Wpisy oznaczone tagiem "Podróże małe i duże" (417)  

najlepszekosmetyki
 
Z długiego weekendu, ukraińskich plenerów, jesienno-błotnego offroadu... inny świat, inni ludzie, inne powietrze, inne życie. Zawsze gdy wracam z takich rejonów jeszcze bardziej doceniam to co mam, a przez kilka kolejnych dni ten nasz pęd za wszystkim co materialne,  błyszczące, modne, nowe, ładne, etc etc... wydaje mi się totalnie abstrakcyjny i pospolicie.. co tu będe wam ściemniać - głupi. Tyle, że wrażenie to pod wpływem rzeczywistości ulatnia się, a mnie porywa pęd i cały ten zgiełk. Aż do kolejnego "resetu". Podróże otwierają oczy... nie tylko na to co piękne i zachwycające...

Proszę Państwa oto Ukraina!

12227071_454467844755785_7915240339848442666_n.jpg


12227681_454467848089118_166773348150585764_n.jpg


12240086_454468528089050_6850662547799933464_n.jpg


12247004_454467888089114_3050731364288963147_n.jpg


12250175_454467981422438_5328716656633263911_n.jpg


Więcej zdjęć znajdziecie tutaj ->

www.facebook.com/WTerenWzieci
  • awatar aqq0: Ja z wycieczki, normalnej autokarem :D, na Ukrainę pamiętam głównie strasznie drogi :D Od tamtej pory nie marudzę na polskie drogi, bo porównując je do ukraińskich - są idealne :D
  • awatar Kamila. ♥: piękne zdjęcia! :)
  • awatar WakawakaTakes: wow przepiękne zdjęcia!!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

najlepszekosmetyki
 
... wyłączona przez Panów fach-manów woda z rana "no bo awaria", zostawiona w pracy kosmetyczka i już robi się ciekawie. Bo ani kawy się nie napijesz (tym bardziej jak do mycia zębów zużywasz resztkę mineralnej), ani włosów nie umyjesz, ani oka nie umalujesz... nie, żeby to były jakieś życiowe priorytety, ale jak masz wyjść zaraz do pracy to przyjemniej robi się to z tym całym wygodnictwem w zapleczu. Chociaż z drugiej strony jak pomyślę, że za 21 dni pożegnam się na cały miesiąc z wszelkimi dogodnościami na rzecz przygody przekraczającej na ten moment moją wyobraźnię... to ja już chcę! Już mnie z butów wyrywa, już wchodzę w ten przedwyjazdowy stan; pomieszanie euforii z przerażeniem i czystym niedowierzaniem. Już tak mam. Najpierw o czymś marzę. Długo, intensywnie, ściągam energię z kosmosu, lepię w głowie ciąg wydarzeń, nadaje temu kształt. No i tak to sobie trwa i trwa i wydaje się bardzo nierealne i tak odległe jak kratery na księżycu, aż nagle... dosłownie w kilka minut się dzieje. I wprawia się człowiek w osłupienie, że jak to tak? Ot tak, po prostu? I to tak za każdym razem. Tak już mam... Harukami pisze, że "należy marzyć bez ustanku, kroczyć do świata marzeń i nigdy go nie opuszczać, żyć marzeniami już do końca" i ma absolutną rację. I nieważne jakiej są wagi - koguciej czy ciężkiej. Każde ma sens. I chociaż brzmi Ci to jak frazes, wyświechtany sztampowy tekst to i tak Ci to napiszę - od chcę do mogę jest bliżej niż Ci się wydaje...

Dzień Dobry! Jadę zaraz kupić sobie najbrzydszy na świecie i najbardziej pojemny plecak który będzie częścią mnie przez miesiąc na obcej, dalekiej i egzotycznej ziemi. Zostaję backpackersem... taka sytuacja!

:D

backpackers_logo.jpg
  • awatar Jeite: Strasznie irytującą masz formę pisania, to tylko opis czegoś tam, a piszesz o tym jakbyś powieść pisała
  • awatar NieAnonimowa: @Jeite: to po co czytasz?
  • awatar Master of Disaster: Pochwal się, gdzie tym razem śmigasz :).
Pokaż wszystkie (14) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Listopadową porą... powspominajmy gorące, lipcowe momenty z trzytygodniowej wyprawy po Bałkanach. Oczywiście offroadowej, bo świat poza asfaltem robi się taki ogromny... Zabieram was w moje wspomnienia łowcy niewygód...
_________________________________________________________

IMG_4883.jpg


Tranzyt w teorii nie należy do najprzyjemniejszych momentów wycieczki. Trzeba to po prostu odbębnić, pokonać te setki kilometrów drogami szybkiego ruchu, zrobić to w miarę szybko,sprawnie i bezboleśnie. Jeśli podróżujesz samochodem dla którego prędkość bliska setki jest już dużym wyzwaniem - robi się "ciekawie". Masz dwa wyjścia, w sumie to więcej, ale ograniczmy się z nimi. Albo przesypiasz całą tą imprezę, albo masz na pokładzie taką ekipę, że szkoda Ci każdej minuty - więc nie śpisz, prowadzisz i nawet nie wiesz kiedy docierasz na miejsce...

ZDJ_6718.jpg


A na miejscu - zachwyt w każdej minucie, dziecięca radość, zastrzyk energii, nie da się tego opisać słowami... nawet najbardziej wymyślnymi. Są rzeczy które trzeba przeżyć, są momenty których trzeba być uczestnikiem, są wydarzenia w których trzeba być trybikiem...

IMG_6224.jpg


Nie dla mnie wypoczynek z folderu, plażowe parasole i te w drinkach z rumem. Jasne - fajnie jest wyciągnąć kopytka na leżaku, poczuć gorący piasek między palcami i dać się sponiewierać morskim falom. Tego też nie brakowało podczas tych trzech tygodni; ale rożnica jest taka, że po jednym dniu "w raju" brakowało nam, naszego raju. Bez ludzi, w miejscach z pozoru niedostępnych, dzikich, odległych od jakiejkolwiek cywilizacji.

ZDJ_6513.jpg


Najprzyjemniejsze momenty? Jeśli mam ograniczyć się do kilku to...nocleg na dzikiej plaży w Chorwacji, ogromne ognisko gdzieś w górach w Bośni, ciężka przeprawa przez wyjątkowo trudną ścieżkę w Czarnogórze ze sterami w moich rękach, promowa podróż w Albanii, bajkowa droga do Lukomiru, porażające widoki masywu Plocno i kanionu Rakitnicy...

IMG_6535.jpg


No i te million stars hotel; nic, ale to nic nie przebije noclegów w takich miejscach gdzie dosłownie miękną kolana i czujesz, że tak naprawde jesteś taki tyci tyci malutki... a dodatkowymi atrakcjami są odgłosy lasu, tropy niedźwiedzia czy nagła niespodziewana wizyta lokalersa który wyłania się z lasu o 7 nad ranem w totalnej głuszy i przynosi Ci np. poziomki...
ZDJ_6255.jpg


ZDJ_6562.jpg


ZDJ_6894 (2).jpg



IMG_5465.jpg


ZDJ_6493.jpg


To taki zarys tego jak wygląda przygoda w offroadzie. Musiałabym popełnić solidny i tłusty wpis żeby poczuć, że przekazałam wam chociaż część tego czym mogłabym się podzielić, ale czy ktoś to przeczyta? Jeśli jednak kogoś interesuje szczegółowy przebieg tej konkretnej bałkańskiej przygody czyli co, jak, gdzie - chętnie opowiem coś więcej, coś konkretniej. Zostawiam wam też krótki klip który tak w 1% oddaje fun takiej imprezy, tzn. tej konkretnej...

:D
  • awatar NieAnonimowa: @vividness ; przez pierwszy tydzień byliśmy w cztery osoby; ja rodzynek. Później dołączyło całe stado z przewagą kobiet :D ps. mam z charakteru więcej wspólnego z facetem, wolę ich towarzystwo, dobrze się dogaduje, etc etc etc... ;)
  • awatar Katie: Widzialami podziwialam na fb. Przygoda zycia, na ktora tez mam ogromna ochote :)
  • awatar NieAnonimowa: @Katie: zapraszam z nami! :D Za tydzień, za miesiac, za rok... :D
Pokaż wszystkie (26) ›
 

jestembi
 
"Bi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

cocohell
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

cocohell
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

freudunia
 
freudunia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

freudunia
 
freudunia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

najlepszekosmetyki
 
Znacie to uczucie gdy czas pozostały do ważnego wydarzenia wlecze się i ciągnie jak krówki ciągutki; aż nagle nie wiadomo nawet kiedy kurczy się i nim się człowiek obejrzy do zapięcia wszystkiego na ostatnią haftkę zostaje go tak niewiele, że planowane z góry bezstresowe przygotowania przybierają jednak inny obrót. Mam tak teraz - z pół roku "do wyjazdu" zostało 10 dni. I jak to w życiu bywa na te 10 dni "przed" do głowy wpadają co raz to nowe pomysły, opcje, rozwiązania. Pomimo, że wyprawowym laikiem nie jestem od dawna - nadal mam przeświadczenie, że jeśli nie zabiorę tego i tego, tamtego również to z pewnością nie przeżyję tych 3 tygodni w górach, lasach, na plażach, etc. Teren oczywiście weryfikuje, bo kończy się to tak, że połowy szpejów nie wyciągam, ale komfort w głowie jest. Z tego też właśnie powodu - wszelkie ciuchowe (chociaż wczorajsza paczka z SheInside temu przeczy), kosmetyczne, babsko-gadżetowe zakupy odchodzą na drugi plan. Chociaż... wczoraj drapnęłam w Biedrze suszarkę składaną, do włosów. Ale nie z racji, że jest jakaś wyjątkowa, czy robi cuda - po prostu jest mała, podróżna, więc w teren idealna. No dobra... była śliczno-turkusowa. Ok, dość o tym - miało być o tym co nowe, a babskie...

10489880_853949427974654_9067993333444756593_n.jpg


Znana wszystkim szczoteczka do twarzy z Biedronki; u mnie na wyprzedaży końcówek kolekcji - była dość spora ilość tych urządzeń. W głowie kołacze się myśl, żeby kupić jeszcze jedną sztukę, tak awaryjnie, na zapas - bo patent jest bardzo wygodny, efekty daje szybkie i dobre, a na "oryginał" renomowanych firm.. szkoda mi po prostu pieniędzy; bo może być tak, że zaraz wpadnie coś nowego, rewolucyjnego, co będę chciała przetestować. Do szczoteczki żel Dermedic - Normativ. Normą u mnie jest, że wraz z nadejściem upałów, czasem pocenia się - moja twarz woła o coś mocniejszego do mycia tak 2 razy w tygodniu w zastępstwie ulubionego żelu micelarnego znowu z Biedronki...

11219438_853949314641332_8444061099257262465_n.jpg


Testowanie Merz Special. Idealnie w pore! Po 3-miesięcznej przerwie od suplementów już zaczynałam się rozglądać za koleżankami tabletkami, a tu wpadł Merz Special. Czy da efekty lepsze niż moja święta trójca na wszelkie zło? (Silica+ChellaFer+Bodymax); będę raportować...

11143479_854020404634223_4430686334005667363_n.jpg


Rozświetlacz KOBO... czad! Wpadł do koszyka w Naturze zupełnie przypadkiem. Chciałam zafundować sobie jego kolegę bronzera, ale jak tak zaczęłam się nim smarować, sprawdzać kolor... tak mi ochota odeszła, a na pocieszenie wzięłam do domu świetlika. Nie ma drobinek! Nie osypuje się! Po kilku godzinach nie mam go na całej twarzy... nie ma teatralnego, perłowego efektu, nie kosztuje kilkudziesięciu złotych. Opakowanie do przeżycia; przy czym ktoś mi tu pisał, że zapycha. Hm... oby u mnie nie zrobił takiej niespodzianki...

10353041_854021194634144_1800423619111975104_n.jpg


No i na zakończenie coś dla fit-diet-terrorystów; to tak przekornie, nie bierzcie tego do siebie. Syrop daktylowy ze sklepu beeco.pl; z dodatkami w postaci orzechów macadamia i płatków jalanych - ta dwójka to typowy zapychacz do zamówienia, głównie chodziło mi o syrop. Po co te daktyle? W zastępstwie cukru. Temat dość obfity więc dzisiaj go tylko tak liznę z wierzchu - a w osobnej notce wystukam wam więcej. Sklep polecam; to nie reklama - wyszukani w google, dostawa do paczkomatu ekspresowa, wszystko zapakowane solidnie, ceny przystępne. A jeśli ktoś ma czas i chęci - syrop daktylowy można zrobić samemu; trzeba tylko kupić sobie oczywiście daktyle...

To tak wszystko na szybkiego i w pigułce; pisze to do was, przy okazji zerkam co się dzieje na FB, próbuje kupić koc piknikowy i osłonki przeciwsłoneczne... no i jak nie przestane pisać to się zaraz okaże, że kupiłam ich 40 szt. zamiast czterech...

:D

____________________________________________________

Gdyby ktoś chciał być na bieżąco odnośnie moich wyjazdów - zapraszam do lajkowania:

www.facebook.com/WTerenWzieci

Podczas podróży będę prowadzić tam foto-pamiętnik wraz z wpisami na gorąco...

:D
  • awatar NieAnonimowa: Kropka to zasłona dymna - pinger nie chciał mi puścić tasiemca... zły pinger! :D
  • awatar frizigreen: tEŻ zakupiłam te tabletki merz special i zobaczymy jakie efekty
  • awatar NieAnonimowa: @Tłuściochowa: Nasze auto ma w sobie : sypialnie, kuchnie, prąd, zbiornik z ciepłą wodą. Mamy prysznic, kabine prysznicową... etc... to jest dom na kolkach! :D Myslalam o woskowaniu nog teraz przed wyjazdem, ale.. po co ? :D Same wygody :D
Pokaż wszystkie (8) ›
 

najlepszekosmetyki
 
... no nie da się ukryć, że wywiało...

11403361_406895446179692_2258861570838259632_n.jpg


I tak już będzie - jeśli chodzi o letni sezon. To nie jest dobry czas na blogowanie; was mało, bo też śmigacie gdzie się tylko da, a jak się nie da to tym bardziej na przekór wszystkim i wszystkiemu. Mogłabym was zanudzać moimi uzupełnianiami braków; tyle, że nie są one aktualnie kosmetyczne; chociaż kupiłam przed weekendem rozświetlacz Kobo i wciąż nie mogę się zdecydować czy go lubie czy nie, ale jak już ustale poziom swoich odzuć; dam znać. Testuję też Merz Special, więc tematyka włosowo/paznokciowo/skórzana w oparciu o suplementację także się pojawi. Sama jestem bardzo ciekawa czy MS przebije mój żelazny niezawodny zestaw na ratunek włosom - Silica + BodyMax + ChelaFer Forte. Po tej zmasowanej kuracji moje kudełki przybrały dobrych kilka centymetrów, zaskakując moją fryzjerkę jak i samą mnie; bo okazało się, że jednak te apteczne draże dają rezultaty...

Wspominkowo-weekendowo... był grany Spisz. Czyli okolice Tatr, Niedzicy, Pienin. Z przedłużeniem na Słowację, bo tak jakoś nas pociągnęło w tamtym kierunku. I bardzo dobrze, że się tak podziało - bo nocleg jaki udało się nam znaleźć; przebijał wszystkie hotele w jakich dane mi było wypoczywać. Centralny widok na tatry, hale, błękitne, a w nocy rozgwieżdżone niebo - brak skali w gwiazdkach żeby to ocenić! Million stars hotel dosłownie... za to kocham offroad - nigdy tak do końca nie wiesz gdzie dane Ci będzie spędzić noc; a zazwyczaj miejscówki są po prostu obłędne...

11535859_407098726159364_5929356463520337772_n.jpg


Zgodnie z tradycją zostawiam wam kilka swoich foto-czynów z wyjazdu...

11.jpg


12.jpg


11535671_852688181434112_5887296237409534098_n.jpg


13.jpg


14.jpg


Czyż tam nie jest pięknie? A będzie piękniej... za 11 dni. Jeszcze tylko 11 dni... i ... podróż życia!

:D
Pokaż wszystkie (23) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Pstryka zdjęcia, kręci kierownicą i nie tylko... bo klip też nakręciła i teraz chce się nim z wami podzielić... zdążyłam być w Rumunii, zdążyłam zmontować klip z wyprawy, nie zdążyłam na biwakową akcje tematyczną w Biedrze...

:D

Widoczki, owieczki, inne zwierzaczki i cały offroadowy klimat ujęty w prawie 7 minutach... zapraszam!



____________________________________________________

A jak już tak zapraszam; to z wielką radością przywitam was w jak na ten moment skromnych progach projektu wTerenWzięci na FB... dopiero zaczynamy, rozkręcamy się, każdy "lajk" na wage złota! Najbliższa wyprawa do Albanii która startuje już za 16 dni, będzie relacjonowana przeze mnie na bieżąco właśnie tam; więc jeśli ktoś jest żądny pięknych zdjęć i opisów... no nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić do lajkowania WTW!

www.facebook.com/(…)397780843757819…

11295643_397784707090766_6427928806462202346_n.jpg
  • awatar love-struck: Mega!
  • awatar sweettajemnica: ale czad!!! na przyszły raz jadę z Wami! ;)
  • awatar NieAnonimowa: @sweettajemnica: zapraszam... zapraszam - w sumie to kilka wyjazdow będzie gdzie będziemy szukac dodatkowych woreczków do auta :D woreczek - lokalne określenie osobnika lubującego się w off-roadzie :)
Pokaż wszystkie (28) ›
 

najlepszekosmetyki
 
...to jestem... tyle, ,że zaraz wracam... skąd? Z Rumunii, offroadu, bajkowych widoków, ciężkich podjazdów, zjazdów, wyboistych przepraw. Piach w zębach, 37 stopni na termometrze, spalone ramiona, zapach ogniska we włosach, widoki za miliony dolców, obezwładniająca przestrzeń, piękno gór... zostaje! Nie... nie zostaje... zaraz wracam; niestety...

Mala fotograficzna zachęta dla was...

ZDJ_4913.jpg


ZDJ_4814.jpg


ZDJ_4874.jpg


ZDJ_4951.jpg


ZDJ_5362-2.jpg


ZDJ_4739.jpg


ZDJ_4967.jpg


ZDJ_4896.jpg

ZDJ_5367.jpg
  • awatar Obywatelka Świata - : Ostatnie zdjęcie bomba, jeszcze mega mi się podoba to w lusterku odbite.
  • awatar eM-: Zdjęcia niesamowite :)
  • awatar famanoi: przepiekne zdjecia :D
Pokaż wszystkie (18) ›
 

najlepszekosmetyki
 
...przecież jutro piątek w środę; czy jest ktoś, kogo to nie motywuje? ;) Okoliczność mocno sprzyjająca wszystkim i wszystkiemu, że tak się wyrażę. Wpadać z weekendu w weekend... pełna rozpusta! Dopiero co jeden się skończył...

11351424_847617598607837_1360499263679369977_n.jpg


A gdy skończą się trzy kolejne; które stoją w czerwcowej kolejce, nadejdzie ten na który czekam, którego wypatruje, przebieram nogami, odliczam dni, przekładam mijające minuty z prawej na lewą stronę... przecież wiecie jak to jest. Gdy się czeka na niewidzialnego sędziego który w tym najbardziej odpowiednim momencie wystrzeli i krzyknie "to teraz!". Moje "teraz" będzie miało miejsce 27-ego czerwca - czas startu bliżej
nieokreślony, natomiast cel wiadomy i upragniony...

11393208_847617671941163_7109977182185475414_n.jpg


Offroad, 3 tygodnie, Bałkany, góry, dzicz, widoki za miliony dolarów, najlepsza ekipa... do tego pewnie obezwładniający upał, brak cywilizacji, tryliony komarów i innego bzyczącego badziewia, kurz, pył... ale powiedzmy sobie szczerze; kogo to będzie obchodzić gdy widoki będą takie...


438c90e1f4bd5f1d5f4fc4fee6165e0c.jpg


181944_10150117575252417_4931584_n.jpg


mountainproketije.jpg


albania.jpg


Czyli za niecały miesiąc zamieniam się w kolejną blondynkę w podróży; no do Wojciechowskiej czy Pawlikowskiej mi bardzo cholernie daleko; ale nie da się ukryć - będzie to najdłuższa i najbardziej konkretna wyprawa w moim podróżniczym portfolio. I niech kogoś nie zmyli widok plaży na załączonych obrazkach poglądowych; które to mogą od razu kojarzyć się z kurortami, leżakami i hotelami. O nie, nie.. jedziemy w dzicz! Im dalej w przysłowiowy las tym lepiej!

11350441_400681036801133_1687456751099955247_n.jpg


Jeśli kogoś interesuje tego typu tematyka; chętnie przybliże wam jak wygląda taka wyprawa; od przygotowań, przez życie w samochodzie (nasz wyprawowy brzydal to istny dom na kółkach, a niektóre wdrożone rozwiązania dalej mnie zdumiewają), aż po odpowiedź na pytanie "co w tym jest takiego fajnego?" ...

mix.jpg


Jak zwykle zboczyłam z obranej ścieżki; ale skoro dygresja pochłonęła cały wpis - to tak na zakończenie, dla tych którzy do weekendu mają w odzuciu wciąż bardzo daleko, bo nuda, zaczęło padać, w pracy jakoś motywacji brak do czegoś konkretniejszego; polecam odmóżdżacz w postaci...

238193_powiedzmy-sobie-wszystko_500.jpg


... dla samej Jane Fondy (jak ona to robi?!), warto zawiesić oko...

Uuuu, grzmi... :D
  • awatar vanilina: ja się chętnie dowiem, jak będziesz dbała o siebie podczas takiej podróży :)
  • awatar NieAnonimowa: @vanilina: mycie w kałuży... te sprawy :D
  • awatar ikselka: jakbyś potrzebowała balastu...jestem chętna ;)
Pokaż wszystkie (22) ›
 

cocohell
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

cocohell
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

shopping
 
Drugiego dnia celem naszej wycieczki był głównie Ostrów Tumski :)

Najpierw zahaczyłyśmy o Halę Targową
DSC_2587.JPG

Mosty i tramwaje ♥
DSC_2591.JPG

DSC_2592.JPG

DSC_2596.JPG

Słynny most zakochanych :)
DSC_2599.JPG

DSC_2607.JPG

Wiosna! :D
DSC_2609.JPG

DSC_2613.JPG

Hmm...
DSC_2622.JPG

... proszę! :D
DSC_2623.JPG

DSC_2624.JPG

DSC_2627.JPG

DSC_2629.JPG

Wpadłyśmy do Polish lody. Trochę dziwnie było jeść lody zimą, ale skoro już byłyśmy we Wrocławiu i polecałyście mi to miejsce... :D
DSC_2630.JPG

DSC_2634.JPG

W środę Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego było zamknięte, więc wróciłyśmy tam w czwartek :)
DSC_2638.JPG

DSC_2640.JPG

Przecudna Aula Leopoldyńska ♥ ♥ ♥
DSC_2643.JPG

DSC_2645.JPG

DSC_2647.JPG

Widok z tarasu muzeum :)
DSC_2651.JPG

Piec na Szewskiej :) Pizza mojej L. była całkiem dobra, ale makaron zdecydowanie za pieprzny.
DSC_2667.JPG

Wracamy do domu :)
DSC_2681.JPG



To były świetne dwa dni. Zwiedziłyśmy prawie wszystko, co chciałyśmy. Bardzo zaskoczyło nas, że właściwie nie musiałyśmy korzystać z komunikacji miejskiej, bo wszędzie było blisko! W Warszawie tak się nie da :p

Podsumowując: Wrocław jest cudowny nawet burą zimą, ale koniecznie muszę tam wrócić wiosną :) Jeśli marzy Wam się wycieczka do tego miasta, nie odkładajcie tego! Za dużo tracicie :D

Teraz marzy mi się Sandomierz :) W tym roku raczej nie uda mi się tam pojechać, ale może za rok? :)

Buziaki :)
  • awatar eM-: jestem zakochana we Wrocławiu :) Sandomierz jest teraz modny przez Ziarno Prawdy ;)
  • awatar blog.carolicious: Swietna relacja :)
  • awatar Jagulka: @Anka91: W Kazimierzu byłam w liceum, ale chętnie wybiorę się tam jeszcze raz, na spokojnie :)
Pokaż wszystkie (15) ›
 

 

Kategorie blogów