Wpisy oznaczone tagiem "Podróże małe i duże" (413)  

cocohell
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

cocohell
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

freudunia
 
freudunia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

freudunia
 
freudunia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

najlepszekosmetyki
 
Znacie to uczucie gdy czas pozostały do ważnego wydarzenia wlecze się i ciągnie jak krówki ciągutki; aż nagle nie wiadomo nawet kiedy kurczy się i nim się człowiek obejrzy do zapięcia wszystkiego na ostatnią haftkę zostaje go tak niewiele, że planowane z góry bezstresowe przygotowania przybierają jednak inny obrót. Mam tak teraz - z pół roku "do wyjazdu" zostało 10 dni. I jak to w życiu bywa na te 10 dni "przed" do głowy wpadają co raz to nowe pomysły, opcje, rozwiązania. Pomimo, że wyprawowym laikiem nie jestem od dawna - nadal mam przeświadczenie, że jeśli nie zabiorę tego i tego, tamtego również to z pewnością nie przeżyję tych 3 tygodni w górach, lasach, na plażach, etc. Teren oczywiście weryfikuje, bo kończy się to tak, że połowy szpejów nie wyciągam, ale komfort w głowie jest. Z tego też właśnie powodu - wszelkie ciuchowe (chociaż wczorajsza paczka z SheInside temu przeczy), kosmetyczne, babsko-gadżetowe zakupy odchodzą na drugi plan. Chociaż... wczoraj drapnęłam w Biedrze suszarkę składaną, do włosów. Ale nie z racji, że jest jakaś wyjątkowa, czy robi cuda - po prostu jest mała, podróżna, więc w teren idealna. No dobra... była śliczno-turkusowa. Ok, dość o tym - miało być o tym co nowe, a babskie...

10489880_853949427974654_9067993333444756593_n.jpg


Znana wszystkim szczoteczka do twarzy z Biedronki; u mnie na wyprzedaży końcówek kolekcji - była dość spora ilość tych urządzeń. W głowie kołacze się myśl, żeby kupić jeszcze jedną sztukę, tak awaryjnie, na zapas - bo patent jest bardzo wygodny, efekty daje szybkie i dobre, a na "oryginał" renomowanych firm.. szkoda mi po prostu pieniędzy; bo może być tak, że zaraz wpadnie coś nowego, rewolucyjnego, co będę chciała przetestować. Do szczoteczki żel Dermedic - Normativ. Normą u mnie jest, że wraz z nadejściem upałów, czasem pocenia się - moja twarz woła o coś mocniejszego do mycia tak 2 razy w tygodniu w zastępstwie ulubionego żelu micelarnego znowu z Biedronki...

11219438_853949314641332_8444061099257262465_n.jpg


Testowanie Merz Special. Idealnie w pore! Po 3-miesięcznej przerwie od suplementów już zaczynałam się rozglądać za koleżankami tabletkami, a tu wpadł Merz Special. Czy da efekty lepsze niż moja święta trójca na wszelkie zło? (Silica+ChellaFer+Bodymax); będę raportować...

11143479_854020404634223_4430686334005667363_n.jpg


Rozświetlacz KOBO... czad! Wpadł do koszyka w Naturze zupełnie przypadkiem. Chciałam zafundować sobie jego kolegę bronzera, ale jak tak zaczęłam się nim smarować, sprawdzać kolor... tak mi ochota odeszła, a na pocieszenie wzięłam do domu świetlika. Nie ma drobinek! Nie osypuje się! Po kilku godzinach nie mam go na całej twarzy... nie ma teatralnego, perłowego efektu, nie kosztuje kilkudziesięciu złotych. Opakowanie do przeżycia; przy czym ktoś mi tu pisał, że zapycha. Hm... oby u mnie nie zrobił takiej niespodzianki...

10353041_854021194634144_1800423619111975104_n.jpg


No i na zakończenie coś dla fit-diet-terrorystów; to tak przekornie, nie bierzcie tego do siebie. Syrop daktylowy ze sklepu beeco.pl; z dodatkami w postaci orzechów macadamia i płatków jalanych - ta dwójka to typowy zapychacz do zamówienia, głównie chodziło mi o syrop. Po co te daktyle? W zastępstwie cukru. Temat dość obfity więc dzisiaj go tylko tak liznę z wierzchu - a w osobnej notce wystukam wam więcej. Sklep polecam; to nie reklama - wyszukani w google, dostawa do paczkomatu ekspresowa, wszystko zapakowane solidnie, ceny przystępne. A jeśli ktoś ma czas i chęci - syrop daktylowy można zrobić samemu; trzeba tylko kupić sobie oczywiście daktyle...

To tak wszystko na szybkiego i w pigułce; pisze to do was, przy okazji zerkam co się dzieje na FB, próbuje kupić koc piknikowy i osłonki przeciwsłoneczne... no i jak nie przestane pisać to się zaraz okaże, że kupiłam ich 40 szt. zamiast czterech...

:D

____________________________________________________

Gdyby ktoś chciał być na bieżąco odnośnie moich wyjazdów - zapraszam do lajkowania:

www.facebook.com/WTerenWzieci

Podczas podróży będę prowadzić tam foto-pamiętnik wraz z wpisami na gorąco...

:D
  • awatar NieAnonimowa: Kropka to zasłona dymna - pinger nie chciał mi puścić tasiemca... zły pinger! :D
  • awatar frizigreen: tEŻ zakupiłam te tabletki merz special i zobaczymy jakie efekty
  • awatar NieAnonimowa: @Tłuściochowa: Nasze auto ma w sobie : sypialnie, kuchnie, prąd, zbiornik z ciepłą wodą. Mamy prysznic, kabine prysznicową... etc... to jest dom na kolkach! :D Myslalam o woskowaniu nog teraz przed wyjazdem, ale.. po co ? :D Same wygody :D
Pokaż wszystkie (8) ›
 

najlepszekosmetyki
 
... no nie da się ukryć, że wywiało...

11403361_406895446179692_2258861570838259632_n.jpg


I tak już będzie - jeśli chodzi o letni sezon. To nie jest dobry czas na blogowanie; was mało, bo też śmigacie gdzie się tylko da, a jak się nie da to tym bardziej na przekór wszystkim i wszystkiemu. Mogłabym was zanudzać moimi uzupełnianiami braków; tyle, że nie są one aktualnie kosmetyczne; chociaż kupiłam przed weekendem rozświetlacz Kobo i wciąż nie mogę się zdecydować czy go lubie czy nie, ale jak już ustale poziom swoich odzuć; dam znać. Testuję też Merz Special, więc tematyka włosowo/paznokciowo/skórzana w oparciu o suplementację także się pojawi. Sama jestem bardzo ciekawa czy MS przebije mój żelazny niezawodny zestaw na ratunek włosom - Silica + BodyMax + ChelaFer Forte. Po tej zmasowanej kuracji moje kudełki przybrały dobrych kilka centymetrów, zaskakując moją fryzjerkę jak i samą mnie; bo okazało się, że jednak te apteczne draże dają rezultaty...

Wspominkowo-weekendowo... był grany Spisz. Czyli okolice Tatr, Niedzicy, Pienin. Z przedłużeniem na Słowację, bo tak jakoś nas pociągnęło w tamtym kierunku. I bardzo dobrze, że się tak podziało - bo nocleg jaki udało się nam znaleźć; przebijał wszystkie hotele w jakich dane mi było wypoczywać. Centralny widok na tatry, hale, błękitne, a w nocy rozgwieżdżone niebo - brak skali w gwiazdkach żeby to ocenić! Million stars hotel dosłownie... za to kocham offroad - nigdy tak do końca nie wiesz gdzie dane Ci będzie spędzić noc; a zazwyczaj miejscówki są po prostu obłędne...

11535859_407098726159364_5929356463520337772_n.jpg


Zgodnie z tradycją zostawiam wam kilka swoich foto-czynów z wyjazdu...

11.jpg


12.jpg


11535671_852688181434112_5887296237409534098_n.jpg


13.jpg


14.jpg


Czyż tam nie jest pięknie? A będzie piękniej... za 11 dni. Jeszcze tylko 11 dni... i ... podróż życia!

:D
Pokaż wszystkie (23) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Pstryka zdjęcia, kręci kierownicą i nie tylko... bo klip też nakręciła i teraz chce się nim z wami podzielić... zdążyłam być w Rumunii, zdążyłam zmontować klip z wyprawy, nie zdążyłam na biwakową akcje tematyczną w Biedrze...

:D

Widoczki, owieczki, inne zwierzaczki i cały offroadowy klimat ujęty w prawie 7 minutach... zapraszam!



____________________________________________________

A jak już tak zapraszam; to z wielką radością przywitam was w jak na ten moment skromnych progach projektu wTerenWzięci na FB... dopiero zaczynamy, rozkręcamy się, każdy "lajk" na wage złota! Najbliższa wyprawa do Albanii która startuje już za 16 dni, będzie relacjonowana przeze mnie na bieżąco właśnie tam; więc jeśli ktoś jest żądny pięknych zdjęć i opisów... no nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić do lajkowania WTW!

www.facebook.com/(…)397780843757819…

11295643_397784707090766_6427928806462202346_n.jpg
  • awatar love-struck: Mega!
  • awatar sweettajemnica: ale czad!!! na przyszły raz jadę z Wami! ;)
  • awatar NieAnonimowa: @sweettajemnica: zapraszam... zapraszam - w sumie to kilka wyjazdow będzie gdzie będziemy szukac dodatkowych woreczków do auta :D woreczek - lokalne określenie osobnika lubującego się w off-roadzie :)
Pokaż wszystkie (28) ›
 

najlepszekosmetyki
 
...to jestem... tyle, ,że zaraz wracam... skąd? Z Rumunii, offroadu, bajkowych widoków, ciężkich podjazdów, zjazdów, wyboistych przepraw. Piach w zębach, 37 stopni na termometrze, spalone ramiona, zapach ogniska we włosach, widoki za miliony dolców, obezwładniająca przestrzeń, piękno gór... zostaje! Nie... nie zostaje... zaraz wracam; niestety...

Mala fotograficzna zachęta dla was...

ZDJ_4913.jpg


ZDJ_4814.jpg


ZDJ_4874.jpg


ZDJ_4951.jpg


ZDJ_5362-2.jpg


ZDJ_4739.jpg


ZDJ_4967.jpg


ZDJ_4896.jpg

ZDJ_5367.jpg
  • awatar Obywatelka Świata - : Ostatnie zdjęcie bomba, jeszcze mega mi się podoba to w lusterku odbite.
  • awatar eM-: Zdjęcia niesamowite :)
  • awatar famanoi: przepiekne zdjecia :D
Pokaż wszystkie (18) ›
 

najlepszekosmetyki
 
...przecież jutro piątek w środę; czy jest ktoś, kogo to nie motywuje? ;) Okoliczność mocno sprzyjająca wszystkim i wszystkiemu, że tak się wyrażę. Wpadać z weekendu w weekend... pełna rozpusta! Dopiero co jeden się skończył...

11351424_847617598607837_1360499263679369977_n.jpg


A gdy skończą się trzy kolejne; które stoją w czerwcowej kolejce, nadejdzie ten na który czekam, którego wypatruje, przebieram nogami, odliczam dni, przekładam mijające minuty z prawej na lewą stronę... przecież wiecie jak to jest. Gdy się czeka na niewidzialnego sędziego który w tym najbardziej odpowiednim momencie wystrzeli i krzyknie "to teraz!". Moje "teraz" będzie miało miejsce 27-ego czerwca - czas startu bliżej
nieokreślony, natomiast cel wiadomy i upragniony...

11393208_847617671941163_7109977182185475414_n.jpg


Offroad, 3 tygodnie, Bałkany, góry, dzicz, widoki za miliony dolarów, najlepsza ekipa... do tego pewnie obezwładniający upał, brak cywilizacji, tryliony komarów i innego bzyczącego badziewia, kurz, pył... ale powiedzmy sobie szczerze; kogo to będzie obchodzić gdy widoki będą takie...


438c90e1f4bd5f1d5f4fc4fee6165e0c.jpg


181944_10150117575252417_4931584_n.jpg


mountainproketije.jpg


albania.jpg


Czyli za niecały miesiąc zamieniam się w kolejną blondynkę w podróży; no do Wojciechowskiej czy Pawlikowskiej mi bardzo cholernie daleko; ale nie da się ukryć - będzie to najdłuższa i najbardziej konkretna wyprawa w moim podróżniczym portfolio. I niech kogoś nie zmyli widok plaży na załączonych obrazkach poglądowych; które to mogą od razu kojarzyć się z kurortami, leżakami i hotelami. O nie, nie.. jedziemy w dzicz! Im dalej w przysłowiowy las tym lepiej!

11350441_400681036801133_1687456751099955247_n.jpg


Jeśli kogoś interesuje tego typu tematyka; chętnie przybliże wam jak wygląda taka wyprawa; od przygotowań, przez życie w samochodzie (nasz wyprawowy brzydal to istny dom na kółkach, a niektóre wdrożone rozwiązania dalej mnie zdumiewają), aż po odpowiedź na pytanie "co w tym jest takiego fajnego?" ...

mix.jpg


Jak zwykle zboczyłam z obranej ścieżki; ale skoro dygresja pochłonęła cały wpis - to tak na zakończenie, dla tych którzy do weekendu mają w odzuciu wciąż bardzo daleko, bo nuda, zaczęło padać, w pracy jakoś motywacji brak do czegoś konkretniejszego; polecam odmóżdżacz w postaci...

238193_powiedzmy-sobie-wszystko_500.jpg


... dla samej Jane Fondy (jak ona to robi?!), warto zawiesić oko...

Uuuu, grzmi... :D
  • awatar vanilina: ja się chętnie dowiem, jak będziesz dbała o siebie podczas takiej podróży :)
  • awatar NieAnonimowa: @vanilina: mycie w kałuży... te sprawy :D
  • awatar ikselka: jakbyś potrzebowała balastu...jestem chętna ;)
Pokaż wszystkie (22) ›
 

cocohell
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

cocohell
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

shopping
 
Drugiego dnia celem naszej wycieczki był głównie Ostrów Tumski :)

Najpierw zahaczyłyśmy o Halę Targową
DSC_2587.JPG

Mosty i tramwaje ♥
DSC_2591.JPG

DSC_2592.JPG

DSC_2596.JPG

Słynny most zakochanych :)
DSC_2599.JPG

DSC_2607.JPG

Wiosna! :D
DSC_2609.JPG

DSC_2613.JPG

Hmm...
DSC_2622.JPG

... proszę! :D
DSC_2623.JPG

DSC_2624.JPG

DSC_2627.JPG

DSC_2629.JPG

Wpadłyśmy do Polish lody. Trochę dziwnie było jeść lody zimą, ale skoro już byłyśmy we Wrocławiu i polecałyście mi to miejsce... :D
DSC_2630.JPG

DSC_2634.JPG

W środę Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego było zamknięte, więc wróciłyśmy tam w czwartek :)
DSC_2638.JPG

DSC_2640.JPG

Przecudna Aula Leopoldyńska ♥ ♥ ♥
DSC_2643.JPG

DSC_2645.JPG

DSC_2647.JPG

Widok z tarasu muzeum :)
DSC_2651.JPG

Piec na Szewskiej :) Pizza mojej L. była całkiem dobra, ale makaron zdecydowanie za pieprzny.
DSC_2667.JPG

Wracamy do domu :)
DSC_2681.JPG



To były świetne dwa dni. Zwiedziłyśmy prawie wszystko, co chciałyśmy. Bardzo zaskoczyło nas, że właściwie nie musiałyśmy korzystać z komunikacji miejskiej, bo wszędzie było blisko! W Warszawie tak się nie da :p

Podsumowując: Wrocław jest cudowny nawet burą zimą, ale koniecznie muszę tam wrócić wiosną :) Jeśli marzy Wam się wycieczka do tego miasta, nie odkładajcie tego! Za dużo tracicie :D

Teraz marzy mi się Sandomierz :) W tym roku raczej nie uda mi się tam pojechać, ale może za rok? :)

Buziaki :)
  • awatar eM-: jestem zakochana we Wrocławiu :) Sandomierz jest teraz modny przez Ziarno Prawdy ;)
  • awatar blog.carolicious: Swietna relacja :)
  • awatar Jagulka: @Anka91: W Kazimierzu byłam w liceum, ale chętnie wybiorę się tam jeszcze raz, na spokojnie :)
Pokaż wszystkie (15) ›
 

shopping
 
W końcu udało mi się spełnić marzenie o Wrocławiu! Spędziłam tam dwa cudowne dni i zakochałam się w tym mieście ♥ Gdybym nie mogła mieszkać w Warszawie, wybrałabym Wrocław :) Na pewno jeszcze kiedyś tam wrócę :)

Wyprawa do Wrocławia wiązała się też ze zmierzeniem się z jedną z moich największych fobii - lataniem samolotem. Przyjaciółka znalazła nam tanie bilety lotnicze - 19 zł w jedną stronę, więc grzechem byłoby nie skorzystać przez mój głupi lęk. Okazało się, że latanie wcale nie jest takie straszne ;)

Relację podzielę na dwa wpisy, bo jeden to za mało na tyle zdjęć, którymi zamierzam Was zalać :D

Wycieczkę rozpoczęłyśmy wylotem w środę, 4 lutego o 8 rano
DSC_2376.JPG

No to lecimy!
DSC_2378.JPG

Takie widoki!
DSC_2388.JPG

Książka obowiązkowo w podróży, jednak w samolocie byłam tak zafascynowana wszystkim, że nawet jej nie otworzyłam :D
DSC_2389.JPG

50 minut lotu i jesteśmy w zaśnieżonym Wrocławiu :)
DSC_2400.JPG

Pierwszy punkt wycieczki - ZOO z Afrykanarium i Oceanarium. Nie zrobiły na mnie szczególnego wrażenia niestety.
DSC_2406.JPG

DSC_2414.JPG

DSC_2443.JPG

Na przeciwko ZOO jest Hala Stulecia, więc o nią też zahaczyłyśmy :)
DSC_2461.JPG

DSC_2467.JPG

Przerwa na obiad - burgery w Sztrassburgerze. Pycha!
DSC_2473.JPG

♥ ♥ ♥
DSC_2477.JPG

DSC_2480.JPG

DSC_2481.JPG

DSC_2502.JPG

Idziemy dalej - Uniwersytet Wrocławski i Nagi Szermierz
DSC_2510.JPG

DSC_2511.JPG


DSC_2520.JPG

Polowanie na krasnale :) Znalazłyśmy 25 i byłyśmy strasznie z siebie dumne, do czasu, kiedy dowiedziałyśmy się, że jest ich 200... :D Swoją drogą, naprawdę świetna zabawa z wypatrywaniem ich :)
DSC_2524.JPG

Ossolineum ♥ ♥ ♥
DSC_2535.JPG

DSC_2541.JPG

I nagle poczułam się znów małym dzieckiem :D
DSC_2548.JPG

Przerwa na grzańca :)
DSC_2560.JPG

A potem Kościół św. Marii Magdaleny i Mostek Pokutnic. W połowie drogi na górę spanikowałam i chciałam zejść na dół, ale rozsądek i pragnienie zobaczenia panoramy Wrocławia po zmierzchu wygrały. Zdecydowanie warto było wchodzić z trzęsącymi się kolanami dla tego widoku ♥
DSC_2566.JPG

DSC_2572.JPG

Rynek nocą ♥
DSC_2573.JPG

DSC_2579.JPG

I małe co nieco na zakończenie dnia ;)
DSC_2582.JPG



Dziękuję kochane za polecenie wszystkich miejsc do zwiedzenia i knajp :) Starałyśmy się zaliczyć jak najwięcej miejsc :)

Za jakiś czas pojawi się relacja z drugiego dnia :)
Buziaki!
  • awatar Jot.: marze o Wrocławiu...
  • awatar dor0tka: też mi się marzy taka wyprawa ;) pięknie tam :)
  • awatar 10.: ja juz w srode zobacze zoo. Zdjęcia super
Pokaż wszystkie (19) ›
 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

alisei
 
Alisei:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

najlepszekosmetyki
 
Na początku były dwa kółka. Kółka toczyły się z lekkim szumem po asfalcie, szutrze, piachu i błocie. Wiozły daleko, wiozły wytrwale. Zapewniały ogrom spełnienia, satysfakcji, radości i niezapomnianych momentów... ale jak to w życiu bywa, niezmienne jest niemożliwe; więc i na dwa kółka przyszła kreska. Duża. Przepięknie paskudna, uroczo toporna, zadziornie męska...

10351594_835282449836065_2540242524423885684_n.jpg


Między wszystkimi tymi prawdami, oczywiście jest jeszcze ta o chęci spełnienia jednego z chłopięcych marzeń. No to się spełniło. Pełną gębą chciałoby się powiedzieć! Co ja na to? Od dawna mam oktany we krwi... jedyne co mnie martwiło to jakieś dziwne wyobrażenie, że za czterema kołami ciągnie się nuda, brak szaleństwa czy spontaniczności. Skąd te myśli rodem jak o kempingu? Nie pytajcie mnie. Wiem tylko, że mocno i poważnie się pomyliłam. Na szczęście...

10450833_835283836502593_2039319209490787825_n.jpg


Gdy myślałam, że tylko motocykl jest w stanie być idealnym środkiem do podróżowania i nie ma takiej siły, żeby znalazło się coś co jest w stanie go zamienić - byłam durna. Pospolicie, klasycznie i do dna durna. Wtedy nie wiedziałam co oznacza 4x4. Dobra wróć. Muszę się przyznać co sobie o tym myślałam; pewnie się narażę, ale co mi tam...

Offroad jawił mi się jako totalny bezsens i strata czasu. Banda (zazwyczaj) facetów wykąpana po pachy w błocie, w które wcześniej specjalnie zapakowali swoje wielkie, męskie, sapiące maszyny; tylko po to żeby następnie wykopać/wyharatać/wyciągnąć je z owego bałaganu i... zrobić to ponownie. I tak w kółko. No niech mi ktoś wyjaśni gdzie jest frajda i fun?!

10711096_835284089835901_4743024653111227002_n.jpg


A teraz.. posypuje głowę popiołem, skruche w sercu czuje i wyrzuty sumienia; bo wystarczył jeden raz i otworzyła mi się zamknięta do tej pory w głowie klapka... to jest reeeweeelaacyjne!!! Absolutnie wciągające, uzależniające, zaskakujące, wprawiające w osłupienie. Świat nagle wydaje sie taki ogromny, rzeczy z pozoru niemożliwe; takie błache... radość... ot co. Czysta, niezmącona radość - jak w dzieciństwie...

10702174_835286189835691_4124921625787125462_n.jpg


Jako świeżaki w temacie; na pierwsze koty za płoty obraliśmy ulubioną Rumunią, północ, region Maramuresz. Takie było założenie; bo co normą jest okazało się, że poniosło nas w diabły dużo dalej. Wszak apetyt rośnie w miare jedzenia. Pierwszy ogromny fun - mogę się spakować do woli! Ha!

11350_835283589835951_5821203005744722540_n.jpg


Nie musze zakładać na siebie kilogramów wszystkiego, łącznie z kaskiem. Mogę spać w drodze "do", mogę jeść. Mogę robić setki milionów zdjęć, selfie, dłubać w internecie. Mogę jechać w trampkach! Juhu!

1653456_835283609835949_8053994147879261753_n.jpg


Normalnie jak rzymski cesarz na lektyce! Wolność, radocha, muzyka w głośnikach... i widoki... to jest TO. Wystarczy zjechać w przysłowiową pierwszą w prawo z asfaltu, a świat się otwiera. Trzeba też przy tej okazji otworzyć głowę i zrozumieć, że DA SIĘ wjechać tu i tam, i tam również, chociaż głowa zaprzecza na sam widok. Długo zajęło nam zrozumienie, że już nie siedzimy na motocyklu. I że naprawde można pokonać tą górę, to bagno.... itd, itd.

10665216_835283903169253_5981087225181227617_n.jpg


Trip odbył się w październiku i teraz; po tym listopadowym z którego niedawno wróciłam - wiem, że był przedszkolnym spacerkiem na lajcie. Dlatego nie będe zagłębiać się w opisy, bo musiałabym koloryzować i naginać rzeczywistość żeby ładnie tutaj wypadła, a po co to robić? tak czy siak wspomnienia z owego tripa oglądnąć zawsze można; dlatego zapraszam do zapoznania się z krótką po-wyjazdową produkcją, moimi głupimi minami, widokami za milion dolców a to wszystko a akompaniamencie fajnej muzyczki :



Dla miłośników wspomnieć zatrzymanych w ruchu polecam całą galerię z trasy, na profilu FB Krzysztof Toboła Photography :

www.facebook.com/(…)set…

____________________________________________________

Natomiast nie odmówię sobie opisania wam wrażeń z listopadowego OFFa! Było tak cudownie i tak hardkorowo jak tylko się dało!

10171082_760253974010867_87632442525644292_n.jpg


10262010_815817708461724_3552487161871132182_n.jpg


10360460_848981091799534_7589790357133527365_n.jpg
  • awatar kargawr: wszystko wyglada nieziemsko :D
  • awatar KociKotek: Świetny filmik, ale się działo u Was :) Zdjęcia i Miejsca które odwiedziliście są mega! A co to za malutki piesio? :(
  • awatar NieAnonimowa: @KociKotek: duzo ich tam ;)
Pokaż wszystkie (33) ›
 

 

Kategorie blogów