Wpisy oznaczone tagiem "ED" (1000)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 16.04.2020
-owsianka: 142kcal
-serek naturalny 'bieluch' (150g): 190kcal
-wafle kukurydziane ‚goodfood’ (30g): 114kcal
-jabłko (200g): 104kcal

razem: 550kcal
t:20g, w:62g, b:23g
woda: 2,6L

trening (3):
-ABS: 125sit ups/50crunches/50leg raises/1min20sek.plank
-ARMS: 30tricep dips/25push ups/50mountain climbers
-BUTT: 100squats/50bridges/80lunges

17.04.2020
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal
-jajka kurze na twardo (100g): 155kcal
-wafle ryżowe z sezamem 'kupiec' (30g): 116kcal
-pomidor (135g): 20kcal

razem: 477kcal
t:19g, w:32g, b:44g
woda: 2,3L

trening (4):
-ABS: rest
-ARMS: 30tricep dips/25push ups/50mountain climbers
-BUTT: 125squats/50bridges/80lunges
  • awatar GiaLexi46: pięknie jak zawsze! <3 ja od jutra wracam z bilansami i startuję z wyzwaniem :D walczymy!
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: jestem z Tobą! To będzie nasz miesiąc! ❤
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 14.04.2020
-owsianka: 142kcal
-serek naturalny 'bieluch' (150g): 190kcal
-wafle ryżowe z sezamem 'kupiec' (30g): 116kcal
-jabłko (200g): 104kcal

razem: 552kcal
t:21g, w:60g, b:22g
woda: 2,7L

trening (1):
-ABS: 75sit ups/25crunches/25leg raises/50sek.plank
-ARMS: 30tricep dips/20push ups/40mountain climbers
-BUTT: 75squats/25bridges/50lunges
________________
15.04.2020
aktualna waga: 60,2kg
________________
w k o ń c u mogłam się zważyć i chyba nie jest najgorzej, jak na osiem miesięcy bez kontrolowania.
od 18.08.2019 przybyło mi równo 5kg, well...
cel 48kg planuję osiągnąć do końca lipca, ale z wyjątkiem ważenia, ważne są też wymiary, dlatego i tutaj dodatkowe wyzwanie.
cel:
Szyja: 30cm
Ramiona: 92cm
Piersi: 82cm
Talia: 58cm
Biodra: 84cm
Udo: 45cm
Kolano: 32cm
Łydka: 30cm
Kostka: 18cm
ważyć się będę raz w tygodniu, a mierzyć- raz w miesiącu.
zobaczymy, co z tego wyjdzie.
________________

7166ebcff48c667de43fe2ff2a52ef4d--body-inspiration-fitness-inspiration.jpg
  • awatar laviest: Ile masz wzrostu? mam ta sama wage i cel
  • awatar krucha_perfekcja: @laviest: pisałam wczoraj- 165cm :)
  • awatar GiaLexi46: hej piekna, a ile Ci brakuje do tego 48? może jakoś razem będziemy się ogarniać z wazeniem i mierzeniem? tzn ze tego samego dnia hahah ja tez chce wlasnie zrobic kolejne wyzwanie na min 3mc, jakies 100dni... bo dzisiaj mam ostatni dzien mojego wyzwania urodzinowego! :o
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzisiaj kończę 29lat.
nie mam męża.
nie mam dzieci.
nie mam kredytu hipotecznego.
nie mam osoby, którą z pełną konsekwencją mogłabym nazwać przyjacielem.
nie skończyłam studiów.
nie zrobiłam oszałamiającej kariery.

co poszło nie tak?

przeszłam przez wszystkie odmiany zaburzeń odżywiania oraz zachowania autodestrukcyjne.
leczenie na oddziale nerwicowym- zaliczone.

dorosłość chyba mnie przerasta.

happy birthday to me.
________________

2731468C-7377-48EC-9546-713B4A2D8FC8.jpeg
  • awatar GiaLexi46: kochana! troszkę kradnę Ci dzisiejsza datę bo mam dziś imieniny, także wszystkiego najlepszego w naszym dniu haha! Mimo ze akurat dziś dużo złych informacji usłyszałam... Posłuchaj, czy gdzieś jest napisane ze trzeba zaliczyć to wszystko przed 30? Przed 29? To jest Twoje życie i jeszcze będziesz miała te wszystkie rzeczy. Na dziecko i ślub masz czas, do studiowania zero orzeszków - mój tata ma 50 lat a w ciągu ostatnich 2 lat robi już drugie. Naprawdę nie zadręczaj się tym, nie psuj sobie urodzin złymi myślami ;(
  • awatar GiaLexi46: hahahah zero orzeszków do studiowania... biedne orzeszki! Oczywiście chodziło o „przeszkód”... wredny słownik
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: dziękuję Kochana ❤ ostatnio miałam jakiegoś wewnętrznego doła i chyba stąd ten 'wylew'. Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa- również za orzeszki. ;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 05.04.2020
-owsianka: 278kcal
-chińszczyzna z kurczakiem(300g): 317kcal

razem: 595kcal
t:16g, w:73g, b:33g
woda: 2,4L

06.04.2020
-owsianka: 80kcal
-serek naturalny ‚bieluch’ (150g): 190kcal
-serek wiejski 'piątnica' (200g): 194kcal
-wafle ryżowe 'kupiec' (30g): 112kcal

razem: 576kcal
t:28g, w:36g, b:41g
woda: 2,5L

trening:
-brzuch III -434,4kcal
-pupa I -185,8kcal
-uda II -298,3kcal

razem: 73min56sek. -918,5kcal
________________
Warto było zrobić sobie jeden dzień przerwy, by następnego dnia dać z siebie 100%.
jest satysfakcja.
po powrocie do domu, ogarniam codzienne sprawunki, godzinkę-dwie poświęcam sobie i biorę się za trening. dzięki temu nie podjadam, a nawet nie myślę o jedzeniu. mam jednak momenty, kiedy głód mnie dobija i zazwyczaj jest to późny wieczór, kiedy szykując się do snu, wyciszam swój organizm. wiem, że w końcu dojdzie do tego, że nie będę mogła usnąć w takim stanie- wtedy pewnie zmienię godz. posiłków na wieczorne.

za chwilę jeszcze Wielkanoc.
jajka.
majonez.
słodziutki do porzygu mazurek.

będzie co spalać...
________________

92027011_223339758753429_6280976962697560064_n.jpg
  • awatar GiaLexi46: ładnie Ci idzie! gratulacje! ja coś czuję, że przez koronawirusa zamiast corocznych świąt u babci zobaczę co najwyżej jajecznicę w towarzystwie rodziców i siostry haha
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 02.04.2020
-owsianka: 120kcal
-jogurt naturalny 'maluta' (220g): 237kcal
-jabłko (210g): 109kcal
-wafle ryżowe z pestkami dyni (30g): 116kcal

razem: 582kcal
t:27g, w:63g, b:15g
woda: 2,4L

trening:
-brzuch III -348kcal
-pupa I -143,6kcal
-uda II -219,3kcal

razem: 66min15sek. -710,9kcal
________________
lewo chodzę.
odczuwam nawet najmniejszy ruch.
zakwasy- przyjemny ból, który daje sporo satysfakcji.
czy to już masochizm?
________________

t4.jpeg
  • awatar GiaLexi46: tak tak, chodzi mi o zadbanie o siebie - bo ja nie jestem na diecie (nie mam na celu schudinęcia) tylko chodzi o zdrowe jedzenie bo żywiłam się samym syfem, także o to mi chodziło :D dzięki za podpowiedź z tym lekiem :*
  • awatar GiaLexi46: super bilans <3
  • awatar zjawisko dyfuzjii: ale super ze cwiczysz!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 01.04.2020
-owsianka: 120kcal
-jogurt naturalny 'maluta' (220g): 237kcal
-jabłko (200g): 104kcal

razem: 461kcal
t:25g, w:40g, b:12g
woda: 2,6L

trening:
-brzuch I -230,1kcal
-pupa II -242,6kcal
-uda III -196,1kcal

razem: 69min30sek. -668,8kcal
________________
nie udało mi się wczoraj zrobić całego treningu ud na poziomie III (zaawansowany). może dlatego, że dawno nie ćwiczyłam, a najcięższe ćwiczenia zostawiłam sobie na koniec, kiedy już doskwierało mi zmęczenie.
niemniej, jestem z siebie zadowolona- ruszyłam dupsko z kanapy i trochę się rozruszałam. oczywiście mój partner nie mógł powstrzymać się od kąśliwych komentarzy, ale doszłam do wniosku, że przecież robię to dla siebie.
dzisiaj w planach jest podobny trening, ale tym razem z większym fokusem na pupę (jakby po wczorajszym dniu za mało mnie bolała):
-brzuch III (zaawansowany)
-pupa I (początkujący)
-uda II (średniozaawansowany)

a Wam jak mija dzień?
  • awatar GiaLexi46: hahah aj weź tych facetów, też się wstydziłam ale nie chciałam pomijać i wzięłam w końcu matę do mojego i ćwiczyłam u niego - ohów i ahów nad wypiętym tyłkiem nie było końca xd a pomyśleć że stresowałam się czerwonej buzi i spoconych ciuchów jak się czujesz po ostanim? już wszystko oki?
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: taaak, mój to się ze mnie naśmiewa, ale po treningu zachwala mój tyłek. XD Dziś ledwo wstałam z łóżka- takie mam zakwasy. :P
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
0EF09A97-DF11-4CB0-9ED0-B579EE364B9C.jpeg

________________
zawaliłam.
w piątek zasłabłam, pół dnia leciała mi krew z nosa i musiałam zjeść cukier.
jestem na siebie taka zła, że zawiodłam.
rozczarowałam samą siebie.
cały, idealny plan trafił szlag.
nie miałam nawet odwagi, by tu się odezwać.
tyle lat doświadczenia w głodówkach i cięciu kalorii, a pozwoliłam, by to się stało, nawet nie wiem jak...
musiałam na chwilę przerwać i się zregenerować, ale już do Was wracam- od początku.
od 1. kwietnia postanowiłam ćwiczyć.
plan treningowy powoli rozpisuję i w wolnej chwili wrzucę Wam go do oceny.
uwielbiam ćwiczyć w domu, ale odkąd się przeprowadziłam do nowego miejsca, nie było czasu by rozłożyć matę.
miałam też biegać, ale w obecnej sytuacji ogólnoświatowej paniki i smogu, przekraczającego 600% normy (na dzień dzisiejszy), póki co odpuszczam.

muszę się w końcu ogarnąć.
  • awatar GiaLexi46: słońce a może to jakiś znak że ta dieta to byla przesada? trzeba jednak cokolwiek jesc zeby mozg mogl funkcjonowac, prosze uwazaj na siebie
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Trzymam kciuki. Jestem ciekawa Twojego planu treningowego ;) Też muszę się wreszcie ogarnąć :(
  • awatar tease: Zdrowie najważniejsze, kilka dni regeneracji na pewno ci nie zaszkodzi. Trzymaj się
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 5.
-owsianka z bananem- 488kcal

razem: 488/500kcal
t: 12g w: 70g b: 16g
woda: 2,3L
post: 23h

dzień 6.
-owsianka z bananem- 370kcal
-sok 'kubuś' (400ml)- 188kcal

razem: 558/600kcal
t: 7g w: 109g b: 11g
woda: 2,6L
post: edit
________________
wczoraj miałam kryzys, nie wiedząc czemu.
byłam osłabiona, senna, bez życia.
radykalne ucięcie kalorii na pewno również miało na to wpływ.
czułam jak wszystko mnie drażni, wkurwia, a jednocześnie miałam wszystko w głębokim poważaniu.
nawet wodę musiałam w siebie wmuszać...
nie muszę wspominać paniki w domu, że z pewnością mam koronawirusa?
nie, nie mam.
będę żyć.
jeszcze przez najbliższy czas.



polecacie jakieś seriale na netflixie?
najlepiej takie, których nie widziałam ;)
  • awatar GiaLexi46: napisz jakie lubisz albo które seriale już widziałaś to na pewno coś Ci podrzucę! ja mogłabym całe życie przeleżeć z herbatką (teraz raczej to jest bidon z wodą xd), pod kocem i netflix hahaha też miałam wczoraj mega słaby dzień także wiem co czujesz
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: oglądam wszystko! Widziałam ich niewiele- wiedźmin, czarne lustro, sex education, elita (teraz to chyba szkoła dla elity), lucyfer, dom z papieru, atypowy, nie pamiętam teraz co jeszcze... Ale rzucaj śmiało- może być też hbo na którym widziałam chyba tylko grę o tron.
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Zwykle niska kaloryka wpływa negatywnie na nasze samopoczucie. Niestety, nie korzystam z netflixa, więc Ci nie pomogę. Chociaż w sumie to nawet i dobrze bo cały dzień pewnie spędziłabym na oglądaniu filmów xd
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
595A452A-1F73-4697-9C92-CE10648E01AB.jpeg

________________
dzień 1.
-serek wiejski wysokobiałkowy (200g)- 186kcal
-banan (343g)- 301kcal

razem: 486/500kcal
t: 7g w: 84g b: 32g
woda: 2,2L
post: 26h

dzień 2.
-risotto z warzywami i kurczakiem (488g)- 384kcal
-jabłko (220g)- 114kcal

razem: 498/500kcal
t: 12g w: 73g b: 25g
woda: 2,2L
post: 22h
  • awatar GiaLexi46: naprawdę podziwiam... aż korci żeby do tego wrócić. śliczne zdjęcie!
  • awatar GiaLexi46: haha fakt, promocje są ogromne - udało mi się kupić fajny planner dzienny, który normalnie kosztuje ok 130 zł - za pół ceny! teraz tylko czekam na przesyłkę haha a co do zapasów - to było w sumie jedynie ironicznie określone, bo sama nie robię żadnych - po prostu miałam pustą lodówkę :p
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: czyli jednak na koronawirusie można skorzystać. :))
Pokaż wszystkie (3) ›
 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 11.08.2019
aktualna waga: 55,2kg
bilans: -0,7kg (8,4kg)
________________

B55091E1-CE7C-47B3-B3F8-C8D7725FB407.jpeg

________________
drugi miesiąc diety za mną.
choć utrata wagi nie była tak spektakularna jak w poprzednim miesiącu, to i tak łączna suma robi wrażenie. napady i głodówki dodatkowo rozchwiały organizm, dlatego cieszę się nawet z najmniejszego sukcesu.
w ostatnim tygodniu odpuściłam też półprzysiady, czego domagał się już mój organizm, a nie chciałam tego robić za wszelką cenę... od poniedziałku znów wracam do treningów.

dietę kończę za trzy tygodnie i dopiero teraz zauważyłam, jak szybko to wszystko zleciało...
jednak zakończę ją parę dni wcześniej, z kilku powodów:
-79/80dzień wypada 2-3.09 czyli w dni trzydniowej głodówki
-78dzień wypada w niedzielę, czyli dzień cotygodniowego podsumowania ważenia
-jestem na etapie tworzenia kolejnej diety, z wyższą kalorycznością, która zostanie wprowadzona w czwartek, zaraz po głodówce tj. 04.09

jeśli przez ten czas, waga będzie spokojnie spadać i osiągnę pierwotny cel (który s e r i o- nadal jest w moim zasięgu) 52/53kg, to dalsze chudnięcie może odbywać się o wiele wolniej. choć obiady składające się z gotowanych warzyw, kasz i mięsa nadal pozostaną w moim codziennym menu, to kalorycznie będę mogła sobie pozwolić na makaron od czasu do czasu czy zjedzenie czegoś na mieście, bez wyrzutów sumienia. zdrowych owsianek na śniadanie czy lekkich kolacji w tygodniu, też nie zabraknie!

teraz jeszcze przede mną ostatnia prosta.
klucze od mieszkania już odebrane- resztę weekendu i przyszłotygodniowy urlop spędzę jak prawdziwy polak- na remontowaniu i doszorowywaniu wszystkich powierzchni. już widzę oczami wyobraźni te wszystkie spalone kalorie...
  • awatar LittlePlan: Wynik super :D w 2 miesiące ponad 8 kg, to jest świetny rezultat. :D Nawet nie pamiętam kiedy tyle ważyłam, chyba w podstawówce. Już tak blisko celu jesteś, raz dwa i za miesiąc już osiągniesz pierwsze cele :) Super, że już klucze odebrane, teraz dużo pracy, to dużo spalonych kalorii :D Jakiej marki używasz taśmy do ćwiczeń?
  • awatar tease: Nowe miejsce, oby ci przynioslo duzo nowych dobrych wspomnien. A spadek ogolny faktycznie robi wrazenie. Gratuluje ;)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: kupiłam na stronie Alicji Janowicz (to jej autorski projekt) :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 53.
-warzywa na patelnię z przyprawą orientalną (300g)- 108kcal
-quinoa (30g)- 100kcal
-borówki (200g)- 114kcal
razem: 322/400kcal
woda: 1,5l
squat: 500 (8000)
________________

9D8ED5AD-9DFB-464F-A095-9BF7C7AACE9A.jpeg
  • awatar zjawisko dyfuzjii: ale idealnie<3
  • awatar LittlePlan: Idealny brzuch na tym zdjęciu. Chciałabym taki :( Pięknie, ten miesiąc będzie rewelacyjny dla Ciebie, borówki pyszota :D
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: jak ja tak leżę to mi się wszystko bardziej zapada i żebra odstają niemiłosiernie, ale to raczej przez budowę ciała niż chudość, niestety... :(
Pokaż wszystkie (3) ›
 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 51.
-gotowana marchew (306g)- 101kcal
-ziemniak pieczony (250g)- 178kcal
-oliwa z oliwek (5g)- 44kcal
razem: 323/400kcal
woda: 2,5l
squat: 500 (7000)

dzień 52.
-ziemniak pieczony (250g)- 178kcal
-szpinak (125g)- 45kcal
-żurawina (20g)- 32kcal
-czosnek (5g)- 8kcal
razem: 263/300kcal
woda: 2,5l
squat: 500 (7500)
________________
w niedzielę podsumowanie drugiego miesiąca diety i odbieranie kluczy do mieszkania.
przypadek?
  • awatar LittlePlan: Ten drugi miesiąc bardzo dobrze Ci poszedł :) nie wiem czy przypadek, ale nic nie dzieje się przypadkiem :P
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 50.
-makaron (30g)- 104kcal
-gotowana pierś kurczaka (100g)- 151kcal
-sos śmietanowy (50g)- 46kcal
-ciasto czekoladowe (40g)- 161kcal
-redbull sugarfree (500ml)- 16kcal
razem: 432/500kcal
woda: 2l
  • awatar Indira: 500 kalorii na dzień? Dobrze, że masz siłę jeszcze oddychać.
  • awatar krucha_perfekcja: @Indira: nadal oddycham- na złość światu. :)
  • awatar LittlePlan: Uwielbiam wszelkiej maści energole, ale muszę się trzymać od nich z daleka, o w pewnym momencie nie mogłam funkcjonować w ciągu dnia :/ Super bilans, obiad brzmi naprawdę smacznie :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 02.08.2019
aktualna waga: 55,9kg
bilans: -0,6kg (7,7kg)
________________

CA855A72-922E-4A78-8554-5E267018BDA5.jpeg

________________
dzień 46/47/48
-garść rodzynek (30g)- 90kcal
-herbata ziołowa miętowo-pokrzywowa (1l)- 1kcal
razem: 91/400/300/400kcal
woda: 2,5l
squat: 500/500/500 (5850)
________________
dziś stanęłam na wadze.
nie wytrzymałam.
waga pokazała -0,6kg a mimo to, nie skakałam ze szczęścia. radość i satysfakcja pojawiły się dosłownie na sekundę.
blada i zmarnowana spojrzałam na siebie w lustrze i czułam, że uśmiech triumfu wcale nie jest ‚mój’. a przecież waga pokazuje poniżej 56kg! dziewczyno! pobudka!
po ostatnich doświadczeniach- rodzinnym spotkaniu, napadzie i głodówce, wiem, że jestem do tego zdolna. umiem wytrzymać prawie nic nie jedząc i nawet o tym nie myśleć, jednak na początku mojego odchudzania, nie chciałam do tego dopuszczać i chyba to odebrało mi całą radość...
póki co, koniec z tym. teraz skupię się na jednym posiłku dziennie, wg poprzednich założeń  tj.
*warzywa (<500g)
*skrobia tj. kasze/ziemniaki/ryże (<50g)
*białko tj. kurczak/ryby (gotowane lub pieczone), warzywa strączkowe (<50g)
-raz w tygodniu (do wyboru):
*nabiał tj. jajka/sery/jogurty/serki naturalne
*węglowodany tj. placki,naleśniki,pierogi
-posiłek ma się zamykać w dziennym limicie kalorycznym

-raz w miesiącu trzydniowa głodówka: pierwszy poniedziałek-środa każdego miesiąca(ale sierpień z wiadomych powodów odpuszczam)

przez najbliższy tydzień będę odmierzać i dokładnie wyliczać kalorie, jednak muszę w tym czasie nauczyć się liczyć ‚na oko’, by w czasie przeprowadzki i na początku zadomawiania się w nowym mieszkaniu nie wpadać w panikę.

jeśli chodzi o przysiady- pocę się jak świnia, jednak daję radę!
jest moc!
  • awatar LittlePlan: Super :) Znowu spadek, to jest ważne, chciałaby mieć taką wagę jak ty teraz, moje marzenie skryte, chociaż 53kg to mój cel :(
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: Kochana, obie dojdziemy do wyznaczonych sobie celów, zobaczysz. daj sobie czas. <3
  • awatar Indira: Głodówką rujnujesz wszystko, głównie metabolizm.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
3DF41E45-2116-4707-8AB7-52FCB5F1A6DF.jpeg

________________
A- Anoreksja- moja królowa
B- Bezsilność- wkrada się w życie
C- Chudnięcie- im więcej tym lepiej
D- Doskonałość- zawsze daleka
E- ED- zaburzenia łaknienia
F- Figura- wciąż nie taka upragniona
G- Głodówka- szczyty wytrzymałości
H- Hamowanie głodu- tabletkami
I- Izolacja- tylko ja i ana
J- Jedzenie- zabronione
K- Kalorie- obsesja liczenia
L- Lustro- odbicie sprawia rozpacz
M- Męczarnia- katowanie się ćwiczeniami
N- Nałóg- nie do zwyciężenia
O- Osamotnienie- przecież nikt nie rozumie
P- Pragnienie- bycia piękną
R- Ratunek- ale po co?
S- Satysfakcja- jest cudowna
T- Thinspiracje- pomagają
U- Ukrywanie niejedzenia- ciągły stres
W- Ważenie się- chwila niepewności
Z- Zero- wymarzona waga
  • awatar zjawisko dyfuzjii: niee :(
  • awatar LittlePlan: Z - to niby taka wymarzona waga, ale praktycznie nierealna i właśnie to może gubić. Ustalić sobie cel jaki chce się osiągnąć wagi i próbować już niżej nie schodzić, można się w tym zatracić :(
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: tego się właśnie boję u siebie najbardziej...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
  • awatar zjawisko dyfuzjii: pieknie
  • awatar LittlePlan: Zajebiście :D 7 kg w dół to już sporo kg :D Po pierwszej piątce ciężej się pozostałe kilogramy zrzuca :D
  • awatar tease: Świetny wynik :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dziś wypada 30.dzień mojego przysiadowego wyzwania.
250 półprzysiadów w klęku z taśmą oporową + kilogramowymi obciążeniami na nagarstach.
w tej chwili wykorzystuję wszystkie posiadane taśmy w treningu, przez co pod koniec czuję przyjemne pieczenie w udach i pupie.
działa.
ewidentnie.
moje ciało zmienia kształty i to dokładnie w tym kierunku, który zamierzyłam- pupa się zaokrągliła, ramiona wysmukliły, obojczyki i żebra przyjemnie zarysowały, a całe ciało ujędrniło i bez cellulitu (w końcu!)
choć treningi zaczynają mi sprawiać trudność, bo uda i pupa pieką od oporu taśm, a ramiona bolą od obciążeń, to codziennie po pracy przepieram się w legginsy/dres i cisnę. nawet jak mam dzień przerwy, to zaczynam czuć się jak leń...
jeszcze tylko miesiąc wyzwania.
chciałabym potem utrzymać te 500przysiadów dziennie (6x w tyg) i dorzucić coś na brzuch (deskę/przysiady/etc.) ale jeszcze nie mam planu w głowie.
________________

E5B5F51E-1314-4998-82B4-A07DC0ADF1EF.jpeg

________________
jutro podsumuję trzy dni głodówki.
w sobotę ważenie.
oby było warto.
  • awatar LittlePlan: Taśmy niby takie niepozorne :P a tu proszę, dają niezły opór :P ja zaczęłam od spaceru, 1h tylko, a nogi bolą, ewidentnie brak kondycji i ruchu
  • awatar tease: Wow, ale masz dużo wytrwałości i samozaparcia. Podziwiam :)
  • awatar krucha_perfekcja: @tease: dziękuję. <3 @LittlePlan: taśmy oporowe są wykorzystywane również przy rehabilitacjach i nie są tak kontuzjogenne jak hantelki- polecam. ;) spacer to również aktywność fizyczna! super, bo od tego właśnie się zaczyna. ;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 36.
-placki jaglane- 330kcal*
-jogurt naturalny (90g)- 51kcal
razem: 381/500kcal
woda: 3l
squat: 225 (2575)

dzień 37.
-kasza jaglana (30g)- 105kcal
-kurczak pieczony w ziołach (50g)- 134kcal
-warzywa na patelnię z suszonymi pomidorami (100g)- 61kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
razem: 358/400kcal
woda: 3l
squat: 230 (2805)

dzień 38.
-kasza jaglana (30g)- 105kcal
-kurczak pieczony w ziołach (50g)- 134kcal
-warzywa na patelnię z suszonymi pomidorami (100g)- 61kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
razem: 358/450kcal
woda: 3l
squat: 240 (3045)
________________
nie mogę przestać myśleć o tym, że waga stanęła.
powinnam ważyć już 56kg.
f u c k !
oczywiście wiem, pamiętam- waga staje, to normalne, tak musi być, nie ma co panikować... no ale k u r w a .
czuję potrzebę ‚oczyszczenia’ i ‚przyciśnięcia’, ale sobotni wyjazd do rodziny krzyżuje plany i nie jestem w stanie tego przeskoczyć.
nie będę wtedy chciała pić alkoholu, ale przynajmniej lampkę wina/cydru będę musiała.
na obiad będzie pomidorowa z ryżem i gotowanym mięsem (to przeżyję).
wywinę się od śniadania (nie wiem jeszcze jak), ale cokolwiek będę musiała zjeść na kolację- pewnie kanapki z jakimś twarogiem...
b o s z e .
chce mi się płakać.
od jutra chcę zrobić głodówkę na trzy dni.
przetrwać sobotę/niedzielny poranek i wrócić do domu.
zrobić głodówkę przez kolejne pięć dni.
na s a m e j wodzie i herbatkach.
efekt?
obym podgoniła cel (jak do 05.08 schudnę 3kg to będzie cud).
byle nie było napadu...
byle nie było napadu...
byle nie było napadu...
________________

5B8CFF40-8441-4A32-A116-323EAC40568A.jpeg

________________
pamiętacie hak w niedzielę biadoliłam, że nikt nie widzi, że schudłam?
moja szefowa w poniedziałek: ‚dzieciaku, jaka z Ciebie chudzinka!’
było mi miło.
przez chwilę.
  • awatar tease: Czyli jednak ktoś zauważył :) Ah też myślę o jakiejś jednodniowej głodówce oczyszczającej, a później do końca tygodnia głównie zupy, warzywa. Jak już będziesz musiała wypić to może lepiej wino, przynajmniej na trawienie dobre :) eh zastoje są mega dołujące. Ale może mimo braku spadku wagi centymetry lecą w dół :) Trzymaj się!
  • awatar LittlePlan: Ja bym głodówki nie robiła, ponieważ jesz i tak bardzo mało :) A pech sprawia, że zatrzymanie wagi może trwać nawet kilka tygodni :( Do kitu. Jesteś silna, zmotywowana i nie będzie żadnego napadu. W internecie na pewno jest mnóstwo sztuczek na to, żebyś nie jadła śniadania i kolacji. :)
  • awatar Brunette })i({: Życzę ci powodzenia i trzymam kciuki, żeby nie było napadu. <3
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 21.07.2019
aktualna waga: 57,3kg
bilans: -0,1kg (6,3kg)
________________
TA DAM!
waga oficjalnie stanęła!
owacje na stojąco!
bijmy jej brawo!

nadszedł ten najbardziej wkurwiający moment, czyli oczekiwanie, kiedy waga znowu ruszy w dół.
tydzień minął mimo wszystko gładko, bez większych potknięć, kaloryczność była niska i... waga postanowiła się zatrzymać.
dodatkowo, jakby tego było mało, jestem przed okresem tj. na wkurwie, jęcząco-marudząca z zatrzymywaniem wody w organizmie gratis.
w przyszłą sobotę jadę do rodziny i nie będę miała możliwości zważyć się w niedzielę, dlatego zrobię to w sobotę lub dopiero w poniedziałek.
za tydzień powinnam ważyć 55,2kg czyli mam tydzień by zrzucić 2,1kg. heh, o ironio!
nie wiem jeszcze jak to zrobię, ale nie chcę popadać w panikę...
dobija mnie dodatkowo fakt, że nikt, z wyjątkiem mojego partnera, nie zauważył mojego spadku wagi.
serio?
ponad 6kg przy mojej wadze początkowej, która nadal była w normie, to sporo, a przynajmniej na tyle dużo, że można to dostrzec.
wyszczuplił mi się brzuch, dzięki czemu żebra są coraz bardziej zarysowane, podobnie jak kości miednicy, które przy dotknięciu są już wyczuwalne.
jednak najbardziej widać to po mojej twarzy i obojczykach, które coraz bardziej przypominają solniczki.
jednak widzi to tylko mój facet, który codziennie obsypuje mnie komplementami, a najbardziej zachwyca się pupą, która nie spada, a nabiera pięknego, brzoskwiniowego kształtu (tak, tak- robię to z myślą o nim).
jednak moi rodzice, koledzy w pracy, bliscy znajomi... nic. kompletnie nic.
ciekawe, czy jak zejdę do tych 52,7kg (czyli jeszcze niecałe 5kg) to czy ktoś coś powie...
siedzę cicho i robię swoje.
jebać ich wszystkich.
________________

DCC4CECA-3EC8-41AB-BD9D-D1624A319C7B.jpeg
  • awatar LittlePlan: Myślę, że często ludzie nie zauważają takich rzeczy, dopiero jak drastycznie schudniesz. U mnie zaobserwowali dopiero jak schudłam 10kg i przestałam ubierać aż tak szerokie rzeczy. 3mam kciuki za Ciebie :) Waga niedługo uszy :)
  • awatar tease: Dużo wytrwałości podczas zastoju :) Ja też czasem nie widzę kiedy inni chudną. Hmm odchudzanie się dla faceta to troche wątpliwa motywacja. Ale skoro działa to dobrze :)
  • awatar krucha_perfekcja: @tease: odchudzam się dla siebie, ale „z myślą o Nim” trenuję pupę i tutaj tak- jest dla mnie ogromną motywacją. ;) w jego oczach jestem idealna i powtarza mi to codziennie. :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 34.
-gołąbek (344g)- 372kcal
-ogórek kiszony (236kcal)- 28kcal
razem: 400/350kcal + 50kcal więcej
woda: 3,5l
squat: 220 (2350)

dzień 35.
-śliwki (300g)- 147kcal
-piwo somersby (400ml)- 200kcal
-wafle ryżowe (5szt.)- 80kcal
razem: 427/450kcal
woda: 1,5l
  • awatar LittlePlan: Lubię ogórki kiszone, zdecydowanie za rzadko je jem :( Super bilanse ;)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: można się nimi zapchać, s e r i o ! :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 31.
-marchewka z groszkiem (420g)- 197kcal
razem: 197/200kcal
woda: 3,5l
squat: 180 (1755)

dzień 32.
-chińszczyzna* - 252kcal
-nektarynka (230g)- 115kcal
razem: 367/500kcal
woda: 4l
squat: 185 (1940)

dzień 33.
-chińszczyzna* - 252kcal
-piwo somersby (400ml)- 200kcal
-redbull sugarfree (250ml)- 8kcal
razem: 460/600kcal
woda: 1,5l
squat: 190 (2130)

*chińszczyzna (2 porcje):
-warzywa na patelnię z przyprawą orientalną (400g)- 144kcal
-ryż brązowy (100g)- 324kcal
-sos słodko-kwaśny (100g)- 36kcal
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: halo, halo.
ktoś tu czyta?
odkopałam w swojej szafie kilka książek, które tematycznie mogą Was zainteresować.

1. Powrót do życia. Piętnaście lat anoreksji. - Marta Aleksandra Balińska wyd. Twój Styl, Warszawa 2005, wyd. I
2. Motylki. Wstrząsająca opowieść anorektyczki. - Laurie Halse Anderson wyd. Lucky, Warszawa 2010, wyd. I
3. Przeklinam Cię, ciało. - Wanda Lachowicz wyd. Dolnośląskie, Wrocław 2005, wyd. II
4. Dieta (nie) życia. - Karolina Otwinowska, Agnieszka Mazur wyd. Nasza Księgarnia Warszawa 2009, wyd. I
5. Historia mojego (nie) ciała. Pozbierać się po anoreksji. - Karolina Otwinowska wyd. Świat Książki, Warszawa 2011, wyd. I
6. Klinika cudów. Lekka opowieść o dietach. - Jean-Michael Cohen wyd. Świat Książki, Warszawa 2009, wyd. I
7. Chuda. - Judith Fathallah wyd. Znak, Kraków 2007, wyd. I
8. W sidłach anoreksji. - Heidi Hassenmuller wyd. Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2009, wyd. I
9. Perfekcyjna- w pułapce anoreksji. - Emma Woof wyd. Hachette Polska, Warszawa 2013, wyd. I

1518CBA7-6A69-463C-9739-92952FC4E8D2.jpeg

________________
aktualnie czytam:

AD141259-0396-4730-A572-7B6022BC15D5.jpeg
  • awatar LittlePlan: Ja czytam :D ale książki kryminalne, thrillery. Akurat takich to nigdy w ręce nie miałam.
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: to może któryś z w/w tytułów Cię zainteresuje. ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów