Wpisy oznaczone tagiem "Fit" (1000)  

kaduu
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kraseczka
 
Przez 2 lata ponad jadłam zdrowo, ćwiczyłam regularnie a teraz moją wymówką jest brak czasu.Schudłam ponad 10 kg. Teraz wróciły mi ponad 3  
Brak czasu na ćwiczenia, brak czasu na gotowanie. To moja wymówka.
2 lata intensywnego dbania o sobie po to żeby teraz to zmarnować? Nie chcę tego. Moja waga na dziś to 52,9 kg.
Od ponad roku nie mogę się ogarnąć.
W pracy o 7 .00 jem jakąś bułkę z serem i ogórkiem kiszonym. Rano piję jeszcze kawę.
No i potem o 9 jestem znowu głodna. Jem jakieś owoce , które sobie przyniosłam zazwyczaj 2 banany i jabłko. Potem o 12 jem znowu albo drugą bułkę , albo jakiś ryż na mleku.
Bywa i tak że zjem o 7 i potem nie ma czasu nic zjeść bo tyle ludzi. Jem po pracy dopiero. Więc różnie to bywa.
No i potem po pracy idę do baru na obiad. Bo w domu jestem o 17 i zanim bym coś ugotowała i ogarnęła ten syf to by była 19. No i biorę albo pulpety z ziemniakami albo gołąbka. No i tu jest problem bo po tym obiedzie potrafię zajrzeć jeszcze do maka albo iść na kebaba. Do tego w międzyczasie jakieś słodycze.
Nie wiem co się stało z moją psychiką .
Nie radzę sobie .
Ale kiedyś potrafiłam się ogarnąć  
Zrobię to i teraz.
Przez to wszystko rozepchałam sobie żołądek tak, że mogłabym jeść i jeść.

Dam radę. W szafie wiszą ulubione ciuszki które czekają aż schudnę te 3 kg.

No dobra koniec o diecie . Teraz o pracy.
________________________________________________________________________________________________________Mam umowę do końca marca. Na zastępstwo.
Kierowniczka już zapowiedziała że w marcu robią konkurs i bardzo na mnie liczy.
Pracuję w MOPSIE.
Przyjmuję wnioski o świadczenia.
Tyle że ja mam techniczne wykształcenie i nie widzę tam dla siebie przyszłości.
Nie pasjonuje mnie to, nie widzę dla siebie rozwoju tam , no chyba rozumiecie.
Obawiam się że tu w tym MOPSIE utknę w miejscu bo nie mam odpowiedniego wykształcenia, żeby jakoś piać się w górę.
Dlatego nie ukrywam że interesuję się pracą bardziej w swoim zawodzie.
No i dobra póki nie mam nic lepszego na oku no to stanę do tego konkursu. Ale jak wygram i mnie zatrudnią a jak po jakiś np. 2 czy 3 miesiącach  trafi się coś lepszego to będzie głupio no nie?
Walne im wypowiedzeniem bo znalazłam coś lepszego, jak oni mnie wcześniej wyszkolili i zrobili konkurs.
Wiem, że inni by się tym nie przejmowali ale ja tak.
Z jednej strony jestem tu bo nie ma nic lepszego, ale w międzyczasie szukam czegoś innego.
Odeszłybyście w takim przypadku jakby była taka okazja? Bez wyrzutów sumienia??
________________________________________________________________________________________________________
Związek. Układa się nam z S. całkiem dobrze.
Jest 8 lat starszy ode mnie . Ale to w niczym w ogóle nie przeszkadza.
Nawet zaczyna wspominać coś o wspólnym mieszkaniu.
Dla mnie jeszcze trochę za szybko, ale jak będę mieć w końcu normalną umowę to i tak planuję się wynieść chociażby na stancję.
Mam już dość mieszkania z mamą.
I te dojazdy też męczą.
Tylko że mam 1700 na rękę i boję się że będzie na styk.
Tym bardziej że ja muszę mieć w rezerwie te 200-300 zł miesięcznie na lekarza bo mam problemy z żołądkiem i cerą i nigdy nie wiadomo kiedy trzeba będzie zawitać.
Boidupa jestem trochę , a i jeszcze chciałam na prawko odłożyć. A jak się wyprowadzę to małe szanse że coś odłożę. No ale takie życie.
A wy co byście wybrały??
Pozdrawiam i do następnego.
  • awatar mąka krupczatka: Odnośnie pracy... Stawaj do konkursu! Jeśli znajdziesz coś lepszego to wcale nie będzie głupio zrezygnować! Tak samo możesz powiedzieć, że oni głupio robią organizując jakiś konkurs na Twoje stanowisko. Po co konkurs, skoro Ty już tam pracujesz? Sorry, za te słowa ale system ma nas w dupie. Źle się czujesz w tamtej pracy? Spoko, wysyłaj cv i list motywacyjny, ale ni jedno, nie dwa a 60! Nie żartuje! W końcu znajdzie się ta wymarzona praca! Mówisz, że nie masz kwalifikacji! DO ROBOTY! Na kurs, na studia podyplomowe! Rozwijać się! Samym jojczeniem nad sobą nic nie osiągniesz! Słuchaj, ja swoją karierę zawodową zaczęłam w pracy w przedszkolach myśląc sobie: ojeju jak dobrze byłoby pracować z seniorami. No ale tak jojczałam przez 2 lata, aż wzięłam się do roboty. Napisałam dobre cv i list motywacyjny pod miejsce pracy w którym chciałam pracować! Wysłałam wspomniane 60 cv i zgadnij kto teraz pracuje w geriatrii? Zgadnij kto skończył podyplomówkę w tym temacie? CHCIEĆ ZNACZY MÓC! :)
  • awatar kraseczka: @mąka krupczatka: Dziś byłam na jendej rozmowie . W szpitalu wojewódzkim na Inspektora w dziale technicznym. Praca 7.30-15. Niecały etat . Ledwo ponad 2000 brutto plus kiedyś tam jakieś dodatki za stażowe....
Pokaż wszystkie (2) ›
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

potrupachdocelu
 
Chuda wewnątrz: Śniadanie: serek tutti 200 kcal
Obiad: kawałek quseppe: 300 kcal
Kolacja: rogalik 250 kcal
-150 kcal z chodzenia
Razem jakieś 600 kcal.
Nie jestem głodna, ale mam ochotę coś zjeść. Kusi mnie kinder niespodzianka i reszta pizzy, ale nie mogę. Nie dam się. Byłam dziś w szpitalu, aby odwiedzić obiekt moich westchnień. Może gdy schudnę, to zwróci na mnie uwagę.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

fit.strong.happy
 
Mój kochany blog, który zdecydowanie zbyt często porzucam i zaniedbuje, ale w godzinie kryzysu zawsze służy pomocą.

Dokładnie, nadeszła chwila kryzysu i stwierdziłam, że chce sobie pomóc i wrócić na dobrą drogę.
Kryzys mamy proszę państwa taki, iż moja waga pokazała 72kg... jedyne o czym myślę, to to, że to powrót do samego początku. Ten powrót jednak nie zaskoczył mnie aż tak bardzo, bo byłam świadoma, że do tego dopuszczam. Oczywiście, że jest mi przykro, że byłam już gdzieś i znowu wróciłam, ale spróbuje to potraktować nie jako karę, a wyzwanie.

A czemu pozwoliłam na to? Przez zimę jest mi zawsze ciężej się zmotywować, a w trakcie sesji zajadałam stres i chyba wtedy przytyłam dobre 2kg. Więc byłam świadoma, że tony niezdrowego jedzenia i brak ruchu prowadzi tylko w jednym kierunku. Brak czasu i dobrej organizacji też nie sprzyjał podejmowaniu jakiejkolwiek walki.

Także jestem tu dzisiaj, mam nadzieję, że na dłużej niż ostatnimi razy.
Zaczęłam dzisiaj, bo bez sensu czekać na poniedziałek i odkładać.

Małymi kroczkami do celu.
18193397_1316475298430078_851293584011614029_o.jpg

Trenning  ✔
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

xxhereuxrose
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xxhereuxrose
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xxhereuxrose
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dietvogue
 
Waga spadła o kolejny kilogram! Jednak kilogram w tydzień to na moje możliwości mało. Wiem jednak, że to przez ograniczony ruch bo jak tylko zacznę więcej chodzić i więcej się ruszać to waga od razu leci w dół. Dlatego jutro rano pierwszy oficjalny trening na siłowni w tym roku i jako cel dzienny 10 tysięcy kroków. Cel do końca tego tygodnia: <125kg.

Co do diety... różnie bywa. Dni robocze zlecą szybko i dieta się zgadza i wiem też, że to weekendy mnie gubią. Mam wtedy za dużo wolnego czasu a pierwsze co robie w takiej chwili to jem. W ten weekend byłoby dobrze, gdyby nie to że sięgnęłam po alkohol w sobote... Niepotrzebnie, bo ma na prawdę dużo kalorii i na prawde psuje cały proces.

*ALE JAK SOBIE POMYŚLĘ, ŻE JUŻ NIEDŁUGO WYJDĄ NA WIERZCH TE DŁUGIE ZGRABNE NOGI TO AŻ MI SIĘ GORĄCO ROBI!!*

-> Wiem, że dosłownie każdy to mówi, ale woda czyni cuda. Pijąc te dwa litry dziennie bardzo nakręcamy swój organizm i on aż sam rwie się żeby gubić ten tłuszcz. Sama na sobie tego doświadczyłam. A jak dobrze się czuję po wypiciu takiej ilości wody to swoją drogą. I wiem też, że nie każdy wodę lubi. Moim zdaniem to kwestia przyzwyczajenia do słodkich napojów. Kiedy już przejdziemy na wodę (polecam lodowatą najlepiej po nocy w lodówce, najlepiej smakuje), nie będziemy chcieli wrócić do słodkiego picia. Będzie dla nas po prostu za słodkie. Najprościej jest pić wodę z butelki, takiej pół litrowej. I taką butelkę jak tylko się skończy dopełniamy zimną wodą. I tak conajmniej cztery razy. Cuudo dla organizmu i odchudzania, efekt gwarantowany :)

-> Moje odchudzanie popchnął również len. Piłam go przez tydzien rozrobionego z gorącą wodą codziennie naczczo rano. Przeczyścił mnie tak, że ponad 3 kilo w tydzień zleciało bez pytania. Miałam tydzień przerwy ale od tego tygodnia znów do tego wracam. Uważam, że to skuteczny dodatek.

MOJE PRZYKŁADOWE POSIŁKI:
śniadanie: jajecznica z pieczarkami i czerwoną cebulką + owoc
obiad/kolacja: quinoa z warzywami i kurczakiem lub mięsem mielonym
przekąski: jogurt/ 4 mandarynki lub jeden banan/ orzechy/ kromka niskowęglowodanowego chleba z masłem orzechowym (naturalnym, bez cukru)

Staram się jednak ograniczać nabiał i koncentruję się na warzywach, owocach i proteinach.
  • awatar szachimatONA: Hej:) Trzymam kciuki za Ciebie . Też myślałam o lnie ale jeszcze nie próbowałam :/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

ulenkaa
 
W trosce o zdrowie i walce o ładną cerę- szpinak, kiwi, banan, mleko.

Pysznie, szybko, zdrowo. :P

Mój malakser nie taki do robienia koktajli z prawdziwego zdarzenia, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :P


IMG_20180122_195035.jpg


IMG_20180122_195320.jpg
 

dietvogue
 
Nawet nie wiem kiedy doszło do tego, że tyle przytyłam. Pamiętam jak zapisywałam w notesie "ważę 85 kilo, czyli muszę schudnąć 20" i już wtedy uważałam, że to dużo...

W każdym razie dzisiaj ważę 127 kilo. 127. Kilo. Ogromna liczba, nie zdrowa liczba, chora liczba. Wygląd to jedno, samopoczucie drugie ale to, ile chorób mi grozi w tej chwili na prawde mnie przeraża. Wystraszyłam się i postanowiłam coś z tym zrobić. Udałam się do dietetyczki która wyjaśniła mi jak działa nasz organizm i na tej podstawie zbudowałam swój styl żywienia. Zaczęłam nad tym pracować ponad tydzień temu i kiedy po tygodniu stanęłam na wagę, nie mogłam uwierzyć. Od dawna nie widziałam nic poniżej 130 kilo, dlatego kilka razy upewniałam się, czy ta waga stoi na równej podłodze. Zleciało mi ponad 4 kilo. Ucieszyłam się, bo to ogromna motywacja by robić jeszcze więcej dla tego zdrowia. I nie poddam się.

Jednak dla pewności, że będę się pilnować postanowiłam pisać 'pamiętnik z podróży' aby nie czuć się sama. Aby czuć nadzór innych którzy walczą tu z podobnymi problemami.

BOJĘ SIĘ TEGO ODCHUDZANIA. Nie pilnowania diety czy ćwiczenia, a obwisłej skóry, rozstępów które mogą nigdy nie zniknąć... Ale jednak, jeśli już, wolę mieć luźną skórę i rozstępy niż być otyła, wielka. Chce zawalczyć też ze skórą i rozstępami. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, które zdedycowanie będę stosować na sobie i opisywać efekty tutaj.

Jestem przerażona tym wszystkim, ale wierzę. Wierzę w siebie i w to, że się uda. Wierzę, że za jakiś czas w końcu będę czuła się jak prawdziwa ja, a nie odbicie, które widzę w lustrze.

Opiszę tu również swoją 'dietę' i ćwiczenia. Mam nadzieje, że kogoś to zainspiruje i zmotywuje do walki ze mną. Nie chcę do końca życia z tym walczyć i musieć myśleć o tym dzień w dzień. Chcę zrobić to dla siebie bo siebie kocham. I zasługuję na to.
  • awatar Fake.Life: Będę kibicować! :)
  • awatar szachimatONA: Cześć Kochana, ja też walczę z wagą! Nie ma czego się bać! Odchudzanie to najpiękniejszy czas w życiu! Co to za bzdury typu boję się o boże będzie trudno, strasznie brr będę szczupła i piękna czy to jest straszne? Ani trochę! A jak się malujesz przed lustrem to też myślisz "o Boże boję się tego makijażu, o matko co to będzie głucho wszędzie ciemno wszędzie?" Czy myślisz "umaluję się to będę wyglądać sexy może dzisiaj róż na policzek ciekawe jaka szminka może czerwona?" i cieszysz się tym make-upem dlaczego z pięknym odchudzaniem miałoby być inaczej niż z pięknym makijażem?
  • awatar tease: Również Ci kibicuję życzę powodzenia i dużo wytrwałości
Pokaż wszystkie (6) ›
 

foreveraloes
 
AloeTeam:
dumbbells-2465478_640.jpg

Bierzemy się za realizację postanowień :)
 

joela
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

scar997
 
FATborderline: #thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo



dla pytających:

diety.bebio.pl
mam ułożoną dietę Chodakowskiej ze stronki powyżej, dziś pierwszy dzień :)
tam mam wyliczone kcal, ile białka, tłuszczu itp
mam ciągły kontakt z dietetykiem :)
polecam zajrzeć na stronę i poczytać :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jeszcze5minut
 
Wpis tylko dla znajomych
jeszcze5minut:

Wpis tylko dla znajomych

 

jeszcze5minut
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo


bilans:

-jajecznica ze szczypiorkiem, kromki chleba + sok pomarańczowy
-jogurt naturalny + pół grejpfruta
-rosół


S wraca z Lublina więc póżniej będzie jakieś piwko

ćwiczenia:
mel b: uda
mel b: pośladki
mel b: abs
mel b: ramiona
7 dzień a6w
1 dzień stosowania african mango


uczelnia:
dokończyć notatki z kultury
przerobić handout 3-5 i ćwiczenia z 1-2
dokończyć i przerobić fontykę



Stay strong!!!!
  • awatar Vil.Sigillum Diaboli: Malutko♥ Piękne thinspo
  • awatar rzycie: A6W jest bezsensowne... przeszłam to trzy razy i dawało mniejsze efekty niż martwy ciąg w jeden miesiąc, który ćwiczyłam tylko z 2 razy w tygodniu...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo

Bilans:
Naleśnik z serkiem śmietankowym i dżemem brzoskwiniowym
2 kanapki razowy chleb, szynka, ogórek, sałata, chrzan
Bigos
2 czekoladki z alkoholem


Ćwiczenia:
A6w dzień 6
Pokaż wszystkie (3) ›
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo

bilans:

szarlotka
2 gołąbki + ziemniaczki
2 czekoladki z alkoholem

kawa
1,5 l wody

ćwiczenia:
5 dzień a6w
przysiady


* * *

Mam problem odnośnie jedzenia. Jako że mieszkam sama z siostrą w mieszkaniu, rodzice, albo my przywozimy jedzenie w słoikach. Tak jak te gołąbki. I siostra robi obiad, odgrzewa coś to i ja jem od razu... Ciężko jest tak trzymać dietę... Wiem, że to tylko wymówka, ale tak naprawdę gdybym miała w sobie jakąkolwiek dyscyplinę to bym jadła normalnie... Czyli 4 posiłki dziennie. A ja: o 9 nie zdążyłam zrobić śniadania, to złapałam kawałek szarlotki i o 10 na uczelnie, później jem jak wrócę czyli około 16. I na wieczór się nawpierdalam. A na uczelni nie biore jedzenia bo tam po prostu nie jestem głoda. Ale 5 godzin przerwy między posiłkami to za dużo... I nie wiem co zrobić. Później wracam do domu to się nawpierdalam i nic nie jem, czyli wychodzą dwa lub 3 posiłki dziennie, i to niezdrowe.... Muszę się ogarnąć i wrócić do robienia owsianek na śniadanie... Kurde. No nic, jutro może będzie lepiej.
Mam okres i nie chce mi się ćwiczyć. Ginekolog mi jakieś za mocne leki przepisał bo dostałam okresu po 22 dniach znowu. Shit. A wcześniej 3parę. I tak na zmianę. Może przez hormony jestem taka rozgarnięta.
Zalewają mnie kolokwia, wejściówki i wypracowania... Nie wiem w co mam włożyć ręce. Do tego jeszcze książka i tłumaczenia ohhh.
Boże daj siłę i zabierz jaranie.
Jutro będzie lepiej
Chudego!
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo


Samymi myślami i marzeniami nic nie wskóramy!
Co niektórych ludzi czyni ludźmi sukcesu? To, że oni wtedy gdy Ty marnujesz czas na internet i telewizję pracują na swój sukces! Sukces = praca. Nie ma sukcesu bez wysiłku. Leniwi ludzie w życiu nic nie osiągną. Chcesz mieć piękne ciało? Dbaj o nie! Chcesz być bystry i inteligentny? Nie przeglądaj postów znajomych na fejsie tylko czytaj książki! Chcesz być mądry? Zacznij świadomie słuchać innych, medytuj!
Jutro zaczynamy nowy tydzień!
To będzie nasz tydzień
Będziemy mieć piękne bilanse i będziemy pięknie ćwiczyć a nasze ciało nam to wynagrodzi!
Miłego wieczoru!
Chudego!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów