Wpisy oznaczone tagiem "ślask" (106)  

werewolf2010
 
  • awatar Agnieszka Kijewska: Zgadzam się, fotki bardzo dobrze oddają melancholijny klimat opuszczonego, zapomnianego miejsca. Swoją drogą zapraszam na moją stroną poświęconą nie tylko opuszczonym miejscom, ale także ciekawostką z czasów II wojny światowej - http://agnieszkafoto.wordpress.com/ Pozdrawiam i życzę udanych eksploracji :)
  • awatar gość: o, hala ! ;D
  • awatar OPUSZCZONE MIEJSCA: @gość: hala banacha :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

werewolf2010
 
  • awatar amator.fotografii: Tetrahydrokannabinol... ale ja wole browar:) P.S. szybko się uwinąłeś...
  • awatar OPUSZCZONE MIEJSCA: @amator.fotografii: No a jak :) W sumie nie jest to duze wiec szybko poszlo,jeszcze z synem bylem wiec musialem na niego patrzec.
  • awatar amator.fotografii: @OPUSZCZONE MIEJSCA: trzeba się spyknąć w któryś dzień...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

werewolf2010
 
ak podaje Jan Długosz, kolska warownia to jeden z zamków wzniesionych z inicjatywy Kazimierza Wielkiego. Obecnie wiadomo jednak, że ma on wcześniejszą metrykę i pierwotny obiekt przypisywać należy Władysławowi Łokietkowi. Była to wieża otoczona drewnianą palisadą. Nowy zamek powstał tuż przed lokacją nieco oddalonego miasta w 1362 roku.
1410 r. - pod warownię zjechało się rycerstwo z Wielkopolski, aby po bitwie pod Grunwalem kontynuować bój przeciw Krzyżakom. Później w zamku często bywał Władysław Jagiełło
1452 r. król Kazimierz Jagielończyk spotkał się na zamku z przedstawicielami Związku Pruskiego czyli pruską szlachtą i mieszczanami występującymi przeciwko władzy zakonu
1476 r. - warownię wraz ze sporym obszarem otrzymała od Kazimierza Jagiellończyka w dożywotnie władanie księżna mazowiecka Anna Sochaczewska (natomiast księstwo mazowickie odziedziczone przez nią po zmarłym mężu księciu Władysławie zostało włączone do Korony)
1507 r. - starosta Jarosław Sokołowski rozpoczął na zamku prace renowacyjne
1513 r. - przebywał tu Zygmunt Stary
koniec XVI wieku - starostra kolski nie rezydował już w miejscowym zamku lecz w Kościelcu, ale lustracja z lat 1616-20 mówi jeszcze o przeznaczeniu 400 florenów na remont zamku
1655 r. - przyjmuje się, że w zamku doszło do bezowocnych negocjacji posła króla Jana Kazimierza płk. Krzysztofa Przyjemskiego z najeżdżającym Polskę królem szwedzkim Gustawem Adolfem i że na odchodne został on przez Szwedów zdewastowany. Jednak dokumenty szwedzkie sprzed tego wydarzenia opisują zamek jako już zniszczony - "castelum destructum"
  • awatar OPUSZCZONE MIEJSCA: @moń.: I nawet z tego skorzystam,zaloguje sie,jest jakies wymagane pole do wpisania polecajacego?
  • awatar OPUSZCZONE MIEJSCA: @Gracjan Roztocki OK!: W sloneczne dni zdjec sie nie robi,troszke sie na tym znam,na zdjeciu ma byc klimat i rabek tajemnicy o to w tym chodzi
  • awatar OPUSZCZONE MIEJSCA: @Gracjan Roztocki OK!: Ps:Jeśli mamy byc szczerzy,strona 4 na Twoim blogu,na zdjeciach nic sie nie dzieje,kolorystyka to nie jest wszystko,kontrast,zabawa swiatlem,glebia,kadr to atuty zdjec no i przedewszystkim pomysl,praktycznie wszystkie Twoje zdjecia maja jeden i ten sam kadr (centralny)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

werewolf2010
 
Opuszczona papiernia-Kalety

OPUSZCZONA FABRYKA
Największym zabytkiem industrialnym powiatu tarnogórskiego jest fabryka celulozy i papieru, znajdująca się w małym miasteczku Kalety. Położona jest niedaleko centrum, przy ulicy Fabrycznej i Powstańców Śląskich. Trudno jej nie zauważyć, gdyż komin zakładu góruje nad miasteczkiem, a sam obiekt jest bardzo charakterystyczny. Spoglądając na fabrykę od razu rzuci nam się w oczy, jej fatalny stan dzisiejszy. Niektóre jej części możemy spokojnie nazywać ruinami. Trzeba sobie uświadomić, iż w przeszłości był to jeden z największych zakładów tego typu w Polsce, a zaraz po drugiej wojnie światowej kaletańscy specjaliści na nowo budowali przemysł papierniczy w naszym kraju. W najgorszym stanie jest oddział celulozowni, który uległ już zupełnemu zniszczeniu przez co grozi zawaleniem. Inne części wcale nie mają się lepiej i większości są opuszczone. Fabryka już nigdy nie wyprodukuje ani grama papieru, który definitywnie zaprzestała wytwarzać w 2008 roku.    
Ruiny Celulozowni
Wnętrza fabryki w większości są opuszczone, dlatego też praktycznie nic się w nich nie ostało. Jednak sam zakład jako kompleks wielu budynków ma zupełnie inną wartość. Można podziwiać tu dawną architekturę industrialną. Większość budynków była sukcesywnie przebudowywana. Dlatego do dzisiejszych czasów przetrwało niewiele budowli pamiętających początki istnienia zakładu. Niemniej jednak można tu znaleźć kilka perełek. Wchodząc na zakład głównym wejściem, niemal od razu możemy zauważyć mały budynek. Jest to dawna siedziba dyrekcji, powstała jeszcze w XIX wieku. Ciekawostką jest fakt, że zachowała się praktycznie w niezmienionej formie przez ponad 100 lat. Budynek swoją pierwotną rolę pełnił do lat 30-tych ubiegłego wieku. Później zorganizowano tutaj zakładowe laboratorium, które działało do końca istnienia zakładu. Naprzeciw starej siedziby dyrekcji przetrwała jedyna oryginalna ściana pierwszego budynku papierni, który wybudowano w 1899 roku. Cała reszta oddziału została wielokrotnie przebudowana, dlatego ściana ta jest jednym z ciekawszych obiektów jakie możemy spotkać na zakładzie.
  • awatar karolina ;): [...] opuszczone miejsca umierają.. to mi się podoba najbardziej.. ma w sobie to "coś" szczególnie 1 zdjęcie ! :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

werewolf2010
 
  • awatar OPUSZCZONE MIEJSCA: @chudygrubas: ano,ale wytlumacz jakim sposobem mozna doprowadzic tak olbrzymi zaklad do takiej ruiny w 8lat?Widzialem starsze zaklady i tak nie wygladaly
  • awatar Boleyn: Może dziwnie to zabrzmi, ale fajne! Ale tak się zastanawiam, czy tam można wchodzić? Chyba w każdej chwili może runąć, nie?
  • awatar OPUSZCZONE MIEJSCA: @Boleyn: Moze i moze :) ale bez wejscia nie ma zwiedzania
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów