Wpisy oznaczone tagiem "Oriflame" (413)  

orimelora
 
Witam Was, dopiero co poznałam serwis PINGER i z chęcią założyłam sobie tutaj bloga:)Mam już głównego bloga www.ori.melora.pl ale ten blog chciałabym również z nim połączyć, aby zwiększyć oglądalność i móc się z Wami dzielić myślę e fajnymi treściami.
  • awatar Małgorzata Hylla: A i chciałam zapytać czy ktoś z was chciałby otrzymać w prezencie fajną filiżankę na kawę?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hairlovelo
 
W tym tygodniu miałam okazje pobyć trochę, ale niestety to było bardzo trochę, nad morzem. Zdziwiłam się, że w tak małym miasteczku natknęłam się na drogerie Natura (wcześniej jej tam nie było), a że potrzebowałam jakiegoś żelu pod prysznic i gąbki to weszłam... i przepadłam.  
IMAG0085.jpg
Tym sposobem postanowiłam zrobić sobie małe odstępstwo od mojego postanowienia.
IMAG0097.jpg
*Olej avocado i makadamia w saszetkach po 10ml, nie pamiętam dokładnie ale raczej w niezbyt korzystnej cenie. Skusiłam się bo nigdy wcześniej nie miałam z nimi styczności, a pełnowymiarowe opakowanie nie wchodzi w grę (definitywny zakaz kupowania nowych olei póki nie wykończę starych).
IMAG0099.jpg
*aloesowa maska Natur Vital: jedna z tych masek które chciałam mieć od dawna a nigdzie jej nie widziałam (podobno w promocji rozchodzi się jak świeże bułeczki), bez silikonów, o niezbyt przyjemnym zapachu ale za to skład jest obiecujący. No po prostu musiałam.
IMAG0105.jpg
*Maska Seri nature line miód i migdały, 19zł/1l: zachęcona ceną i ciekawością znowu uległam, maski nie widziałam w mniejszych opakowaniach ale wiem, że można ją jeszcze spotkać w Hebe, nie miałam jednak ochoty latać za nią aż do Poznania więc wzięłam już tak na zaś.
IMAG0106.jpg
*Olejek na gorąco Oriflame: a tutaj to już nie ja zawiniłam, dostałam od znajomej która jest konsultantką, wzięła mnie z zaskoczenia. Trafiła, bo chętnie go wypróbuje.
*Ziaja kokosowe mleczko pod prysznic: uwielbiam wszelkie myjadła od Ziaji a że akurat potrzebował i był w promocji to nawet się nie zastanawiam. Tej wersji jeszcze nigdy nie miałam ale bardzo już ja polubiłam. Dobrze się pieni, myje, nie podrażnia skóry i uwielbiam jego zapach. Porostu uwielbiam żele od Ziaji.
IMAG0095.jpg
*Szampon Natur Vital stał obok maski i tak się do mnie uśmiechał z promocyjną ceną na dole, że przygarnęłam i jego. 300ml/12zł.

Kilka dni póz później nie obyło się bez wizyty w Rossmannie:
IMAG0132.jpg
*Isana peeling pod prysznic limitowana edycja: tak mi się spodobał zapach, że wpadł do koszyka. W końcu to limitowana edycja i później już by go nie było...
*Ziaja kozie mleko: kolejne mleczko myjące Ziaji, również było na promocji więc zrobiłam mały zapasik.
W okolicznej drogerii dostałam już dawno upatrzoną maskę Farmony Bambo&Oils: podobno jest lekka i bez silikonów a ja lubię mieć taka maskę pod ręką / 12,50zł. Szukam ostatnio alternatyw od typowo emolientowych masek/odzywek które jednak przeważają na drogeryjnych półkach, a ta ma oleje dopiero dalej w składzie. Liczę więc na moc bambusa.

Postanowiłam zrealizować zamówienie, które też już od jakiegoś czasu planowałam. Właściwie planowałam kupić trochę więcej ale stwierdziłam, że w sumie nic już więcej mi nie potrzeba i że to bez sensu... o ironio.
IMAG0150.jpg
Wczoraj doszły do mnie:
*miodowe mydło Receptury Babuszki Agafii: "mydło na wodzie zmrożonej z 17 ziołami i witaminami, delikatnie oczyszcza i pielęgnuje". Kosztowało niecałe 10 zł za pół litra. Liczyłam na fajny zapach i delikatne mycie. Jak na razie to wiem, że zapach nie urywa... ale cena i tak jest ok.
*drożdżowa maska do włosów RBA pobudzenie wzrostu, chyba najbardziej osławiony rosyjski kosmetyk w internecie, początkowo nie zwracałam na niego uwagi ale teraz chciałabym przetestować jej działanie pobudzające wzrost. Zapach mnie zaskoczył, zupełnie nie przypominał ciasteczek, może w minimalnym stopniu, ale nie jest to istotne. Zapłaciłam za nią niecałe 9 zł co uważam za dobrą ceną w porównaniu z innymi sklepami. (Nie wiem jak na Allegro ale już chyba taniej nie da się jej zamówić.)
*Fito maska do włosów regenerująca Stotrav z łożyskami roślinnymi i kreatyną, odżywia skórę głowy, sprzyja aktywacji wzrostu, nadaje gładkości włosów i przywraca naturalny blask. Znowu liczę na przyspieszenie porostu, a ponad to ciekawa jestem jak zadziała typowo ziołowa maseczka. 26zł/500ml.
*Kult masło do ciała o zapachu mango i liczi,
*Kult masło do ciała o zapachu smoczego owocu i kokosu.
PicMonkey Collage.jpg
Masełka dostępne w Aldim o ładnym składzie, tak że nie mogłam się zdecydować która wersje wybrać i wzięłam dwie (masła są "okazjonalną" ofertą, później by już ich nie było więc...). Czekają na swoją kolej, a może nawet oprócz ciała wykorzystam je do kremowania włosów. Słoiczki też przypadły mi do gustu szczególnie te miniaturowe rysunki. 250ml/10zł.

Niestety moja łazienka nie była przygotowana na taki przypływ nowych kosmetyków. To chyba największe zakupy kosmetyczne jakie dokonałam ale to raczej kwestia przypadku. Z drugiej strony nawet fajnie tak zaszaleć raz na jakiś czas. ;D

A żeby nie było, że znad morza przywiozłam tylko kosmetyki to po powrocie zrobiłam sobie wakacyjny słoik 2015.
IMAG0116.jpg
-słoik po landrynkach,
-kryształki imitujące piasek: Pepco 3,99zł,
-muszelki, suszone drewno: 0 zł,
-mini statek 4 zł,
-rzemyki z koralikami: twórczość własna.

No to chyba byłoby wszystko, któryś kosmetyk wpadł wam w oko? :)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

hairlovelo
 
IMAG5852.jpg
Czyli ciąg dalszy. Kosmetyki do makijażu oczy, czyli coś co lubię najbardziej. Jeśli chodzi o tusze, to planuje wykończyć wszystkie resztówki i dopiero wtedy kupić nowy. Już jeden wylądował w koszu: maskara od Astora Big&Beautifull w fioletowym opakowaniu, która przyznam, że bardzo lubię i co jakiś czas wracam do niej. No ale nie ważne, jej już nie ma.
IMAG5823.jpg
*Oriflame wonder lash: najstarsza i chyba w najlepszej kondycji (odporna na upływ czasu) maska którą bardzo lubię używać kiedy mam więcej czasu. Idealnie wydłuża rzęsy niesklejająca ich. Silikonowa szczoteczka jest dosyć drobna. jedyny minus to to, że kosmetyki Oriflame trzeba zamawiać przez katalog.
*Max Factor 2000 calorie: bardzo lubię te tusze, łatwo można uzyskach efekt dłuższych rzęs i przy okazji nie sklejają ich, zdecydowanie wolę wersje z czerwonym paskiem gdyż jej szczoteczka jest półokrągła co mi znacznie umila aplikacje. Fajny tusz na co dzień.
*L'oreal volume million lashes: kolejny ulubieniec, zawsze gdy jej używam słyszę "ale masz długie rzęsy". Uwielbiam, ale raczej nie używam jej na co dzień tylko na specjalne okazje. Czarna wersja jest na tyle ciekawa, że jest... brokatowa. Aż sama byłam zaskoczona kiedy doszła do mnie do domu, widocznie nie doczytałam dokładnie jej opisu. Na szczęście brokat jest dosyć subtelny i jeśli użyje się cienie to już wcale nie jest widoczny.
*Astor Big*Beautifull Butterfly: o którym już wspominałam. Ta wersja nie podpadła mi do gustu. Szczoteczka okazała się fatalna (w kształcie litery s) i zupełnie mi to nie odpowiadało. podejrzewam, że oprócz szczoteczki nie różni się od pozostałych wersji.
*Bourjous Volume Glamour Max Definitions: polubiłam się z tą maskarą chociaż dość toporna silikonowa szczoteczka nieszczególnie przypadła mi do gustu. Dobrze używało mi się jej na co dzień i efekt był również zadowalający. Nie sklejała, nie kruszyła się.
IMAG5825.jpg
Eyelinery w żelu to nie za bardzo moja bajka. Zazwyczaj wymagają ode mnie cierpliwości oraz pochłaniają mój czas, dlatego raczej wole użyć czegoś innego i te tak leżą, i leżą... Nie chce się wiec wypowiadać bo po prostu nie poznałam jeszcze dobrze tych kosmetyków. Teraz mogę powiedzieć, że eyeliner Elf jest bardziej kremowy i został do niego dołączony pędzelek do aplikacji.
IMAG5829.jpg

*Maybelline master precise: eyeliner w pisaku, który stał się moim ulubieńcem. rzadko był nie posłuszny i wyjątkowo dobrze dogadywał się z moją ręką. Ponadto jest dosyć odporny na upływ czas, mam go już jakiś czas i jeszcze mi nie wysechł.
*Essence eyeliner pen: jest raczej przeciętnie dobry, żadna rewelacja ale też żadnych wad nie mogę mu wytknąć.
*L'oreal super liner: turkusowy eyeliner czyli UWAGA BUBEL. Najgorszy jaki w życiu miałam. Po prostu sama woda o lekkim seledynowym zabarwieniu. Może dam mu jeszcze jedną szanse aby przekonać się ostatecznie i wyrzucić bez żadnego ale.
*L'oreal super liner: tym razem czarny. Dość mieszane mam uczucia co do niego. Czerń jest okey, wszystko ładnie, ale końcówka jest zaokrąglona przez co nie można zrobić kociej kreski. Trochę słabo jak na eyeliner. Wcześniej podbijałam nim kolor na oku jeśli kreska wychodziła za blada.
IMAG5833.jpg
*Maybelline Master Kajal: niby kredka ale kreska wychodzi dość mizerna, za to super spisuje się po prostu w roli cienia. Lubie ją łączyć z ciemniejszym cieniem albo nawet używać solo bo naprawdę daje rade. Co tu dużo mówić.
*Alverde: fioletowa kredka do oczu, jest na pol twarda na pół miękka dzięki czemu nie rozmywa się ale wiadomo jak to kredka, super ostrego wykończenia też nie ma. Rzadko jej używam ale jak na kredkę jest okey.
*Miyo Eye Liner: plusem kredki na pewno jest to, że można nią zrobić kreskę nawet na cieniach, a czerń jest naprawdę czarna. Jest raczej miękka, ale bardziej pól na pół.
*Pierre Arthes: zdecydowanie gorzej wypada niż poprzedniczka, czerń jest trochę wyblakła no i użyciu jej razem z cieniem można zapomnieć. Jak więc widać słaby średniaczek.
*Emily: miękka, niebieska kredka niestety czasami odbijała mi się na górnej powiecie ale mimo wszystko lubiłam ją używać. Ładny, intensywny kolor i wygodna aplikacja.
*Gosh: ta biała kredka jest moim ulubieńcem, nawet do tego stopnia, że lubię używaj jej solo na górnej powiece. Podoba mi się połączenie białej kreski i czarnego tuszu. Jej trwałość jest naprawdę dobra. Trzyma się cały dzień a dobrze naostrzona jest bardzo precyzyjna. O taaak.
IMAG5837.jpg
* I Heart Makeup I <3 obsession: moja najnowsza zdobyć, to już druga paletka tego producenta. Myśle, że teraz jest za wcześnie coś o niej mówić.
*H&M Mickey: zastanawia mnie przypadkowe podobieństwo z poprzedniczką... anyway. Zastanawiam się co mnie kiedyś skłoniło do wybrania tak niepraktycznych w moim przypadku kolorów. Mimo wszystko brąz jak widać dawał rade. Chociaż jak tak na nią patrze to mam ochotę na kolorowy makijaż...
IMAG5841.jpg
*Manhattan Mat Perfect: zaskoczył mnie swoją pigmentacją, także radze na niego uważać. Tak intensywny kolor w tak niskiej senie to naprawdę perełka. Mimo wszystko granat to nie moja bajka.
*Astor Perfect Stay: raczej nie należy do moich ulubieńców, wszystko przez dość słabą pigmentację. Od razu straciłam do niego cierpliwość.
*L'oreal Color Infallible: chociaż zdjęcie nie oddaje prawdziwego odcienia to naprawdę bardzo go lubię. Dobrze się w nim czuje, cień ma niezwykle dobra pigmentację i jest naprawdę trwały. Jedyny minus, że przy aplikacji się osypuje, mimo iż nakładam go pacynką. No cóż, wybaczam mu to.
*NYC: kolejne tanie i dobre cienie, jestem pozytywnie zaskoczona. może nie jest to hit, ale pigmentacja i tak jest dobra, a cień doskonale łączy się z innymi. W dyskontowych drogeriach internetowych można dostać go za kilka złotych. Wart swojej ceny.
*Astor: po przygodzie z fioletowym cieniem ten pozytywnie mnie zaskoczył. Tutaj pigmentacja jest zadowalająca, a cień jest wygodny w użyciu. Na żywo niestety odcień wychodzi trochę mnie atrakcyjniej.
*Nie chce nawet wiedzieć ile ten cień ma lat. nie wiem jakiej jest firmy, ale ona pewnie już nie istnieje. Nieważne, ważne że ten cień spisuje się doskonale i po mimo   upływu czasu nie podrażnia skóry.
IMAG5842.jpg
Lovely Classic nude make up: przyznam, że cena i odcienie sa bardzo kuszące, ale... a pigmentacją jest już gorzej. Cienie spisują się naprawdę średnio, jeśli nie powiedzieć, że raczej słabo. Aplikowane na mokro powinny dać lepszy efekt ale jeszcze nie próbowałam, bo paletka jakoś tak poszła trochę w kont.
*Essence Glomour to go: tak jak poprzednie raczej dają średni efekt, jestem natomiast zadowolona z nich jeśli zaaplikuje je na mokro. Jeśli chodzi o odcienie to jest ich 8 ale są naprawdę ciekawe.
*Manhattan Perfect Eyes: o których niedawno wspominałam, więc nie będę się powtarzać, raczej też tylko na mokro, inaczej efekt jak dla mnie jest słaby.
IMAG5846.jpg
Maybelline: niestety ale znowu trafiłam na BUBEL. Pigmentacja jest koszmarna więc nawet nie zdołałam wyciągnąć innych wniosków.
*Inglot Integra: kiedyś moim ulubieńcy, dziś po prostu trochę mi się znudziły. Są naprawdę dobre. bardzo dobre. Nie osypują się, dają naturalny efekt, super współgrają z eyelinerem a jednocześnie są trwałe i dobrze na pigmentowane.
*I Heart Makeup Go TO Heaven: chyba mogę przyznać, że to ulubiona paletka ostatnich czasów. Cieni mogę spokojnie używać bez bazy nie tracąc na efekcie. Wiadomo: pigmentacja plus trwałość.
IMAG5848.jpg
*Rimmel Glam'eyes: tylko 4 odcienie ale jednocześnie nic więcej nam już nie potrzeba. Polubiłam te cienie, doskonale do siebie pasują, nie potrzeba bazy i nie osypują się. Dla mnie minusem jest kształt przegródek, chociaż flaga WB wygląda efektywnie.
*NYC Indywidual eyes: długo były to moje ulubione cienie. W paletce umieszczono bazę i rozświetlasz, cienie mają dobrą pigmentacje i dają matowy efekt, który bardzo lubię. Trochę takie wszystko w jednym.
IMAG5850.jpg
*Manhattan Marcel Ostertag: rzadko używam tych cienie a to głównie dlatego, że mam do nich jakieś takie mieszane uczucia. Sama nie wiem, ale tak jak mówiłam na razie zbyt mało razy jej użyłam.
*Avon: po pierwsze nie moje odcienie (były prezentem) po drugie pigmentacja, słaba pigmentacja. To wszystko.
*Wibo: jak widać dorwałam się do jednego cienie i mu nie odpuszczałam. A tak na poważnie bardzo dobra paletka, tym bardziej biorąc pod uwagę cenę. Używałam bez bazy i pigmentacja jest naprawdę dobra. Trwałość może nie jakaś najlepsza ale też dobra. Nie osypują się i ładnie się komponują.
IMAG5851.jpg
*Manhattan Eyeliner: używam jako kredki do brwi i jest moim ulubieńcem. Nie tworzy płaskiego efektu wiec efekt jest naturalny. Im bardziej stępiona tym naturalniej więc jedynie ją "podtemperowuję". Jest niezawodna gdyś utrzymuje się na skórze dłużej niż cienie, więc używam jest w trudniejszych warunkach. Kredka jest raczej miękka i na jej minus dość szybko się zużywa...
*Pierre Rene Eyebrow set: czyli cienie do modelowania brwi z woskiem. To pierwsze cienie do brwi na jakie się zdecydowałam i to był strzał w 10. Obawiałam się, że cienie dadzą zbyt słaby efekt w stosunku do moich wymagań i nie będą trwałe. Ta paletka dala mi totalne zaprzeczenie moich obaw. Czasem używam najciemniejszego odcienia (ale tylko "miejscowo", gdy w brwi pojawi się większy ubytek i by wyrównać koloryt), ale zazwyczaj tego średniego, mimo iż brwi mam ciemno brązowe. Cienie mają naprawdę dobrą pigmentacje i w normalnych warunkach trzymają się przez cały dzień.
IMAG5853.jpg
I tak to wygląda powciskane jedno przy drugim. Uff to wszystko.
Z chęcią dodałabym coś jeszcze od siebie ale muszę lecieć. Coś was szczególnie zainteresowała, albo macie jaką swoją opinie na temat tych kosmetyków?
  • awatar noveline: fajny blog - dodaję do obserwowanych :) Też mam tą paletkę pierre rene do brwi, ale aktualnie używam maybelline color tattoo permament taupe ;]
  • awatar famanoi: ale tego masz! :D
  • awatar Orzeszkowa<3: Wow, sporo tego masz :D
Pokaż wszystkie (16) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

caminte
 
Cześć cześć :D
Jakieś 3 tygodnie temu byłam w Ikei. Kupiłam tam lampę i kilka innych pierdół. Od początku wiedziałam, że muszę się uzbroić w cierpliwość jeżeli chodzi o jej powieszenie. Robota tylko na pół godziny, a mój tata odwlekał ją w nieskończoność. Ach, faceci :D
1.jpg

2.jpg

Drugą kwestią jest Oriflame. Jako stały klient mam duże zniczki + aktualna wyprzedaż, co skutkowało np. zmianą ceny tuszu z 40 na 15 :)
11.jpg

12.jpg

collage.jpg

maseczki
pl.jpg

chłodzący krem-żel pod oczy. zdążyłam go już raz użyć i muszę wam powiedzieć, że jestem zachwycona!
h.jpg

no i oczywiście coś na moje udziska... ;)
  • awatar amsisley: czekam na recenzje tego na uda i tuszu, też jestem konsultantką (uzależnioną) od Oriflame :P
Pokaż wszystkie (1) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

healthy_freedom
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

cali.ope9
 
kam_:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rene230
 
Rene^^: Dzień dobry.
Nie przyzwyczajajcie się do moich codziennych wpisów. Po prostu nadarza się okazja...

Dostałam prezenty :D
Dwie cudowne paczuszki.

Pierwsza od Justysi.
CAM03184.jpg

CAM03187.jpg

Paczka zawiera:
* Yasumi - maska shakerowa z komórkami macierzystymi z jabłoni szwajcarskiej
* Spa Esens - żel pod prysznic, pachnie wanilią
* Maska do włosów - drożdżowa
* Visage Parfait - krem pod oczy
* Biały Jeleń Bio Omega - naturalne mydło roślinne (melisa i rozmaryn)
* Syis - serum kolagenowe do paznokci
* Farmona - ekskluzywne masło do ciała - cosmo i pinacolada

Paczka od Magdy (tica22.pinger.pl)
CAM03188.jpg

Paczka zawiera:
* Essence Come to Town - trzy lakiery do paznokci (złote drobinki, fiolet i coral)
* Flomar - supershine miracle color nr u10 i nail enamel nr 405
* miss selene - nr 152
* L'biotica - aktywne serum do rzęs
* Oriflame - suchy szampon w spreyu
* Farmona - sweet secret - piernikowy żel do mycia ciała
* Joanna - body Natura - peeling myjący z grejpfrutem
* Efektima Instytut - peeling do stóp i maska do stóp
* Ziaja - orzeźwiający peeling do twarzy z limonkowo-cytrusowym koktajlem egzotycznym
* Eveline cosmetics - maseczka na twarz, szyję i dekolt

Bardzo się cieszę. Mam teraz zapas peelingów, maseczek i żeli na jakiś czas :P
Poza tym lakiery są cudne.

Jak coś to mogę napisać recenzję produktu który Was zainteresował.

A i mam dla Was moje obecne paznokcie :) Chciałam wypróbować nowe nabytki Golden Rose *Color Expert nr 92 i 94*
CAM03178.jpg

CAM03179.jpg

CAM03180.jpg

CAM03181.jpg

CAM03183.jpg

Trochę smutny kolor, ale ja jestem zadowolona. Paseczki są równe i pasują do pół okrągłych paznokci :) Troszkę je wydłużyły.
  • awatar ziziriana: Ale fajne rzeczy dostałaś :) Miłego użytkowania :))
  • awatar CherryLady ♥: Całkiem fajne te kolorki. ;) Ja bym nigdy w życiu nie zrobiła tak równych kreseczek. :D
  • awatar Rene^^: @CherryLady ♥: bo to od tasiemki :D
Pokaż wszystkie (14) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

healthy_freedom
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nightmare9
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

malinapisze
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

klik93
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
mama razy dwa:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

tasteofjoy
 
Powoli zaczynam przygotowania do świąt. Gromadzę bakalie i susz, a w następnym tygodniu zabieram się za pieczenie pierniczków i robienie uszek....plus świąteczne generalne porządki.

awbfydx.jpg

Żeby przyjemniej się gotowało - energetyczna łapa. (Jysk, 10 zł)

DSC_2695.JPG

Nowe bulionówki do barszczu. Klasyczne, proste, są naprawdę świetne. Na Wigilię, jak znalazł. (Pepco, 10zł/szt.)

DSC_2688.JPG

Drobiazgi z Oriflame - prezencik. Lakier uwielbiam. :D

DSC_2712.JPG

Poducha na krzesło w stylu norweskim. (Biedronka, 10 zł)

DSC_2715.JPG

Prezent dla bratowej załatwiony. (kubek - Mercus, świeczka - Pepco) Jeszcze dziesięć zmartwień, co kupić, przede mną. :o

kumaqul.jpg

Grzbietoocieplacze na zimę. Ciepełko najważniejsze.

kencevs.jpg

Szale - sheinside

szale.jpg

Z ubieraniem choinki czekam do przyszłego tygodnia...Większość zostawiam na ostatnie 2-3 dni.  A u Was już panuje świąteczna gorączka?

:D
  • awatar Madam_Sate: choinka ubrana, wszystkie prezenty już kupione. Trwa oczekiwanie :D
  • awatar Taste of Joy: @Madam_Sate: szybka i wściekła :D u mnie 5 dzieci, w różnym wieku i nie mam pojęcia jakie zabawki kupić :P
  • awatar Madam_Sate: @Taste of Joy: @Taste of Joy: pierwszy raz mi się to przydarzyło 5 :o ja 2 i łatwo nie było
Pokaż wszystkie (26) ›
 

agniesia2810
 
Z Przypływu Chwili:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

agniesia2810
 
Z Przypływu Chwili:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów