Wpisy oznaczone tagiem "etyka" (47)  

portalpolskieradio
 
portal polskieradio: Coraz więcej etyki w szkołach. Religia w odwrocie? - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1ls33t #etyka #edukacja
 

j.k.gotard
 
Dziś o..zakupach.
Konkretnie o kosmetykach.

Mimo zakazów i ograniczeń związanych z testowaniem składników chemicznych na zwierzętach w wielu częściach świata rozlokowane sa laboratoria znanych koncernów pracujące poza prawem UE.
Więcej o dyrektywie Parlamentu Europejskiego dotyczącej zakazu testowania składników na zwierzętach:
www.viva.org.pl/index.php…

Prawo UE nie obejmuje innych części świata, dlatego z powodzeniem i co warto podkreślić - pomimo istnienia alternatywnych metod - niektóre uznane firmy przeprowadzają drastyczne testy na zwierzętach.
Takie "testy" to min. wiwisekcja, czyli przeprowadzanie operacji na żywych zwierzętach (!).

Cierpienie "braci mniejszych" - odbywa się w większej części jedynie w imię ... NASZEJ próżności.

Co kryje się za uśmiechem modelki z plakatu ?



Jakie są procedury w labolatoriach ?
Przypalanie żywcem, operacje na żywych zwierzętach (czyli sceny jak z najgorszych horrorów tyle że...realne), eksperymenty z trwałym pozbawianiem zwierząt snu (min.uniwersytet teksański), wstrzykiwanie specyfików...

W imię czego ?

Warto podkreślić,że przeprowadzono także badania porównujące reakcję ludzi i szympansów (jako najbliższych genetycznie człowiekowi ssaków) na niektóre składniki .Wyniki były niejednoznaczne a nawet sprzeczne.Więcej o tym :
stoptestom.info/
Oto wypowiedz pewnego naukowca - nadal aktualna.

“Doświadczenia na zwierzętach w normalnym przypadku nie tylko, że nie mogą potwierdzić bezpieczeństwa danego leku, ale często mogą wprowadzić w błąd.”


(Prof. Kurt Fickentscher, Diagnosen, marzec 1980 r.)

wiwi_03.jpg

Takie fotografie obiegły świat prowokując do pytań o człowieczeństwo i granice hipokryzji Człowieka wobec innych istot.

W 1959 anglicy Russel i Burch zaproponowali tzw.zasadę 3R, czyli zastępowanie zawierząt modelami nie odczuwającymi cierpień oraz doskonalenie metod alternatywnych w celu zmniejszenia liczby zwierząt wykorzystywanych w medycynie czy chemii.
Środowiska naukowe przyjęły pomysł z dużą obojętnością, dlatego dopiero pod koniec 1986 roku Parlament UE uchwalił dyrektywę „O ochronie zwierząt używanych w eksperymentach i do innych celów”.
W 1993r. parlament Europejski wprowadził zakaz wprowadzania na rynek kosmetyków, których składniki były testowane na zwierzętach jednak metody alternatywne nie były do tego czasu wystarczająco dobrze opracowane.
Od 2004 roku wprowadzono zakaz testowania produktów końcowych na zwierzętach - zakaz był w praktyce nieskuteczny, także z powodu niedostatecznego opracowania metod alternatywnych.

Wiadomo, że produkty wprowadzane na rynek musza być bezpieczne, dlatego jeszcze przez jakiś czas nie unikniemy zupełnie znęcania sie nad zwierzętami (nazywając rzeczy po imieniu) w imie naszego dobra.

Co z metodami alternatywnymi ?

Coraz częściej w celach badawczych prowadzone sa hodowle tkanek pochodzących zarówno od zwierząt jak i człowieka.
To pozwala na doświadczenia na komórkach z użyciem różnych badanych czynników fizycznych i chemicznych czyli symulacje wpływu składników i produktu na organizm.
Stosuje sie także modelowanie molekularne polegające na komputerowym dopasowaniu badanego związku do struktury biologicznej, na którą ma on działać.
Trudno też nie wysnuć prostego wniosku :
Dzięki wieloletnim doświadczeniom na zwierzętach WIEMY jak określony składnik wpływa na organizmy żywe i człowieka.
Oznacza to, że wiele eksperymentów na zwierzętach powtarza się zupełnie niepotrzebnie.
O ile można jeszcze zrozumieć zasadność przeprowadzania testów na zwierzetach w celu produkcji leków ratujących życie ludzkie o tyle trudno uzasadnić dalsze wykorzystywanie zwierząt w produkcji perfum...

Pomimo pewnych sukcesów w UE i w Polsce na gruncie walki o prawa zwierząt takich jak ten -
www.klubgaja.pl/zwierzeta/wiwisekcja/
- nadal otrzymujemy produkty uzyskane dzięki niewymówionemu cierpieniu milionów istnień i nic nie wskazuje na to,że to szybko się zmieni.

Co możemy zrobić ?

Kupując określone produkty WSPIERAMY koncerny odpowiedzialne za NIEUZASADNIONE maltretowanie zwierząt.
Niektóre firmy odpowiadaja równiez za wyzysk lokalnych społeczności lub nawet polityke danego regionu (ale o tym innym razem).

Poniżej pomocna lista najbardziej rozpoznawalnych firm :

NIE testują :

Avon, Annemarie Borlind, Biokosma, Biotop, Bellidis, Beauty Without Cruelty, Bodyline, Butterfly, Chanel, Davidoff, Eris, Femi, Fleur de Santé, Flex, Freeman, Goldwell, HIZ, L'Anza, Oriflame, Pollena-Uroda, San Francisco, Weleda, Wella.
EDM (Every Day Minerals)

TESTUJĄ:

Allergan, American Home Products, Bauch&Lomb, BAYER (leki), Benckiser (Coty - Adidas, Crossmen, Miss Sporty), Biotherm, Camel, COLGATE-PALMOLIVE, GILLETE, HENKEL (Fa), JOHNSON&JOHNSON, L&M, Maestro, Malboro, PROCTER&GAMBLE (Old Spice, Secret, Pampers, Head&Shoulders, Always, Tampax, Ariel, Oxydol, Clearsil, Max Factor), Philip Morris, Reemts, Rexona, Signal, Vichy,L'oreal,Dove.

Czy chcesz TO wspierać ?
Wybór należy do Ciebie.
 

portalpolskieradio
 
portal polskieradio: Palikot nie zwalnia tempa. Etyka zamiast religii? - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1lhvjn #Palikot #etyka
 

kciuk-pl
 
Więcej praw w internecie, ale mniejsza swoboda wypowiedzi w telewizji. Taki będzie nowy kodeks etyczny adwokatów. Informacje

Link: www.kciuk.pl/Kancelarie-prawne-beda-walczyc-na-G…
 

kciuk-pl
 
Wrogie przejęcia, konflikty wspólników, łapówkarstwo, afery - to częste tematy opisywane w mediach. Niestety, w Polsce etyka w biznesie dla niektórych nie jest ważna. Ciągle panuje przekonanie, że żeby odnieść sukces trzeba grać nieuczciwie.

Link: www.kciuk.pl/Czy-pierwszy-milion-rzeczywiscie-tr…
 

himawanti
 
Dziesięć Wskazań Etyczno-Duchowych i Dziesięć Najcięższych Grzechów

Duchowy trening Najwyższej Prawości (ADHIŚÎLA-ŚIKSHĀ) opisuje 10 rodzajów najgorszego zła, najcięższych grzechów czy zbrodni, od jakich Pielgrzym Drogi Oświecenia i Zbawienia musi się powstrzymywać, gdyż inaczej jego cele duchowe nigdy nie zostaną osiągnięte. Oto lista najgorszego zła podzielonego na 10 (Daśa) kategorii działania.

1. Powstrzymywanie się od niszczenia życia (Prānātipāta-Virati)

Wśród wielu rodzajów istot, które mogą zostać zabite, za najcięższą zbrodnię uznawane jest zabójstwo Duchowego Mistrza (Guru), własnej matki lub ojca, Arhata - Doskonałego Oświeconego Ucznia, zabójstwo jakiejkolwiek istoty duchowej czy jest to Samnyāsi, Parivrajaka, Bhikshu (Mnich) czy Kapłan (Pujari Bramin)! Zabójstwo czy zniszczenie inicjowanej, duchowej osoby, jest wielokroć cięższą zbrodnią niźli zabicie czy zniszczenie zwykłego człowieka. Najgorszą zbrodnią jest jednak zabicie czy zniszczenie Awatara lub Awadhuta (Posłańca Bogów), Bodhisattwy czy innego Guru - Mistrza, Nauczyciela i Przewodnika Duchowego.

2. Powstrzymywanie się od brania tego, co nie zostało dane (Adattādana-Virati)

Spośród Wielu rodzajów oszustw, wyłudzeń i kradzieży najbardziej poważną zbrodnia jest kradzież tego co zostało ofiarowane Trzem Klejnotom: Guru (Buddom), Dharmie i Sandze! Okradanie Guru i Wspólnoty najgorszą jest kradzieżą. Tyczy to także okradania z czci, godności, sławy, prestiżu i szacunku, nie tylko rzeczy materialnych.

3. Powstrzymywanie się od niewłaściwego seksualizmu (Kāmamithyāćāra-Virati)

Najpoważniejsze zbrodnie seksualne to zgwałcenie, czy nawet samo uwodzenie osoby żyjącej jako mnich lub mniszka, zgwałcenie lub uwiedzenie Duchowego Nauczyciela (Guru, Bodhisattwa, Bramin) wiodącego życie pustelnicze, współżycie seksualne przy ołtarzu w Świątyni lub na terenie Świątyni, acz najgorszym jest gwałt lub stosunek kazirodczy na własnej matce, szczególnie, jeśli jest Oświeconą Istotą, Arhatem lub ślubowała życie mniszki!

4. Powstrzymywanie się od Kłamstwa (Mrshāvāda-Virati)

Najgorszym dla praktykujących medytacje jest kłamstwo dotyczące rzekomych ponadludzkich osiągnięć i stanów, których się naprawdę nie doświadczało, choć próbuje się przekonać innych, że tak właśnie było. Osoba może kłamliwie podawać się za istotę oświeconą, doskonałą (arhata), za cudotwórcę (siddhę) czy za Avatārę, choć w rzeczywistości nie jest to prawda. Jest to zbrodnia przeciw Dharmie, powodująca ze osoby nie można poświęcić i przyjąć ani do stanu Bhikshu ani do Kapłanów, ani do Duchowych Nauczycieli. Zbrodnia ta nosi nazwę "grupy prowadzącej do upadku", do niższego odrodzenia w nieszczęśliwych wcieleniach przyszłych żywotów i jest to całkowita porażka (Pārājika)! Każda nieprawda na temat Wyższej realizacji Dharmy (UTTARA-MANUSHYA-DHARMA), u siebie, bezprawne i kłamliwe ogłoszenie się „Prorokiem” czy zapowiadanie dokonania cudu jak materializacja lingamu, to jest jedna kategoria fałszu, którego skutkiem jest totalny upadek i porażka. Ze wszystkich możliwych rodzajów fałszu i kłamstwa za najgorsze jest uznane kłamliwe złe mówienie o Guru, oczernianie Guru, przypisywanie Guru (Buddzie) złych intencji, mówienie źle lub obelżywie o Avatārze, Awaddhucie czy proroku Boga, acz oszukiwanie Duchowych Nauczycieli, oraz Światłych Rodziców też należy do najpoważniejszych przestępstw Odwiecznego Prawa!

5. Powstrzymywanie się od obmawiania (Paiśunyavaća-Virati)

Najgorszy rodzaj grzechu obmowy, oczerniania ma miejsce wówczas, gdy zostaje złamany wieczny związek inicjacyjny pomiędzy Duchowym Nauczycielem (Guru) i jego uczniami (Margi, Czela), oraz taki, który niszczy zgubę i harmonię w duchowej Wspólnocie skłócając mnichów lub duchowych uczniów Guru i rozbijając Sanghę. Generalnie obmowa Trzech Klejnotów powodująca rozbicie więzi uczniów z Guru i Wspólnotą, porzucenie Dharmy i Drogi należy do najcięższych zbrodni!

6. Powstrzymywanie się od szorstkiej (złośliwej) mowy (Phāruśyavāćā-Virati)

Szorstka, obelżywa i złośliwa mowa, która poniża i upadla, jest grzechem najgorszego rodzaju wtedy, gdy człowiek przemawia w ten sposób do osoby Szlachetnej (Ārya), Doskonałej (Arhata), do Guru (Buddy, Bodhisattwy) oraz do światłej Matki lub światłego Ojca!

7. Powstrzymywanie się od głupiej paplaniny (Sambhinnapralāpā-Virati)

Najbardziej poważnym przestępstwem w tym gatunku jest głupkowate gadulstwo owocujące umysłowym rozproszeniem, zwątpieniem i upadkiem kogoś, kto był oddany praktykowaniu Dharmy czy Służbie Guru! Szkodliwym nonsensem jest paplanina mająca być nauczaniem Dharmy w wydaniu osoby, która nie jest gotowa na jej przyjęcie lub przekazanie. Zbrodnią jest też pustosłowie wprowadzające w błąd i osłabiające ducha praktyki, poszukiwań czy wytrącające ze skupienia i medytacji.

8. Powstrzymywanie się od chciwej pożądliwości (Abhidyā-Virati)

Najgorszą zbrodnią w dziedzinie chciwej pożądliwości jest żądzą posiadania tego, co jest dobrem prawowitym duchowej społeczności, Sanghi i Guru. Żądza posiadania cudzej mocy charyzmy czy mądrości, stanowiska, pozycji także należy do tej złej kategorii zawistnej i szkodliwej żądzy. Żądza posiadania cudzej szaty czy medytacyjnej poduszki też należy do tych najgorszych żądz posiadania, jakie opanowują czasem umysły praktykujących!

9. Powstrzymywanie się od złej woli (Byāpāda-Virati)

Pośród złej woli planującej niszczenie i szkodę innym istotom, za najgorszą zbrodnię uważane jest rozlanie krwi Oświeconej Istoty, Guru czy Avatāra (Buddha), zabójstwo doskonałej i szlachetnej osoby (Arhata) spowodowanie rozłamu czy rozpadu Sandhi, rozbicie Wspólnoty z Guru, matko- i ojcobójstwo, także bratobójstwo w rodzinie jak i Wspólnocie. Szkodliwa rywalizacja, żywienie wrogości, planowanie eliminacji nienawidzenie jednej z tej kategorii osób to najgorszy rodzaj złej woli. Są to zbrodnie powodujące natychmiastowy upadek i degradację duszy (osoby), a w chwili śmierci skierowanie osoby w światy piekielne i przyszłe podludzkie odrodzenia. Wrogowie Guru, Avatāra dążący do rozlania jego krwi, uśmiercenia czy znieważenia Guru to najgorszy rodzaj przestępców i zbrodniarzy, jacy chodzą po tej Ziemi! Podobnie i ci, którzy rozbijają i niszczą duchową Wspólnotę czy nastają na Oświecone, Wtajemniczone, Przebudzone Duchowo Osoby! Kain knując zbrodnię na pobożnym i doskonałym Ablu był najgorszym zbrodniarzem o powtórnie złej woli, która zresztą wcielił w czyn!

10. Powstrzymywanie się od błędnych poglądów (Mithyādrshti – Virati)

Najgorsze błędne poglądy to zaprzeczanie istnienia ładu prawa karmy, drugie to zaprzeczanie możliwości duchowej realizacji prawdy Boga, a trzecie to zaprzeczanie istnienia czy potrzeby Guru - Mistrzów Przewodników. Najgorszą zbrodnią jest wśród błędnych poglądów głęboko Niszczycielska krytyka, podważanie Trzech Klejnotów (Guru, Dharmy i Sandhi) tak, że osoba traci sens przynależności do Wspólnoty, studiowania Dharmy i słuchania instrukcji Guru (Avatāra i Buddha)!

•••••

Popełnienie, chociaż by jednego z tych ciężkich przestępstw powoduje upadek i duchowi aspiranci, medytujący muszą się bardzo wystrzegać wszystkich tych kategorii najgorszych zbrodni, które uniemożliwiają Oświecenie, poznanie Boga, Wyzwolenie, a do tego prowadzą do najgorszych piekieł na długie eony i cofają do odrodzin w podludzkich formach bytu jak Złe Duchy, Zwierzęta czy Demony (Asury, Rakszasy)! Osoby popełniające opisane zbrodnie idą do upadku i generalnie trącą całą inkarnację, kilka inkarnacji lub będą nawet całkowicie zgubione. Mówimy, że te zbrodnie są oznaką dusz skazujących się na zagładę, złych buntowników i niszczycieli duchowości, którzy ulęgną zatraceniu! Niechaj wszyscy INICJOWANI wystrzegają się tych grzechów omawianych przez mistrzów takich jak Śrî Rāma, Śrî Kryszna, Śri Dattatreya, Śrî Buddha, Śrî Padmasambhava!

Rozwój duchowy, medytacja: himavanti.org
  • awatar gość niedzielny: I widać jasno jaka jest nauka duchowa na Wschodzie. Buddyści powinni się tego trzymać w pierwszej kolejności. W naukach Buddy mamy te wszystkie Virati - powstrzymania. W naukach Kriszny też. Mam wrażenie, że ludzie studiujący rozwój duchowy czy medytacje w Polsce nie wiele wiedzą o tym czego się trzymać i jakie poglądy są nie tyle poglądami co grzechami, a nawet zbrodniami. Ludzie odrzucając nauczycieli i mistrzów duchowych, tzw. guru popełniają duchowe seppuku. Zabijają swoją duszę. Tacy co odrzucają i porzucają Guru, tacy co znieważają Guru - wszyscy są okrutnymi zbrodniarzami, demonami samobójczymi. Skończą jak Józef Goebbels.
  • awatar Magda: Świetny tekst, jako buddystka od 5 lat dziwię się, że o nim jeszcze nie słyszałam. Pewnie dużo nie wiemy jeszcze...
  • awatar aleus: Doskonały artykuł :) Czyli wszystkie osoby, które próbują zniszczyć Guru i Sanghę, niszczą cały duchowość, dopuszczają się grzechu rzucając plugawe oszczerstwa w wyssane z palce... oj nie chciałabym być w ich skórze... no a jest wielu, którzy chcą zniszczyć pracę nauczyciela duchowego... , jak Ci z Opus Dei, Kana, CPP i wielu innych, którzy za nimi stoją, cała mafia kato-faszystowsko-pedofilska, oj marnie ich widzę...
Pokaż wszystkie (10) ›
 

kciuk-pl
 
Amerykańscy naukowcy, w porozumieniu z Narodowym Instytutem Zdrowia, zarażali osoby niepełnosprawne intelektualnie, więźniów i prostytutki chorobami wenerycznymi, aby prowadzić eksperymenty naukowe!

Link: www.kciuk.pl/Zarazali-ludzi-by-badac-dzialanie-l…
 

kciuk-pl
 
Rząd USA przeprosił za prowadzone ponad 60 lat temu testy na więźniach z Gwatemali. Prawie 700 niczego nieświadomych więźniów i pacjentów szpitali psychiatrycznych zostało celowo zarażonych syfilisem i rzeżączką - tylko po to, by lekarze ...

Link: www.kciuk.pl/USA-przepraszaja-za-celowe-zarazani…
 

kciuk-pl
 
SLD chce, by minister edukacji Katarzyna Hall przedstawiła na pierwszym po wakacjach parlamentarnych posiedzeniu Sejmu informację m.in. nt. nauczania etyki w szkołach. Hall podkreśla, że uczniowie mają prawo do nauki etyki, a szkoła ma obowiązek ...

Link: www.kciuk.pl/Co-z-etyka-w-szkole-infowiarapl-a24028
 

kciuk-pl
 
O moralności można mówić długo. Mimo, iż często mylimy moralność z etyką czy obyczajowością to nie ma się czym przejmować, bowiem są to często zazębiające się pojęcia. Moralność to zbiór zasad, które określają co jest dobre, a co złe.

Link: www.kciuk.pl/Mezczyzna-moralny-a20068
 

epartnerzy
 
Etyka zawodowa dla sędziów może być jedynie apelem, wezwaniem do działania z jak największą troską i starannością na rzecz powierzonego dobra, wezwaniem formułowanym z dużym stopniem zaufania, pomimo braku możliwości nadzoru nad działaniem sędziego i właśnie dlatego, że nadzór taki jest niemożliwy. Skuteczność tego apelu zawsze jest niewiadomą i w wielkiej mierze zależy od gotowości samego sędziego do działania w ramach pewnych nieprzekraczalnych zasad oraz przyjęcia na siebie całej odpowiedzialności.

darmowy fragment do pobrania:
www.aspiracja.com/(…)etyka_dla_sedziow_demo.pdf…

pełną wersję ściągniesz tutaj:
epartnerzy.com/(…)etyka_dla_sedziow__rozwazania_-_e…

**********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

kciuk-pl
 
Sędzia napisał do ofiary wypadku, że jak chce się procesować, to powinna zacząć oszczędzać, sprzedać samochód albo wysłać studiującego syna do pracy.

Link: www.kciuk.pl/Sedzia-radzi-niepelnosprawnej-Wysli…
 

epartnerzy
 
Stan prawny na 1.07.2008 r.
Etyka adwokacka to komentarz do obowiązującego w adwokaturze Zbioru zasad etyki adwokackiej i godności zawodu. Obowiązki adwokatów nie ograniczają się tylko do znajomości przepisów prawnych. Równie ważna jest znajomość etyki zawodowej, warunkującej prawidłowe wykonywanie zawodu. W komentarzu autor poza tekstem podaje obszerne orzecznictwo oraz publikacje dotyczące etyki zawodowej adwokatów.

darmowy fragment do pobrania:
www.aspiracja.com/(…)etyka_adwokacka_wyd_3%20demo.p…

pełną wersję ściągniesz tutaj:
epartnerzy.com/(…)etyka_adwokacka__teksty,_orzeczni…

**********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

kciuk-pl
 
Chcesz małego bobaska? Proszę bardzo, zamów go sobie w sieci u matki handlującej niemowlakami. Handel małymi istotkami jest nie tylko nie do przyjęcia z etycznego punktu widzenia, ale gdzie w takim razie jest miłość?

Link: www.kciuk.pl/Kup-sobie-dziecko-a6982
 

jamniczek-pl
 
Nie wiem, czy to on projektuje stronę dla pewnego Urzędu Gminy (mam zasady etyczne [no a jakie, etniczne? ;) ] i strony w trakcie tworzenia ani po ukończeniu nie pokażę), ale jest delikatnie mówiąc mizerna. Ale pal licho stronę. Jak Urząd chce za takie coś płacić niech płaci.

Pokazałam mój flash i flash na którym miałam bazować (nie, nie zżynać!, chodziło o przejścia między zdjęciami) dotychczas tym osobom, którym mogłam.

I generalnie to przypomina mi się dawna reklama, w której padają słowa bodajże: "Mamo to szok mówi się sok".

Wycisnął ze mnie większość soków żeby później odstawić na tor boczny.

Poczekam, aż powstanie ta strona. Nie wiem czy tydzień czy miesiąc. Mam na nią oko. Jeśli tylko Pan-Flashman nie zapłaciwszy mi określonej z góry sumy wykorzysta moją pracę ja tak tego nie zostawię. Lepiej, żeby znalazł kogoś innego. Bo po prostu zadziałam. Nie wiem jak, ale zadziałam.

Ja zaś mam po trzech, a nawet czterech ostatnich razach traumę taką, że boję się "walczyć" o kolejne zlecenia.

Czwarty raz rozumiem, jeszcze szukają ale istnieje niepewność: chcą, nie chcą? Jasno poprosiłam o przykłady projektów. No ale przybył weekend więc ok. Czekam.

Trzeci raz: zrobiłam stronę główną, podoba się, omówi jeszcze z klientką, wpłacił zaliczkę (na dwie pizze mi starczy...) i nie odpowiada na maile ani GG od ponad tygodnia.

Drugi raz: znacie moje Dwiedęta i inne takie wariactwa. Koleś szukał kogoś do robienia demotywatorów. Czy przykładowo Dwiedęta albo Tortura podchodzą pod demoty? Oczywiście, że nie! Chciałam pokazać, że mam wyobraźnię i poczucie humoru. Po odpowiedzi kolesia od razu stwierdziłam, że do widzenia do nierychłego zobaczenia.

No i ten pierwszy raz, zwycięstwo w kwalifikacji nie-drużynowej: zrobiłam mu flasha ząb w ząb takiego, jaki chciał (piszą to osoby, które dokonały porównania) a on, że nie wykorzysta, poszuka kogoś innego.

Jak to mówi Halinka z Kiepskich: "A proszę bardzo, droga wolna, ariwedercziroma!".

Ludzie, (tak, do Was piszę), ja naprawdę nie mogę kopiować tego, co do mnie pisał, etyka wewnętrzna mi zabrania, ale wierzcie mi, że trwam w jakimś szoku.

Może byłam entuzjastycznie nastawiona do całości portalu bo pewien człowiek wybrał mnie spośród wielu i mimo tego, że grafik pęka mu w szwach (jest DJ'em i jeździ po różnych miastach nie wiedząc już, kiedy ma kawy się napić) znalazł zawsze czas żeby zapłacić za wykonaną pracę? Nawet słowem nie napisał - brak czasu - a ja widziałam na koncie przelew.

Chyba czym dalej w las tym więcej drzew nabierze nowego znaczenia i na swój użytek, nie pytając o zgodę twórcy powiedzenia ale mając nadzieję, że nic złego nie poczynię napiszę tak: im dalej w trawy tym więcej chwastów...
  • awatar _arkadiusz_: Mi w szkole wykładowcy (którzy sami uczestniczyli w wielu projektach i mają doświadczenie) często o tym mówią - zleceniodawcy sami nie wiedzą czego chcą. Najlepiej, żeby wszystkie wymagania były na piśmie, bo potem trudniej im jest się wykręcać i grymasić. I z góry ustalać terminy, żeby na dzień przed oddaniem projektu nie przychodziło im do głowy zmieniać połowę specyfikacji, żądać nowych funkcji itd. Tak więc nie martw się, nie tylko Ty masz taki problem ;)
  • awatar jamnick: @_arkadiusz_: na horyzoncie dosłownie przed 10 minutami stanął kolejny "problem"... Facet chce grafikę do sklepu internetowego. Napisałam mu wprost, że zrobiono mnie ostatnie dwukrotnie w konia i jak mam zaufać? Zobaczymy, co wyniknie z rozmowy.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

korektorka
 
  Eliot Aronson w swojej książce "Człowiek istota społeczna" określił truistycznym i nieaktualnym mówienie, ze przyszło nam żyć w dobie mass mediów. To stwierdzenie niczego nowego nie wnosi do naszej wiedzy o rzeczywistości. Przecież kultura medialna jest już czymś na tyle powszechnym i codziennym, że stanowi nie dający się oderwać element w mozaice ludzkiego życia.
  Wszechobecna informacja, rywalizacja w szybkości jej przekazywania, wyszukiwanie coraz bardziej szokujących aspektów życia, czy wreszcie prześciganie się w nadawaniu coraz bardziej atrakcyjniejszej formy przekazu informacji czyni z dzisiejszych mass mediów swoistego potwora. Stworzenie to prawdopodobnie w coraz mniejszym stopniu interesuje się informowaniem, kładzie zaś wzmożony nacisk na oddziaływanie, czyli manipulację.
  Telewizja stanowi jeden z członów relacji komunikacyjnej. Relacja ta polega na tym, że telewizja nadaje a odbiorca odbiera. Zwrotność - o ile istnieje - ma charakter nieporównywalnie mniejszego głosu słuchacza, traktowanego jako ciekawostka.
  To, co telewizja nadaje zwie się komunikatem masowym. Produkcja komunikatu masowego jest dość kosztowna, dlatego zazwyczaj realizowane są one w taki sposób, aby jak największa liczba odbiorców traktowała je bezsprzecznie atrakcyjnie. Mówiąc inaczej, chodzi o to, by tworzenie produkcji telewizyjnych było opłacalne społecznie bądź ekonomicznie.
  Finansową opłacalność zapewniają wpływy z bloków reklamowych. Kwestia ta nie budzi kontrowersji (chyba, że odnosi się do telewizji publicznej), ponieważ nikt nie ma wątpliwości, ze telewizja powinna zarabiać. Natomiast wyjaśnienie tego na czym miałaby polegać społeczna opłacalność komunikatów masowych nie jest już takie proste i budzi mimowolne skojarzenia z oddziaływaniami manipulacyjnymi. Trudno oprzeć się przecież wrażeniu, ze społeczna opłacalność nie stanowi nic innego jak chęć czerpania zysków z przekształcania lub kształtowania postaw ludzi poza ich świadomością.
  Służba jaką sprawuje przekaz telewizyjny polega na propagowaniu treści, z którymi sympatyzuje ten, kto dana telewizję posiada. W tym miejscu konieczne jest rozróżnienie między  mediami publicznymi i prywatnymi. W ogólnej opinii uważa się, że te drugie potrafią unikać stronniczości. W przypadku tych pierwszych, państwo dba o społeczna opłacalność komunikatów medialnych. Traktują one przekazy medialne, a zwłaszcza serwisy informacyjne jako swoistą tubę propagandową.
  Prywatne media z założenia i pozoru pozostają wolne od wpływów państwa. Tak przynajmniej uważa większość odbiorców, przeprowadzając w głowie proste rozumowanie: media państwowe = sterowane przez państwo = manipulacja; media prywatne = obiektywizm. Ta uproszczona kategoryzacja jest błędna. Media prywatne, właśnie ze względu na ich charakter i sposób finansowania nie mogą uniknąć stosowania szerokopleczystej manipulacji odbiorcą. To właściciel  telewizji prywatnej, z jednej strony, nadaje ton przekazom. Z drugiej strony stoi  tzw. rynek medialny, od którego medium prywatne jest finansowo bardzo zależne. Najważniejszym powodem, natomiast, ze względu na jaki człowiek powinien wyzbyć się przekonania, ze media prywatne są  obiektywne, jest fakt, iż dla tego rodzaju telewizji liczy się jedynie rentowność i zysk.
  Czy pełne ukierunkowanie się na finansowa opłacalność zmusza do manipulowania informacją? Zdecydowanie tak. Dlaczego tak się dzieje, wyjaśnia fenomen telewizji informacyjnej, nastawionej na przekazywanie wiadomości. Telewizje tego rodzaju nie są mediami misyjnymi, gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości. Zawładnęły  medialny rynek roszcząc sobie prawa do zarabiania pieniędzy na informowaniu. Żeby zarabiać pieniądze na przekazywaniu wiadomości, trzeba przesunąć punkt ciężkości z ich rzetelności na sposób ich przekazywania.
  Istnieje kilka sposobów na zwiększenie atrakcyjności informacji. Najbardziej rozpowszechnionym jest nadawanie przekazom informacyjnym charakteru rozrywkowego, a więc naszpikowanie jej elementami wywołującymi emocje. Umiejętność prowadzenie konfliktu między np. dwoma ekspertami opiniującymi dane wydarzenie spełnia podobną rolę.
  Przykładem opisanych wyżej oddziaływań perswazyjnych na odbiorcę przez prywatne medium był program "PORANEK TVN24" nadany w TVN24 w dniu 28.03.2008. Do programu zaproszono konserwatywną publicystkę Joannę Najfeld oraz administratora strony internetowej gaylife.pl Jacka Adlera. Goście mieli odnieść się do wizyty w Polsce Brandona Faya oraz jego partnera. Odwiedzający Polskę homoseksualiści życzyli sobie spotkania z Prezydentem RP w zwiazku z wykorzystaniem ich wizerunku w spocie wyborczym tego ostatniego. Poniższej znajduje się analiza materiału filmowego pod katem zachowania prowadzacego program.

Pierwszą rzeczą, która zwraca uwagę odbiorcy jest zaproszenie do studia dwójki ludzi o skrajnie odmiennych poglądach. Niemożliwym jest aby w opisywanym przypadku nie zaistniał między gosćmi konflikt.


- część I

2:06 – 2:16:

Jakub Porada: B. F. i jego partner, czy powinni się spotkać z prezydentem? Do pani Joanny pytanie.

Joanna Najfeld: Dziwi mnie, że media zaangażowały się w ten dęty, żenujący skandal.

Jakub Porada: Bo to jest symbol zła? Jak powiedział jeden z polityków, znaczy oni są…



Dziennikarz dopowiada za osobę odpowiadającą na jego pytanie. Dopowiedzenie ma charakter emocjonalny, u potencjalnego, tolerancyjnego odbiorcy wzbudza oburzenie. Istnieje prawdopodobieństwo, że odbiorca skłonny będzie uznać rzeczone słowa  „Bo to jest symbol zła” jako wypowiedziane przez panią Najfeld.



– druga część programu.



0:26 – 0:42:

Joanna Najfeld: Napisał pan, że bardzo nie lubi Kościoła Katolickiego w swoim profilu.

Jacek Adler: Tak, nie lubię, ale co to jest tolerancja? Tolerancja to jest tolerowanie..

Joanna Najfeld: A ja mogę nie lubić lizania rowów?

Jacek Adler: Może pani nie lubić.

Jakub Porada: Zostawmy już to Pani Joanno (…) ale generalnie chodzi mi o to, żeby nie obrzucali się państwo wzajemnie inwektywami.

Wypowiedź o obrzucaniu się inwektywami została poprzedzona uprzednim bezpośrednim zwróceniem się do Pani Joanny. Odbiorca skojarzy zatem panią Joannę jako obrzucającą inwektywami. Użycie sformułowania „obrzucanie się inwektywami” nie odnosi się do rzeczywistej sytuacji zaistniałej w studiu. Żaden z zaproszonych gości nie użył uznanych za obraźliwe słów względem drugiego. W rzeczywistości sformułowanie to jest mocnym oskarżeniem, które wywołuje u odbiorcy niepokój.



2:00 – 2:14:

Joanna Najfeld: Oni nie są katolikami. Oni mogą mówić cokolwiek. Ktoś może być nazistą i powiedzieć, ze kocha wszystkich ludzi i jest tolerancyjny. Co z tego, ze on mówi, ze jest tolerancyjny skoro zachowuje się inaczej?

Jakub Porada: Używa pani bardzo mocnych porównań.

Joanna Najfeld: Chodzi mi o mechanizm.

Dziennikarz zwraca uwagę odbiorcy na to, że rozmówczyni porównuje homoseksualizm do nazizmu. Tym samym zaszczepia w odbiorcy poczucie, że pani Najfeld nie jest osobą tolerancyjną
 

epartnerzy
 
Praca ta to postulat filozoficzny o moralnym prymacie prawników, którzy - z racji swego zawodu - decydując niejednokrotnie o najwyższych wartościach (życiu, zdrowiu, wolności, godności, bezpieczeństwie, dobrobycie) sami powinni wyróżniać się najwyższą moralnością, pozostaje niestety w sferze ideologii utopijnych.
Autor pragnie poruszyć choć niektóre prawnicze umysły, uczucia i sumienia - przy pomocy wybranych myśli, norm i rycin, by ożywić otępiałą nierzadko wrażliwość moralną prawników.

Przeczytaj darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)przykazania_etyki_prawniczej_wyd3_…

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)przykazania_etyki_prawniczej__ksi…

********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

nortus
 

Rozwód czołowego chrześcijanina Hollywood
Moralny upadek Mela Gibsona

Rozwód Mela Gibsona to coś więcej, niż tylko temat dla kolorowej prasy.

Decyzja tego popularnego aktora załamała konserwa-tywnych amerykańskich chrześcijan. Dlaczego? Bo podkreślający swą głęboką wiarę Gibson był dla
nich niedościgłym wzorcem. A teraz ideał sięgnął bruku.

Michele Combs z Chrześcijańskiej Koalicji Ameryki podkreśla, że dotąd pozostawał dla nich wielkim wzorem, więc odkąd sprawa wyszła na jaw, nie
kryją rozczarowania. Combs pociesza się tylko, że jeśli Gibson tak łatwo zaprzeczył temu, w co wszyscy wierzą, to jego wiara, o której tak chętnie mówił, w rzeczywistości nie była mocno ugruntowana.


450 milionów - tyle kosztować będzie "najdroższy rozwód świata", jak już dziś określają go media. Żona reżysera po 28 latach małżeństwa złożyła
właśnie pozew. Oficjalny powód: różnice nie do pogodzenia. W rzeczywistości Robyn Gibson, która od trzech lat żyje z Melem w separacji, nie przeł-knęła publikacji pikantnych zdjęć męża z piosen-karką Oksaną (nazywaną "rosyjską Britney Spears") zrobionych im podczas wspólnych wakacji na Kosta-ryce. Mniej lub bardziej głośnych rozwodów jest w hollywoodzkim show-biznesie co roku przynajmniej kilkadziesiąt, ale ten budzi emocje szczególne.

Dotąd Mel Gibson był najbardziej znanym katoli-kiem w USA, a wizerunek ten ugruntowała "Pasja", która zdobyła przychylność nawet w Watykanie. Ale
Gibsonowi ze Stolicą Apostolską nie zawsze było po drodze. Choć deklarował,że jego największym autorytetem religijnym jest Jan Paweł II,w rzeczy-wistości bliżej mu do lefebrystów nieuznających wielu założeń Soboru Watykańskiego II. Reżyser na terenie swojej posiadłości ufundował kaplicę, w
której odprawiana jest msza w przedsoborowym rycie trydenckim,wychowaniem w duchu przedsoboro-wym tłumaczono również jego antysemickie zachowa-nie, gdy po pijanemu zwyzywał policjanta od"piep-rzonych Żydów", którzy "są odpowiedzialni za wszystkie wojny na świecie". Na początku lat 90.
pogardliwie wypowiadał się na temat homoseksua-listów, co również zbliża go do nurtu tradycjona-listycznego. Takie poglądy Gibson wyniósł z domu -jego ojciec jest znanym sedewakantystą (gorący przeciwnik zmian posoborowych, nie uznaje władzy papieża), autorem książki "Czy papież jest katolikiem?".

Hutton Gibson tak bał się upadku moralnego w Ameryce, że pod koniec lat 60. przeprowadził się z rodziną do Australii.


Poza tym amerykańscy katolicy w ostatnich latach byli wystawieni na dużo cięższe próby niż rozwód reżysera, który na każdym kroku podkreśla swoje
przywiązanie do religii, nawet jeśli nie idzie ono w parze z rzeczywistymi zachowaniami. "Trzeba pamiętać, że Kościół w USA zmagał się z dramatem
pedofilii wśród księży. Jeśli udaje się przejść coś takiego, ciężko mówić o masowym kryzysie wiary z powodu skoków w bok nawet najbardziej zaangażowanej religijnie gwiazdy Hollywood" - mówi Jarosław Makowski, publicysta od lat
obserwujący katolicyzm za oceanem.

Jak wynika z ubiegłorocznego sondażu przeprowadzo-nego na zlecenie "Washington Post" i ABC News, prawie dwie trzecie ankietowanych katolików dekla-ruje, że ich poglądy rozmijają się z nauką Kościoła. W USA więc rozwody mało kogo dziwią.
"Co więcej, paradoksalnie dużo częstsze są w stanach tradycyjnie religijnych, takich jak funda-mentalistyczna Południowa Karolina,niż w zeświec-czonych. A w ostatniej kampanii prezydenckiej tylko Obama i mormon Mitt Romney nie byli rozwod-nikami. Inni kandydaci republikańscy głoszący obronę rodziny mieli drugie lub nawet trzecie żony u boku" - mówi Kazimierz Bem, publicysta protestancki studiujący teologię w Yale Divinity
School, podkreślając jednocześnie, że liderzy ruchów odnowy moralnej często żyją daleko od deklarowanych wzorców.

Kilka lat temu amerykańskimi mediami wstrząsnął skandal,gdy okazało się,że niestrudzony tropiciel przejawów upadku moralnego, prawicowy kaznodzieja Ted Haggard (jeden z bohaterów głośnego filmu dokumentalnego "Obóz Jezusa"),złapany został na zażywaniu kokainy i korzystaniu z usług męskiej
prostytutki. Na tym tle zachowania Gibsona wyglądają jak niewinne wybryki niegrzecznego dzieciaka.

Ton życiu religijnemu w Ameryce od kilku lat nadają radykalne ruchy chrześcijańskie. Najbar-dziej widoczni są ewangelikałowie. To fundamenta-listyczni protestanci należący do wielu różnych konserwatywnych Kościołów i organizacji takich jak Chrześcijańska Koalicja Ameryki.Jak deklarują,
ich celem jest walka o "zdrową moralność". To dlatego nie godzą się na związki homoseksualne (według nich doprowadzą do upadku instytucji
rodziny), nie uznają teorii ewolucji, masowo pikietują kliniki aborcyjne.

Część z nich deklaruje się jako new born Chris-tians (chrześcijanie nowo narodzeni dla Jezusa), tworząc trzon tak zwanej religijnej prawicy (należą do nich między innymi Chuck Norris i George W. Bush).

Według naszych rozmówców katolicy,którzy w Polsce uznawani są za konserwatywnych, za oceanem byliby postrzegani jako liberałowie. "Znajomy ksiądz
uznawany w Polsce za bardzo konserwatywnego, gdy przeniósł się do Stanów,na początku był przera-żony. W szkole, w której pracował,dzieci zmuszano do codziennego uczestnictwa w nabożeństwie, a gdy powiedział im,żeby zaczęły chodzić do kościoła tylko ze swojej rzeczywistej potrzeby,posypały się na niego gromy" - opowiada Hołownia. Makowski idzie nawet dalej: "Przy nich ojciec Rydzyk to zatwardziały liberał" - wyjaśnia obrazowo.

Tradycjonalistycznemu Melowi Gibsonowi bardziej niż do katolików zdecydowanie bliżej do radykal-nych protestantów. I to w nich rozwód reżysera
uderza najbardziej. Gibson jest dla nich ikoną - nie z racji deklarowanego wyznania,ale rzeczywis-tych poglądów i sposobu życia. "Najbardziej ucierpią telewizyjni kaznodzieje" - wyrokuje Makowski. "Oni bowiem stracili człowieka, którego cały czas stawiali za wzór odporności na zgniliznę
moralną współczesnego świata. Ale nie ma co im współczuć, bo po prostu okazali się niesamowicie naiwni, wierząc, że człowiek, który ma na co dzień
do czynienia z hollywoodzką rzeczywistością, pozostanie na nią zupełnie odporny" - dodaje.

Taktykę wykorzystywania gwiazd stosuje na Zacho-dzie wiele Kościołów, ze scjentologami na czele. Angażowanie celebrytów do promowania własnych idei
ma jednak dwa końce. "Jeśli Tomowi Cruise'owi za dwa lata coś się odwidzi lub przeżyje nawrócenie na przykład na radykalny unitarianizm, przyszłość
Kościoła scjentologicznego stanie pod wielkim znakiem zapytania" - nie ma wątpliwości Hołownia.

Milena Rachid Chehab, "Przekrój-----
 

 

Kategorie blogów