Wpisy oznaczone tagiem "fanfic" (103)  

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ekamat
 
Red odetchneła z ulgą.Wkońcu mogła zdjęć ten ogromnie elegancki strój od Rarity,który nosi na specjalne okazje.Mogła wkońcu założyć małe niebieskię kokardki,tak,jak to robi codziennię.To właśnie Dot doradziła Red,by je nosiła.Może to dlatego mama nie lubi,kiedy je nosi?Usiadła na kanapię i patrzyła się na zegarek,by sprawdzić,za ilę przyjdzie Dot.Red rain nie pracowała.To znaczy pracowała,ale w domu.Szukała pracy godnej uwagi,ale to nie było takię prostę!Wszystkie pracę była za trudnę albo za łatwę.Wkońcu przyszła Dot.
-Hejka Red!-przywitała ją Dot.-co tam?
-Nic.Wszystko dobrzę.-powiedziała.
-Jak tam poszło z mamą?-spytała.
-Nie tak żlę.-odpowiedziała Red.-A jak tam w pracy?
-Dobrzę.Zarobiłam 30zł!!!Nikt się nie skarżył!No dobra,jednemu klijentowi spaliłam w piecu muffinki czekoladowe,ale to nic.
-No,choć jeść,bo wystygnię!
-Dobrzę!Umieram z głodu!-powiedziała Dot i błyskawicznię znalazła się przy stolę.
Dziewczyny zaczey jeść.Red nie była zbyt głodna,wiec zjadła tylko pirre i sorówkę z marchwi i wipiła herbatę.
-Nie jesteś głodna?-zdziwiła się Dot.Red zwyklę zjadała wszystko.
-Nie.-odpowiedziała.-Trochę źlę się czuję...
-Połuż się lepiej to dobrzę ci się zrobi!-poradziła Dot.
-Ok.-powiedziała Red,kichneła i poszła do swojego pokoju.
  • awatar RainbowxD: Uwierz mi:Jest czadowy!!!!!
  • awatar gość: Super ! Fajne to ! :D
  • awatar ekamat: @RainbowxD: @gość: dzięki:*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gtfo.im.batman
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

p0p0lip
 
Tiara opadłą na głowę zakrywając mu oczy. Chwilowo  panowała zupełna cisza. Jednak nagle dało się słyszeć ciche pomrukiwanie.
- Hymn...Gdzie by cię tu przydzielić? Nowy pan Potter...
Albus spiął się w sobie pod wpływem skrzekliwego głosu Tiary.Jednak pamiętał o tym, co powiedział mu tato na peronie.
- Tylko nie Slytherin...
Pomyślał błagalnie chłopak.
- Che, che, che! Mój drogi, nie ma tak dobrze.
Powiedziała Tiara i zanim Albus zdążył zareagować
rozległo się donośne wołanie:
- Slytherin!
Znowu zapadła całkowita cisza. Chłopak zdjął Tiarę. Widział zawiedzione spojrzenia rodzeństwa
i kuzynów. Nawet od strony stołu Slytherinu nie dobiegały żadne dźwięki. Atmosfera była ciężka
i przytłaczająca. Albus poczłapawszy w stronę stronę swojego nowego domu. Łzy cisnęły mu się do oczu.  A więc tato kłamał?
Zasiadł przy długim stole pod czujnymi spojrzeniami połowy szkoły. Nie tak wyobrażał sobie tę chwile. Praktycznie nic do niego nie docierało. Następne słowa, które usłyszał:
- Pierwszoroczni za mną!
Wstał powoli i podszedł do reszty swojego rocznika, zbierającej się około jakiegoś Ślizgona. Razem z grupą podążył do lochów. Do jego uszu docierały coraz to nowe wymysły na jego temat.
- Potter w Slytherinie. Zgubił się, czy go specjalnie podrzucili?
Ślizgoni ze starszych klas szturchali go i mówili:
- Potter Gryffindor parę pięter wyżej.
- Czyżby trafiła nam się czarna owieczka?
Załamany do granic możliwości Albus praktycznie wbiegł do swojego pokoju. Nie tak to sobie wyobrażał. Wszystko tu było zimne i nieprzyjazne.
- Zielone...
Mruknął pod nosem i poszedł spać, z nadzieją, że to tylko zły sen.
---------------------
Przepraszamy, żer tak długo nie pisałyśmy. Nie mogłyśmy się jakoś zebrać. Ale teraz powróciłyśmy!
Szykujcie się ludzie!
  • awatar un poco de suenos: w koncu sie doczekalam :) ciesze sie ze wrocilyscie! a wiec jednak Slytherin... biedny Albus. mam nadzieje, ze jakos sobie poradzi;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

flutter-dashie-shy
 
Lubię fanfici :) Ten fanfic jest fajny, ale osobiście wolę amerykańską wersję :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 
#RainbowUnicorn:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

p0p0lip
 
  Nic bardziej nie wnerwiało Albusa Pottera od jego brata. James był arogancki i nazbyt wnerwiający. W każdym razie takie było zadanie Drugiego syna państwa Potterów.
  - Al, ja obstawiam, że trafisz Huffelpuffu!
  Takie uwagi wprawiały Albusa w więcej nie złe samopoczucie, jednak Huffelpuff nie byłby gorsz od...
  - Albo do Slitherinu!
  - Zamknij wreszcie pysk!
  Odkrzykną Albus. Tego już była za wiele! James cięgle czepiał się, do którego to domu zostanie przydzielony Albus.
  - Albus Severus Potter! Jak ty się wyrażasz?
  Zapytała matka z niemałym zdziwieniem, zwykle Al starał się puszczać uwagi brata mimo uszu jednak teraz...
  - Nie dziw się mamo, to naturalne, że staje się podobny do swoich przyszłych kolegów...
  Albus z całej siły palną go w głowę. Gdy ten zwijał się z bólu, matka robiła mu obiekcje na temat jego zachowania. Do rodziny dołączył Harry Potter wraz z córką, Lili.
  - Nie wsiadacie do pociągu?
  Zapytał.
  - Mieliśmy czekać na Rona i Herminę...
  - Właśnie dostałem od nich wiadomość. Musieli się zawrócić bo Rose czegoś zapomniała. Mówili żebyśmy zajęli przedział.
  Ginny Potter tylko wypuściła głośno powietrze
i mamrocząc coś o zapominalstwie pomogła wsadzić bagaże do pociągu. Po zajęciu przedziału rodzice po żegnali się z synami i opuścili pociąg.
Hogwart Express miał zaraz odjechać.
  James nie miał zamiaru cisnąć się w jednym przedziale z ukochanymi kuzynami, więc jak tylko nadważyła się okazja przeniósł się do przedziału kolegów. W ostatniej chwili do drzwi pokoiku rozchyliły się i stanęła w nich Rose. Za nią weszło kuzynostwo w postaci Freda, Luisa i Molly Weasley. Po zajęciu miejsc, co nie obyło się bez wzajemnego trućkania, wszyscy pogrążyli się we własnych sprawach. Al przyglądał się jak Molly i Fred próbują podwędzić czekoladowe żaby Luisa. Ten jednak szybkim ruchem ręki zwiną je z pola widzenia kuzynostwa. Rose siedziała z nosem w jakiejś książce więc nie zwracając na nic większej uwagi. Relacje Ala z kuzynami nie były złe, jednak do wybitnych się na pewno nie zaliczały. Chłopak nie za bardzo wiedział jak zachować się w ich obecności. Zawsze traktowali go z boku, jak większość ludzi z resztą. Drugi syn słynnego Harrego Pottera uchodził raczej za czarną owcę. Jednak przez mamę i tatę wychowywany był cierpliwie i z nadmiarem troski. Po rodzicach nie odziedziczył nic, no może oprócz czarnych włosów i zielonych oczu, które odziedziczywszy po ojcu. Albus różnił się też od swojego rodzeństwa. James był szczery do bólu, uwielbiał quidditch i uwielbiał pakować się w kłopoty. Lili była w każdym calu podobna do Ginny. A Al? Nie dostrzegał żadnego podobieństwa.
                                 *
  Hogwart Ekspress zatrzymał się przy stacji niedaleko szkoły. Albus zwiną swoje rzeczy i pospiesznie wyszedł z pociągu. Tam wielki mężczyzna nawoływał pierwszorocznych. Podszedł więc we wskazaną stronę i czekał aż wszyscy pozostali pierwszoroczni wygramolą się z pociągu.
Gdy tylko wszyscy zostali zebrani w jedno miejsce całą grupą poszli w kierunku szkoły. Wierze wielkiego zamku wystawały zza drzew. Światło we wszystkich oknach budynku zapraszało do środka.
  Wreszcie dotarli do wielkich mosiężne drzwi, które otworzyły się przed nimi. Wnętrze zamku było równie niesamowite jak widok z zewnątrz. Stare ściany oświetlone pochodniami, obrazy kłaniające się witając nowych uczniów... po prostu Hogwart.
  Po całej procedurze wyjaśniania gdzie co leży a co można a czego nie można dotykać nastała wreszcie wyczekiwana przez wiele osób chwila, przydział do domu. Po kolei wywoływane były kolejne nazwiska dzieciaki co chwila rozchodziły się w stronę jednego z czterech domów.
  - Rosse Weasley!
  Wykrzyczała jedna z profesorek. Rose podeszła do krzesła, na głowę nałożona została jej tiara przydziału. Czapka mamrotała coś przez chwilę a
następnie wykrzyknęła nazwę: Gryffindor!
Od strony stołu Gryfonów dobiegł dzikie oklaski. Rose szczęśliwa zasiadła po między przyszłymi kolegami i koleżankami. Wyczytane zostało jeszcze kilka nazwisk po czym nadeszła kolej na Ala.
  - Albus Potter!
  Jego imię odbiło się w sali w której nagle ucichły rozmowy i śmiechy. Wszyscy wpatrywali się w biednego Ala, który obserwowany przez setki par oczu usiadł na drewnianym stołu, czekając na to, co przyniesie los.
 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów