Wpisy oznaczone tagiem "już" (73)  

violetta0807
 
Jak mówi tytuł #TiniCam Tini zapowiada Tc.:
jdjxjdd.png

Tł.: W TĄ NIEDZIELĘ! #TINICAM 15:00 czasu Argentyńskiego No - we - da - ty!
jcnhc.png

Tł.: Wkrótce..#TINICAM :D :D
TwitCam odbędzie się w tą niedziele!. A mnie co niedzielę nie ma . Czm akurat w niedziele?.  ;(
Na yt obejrzę.xD
A wy będziecie? <3
Pokaż wszystkie (5) ›
 

natalus9852
 
#ZMIANY

*Co wy na to, żeby robić podsumowanie tygodnia?*
Zdjęcia z całego tygodnia, wszystko co się u mnie dzieje itp. Myślę, że to będzie dobry pomysł.
Trzeba ogarnąć w końcu ten blog, żeby nie był taki
*ZWYKŁY :D*
*Cotygodniowy poradnik pozytywnego myślenia?*
Myślę, że chciałabym się jakoś w tym sprawdzić.

f565a504001d57a752162d79.jpg




Pierwszy dzień ferii.
Podcięłam włosy..
Podobno, jak kobieta ścina włosy to zaczyna nowe życie.
*Hmm, to właśnie to!*
Muszę ogarnąć więcej czasu na pracę!
Robić więcej prac, poćwiczyć technikę.
Zacząć siłownię.
Skończyć projekt #już #tak #serio


*Macie jakieś ciekawe książki do polecenia?*



*Cały tydzień przeleżałam w łóżku, ah ta pogoda.*
Już się boje przepisywania *:C*
Pokaż wszystkie (6) ›
 

isiek123
 
Noc była bardzo trudna z tego względu,że spaliśmy na co prawda wygodnej sofie,ale w pozycji prawie siedzącej.Wstaliśmy obolali i z nie chęcią poszliśmy na śniadanie,które przygotował wujek Michał i jego syn Oskar(Oskar był od nas o rok młodszy).
#Noo witam,witam śpiochy.Jak się spało.?-zaczął podśmiewać się z nas wujek.
#Oj,dał byś nam spokój.-powiedziała ciocia siadając przy stole i podparła ręką głowę.
#Wyglądacie jakbyście się wszyscy upili,nie Oskar.?-wujek Michał podszedł do cioci i pocałował ją w czoło.
#Yhym.-rzucił krótko Oskar,speszony obecnością nowych osób.
#Dobra,siadajcie dzieciaki i jedzcie.-powiedziała ciocia i zaczęła robić sobie kanapkę.
#Smacznego wszystkim.-powiedział wujek.
#Dziękujemy i nawzajem-odpowiedzieli wszyscy jednocześnie.
Po skończonym śniadaniu Maks i ja postanowiliśmy się jeszcze przespać,ale już na wygodnym łóżku w pokoju.
Prawie wczołgałam się do pokoju i od razu położyłam się na łóżko.
#Dobranoc misiek.-rzuciłam szybko i przyłożyłam twarz do poduszki.
#Dobranoc,dobranoc.-pocałował mnie w policzek i też położył się spać.
Spaliśmy ze 2 godziny.Wstałam szybciej od Maksa,więc w czasie kiedy on jeszcze spał przebrałam się,pomalowałam i obudziłam go.
#Wstawaj,ile można spać.-usiadłam na niego okrakiem i pochylając się podmuchałam mu we włosy.
Maks powoli otworzył oczy i przeciągając się zapytał o godzinę.
#No już odpowiednia,żeby wstać.-zeszłam z niego i wyjrzałam przez okno.
Po jakiś 30 minutach Maks był gotowy.
#To gdzie idziemy.?-zapytałam stojąc przy drzwiach wyjściowych.
#Jak chcecie to możecie iść z Oskarem na plażę.-zaproponowała ciocia kiedy rozkładała sobie leżak.
#O to dobry pomysł,prawda.?-spojrzałam na Maksa i na Oskara,który właśnie wyszedł z domu i nie wiedział jeszcze o co chodzi.
#No dobry,dobry.-Maks objął mnie w pasie.
#Oskar kochanie Laura i Maks pójdą z tobą.-ciocia Monika uśmiechnęła się do speszonego i wystraszonego Oskara.
#To poczekaj,my tylko pójdziemy po swoje rzeczy.-pobiegłam z Maksem do naszego pokoju,założyłam pod sukienkę strój kąpielowy i zabrałam torebkę.
Na plaży byliśmy po 20 minutach.Rozłożyliśmy ręczniki i pościągaliśmy ubrania.
Kiedy ściągnęłam sukienkę widziałam jak obydwoje patrzyli na mnie zawstydzeni.
#Ty Oskar pewnie codziennie tu bywasz,co.?-zapytałam,żeby przerwać niezręczną ciszę.
#Tak,znaczy nie,znaczy staram się tu przychodzić jak najczęściej.-zaczął się motać i rozglądać po całej plaży.
#Idziemy popływać.?-zaproponował Maks.
#Idźcie,ja się trochę poopalam.-powiedziałam i rozłożyłam się na ręczniku.
Kiedy przewróciłam się na brzuch usłyszałam,że ktoś przyszedł i usiadł na ręczniku obok mnie,to był Oskar.
#Już wróciłeś.?-zapytałam siadając na ręczniku.
#Tak,już mi się nie chce pływać.-powiedział to tak inaczej.Zmienił ton swojego mówienia i teraz nie wydawał się już taki wstydliwy,wręcz przeciwnie.
#A ty nie idziesz pływać.?-zapytał spoglądając na morze.
#Jakoś nie mam ochoty.Ale mam ochotę na loda.Idziesz ze mną.?-spojrzałam na sprzedawcę chodzącego z lodami.Wstałam otrzepałam się z piasku i wyciągnęłam pieniądze.
#Pewnie,ze idę.-on zrobił to samo.
Kupiliśmy sobie po lodzie.Miałam dziwne wrażenie,że Oskar przez cały czas kiedy byliśmy sami przyglądał mi się i siedział coraz bliżej mnie.
Byliśmy na plaży jeszcze 1 godzinę,a potem poszliśmy do domu.
#Muszę się wykąpać.-powiedziałam kiedy byłam sama w pokoju.(Ja z Maksem mieliśmy oddzielną łazienkę)
#Om. . .to może ja pójdę z tobą.-podszedł do mnie,przytulił się zaczął całować mnie po szyi.
#Aaa. . .może innym razem.-powiedziałam i zaczęłam się śmiać kiedy zobaczyłam wyraz jego twarzy.
#No ok.-w tym momencie do pokoju wszedł Oskar.
#Nie chcesz mnie,to nie.Ja sobie posiedzę z Oskarem.-spojrzał na mnie z wyrzutami.Ja tylko przewróciłam oczami,wzięłam czyste rzeczy i poszłam do łazienki.
Kiedy się wykąpałam,wróciłam do pokoju,a Maks poszedł do łazienki po mnie,w tym czasie ja zostałam z Oskarem,który uporczywie nie chciał wyjść z naszego pokoju.
Usiadłam więc obok niego na tapczanie.
#Ładnie wyglądasz.-rzucił arogancko i obejrzał mnie od stóp do głów.
#Dziękuję.-powiedziałam i delikatnie się uśmiechnęłam.
#Laura ,nie będę owijał w bawełnę.Chcę po prostu zobaczyć co masz pod tą ładną sukieneczką.-powiedział i przysunął się do mnie,obejmując mnie przy tym.
Nie wytrzymałam,uderzyłam go w twarz.
#Kocham tylko Maksa rozumiesz.?!I nie daję byle komu gówniarzu.!-wstałam i odsunęłam się od niego.
#Oj maleńka,od razu tam byle komu.Widziałem twoją piękną pupcię iii. . .-podszedł do mnie i wyszeptał mi to do ucha po czym chwycił mnie za pośladki.
#Ty świnio.!-uderzyłam go jeszcze raz i poszłam pod drzwi do łazienki.
#Maksiu wpuść mnie.!Proszę.!-ku mojemu zdziwieniu Maks dość szybko otworzył mi drzwi.Kiedy zobaczyłam go przepasanego tylko ręcznikiem muszę przyznać,że to ja się teraz zawstydziłam.
#Mmm. . .jak ty apetycznie wyglądasz.-weszłam do łazienki i zamknęłam drzwi na klucz.
#Przepraszam,że nie dałam ci się spokojnie wykąpać,ale no musiałam.
#Nie no co ty,już się wykąpałem,tylko jeszcze się muszę ubrać.
#Pomóc ci może.?-zapytałam chichocząc pod nosem i bawiąc się jego ręcznikiem.
Maks głośno przełknął ślinę.
#Dziękuję kotek,ale poradzę sobie.-spojrzał na mnie z wyrzutami i odsunął się.Dokładnie wiedziałam o co mu chodzi.Nie musiał nic więcej mówić.
#No dobra,jak chcesz.-odwróciłam się do niego tyłem i poczekałam,aż się ubierze.Kiedy był gotowy zeszliśmy na obiad,spakowaliśmy się i czekaliśmy aż przyjedzie po nas tata Maksa.
#Cześć ciociu.-powiedziałam przytulając się do cioci Maksa.
#Cześć młoda,mam nadzieję,że nas jeszcze odwiedzicie.
#Cześć wujek.-zaśmiałam się i przytuliłam wujka Michała na pożegnanie.
#Oskarek chodź,Laura z Maksem zaraz będą jechać.
#Cześć.-powiedziałam wyciągając do niego rękę z kamienną miną.
#Oj chodź tu.-przyciągnął mnie i poklepał po pupie co najwidoczniej zauważył tylko Maks.
#Nienawidzę cię.-wyszeptałam mu do ucha i szybko się od niego odsunęłam.
Maks też się ze wszystkimi pożegnał,kiedy miał wsiadać do samochodu podbiegł do niego Oskar i wyszeptał mu coś do ucha,ale nie wiem co,wiem tylko tyle,że przez to Maks nie odzywał się do mnie przez całą powrotną drogę.
 

iseefire
 
Powoli się szykuję do wyjścia, do kina na HOBBITA! Nie mogłem spać całą noc, tyle emocji. Moja koleżanka powiedziała mi że film jest AWESOME! Jeszcze posłucham sobie "I See Fire" i uciekam! Do zobaczenia <3

tumblr_my5nhihxgg1t8sloro1_400.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

iseefire
 
  • awatar zuzkowa: Ja jeszcze nie przeczytałam ani nie obejrzałam LOTR'a, ale planuję na wakację :) Moja miłość do Tolkiena rozpoczęła się od "Hobbit'a" i "Opowieści z Niebespiecznego Królestwa" <3
  • awatar gość: Ja też najbardziej lubię Dwie Wieże, ale pozostałe części też są fajne :)
  • awatar Kwas Pruski: Ty też oglądałeś niedawno akurat Dwie Wieże? Hah. To moja ulubiona część z książek, ale chyba nie z filmów. Z książek głównie przez to że moi ulubieńcy Merry i Pippin robią tam fajne rzeczy PLUS są entowie których lubię PLUS Saruman PLUS Frodo & Sam przez puste okolice człapiący sobie bardzo miło. I orkowie na końcu i niby martwy Frodo. ;w; Pociachanie drużyny na kawałki sprzyja lepszemu poznawaniu charakterów postaci. A że spośród filmów nie jest to mój ulubiony to logiczne bo skoro lubię książkę to najbardziej ma co mnie tam rozczarowywać/wkurzać. Choć jeśli i tak mówimy o trylogii filmów które KOCHAM to bycie "trochę niżej niż inne" nie ujmuje aż tyle. :P Najbardziej do oglądania lubię Powrót Króla.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

neverrsayyneverr
 
just believe .:

“Ty się, serce, ogarnij, a Ty, rozum, pilnuj serca.”



długie rozmowy wieczorem i słodkie poranki sprawiają, że zaczyna mi zależeć.
chorera.

poza tym, pierwszy raz znam osobę, która tak "inteligentnie" podchodzi do muzyki.


dzisiaj tylko wf i religia, a potem próby do końca dnia!
na szczęście!

poza tym wieczorem mam niby zapiehdalać przy uszkach.. ;_;

naprawiono mi dzień!
dziękuję! (:

#już
#tęsknię
 

isiek123
 
Myślałam,że to się nie wyda,że nikt się nie domyśli co mi się stało.No i nikt się nie domyślił,ale wszyscy moi znajomi zauważyli,że coś jest ze mną nie tak.Zaczęłam bać się własnego cienia,nigdzie sama nie wychodziłam,każdy mężczyzna przypominał mi tego faceta,kiedy Maks mnie dotykał nawet w rękę,to nie było takie uczucie jakie powinno,ja się bałam,czułam wtedy obrzydzenie i odrazę,chociaż tak naprawdę go kochałam.Wszyscy dopytywali co mi jest,a ja jednym głupim zdaniem odpowiadałam,że mam zły dzień i kiedyś mi przejdzie.Oni wierzyli,bo niby dlaczego miałabym ich okłamywać.
---------------------------------------
JAKIŚ TYDZIEŃ PÓŹNIEJ.

#Laura,Maks do ciebie.!
#Już idę mamuś.!-krzyknęłam szybko zbiegając ze schodów.
#Cześć kotek.-Maks przytulił się do mnie.
#Cześć,cześć.-pocałowałam go w policzek.
#Idziemy.?-zapytał łapiąc mnie za rękę.
#No moo...możemy.-odpowiedziałam,nie chcąc znowu mu odmawiać.
#Cześć mamo.-powiedziałam i wyszłam z Maksem z domu.
#Gdzie idziemy.?-spytałam stając na schodach.
#Na ognisko.Czekają już na nas.
#A długo będziemy tam siedzieć.?-spytałam z niepokojem.
#To zależy,czy będzie fajnie.-pocałował mnie w policzek i zaciągnął na jakąś polanę,czy co to było.
#Wszyscy już są.?-zapytał Maks witając się z kolegami.
#Prawie,jeszcze tylko Rafał.
#Rafał.?
#No tak,tak.Kuzyn Dawida.-pokazał palcem na jakiegoś chłopaka.
#Ok.Chodź Lauruś.-Maks pociągnął mnie za rękę i usiedliśmy obok tego Dawida.
Kiedy zaczęło się robić ciemno przyszedł  Rafał.
#Siema.-krzyknął Dawid i zaczął przedstawiać swojego kuzyna wszystkim po kolei.
#Wydaje mi się znajomy.-szepnęłam do Maksa,cały czas przyglądając się Rafałowi.
#No właśnie mi też.
#Już wiem.! Ale dziwne,że ty go nie poznajesz,bo to cb z nim widziałem.-spojrzał ze zdziwieniem na mnie.
#Naprawdę.?-spojrzałam przez chwilę na Maksa,a później znowu wpatrywałam się w Rafała.
Rafał usiadł obok mnie i Dawida.
#Powiedziałaś już komuś.?-szepnął mi do ucha.
#Ja.?Alee. .to ty.-krzyknęłam i nagle wszyscy zaczęli się nam przyglądać.
#Tak,to ja.-powiedział śmiejąc się Rafał.
#Ale przypał.Ciesze się po prostu,że mogłam cię znowu zobaczyć. . .-przerwałam na chwilę i wpatrywałam się w niebieskie oczy Rafała.
#Naprawdę się cieszysz.?-uśmiechnął się nie spuszczając ze mnie oczu.
#No właśnie,naprawdę się cieszysz.?-zapytał zirytowany Maks.
#Tak,boo,boo mam jego bluzę i bałam się,że już mu jej nie oddam.-starałam się wybrnąć z tej sytuacji.
#Mhmm.-przytaknął tylko Maks i przewrócił oczami.
#A my się jeszcze nie znamy chyba,jestem Maks,chłopak Laury,pewnie ci o mnie nie wspomniała jeszcze.-wyciągnął natarczywie rękę w kierunku Rafała.
#Nie było takiej okazji,ale bardzo miło mi cię poznać.Szczęściarz z cb.-uścisnął rękę.
#Tak wiem,nie każdy mógłby mieć taką dziewczynę jak Laura.-pocałował mnie w policzek.
#Rafał odprowadzisz mnie,a ja od razu oddam ci bluzę,ok.?-przerwałam tą żenującą rozmowę.
#Tak oczywiście,teraz.?-zapytał zapinając bluzę.
#Jakbyś mógł.-wstałam.
#Ty sb sieć,nie będę cię odciągać od kolegów i tak spędzasz ze mną wystarczająco dużo czasu.
#Ale dla mnie to żadne problem.-zerwał się szybko z ławki i przytulił mnie,żeby się nie przewrócić,bo był już dość wcięty.
#Kochanie nie obraź się,ale wolę kogoś trzeźwego.-odsunęłam go od sb i pożegnałam się z wszystkimi.
#Więc,nie odpowiedziałaś mi na pytanie.Powiedziałaś już komuś.?Sądząc po zachowaniu Maksa,to chyba już. . .
#Nie,nie powiedziałam nikomu.Tylko ty wiesz i mam nadzieję,że nikomu nie powiesz.-przerwałam mu i nerwowo zaczęłam się rozglądać.
#Nie powiedziałem.Laura ty wiesz dobrze,że powinnaś iść na policję,bo to nie jest normalne.On może ci jeszcze raz spróbować coś zrobić,a jak mnie,ani nikogo innego nie będzie przy tb.?To co wtedy zrobisz.?To nie jest zabawa.Masz iść na policję słyszysz.-robił mi wyrzuty,ale ja przecież doskonale o tym wszystkim wiedziałam,ale bałam się,nwm dlaczego.Bałam i wstydziłam.To nie jest rzecz o której można od tak komuś powiedzieć.To boli za każdym razem jak o tym mówię,a nawet pomyślę.Przeżywam to na nowo za każdym razem.
#On już chyba dał sb spokój.Jestem bezpieczna i już się nie boję.
#Nie boisz.? To dlaczego ciągle się rozglądasz i idziesz tak blisko mnie,dlaczego nie chcesz wchodzić w ciemne uliczki.?Potrafisz mi to wytłumaczyć.?Nie,nie potrafisz,bo to jest twój lęk nad którym nie możesz panować.On jest silniejszy od cb.
#Przestań.!Już przestań.!Wgl. mi nie pomagasz.!-zaczęłam płakać,chciałam uciec,ale bałam się że on może już gdzieś tam być.
Kiedy Rafał mnie przytulił i starał uspokoić zadzwonił telefon.
#Halo.!-zapytałam wycierając oczy.
#Wiem co on chce żebyś zrobiła,ale nie możesz.Dobrze myślisz,jesteś grzeczną dziewczynką i dla naszego dobra nikomu nie powiesz,ani o tym co się stało,ani o tym telefonie.Jasne.?Jeśli piśniesz choć słówko temu swojemu chłoptasiowi,albo komukolwiek,dokończę to co zacząłem,tylko że tym razem nikt nam nie przeszkodzi.Będziesz tylko moja.Więc pamiętaj ciichutko.-powiedział to nie dając mi dojść do głosu i się rozłączył.
#Kto to.?-zapytał dociekliwie Rafał.
#Nikt taki,kolega.Przypomniał mi o swoim zeszycie.-serce zaczęło mi coraz mocniej bić.Przez całą drogę już nie odezwałam się do Rafała ani słowem,myślałam z przerażeniem,że on gdzieś tu musi być,słyszał jak rozmawiałam z Rafałem i skąd miał mój nr.? Te pytania nie dawały mi spokoju.
#O jesteśmy,chodź oddam ci bluzę.-pociągnęłam go za rękę i weszliśmy do domu.
#Cześć kochanie.
#Cześć to Rafał,przyszedł po swoją bluzę.
#Dobry wieczór.-skinął do mamy i pobiegł za mną na górę.
#Dobry wieczór.-odpowiedziała i poszła do pokoju.
#Proszę i dziękuję.-podałam Rafałowi bluzę.
#Nmzc.Na pewno nic ci nie jest.?Ja wiem o wszystkim,więc może potrzebujesz pogadać.?-spojrzał z troską.
#Uwierz mi nie wiesz wszystkiego. . .Powinnam już się położyć,jestem strasznie zmęczona.Miło było cię znowu zobaczyć.
#No jasne.Może dałabyś mi swój nr,nie chciałbym stracić z tb kontaktu.
#No oczywiście,to dobry pomysł.
Podałam mu swój nr i kiedy wyszedł podbiegłam i zasłoniłam okna.



--------------------------------------------------
Pozdrowionka dla mojej kochanej Nikooli.<3
Powodzenia w czytaniu piękna.^.^
 

isiek123
 
Następnego dnia nie poszłam do szkoły.Skłamałam mamie,że strasznie boli mnie brzuch,i odpuszczę sb szkołę,a lekcje odpisze od Oli.Mama niechętnie się zgodziła.Byłam strasznie zmęczona,lecz mimo to nie mogłam zasnąć.Leżałam i przeglądałam sms'y od Maksa i Oli.Oczywiście,odpisywałam tylko na te od Oli.
#Kochanie,chodź na obiad.!-krzyknęła mama z kuchni.
# Nie jestem głodna mamo.!-odkrzyknęłam.
Spojrzałam na lusterko leżące obok łóżka i widząc swój policzek ponownie się rozpłakałam.
Ciągle się zastanawiałam,czy dobrze zrobiłam nie mówiąc o tym nikomu,ale nie mogłam zrobić inaczej,nie miałam odwagi.
Nagle moje rozmyślanie przerwało mi pukanie do drzwi.
#Przyniosłam ci lekcje.-do pokoju weszła Ola z plecakiem na ramieniu.
#O. . .miałam do cb dzwonić.Miło,że o mnie pomyślałaś.-wymusiłam uśmiech.
#Siadaj-poklepałam łóżko.
Ola usiadła obok mnie na łóżku i zaczęła się przyglądać mojej twarzy.
#Co ci się stało.?-dotknęłam mojego policzka.
#Nic.-szybko się odsunęłam.
#Yymm. . .dużo dzisiaj pisaliście.?-zmieniłam temat.
Ola tylko przymrużyła oczy i nic nie mówiąc podała mi lekcje.Później  jeszcze dość długo rozmawiałyśmy.
#Chodźmy na spacer.-Ola szybko się zerwała i złapała mnie za rękę.
Przestraszona wyjrzałam przez okno.
Nie wiedziałam co mam jej powiedzieć.Jednak na moje szczęście,ale i nieszczęście przyszedł Maks.
#Możemy porozmawiać.?-spytał stając na przeciw mnie.
#Na osobności.-spojrzał znacząco na Olę,która wzięła plecak,pożegnała się ze mną i wyszła.
Usiadłam na tapczanie i zaczęłam patrzeć na podłogę. Maks usiadł obok mnie.
#Co ci się stało w policzek.?-starał się spojrzeć mi w oczy,jednak ja,jak tylko potrafiłam uciekałam wzrokiem.
#Przewróciłam się.-szybko odpowiedziałam
#Ook. . .a powiesz mi kim był ten chłopak.?-pytał Maks,nie odpuszczając.
#A co cię to obchodzi,co.?! Chcesz mi robić wyrzuty,że mam kolegów.?! Hmm.?!-wstałam i zaczęłam płakać.
#Ej,ej.Co się stało.?-zapytał spokojnie,przytulając mnie mocno do sb.
#Nic,jaa . .po prostu. . .mam zły dzień.-rzuciłam szybko,wtuliłam się mocno w jego klatę i zaczęłam płakać jak małe dziecko.
#Ciichutko.-Maks starał się mnie uspokoić.
Tę chwilę przerwało pukanie do drzwi.
#Laura,idźcie do sklepu po bułki,bo zapomniałam kupić.-kiedy mama weszła do pokoju,odkleiłam się od Maksa i odwróciłam się do niej tyłem.
#A ty nie możesz.?-spytałam,wycierając oczy.
#Nie,nie mogę.-powiedziała stanowczo.
#Maks z tb pójdzie,prawda.?-uśmiechnęła się do Maksa dając mu pieniądze.
#Oczywiście,że pójdę.
#Ok.-mama jeszcze raz się uśmiechnęłam,a potem wyszła.
#No to zbieraj się piękna.Idziemy.-powiedział Maks,wycierając mi zapłakane oczy.
#Ja. . nigdzie nie idę.-powiedziałam cała się trzęsąc.
#A to niby czemu.?-zapytał zdziwiony Maks.
#Bo. . -nie wiedziałam co mu powiedzieć,nie mogłam przecież wyjawić prawdy.
#Bo,bo. . no właśnie.Chodź,idziemy.-wyciągnął mi jakieś ubrania z szafy,a sam stanął tyłem. Szybko się ubrałam.
#Już,jesteś gotowa.?-zapytał Maks,zakładając kurtkę.
#Już.-szybko odpowiedziałam.
Złapał mnie za rękę i wyszliśmy z domu. Idąc chodnikiem mocno się do niego przytulałam i patrzałam za sb jak głupia.
#Co ci jest.?-zapytał drwiąco Maks.
# Nic,nic.-odpowiedziałam szybko,kiedy  wchodziliśmy do sklepu.
Kiedy staliśmy już przy kasie,zaczęłam się rozglądać i zauważyłam tego brutala w kolejce obok.Kiedy mnie zobaczył uśmiechnął się drwiąco i puścił mi oczko.Szybko się odwróciłam,serce zaczęło mi szybciej bić i myślałam,że zaraz zemdleje.
#Proszę cię,chodźmy stąd,teraz.-powiedziałam ciągnąc Maksa za rękę.
#Poczekaj,zaraz wyjdziemy.
#Ale ja chcę teraz,rozumiesz.? Ja chcę już iść do domu.-łzy zaczęły mi lecieć.
#Co się znowu stało.?-zapytał Maks.
#Nic,ja chcę do domu.-strasznie się starałam,żeby wyjść zanim on wyjdzie.
#Dobrze,zaraz pójdziemy.Spokojnie.-pogłaskał mnie po ramieniu.
#Nie.!Ja chcę wyjść teraz.!-krzyknęłam i usłyszałam donośmy śmiech tego mężczyzny.
Kiedy na niego spojrzałam wysłał mi buziaczka i pokazywał inne rzeczy,których nie będę opisywać.
Na szczęście wyszliśmy wcześniej niż on.Do domu biegłam tak szybko jak nigdy dotąd.
#Bułki zaraz przyniesie Maks mamo.-rzuciłam wbiegając po schodach na górę.
Maks przyszedł nie długo po mnie.
Położyłam się na tapczan z głową wtuloną w poduszę.Maks usiadł obok  i zaczął mnie głaskać po głowie.
#Powiesz mi co się stało w sklepie.?Martwię się o cb Laura,tak trudno ci to zrozumieć,zależy mi na tb.-powiedział odsuwając się ode mnie.
#Nwm co mam jeszcze zrobić,żeby ci to udowodnić.Zakochałem się w tb i nie mogę patrzeć na to jak cierpisz.Proszę,powiedź mi co się stało.
#Naprawdę.?-usiadłam obok niego na łóżku i starałam się zmienić temat.
#Naprawdę ci się podobam,nie Wiktoria.?-spytałam patrząc mu w oczy.
#Mhmm.-położył dłoń na moim posiniaczonym policzku i niepewnie mnie pocałował,kiedy położył drugą rękę na moim biodrze,poczułam tak jakby to nie był Maks,ale ten facet.To uczucie było okropne.
Szybko się od niego odsunęłam.
#Coś się stało.?-zapytał zawstydzony Maks.
#Coś zrobiłem źle.?Jeśli tak,to przepraszam.
#Nie,ja po prostu.. . mam tam łaskotki.-wymusiłam uśmiech i złapałam się za biodro.
#Chyba powinnam iść już spać.Jutro trzeba iść do szkoły.
#No tak,tak.Już zmykam.-uśmiechnął się speszony i wyszedł z mojego pokoju,a ja zaraz po zatrzaśnięciu się drzwi zaczęłam znowu płakać.
 

lol24
 
lol24.com: Nie oglądaj tego, gdy za oknem już ciemno! lol24.com/(…)nie-ogladaj-tego-gdy-za-oknem-juz-5761… # nie oglądaj #tego #gdy za oknem #już #ciemno
 

isiek123
 
#Płakałaś.?-spytała mama kiedy tylko weszłam do domu.
#Nie no co ty mamuś.-wytarłam oczy i spuściłam głowę w dół i pobiegłam do swojego pokoju.
1 GODZ. PÓŹNIEJ.
#Laura.!Masz gościa.!-krzyknęła mama i przerwała moją rozmowę z Olą.
#Już idę.!-krzyknęłam do mamy.
#Muszę już kończyć Oluś.Buźka.-powiedziałam i szybko się rozłączyłam. Zdążyłam włożyć telefon do kieszeni,a przede mną stał już Maks.
# O to ty.Siadaj.-powiedziałam i nie patrząc na Maksa poprawiłam grzywkę.
#Coś się stało,tak szybko dziś uciekłaś.-zapytał z troską i usiadł obok mnie.Serce zaczęło mi coraz mocniej bić.
#Nie,nic się nie stało.-wymusiłam uśmiech i przez chwilę na niego spojrzałam.
#Jak ci się układa z Wiktorią.?-szybko zmieniłam temat,bo zaczynał podejrzewać,że coś jest nie tak.
#Doobrzee.-przeciągnął Maks i uważnie mi się przyglądał .
#Słuchaj,nie wyjdę stąd dopóki mi nie powiesz co się stało. . . Czy ty płakałaś.?-zaczął przyglądać się moim oczom.
# Nie,nie płakałam,i nic się nie stało więc nie musisz tracić ze mną czasu.-powiedziałam i szybko się od niego odsunęłam,jednak on nie dawał za wygraną.
# Laura,do jasnej cholery.! Chodzi o Wiktorię,tak.?!-zapytał prawie krzycząc i stanął naprzeciw mnie.
#Chcesz wiedzieć.?! Naprawdę chcesz.?! Nie chodzi o nią,chodzi o to,że się w tb zakochałam debilu.!-wykrzyczałam mu to w twarz i podeszłam do okna.Maks stał jak wryty i przyglądał mi się.
#Miałam ci to powiedzieć dziś rano,ale kiedy zobaczyłam Cb z Wiktorią. . .-przerwałam ,zerknęłam na niego,a potem znowu odwróciłam się przodem do okna.
#Przepraszam,wiem że jesteśmy tylko przyjaciółmi.Nwm co sb myślałam.-stanęłam przodem do niego opierając się o parapet.Maks ku mojemu zdziwieniu uśmiechnął się.
#Ty głuptasie.-rzucił tylko,podszedł do mnie i pocałował mnie tak,jak nigdy jeszcze nikt tego nie zrobił.
#Ale. . .-jęknęłam i spojrzałam w jego oczy.
#Cii.-położył mi palca na ustach i pogłaskał po policzku.
# Kocham Cię.-pochylił się i wyszeptał mi do ucha.
#A Wiktoria,myślałam. . .-przyglądałam mu się uważnie i wciąż nie mogłam pojąć jego zachowania.
#Myślenie to nie jest twoja mocna strona.-zaśmiał się słodko i pocałował mnie w policzek.
  • awatar Cynamonova: Ciekawie piszesz. Czekam na ciąg dalszy. :) Zapraszam do mnie.
  • awatar gość: Ale fajnie tu masz ; ) Czekam na kolejne wpisy.; 3
Pokaż wszystkie (2) ›
 

isiek123
 
Love.?-No thanks. < / 33: Po lekcji,którą oczywiście całą przegadaliśmy,wyszliśmy razem na przerwę.Maks wydawał się bardzo fajny,szybko znaleźliśmy wspólny język.Po lekcjach też wracaliśmy razem,okazało się,że Maks mieszka bardzo blisko mnie.Od tego dnia staliśmy się nie rozłączni.
MIESIĄC PÓŹNIEJ. . .
#Too gdzie idziemy.?-spytał Maks łapiąc mnie za rękę.
#Nwm,a na co masz ochotę.?-spytałam kiedy szliśmy już chodnikiem.
#O wiem,moi rodzice jadą na noc do ciotki,w sumie to już ich nie ma,jak chcesz to możesz u mnie nocować.-uśmiechnęłam się ciągnąc go w stronę jego domu.
#Chodź,spakujesz się.-powiedziałam ciągle go ciągnąc.
#No idę,idę.-szedł za mną wciąż się śmiejąc
Weszliśmy do jego domu,Maks zapytał o zgodę mamy,a kiedy się zgodziła szybko poszliśmy do jego pokoju,żeby go spakować.Kiedy już się spakował,złapałam go znowu za rękę i wyciągnęłam z domu.
#Co się tak spieszysz.?-zapytał Maks starając się trochę zwolnić.
# A bo ja wiem.-zaśmiałam się i troszeczkę zwolniłam.
#Tak lepiej.-uśmiechnął się Maks i pocałował mnie w policzek.
Kiedy weszliśmy do mojego domu,położyłam jego torbę w moim pokoju i usiadłam na łóżku.
#Oglądamy coś.?-spytałam kładąc się na łóżku i biorąc na kolana laptopa.
#No możemy.-położył się obok mnie,a ja oparła głowę o jego umięśnione ramię i włączyłam film.
Po godzinie film się skończył,wyłączyłam laptopa i położyłam go na podłodze obok łóżka.
#To co teraz robimy.?-zapytałam ziewając.
#Ty to raczej powinnaś iść spać.-zaśmiał się głaszcząc moje włosy.
#No chyba masz rację.-przytaknęłam.
Leżeliśmy tak jeszcze chwilę,a potem poszłam do łazienki się przebrać w piżamkę,położyłam się do łóżka,a Maks poszedł się przebrać.Oniemiałam kiedy zobaczyłam go w samych bokserkach.Nigdy nie robił na mnie takiego wrażenia,jak właśnie tej nocy,może pakował i to sporo.On mi się teraz po prostu podobał,ale nie mogłam mu tego powiedzieć,bo zniszczyłabym naszą przyjaźń.
#Wskakuj.-spojrzałam na niego i poklepałam łóżko.
#Już,już.-położył się obok mnie i pocałował mnie w policzek.Pierwszy raz od jego pocałunku poczułam motylki w brzuchu.Co mam zrobić,przecież,ja nie powinnam tego czuć,to bym mój przyjaciel.Nie chcąc powtórzyć tego uczucia odsunęłam się na brzeg łóżka z dala od niego.
#Dobranoc.-powiedziałam i przyłożyłam głowę do poduszki udając,że już zasnęłam.
#Aa. . .dobranoc.-westchnął i też przyłożył głowę do poduszki.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

illegalfeak
 
Savann:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

bubblegumbitch
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

smileifyoucan
 
Ficuś ♥: Już cię nie pozwolę skrzywdzić, nigdy. - powiedziała i odeszła od lustra.
 

smileifyoucan
 
Ficuś ♥: Nie mów mi gdzie jest granica – ja dawno temu ją przekroczyłam.
 

myfashionmylife
 
... kilka letnich inspiracji. Mówcie które najlepsze?

+ zapraszam na bloga alicosmetics.blogspot.com/ i mówcie, co myślicie. :)

1.

72114_466851730033295_1762630623_n_large.jpg

66851730033295_1762630623_n_large.jpg

2.

312382_500513316667136_1916591412_n_large.png


3.

379297_500972099954591_1741896626_n_large.jpg


4.

532238_468112769907191_1693390047_n_large.jpg


5.

image001344322772013oi9cw5_large.jpg


6.

image001346451745236lzktkw_large.jpg


7.

sanal-dedikodu_134399712498_large.jpg


8.

sanal-dedikodu_1343997217151_large.jpg


9.

tumblr_mhmevyXiQF1rye92ko1_500_large.jpg


10.

tumblr_mhmeyjWwhW1rye92ko1_400_large.jpg


11.

tumblr_mhund7NC6A1s2z3k8o1_500_large.jpg


12.

tumblr_mhund9frkw1s3xyf4o1_500_large.jpg


13.

tumblr_mhunknwhC71qb80dbo1_500_large.png


i dwie nutki, na które mam ostatnio faze <3



Pokaż wszystkie (1) ›
 

greenhope
 
Prowadzę tego bloga już od tygodnia. Dzięki, że mnie tu odwiedzacie. ♥
:)
 

shebangs
 

3.hippie.jpg

Dosyć mam codziennie toczenia walki z samą soba, by było ,,jakoś''.Mam czasem ochotę pierdolnąć to wszystko i dać ponieść się zdarzeniom(nawet tym negatywnym) żeby wszystko trafił szlag a ja mogłabym wtedy płynąć, płynąć, płynąć, płynąć.
 

 

Kategorie blogów