Wpisy oznaczone tagiem "duch" (92)  

ebook-czytaj-nas
 
Autor: Richard Wilkinson , Kate Pickett

Chociaż osiągnęliśmy niespotykany dotąd w historii poziom zamożności i komfortu życia, to coraz częściej cierpimy psychicznie i fizycznie. Dlaczego tak się dzieje, że sukces materialny przyniósł nam społeczną i zdrowotną porażkę? Czy można zmienić ten stan?

Autorzy książki pokazują drogę, która doprowadziła ich do znalezienia odpowiedzi na te pytania. Na podstawie wyników badań własnych oraz przeprowadzonych przez wielu innych naukowców dowodzą, że dobremu samopoczuciu ludzi służy zmniejszenie różnic między nimi, przede wszystkim materialnych. Przekonują, że powinniśmy skupić się nie na zwiększaniu wzrostu gospodarczego (ma on swoje granice), lecz na świadomym budowaniu społeczeństwa egalitarnego. To ono najlepiej zaspokaja większość naszych potrzeb, może uczynić nas wszystkich zdrowszymi i szczęśliwszymi.

Po raz kolejny hasło „mniej znaczy więcej” znalazło logiczne, spójne i udokumentowane naukowo uzasadnienie. Warto poznać to uzasadnienie, by nieco inaczej pomyśleć choćby o swoich życiowych celach.

Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)duch_rownosci_p36809.xml…

Więcej ebooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki.html
oraz tutaj:
czytajnas.nextore.pl

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Duch równości - ebook.jpg
 

cattyimpdust
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

onewish
 
-Hej Lut-powiedziałam do ukochanego kiedy znalazłam się w sali gimnastycznej
-O,hej kotek co tam u ciebie wiesz już coś na temat tego czy możn zamienić mnie w człowieka?-ni dawał mi z tym spokoju
-Tak...ale niewiem czy chcesz tego wysłuchać
-Mów spokojnie widze że się denerwujesz
-No bo gadałam z J i K i powiedzieli że nie możesz być człowiekiem ale możesz wyglądać jak on
-Powiem szczerze że nie za bardzo rozumiem
-Wiem ja też ale J i K ci wszystko wytłumaczą
-Okej to zadzwoń po nich
-Okej


                     *********
Po tym jak zadzwoniłam do J i K zjawili się prawie natychmiast.
-A więc chcesz wiedzieć więcej?-zapytał K
-Tak -odparł Lut
-Dobrze ale nie moge udzielać informacji tego typu przy Agnieszce-dodał K
-A to niby czemu ?-byłam zdziwiona
-Zrozumiesz jak osiągniesz wyższy stopień ,a teraz przenieś się do domu i poczekaj am jakieś 10 minut.-rzekł K
-okej okej-powiedziałam powoli znikając



Kiedy wróciłam po 15 minutach (spędzonych oczywiscie u Wiki) to decyzja była już podjęta
-Tak zgadzam się -powiedział Lut
-Ale się ciesze!-nie mogłam się opanoować
-Ja też-powiedział Lut i mnie pocałował-nareszcie będziemy razem
-o tak
-Dobra będziemy tak gadać czy wreszcie zamienimy go w człowieka ?-zapytał J-mam mało czasu
-Zamieniamy-odparliśmy zgodnie
-Okej Aga odejdz jakieś 20 metrów od Lutera
-Już
-Duchem jesteś dzisiaj człowiekiem będziesz jutro teraz się zamienisz i będziesz nim na wieki.


Wielkie światło oślepiło mnie a [potem już nic nie pamiętam.Obudziłam się w swoim łóżku.
-Wstawaj kochanie już ranek-usłyszałam znajomy głos
-Lut? Co ty tutaj robisz?! Ty... jesteś człowiekiem!
-Tak ale mamy kłopot...
-Co?
-Ktoś musi mnie zapisać do szkoły...i...nie moge tutaj mieszkać jeśli chcemy być publicznie razem...
-Spokojnie...już wszystko zaplanowałam.Będziesz mieszkać u Wiki jako jej kuzyn jej rodzicom powiemy że jesteś uczniem z wymiany.
-Okej.Przeniesiesz mnie do niej.
-Tak.

Kiedy byliśmy już u Wiki zastliśmy ją siedzącą przy kompie.
-O heeej!-zdziwiła się na widok Luta-o udało wam się ?
-Tak.-odpowiedziałam
-Mógłbym u ciebie zamieszkać?-zapytał Luter
-Tak...ale nie w tych ciuchach!
-Masz coś konkretnego na myśli?-zapytał Lut...

___________________________________________________________


Hej! Dzisiejszy rozdział troszke większy:) specjalnie dla was czekam na komentarze :*
 

onewish
 
-Pa!-powiedział Lut do Wiki i JK bo ze mną się jeszcze zobaczy tylko musze ich przeteleportować.


Kiedy wróciłam zastałam Luta w pomieszczeniu w którym oglądaliśmy film.Czytał książke.
-Co robisz?-zapytałam go
-A nic tylko czytam książke.-odpowiedział
-Jaką?
-Romeo i Julia.To jedna z moich ulubionych.
-Ile lat masz naprawdę?
-Nie chce żebyś się przestraszyła.
-Oj chociaż powiedz w którym wieku zmarłeś.
-W 20.
-To by wiele tłumaczyło.
-Wogóle dlaczego mnie o to pytasz chyba umiesz czytać w myślach.
-W twoich jakoś nie moge właśnie.W tym cały problem że duchom nie da się czytać w myślach.
-Ooo,a o dlaczego?-zapytał odkładając książke.
-Ludzie mają mózg i to głównie z jego powodu pojawiają się myśli a moja moc polega na tym żę czytam tak jakby z mózgu.
-Skąd to wiesz?
-Przeczytałam w księdze.
-A jest tam coś o zrobieniu z ducha człowieka?
-Tak jest ,ale... dlaczego oto pytasz?
-Byłem ciekawy...
-Chciałbyś być człowiekiem?
-Czasami o tym myśle i przyznam że dopóki cie nie poznałem jakoś mi to nie przeszkadzało.
-Słodki jesteś.
-Wiem.

I zaczeliśmy się namiętnie całować.

                        ******
-A więc chciałby być człowiekiem?-zapytała Wiktoria kiedy u niej byłam.
-Tak.-odpowiedziałam
-Szukałaś czegoś na ten temat w księdze?
-Tak ale jest tylko jak sprawić żeby duch był widzialny mimo że nie chce.
-Myśle w takim razie ,że nie mamy wyjścia i trzeba w takim razie ,że nie mamy wyjścia i trzeba zadzwonić do J i K-powiedziała Wiki
-Tak racja.Już dzwonie.

*Rozmowa*
-Witam z tej strony sekretarka czarodzieji J i K.W czym moge pomóc?
-Witam z tej strony Agnieszka czarodziejka I stopnia.
-Już przełączam do carodzieji.
-Hej Aga co tam?-zapytał J (wiedziałam że to on bo K nigdy nie mówił do mnie Aga
-Hej J.Słuchaj...jest taka sprawa...a więc mam znajomego ducha i chcaiłabym go zamienić w człowieka.Jest na to jakieś zaklęcie?
-Zaczekaj.Gdzie jesteś ??
-U Wiktorii w domu.
-Zaraz tam będiemy.
-Okej.



-Hej-przywitali się J i K z Wiktorią
-Hej.
-A więc mówisz że chcesz go zamieić w człowieka?-tym razem K zwracał się do mnie.
-Tak.-odpowiedziałam
-Cóż zamenić go w człowieka nie można...-powiedział J
-Oo-byłam smutna
-Ale można zrobić tak żeby dla wszystkich wyglądał jak człowiek.
-Nie rozumiem ale zgadzam się.Tylko... czy on będzie dorastał?
-Każdy duch może zamieniać się w tyle ile chce mieć lat.On nie utraci tej zdolności.
-Dobrze.Ale jaki to czar??
-My musimy go rzucić.
-Czy to konieczne??
-Niestety tak.
-A moge to z nim jutro uzgodnic ??
-Tak,oczywiście.
-Dobra to jutro zadzwonie.
-Dobra pa.


Nie wiedziałam co o tym myśleć.Czy Lut się zgodzi?

____________________________________________

Hej :) tym razem połączyłam dwie części rozdziału w jeden żeby wyszło dłużej ;)Jak mija niedziela?

Pa! :*
 

onewish
 
Reszta spotkania była bardzo miła.Oczywiście Wiki miała góre pyytań do Luta ale on odpowiadał na nie bez mrugnięcia okiem.


-Wiesz co? Wpadłam na wspaniały pomysł poznajmy naszych chłopaków ze sobą-powiedziała wiktoria na następny dzień kiedy się do niej przeteleportowałam.
-Okej tylko najpier musimy spytać chłopaków o zdanie.
-Nie ma sprawy.


Potem w szkole spotkałam jeszcze natalke.Porozmawiałyśmy i okazało się że nie jest taka zła.


              ****
Przeteleportowałyśmy się do dommu Jk.
-Hej Jki-powiedziała wiktoria
-Hej Wikuś,o cześć Agnieszka-przywitał się Jk (chyba mnie niezbyt lubi)
-Hej.-odpowiedziałam
-Co ty na poznanie kogoś?-zapytała go Wiki
-Jak to?-odpowiedział pytaniem
-No więc mam chłopaka i nasza mądra wiki pomyślała że może się poznacie.-wyjaśniłam
-No niewiem -był niezbyt pewny-Daleko to?
-W sali gimnastycznej u nas w szkole,ale spokojnie przecież nas przeteleportuje.-odpowiedziałam.
-Ale dlaczego akurat tam?-zapytał ponownie
-Bo mój chłopak nie może bywać w miejscach gdzie jest dużo ludzi a w szkole o tej porze nikogo nie ma.-znowu grzecznie udzieliłam odpowiedzi
-A dlaczego?-miałam wrażenie że te pytania nie mają końca.
-Bo jest inny...-powiedziała tym razem Wiki
-Dobra nie będe o nic więcej pytał.Przeteleportuj nas.
-Okej.

Kiedy byliśmy w sali gimnastycznej Lut do mnie podszedł z czekoladkami i mnie pocałował.
-A to kto?-zapytał
-To jak wiesz Wiki ,a to... jej chłopak JK-odpowiedziałam-przywitajcie się to Luter' mój chłopak
-Witam.-powiedział Lut przyjaźnnie wyciągając w stronę Jk ręke.
-Ty...jesteś duchem.-powiedział Jk
-Wiem o tym ,ale sądze że warto się przywitać.-rzekł Luter.
-Sory.Hej mam na imie Jk.
-O!Kotek co to?-zapytałam Luta spoglądając na małe pomieszczenie którego wcześniej nie było.
-No cóż mieliśmy kiedyś obejrzeć razem jakąś komedie ...Więc w środku jest kanapa i telewizor z popcornem i twoją ulubioną komedią.-odpowiedział
-Zalewasz!

Ale rzeczywiście w środku było wszystko.Spędziliśy razem bardzo fajny wieczór a chłopaqki się zaprzyjaźnili.Ja tymczasem gadałam sobie z Wiką.

________________________________________________________


Dalsza część rozdziału ósmego bo wyszło krótko. ;)
 

onewish
 
Postanowiłam Narazie nie mówić Wiktorii o Lucie...spotykamy się przecież dopiero od miesiąca...jest taki słodki...przedwczoraj zrobił mi nawet kolacje! Tak kolacje!

*Przedwczoraj*

-Lut!To wszystko dla mnie!-Nie mogłam uwierzyć kiedy weszłam na salę gimnastyczną zobaczyłam stolik ze świecami i przepyszną kolacją.
-A widziasz jakąś inną przpiękną dziewczynę w pobliżu?
-Ty wariacie!
-O wypraszam sobie nie wariacie tylko duchu!-powiedział śmiejąc się.



Reszta kolacji przebiegła wspaniale ,a pod koniec...pocałował mnie!
Szłam korytarzem kiedy minęła mnie Natalka.

-Hej Aga!-przwitała się ze mną (co było nadomiar dziwne bo od niewiem ilu się do mnie nie odzywała i ja do niej)
-O hej!
-Słuchaj sory za to z Dawidem... wiem że się w nim podkochiwałaś...i... jakoś mi tak głupio...
-Nie ma sprawy...i tak już się nie interesuje tym palantem
-No wiesz w sumie to dobrze że ci go tak jakby... zabrałam...bo wiesz to rzeczywiście palant...

Opowiedziała mi całą historie z "duchem" którą oczywiście znałam.

-Naprawde??!Zachował się tak?-musiałam troche poudawać
-Taa...kompletny tchórz musiałam z nim zerwać no...ja...musze już iść. Narka!
-To paa!


Na korytarzu spotkałam wike.
-Hej!-powiedzaiłąm
-Cześć! Jestem na ciebie taka zła!
-Co?! Dlaczego?!
-Bo się do mnie nie przeteleportowałaś rano jak zawsze!
-O matko zapomniałam!
-I przez ciebie się spóźniłam !
-Dobra dobra sory!
-Lepiej mi o nim powiedz!
-O kim ?
-Nie udawaj głupiej! O jakimś chłopaku!
-Skąd o nim wiesz?
-Miałam wizje jak się z kimś całujesz! Było to przedwczoraj ale pomyślałam ,że nie będe się wtrącać dopóki mi o nim sama nie powiesz.Ale jesteś tak roztargniona ,że...-wiedziałam że to koniec kłótni bo powoli zmieniałą ton na łagodniejszy
-Dobra powiem ci o nim ale... przygotuj się na szok...
-Co? Dlaczego-Wiktoria oczywiście mnie nie zrozumiała.
-On... jest inny...on jest... duchem
-Co ?!
-Ma na imię Luter...iii..
-Żartujesz?!
-Słuchaj wiem że to dla ciebie szok ale
-Możesz go dotknąć?A raczej czy on może ciebie dotknąć ?Jak to jest całować się duchem?Jest zimny jak lód czy możę ma temperature 36.6?...-Wika zalała mnie gromem pytań
-Tak,Tak,Fantastycznie ,36.6 więć się nie gniewasz?
-Nie!Ale mam ostatnie pytanie.Jest romantyczny?
-Bardzo!
-Moge go poznać ?
-Oczywiście!-Byłam super szczęśliwa.

                        ****
-Co my tu robimy?-zapytała Wiktoria kiedy byłyśmy przed salą.
-Poznałam go na sali i odtąd spotykamy się tu co wieczór.
-Oooo!
-No!Dobra teraz wchódźmy wreszcie
-Okej.

Weszłyśmy do sali i ujrzałyśmy Luta ,który trzymał różę.
-To dla mojej najmil...o a któż to?-urwał gdy zobaczył Wiki.Był jak się spodziawałam zaskoczony nie zauroczony.Zaskoczony.Serio.Wiem to.Wyczułam.
-Hej Lut-pocałowałam go w policzek-to Wiktoria.Moja najlepsza przyjaciółka.A to Lut mój...chłopak-(w końcu zdecydowałam się na to określenie.
-Hej.Mam na imie Wiktoria ale mów mi Wika.
-Witam.Mam na imię Luter ale mów mi Lut.
-Teraz wiem przez kogo Aga jest taka... roztargniona.-Powiedziała wika śmiejąc się
-Wika!-musze przyznać że się zarumieniłam.
-Niewiedziałem że aż tak zawróciłem ci w głowie.-powiedział Lut przyciągając mnie do siebie i obejmując.
-Jak się tu znalazłeś?-zapytała Wika
-To jest moja MAŁA TAJEMNICA.-ostatnie dwa słowa wypowiedzieliśmy jednocześnie śmiejąc się.
-No co?-Wika nas nie rozumiała.


_______________________________________________________


Wiem żę nikt nie czyta mojego bloga ,ale i tak chce się wytłumaczyć z mojej nieobecności na nim otóż byłam chora...i jestem.Ale to nic.Pize tu i tyle .

Pa! :*
 

onewish
 
-Wiesz...Nie mówiłam ci ale w mojej Książce znalazłam bardzo ciekawe zaklęcie...
-Jakie?-przerwała mi Wiktoria
-Na to aby ktoś się zakochał w drugiej osobie.
-Użyjmy go!
-Tylko są dwa ale: pierwsze to to że niewiem czy działa ono na czarodzieji a po drugie naprwde chcesz aby ktoś zakochał się w Tobie za pomocą czarów? Bo ja bym tego nie chciała
-Może masz racje...zatanowie się...

                        ****
-Halo?-powiedziałam zaspanym głosem.(Było dosyć wcześnie i była sobota)
-Zdecydowałam się przeteleportuj się do mnie jak najszybciej.

Teraz nie mialam pewności że Zadzwoniła do mnie Wiki.Szybko wypowiedziałam zaklęcie do ubierania się ,wziełam książke i przeniosłam się do Wiki.Siedziała z zamkniętymi oczami.Dopiero teraz zauważyłam że Księga już nie leży w moich rękach tylko w jej.Wiktoria otworzyła oczy.

-Czy ksiązka jest ułożona alfabetycznie?-zapytała
-Tak a bo co?-odpowiedziałam bez namysłu pytaniem.
-A więc zaklęcie musi być na końcu-pomyślała Wika
-Jakie zaklęcie?
-Czy ty musisz czytać mi w myślach?
Wzryszyłam ramionami-Taka moc
-Odpowiadając na twoje pytanie:Zaklęcie na Zakochanie
-aha...-i się domyśliłam.-Ty chyba nie chcesz...
-Chce bo co?
-Bo myślałam że jak ci to powiem to się nie zdecydujesz...to szaleństwo!
-Czy szleństwo czy nie to ja i tak tak chce ! A teraz mów!
-Co ?
-Nie udawaj głupiej ! Zaklęcie!
-Ty i te twoje głupie wizje!
-One nie są głupie!
Zabrałam księge Wiki i powiedziałam:
-Żegnam!
Ta kłótnia wynikła z tego że czułam złość Wiktorii.Usiadłam na łóżku.
-Czy on ją kocha czy nie niech powie jej prawde!-było to zaklęcie które sama wymyśliłam jak się kłóciłyśmy.Wpadłam na pomysł że może to ja źle coś odczytałam.

                      *****
Dwa dni później wiktoria przybiegła do mnie cała w skowronkach.
-Wiesz co? Powiedział mi żę mnie kocha!-powiedziała zdyszana
-Wiem
-Jak to? Przeczytałaś mi w myślach tak?
-Nie wypowiedzialam zaklęcie
-Jakie?-Wiktoria by ła troche smutna
-Spokojnie prawdomówności !-Uspokoiłam ją
-Dobrze.Ale jeśli to nie było jego uczucie to kogo to było?
-Niewiem wyczułam tylko że ktoś się komuś podoba.
-To dziwne.
-No.
                   ****
Czytałam do późna "Wielką księge Zaklęć" którą dał mi J na "Wszelki wypadek"
-Mam!-powiedzaiałam sama do siebie i przeteleportoałam się do szkoły.Było już późno więc miałam pewność że nikt mnie nie zauważy.

Weszłam na salę gimnastyczną.Rozgryzłam tą zagadkę.W księdze pisało że jeśli ktoś o mocy odzczuwania uczuć nie będzie wiedział czy są to uczucia to są to uczucia ducha.I nagle poczułam się zauroczona i usłyszałam:
-Bu!
-Kto to?-zapytałam
-Ja!
-Nie wygłupiaj się tylko się pokaż!-duchy były widzialne tylko wtedy kiedy chciały i tylko dla kogo chciały.I wtedy się pokazał.Był niesamowicie przystojny wyglądał na kogoś w zbliżonym wieku do mojego.
-O przepraszam nie przedstawiłem się mam na imię Luter al  możesz mi mówić Lut.-odezwał się nieznajomy duch.
-Hej mam na imie Agnieszka ale mów mi Aga.Teraz wiem do kogo należały te uczucia
-Jakie uczucia  ??
-No cóż pewnie wiesz że jestem czarodziejką.
-Wiem
-Jedną z moich mocy jest odczuwanie uczuć ludzi ale teraz przekonałam się że nie tylko
-I jakie uczucie wyczułaś?

Tego pytania bałam się najbardziej dlatego uniknęłam odpowiedzi i powiedziałam:
-Może niech to pozostanie moją słodką tajemnicą.
-Nie ma sprawy.-odparł
-Wybacz moje pytanie ale jak tu się znalazłeś??
-Niech to pozostanie moją słodką tajemnicą.-powiedział zadziornie
-Dobra jak chcesz.

Nadal wyczuwałam zauroczenie.Ale patrząc na zegarek musiałam już iść.
-Wybacz mi ale musze wracać do domu.-powiedziałam
-Dobrze ale zanim to zrobisz odpowiesz mi jeszcze na jedno pytanie?-zapytał przystojny Lut.
-Oczywiście.
-Zobaczymy się jeszcze?
-Moge przyjść tu jutro wieczorem.-odparłam uśmiechając się.
-To do zobaczenia.-Chłopak odwzajemnił uśmiech.
-Do zobaczenia.-pożegnałam się i prztelepotowałam...

_______________________________________________________

I jak podoba się ?? Moim zdaniem wyszedł nawet całkiem długi ten rozdzialik :D Tak jak ten dzień
a jak wam minął ??

Pa! :*
 

kciuk-pl
 
Przed Barackiem Obamą Biały Dom nie ma żadnych tajemnic, podobnie jak przed jego żoną. Kiedyś opowiadała ona dzieciom straszną historię o dziwnych dźwiękach, które wraz z prezydentem słyszeli pewnej nocy. Jeśli jednak jakimś cudem do słynnego budynku wprowadzi się Mitt Romney, będzie musiał poznać zwyczaje nie tylko żywych mieszkańców tego miejsca, ale też umarłych. Inaczej czeka go permanentne Halloween. Oto najsłynniejsze zjawy, które straszą prezydentów USA.

Link: www.kciuk.pl/Duchy-strasza-prezydentow-7-tajemni…
 

diawolina
 
Znalazłam w internecie rysunek. Jest to rysunek narysowany przez pewną dziewczynę. Popełniła ona samobójstwo. Przed śmiercią narysowała ten obrazek, gdy będziesz długo patrzał w jej oczy, możesz w nich ujrzeć smutek i rozpacz, możesz także ujrzeć lekki uśmiech, lub otoczoną głowę czarnymi kręgami, albo oczy otoczone czarnymi kręgami. Podobno ktoś patrzał się za długo w niej oczy, i zmarł. Gdy ja się w nie patrze, to mam uczucie że jakaś osoba (duch) budzi we mnie niepokój i czuję jakby mnie otaczała. Ten obraz został przeklęty, ktoś go wrzucił do internetu, żeby wszyscy mogli go ujrzeć. Jak się czujecie gdy na niego spoglądacie?
 

renewed
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

epartnerzy
 
TRENUJ W DOMU to projekt, który został stworzony przez Mistrza sztuk walki z 28 letnim stażem, który, na co dzień jest instruktorem Pszczyńskiej Akademii Sztuk Walki. Na bazie tych doświadczeń powstał kurs, który jest esencją tych wszystkich lat nauki oraz edukacji w kierunku samoobrony i poprawiania kondycji oraz sylwetki.

Korzystając z „Systemu C.I.D” – Ciało – Intelekt – Duch, każdy może rozpocząć treningi we własnym domowym zaciszu, zwiększając swoje bezpieczeństwo na ulicy, poprawiając kondycję oraz sylwetkę.

Zapisz się na darmowy kurs samoobrony:
aspiracja.com/epartnerzy/trenujwdomu/

Zobacz przykładową lekcję:
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kciuk-pl
 
Wirtualne zjawy występujące zamiast muzyków i sportowców – to przyszłość imprez masowych.

Link: www.kciuk.pl/Duchy-i-hologramy-przyszlosc-imprez…
 

loooonelyx33
 
Loooonelyx33: W nocy czuła , że ktoś ją przytula pomimo tego , że w pokoju była sama ... Następnego dnia , po południu dostała sms od jego kumpla : "Podobno tak go kochałaś a nawet na pogrzeb nie przyszłaś !" . Przypomniała sobie noc i moment , w którym powiedział , że przyjdzie do niej , gdy kiedyś już znajdzie się na tamtym świecie ...
Przypadek ... ?
  • awatar [Ł]: Miłość to obłęd a życie to piekło ale nie warto czekać na kogoś kto wróci jako duch
  • awatar Loooonelyx33: Ona na niego nie czeka ... Ma tylko wyrzuty sumienia , bo myśli , zabił się przez nią ...
  • awatar [Ł]: Skoro się o to obwinia pewnie ma do tego powody ...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

lelumpolelum
 
Znalazłem ten filmik przed chwilą. Widać na nim jak "powietrze" rzuca chłopcem dwa razy. Dość szokujące nagranie




w opisie filmu jest

“Rodzina chłopca twierdzi, że wie, kim jest duch atakujący dziecko. Pojawił się przy chłopcu dwa lata wcześniej i odgrywał rolę jego „przyjaciela". Kiedy za namową rodziny chłopiec zdecydował się skończył „dziwną znajomość", duch postanowił się zemścić”



Przyznam że już o takim zachowaniu "duchowego przewodnika" nie raz czytałem w opowieściach ludzi po egzorcyzmach. Mówili, że wszystko było idealnie gdy słuchali tej istoty ale gdy chcieli z nią przestać się kontaktować zmieniała się w bardzo złośliwy twór. Niestety ale diabły istnieją, bez względy czy w nie wierzymy czy nie.
  • awatar Lelumpolelum: @Slonce Toskanii: Przepraszam ze dopiero odpisuje. To niestety prawda, opętania istnieją. Mam kumpla po egzorcyzmach i psychiatryku, w mojej młodości heavy metalowej widziałem naprawde dziwne rzeczy, a moj inny kolega też się po latach wygadał o czymś takim. Cała nasza trójka słuchała ciezkiego metalu.
  • awatar Lelumpolelum: @Aneta A.: poczytaj sobie egzorcyzmy.katolik.pl nie radze wchodzic na nic zwiazaneo ze wschodnią duchowościa bo tak się to kończy jak na filmie
  • awatar Delain: Ciekawe dlaczego opętania zdarzają się tylko chrześcijanom, a nie np buddystom?
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kciuk-pl
 
To są wyjątkowe zdjęcia – w zależności od bieżących potrzeb znikają z nich utrwalone na kliszy postacie.

Link: www.kciuk.pl/Duchy-z-wystawy-a90480
 

ebook-dla-dzieci
 
Autor: James Gelsey

Czy w Starym Pałacu straszy? Atmosfera odbywającego się tam koncertu robi się gorąca, gdy na scenie pojawia się grający na gitarze duch! Przerażona publiczność ucieka. Jeśli przebojowy duch nie zaprzestanie swych upiornych występów, teatr będzie musiał zostać zamknięty…

Więcej ebooków z działu "dla dzieci i młodzieży", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dla-dzieci-i-mlodziezy.html
oraz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)dla_dzieci_i_mlodziezy_c103…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

kitana45
 
W miejscowości "nie powiem jakiej" na ulicy Ogrodowej 8 stoi dom z czerwonej cegły. Ludzie opowiadają że w tym domu straszy, ale ja oczywiście w to nie uwierzyłam, bo nie wierzyłam w duchy aż do tamtego momentu. Było tak że byłam u mojej koleżanki Natalki, która mieszka 10,5 metra od tego domu, a ja muszę zawsze wracać od niej przez ul. Ogrodową, dokładnie tam gdzie stoi nawiedzony dom. Była godzina ok. 21.00 i musiałam od Niej wracać. Powiedziała mi że mnie odprowadzi właśnie do tego domu i będzie mi świecić latarką, no ok, spoko zgodziłam się, ponieważ byłam na rowerze i mogłam się przewrócić. Poszłyśmy. Zrobiła tak jak mówiła, a ja zostałam przy tym domu, bo zżerała mnie ciekawość czy w tym domu naprawdę straszy. Spojrzałam w okno, a w oknie siedziała na bujanym krześle starsza pani, przetarłam oczy ale nadal ona tam siedziała, a ja powiedziałam: Wika nie wiruj, przetarłam oczy drugi raz, ale ta pani siedziała na krześle i szyła sweter. Pomyślałam sobie że to tylko przywidzenia i zamknęłam oczy, otworzyłam je a ta pani stała centralnie przede mną i mówiła: odejdź stąd! O tej godzinie nikt nie jest tu mile widziany! O tej godzinie zmarł mój syn, ale go tu nie ma! Przez ciebie! I znikła. Ja uciekałam gdzie mnie tylko nogi poniosły, a poniosły mnie do mojego domu. W domu zorientowałam się że jestem sama. Nagle w moim pokoju coś zachrobotało, poszłam tam a na łóżku siedziała tamta starsza pani i powtarzała moje imię. Pokazywała mi się co noc w czarnych spodniach, fioletowym swetrze w czarne paski i czarnym kapeluszu, a jej przychodzenie do mojego domu ustało 3 lutego 2012r.
 

kciuk-pl
 
Skoro osoby niepełnosprawne mogą realizować swoje cele,spełniać marzenia to Ty też możesz. Wystarczy,że tak jak oni nie będziesz się podawał.

Link: www.kciuk.pl/Nigdy-sie-nie-poddawaj-Nigdy-a81455
 

horrors
 
Ti West mial srodki by stworzyc cos naprawde fajnego,ale zawiodl a szkoda.Sara Paxton jako "lapacz duchow" urocza,dodatkowo Kelly McGillis,ktora znamy z filmu"Top Gun".Jesli ktos chce cos zobaczyc,neutralnego, to to jest dla niego film.

Strona z grami online:
www.grygames.hostei.com
  • awatar seszenatmidnight: nawet fajny klimat i pomysł. ale jednak trochę rozczarowuje
  • awatar gość: wlasnie czegos tu brak,zbyt male napiecie lub zle poprowadzili akcje i bohaterow.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ebook-audio
 
Autor: Małgorzata Strękowska-Zaremba

Lektor: Waldemar Dolecki  

Zbliża się początek roku szkolnego. Franek nie może się doczekać pójścia do pierwszej klasy. Nareszcie będzie miał prawdziwe wakacje jak jego starsza siostra. I nareszcie wykrzyczy się na przerwach, bo w domu nikomu nie podobają się hałasy.
Abecelki to ciepła, zabawna opowieść o przygodach pierwszoklasistów: Franka, Olka i Doroty, klimatem przypominająca Dzieci z Bullerbyn. Narratorem jest sympatyczny, ciekawy świata Franek, który z humorem opowiada o swoich szkolnych sukcesach, potknięciach, a nawet katastrofach. Opowieść ukrywa też tajemnicę - ducha, który podobno straszy, choć nikt go nie widział…

Darmowy fragment audiobooka możesz odsłuchać tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)abecelki_i_duch_bursztynowe…
 

audiobook-dla-dzieci
 
Autor: Małgorzata Strękowska-Zaremba

Lektor: Waldemar Dolecki  

Zbliża się początek roku szkolnego. Franek nie może się doczekać pójścia do pierwszej klasy. Nareszcie będzie miał prawdziwe wakacje jak jego starsza siostra. I nareszcie wykrzyczy się na przerwach, bo w domu nikomu nie podobają się hałasy.
Abecelki to ciepła, zabawna opowieść o przygodach pierwszoklasistów: Franka, Olka i Doroty, klimatem przypominająca Dzieci z Bullerbyn. Narratorem jest sympatyczny, ciekawy świata Franek, który z humorem opowiada o swoich szkolnych sukcesach, potknięciach, a nawet katastrofach. Opowieść ukrywa też tajemnicę - ducha, który podobno straszy, choć nikt go nie widział…

Darmowy fragment audiobooka możesz odsłuchać tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)abecelki_i_duch_bursztynowe…


Więcej audiobooków z działu "dla dzieci i młodzieży", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-dla-dzieci-i-mlodziezy.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Codziennie najnowsze czasopisma i gazety prosto na Twój komputer.
Sprawdź ile możesz zaoszczędzić kupując cyfrowe wydania:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

 

Kategorie blogów