. "Oni bowiem stracili człowieka, którego cały czas stawiali za wzór odporności na zgniliznę
moralną współczesnego świata. Ale nie ma co im współczuć, bo po prostu okazali się niesamowicie naiwni, wierząc, że człowiek, który ma na co dzień
do czynienia z hollywoodzką rzeczywistością, pozostanie na nią zupełnie odporny" - dodaje.

Taktykę wykorzystywania gwiazd stosuje na Zacho-dzie wiele Kościołów, ze scjentologami na czele. Angażowanie celebrytów do promowania własnych idei
ma jednak dwa końce. "Jeśli Tomowi Cruise'owi za dwa lata coś się odwidzi lub przeżyje nawrócenie na przykład na radykalny unitarianizm, przyszłość
Kościoła scjentologicznego stanie pod wielkim znakiem zapytania" - nie ma wątpliwości Hołownia.

Milena Rachid Chehab, "Przekrój-----
 

veil
 
szydelkowaen: zasada nr 1
wszystko co przychodzi latwo jest niewiele warte
nie ma zasady nr 2

czy musze wiecej dodawac?
mysle ze to wszystko wyjasnia

PS
ja to juz pisalem gdzies
zdanei w tymsensie powiedzial papiez polak
i jest to jedyne jego zdanie jakie pamietam
znaczy pamietam jego sens;]
dobranoc
 

nortus
 

Kup piosenkę za 1 grosz


Każdy słuchacz może zostać współproducentem płyty
Dzięki serwisowi megatotal.pl udało się zebrać pieniądze na wydanie aż 27 płyt!

Za tą społecznościową wytwórnią stoi łódzka agencja kreatywna Sfera,zajmująca się marketingiem
internetowym.Pracuje w niej wiele osób związanych z branżą muzyczną (prezenter radiowy, byli i czynni członkowie zespołów). Serwis rozwija się bardzo dynamicznie.
Dzisiaj megatotal.pl jest jednym z najpopularniej-szych polskich miejsc z muzyką online. W zbiorach
znajduje się prawie 7tys. utworów MP3, ponad 1300 albumów, czyli 416 godzin muzyki autorstwa ponad tysiąca zespołów. Z serwisu co miesiąc korzysta ponad 250tys. fanów różnych gatunków (alternatywa,
elektronika, metal, hip-hop).

Każdy dostaje na początek sto groszy. Utwór przed zakupem można przesłuchać.
Jeśli się spodoba, wskazujemy, za ile chcemy go kupić. Minimalna stawka to 1 grosz. Konto można dalej doładowywać, wpłacając pieniądze SMS-em, przelewem lub kartą kredytową.

Jacek Łukasiewicz,dyrektor promocji megatotal.pl
- Serwis uczy tego, że za muzykę się płaci, bo to czyjaś twórczość. Nie ma nic za darmo. Wbrew
obiegowej opinii, w branży muzycznej w internecie nie ma tylko piractwa muzycznego.Ludzie są gotowi płacić,tylko nie kosmiczne stawki.Dzięki wyelimi-nowaniu pośredników pieniądze trafiają wprost do artystów i ich fanów, bez pobierania prowizji.

W naszym kraju działa kilka sklepów sprzedających muzykę w sieci.Jednak artyści dostają tylko procent kwoty, którą uzyskano za ściąganie danego
kawałka.Na megatotal.pl artyści mają dużo większe korzyści. Udostępniając utwór, grupa deklaruje, jakiej kwoty potrzebuje, żeby wydać singiel czy cały album.Jeśli suma zostanie uzbierana, agencja przystępuje do zorganizowania nagrania w profesjo-nalnym studiu i wydania materiału. Na sprzedaży płyty zarabiają po połowie muzycy i użytkownicy, którzy w nich inwestowali, zanim zebrali sumę potrzebną do nagrań. A gdzie jest zysk agencji? - Nasi użytkownicy stanowią atrakcyjną grupę doce-lową dla reklamodawców, którzy za naszym pośred-nictwem realizują różne niecodzienne kampanie i konkursy - wyjaśnia Krzysztof Franek, dyrektor Sfery.

Wytwórnia działa na zupełnie innych zasadach niż duże koncerny. - Nie cenzurujemy muzyki. Nie mamy działu artystycznego narzucającego muzykowi, co
powinien tworzyć - tłumaczy Łukasiewicz. - Zespół wybiera studio nagraniowe i odpowiada za projekt okładki. Jedyne ograniczenie stanowi kwota, jaką ma na koncie. Nie musimy wydawać na promocję młodego artysty. U nas w momencie premiery zespół jest już znany. Ma za sobą grupę fanów, w dodatku finansowo zaangażowanych w powodzenie projektu. Ci słuchacze sami będą promować zespół wśród znajomych i w internecie.

Najbliższe premiery to Skowyt, Coffee Break oraz łódzkie formacje Tosteer i Samokhin Band. Łukasiewicz: - Trudno mówić o konkretnym planie wydawniczym, bo być może w trakcie naszej rozmowy kolejny zespół zebrał potrzebną kwotę i trzeba rezerwować dla niego studio nagrań.

Samokhin Band wyznaczył pułap kwoty do realizacji płyty na 12 tys. zł. Jedna trzecia została zebrana w ciągu godziny! Po miesiącu były już pieniądze potrzebne na sesję. Łukasiewicz: - To pokazuje potencjał naszego serwisu. Na razie cieszy się on popularnością wśród młodych, jeszcze mało znanych grup.

Intensywnie pracujemy nad tym, żeby pojawili się tu artyści z pierwszych stron gazet. Dotychczasowe doświadczenia wskazują na to, że jak bardziej znany artysta udostępnia u nas swoją muzykę, jego konto jest zasilane przez fanów w bardzo szybkim tempie. Wszyscy narzekają na słabą sprzedaż albumów, jednak artyści nie chcą z tego rezygnować. Namacalny krążek wciąż ma swoją
wartość. Przydaje się w działaniach promocyjnych.

Serwis otrzymał główną nagrodę w konkursie Media Trendy 2009 w kategorii "Debiut Roku". Szefowie największych stacji telewizyjnych i agencji
reklamowych uznali megatotal.pl za najbardziej innowacyjny projekt w mediach w ubiegłym roku.
===
N ie wiem jak to działa w praktyce, bo nie korzystam z niego.
Ale to, że nie mam kasy a kolega/koleżanka coś ma to nie znaczy że mam ukraść - no nie mam forsy.
 

tomirk
 
Jedną z ważniejszych rzeczy w życiu jest sieć kontaktów. Duża ilość osób, które Cię znają i z którymi utrymujesz kontakt, to więcej możliwości w interakcjach ze społeczeństwem, a w przypadku bliskich kontaktów daje możliwości wzajemnej pomocy. Nie można jednak budować tej sieci bez szczerości - pamiętaj o tym.

Jak budować taką sieć? Udzielać się w internetowych miejscach publicznych (fora, blogi, serwisy społecznościowe), pisać na tematy interesujące dla ludzi, których chcesz poznać, czytać cudze wypowiedzi i komentować je w konstruktywny sposób oraz ... przestrzegać netykiety (nie przeklinać, nie spamować, nie być natrętnym, nie robić osobistych wycieczek, nie kpić, nie potępiać itp. itd.).

Zacznę więc postępować według powyższych deklaracji :). Obserwujcie i komentujcie.

A Ty budujesz swoją sieć kontaktów?
  • awatar gość:

    “Nie można jednak budować tej sieci bez szczerości - pamiętaj o tym. ”

    Czy tak się dzieje tutaj rzeczywiście?? Coraz bardziej się utwierdzam w tym, że nie, albo przynajmniej w bardzo małym stopniu :/
  • awatar Tomir Kozakiewicz: @fotofanka: Pisząc "tutaj" co dokładnie masz na myśli?
  • awatar gość: @Tomir Kozakiewicz: mam na myśli internet :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

monis
 
soleil !:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nortus
 

Zagadka językowa i nie tylko:

dlaczego mówimy:
jadę do Niemiec,do Szwecji, do Rosji, do Rumunii, do Austrii  

ale

dlaczego mówimy: jadę na Litwę,na Łotwę,na Węgry, na Białoruś, na Ukrainę,na Słowację.

Podpowiedź nr 1:

dlaczego mówimy: jadę na Mazury, na Śląsk, na Kaszuby, na Pomorze, na Polesie.

Podpowiedź nr 2: mapa

Czekam na odpowiedzi.

A dlaczego tak jest powiem jutro, chyba że ktoś udzieli prawidłowej odpowiedzi.

Pozdrawiam
  • awatar dart: Nortus Wszechpolski :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: Jesteś juz bliższ prawidłowej odpowiedzi. Ale to nieprawidłowa odpowiedź. Pozdrawiam
  • awatar Nortus & Potworna spółka: 9 minut temu (14 października) A jak AMSTERDAM napisał: bo jadąc na Wschód czujmy się u siebie??? pod względem historycznym odpowiedź przeniesiona ponieważ blog 2xwczytał się. Sorry. A odpowiedź coraz bliższa.
Pokaż wszystkie (11) ›
 

nortus
 
W Norwegii nie są uznawane recepty inne, niż od norweskiego lekarza. Jeśli zażywają Państwo jakieś lekarstwa na receptę, a chcą uniknąć wizyty u lekarza, to lepiej mieć ich odpowiedni zapas na cały pobyt. Jeśli zdarzy się Państwu zachorować, to personel hotelowy skontaktuje Was z lekarzem lub najbliższą placówką medyczną.

Godziny otwarcia

Większość aptek jest otwarta tak, jak sklepy, a niektóre w weekendy i wieczorami dla nagłych przypadków.

W każdym większym mieście są też apteki sprawujące dyżur całodobowy.
 

 

Kategorie blogów