Wpisy oznaczone tagiem "bell" (329)  

meg281
 
Hej kochani:) korzystając z długiego weekendu nadrabiam wszystkie zaległości. Dziś przyszedł czas na kwietniowe denko.
DSC_0634.JPG

1.Malina i wanilia w kremowym żelu pod prysznic z BeBeauty
Sprawdził się dokładnie tak samo jak wersja śliwkowa ze styczniowego denka meg281.pinger.pl/m/27040531.

2.Avon Care Gentle Aloe
Przyjemny i delikatny balsam do ciała. Szybko się wchłaniał i nie uczulał. Nie dawał spektakularnego efektu nawilżenia.

3.Kolastyna BodySlim Wyszczuplająco-Ujędrniające Serum antycellulitowe
Nie mam szczególnych problemów z cellulitem odkąd używam bańki chińskiej. Serum używałam raczej zapobiegawczo. Nie sądzę aby samo serum uporało sie z problemem.
DSC_0636.JPG

4.Biovax A + E, Serum wzmacniające
Nie skleja, nie obciąża nadmiernie, nie daje sztucznego przesadnego połysku jak np biosilk. Odpowiednio dociąża moje końcówki dzięki czemu włosy nie puszą się, a końcówki są jedwabiście gładkie.

5.Nivea Long Repair, Odżywka regenerująca długie włosy
Nie mam szczególnych preferencji jeśli chodzi o odżywki. Nie raz wspominałam, ze jedyne czego oczekuję od tych produktów to odpowiednie dociążenie moich długich włosów. Ta sprawdzała się rewelacyjnie i przy okazji bardzo ładnie pachniała.
DSC_0637.JPG

6.Spray do ochrony stóp i paznokci z kosodrzewiną
Jedyna jego zaletą był atomizer rozpylajacy delikatna mgiełke produktu i chwilowa ulga dla zmęcoznych stóp.

7.Ziaja krem do rąk z proteinami kaszmiru i masłem shea
Krem pięknie pachnie i jest nie drogi. Nawilża dłonie tylko chwilowo.

8.SheFoot - Serum ultra regeneracyjne do stóp
Serum bym tego nie nazwała... Przyjeny, nawilżajacy krem do stóp. Ładnie pachnie, dobrze się wchłania ale samo smarowanie cudów nie zdziała.
DSC_0638.JPG

9.Dermedic,Hydrain 3 Hialuro, Nawadniający krem przeciwzmarszczkowy na dzień
Delikatny, szybko się wchłaniał, idealny pod makijaż. Jedynym minusem był bark filtra przeciwsłonecznego.

10.Krem łagodzący dla dzieci i dorosłych 10% d - panthenolu Ziaja
Opakowanie małe i poręczne, ale mało praktyczne.Tuba twarda, trudno wycisnąć resztki produktu. Krem delikatnie nawilża i łagodzi małe podrażnienia.
DSC_0639.JPG

11.Beyonce Heat Rush
Piękny zapach. Uzywałam go bardzo oszczędnie z sentymentu. Zawsze po użyciu tego zapachu poprawiał mi się humor.Nuty zapachowe: czerwona pomarańcza, wiśnia, marakuja, orchidea, hibiskus, kwiat mango, drzewo tekowe, ambra, piżmo.
DSC_0642.JPG

12.Freedom Makeup Pro Fixing Spray Mgiełka utrwalająca
Przeciętny produkt. Utrwala makijaż-fakt,ale największym minusem jest atomizer. Nie raz byłam zmuszona poprawić makijaz przez wielkie krople wydobywajace sie zpompki.

13.Max Factor Smooth Effect Foundation
Trochę nawilża, raczej nie kryje. Konsystencja jak dla mnie jest odpowiednia-nie za rzdka i nie za gęsta.Nie zapycha i nie uczula. Jeśli chodzi o trwałość: przy użyciu fixera wytrzymuje cały dzień, bez niego znika z twarzy po kilku godzinach.

14.Bell,Bomb Lashes Maximum Volume Mascara
Kupiłam ten tusz skuszona wizją czegoś lekkiego, odżywiającego rzęsy. Rozczarowałam się mocno.
Największa wada-szczoteczka, którą się trzeba długo namachać żeby rzęsy pomalować. Miała być innowacyjna, ale w połączeniu z opornym tuszem jest męcząca. Tradycyjne szczoteczki okazały się lepsze, dlatego wykorzystałam starą szczoteczkę z Loreal So Coutue.

15.Kobo Long Lasting Eye Liner w kolorze szarym(numerki się niestety pościerały)
Kredką jest mega wydajna.Nic się z nią nie dzieje. Nie zmienia koloru,zapachu nie twardnieje.Kredki używałam do rozcierania na powiece.
DSC_0641.JPG

16.Płatki kosmetyczne Carea
17.Manhattan bibułki matujące
DSC_0644.JPG


Usprawiedliwiona sporym denkiem kolorówki mogę poczynić niewielkie zakupy w Rossmannie:)
Miałyście któryś z tych produktów? Co o nich sądzicie?Koniecznie pochwalcie się Waszymi zużyciami:)
  • awatar Dujaa: Perfumy piękne są :)
  • awatar Wiedźma1: Sporo tego :)
  • awatar Kosmetyczneplum7: U mnie denko też się zapełnia .żele z biedronki są super . Może jeszcze natrafia na te duże
Pokaż wszystkie (5) ›
 

v10pl
 
Townsend Bell będzie piątym zawodnikiem zespołu Andretti Autosport w najbardziej prestiżowym wyścigu serii IndyCar - Indianapolis 500. Amerykanin dołącza do regularnie startujących kierowców,...
www.motorsport.v10.pl/Towsend,Bell,w,Andretti,Au…
 

v10pl
 
Coraz więcej motocyklistów uwiecznia swoje przejazdy, więc było tylko kwestią czasy, gdy jakiś producent kasków wprowadzi na rynek produkt ze zintegrowaną kamerą. Firma Bell jest pierwszym...
www.motocykle.v10.pl/Inteligentny,kask,z,kamera,…
 

defekt
 
aqq0: karolinamowi.blogspot.com/(…)negative-space-kompila…
Nie wiem, to chyba nie jest mój ulubiony styl zdobień. Moje paznokcie nago są takie sobie, dlatego i tak dużo przykrywałam i nie wiem jak wyszło, ale widać 3 próby. Czerwone zostanie ze mną dłużej niż 30 minut jako jedyne :)
Collage.jpg


2015_12_04_18_55_53.jpg
 

beatlemanka
 
liner.jpg


Dzisiaj chciałbym Was przestrzec przed zakupem eyelinera firmy Bell. Co prawda kosztuje niewiele, bo 10zł, ale nawet od takiego produktu mamy prawo wymagać, żeby spełniał swoje zadanie. Wcześniej używałam eyelinera z podobnej półki cenowej (Miss Sporty) i byłam zadowolona, więc jak widać da się zachować dobrą jakość przy niewysokiej cenie. Ale do rzeczy:
1.    Podstawową wadą eyelinera Perfect Dip jest aplikator, który jak dla mnie jest KOSZMARNY! Zamiast standardowego pędzelka mamy sztywny kawałek tworzywa o skośnym brzegu. Namalowanie nim ładnej kreski wymaga wielu poprawek, dużej ilości czasu i cierpliwości, co eliminuje go przy codziennym, szybkim makijażu. Wierzcie mi, że odkąd go mam zrezygnowałam z ukochanych jaskółek, które były obowiązkowym akcentem mojego makijażu, nawet tego zwykłego, codziennego.
2.    Podczas aplikacji na świeżej kresce robiły się jasne ślady, które uwidaczniały każdy ruch aplikatora. Sztywna końcówka zamiast rozprowadzać nową warstwę (przy poprawkach, dorysowywaniu) zbierała starą. To właśnie na tym polegał największy mankament nakładania tego produktu.
3.    Jakby tego było mało po zaledwie kilku użyciach znienawidzona przeze mnie końcówka aplikatora zwyczajnie odpadła, przez co kosmetyk nie nadaje się już do użytku. Może to i lepiej, bo teraz przynajmniej mam powód do kupna nowego. Mimo iż ten jest beznadziejny nie chciałam go wymieniać na lepszy model od razu, bo zwyczajnie nie lubię marnować moich pieniędzy.
Na zakończenie, jako bonus, zdjęcie mojego eyelinera, a właściwie tego co z niego zostało:


to.jpg


Podsumowując: nie polecam :)
 

malgorzata.g1
 

kosmetyki warte polecenia.jpg

Dziś przygotowałam dla Was post z propozycjami niedrogich kosmetyków, które są moim zdaniem warte zakupu.Być może przy okazji dzisiejszego wpisu odkryjecie swojego niedrogiego ulubieńca.

1. Na pierwszy ogień *HYPOAllergenic Lip Tint* firmy Bell czyli hipoalergiczna farbka do ust. Do zakupu tego kosmetyku zachęciła mnie moja siostra. Przekonało mnie to, że farbka jest bardzo trwała. Można jeść, pić a nawet się kąpać, ponieważ nic nie jest w stanie zmyć jej z ust!
tint.jpg

Specjalna formuła sprawia, że usta są gładkie oraz równomiernie pokryte kolorem. Wystarczy niewielka ilość kosmetyku, by uzyskać intensywny kolor oraz permanentny makijaż na wiele godzin. Nie klei i nie wysusza ust.

FotorCreated1.jpg

HYPOAllergenic Lip Tint kosztuje w Rossmannie około 10 zł. Jak widzicie zdecydowałam się na trzy zbliżone do siebie kolory.

2. Kolejny bardzo dobry produkt to *Make Up Revolution* Róż do policzków. Kosztuje około 25 zł. Moim zdaniem w zasadzie to rozświetlacz a nie róż i w takim też charakterze go używam.
róż.jpg

Potrójny róż do policzków zamknięty w uroczym pudełeczku w kształcie serca.Doskonale podkreśla i modeluje kości policzkowe. Dzięki niemu uzyskasz naturalny efekt skóry muśniętej słońcem. Zawiera rozświetlające drobinki.

blush.jpg

Zaskoczyła mnie trwałość produktu i przepiękne rozświetlenie jakie daje on na mojej skórze.Pigmentacja jest dobra, trzeba uważać aby nie przesadzić. Róż/rozświetlacz jest bardzo trwały i wydajny. Można go kupić w większości sklepów internetowych.

3. Na sam koniec róże do twarzy. Róże *Bell HYPOAllergenic* oraz róże *Miss Sporty*. Róże Bell używam od dłuższego czasu i jestem z nich bardzo zadowolona. W ofercie dostępne są trzy kolory. Ja zazwyczaj kupuję numer 03. Jeśli chodzi o róże Miss Sporty to skusiłam się, ponieważ w rossmennie były one w cenie na do widzenia i koszt jednego to była kwestia 3 zł! No więc jak mogłam przejść obojętnie obok takiej oferty?

miss sporty.jpg

*Polecicie mi jakieś dobre i tanie kosmetyki?*
  • awatar Agatonka: Pomadka w kredce z Golden Rose-mój hit oraz cienie z my secret do zdobycia w Naturze
  • awatar blog.carolicious: serduszko jest urocze :) też mam w swojej kolekcji jeden tint ale mam z natury bardzo suche usta a on jednak to wszystko podkreśla :( ale fakt faktem - nie do zdarcia ! ;) Tanie a dobre to pewnie kamuflaż Catrice, jeśli takowego kosmetyku potrzebujesz :) ponoć pojedyncze cienie z KOBO też są warte uwagi :) oczywiście żółty nieśmiertelny tusz do rzęs ;) cień do brwi z GR też u mnie spisuje się świetnie :)
  • awatar To Ja Justiness: Miałam kiedyś róż z Miss Sporty i byłam zadowolona, na pewno wrócę do tego kosmetyku :)
Pokaż wszystkie (19) ›
 

miellonka
 
DSC_AA_0038.jpg

*Od producenta: * Pielęgnuje delikatną skórę pod oczami i optycznie spłyca zmarszczki. Dopasowuje się do struktury skóry dokładnie kryjąc wszelkie oznaki zmęczenia, cienie i sińce. Niezbędny dla kobiet, które szybko chcą efektywnie zatuszować wszelkie niedoskonałości.
*Dostępność*: Rossmann, drogerie internetowe, sklep producenta
*Ważność*: 6  miesięcy od otwarcia
*Pojemność*: 6,5 g
*Cena*: ok. 11 zł
*Moja opinia*: Lekki. Bardzo ładnie wygląda wklepany palcami zarówno jak i gąbeczką. Nie podkreśla zmarszczek ani się nie roluje, przypudrowany wytrzyma cały dzień. Moim zdaniem kiepsko rozświetla, ale to zapewne kwestia gustu. ;) Mnie nie uczulił, jest bardzo wydajny. :) Pomimo matowego wykończenia nie wysusza skóry.
DSC_AA_0050.jpg


Miałyście, testowałyście? Polecacie coś innego?
Pozdrawiam,
I.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaasiaa20
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

defekt
 
aqq0: karolinamowi.blogspot.com/(…)day-18-half-moons.html…
Zaznaczę że to prawa ręka. Czyli malowałam te durne półksiężyce lewą. I są w miejscu w którym powinny być.

WP_004065.jpg


WP_004064.jpg

Ma niebieski shimmer, trochę widać na zdjęciu ale na paznokciach już nico.
WP_004056.jpg
 

defekt
 
karolinamowi.blogspot.com/(…)bell-glam-wear-nude-04…
Mój ulubiony kolor na paznokciach. Jeden z wielu ulubionych, wiecie jak to jest :D

WP_003804.jpg


WP_003799.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

defekt
 
  • awatar Wypijmy ! ^^: Ciekawy blog + Zapraszam do mnie jestem nowa ;3 Będę wdzięczna za komentarz ^^ Miłego dnia ;*
  • awatar aqq0: @Scream that you love ^^: :D
  • awatar Rene^^: no nie wiem... kolor jakiś taki dziwny... :/
Pokaż wszystkie (4) ›
 

noveline
 
Witajcie Kochane!

Jeśli macie ochotę na baaardzo długi post z kosmetykami to zapraszam na: convallariae89.blogspot.com/(…)moja-kosmetyczka-kol…

Piszę tam o kosmetykach do makijażu, których używam najczęściej. Duuużo zdjęć i dużo treści.

Zapraszam serdecznie!

Ewela
 

noveline
 
1.jpg


Witajcie Kochane!

Dzisiejszy post traktować będzie o zdenkowanych przyjaciołach, bądź też nieprzyjaciołach. Kto jest kim? Zapraszam do czytania dalej!

2.jpg


1. Avon, odświeżająca mgiełka do włosów o zapachu kwiatów wiśni. Nic nadzwyczajnego. Produkt nieco odświeżał włosy i dość ładnie pachniał. Głównym jego składnikiem jest alkohol. Stosowałam od czasu do czasu. Aktualnie nie ma go już w katalogu Avonu i dobrze, bo na pewno nie kupiłabym go ponownie.

2. Nivea, przeciwłupieżowy szampon nadający połysk. Zużyłam kilka opakowań tego produktu. Stosowałam raczej z przyzwyczajenia i dlatego, że nie chciało mi się szukać żadnej alternatywy. Nie pomógł mi zwalczyć łupieżu, jednak efekty nadawania blasku włosom można było zaobserwować. Nie kupię ponownie.

3. Ziaja, maska do włosów intensywna odbudowa. Bardzo polubiłam się z tą maską.Po jej użyciu włosy były mięciutkie, loki na moich naturalnych kręconych włosach lepiej się układały. W przyszłości na pewno kupię kolejne opakowanie.

3.jpg


4. Luksja, żel pod prysznic cotton milk & provitamin B5. Zwyczajny żel pod prysznic. Kupiony w 3-paku w biedronce. Jest tyle innych żeli pod prysznic na rynku kosmetycznym do wypróbowania, że na pewno nie kupię ponownie.

5. Bebeauty, ujędrniająca sól do kąpieli o zapachu lotosu. Bardzo lubię sole do kąpieli z biedronki. W szafeczce czeka już kolejne opakowanie do zużycia. Kupię ponownie.

6. Bielenda, peeling cukrowy do ciała papaja. Totalna masakra. Nigdy więcej parafinowych peelingów! Drobinki ścierające tak szybko się rozpuszczały, że nie dawały praktycznie żadnego efektu. Efekt gładkiego ciała zapewniała parafina, a nie złuszczenie naskórka! A fe! Do tego trzeba było uważać przy wychodzeniu z wanny, bo można było się poślizgnąć i połamać kości z powodu tłustego filmu osadzającego się na wannie... Nigdy więcej nie kupię ponownie!

4.jpg


8. Ziaja, liście manuka, tonik zwężający pory na dzień/ na noc. Dobrze tonizuję skórę twarzy, nie odczuwam po jego zastosowaniu uczucia ściągnięcia skóry. Produkt baardzo wydajny ze względu na zastosowany atomizer. Osobiście, aplikuję produkt na wacik i przecieram twarz, jednak czytałam że niektóre dziewczyny rozpylają go bezpośrednio na twarzy - niestety tym sposobem nie są w stanie zmyć resztek ewentualnego brudu, bądź makijażu. Dobry do odświeżenia skóry w ciągu dnia :) W obietnice, że zwęzi pory nie wierzyłabym tak do końca, bo nie wiele jest kosmetyków, które są w stanie to sprawić. Z pewnością kupię ponownie!

9. Ziaja, krem pod oczy i na powieki, kojący ze świetlikiem. Produkt ten polecam dla osób, które nie wymagają wielkiego nawilżenia, a jedynie ukojenia okolic oczu. Produkt ten nakładałam również na suche skórki na twarzy. Wymagania mojej skóry wokół oczu ostatnio się zwiększyły, więc krem ten idzie w odstawkę. Nie kupię ponownie.

10. Iwostin, purritin, aktywny krem redukujący niedoskonałości. Krem w swoim działaniu był dość dobry, poza tym posiadał pochodną retionolu, dzięki czemu zwalczał nie tylko niedoskonałości, ale także wykazywał działanie antiageing. Aktualnie przerzuciłam się na produkt z kwasami, ale możliwe że w przyszłości jeszcze do niego wrócę. Możliwe, że kupię ponownie.

11. Mixa, płyn micelarny, optymalna tolerancja. Na początku się nie polubiliśmy. Pod koniec użytkowania odkryłam, że jeśli przetrzymam wacik z produktem nieco dłużej niż zazwyczaj, to makijaż schodzi dużo łatwiej. Jednak istnieją micele, które działają szybciej. Pompka w tym przypadku była niepraktyczna, ponieważ produkt ciężko było wydobyć bezpośrednio na wacik nie oblewając przy tym przestrzeni wokół. Delikatny dla oczu. Raczej nie kupię ponownie.

5.jpg


12. Nivea, żel pod prysznic cashmere moments. Dość dobry żel pod prysznic, ładnie mył skórę i dawał uczucie lekkiego nawilżenia po wyjściu z kąpieli. Zapach nie był zły, ale mi osobiście nie przypadł zbytnio do gustu. Nie kupię ponownie.

13. Eveline, slim extreme 3d, superskoncentrowane serum modelujące pośladki. Ładnie pachniał i dobrze nawilżał, przy regularnym stosowaniu dzięki aplikacji produktu i towarzyszącemu jej masażu skóra pośladków staje się jędrniejsza i bardziej uniesiona, nie redukuje rozstępów. Osobiście bardzo lubię te serum. W przyszłości raczej kupię ponownie jeśli będzie dostępne.

14. Ziaja, naturalne oliwkowe masło do ciała. Dobrze nawilżający produkt o ładnym zapachu. Lubiłam go stosować po depilacji na skórę nóg. Było to moje drugie opakowanie. Możliwe, że przyszłości skusze się na inne masło do ciała z tej firmy. Możliwe, że kupię ponownie.

6.jpg


1. Sensique, Velvet Blush, nr 3. Jeden z moich ulubionych różów. Niestety skończył się jego termin przydatności i zastąpiłam go nowym egzemplarzem. Już kupiony ponownie :)

2. Avon, baza pod cienie. Dobrze się spisywała i utrzymywała cienie cały dzień, jednak jeśli nałożyło się zbyt dużo produktu, rolował się on, a po aplikacji cienie osadzały się tam tworząc na powierzchnie nieestetyczne "okruszki" :P Poza tym nie każdy lubi produkty w słoiczkach ze względu na mało higieniczny sposób nakładania produktu. Po ok. roku od otwarcia zaczął się mocno zbijać i rolować a sam produkt stał się bardziej suchy. Nie zużyłam do końca, lecz zmiany w produkcie zmusiły mnie do pozbycia się go. Nie kupię ponownie.

3. Max factor, tusz do rzęs 2000 calorie,  curved brush. Ładnie rozdzielał i podkręcał rzęsy dając subtelną i niezwykle elegancką firankę rzęs. Nie odbijał się na załamaniu, nie kruszył i utrzymywał cały dzień. Już kupiony ponownie.

4. Helena Rubenstein, tusz do rzęs Lash Queen. Bardzo dokładnie rozdzielał rzęsy optycznie zwiększając ich ilość. Nie pogrubiał, nie osypywał się i nie odbijał na powiece.Dość szybko zasechł. Nie kupię ponownie.

5. Catrice, kredka do brwi, 040 Don't Let Them Brow'n. Więcej o niej w ulubieńcach czerwca. Na pewno kupię ponownie.

6. Eveline, korektor kryjąco-rozświetlający art scenic, 04 light. Przyzwoity korektor pod oczy i na twarz w przystępnej cenie. Jest to już któreś z kolei opakowanie. Po wykorzystaniu zapasów zacznę rozglądać się za czymś lepszym. Możliwe, że nie kupię ponownie.

7. Avon, pomadka color trend, pink sunrise. Ładny kolor nude z odrobiną chłodnego różu. To moja pierwsza pomadka, niestety straciła termin swojej przydatności i muszę ją wrzucić. Wycofany z oferty Avonu.

8. Bell, krem CC, 020 nude. Jeden z moich ulubionych produktów do twarzy. Ładnie rozświetla i wyrównuje koloryt. Krycie raczej słabe, ale tego od niego nie oczekuje - po to mam korektor w zanadrzu. Polubiłam delikatne formuły tego typu kosmetyków i nie pamiętam kiedy ostatnio używałam normalnego podkładu. Na pewno kupię ponownie.

9. Manhattan, Eyebrow Kit. Produkt posiadał dwa kolory cieni i wosk. Swego czasu mocno eksploatowany przeze mnie produkt, lecz jego czas już się skończył. Jego miejsce zastąpiła kredka z Catrice oraz cień z Maybelline Color Tattoo Permament Taupe. Z tego co wiem to paletkę tą wycofano ze sprzedaży i nie sposób już jej dostać.

Póki co to już wszyscy zdenkowani. W przyszłości z pewnością tego typu posty będą się pojawiać na moim blogu. Dziękuję za cierpliwość i czytanie moich długaśnych wpisów. Jeśli Wam się podoba zapraszam na następne! :) Kolejny wpis prawdopodobnie w czwartek, zapraszam Was serdecznie!

Ewela

Zapraszam także na mojego drugiego bloga: convallariae89.blogspot.com/ a w nim nowa szata graficzna. Z pewnością o wiele bardziej przyjemna dla oka :)
 

hairlovelo
 
IMAG5852.jpg
Kosmetyki do włosów to nie jedyne kosmetyki jakie lubię kupować... Mam jeszcze inne typu kremy to twarzy, balsamy itd, ale są to zazwyczaj pojedyncze sztuki które uzupełniam na bieżąco. To czemu trudniej jest mi się oprzeć to kosmetyki do makijażu (szczególnie cienie do powiek). Dzisiaj krótko o nich, no może nie tak krotko...
IMAG5805.jpg
*Rimmel Stay Matte: Puder to jeden z niewielu kosmetyków do twarzy który kupuje w wyniku potrzeby. Temu jestem wierna od wielu lat ale chyba tego kosmetyku nie muszę przedstawiać. Akurat mam dwie sztuki gdyż pierwsza jest dosłownie na wykończeniu.
IMAG5807.jpg
*L'oreal Infallible 24 matte: gęsty podkład matujący który idealnie stapia się z moim naturalnym odcieniem dzięki czemu jest niewidoczny. Dobrze kryje ale niestety może podkreślać suche skórki, konieczne nawilżenie przed nałożeniem. Kupiłam na ostatniej promocji -50% w Rossmannie i jestem zadowolona.
*Soraja make up podkład matujący: przeciętny przeciętniak, na dodatek pechowo wybrałam za ciemny odcień, rozcieńczam z nawilżającym kremem tworząc coś w rodzaju kremu BB. Nie kosztował dużo. Chociaż coś, chociaż krzywdy nie robi.
IMAG5811.jpg
*Essence soft touch mouse: jakieś 1,5 roku temu miałam fazę na musy: świetnie matują także nawet puder jest nie potrzebny a także dobrze kryją. Tych jednak nie zaliczyłabym do najlepszych. Skóra dość szybko zaczyna się błyszczeć i niestety wysuszyły moją skórę twarzy. Gdyby ktoś szukał musu to radziłabym zastanowić się na czymś innym, chociaż te drogie nie były. Plus jest taki, że teraz używam ich jako korektor lub bazę pod cienie i tutaj się spisują.
*L'oreal Matte Morphose: zdecydowanie dłużej pozostawia skórę bez błyszczenia, jest lżejszy a mimo to nadal dobrze kryje. Nie mam mu nic do zarzucenia, może nie polecałabym go dla skóry suchej (ale tutaj żaden mus nie jest wskazany).
IMAG5813.jpg
*Maybelline Affinitone: całkiem niezły korektor, dość dobrze kryje, ale...
*Revlon Colorstay: robi to zdecydowanie lepiej. Mogę przyznać, że to mój ulubiony korektor. Fakt ekspertem nie jestem, ale jeśli zakrył niejedną niemiłą niespodziankę to znaczy, że jest godny polecenia.
*Rimmel Stay Matte: pamiętam, że kiedyś miałam całą serię tych kosmetyków, czyli puder, korektor i podkład. Z podkładu już dawno zrezygnowałam, natomiast korektor... jest naprawdę średni
: średnio kryje, a formuła w sztyfcie nie do końca mi odpowiada. Zużywam go jako bazę pod cienie ale nie kupię go ponownie.
IMAG5809.jpg
*Ingrid baza na powieki: sama nie wiem co o niej sądzić, formuła jest lekko tłusta, na skórze pozostaje półprzezroczysta, niby spełnia jakoś swoją rolę ale to nic nadzwyczajnego. Spodziewałam się po niej więcej, ot przeciętniak ale w niewygórowanej cenie.
*Bell Hypoalergenic: czyli hipoalergiczna baza pod makijaż dla skóry skłonnej do przebarwień: zielony odcień łagodzi zaczerwienienia. Kupiłam ją również na ostatniej promocji w Rossmannie, a użyłam dopiero kilka razy. Nie skradła mojego serca chociaż zła nie jest. Szczerze powiedziawszy ciężko mi się wypowiedzieć, zazwyczaj pomijam ją w makijażu...
IMAG5815.jpg
*Smashbox flamaster do ust: niegdyś mój ulubieniec ale jatko flamaster kosmetyk dość krótkowieczny. Naprawdę długo utrzymywał się na ustach i nie widzę wad tego kosmetyku.
*MaxFactor: tutaj jest już trochę gorzej, czasem miałam wrażenie jakbym pomalowała usta prawdziwym flamastrem, szczególnie było to zauważalne przy konturach, ale ogólnie dość przyjemny kosmetyk. Utrzymywał się dość długo na ustach, ale nie jakoś rewelacyjnie.
*Maybelline SuperStay: pomadka w formie błyszczyka, co prawda nie utrzymuje się 10 godzin (no chyba, że nic byśmy nawet nie wypili) ale i tak kosmetyk mnie pozytywnie zaskoczył swoją trwałością. Biorąc pod uwagę cenę mogę go z czystym sumieniem polecić, w swej kategorii jest dobry.
*Lovely colorwear: dopiero dzisiaj zauważyłam, że chociaż kredka ma ważność do 2016 roku to na jej powierzchni zrobił się jakiś taki nalot przypominający... cukier (?!). Nietrwała ale o uroczym efekcie, wystarczyło jedno, lekkie muśniecie ust dla ich zabarwienia. Więcej muśnięć: ostrzejszy efekt. Mimo wszystko wole trwalsze pomadki/kredki.
IMAG5816.jpg
*NYC 2in1: fenomenalna pomadka, sama nie wiem dlaczego kupiłam podwójną szminkę. Oprócz tego jest przeciętna, a raczej nie najlepsza: trwałość nie powala.
IMAG5821.jpg
[zbliżenie]
*Bourjois Une Casual Matt: fajny matowy efekt, zamawiałam ją przez internet i niestety zdjęcie trochę inaczej przedstawiało jej odcień. "Nie czuję się" w niej. Jeśli chodzi o trwałość to nie jest jakaś wybitna ale też nie jest zła.
*Rimmel Kate: polubiłam się z ta pomadka, spodobał mi się efekt na ustach: naturalny, codzienny, dobry na każda okazję. Trwałość tak jak poprzedniczka, jest ok.
*Chanel: spodziewałam się czegoś lepszego, mogłabym ją porównywać do poprzedniczki z Rimmela, właściwie nie widzę różnicy, pomijając odcień oczywiście.
IMAG5819.jpg
[zdjęcie nie do końca oddaje rzeczywiste odcienie, ehh... tak to jest z tymi kalkulatorami]
*MaxFactor Xperience: dopiero dzisiaj zauważyłam, że jest to balsam do ust, no ale pamiętam, że użyłam go tylko raz po tym jak go kupiłam. Daje naturalny efekt, ale z błyszczącymi drobinkami, zupełnie jak błyszczyk, czego nie cierpię. Miałam ochotę na fiolet, rozczarowałam się. Chyba już wole pomadki ochronne, może zużyje zimą...
*Maybelline Superstay 14 : chociaż kosmetyki Maybelline uważam za przeciętne i niczym nie wyróżniające się (można by przykleić naklejkę z napisem "Rimmel" lub "Astor", a ja bym nie zauważyła różnicy) to jednak jest to drugi kosmetyk do makijażu ust tej marki który pozytywnie mnie zaskoczył. Do tego stopnia, że jest to mój ulubieniec. Lubię za kolor i trwałość, trwałość i trwałość. Ale ma swoje wady. Po prawie całym dniu jest męcząca (czuje taki efekt przeciążonych ust pomadką... nie wiem jak to określić) i dosyć nierówno kryje dlatego wcześniej wygładzam usta zanim ją użyje. Aaa i uwielbiam ten kolor!
*Chanel: tak jak wcześniej: nie jest zła, nie jest bardzo dobra. Odpowiada mi bardzo jej odcień, lubię ją tak samo jak Rimmela.
*Wibo Rouge: właściwie to... jeszcze jej nie używałam. Kupiłam zachęcona promocyjną cena, ale chyba zbiera dobre opinie.
IMAG5830.jpg
*Lumene: przeciętna konturówka i dlatego leżała zapomniana w mojej kosmetyczce. Pewnie będzie leżeć dalej, ale nie mogę niczego złego jej zarzucić.
*Rimmel Lasting Finish: znowu zdjęcie przekłamało i nie za bardzo jestem zadowolona z docenia, mimo wszystko tak jak poprzedniczce, nie mogę nic złego zarzucić.
*Golden Rose: o tak tak! Starzał w 10. Trwałość i odcień są idealne. Cóż tu dożo mówić?
*Wibo konturówka do ust: kolejny strzał, tym razem w 9. Odejmuje za to, że jest to konturówka wysuwana, odkręcana czy jak to się określa, a nie tradycyjna kredka jaką preferuję. Tak bardzo mi było smutno kiedy popędziłam po nią do Rossmanna gdyż ta jest na wykończeniu, a jej już tam nie było... Wycofana, zapomniana, zastąpiona czym nieciekawym.
*Maria Claire: marchewkowy odcień, lubię tą kredkę, całkiem dobrze się spisuje ale nie używam marchewkowo-czerwonych pomadek więc czeka na lepsze czasy.
*Maybelline: opakowanie czerwone, a kredka jakby... brązowa? Coś tu chyba jest nie tak. Ponadto opakowanie sugeruje iż jest to kredka do oczu, ale próbowałam: nie wyszło. Kredka jest twarda i chyba to wszystko co mogę o niej powiedzieć.


Ufff, jestem blogowo wykończona, mam nadzieje, że post wam się spodobał bo podzieliłam go na dwie części. W drugiej będą kosmetyki do makijażu oczu. Ale jeśli post nie przypadł wam do gustu to zrozumiem i dalszą część sobie odpuszczę.
  • awatar LadiesMoto: woow, dużo tego :p Zapraszam do mnie ;)
  • awatar Gabrielaa: ileż kosmetyków ;) większość używasz? brakuje mi tu rozświetlacza i bronzera które potrafią zdziałać cuda w makijażu :)
  • awatar redrosette: Ja wole nawet nie patrzeć ile tego mam bo chyba bym musiała się w głowę puknąć. :)
Pokaż wszystkie (12) ›
 

tica22
 
*Cześć*

Kolejna moja mini wariacja paznokciowa. Połączenie matu i błysku. Nie do końca mi dupę urwało to połączenie, ale spróbowałam i przynajmniej wiem czy powtarzać czy nie.

IMG_8470.JPG


*Użyłam tych oto lakierów - Bell Nude nr. 04, Golden Rose Galaxy nr.17 i lakier matujący z Lovely.*

bellNudenr04iGRGalaxynr.17.JPG


Dziękuję za uwagę, idę składać stertę prania o wysokości trzech pięter. :D
  • awatar famanoi: dla mnie bardzo ładne :) szkoda ,ze nie moge nosić pomalowanych paznokci na codzien :)
  • awatar Katia89: moim zdaniem piękne :)
  • awatar Rene^^: Jak dla mnie świetne... bardzo podobają mi się Galaxy... ale jak już jestem w GR to nic nie umiem wybrać... śliczne masz pazurki...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

krolewna-jeczybula
 

3 (1).JPG


"Szczęście smakuje jak Twoje usta,
Pachnie jak Twoja szyja,
Wygląda jak Twoje oczy...... i drapie, jak Twój zarost :)"

3 (2).JPG
Pokaż wszystkie (7) ›
 

rene230
 
Dziń dobry.

Notka głównie dla Justysi, która męczy mnie, że Ona nie ma co czytać. Bo przecież nikt inny mnie nie czyta.

Więc...

#PromocjaRossmann-49%

Zakupiłam co nieco. Wystarczy na jakiś czas.
Pierwsze były #podkłady #pudry #korektory
20150506_162012.jpg

#MaybellineNewJork Dream Fresh BB 8in1 Licht
#Manhatann Claer Face BB Cream 9in1 01 licht
#Essence Stay Concealer All Day 16h long-lasting
#RimmelLondon Lasting Finish 020Ivory
#Wibo Fixing Powder Półtransparentny puder matujacy
Kupiłam krem BB pierwszy raz. Mam ładną cerę i zazwyczaj używam minimalna ilość podkładu. Głównie na czerwone policzki. Idzie lato więc musiałam mieć coś z SPF (barierą przeciw słoneczną). Kremy BB mają tę cudowną właściwość, że nawilżą, zakryją co nieco i ochronią mi buzię.

Poza tym moje cienie pod oczami potrzebują czegoś mocnego, więc korektory. Sprawdzimy :D

Potem były #tusze #kredki #eyelinery #cienie. Nie poszalałam.
20150506_162043.jpg

#Lovely Eye Liner (brąz i czarny), Nude Eye Pencil
#RimelLondon 002 Chocolate Mania
Cień głównie będzie używany do brwi. Jestem naturalnie blond i moje brwi są jasne. A włosy farbowane ciemne... i wygląda to co najmniej dziwnie.

Ostatnia partia #pomadki #błyszczyki #lakiery #odżywkiDoPaznokci. Kupiłam coś czego nie używam, ale postanowiłam zacząć (efekty na końcu), mianowicie pomadki.
20150506_162157.jpg

20150507_103134.jpg

Głównie czerwone ;)
#Perfecta Lip Balm miętowy (jestem powaznie uzależniona).
#EvelineCosmetics Color Edition 709
#Wibo Długotrwała pomadka do ust Matte Intence 1
#Bell HipoAllergic Shiny Lip Gloss 03
#Lovely Extra Lasting nr3
20150506_162113.jpg

Nie było też mojego ulubionego #Topu, więc kupiłam coś na #eksperymenty.
#Lovely Preparat do usuwania skórek
#SallyHansen #TopCoat Mega Shine i Miracle Gel, #lakier Extrem Wear 300 White On

A teraz pokażę Wam moje usteczka z pomadka. Nie ważne jaką, ważne że moje usta są mega wielkie. Nie umiem malować ust ale obiecuję, że nad tym popracuję.
20150507_104057.jpg



Jak o czymś zapomniałam to dopisze.
Jakieś pytania? Pomysły? Sugestie?

PS. Tak duuużo ###. Justysia wie o co chodzi... A może by tak zostawić? Może założę sobie instagramy i będę wszystko ###? Nie jestem na to za stara?
  • awatar aqq0: Niezłe zakupy :D Ja tylko do natury poszłam po pudry bo tylko tego mi brakowało. I korektor mnie skusił. Powodzenia ze szminkami :)
  • awatar sarfinger: się obłowiłas, szaleństwo :) piekne masz usta :)
  • awatar vasios: wow widzę udane zakupy :D
Pokaż wszystkie (20) ›
 

hairlovelo
 
hairlovelo: I znowu uległam zakupom. Eh... Ale nadal trzymam się banu na kosmetyki do włosów. Wydaje mi się, że tym razem racjonalnie zaszalałam. W końcu nie codziennie są takie promocje jak -49% w Rossmannie w wybrane tygodnie oraz -40% na wszystkie kosmetyki do makijażu w Naturze.
IMAG5557.jpg
*O tym produkcie czytałam kilka pozytywnych opinii, a że akurat jest w promocji to dlaczego by nie wypróbować? Lato idzie. Jeśli się sprawdzi wypróbuję też wersję Sensitive na co dzień, którą poleciła mi znajoma.
*Nie wiem w sumie po co kupiła podkład na lato jak nawet zimą ich nie używam. Chociaż przyznam, że raz na ruski rok zastosuje. Kupiłam więc dosyć małą tubkę matującego podkładu o bardzo gęstej, tępej konsystencji. Plus jest taki, że nie widać go na mojej twarzy.
*Puder, który stosuje już sama nie wiem ile... lat. Jest sprawdzony, chociaż może nie idealny. W tym przedziale cenowym zdaje sobie jednak sprawę, że mogłoby mi być bardzo trudno poszukać lepszego.
IMAG5568.jpg
*Moje pierwsze cienie specjalnie do brwi. Korzystam co prawda z kredki, jest szybciej. Po pierwszym razie efekt mi się bardzo spodobał ale zajmuje mi to trochę czasu. Plus jest taki, że jest kilka odcienie dzięki czemu można zrobić mocniejszy lub delikatniejszy efekt, a w komplecie jest również wosk.
*W kartoniku nie znajduje się nic innego jak baza pod podkład... o  kolorze zielonym. Niestety moja twarz często przybiera czerwony odcień, dlatego właśnie stwierdziłam, że będzie idealna.
*Eyeliner to też coś co potrzebowałam. Co prawda posiadam już coś takiego ale większość jest stara i najzwyczajniej niewystarczająca.
*Lakier wzięłam bo był na promocji. A że paznokci nie maluje ostatnimi czasy to cóż.

Mam też ochotę kupić sobie nowy tusz do rzęs. Może pokuszę się jeszcze na jakiś lakier do paznokci lub pomadkę.

A wy, korzystacie? :d
  • awatar blog.carolicious: Bazy tez byly w promocji ?? I ten zestaw do brwi w naturze czy gdzies indziej kupilas ?:)
  • awatar hairlovelo: @dodzik-blog: a ja muszę pozużywać trochę tych odzywek i w ogóle skończą się te promocje to kończę z zakupami :d @blog.carolicious: wszystkie kosmetyki z szaf, więc i baza się załapała :) Baza w Rossmannie, a cienie w Naturze :)
  • awatar shedona: jeśli chodzi o ten bloker, to mnie strasznie po nim piecze skóra pod pachami. Ale jak już pieczenie przejdzie, to faktycznie pachy sa suche przez cały dzień.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

malinapisze
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

paulina8-11
 
Jak minęły Wam mijają Święta? Mam nadzieję, że nie zostaliście za bardzo oblani wodą ;) .

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać paznokcie, jakie mam z okazji świąt. Są one dosyć proste, jednak chyba mają swój urok. Podstawą zdobienia jest Golden Rose color expert nr 56, który solo możecie zobaczyć tutaj: lakiernia-pulinki.blogspot.com/(…)mietka-czy-turkus… , jednak jestem pewna, że mani na pewno nie wyglądałoby tak bez Seche Vite. Na ostatnich targach kupiłam pełnowymiarową wersję, przy tym mani użyłam pierwszy raz i jestem w lakierowym niebie. Trochę tylko rozmazał wzorek, ale nie zbąbelkował, szybko wysuszył i ten połysk. Na poprzednich targach dostałam miniaturkę i ona bąbelkuje przez pędzelek, który jest rozczapierzony.
DSC_0805.jpg

Na palcu wskazującym widzicie owieczkę/baranka, stworzonego po tym, gdy zobaczyłam te paznokcie: madmanis.blogspot.com/2012/02/sheep-nails.html . Użyłam do niej lakieru Bell French manicure nr 01 oraz wibo nr 34. Na palcu serdecznym widzicie kwiatek z Born Pretty Store: www.bornprettystore.com/ . Muszę przyznać, że dosyć wygodnie się go nosi (jedyne przy czym do tej pory mi przeszkadzał to plecenie dobieranego warkocza, myślę też że przeszkadzałby przy myciu włosów, szczególnie długich), rajstop nie pozahaczał. Mimo wszystko normalnie, do pracy bym go nie założyła z prostej przyczyny - do moich obowiązków należy m.in. zmywanie.
DSC_0804.jpg

Kwiatek dostaniecie tutaj: www.bornprettystore.com/5pcsset-five-petals-pear… , za 5 sztuk zapłacicie 3,07$. Przesyłka jest darmowa, a z moim kodem PAPK31 dostaniecie 10% zniżki na nieprzecenione artykuły, więc polecam zerknąć na dział nail art ( www.bornprettystore.com/Nail%20Art-c-268.html ), znajdziecie tam też inne wersje wypukłych kwiatków..
Na kciuku gości dzisiaj króliczek z przyklapniętym uszkiem. Lakiery są te same, co do owieczki, różowy lakier to miss selene nr 237.
DSC_0807.jpg

Część z Was pewnie zastanawia się (i czasami też pyta) jak wygląda moja prawa ręka. Dzisiaj jest pomalowana tak, jak widać poniżej, czyli trochę krzywo, trochę nieporadnie (jestem praworęczna). Muszę też przyznać, że często decyduję się na gładką lewą rękę, bez takich zdobień jak na lewej.
DSC_0814.jpg

PAPK31.jpg

Jak Wam się podoba to zdobienie? Jak Wy udekorowałyście swoje paznokcie?

Pozdrawiam,
Pulinka :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

sygrydastorrada
 
Kilka dni temu otrzymałam maila informującego, że zakwalifikowałam się do programu nowości Rossmann. Nie ukrywam, że cieszę się bardzo, po pierwsze dlatego, że testowanie nowości kosmetycznych to moja mała obsesja, po drugie - była to dla mnie totalna niespodzianka! Zgłoszenie wysłałam jakoś latem 2013 roku i zdążyłam już zapomnieć o całej sprawie :)

Dziś odebrałam moją pierwszą paczkę :d


SAM_0245.JPG


Szczerze mówiąc nie pamiętałam już co konkretnie miało się znajdować w moim pierwszym zestawie, ponieważ nieświadoma, że paczki są już dostępne do wyboru, weszłam na stronę gdy już niemal wszystko zostało przebrane. Dlatego mój zestaw jest oznaczony jako wersja wiekowa -20. Cóż, mądry Polak po szkodzie, następnym razem będę trzymała rękę na pulsie i mam nadzieję załapać się na moją kategorię, czyli 20+ :)


SAM_0272.JPG


Zestaw zawiera:

1. Eveline Argan&Vanilla Gold Edition Intensywnie nawilżający luksusowy krem do ciała o niebagatelnej pojemności 300 ml

2. Sunozon Bodylotion Shower&Go z pantenolem, wyciągiem z aloesu i bisabololem, tym bardziej dla mnie intrygujący, ponieważ produktów typu "balsam pod prysznic" jeszcze nie używałam

3. BIC Soleil Colour Collection zestaw ośmiu damskich maszynek z trzema ostrzami, zobaczymy czy przebiją moje ulubione Gillette Venus

4. Aussie Miracle Dry Shampoo czyli kolejny być może czarny koń zestawienia, z suchymi szamponami nie było mi dotychczas po drodze i ten będzie moim debiutem :)

5. Isana szampon i odżywka o działaniu pielęgnującym włosy ze skłonnością do przetłuszczania u nasady i suchych końcach. Zawierają w składzie ekstrakty z limonki i aloesu, pantenol i witaminę B3.

6. Błyszczyk Bell HYPOAllergenic kol.03

7. Bell HYPOAllergenic zestaw czterech korektorów (zielony, różowy, jasny i ciemny beż)

Sama nie potrafię zdecydować który z kosmetyków, które będę testować cieszy mnie najbardziej. Z pewnością krem do ciała Eveline o waniliowym zapachu, balsam pod prysznic po opalaniu, korektory z Bell (zawsze chciałam sprawić sobie taką paletkę!) i błyszczyk o moim ulubionym odcieniu zgaszonego różu są w ścisłej czołówce :)

Niebawem posty z recenzjami poszczególnych produktów, będę też opisywać moje ulubione kosmetyki które są moimi odkryciami i wrzucać polecane przeze mnie książki i filmy :)

Miłego weekendu :)


images.jpg
  • awatar Hermanitas: Gratuluję :) Ja paczki dostaję od września :) Ale muszę cię uprzedzić, że bardzo rzadko uda ci się złapać zestaw odpowiedni dla twojej kategorii wiekowej. Ja za każdym razem wchodzę na stronę od razu po otrzymaniu mejla, że zestawy są już dostępne do wybory i zawsze zostają mi jakieś dwa najgorsze ;/
  • awatar expect me: ja sie nie załapałam niestety :(
  • awatar SygrydaStorrada: @Hermanitas: Dzięki za info kochana, ale kurczę no...Myślałam że mój brak refleksu to przyczyna kiepskich możliwości wyboru :( Faktycznie jak weszłam na stronkę to był 1 zestaw -20, kilka +60 i męski :( Powinno być to lepiej przemyślane, tzn recenzentka w wieku powiedzmy 40 lat powinna mieć do wyboru tylko swoją kategorię, mężczyźni tylko swoją etc...
Pokaż wszystkie (6) ›
 

malinapisze
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów