Wpisy oznaczone tagiem "jasiek" (75)  

amayer
 
amayer: Jasiek wita na świecie dwie górne dwójki :D
  • awatar Elficka Inkwizycja: Brawo! Mi właśnie straciła dwie górne jedynki :D
  • awatar amayer: @Eira: idą łeb w łeb :)
  • awatar proparoksytoneza: to takie zęby przechodnie są? jedno gubi, drugie się dorabia? :D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

amayer
 
Uśmiech mojego Jaśka topi serca, rozpędza chmury, rozjaśnia twarze :) A niedawno Jaś zdobył nową - poza pełnowymiarowym raczkowaniem - sprawność. Na hasło "nie" kręci zadowolony z siebie głową :) Mój promyczek.
 

amayer
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

amayer
 
W gorączce poranka miska ze śniadankiem znalazła się w zasięgu małych łapek, bez nadzoru :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

amayer
 
Ostatnie zdjęcie przedstawia rezygnację Jaśka w obliczu trudności z wciśnięciem się pod kojec. Jakby ktoś się zastanawiał.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

amayer
 
amayer: Doczekałam się pierwszego "mama" :)
  • awatar Elficka Inkwizycja: Oooooo! Gratuluję :)
  • awatar Do jutra: yupiiiii :-)
  • awatar Mama4: super !!!
Pokaż wszystkie (6) ›
 

amayer
 
amayer: Jutro mój ledwo co urodzony Jasiek kończy 8 miesięcy! Jeszcze 4 i będzie impreza :)
  • awatar Betti: Cudny jest! Ciekawe co on sobie myślał, bo minę ma wymowną :D
  • awatar amayer: @Betti: on sobie myślał "mama, zaraz Cię opluję", co też uczynił :)
  • awatar Betti: Wygląda na takiego co jak sobie postanowi to dokona :D
Pokaż wszystkie (6) ›
 

amayer
 
Jasiek eksploruje dom w pozycji "na padalca", a asystujący mu Franek nawiguje: "tam teraz, Jasieńku tam IDŹ, w tą stronę!". Pierwsza sprawność małego pełzaka osiągnięta - wczołgał się tyłem pod kojec :) Cholera a aparat był nienaładowany.
  • awatar janovaja: aparatu nigdy nie ma jak jest potrzebny. :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

amayer
 
amayer: Jasiek się przemieszcza - ślizgiem brzusznym zwiedza pokój :) Żegnaj kojcu, witaj odkurzaczu..
  • awatar Happy mom: czytając Twoje wpisy coraz częściej zastanawiam się czy niezdecydować się wreszcie na dziecko :):) chyba czas najwyższy!
  • awatar amayer: @mm-wizaz: mimo tych mniej wesołych wpisów - polecam :) lepiej wcześniej, niż później, bo jednak potrzeba dużo sił, cierpliwości i energii
  • awatar Happy mom: @amayer: no właśnie w tym roku 30-stka i czasem nie mam siły do samej siebie siebie a co dopiero do takiego brzdąca tylko to przyzwyczajenie do wygody i luzu niestety sprawia że odkładamy sprawy "na później" a boję się że w pewnym momencie może stać się "za późno"...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

amayer
 
amayer: Mamy nowy zakaz: nie wolno siedzieć na leżącym na brzuszku Jaśku i wołać "naprzód mustangu, wio". Zgroza.
  • awatar sekutnica: haha, ja wiem, że zgroza no ale nie mogę się powstrzymać od śmiechu :)
  • awatar LaSperanza: Pomysłowy jest. Fakt trzeba z tym uważać-moja 4letnia kuzykna usiadła kiedyś na swoim rocznym braciszku i czekala go operacja przepukliny, więc to poważna sprawa...
  • awatar janovaja: haha :D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

amayer
 
amayer: Byłam dziś z Jasieńkiem na szczepieniu - tym razem 3 zastrzyki, w tym jedno 6in1. Dzielny był, tylko troszkę krzyknął przy wbijaniu igieł, a potem obdarzył panią pielęgniarkę cudownym i szczerym uśmiechem pt. "nic nie szkodzi". Przy okazji poszłam i ja do lekarza, bo skończyłam wczoraj antybiotyk, a kaszlę nadal jak gruźlik. No i mam - drugi antybiotyk i zdiagnozowane zapalenie oskrzeli. Lovely.

EDIT
Zapomniałam dodać, że mój już całkiem kumaty, bo prawie 8-miesięczny synek zaraz po szczepieniu został na czas mojej wizyty u lekarza z szczepiącą go wcześniej panią pielęgniarką. Był zachwycony!
  • awatar Persephone: Jestem fanką Jasia! A Tobie życzę powrotu do zdrowia!
  • awatar Black_Milk: zdrówka :*
  • awatar amayer: @Moherowy Beret: M ma 23 dni urlopu w roku, większość oszczędzamy na wspólne wakacje, a reszta na awaryjne sytuacje. To jeszcze nie jest awaryjna sytuacja, musiałabym wylądować w szpitalu ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

amayer
 
No to sami stoimy i codziennie domagamy się, żeby choć trochę poćwiczyć! :)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

amayer
 
  • awatar K.a.: patrząc na to zdjęcie nie da się nie uśmiechać ;) :)
  • awatar Do jutra: ach te jego rzesiska : :* :*
  • awatar Mama4: oooo jaaaa ale słodko :)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

amayer
 
amayer: Położyłam Jasia do łóżeczka, wyszłam z pokoju, żeby przynieść smoczek i co zastałam wracając? Jasiek siedział, uśmiechnięty od ucha do ucha. Pierwszy raz sam usiadł :)
  • awatar Elficka Inkwizycja: Brawo! :D
  • awatar * Żmijka*: brawo !! :*
  • awatar Mama4: ooo no to gratulacje :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

amayer
 
amayer: A ja pod choinkę dostałam dużo radości - Jasieniek  ma pierwszego ząbka!! :D
  • awatar Elficka Inkwizycja: Gratulacje! :D
  • awatar TulipMum: gratulacje :D mojej niuni rok temu tez na swieta wyszly pierwsze zabki :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

amayer
 
amayer: Jasiek ząbkuje na całego. Głośno, więc zapewne boleśnie. W dzień i w nocy. Rzekłabym, że nie w porę, ale to nie na miejscu :)
  • awatar h_w: U nas też ząbkowanie... nie jest łatwo. Ale dobrze działa camiliia.
  • awatar amayer: @Happy_Wife: ja stosuję dentinox i nurofen na noc, o camilię muszę poprosić mamę, jak wyśle, to przetestujemy :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

amayer
 
Wczoraj spędziliśmy luzacki rodzinny dzień. W końcu udało nam się zorganizować wyprawę po choinkę. Jak zwykle last minute, jak zwykle zostały same wypłochy. W gratisie mogłam sobie zabrać tyle gałązek, ile chciałam, w planie mam girlandy.

Ubieranie choinki zainaugurowało godzinne rozplątywanie 2 kompletów światełek, w końcu w ruch poszły nożyczki. Ale coś ocalało :) Franek w zachwycie chodził i powtarzał: jaka piękna choinka, jakie piękne bombki, jakie piękne łańcuchy. Na choince znalazło się także kilka Franiowych autek i ludzików.

Kolejne mince pies zanieśliśmy z dołączoną kartką świąteczną do kolejnych sąsiadów, w drodze Franek zaliczył wszystkie kałuże co zaowocowało powrotem w pożyczonych skarpetach i kaloszkach..

A na obiad mój hasbent przyrządził krewetki z cytryną, masłem, czosnkiem i pietruszką. Mniam.
  • awatar Do jutra: kominek !!! moje marzenie scietej glowy :P pieknie klimatycznie zrobiliscie , mlody sie pewnie cieszy :-)
  • awatar amayer: @Do jutra..: nie używamy kominka, za dużo bałaganu, ale fajnie wygląda :)
  • awatar Mama Sary: Skąd ja znam ten bałagan :) Chłopcy wyszli przeuroczo :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

amayer
 
amayer: Dzisiaj wielki postęp - 70% kaszki z łyżeczki znalazła się w brzuszku, a nie na brodzie/ubraniach, stoliku, podłodze. Chyba nauczyliśmy się połykać pokarmy stałe :)
 

amayer
 
amayer: Zbuntowałam się, wczoraj o 22, kiedy Jasior od uśpienia o 20 obudził się już drugi raz, coś we mnie pękło. Postanowiłam - śpi sam w pokoju, koniec z cycem w nocy. Wył do 1, byłam u niego kilka razy, żeby pogłaskać i włożyć smoczka do buzi. Myślałam, że oszaleję, po godzinie wycia moją wściekłość i stanowczość zastąpiło wielkie poczcie winy i tęsknota za tym małym szantażystą. Ale nie dałam się. Spał do 4, potem jednak dałam mu jeść, spał więc dalej, do 6.30. Wow. Dzisiaj też odwyk. Warto, po przespanej nocy jest rano pogodny i spokojny. Wish me luck..
  • awatar Do jutra: krzywda mu sie nie dzieje - dlaczego masz poczucie winy ? badz konsekwentna to wygracie na tym wszyscy dobrym humorem i wyspaniem :-)
  • awatar Elficka Inkwizycja: Brawo! Trzymam kciuki za powodzenie misji :)
  • awatar Mama Sary: Podziwiam Cię, jestem na tym samym etapie, ale ja się daję tak urobić ;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

amayer
 
Nadszedł czas, żeby Jasiek posmakował czegoś poza cycem. Za nami pierwsza kaszka, jabłuszko i bananek. A może dokładniej - na nas. O ile Franiu od maluszka ślicznie i czyściutko jadł, to Jasiek potrafi jedną małą łyżeczkę rozsmarować na sobie od głowy do pasa, na mnie, po stole, krześle i podłodze. Kiedy tylko widzi zbliżający się do niego pokarm, rzuca się na niego jak mały wygłodniały zwirz. A jak już łyżeczkę dopadnie, próbuje ją rozszarpać na strzępy bezzębnymi dziąsłami. Kupa śmiechu.

Franiu od początku był małym wybrednym smakoszem, a Jaś zjada wszystko bez mrugnięcia. To dobrze, niejadki to utrapienie mam.
  • awatar Elficka Inkwizycja: A jak noce? Śpi już lepiej?
  • awatar amayer: @Eira: nie, nawet jak się naje z butli :( jest tragicznie, już M się zlitował i albo wstaje w nocy, albo bierze go rano...
  • awatar Elficka Inkwizycja: @amayer: Uuu :/ To może skróć mu drzemki w ciągu dnia? Niech się troszkę zmęczy przed pójściem spać.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

amayer
 
...z racji weekendu, był już Mikołaj, a raczej w wersji M, Wróżka Podpoduszka (żeby nie było konsternacji, bo w Wigilię przychodzi Mikołaj we własnej osobie).
  • awatar Elficka Inkwizycja: Ohoho, jak fajnie :D
  • awatar bobuska: Śliczne chłopaki i fajne prezenciki ;).
  • awatar mum...: fajnie...malutki widać zadowolony . :d u nas mikołaja będzie dzisiaj.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów