Wpisy oznaczone tagiem "grubas" (871)  

blondediet
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

blondediet
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Dostałam pasek do spodni, włożyłam w szlufki... i ze łzami w oczach odkryłam, że pasek mnie całej nie jest w stanie opasać o_O
2091938849927011136667252-991211.jpg

i tak co tydzień!
 

surrexerunt
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
hopeless;;;;;:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

surrexerunt
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
hopeless;;;;;:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

surrexerunt
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
hopeless;;;;;:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bazylowa
 
Jest ze mną źle, czuję ogromnego dołka. Czuję się niczym, nikim i nie mam planu na życie. Boli mnie świat i boli mnie moja codzienność. Dzisiaj chyba wyjątkowo nie daję sobie rady z własną głową; powtarzam sobie - masz męża, masz psa, jesteś młoda, wolna, nie masz kredytu - możesz żyć jak chcesz, możesz robić co chcesz, mieszkać gdzie chcesz. Boże, Anka, ogarnij się wreszcie! Znów miska decyduje o moim zdrowiu psychicznym. Znów lustro odbija się w mojej głowie. Znów czuję się do niczego i - prawdopodobnie do tego dzisiaj jestem.
  • awatar heledore babe: nie pozwól żeby miska rządziła Twoim życiem, toż to absurd. nie daj się!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kiedys_bede_fit
 

Dzień dobry, aniołki !
Jak mija dzionek ?
Minął ponad miesiąc od dnia, w którym postanowiłam wziąć się za siebie. Ostatecznie. To chyba mój czasowy rekord :D
W obecnym trybie życia czuje się bardzo dobrze, jest mi lżej emocjonalnie jak i fizycznie :D Idzie mi nawet dobrze jestem z siebie zadowolona:)

Weekend spędzam beztreningowo, za to w piątek odwaliłam porządny trening pośladków i brzucha.

Nie wiem czy wspominałam, ale najbardziej nie lubię u siebie swoich ud. Są takie "masywne" (?),  aczkolwiek już i tak jest troszkę lepiej niż na początku. Zdjęcie poniżej było robione jakiś czas temu nie pamiętam konkretnie kiedy. Uda są najbardziej umięśnioną częścią mojego ciała. Chciałabym je wysmuklić, jednak żeby nadal były silne..??... Jak widać, dziś jakoś brakuje mi określeń, co można zauważyć :D
14580398_286214345098531_344490882_n.jpg


Od początku mojego nowego stylu życia prowadzę taki jakby notes w zeszycie w którym opisuję treningi, dietę, mam miejsce na notatki oraz planuję każdy następny dzien. Myślę, że jest to bardzo dobry sposób dla osób, które walczą ze spadkami motywacji. Strasznie miło jest cofnąć się kilka kartek wstecz i obserwować wyniki, zwłaszcza te dobre. Można tam umieścić wszystko, co chcemy. Nasze posanowienia, cytaty motywujące, zdjęcia, ustalać diety, planować miesiąc, tydzień, zapisywać progresy lub ewentualne regresy itd. Wszystko. Gorąco polecam. Wystarczy zeszyt, długopis i trochę wyobraźni :)

14527543_286219391764693_625343419_n.jpg



Kończę, bo zmykam przygotowywać obiad ;) Życzę Wam pogodnego dzionka. Pamiętajcie, jesteście silne, bajeczne, piękne, idealne i niech nikt nie próbuje wmawiać Wam, że jest inaczej. Pokażcie, na co Was stać ! Wierzę w Was, kochane. Wszystkiego dobrego ! :*
14580372_286216985098267_1584010951_n.jpg
 

l0stlise
 
lost lise.: Cześć. Jestem nowa. Nigdy nie prowadziłam bloga ani nie byłam na żadnym forum, na którym mogę dzielić się swoimi bilansami i tak dalej. Ale odkąd zaczęłam się strasznie obżerać (moje obżarstwo trwa już cały miesiąc, masakra) postanowiłam, że założę tutaj konto, aby się...zmotywować? Będę tu zaglądać raczej często. Na jutro mam cel 500 kalorii. Dzisiaj pójdę szybciej spać, bo jak jestem mocno zmęczona to jeszcze mocniej się obżeram. Wracam ze szkoły o 14, a około godziny 15 mam zajęcia w szkole muzycznej. Będę w domu jakoś o 16. Wtedy zajmę się lekcjami i mam nadzieję, że nie będę mieć czasu na jedzenie. Zaplanowałam sobie to tak:
Śniadanie (którego nigdy nie jem i nie chce go jeść, ale trudno) - kubek zielonej herbaty, trzy szklanki wody,1/4 jabłka, 6 kcal
Po powrocie ze szkoły, 14/15 - kolejne 1/4 jabłka, 6 (!!!) kcal ♡
Po powrocie z zajęć - znowu 1/4 jabłka.
Kolacja - 1/4 jabłka.
Jako, iż wiem, że mogę zostać zmuszona do zjedzenia obiadu to ustawiam sobie limit 500 kcal. Lecz fajnie by było, gdybym zjadła tylko tyle. Znalazłam fajne zestawy ćwiczeń, typu burn 100 calories in __ minutes, steps. Podoba mi się to. Mam nadzieję, że chociaż trochę poćwiczę.
Muszė schudnąć. Muszę. Jestem obrzydliwa.
  • awatar AnorexicWorld: Powodzenia zarówno w blogowaniu jak i w dążeniu do wyznaczonych celów. Jeśli byś potrzebowała pomocy, wsparcia, cokolwiek to możesz na mnie liczyć. ;)
  • awatar Kornelia chan: powodzenia. z chęcią będę obserwować twoją walkę
Pokaż wszystkie (2) ›
 

blackdaffodil
 
blackdaffodil: Tak tak. Żryj jak świnia to na pewno schudniesz. Grubaska.
IMG_20160819_075226.JPG


Robię tydzień jedzenia jak najmniej. Zasłużyłam wczorajszym dniem. A najlepiej to od dzisiaj do następnej soboty włącznie. 9 dni.
 

blackdaffodil
 
blackdaffodil: Ja pier.... jestem beznadziejnie słaba. Rano pięknie wstalam, zamiast sniadania sok marchewkowy (0.75l = 270kcal), zajelam się sprząta niem i mialam wytrzymać do obiadu bo dzisiaj jestem w domu i muszę go zjeść. Godzina 12 a ja co? Zezarlam 4 hity kokosowe i 2 merci. Sama bym ich nie kupila, ale brat jadl a ja jestem glupia i słaba wiec zezarlam. I co? +400 kcal. I to w dodatku sam cukier i tluszcz. Japierdolee. Chcialam iśc rzygac ale wszyscy sluchaja. Kur a. Muszę to dzisiaj jakoś spalić. Ktoś wie jak najszybciej spalić 500 kcal?
 

blackdaffodil
 
blackdaffodil: Bilans z wczoraj:
1.Mała kromka ciemnego chleba i plasterek sera + ćwiartka malej papryki (ok. 100kcal)
2.Rosół-kilka łyżek (tez pewnie ok 100)
3.ziemniaki + kurczak+buraczki (ok 500, nienawidzę domowych obiadów)
4.50 g płatków kukurydzianych + pol szklanki mleka  (ok 250 kcal)
Razem: 950. Dobrze że dziś do pracy, nie będzie obiadu.
Waga dzisiaj rano: 59,1 kg. Zaczynalam w kwietniu z waga 69,7 kg.
 

lucja001
 
Uska: Ekhem
Zjebałam.
Przez ostatnie kilka tygodni ciągle zawalałam 1 dzień diety.
Jak można być tak słabym?
Ważę 56,5kg
Stwierdziłam, że przestanę zawalać straszni rygorystyczne diety i zacznę od czegoś prostszego.
Ait
Ana in training.

Śniadanie: Dwa wafle ryżowe - 30kcal
Obiad: Pierś kurczaka(ok. 100 gram, 167kcal), ryż czerwony(ok. 100 gram, 349kcal), warzywa włoskie na patelnie(ok. 200 gram, 78kcal) smażone na niewielkiej ilości oleju (30kcal) - 624kcal
Kolacja: ???
Razem: 654/850

Aktywność:
Bieganie (krótko)
Dłuższy spacer

Była któraś z was na AiT? Jak długo? Jakie efekty?
Była bym wdzięczna.

Bilans jeszcze edytuje.
tumblr_mm2jczSKwN1rj20yzo1_1280.png
 

ideally
 
Minęło 25 dni od ostatniego postu. Rzadko tu wchodzę, ponieważ czasem tylko mam laptopa pod ręką-częściej telefon, a o aplikacji 'pinger' nie słyszałam..

Przez te 25 dni nie zmieniło się nic. Jestem okropna, nie potrafię wytrwać w postawionym sobie celu. Nie ma mnie kto motywować.. eh.

5 tygodni do końca roku, trzeba schudnąć do sukienki, no i do tego braletu(poprzedni post) potrzebny jest płaski brzuszek.

Też tak macie że wiosną tyjecie? wrr (u mnie zimą jest okej, trzymam się, mogę się nawet odchudzać, a wiosną jest tragedia..)

Pozdrawiam :*
 

claudiastop
 
A wiec czas sie za siebie wziac, 10 czerwca chciałbym wygladac pieknie, pytanie tylko, czy to mozliwe? Od jutra licze kalorie, trzymajcie kciuki kochane! Jakos dam rade - w koncu przeciez musze, prawda?
1000 kcal dziennie bedzie okej?
image.jpeg


image.jpeg


image.jpeg
 

claudiastop
 
beauty = skinny: Moje kochane motylki! Przez rok tu nie zaglądałam.. To był najcięższy rok w moim krótkim życiu, za dużo kazano mi nieść na moich 16 letnich barkach.
No ale nie o tym, wróciłam, bo odniosłam ogromną porażkę. Roztyłam się jak świnia, nie moge na siebie patrzeć. Ważę już niecałe 65 kilo... chce mi się płakać. Musze schudnąć, jak najprędzej, ale nie wiem na jaką dietę przejść? Jestem wegetarianką, odżywiam sie w miare zdrowo, od kilku dni ćwiczę brzuszki i przysiady.. Blagam doradźcie mi bo jestem załamana, nienawidze siebie
image.jpeg


image.jpeg
  • awatar Makino: wg mnie tylko liczenie kalorii przynosi rezultaty :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

werronika
 
NiktNieZna: Założyłam nowe konto, ale i ono nie pomaga więc wracam do tego.
Sporo się u mnie działo, poszłam do liceum w Warszawie, dojeżdżam ok. godziny w jedną stronę, poznałam nowych ludzi, mam kilku zjebów w klasie,ale reszta jest całkiem normalna. Mam wśród nich dwóch wegan i 5 wegetarian, więc już nikt się nie dopierdala,że nie jem mięsa. Ocen świetnych nie mam, jak zdam będzie dobrze.
Przez święta przestałam o siebie dbać, zaczęłam jeść co popadnie i muszę się Wam wyspowiadać, że okropnie przytyłam, ważę aż 63 kg. To zdecydowanie nie jest do zaakceptowania.
Dlatego postanowiłam wrocić, zmotywować się i pokazać samej sobie, że mogę być chuda...
66ed48af0003ac21537bb35e.png
 

lokalnypies
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

klaszynskyy
 
65.3
166 CM
ŚWINIA
GRUBAS
TO PRZEZ TO
NIKT CIĘ NIE CHCE
NIKT CIĘ NIE KOCHA
NIKT
PRZEZ TO JESTEŚ SAMA
SŁABA
SAMOTNA
SCHUDNIJ
POTEM MARZ
OD DZISIAJ DUKAN
MUSZĘ
DLA SIEBIE
I CIEBIE
CHOCIAŻ GŁÓWNIE DLA SIEBIE
ZARAZ MATURA
MUSZĘ
DO KOŃCA KWIETNIA
60 KG
STOPNIOWO
NIE OD RAZU
BO NIE DAM RADY
A MUSZĘ
NIE MAM WYJŚCIA
POMOCY
________________________________
S: kawa z mlekiem - 30 kcal
S: jogurt naturalny - 90 kcal
jajko - 80 kcal
jogurt naturalny - 90 kcal
kawa z mlekiem - 30 kcal
RAZEM: 320 kcal
 

lucja001
 
Waga z wczoraj 54,5kg
waga z rana 54,1kg

To mój piąty dzień diety, a ja już zawaliłam. Dlaczego muszę być tak beznadziejna? Nawet nie chcę pisać swojego bilansu, ale napiszę. Potrzebuję kopa w dupę, napiszcie mi w komentarzach, żebym tyle nie żarła czy coś. Proszę.

dwa cienki kawałki chleba ciemnego
dwa jajka na twardo
dwa kabanosy
kakao
ryż z mięsem
spaghetti
dwie kanapki z pasztetem pieczarkowym
kilka wafli ryżowych
dwa jajka sadzone
bułka pszenna

było jedzenie po 18. było mięso. Było wszystko czego miało nie być.

Jeszcze obiecałam rodzicom, że jutro upiekę ciasto. Wiem jak to się skończy.

Chcę zniknąć, zasnąć i już nigdy się nie obudzić, umrzeć. To jedyne o czym marzę od kilku ostatnich miesięcy.

Jutro kupię wreszcie tą głupią żyletkę.Potrzebuję jej.

Trzymajcie się. Mam nadzieję, że wam idzie lepiej niż mi.
  • awatar Sad girls smoke a lot: nie jest tak źle, ja też dziś zawaliłam ratunku
  • awatar zuzaaa0912: Hej chciałam Ci tylko napisać żebyś się nie poddawała, dasz radę dojść do swoich celów. Wiem co czujesz i trzymam teraz kciuki za siebie i za cb
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nikaaaxd
 
Zawahań ciąg dalszy... jestem dosłownie dzień przed okresem więc nie opieram się jedzeniu. Wiem, że dobrze robię, ale jednak wciąż te myśli okropne :( dziś zjadłam więcej niż na codzień i jakoś mi wstyd rano kromka chleba razowego z dżemem później mały kawałek jabłecznika no i na obiad makaron z szpinakiem, ale to zapewne nie koniec, bo jeszcze mam ochotę na słodycze. Mam tylko nadzieję, że  w drodze do taty nie zajdę do sklepu :( czuję się okropnie a jednocześnie wiem, że dobrze robię.
  • awatar Sad girls smoke a lot: dla takich dziewczyn jak Ty ktore chca sie wyzbyc anoreksji dobre są konta recovery na instagramie. wpisz sobie tag np #anorexiarecovery na instagramie i tam są takie dziewczyny jak ty, załóż sobie konto i sproboj z tym walczyć. Przecież mało zjadłaś, daj spokoj
  • awatar Nikolciaa: Dziękuję napewo zobaczę
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nobodyhome
 
Walę prosto z mostu.
Jak nie dzisiaj to kiedy? Powiedziałam już sobie, że jak dzisiaj nie zacznę, to już nigdy mi się nie uda.
Moja historia z odchudzaniem sięga czasów początków gimnazjum, a ja teraz będąc na studiach, mając 20 lat, CHCĘ to zmienić.
Chcę zmienić całe moje nastawienie na temat diet, odchudzania się, ćwiczenia i bycia super.

Nie będę owijać w bawełnę, od gimnazjum odchudzanie z mojego punktu widzenia wyglądało tak: *głodówki, rzyganie, zero ćwiczeń, wyrzeczenia* i kończenie tego trybu życia po miesiącu nie tracąc nic na wadze.
Doprowadziło to do spaczenia mojego poglądu na temat odchudzania, do zrytej psychiki i do niczego więcej, a na pewno do niczego pozytywnego. Więc na pewno nie zobaczycie tutaj smutnych wpisów, czarno-białych obrazków i pesymistycznych piosenek.

TERAZ, chcę, aby się to wszystko zmieniło. Przychodzę z nowym dniem, z nowymi postanowieniami, z nowymi pomysłami na siebie!

Jeszcze 3 lata temu ważyłam 62kg przy wzroście 170cm, teraz... 87kg. *Przytyłam 25kg!!!*
Teraz moim małym wyzwaniem jest schudnąć chociaż te 17 kg, żeby coś z moim wyglądem się zmieniło.

Zdjęć nie chcę wstawiać, jak się to wszystko uda, to wtedy wstawię porównanie, a że się uda(!) to czekajcie z niecierpliwością :3


Oto lista moich małych punktów tłumaczących dlaczego chcę schudnąć:

1. Chcę nosić piękne rozkloszowane sukienki
2. Chcę przestać czuć się jak słoń w składzie porcelany
3. Chcę się lepiej poczuć fizycznie, a przede wszystkim psychicznie
4. Chcę kupować spodnie w rozmiarze 36/38, a bluzki w rozmiarze S, M
5. Chcę, aby każda rzecz jaka przymierze w sklepie wyglądała na mnie jak na bogini.
6. Chcę pokazać wszystkim, że się da
7. Chcę być piękna
8. Chcę być chuda
9. Chcę mieć lekko umięśniony brzuch i piękne pośladki
10. Chcę wiedzieć, że nie zawiodłam siebie samej

a teraz najważniejsze chyba:

11. Chcę być najseksowniejszą partnerką mojego chłopaka
12. Chcę, aby patrząc na mnie nie był w stanie wydusić słowa z zachwytu nad moim ciałem
13. Chcę być dla Niego seksbombą w łóżku
14. Chcę z DUMĄ leżeć nago w łóżku przy Nim
15. Chcę wiedzieć, że gdy się kochamy, nie zwisa mi żaden kawałek tłuszczu/oponki
16. Chcę, żeby każdy facet przechodzący koło mnie nie mógł wyjść z zachwytu, a później z frustracji, że jestem zajęta


Wiem, wiem, wiem, bardzo narcystyczny wpis, a przynajmniej tak mi się wydaję. Ale mam na to małe wytłumaczenie - tyle lat uważałam siebie za pośmiewisko, za najgorszą osobę na świecie, za grubasa i tłustą świnie, która nie ma prawa poczuć się seksownie. Z tego powodu zapewne rzadko mi się udawało cokolwiek osiągnąć mając takie mniemanie o sobie. Dlatego teraz mi się to należy. Należy mi się czuć się seksowną. *Dlatego będę walczyć, dlatego WALCZĘ*
7aba772c5a5ff05e8ab07246ef37becf.jpg
  • awatar Karissa: Widzę dzisiaj dzień egzystencjalnych przemyśleń. UDA SIĘ! Trzymam kciuki Piękności! Wszystko pójdzie zgodnie z planem :3
  • awatar black5775: Powodzenia :)
  • awatar letsburn: @Karissa: oby wszystko poszło zgodnie z planem, musimy to ogarnąć wszystko! powodzenia :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów