Wpisy oznaczone tagiem "Avene" (82)  

springhaze1
 

DSC02328.JPG


Avene, Soin Apaisant Contour Des Yeux jest to kojący krem pod oczy i rzeczywiście produkt bardzo koi okolice oczu. Krem posiada ciekawy skład :
*  Woda termalna Avène 68%
*  Hialuronian sodu
*  Pretokoferyl
*  Alfa-bisabolol i alkohol batylowy
*  Siarczan dekstranu

Zalety kremu :
+ pięknie nawilża ( ja stosuję go 2 razy dziennie )
+ idealnie wygładza
+ rano , skóra wokół oczu wydaje się być wypoczęta, rozświetlona
+ łagodzi opuchliznę
+ nie uczula , nie podrażnia
+ wygodna tubeczka oraz aplikator
+ przyjemny zapach
+ fajna , lekka konsystencja
+ szybko się wchłania
+ dobra cena ( ponad 50 zł )

Kremik posiada 2 małe minusiki :
- niestety za szybko się kończy ( dlatego ja od razu zakupiłam 2 opakowania gdyż regularnie go stosuję )
- mała pojemność 10 ml

Osobiście bardzo polecam ten krem. Rzeczywiście długotrwale nawilża , wygładza, skóra staję się miękka, miła w dotyku. Nie zawiera konserwantów. Sądzę , że ten krem sprawdzi się raczej w wieku młodym 20 wzwyż , na głębsze zmarszczki polecam natomiast Embryolisse Soin Lissant Contour des Yeux ( krem wygładzający kontur oczu ) , jest to bogaty , treściwy krem , bardzo odżywczy - cena 100 zł .

A WY stosujecie kremy pod oczy ? Jaki jest wasz ulubiony ?
 

araniella
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

springhaze1
 

DSC02331.JPG


Zacznę od tego , iż mam fioła na punkcie balsamów do ust. Obecnie mam w domu przynajmniej z 15 . Dziś opowiem krótko o niektórych z nich :
1) Kremy uniwersalne Tender Care Oriflame ( mam wszystkie , ale najbardziej lubię klasyczny oraz karmelowy )

Składy mają dość fajne : wyciąg z plastra miodu , wazelina, lanolina, witamina E. Kremiki są raczej lekkie , są troszkę podobne w konsystencji do wazeliny. Z ust znikają szybko, często trzeba ponawiać aplikację. Skusiłam się na nie ze względu na cudowne zapachy oraz eleganckie opakowania. Cena to około 25 zł , często są w promocji . Standardowa pojemność - 15 ml.

2) Nivea - masło do ust

Posiadam wersję wanilia-makadamia. Zapach ma obłędny. Konsystencja jest bardzo gęsta z racji tego że jest to masło. Super natłuszcza, chroni usta na mrozie. Skład : masło shea, olejek migdałowy, gliceryna , olejek rycynowy. Posiada fajną puszeczkę , do tego masło jest tanie jak barszcz - około 10 zł.

3) Avene pomadka do ust z Cold Cream

Super regeneruje spierzchnięte  usta, koi . Jest to pomadka bardzo odżywcza , ma bogaty skład : woda termalna Avene, cold cream, sukralfat, olejek rycynowy , lanolina, wazelina , masło shea , witamina E . Pozostawia na ustach perlisty kolor, delikatnie je pojaśnia. Jest ulubieńcem zimowym mojej mamy, która bardzo sobie ją chwali. Cena to około 30 zł , pojemność to 4,5 g.

4)Sephora Face, Very Sexy Nourishing Lip Balm SPF 15

Jest to ciekawy balsam , odżywczy , bogaty, treściwy. Natłuszcza usta , moim zdaniem nadaje lekko różowawy kolor. Wygląda to na prawdę apetycznie. Posiada specyficzny zapach : dla mnie pachnie kadzidlano. Bogaty składnikowo :masło shea, witaminy A i E, wosk pszczeli, masło kakaowe , pantenol . Usta wyglądają na zdrowe, zadbane. Balsam wyraźnie je pielęgnuje. Cena to około 22 zł  za 7g. Dostępność- tylko Sephora.

Wszystkie wyżej wymienione smarowidła do ust są fajne , godne polecenia, ale jednak daleko im do takich mistrzów balsamowych jak choćby : Nuxe Reve de Miel czy Clarins z woskiem różanym. Może dlatego iż ja uwielbiam balsamy bardzo bogatem intensywnie nawilżające. Posiadające ekologiczne składniki.

A Wy co preferujecie : balsamy, wazeliny czy masełka do ust ?
  • awatar gwiazd3czka91: ja lubię ten uniwersalny krem z oriflame :)
  • awatar _Mroofa_: Uwielbiam ten krem uniwersalny z Oriflame posiadam wersję klasyczną. Chciałam wersje o zapachu wiśni, bo według mnie obłędnie pachniała, ale się spóźniłam :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

araniella
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

springhaze1
 
DSC02259.JPG


Dzisiaj notka o pielęgnacji ciała latem. Kiedy na zewnątrz jest gorąco , lubię nakładać na ciało lekkie balsamy oraz mleczka . Oto 3 moje ulubione:
1) Dr Irena Eris BODY ART - głęboko nawilżające mleczko do ciała
Mleczko te jest dość lekkie, ale nawilża całkiem nieźle. Ma wodnistą konsystencję. Do tego bardzo szybko się wchłania, co cenię latem. Przed użyciem należy tubkę dobrze wstrząsnąć . Skład ma bardzo dobry :  gliceryna, olejek babassu ,pantenol, alantoina,olej ryżowy. Dużym plusem tego mleczka jest to iż jest polecane po opalaniu . Fajnie odżywia skórę po kąpieli , ciało po jego zastosowaniu jest gładkie. Mleczko pachnie iście luksusowo ( ja wyczuwam lilię ) . Tubka zapakowana jest w elegancki kartonik. Pojemność to 200 ml , cena ponad 60 zł. Mleczko jest średnio wydajne.
2) Avene- nawilżające mleczko do ciała
Avene to marka , którą bardzo cenię. Uwielbiam ich produkty, dlatego sięgnęłam po te mleczko. Jest ono bardzo aksamitne , błyskawicznie się wchłania. Skóra staje się nawilżona oraz ukojona. Mleczko posiada super skład :woda termalna Avene, gliceryna, olej sezamowy, kokosowy, migdałowy, witamina E . Dzięki dużej zawartości olejków w składzie moja skóra momentalnie staje się miękka, przyjemna w dotyku. Dzięki wodzie termalnej z uzdrowiska Avene skóra pozostaje ukojona, mleczko te łagodzi wszelkie podrażnienia. Po prostu fajny dermokosmetyk na lato. Cena to również ponad 60 zł za 200 ml . Mleczko posiada buteleczkę z pompką .
3) Palmer's Balsam do ciała - Masło Kakaowe
Wiele dobrego słyszałam na temat kosmetyków Palmer's , skusiłam się akurat na serię kakaową. Palmer's posiada bogatą konsystencję , ale wchłania się w miarę szybko , nie pozostawia zupełnie tłustej warstwy. Receptura tego balsamu oparta jest na maśle kakaowym. Super nawilża, wygładza . Do tego rzeczywiście balsam redukuje widoczność rozstępów oraz blizn ( stosowany oczywiście regularnie ) . Jest to świetny kosmetyk po opalaniu, pięknie łagodzi zaczerwienienia spowodowane długim przebywaniu na słońcu. Balsam ma ciekawy skład : masło kakaowe, witamina E , wazelina, gliceryna, olejek kokosowy . Balsam ten był wielokrotnie nagradzany za swoją skuteczność. Nie zawiera parabenów, cudownie pachnie - kakaowo z nutką kokosa :) . Kosmetyk nie testowany na zwierzętach. Pojemność to 250 ml , cena około 20 zł. Dostępność raczej kiepska : w moim mieście zaledwie 2, 3 apteki.

Na koniec jeszcze chcę polecić masełko do ciała Cuccio , które sprawdza się u mnie zimą ( w zimowych miesiącach lubię gęste, treściwe masła ) . Jest to naturalna marka , powstała w Toskanii . Ja posiadam wersję miodowo- mleczną. Masło intensywnie nawilża przesuszoną skórę. Posiada bardzo przyjemną konsystencję. Dla mnie to takie domowe SPA. Ja zakupiłam swoje masełko w Marionnaud. Mam 2 wersje : mini i standardową. Tej pierwszej używam jako kremu do rąk , drugiej natomiast do nawilżania ciała. Cena to ponad 60 zł . Pięknie , naturalnie pachnie ( mlekiem i miodem ).
DSC02263.JPG


DSC02261.JPG
 

springhaze1
 
Wszystkie kremy Avene, które posiadam idealnie współpracują z moją skórą. Moja cera jest mieszana w stronę suchej . Głównie zimą jednak zmienia się w zupełności w cerę bardzo suchą, dlatego muszą ja często nawilżać. Krem CPI jest to kosmetyk sterylny , nie posiada substancji konserwujących, zapachowych , parabenów, alkoholu. Krem ten jest niezwykle łagodny , jestem pewna , że nikogo nie uczuli. Jest bezpieczny w stosowaniu . Zawiera tylko starannie wybrane składniki. Jest lekki, ale nawilża porządnie. Super sprawdza się przy jakiś podrażnieniach , czy to po słońcu , czy mrozie, kiedy skóra staje się czerwona i piecze. Kremik natychmiastowo łagodzi , koi skórę. Szybko się wchłania. Nie zapycha , jest łagodny dla skóry. Ja stosuję go zawsze w połączeniu z Avene LPI ( łagodnym żelem oczyszczającym ) po tym spryskuję twarz wodą termalną z uzdrowiska Avene , a na to kładę CPI. To połączenie idealne. Zaskórniki znikają w bardzo szybkim tempie , skóra jest promienna , zdrowa. Koszt tego kremu to około 55 zł. Jest to takie S.O.S w tubce.


DSC02180.JPG
  • awatar CZekoczyki: Super krem nasza mama go kiedyś kupiła nam i chyba też płaciła 55 zł +zapraszamy do nas :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

springhaze1
 
W grudniu miałam 3 swoich ulubieńców, których używałam każdego dnia.
1. Babydream - oliwka

DSC02146.JPG


Oliwka ta jest nieco tłustsza od oliwki Hipp, jednak jest bogatsza składnikowo. Ma po prostu więcej olejków w składzie :olejek sojowy, migdałowy,słonecznikowy, jojoba, macadamia oraz wit. E. Skład jest całkowicie naturalny . Oliwka idealnie nawilża , a raczej natłuszcza skórę. Utrzymuje się długo na ciele. Jest bardziej wydajna od Hipp. Ciało po zastosowaniu tej oliwki wygląda cudownie, skóra staje się jedwabiście miękka. Koszt tej oliwki to około 14 zł. Do tego ma cudny zapach.
2. Anida - krem do rąk z woskiem pszczelim i olejem makadamia



DSC02152.JPG


Anide odkryłam kilka lat temu przypadkowo w aptece. Od tamtej pory, jest to mój ulubieniec. Krem ma super skład :makadamia, gliceryna, wosk pszczeli, wit. E, D-pantenol, alantoina. Jest to dość bogaty krem. Wchłania się szybko, nie pozostawia tłustej warstwy. Pielęgnuje dłonie. W dotyku są bardzo aksamitne. Leczy ranki. Do tego jest śmiesznie tani ( około 5 zł ) . Posiada przepiękny zapach . Tubka o pojemności 100 ml w moim przypadku kończy się dość szybko.
3. Avene Cold Cream- balsam do ust



004.JPG


Balsam do ust Avene jest moim ulubieńcem zimą. Jest oparty na tradycyjnej formule Cold Cream. Jest bardzo odżywczy. Nie pozostawia na ustach białego osadu , jest przezroczysty. Skład jest bardzo dobry :woda termalna Avene, cold cream, masło karite, witamina F, sukralfat. Szybko regeneruje spierzchnięte usta, przywraca im komfort. Lekko natłuszcza. Koszt tego balsamu to około 30 zł. Pojemność to 15 ml. Jeśli ktoś nie przepada za balsamami to polecam także pomadkę z tej serii. Jest bogatsza od balsamu, bardziej treściwsza. Jednak pomadka jest lekko widoczna na ustach, pozostawia usta lekko rozjaśnione.

Wszystkie te 3 kosmetyki super spisały się w grudniu, kiedy panowały dość wysokie mrozy. Polecam je serdecznie :)
 

springhaze1
 

DSC02143.JPG


Zacznę od tego, że kremy do rąk to moje uzależnienie. Zawsze muszę mieć ich kilka : w domu, w torebce. Uwielbiam różne nowości i dlatego zdecydowałam się na nowość - Lirene Krem do rąk dla zniszczonych dłoni `Ratunek`. Jest to mała, czerwona tubka o pojemności 50 ml. Na wstępie powiem , że bardzo nie wydajna ( wystarczył mi ten krem na zaledwie 3 tygodnie ). Kremik bardzo wysoko w składzie ma masło shea ( 10 % ) , przez co jego konsystencja jest dosyć bogata ( ale nie tłusta ). Dodatkowo zawiera alantoinę , pantenol. Krem szybko się wchłania . Ja jestem maniaczką kremów bogatych , treściwych , dlatego zawsze aplikowałam minimum 2 warstwy. '' Ratunek '' delikatnie odżywia , natłuszcza , pozostawia delikatną warstewkę na skórze. Jego zapach jest bardzo przyjemny, cena bardzo niska ( około 8 zł ). Krem spisał się dobrze, aczkolwiek nie jest to jakiś wybitny mistrz w swojej dziedzinie.  


008.JPG


Avene Cold Cream miałam już wielokrotnie. To mój zimowy niezbędnik. Jest bogaty w wodę z uzdrowiska Avene ( aż 63 % ! ) , cold cream, sukralfat, glicerynę. Posiada bardzo gęstą konsystencję . Idealnie chroni dłonie w mroźne miesiące. Przynosi ukojenie nawet najbardziej przesuszonym dłoniom. Leczy drobne ranki, zadrapania. Długo utrzymuje się na dłoniach, nie trzeba często powtarzać ponownej aplikacji. Co prawda jest droższy od Lirene , ale często występuje w promocji . Jego cena waha się od 20 do 38 zł. Warto zainwestować w ten krem gdyż skutecznie pielęgnuje zniszczone dłonie. Pachnie cudownie , typowo dla całej serii Cold Cream ( od której jestem uzależniona :) ) . Jego pojemności to 75 ml oraz 50 ml.

PODSUMOWANIE : Nie wiem czy kupię ponownie krem Lirene , gdyż na rynku mamy wiele kremów o podobnym działaniu. Natomiast na pewno powtórzę zakup Avene Cold Cream , gdyż jest fenomenalny. Jeśli też jesteście maniaczkami kremów tak jak ja to polecam Wam również : Nuxe Reve de Miel , krem -cud ( iście miodowy regenerator  zawierający mnóstwo olejków-róża piżmowa, awokado, migdał,nagietek , wit. E , posiada zapach leśnych choinek , który ubóstwiam ) oraz SVR krem regenerujący do rąk ( ma w składzie mocznik, glicerynę, sorbitol, wit.E, alantoina, kwas mlekowy , dla mnie pachnie konwalią ) .
A Wy macie swoich ulubieńców w tej kategorii ?
  • awatar Zuzka Art: modne bransoletki shamballa u mnie, zapraszam :* darmową wysyłke ma pierwsze 5 osób które zrobia zakupy :) a takze niedlugo bedzie rozdanie,wiec zapraszam do obserwowania :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

springhaze1
 

DSC01435.JPG


Jestem maniaczką płynów micelarnych . Miałam chyba wszystkie dostępne na rynku. Avene znajduje się w mojej ścisłej czołówce. Jest ultradelikatny, zawiera bardzo dużą ilość wody termalnej dzięki czemu koi skórę , znikają podrażnienia. Jest bez parabenów. Jest bogaty w składniki nawilżające. Idealnie ściera makijaż, super sprawdza się jako tonik w ciągu dnia. Odświeża, lekko rozświetla, nawilża. Występuje w butelkach 200 oraz 400 ml. Często można go dostać w promocji. Jest całkiem wydajny . Cena wynosi bez promocji około 50 zł . Obok Biodermy oraz SVR to mój ulubiony płyn. Super sprawa dla cery wrażliwej . A jaki jest Wasz ulubiony płyn? Stosujecie płyny micelarne ? :)
 

springhaze1
 
Linia Cold Cream jest szczególnie polecana dla cer bardzo suchych. Odkąd poznałam tę serię , już się z nią nie rozstaje . Super nawilża, natłuszcza. Otula kołderką . To ważne zimą kiedy moja cera jest cały czas przesuszona , piecze . Krem Avene natychmiast przynosi ukojenie . Jest tłusty dlatego ja stosuję go na noc lub na wielkie mrozy . Ma bogatą konsystencję , przyjemny zapach . Skład jest prosty : zawiera olej parafinowy , biały wosk pszczeli , wodę termalną - 34,5 procent. Mimo , iż nie jest lekki , zupełnie nie zapycha mojej cery . Warto wykonać nim masaż by lepiej się wchłonął co zresztą zaleca sam producent. Chroni przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak : mróz czy wiatr. Jest polecany dla każdego - od dziecka po osobę dorosłą . Można go stosować także na ciało . Występuje w 2 pojemnościach : 40 i 100 ml . Cena wynosi około 30- 60 zł .
Podsumowanie : Moim zdaniem warto używać kremów typu Cold Cream gdyż są bezpieczne , mają nieskomplikowane składy , a do tego porządnie odżywiają . W swojej ofercie kremy Cold Cream posiadają m.in Bioderma , Mustela oraz Avene.
DSC02115.JPG
 

springhaze1
 
Moja odpowiedź brzmi : TAK . Nie umiem już bez niej żyć . Stosuję ją już ponad 2 lata . Sprawdza się zawsze i wszędzie. Używam jej pod kremy , po opalaniu , na podrażnienia, po przebudzeniu , po demakijażu , po depilacji, w celu odświeżenia . Posiada unikatowy skład. Jest bakteriologiczne czysta. Zawiera mnóstwo minerałów i oligoelementów. Genialnie sprawdza się w podróży . Zabieram wtedy ze sobą mniejszą buteleczkę tzn 50 ml. Na co dzień w domu mam 150 i 300 ml. Często są na nią promocje np w Superpharm . Pozostawiam ją na skórze około minuty , po czym delikatnie osuszam. Skóra staje się bardzo miękka , delikatna , ukojona. Wszelkie zaczerwienienia znikają . Wypryski bledną . Zapomniałam dodać , że super sprawdza się z maseczkami np z glinki . Mam porównanie z innymi dostępnymi na rynku wodami ( Uriage, La roche Posay , Vichy ) , ta woda wypada najlepiej . Bardzo szybko działa , skład tej wody najlepiej na mnie działa . Jest moim uzależnieniem . W moim przypadku nie jest wydajna gdyż pryskam się czasem bez opamiętania :) Szczerze polecam
DSC02093.JPG
 

springhaze1
 
Krem Cicalfate używam już od 2 lat. Jest to S.O.S w tubce gdyż ma wiele zastosowań .
1) Wskazania :
- opryszczka
- zajady
- po zabiegach dermatologii estetycznej
- podrażnienia
2) właściwości - jest to krem polecany dla niemowląt, dzieci oraz dorosłych
3) najważniejsze składniki
- sukralfat ( przywraca komfort skórze )
- siarczan miedzi i cynku
- woda termalna Avene ( koi i łagodzi podrażnienia )
4) konsystencja kremu - moim zdaniem jest to gęsta , biała maść . Całkowicie się nie wchłania , pozostawia delikatny film na skórze .
5) sposób użycia : krem należy stosować 1-2 razy dziennie .
6) inne cechy :
- super sprawdza się na blizny potrądzikowe
- rozjaśnia
- może być stosowany od 6 miesiąca życia
- jest hipoalergiczny
- nie zawiera alkoholu oraz substancji zapachowych
- jest bardzooo wydajny, wystarczy niewielka ilość
- występuje w 2 pojemnościach : 40 ml oraz 100 ml
- cena waha się od 30 do 60 zł
DSC02101.JPG
 

springhaze1
 
Maseczka Avene to prawdziwa kąpiel dla skóry odwodnionej , przesuszonej . Zawiera aż 72 procent wody termalnej , olej z krokosza, glikole . Nie zawiera konserwantów. Używam jej ponad pół roku. Jest bardzo wydajna. Kładę ją minimum 2 razy w tygodniu. Na początku stosowałam co drugi dzień. Super sprawdza się po opalaniu . Łagodzi podrażnienia słoneczne , eliminuje uczucie ściągnięcia . Przywraca skórze komfort i blask. Wystarczy położyć ją na około 15 minut choć ja często zostawiam ją na całą noc . Rano budzę się z  miękką i wypoczętą skórą . Po odczekaniu zalecanego czasu warto spryskać cerę mgiełką wody termalnej . To super połączenie. Maseczka idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż . Nic się nie waży , suche skórki znikają , dodatkowo lekko rozświetla. Jej pojemność to 50 ml , cena zaś wynosi około 55 zł .
 

dolcissimaa85
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dolcissimaa85
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

araniella
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

choccolate
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

womanlike
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

araniella
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

clinical
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
clinical:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

clinical
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
clinical:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

araniella
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

clinical
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
clinical:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

adrysia-kosmetyki
 
Adrianna1905:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów