Wpisy oznaczone tagiem "autodestrukcja" (76)  

littlepinkcat
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ButterflyShadow:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

littlepinkcat
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

littlepinkcat
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ButterflyShadow:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

mayyavi
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

worthlesslady
 
Dopadł mnie dołek i rozpłakałam się. Od tak, bez powodu. A to jest chyba najgorsze. Bo wtedy człowiek nie potrafi przestać. Nie potrafi się uspokoić, a łzy ciągle lecą i lecą. I jest ich coraz więcej. A człowiek czuje się po prostu jak skończone gówno, bezwartościowa i beznadziejna kreatura, której nie powinno tu być. Nawet w takim dziesięciominutowym spadku formy psychicznej ma się ogromną i przytłaczającą ochotę na autodestrukcję. A w takich chwilach można zrobić wszystko, więc staram się powstrzymywać... Nienawidzę płakać. Jestem wtedy taka żałosna.
 

thewaveofdepression
 
The Wave Of Depression:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

missingstory
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Źle mi dziś. Chcę umrzeć, cierpieć. Wyłam przez godzinę w poduszkę, pierwszy raz w życiu się odrobinę pocięłam. Planowałam głodówkę, ale się zmusiłam. Dałam radę. I tak nienawidzę siebie, przyjaciele mnie nienawidzą, niedługo odejdą, tak strasznie mi źle, ale wiem, że to najlepsze wyjście, przynajmniej będzie im lżej.
Bilans:
jabłko, banan, 3 mandarynki - ok. 320 kcal
kawałek kurczaka, trochę ryżu, żółta papryka, szpinak - ok. 150 kcal
kromka chleba z plasterkiem sera brie - 130 kcal
trochę jogurtu z syropem klonowym i jagodami goji - 100 kcal
Razem: 700/700
Nie mam się z czego cieszyć, to straszne, kiedy ktoś z dnia na dzień zaczyna Cię ignorować. Straszne, bo to moja wina, wina tego, jaka jestem, ludzie przez mnie cierpią. Terapia nie pomaga, leki nie pomagają, chcę umrzeć. Bez nich nie mam po co żyć.
  • awatar hypokalaemia: rozumiem Cię, ale musisz dać jakoś radę. to dziwne, że owoce mają więcej kcal, niż np: ryż, mięso, haha, naprawdę bardzo dziwne, ale dobrze Ci poszło :)
  • awatar skin-and-bones: @hypokalaemia: To dlatego, że ryżu i mięsa zjadłam bardzo mało w porównaniu z owocami... :)
  • awatar innocenceForDream: jesz zdrowo, nawet przesadnie, mozesz byc z siebie dumna! jestes taka silna! Tak , jestes SILNA! Tylko czasem o tym zapominasz. Ale od tego masz nas, zebysmy Ci przypomnialy :* nie jestes sama!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Bilans:
trochę makaronu, łososia z kaparami, rukoli - 250 kcal
jogurt z amarantusem, bananem, odrobiną syropu klonowego - 250 kcal
prawie całe jabłko - 100 kcal
Razem: 600/600
Jadłam obiad prawie godzinę, jogurt chyba nawet dłużej. Nawet jabłko pogryzałam przez wszystkie przerwy w szkole, po kawałku co 45 minut... Nie jestem przyzwyczajona do tak ogromnych porcji...
Znowu wszyscy są na mnie źli. Macie czasem tak, że niemal fizycznie czujecie, że ktoś ma Was dość i wręcz Was nienawidzi? To już od wielu miesięcy nie jest przyjaźń, nie rozmawiamy, poza szkołą praktycznie się nie widujemy, mamy przed sobą sekrety, nie ufamy sobie. To znaczy ja nie mam sekretów, ja ufam, ale widocznie nie zasługuję na to samo. To nie tak, że nie próbowałam nawiązać kontaktu. Byłam nachalna. Aż za bardzo. Może dlatego ona ma mnie tak dość. A wiecie dlaczego to wszystko się chrzani? Przez Anę. Ona była kiedyś chora i nadal myśli w taki sposób. To obrzydliwe. Nienawidzę Any. A mimo wszystko w nią weszłam.
  • awatar I only want you: Dasz radę, widzisz małymi kroczkami ale idziesz dalej, a co do "przyjaciółki" to skoro się tak zachowuje, nie ma zaufania, to może wcale nią nie była? Trzymaj się kochana, dasz radę! :*
  • awatar Perfekcja 22: Małymi kroczkami do sukcesu powodzenia;)
  • awatar hypokalaemia: dobrze, że długo jadłaś :) ładny bilans tak, też tak mam z ludźmi
Pokaż wszystkie (3) ›
 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Bilans:
pół wasy z warstewką musztardy i papryką - ok. 15 kcal
kilkanaście liści młodego szpinaku - ok. 5 kcal
pół miseczki (100 gram) zupy kalafiorowej - ok. 40 kcal
8 gram suszonych jagód goji - 20 kcal
Razem: 80/128 kcal
MUSIAŁAM EDYTOWAĆ, BO KURWA NIE UMIEM LICZYĆ. 80, a nie 100!
Poćwiczyłam dzisiaj: 100 nożyc, unoszeń bioder, pajacyków, 50 brzuszków, trochę rozciągania się i skłonów...
Mam zawroty głowy, trzęsą mi się ręce, widzę ciemne plamy, huczy mi w głowie, dygoczę z zimna, nie mogę się skupić, poświęcam na myślenie o (nie)jedzeniu kilka godzin dziennie, albo i kilkanaście, przez resztę dnia śpię, słabo mi, mam dość, mam nogi jak z waty, po zjedzeniu listka szpinaku czułam się okropnie słaba i łapczywa, tłusta świnia, czym się różnię od grubasów wpieprzających cheeseburgery w macu??? Też nie potrafię się powstrzymać, też brzuch mi sterczy obleśnie, a tłuszcz faluje na udach...
I tak będę się źle czuła. Ja przecież chcę się źle czuć. Mam wręcz wrażenie, że ze mną jest zbyt dobrze. Ale wiem, że będzie gorzej. Nienawidzę siebie i nie wiem już co robić. Poddać się, walczyć? Z czym, o co? Z Aną, o siebie? Czy z sobą, o Anę?
  • awatar I only want you: Jeśli źle się czujesz to jest jakaś wskazówka ... Jedz trochę więcej, ale przede wszystkim brak Ci witamin, pewnie żelaza. W anie najgorsze jest to, że brakuje nam zawsze witamin, więc musimy je jakoś inaczej dostarczać,np. poprzez tabletki. Ja bym walczyła z aną o siebie, bo nie warto ledwo żyć tylko dlatego bo się głodzisz, możesz też być piękna i chuda, ale poprzez zdrową dietę i ćwiczenia... Ale to twój wybór, mam nadzieję, że dobrze wybierzesz :d
Pokaż wszystkie (1) ›
 

missingstory
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Dziś bilans fatalny, kurwa, nie mam nawet żadnej wymówki, bo co? Mamusia? Musiałam? Gówno, nie chciałam sobie robić problemu, robić mamie przykrości, chciałam mieć spokój, kurwa.
kawałek kurczaka - ok. 60 kcal
pół małego ziemniaka - ok. 30 kcal
parę łyżek szpinaku - ok. 15 kcal
No dobra, nie jest tak źle. Naprawdę się bałam.
Jutro też koło 100, mam nadzieję...
Mam kurwa dość, czuję, jak mnie nienawidzę, czuję, że oni też mają dość mnie, czuję, że jestem ciężarem, jestem toksyczna, szkodliwa, egoistka, wykorzystuję ich, żyję ich kosztem, pasożyt, obrzydliwa, tłusta, brzydka, głupia, nic niewarta...
  • awatar gość: maluteńko zjadłaś :(
  • awatar I only want you: Nie bądź dla siebie taka surowa kochana :( Nie zjadłaś wcale aż tak dużo ;) I też tak się czuję, ale pamiętaj, że masz nas, motylki :*
  • awatar skinnyshadow: Mało zjadłaś, wyluzuj kochana :* Napewno nie jesteś dla nich ciężarem, pomimo tego co mówią Ci bliscy, pewnie bez Ciebie nie dali by sobie rady.. Czuli by wielką pustkę, której nie da się zasąpić...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Bilans:
0.
+ pół godzinki ćwiczeń.
Boli mnie głowa. Na szczęście zrobiłam już większość zaplanowanych zadań z chemii.
Pogadałabym z kimś, ale nie mam z kim, od kiedy udaję, że jest ze mną lepiej, to ludzie przestali się mną przejmować. Nienawidzę siebie, kurwa, nienawidzę.
Jutro mogę sobie pozwolić nawet i na 220, bilans tygodniowy i tak jest lepszy niż oczekiwałam, ale po dniu głodówki chyba rozsądniej będzie się ograniczyć. Zobaczymy.
Jeśli chcecie, piszcie na pingerze albo na gg, postaram się odpisać każdemu.
  • awatar umi3ram: Hej kochanie, jutro sie wazysz. Trzymam kciuki abys zaliczyla swoj cel zlotko:*
  • awatar I only want you: "Pogadałabym z kimś, ale nie mam z kim" - ze mną możesz zawsze, pisz kiedy tylko chcesz i kiedy masz ochotę ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Prąd, jebany prąd. Chyba nie tylko ja mam dziś taki problem...
Bilans:
obiad: kawałek pieczonego łososia (ze 30 gram) + szpinak: ok. 100 kcal
przekąska: mandarynka, ćwierć jabłka - ok. 50 kcal
Razem: 150/200 kcal
Postanowiłam, że zważę się dopiero w niedzielę.  Chcę cel III. 40.9 kg. Musi się udać. Może jutro zrobię głodówkę... Potem zdecyduję, co dalej, mam dość życia, nie chcę tych całych jebanych świąt, tłuste pierogi, śmierdząca kapusta, obrzydliwy barszcz, a do tego jeszcze przesłodkie kolędy, fałszywe życzenia, nietrafione prezenty i "rodzinna atmosfera", kurwa... Dobrze, że jest chociaż parę dni wolnego.
  • awatar innocenceForDream: kiedys wazylam 39 przy 167 cm. Mialam zanik miesni i kazdy ruch sprawial mi bol. Zastanow sie dobrze nad swoim celem-im dalej jestes, tym bardziej kazde kg robi ogromna roznice. Nie bylam w stanie funkcjonowac, pewnego ranka juz sie nie podnioslam. Takim sposobem przestalam chodzic do szkoly juz w maju. 4 i pol miesiaca bylam uzalezniona od rodziny, lekarzy i znajomych. A pierwsze tygodnie nawet sama do toalety nie bylam w stanie zajsc. I mimo tej wymarzonej wagi widzialam sie grubsza niz jak wazylam 47! Nie wspomne o depresji. Stalam nad przepascia: albo zaczne jesc, albo byc moze jutro umre. Serce nie chcialo pracowac. Zastanow sie bardzo dobrze nad swoim celem. Bo gdy stajesz twarza twarz ze smiercia, dociera do Cb nagle, ze Ty pragniesz zyc! Zyc kazda chwila, szalec, zyc szalenie! Ale to niemozliwe: i albo sie uda, albo nie przezyjesz. Ja mialam szczescie, ale tylko ja wiem jakie ilosci jedzenia musialam pochlaniac, by wogle przytyc, by serce moglo znow samodzielnie funkcjonowac.
  • awatar incognito: Dziękuję za tak miłe słowa! Myślę, że koleżanka innocenceForDream ma sporo racji, przemyśl to co Ci napisała! warto uczyc się na cudzych błędach! Przygodę z odchudzaniem zaczęłaś pewnie dlatego zeby lepiej zyc, poczuc się dobrze ze sobą, a Twoje metody mogą Cię tego pozbawić :( pamiętaj, że więźniem w swoim ciele można być ważąć 200 kg, ale także ważąc 40! :( 3mam kciuki i wiem, że Ci się zdrowo uda! :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Dziś zdrowo:
100 gram gotowanej soczewicy z odrobiną koncentratu pomidorowego, czosnku, cebuli - ok. 130 kcal, dużo białka i błonnika. :)
ok. 8 gram suszonych jagód goji - 20 kcal
Razem: 150/200 kcal
Na mikołajki zamówiłam sobie musli. :) Smaczne, zdrowe i co najważniejsze, mało kaloryczne. (Wszystko mogę sobie podliczyć i kontrolować, ile białka, węglowodanów i tłuszczów przyjmuję w jednej porcji.)
Mam dość już tej pieprzonej gadki o studniówce. Nie chcę to nie, mamo, przyjaciele, znajomi, odpieprzcie się. Nie zapłacę dwóch stów, żeby siedzieć 10 godzin przy stole i patrzeć, jak inni się dobrze bawią do cholery. Nie, bo nie, na chuj drążyć temat. Kurwa. (Ale są plusy: mama dała mi forsę na zaliczkę, której nie wpłacę, więc zarobiłam stówę!).
  • awatar I only want you: Tak trzymaj! Im mniej zjesz kalorii tym lepiej :3
  • awatar imperfection: też nie byłam na studniówce,..z jednej strony szkoda mi było kasy, a z drugiej jak sobie pomyślałam, że będę tylko wyglądać jak gruba świnia, to od razu wiedziałam, że nie mam zamiaru iść..
  • awatar hypokalaemia: bywało tak, że ubywało mi po 1 cm w tydzień, więc uda mi się, znaczy tak myślę...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Kurwa, przepraszam, znowu zapomniałam o wpisie. Jestem nieludzko zmęczona, nie mam siły, pieprzony psychiatra.
Wczoraj: koło 180 (zupa kalafiorowa, kiwi, mandarynka, dwie wasy)
Dzisiaj: duża sałatka z Saladstory - 47kcal, 300ml świeżego soku z kiwi, truskawki, pomarańczy, cytryny - ile to kalorii, ma ktoś pojęcie? 100, 200? Jeśli do 150, to mieszczę się w bilansie, ale nie jestem pewna. Niby same owoce i warzywa dziś, ale i tak mnóstwo cukru...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Bilans:
obiad: duża miska sałatki (seler, por, papryka, marchewka, cebula) -75kcal (wg moich obliczeń taka mieszanka ma ok. 28kcal/100g) plus duża łyżka musztardy -60kcal (za dużo, za dużo, za dużo, ale podobno ostre żarcie przyspiesza metabolizm), 2 wasy -60kcal; razem 195 kcal;
kolacja: kawałek kurczaka grillowanego bez tłuszczu -70kcal, pół szklanki szpinaku z czosnkiem - 20kcal, trochę warzyw - 15kcal; razem 105 kcal;
Razem: 300/500 kcal.
Nieźle. I tyle warzyw! I prawie 15 gramów błonnika. Wypiłam sporo wody i zieloną herbatę, zaraz wypiję następny kubek i może jeszcze jeden przed snem. Trzymajcie się lekko. :)
 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Sprawdziłam wagę i okazało się, że pokazuje dobre wyniki, nawet minimalnie zawyża. Tak więc cel pierwszy osiągnęłam już parę dni temu, dziś rano 5 razy pod rząd zobaczyłam 42.2. Muszę sobie wyznaczyć kolejny cel, może 40.9?
Dziwne. Obiecałam sobie, że kiedy osiągnę cel ostateczny to z tym skończę. Przyznam się i poproszę o pomoc. Ale nie chcę. Czuję się naprawdę zaskakująco dobrze.
  • awatar Thinspo-feather: O boże :D na prawdę super, nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę, nie dość jesteś 6 cm wyższa to jeszcze ta waga. Jesteś świetna :>
  • awatar skin-and-bones: Dzięki. :) Ale wymiary przydałoby się poprawić...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Dzisiaj dużo gorzej:
-jajko sadzone z kawałkami papryki - 145kcal
-1/3 jabłka, 2 wasy, 2 łyżki otrębów z 2 łyżkami czekoladowego kremu - ok. 255kcal
Razem: 400/500kcal.
Znowu zero ćwiczeń. Ale waga spadła, pewnie ze względu na głodówkę.
  • awatar be skinny girl: gdyby nie krem czekoladowy byłoby naprawdę bardzo dobrze :)
  • awatar eMs. c;: Malutko.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pleasehealme
 
skin-and-bones: Dzisiaj nie miałam problemu z liczeniem kalorii:
0/500kcal - nie planowałam, ale cóż, waga spada wolno.
Ale też zero ćwiczeń, pół dnia spałam, drugie pół kończyłam ciastka dla kolegi na urodziny, w międzyczasie się uczyłam, pieprzyć wszystko.
  • awatar Thinspo-feather: Im mniej się waży tym wolniej leci w dół ;/ ja chyba zacznę się rzadziej ważyc. Jak ja dawno nie miałam zerowego bilansu, podziwiam cię.
  • awatar skin-and-bones: Ale ja chcę swoje 43 kg. A potem jeszcze trochę. :c Wymiary wymiarami, ale wagę czuję najbardziej...
  • awatar be skinny girl: piękne 0!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów