Wpisy oznaczone tagiem "dieta" (1000)  

ebook-zdrowie
 
Autor: Grażyna Pająk  

Wybierz zdrowie i zmień swój styl myślenia! Zacznij decydować o swoim zdrowiu i zwracaj uwagę na to, jak żyjesz i co jesz.
Osiągnij swoją idealną wagę i utrzymuj zgrabną sylwetkę naturalnie.
Pozbądź się toksyn i dbaj o swój organizm.
Nie dopuść do powstania komórek nowotworowych.
Nie daj się zniszczyć grzybom – strzeż się Candidy.
Żyj bliżej natury – zneutralizuj smog elektromagnetyczny, oczyść wodę i naucz się żyć zdrowo.
Choroby są uleczalne – musisz tylko kontrolować swój organizm!

Dieta DGD (DrGraceDiet) to autorski program żywienia w terapii antynowotworowej, chorobach immunologicznych i cywilizacyjnych. Polega na pełnym przyswajaniu wartości odżywczych z pożywienia i całkowitym odrzucaniu toksyn. Działa odkwaszająco, oczyszczająco i regenerująco. Dzięki niej organizm powraca do harmonijnej i prawidłowej pracy.



Szczegóły publikacji:
zdrowie.masz24.pl/kazdy_kes_ma_znaczenie.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "zdrowie", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-zdrowie-medycyna.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

neilja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jakmasznaimie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

neilja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

szachimatona
 
Dziś waga pokazała 87,7 kg :)

Nie wiem jak ja mogłam kiedyś ważyć 99 kg!
To był najgorszy czas w moim życiu...
:(
Teraz za mną już prawie 12 kg
Coraz mniej :D
Jestem bardzo zadowolona.
Miałam aż motywację by nie zjeść śniadania.

Z grubaska stanę się w końcu sobą. Grubas zmieni się w kruszynkę. Rodzina to padnie jak pójdę na tą imprezę w grudniu ! :)
Już widzę jak będą zbierać szczękę z podłogi.
Nie mogę się doczekać :)

Dawno nie byłam tak zmotywowana:)
Chciałabym włączyć treninigi.
Chociaż tą chodakowską codziennie. Teraz wreszcie czuję taką potrzebę.

Muszę tylko pamiętać o tym by nie dać się stłamsić dietetykom i zazdrosnym, i nie dać sobie wmówić że np nie będę miała witamin, stanie się ze mną coś strasznego jak schudnę itp.
A przecież w sadle w tym nadmiarze sadła które jeszcze mam są wszystkie niezbędne mi witaminy i minerały niczym w dobrze zaopatrzonej spiżarni dla organizmu. I kiedy nie dostarczam mu jedzenia on bierze ze swoich zapasów. Zchomikował sobie na czarną godzinę i czarna godzina nadeszła!

Dziś:
Nic
0
póki co.
Ale na pewno wypiję kawę z mlekiem i cukrem jak codzień i będę piła słodką herbatę - nie oddam! :D
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Po cotygodniowym ważeniu i mierzeniu bilans wychodzi fatalnie. Ogółem +2kg i + miliony cm w obwodach. Demotywujące!
Czyżby te 3 michałki w tygodniu zrobiły aż takie spustoszenie w mojej diecie? A może to wina naleśników?... albo wszystkiego razem!
  • awatar old devil: za mało jesz - i żeby nie było - mówię całkiem poważnie
  • awatar Lalka Zombie: @old devil: ostatnio dużo żarlam
  • awatar old devil: @Lalka Zombie: wiesz idzie mi raczej o to, żeby jeść dużo ale dobrze jakościowo. wytłumaczyła mi to dietetyczka z którą bawiłem się jakiś czas temu (tak pod kątem diety pod sport). organizm to taka cwana bestia - jeśli dawać mu za mało to ten będzie odkładał zapasy - po prostu w samoobronie ale jeśli zacząć dostarczać mu sporo dobrego (jakościowo) żarcia szybko stwierdzi, że odkładanie zapasów jest mu nie potrzebne i że może zrzucić zbędny balast. a kiedy już dochodzi do takich wniosków nie potrzeba nawet dużo jakichś specjalnych ćwiczeń i innych udziwnień - waga po prostu sama leci w dół - sam tego doświadczyłem.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kimib
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

erin123
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

vivi783
 
Nicevivien561: Zrobiłam swoje pierwsze spaghetti z cukinii i muszę powiedzieć, że nie jest źle. Sos troszkę bardziej trzeba przyprawić, bo jednak warzywo trochę zabiera tego smaku, ale jako dietetyczna alternatywa dla makaronu, jest bardzo ok.
 

szachimatona
 

Mąż nawet już zauważył że nie jem. Zauważył też że chudnę w końcu od tego momentu w którym zaczęłam post 92,5 kg teraz jest 88,5 kg to już 4 kg w dół.
A od momentu w którym w ogóle zaczęłam się odchudzać jakieś 2mce temu - 99kg... to już jest spadek prawie 12 kg :)
M zaczął mówić że niezdrowo jest tak nie jeść, w dodatku wczoraj spacerowałam 10 km i powiedział że i tak od tego nie schudnę. Musiałabym spacerować tak codziennie. Nie wiem zazdro chyba mu się włączyło bo...
Dziś waga wskazuje 88,5kg! :)
Coraz mniej mnie jest :D
Fajnie
4 kg w 8 dni..
nieźle co?
Nie jestem głodna.
Wczoraj zjadłam banana piłam kawę i słodką herbatę.
Czuję się świetnie.
Dziś mnie boli głowa trochę ale to bardziej ze zmęczenia i nie ma znaczenia czy bym jadła czy nie tak samo bolałaby mnie głowa :)
Już coraz bliżej do 83 kg :)) jak osiągnę będę już dużo szczęśliwsza.
Szczytem marzeń jest 76kg.
Od tego momentu mogę delikatnie przystopować ze zrzucaniem wagi.
Zapomniałam jakie to piękne jak chudnę.
Ogólnie muszę nieskromnie powiedzieć że mam ładną budowę.
Czasami śmieję się sama z siebie że nigdy nie wygrałam na loterii bo wygrałam sylwetkę od natury.
Nawet kiedy tak przytyłam że ważyłam powyżej 90 kg i byłam na badaniach u lekarzy to się dziwili i kazali mi kilka razy stawać na wadze bo nie wierzyli że tyle ważę bo nie wyglądam na taką wagę.
Mam taką figurę że tłuszcz rozkłada się równomiernie.
I teraz jak chudnę to zaczynam mieć taką "wysportowaną" sylwetkę.
Jak byłam szczupła wyglądałam tak jakbym niewiadomo jak dużo trenowała, w sensie równomiernie rozłożona tk. tłuszczowa zarys mięśni na brzuchu czy na ramionach, a moje treningi ograniczały się do spacerów i okazyjnej jazdy na rowerze :D
  • awatar Jędza z piekła rodem: O matko, zazdraszczam :D u mnie wszystko idzie w brzuch w pierwszej kolejności :P
  • awatar szachimatONA: @Jędza z piekła rodem: Najgorsze jest to że nie wiem po kim tak mam bo nikt z mojej rodziny nie ma takiej "śmiesznej" sylwetki :D
  • awatar szachimatONA: Pamiętam jak się dziwiłam że można tak ćwiczyć i nie mieć 6-paka na brzuchu. U mnie sześciopak był po zrobieniu a6w. Moi znajomi się śmiali mam łydki jak z żelaza twardsze mięśnie niż faceci :D kazali mi iść na kulturystykę :D dopiero bym była chyba 1miejce kulurystek jakbym tak zaczęła trenować :D ale niee...nie podobają mi się tak umięśnione kobiety - po za tym coś takiego niezdrowe jest bardzo- dużo testosteronu i kortyzolu przez takie cwiczenia
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nimfa25
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nimfa25
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *30.07.2018r. 950/1000*

I: kawa, banan
II: ryż z warzywami i cyckiem
o : naleśniki z serem
p: gruszka
k: vifon

Wiem, wiem vifon, bla bla bla... ale bardzo lubię :D

Pao opycha się słodyczami na swojej diecie :D I uważa, że między nami nie ma cichego wyścigu dietetycznego. Mi to na rękę, ona nawet nie wie, jak bardzo przegra : DDD
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *29.07.2018r.  903/1000*

I: kawa z mlekiem i cukrem
II: bułka z awokado i pomidorem
o : ryż z warzywami i gotowanym cyckiem
p: banan
k: bułka z awokado, szynką i ogórkiem małosolnym

Wiem, wiem, bułka to grzech, ale to była bułka wrocławska i tylko 3 kromeczki. Zmieściłam się w limicie, szkoda tylko, że o 13% przekroczyłam tłuszcze ;/ Ale awokado to dobry tłuszcz :D
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Korzystając z weekendu zważyłam się, zapisałam pomiary cielska.
57kg czystego smalcu! 2 lata temu było 9kg mniej. Rozumiecie, że w tej sytuacji trzeba zacząć coś robić? Cóż...

Dziewczyny, chłopaki!
Ktoś chętny na dietę z bilansami, liczeniem kalorii, kontrolowaniem pomiarów ciała? Co weekend analizowanie postępów. Akcję uważam za otwartą.
 

claudiastop
 
Nie mogę uwierzyć że tu jestem. Znów, po tak długim czasie.
Czy ktoś tu jeszcze żyje? Czy ktoś jeszcze to przeczyta?
Wróciłam, dorosła i 10 kilo chudsza. Ale nadal niezadowolona ze swojego wyglądu. I jestem tu, bo pamietam jaką motywacje dostawałam w komentarzach. I kolejne 10 kilo chce stracić z wami. Tym razem musi się udać, prawda?
3BA4BA25-4908-416F-89B1-216FB8843B35.jpeg
  • awatar Lalka Zombie: będe dopingować ;>
  • awatar BlackTears: Sentyment sprawia, że wciąż co pewien czas tu zaglądam, fajnie że nie jestem sama. Jednak chyba nie da się tu wrócić już na stałe, myślę że najlepsze "czasy" pro ana już odeszły. Od 2011 roku tu byłam z różnymi przerwami i widać mocno jak wszystko się zmienia. Pozdrawiam wszystkie "stare" motylki, które jakimś cudem to przeczytają :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

serdeleknadiecie
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inestimable
 
12 lipca 2018

Dziś start
Waga początkowa: 67 kg
Cel: 50 kg
Następne ważenie: 12 sierpnia

Bilans: 1450 kcal

Aktywność:
Mel B - pośladki
Jillian Michaels - killer buns & thigh, level 1, day 1
50 brzuszków
50 skrętów brzucha
large.png
  • awatar Anax: także mam cel jako 50 kilogramów! Życzę silnej woli i wytrwałości!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów