Wpisy oznaczone tagiem "kości" (124)  

constans
 
Zuzu..: Wiem. 3 kg. nie zrobi różnicy ani w wyglądzie ani nie wpłynie na moje zdrowie. Tłumaczę to mojemu chłopakowi ale on sceptycznie do tego podchodzi.

Jednak tutaj chodzi o coś ważniejszego. O to co mam w głowie. O to, że mam zakodowane, że z wagą 53 kg mogę podbić świat, a z każdą inną jestem nikim. Wiem, że mało osób to rozumie. Mało osób wie, jak ciężko jest nie zważyć się rano. Walczę, by nie robić tego codziennie, bo wiem, że cały mój nastrój na resztę dnia zależy od tego co zobaczę.

Najpierw poranna toaleta, później dokładne ustawienie wagi. Musi być równiutko ustawiona. Jedna stopa, druga. Serce zatrzymuje się na chwilę. W tym momencie czuję strach. Boje się co zobaczę. Cyferki. Jakaś liczba. Zawsze za duża. Zawsze zła, bo nie spadła od kilku dni. Chcę się zabić jak jest choć trochę wyższa niż poprzedniego dnia.

Ale czasem myślę, że jest jeszcze coś ważniejszego. Coś lepszego od wymarzonej wagi.

Kości.

Wystające kości. Obojczyki, biodra, żebra, kręgosłup. Nawet na dekolcie widać mi mostek. Uwielbiam je. Uwielbiam je dotykać i na nie patrzeć. To jest cudowny widok. Chcę, by moje kości były jak najbardziej widoczne. I kiedy tak patrzę na siebie nagą i kościstą w lustrze nie liczą się cyferki, które zobaczyłam lub zobaczę.

Czuję się wtedy piękna. Tak. Czuję się piękna jak widzę swoje kości, jak mogę się nimi pochwalić i eksponować.

Od poniedziałku trzymam się bilansów 1000 kcal. Nie liczę dokładnie. Nie chciałabym znów zacząć jeść cyferek.

Jestem świadoma, że to nie jest normalne. Jestem świadoma, że powinnam być pod opieką jakiegoś psychiatry. Na razie nie mam na to czasu.

Pierwszy egzamin zaliczony na 4,5. Połowa osób nie zdała. Miałam najlepszą ocenę na kierunku.
  • awatar motena: ja tez kiedyś żyłam takim życiem. Wylądowalam w spychiatryku. Też miałam pare prób samobójczych. Ale z tego naprawdę da się wyjść. Wiele anorektyczek po ''wygranej'' z chorobą wpada w bulimie i tak było w moim przypadku . Ale jakos dałam radę ,praktycznie sama. Założę się ,że tychj 3 kg nawet by nikt nie zauważył . masz bardzo ładną figure i nawet jak te 3 kg przybędzie to nic się nie stanie. Trzymaj sie .
  • awatar kind of shmegeh.: Trzymajmy się razem! :-)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

insanew
 
PRZEPRASZAM.

Nie było mnie tyle dni, przepraszam naprawdę.
Zachorowałam, nie mogę tak mało jeść.
Ale muszę schudnąć..
Schudnę, zdrowiej.
Muszę.
Będę prowadzić pamiętnik, zapisywać co zjadłam, mam nadzieję, że będziecie mnie wspierać.
Pozdrawiam ze szpitala..
Wesołych Świąt.

W.
  • awatar Galadriel: Cześć, jeśli to nie tajemnica, to w którym szpitalu lezysz? Pytam, bow jednym ppracuję i jakbym przechodziła obok Ciebie byłoby głupio się minąć;) zdrowiej, kochana. Przykro mi, że spędzasz święta w szpitalu... niech radość ze zmartwychwstalego Jezusa przyniesie Ci nadzieję:*
  • awatar InsaneW: Szpital Uniwersytecki ;) Dziękuję bardzo i wzajemnie.
  • awatar Galadriel: Nie musisz przepraszać za to ze Cię nie było, nic się nie stało, kochana, wracaj spokojnie do zdrowia. :*
Pokaż wszystkie (9) ›
 

eve.lynn
 
Przegrałam...
Od jutra (w sumie od dzisiaj) zaczynam nową grę.
Toczyć się będzie w rzeczywistości.
O moje życie, nie wiem czy lepsze czy gorsze...
Będzie na pewno zupełnie inne.

Muszę się w końcu wziąć w garść i rzucić tą cholerną kostką.
Nieważne na jakie pole mnie to zaprowadzi.
Muszę mieć tą odwagę by ruszyć w końcu z miejsca.
Dam sobie radę. Muszę w to wierzyć.


127918-stock-photo-hand-freude-glueck-religion-glaube-hintergrundbild-wuerfel.jpg
 

ebook-czytaj-nas
 
Autor: August Bielowski

August Bielowski: „O Mistrzu Wincentym Kadłubku i jego Kronice”. Analiza historyczna postaci i jej dokonań. Mistrz Wincenty, zwany Kadłubkiem (ur. po 1150 lub ok. 1160 według tradycji we wsi Karwów koło Opatowa na Sandomierszczyźnie, zm. 8 marca 1223 w Jędrzejowie) – prepozyt sandomierskiej kolegiaty N.M.P., potem biskup krakowski, związany z kancelarią księcia Kazimierza Sprawiedliwego. Autor „Kroniki polskiej”, drugiego tego typu utworu w dziejach polskiej historiografii. Od 1764 błogosławiony Kościoła rzymskokatolickiego, patron diecezji sandomierskiej.


Szczegóły publikacji:
czytajnas.nextore.pl/(…)o_mistrzu_wincentym_kadlubk…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

insanew
 
Dzień 13.


Bilans:

Śniadanie-Jabłko. (60)

II śniadanie-Jabłko. (60)

Obiad: Pierś z kurczaka grillowana. (265)

Podwieczorek: kawa, szpinak z serem kozim. (120)

Kolacja: Pomidor, 1 chlebek chrupki, szynka. (50)


SUMA KALORII: 555 kcal.
SUMA PŁYNÓW: 1,5 litra wody.



tumblr_nju52dOIbD1qhk71uo1_500.jpg
 

insanew
 
Dzień 8
3 dzień ograniczenia wg Felice.

Bilans:

Śniadanie: Miska żurku. (200 kcal)

II śniadanie: Jabłko. (60 kcal)

Obiad: Miska zupy ogórkowej. (150 kcal)

Kolacja: 2 kawy z mlekiem odtłuszczonym, bez cukru. (100 kcal)


SUMA KALORII: 510/400
SUMA PŁYNÓW: 1 litr wody

Słabo...510 kcal? Eh..
Jutro limit 300, dam radę..
Chyba, dajcie mi motywację proszę.


A jak u Was?


med_gallery_96912_12593_1047344.jpg
  • awatar aberrant: 510 kcal to i tak bardzo mało. nie przejmuj się, jutro będzie lepiej :)
  • awatar Do celu !: też kiedyś tak mało jadłam.. Przynajmniej żoładek skurczyłam. Nie cwiczysz nic?
  • awatar forever hungry: Sama nawet pewnie nie wiesz, kiedy spalilas te "nadprogramowe" kalorie. I tak jest bardzo mało.
Pokaż wszystkie (13) ›
 

insanew
 
Dzień 7
2 dzień ograniczenia wg Felice.

Bilans:

Śniadanie: 3 łyżki jogurtu, banan, szklanka mleka. (180 kcal)


II śniadanie: Jabłko. (60 kcal)


Obiad: Żurek. (225 kcal)


Kolacja: Mała miseczka żurku. (100 kcal)


SUMA KALORII: 565/500 kcal
SUMA PŁYNÓW: 0,5 l wody

Nie jest tak źle, bo o 65 kalorii więcej...
No, ale mogło być lepiej.

A jak u Was?


662a972000031f58501138cc.jpg



Jednak nie zjadłam kolacji. :D
465/500
Jest okej. ;)
  • awatar Heavenly Creature: Jest ładnie. :) Dodaję do obserwowanych.
  • awatar Nosf3r4tu†: Ładnie~
  • awatar Skinnyraspberry: u mnie perfekcyjnie jak nigdy, 65kcal to tyle co nic !
Pokaż wszystkie (7) ›
 

insanew
 
Od jutra zaczynam dietę Felice Fawn, która jest moją inspiracją.
Uda mi się, bo to mniej więcej takie bilansy jak moje.

Czy ktoś podejmuje ze mną wyzwanie?

Po skończeniu diety opublikuję zdjęcia "Przed" i "Po"

O tej diecie mówię:


Rules:
Absolutely NO solid carbohydrates: bread, potatoes, or starchy fruits/veggies
You MUST drink at least 8 glasses of water a day
On top of your water intake, a minimum of 2 cups of tea is recommended (or black coffee)
Exercise must be performed at least 2-3x a week, preferably for 15-30 minutes
Sundays are fasting days - cleanse your system!

Day 1: 500 cal
Day 2: 500 cal
Day 3: 400 cal
Day 4: 350 cal
Day 5: 300 cal
Day 6: 200 cal
Day 7: 600 cal
Day 8: 550 cal
Day 9: 500 cal
Day 10: 400 cal
Day 11: 300 cal
Day 12: FAST
Day 13: 500 cal
Day 14: 600 cal
Day 15: 500 cal
Day 16: 400 cal
Day 17: 500 cal
Day 18: 300 cal
Day 19: FAST
Day 20: 450 cal
Day 21: 350 cal
Day 22: 200 cal
Day 23: 100 cal
Day 24: 300 cal
Day 25: FAST
Day 26: 400 cal
Day 27: 350 cal
Day 28: 300 cal
Day 29: 250 cal
Day 30: FAST

tumblr_lh91qdBcq81qhyi31o1_500.jpg



Chudej nocy Misie. <3
Pokaż wszystkie (7) ›
 

insanew
 
Dzień 5.

Cześć :) Dzisiaj niedziela-dzień ważenia.
Waga wskazała 81,9. Czyli jest postęp. Motywacja też, bo może za tydzień zobaczę wymarzoną 7 z przodu? Chciałabym!

Bilans:

Śniadanie: 5 łyżek jogurtu 0%, banan i 3 śliwki suszone. (225 kcal)

Obiad: Grillowany kurczak w ziołach z domowym sosem jogurtowym, szpinak z kozim serem. (300 kcal)

Przekąska: Jabłko z łyżka masła orzechowego. (80 kcal)

Kolacja: 2 kawałki chleba chrupkiego, plaster sera koziego, plaster szynki, 5 pomidorków koktajlowych. (125 kcal)

SUMA KALORII: 730 kcal
SUMA PŁYNÓW: 1,5 litra wody i 1 l herbaty czerwonej.

Dzisiaj zjadłam trochę więcej, bo mama robiła obiad. Nałożyła mi 3 kawałki kurczaka(!), ale zjadłam tylko 1.
:d

A jak dzisiaj u Was? Dałyście radę? Piszcie! ;)

tumblr_njjlc1a8v41u9090eo1_500.jpg
  • awatar motena: bardzo ladnie zjadlas ! No ja dzisiaj 900 ,ale jutro bedzie lepiej :)
  • awatar surprising: Super! Ja co prawda nie mam bloga o diecie, ale mam nadzieję, że zajrzysz.
  • awatar gość: Pięknie ci poszło, malutki bilans :*
Pokaż wszystkie (6) ›
 

insanew
 
Dzień 4.

Bilans:

Śniadanie: Sałatka(1/2 awokado, banan i 1/2 łyżeczki miodu) i kawa. (250 kcal)

II śniadanie: Herbata czerwona(pu-erh).

Obiad: 1/5(?) podudzia z kurczaka w sosie sojowym. (50 kcal) + Czerwona herbata(pu-erh).

Kolacja: Pomidorki koktajlowe, kawałek sera koziego, pół plastra szynki, 2 kromki chleba chrupkiego. (115 kcal)

SUMA KALORII: 415 kcal.
SUMA PŁYNÓW: 1.5 litra wody, 0.5 litra herbaty czerwonej.

Dzisiaj nie będzie takiego szitu jak wczoraj, dam radę.

Jestem silna.


tumblr_n3d5giBPdw1tueyuso1_400.jpg
  • awatar InsaneW: @• vivienne •: Tak, ja zawsze piszę wcześniej, żeby potem się kontrolować. :p Wiesz co, ja jestem herbaciarzem, bo w domu mam ponad 1000 herbat haha i czerwoną piję sobie tak od dawna, ale wezmę Twoją radę do serca. Dziękuję. ;)
  • awatar Do celu !: Chudziutki bilans ;) powodzenia ;)
  • awatar chudajakmodelkateraz: Dasz radę! śliczny bilans tak trzymaj! trzymaj się wymierzonego celu i planu a pójdzie gładko (:
Pokaż wszystkie (10) ›
 

insanew
 
Dzień 3.

Bilans:

Śniadanie: Jajko, kawałek chrupkiego chleba, papryka. (100 kcal)

Obiad: 1 podudzie kurczaka pieczone w sosie sojowym. (150 kcal)

Przekąska: Jabłko i 1/2 awokado z pomidorkami koktajlowymi. (200 kcal)

Kolacja: 1 kawałek chleba chrupkiego, kawałek sera koziego, pomidorki koktajlowe. (70 kcal)

SUMA KALORII: 550/700
SUMA PŁYNÓW: 1,5 litra wody, herbata


W 2 dni schudłam 3 kg, bo mam grypę.

gallery_100204_8878_61104.jpg
  • awatar Do celu !: malutki bilans ;) zdrowiej ;)
  • awatar nikifora: Oho,'ale super bilans i spadek. Najgorzej z ta choroba tylko. Zdrowiej!
  • awatar Coffeine: Panna Fawn jak zwykle wygląda cudownie.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

claudiastop
 
beauty = skinny: niczego tak bardzo nie pragne jak byc chuda, drobna i malutka
od 3 lat mysle i próbuje bez skutku
moje życie to błędne koło w ktore sie zaplątałam
chce istnieć chuda lub nie istnieć wcale
mam tak słaba wole ze nie daje juz rady
schudłam i zaraz znowu przytyje i tak ciagle ciagle i cały czas
image.jpg


image.jpg
  • awatar govermance: Mam podobne przemyślenia, jak Ty... Trzeba megapomysłu na siebie i megawysiłku, żeby wyrwać się z tego błędnego koła...
  • awatar Folari: Często bycie chudym i malutkim wiąże się z byciem chorym. Pamiętaj o tym.
  • awatar forever hungry: Moze Twoj organizm podswiadomie sie ratuje..?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

ebook-kryminaly
 
Autor: Jefferson Bass  

Bill Brockton, antropolog sądowy, ma potwierdzić ojcostwo na podstawie próbek pobranych z ekshumowanych zwłok. Z pozoru rutynowe badanie naprowadza go jednak na ślad znacznie poważniejszej sprawy. Chodzi o „złodziei kości”, zajmujących się nielegalnym handlem ludzkimi organami wykradanymi od zmarłych. Brockton podejmuje współpracę z FBI, wykorzystując jako przynętę zwłoki z Trupiej Farmy.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)trupia_farma_2__zlodziej_kosci_p899…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "kryminał, sensacja, thriller", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-kryminal-sensacja-thriller.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

cloyth
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

yurushiko
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

chudooo
 
Wpis tylko dla znajomych
Maruki:

Wpis tylko dla znajomych

 

chudooo
 
Wpis tylko dla znajomych
Maruki:

Wpis tylko dla znajomych

 

violet_roses
 
Witam.
Nazywam się ***** i mam 16 lat. Czuję się okropnie. Aktualnie mam taki okres w moim życiu, w którym chciałabym wziąść nóż i poucinać wszystkie kawały tłuszczu na moim ciele. Brzmi to makabrycznie? Być może... napewno w dosłownym słowa znaczeniu tego nie zrobię. Od dawna interesowałam się ideologią #proana. Zamierzam być zwiewną i lekką jak #motylek. Zaczynam od dzisiaj. Założyłam ten blog, aby dzielić się moimi spostrzeżeniam. Jest prawie jedenasta... warto zjeść coś na śniadanie? Już wyobrażam sobie paróweczki, jajeczko sadzone, biała bułeczka wysmarowana masełkiem, a do tego posłodzona kawa z mlekiem. Ale czy warto to wszystko jeść? A wy? Zjadłybyście?
  • awatar ✖✖✖✖: Witaj i powodzenia;* nie tknęła bym tego.
  • awatar violet roses: @✖✖✖✖: ja zaczynam i powiem szczerze, że zjadłabym, bo z takich właśnie rzeczy składała się dotychczas moja dieta. a teraz widzę efekty na moim ciele... bardzo złe efekty.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

ebook-klasyka
 
Autor: Iwan Turgieniew  

Mistrzowskie opowiadanie klasyka rosyjskiej literatury.

Szczegóły publikacji:
czytajnas.nextore.pl/ebooki/kosciotrup_p85408.xml

Więcej ebooków z działu "klasyka literatury", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-klasyka-literatury.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Najnowsze wydania popularnych gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Kościotrup - ebook.jpg
 

redelodie
 
Wczorajszy dzień chcę wymazać z pamięci, był fatalny...psychicznie wczoraj już siadłam...
Ale nie chcę tego rozpamiętywać

*Dzisiaj było lepiej*
Psychicznie też, lepszy humor i motywacja do dalszej walki, bo przecież nie mogę się poddać!
Choć bywa ciężko zawsze trzeba walczyć, wiem to staje się coraz trudniejsze...Ale co nam da poddanie się? Te Motylki które siedzą w tym dłużej wiedzą o co mi chodzi. Tutaj nie da się tak po prostu upaść i zapomnieć o tym mając wszystko w dupie i wrócić do "normalnego" życia.
Bo ona da o sobie znać i nasze pragnienia też.

*Jeżeli taka ciota jak ja, potrafiła dojść już raz do celu to WY też możecie*
Zaufajcie mi, warto. Bo tej satysfakcji nie zastąpi nic innego.

*workout*
-Tiffany brzuch
-Tiffany brzuch
-Tiffany brzuch
-Mel B pośladki
-Mel B pośladki
-Mel B ABS
-ABS workout

Jak zobaczyłam ile mam dzisiaj ćwiczeń to się załamałam i stwierdziłam że nie dam rady ale...

“Ty tłusta suko, rusz tą dupę i do ćwiczeń!!! Spójrz na siebie, wyglądasz gorzej niż szafa trzydrzwiowa, słoń i świnia razem w trzy wzięte. Do ćwiczeń dziwko!!!”


Zatem jak można było się jej sprzeciwić? Wzięłam się do roboty.
*co do bilansu...nic* Nie tknęłam dzisiaj jedzenia. Piłam tylko herbatę i wodę.

Mmmm...żeby każdy dzień tak wyglądał...
Ale nie ma co marzyć, trzeba się brać do roboty Motylki, spinać dupcie i do przodu!
Powodzenia <3
PS. Znacie jakieś fajne strony z thinspo? Byłabym wdzięczna ;)

tumblr_moz8c5I9GO1rmq945o1_500.jpg


tumblr_mp0rgqDgNv1r1974to1_500.jpg
  • awatar Warrior for Myself: Dodajesz mi siły i to cholernie! Jesteś cudowna <3 dziękuje za komentarz i na ten wpis!! Na pewno sie nie poddam a Ty na pewno dasz radę :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

akatka
 
beperfectana: 200kcal/ spalonych 500

tak, jak planowałam, zjadłam pół sałatki cesar, wypiłam 2kawy i herbatkę linea fix. po powrocie z wawy, spacerek na siłownię. na razie jest w miarę ok, daję radę.  
miałam dzisiaj dziwną sytuację, kładłam się na to łóżko do badania rezonansowego, lekarz kazał mi opuścić spodnie tak przed tyłek... byłam wtedy jeszcze przed zjedzeniem tego wszystkiego, jak się położyłam, miałam taki wklęsły brzuszek i bardzo odstawały mi żebra i przede wszystkim kości biodrowe... zdziwiony, piorunujący wzrok lekarza był zabójczy, normalnie nie do opisania!:)
jutro sylwester, bez %% się nie obędzie, ale myślę, że na samym pieczywku błonnikowym wasa dam radę.
jutro trudny dzień przed nami, bądźcie silne!♥
a1c2accd001d151c50c9fd83.jpg
  • awatar mustbeskinny: Swietnie Ci idzie. :) duzo daje ta herbatka?
  • awatar beperfectana: @mustbeskinny: podobno spala tłuszcz i hamuje apetyt... rzeczywiście, nie chce się po niej jeść, jednak z tych 'odchudzających' wolę sprawdzony senes:)
  • awatar no.fat.anymore: senesik jest najlepszym oczyszczaczem ! niestety po moim uzależnieniu do niego..(czyt. co 2 dni ,1 herbata=8,9torebek) nabawiłam się problemów z jelitami... Gdyby nie to ,pewnie dalej bym piła . Bilans bardzo dobry! Gratki!! Jutro będzie cięęężko ! ale zawsze jest ta nadzieja w 1 dniu nowego roku ! Szczęśliwego ! :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

tarishope
 
Miłość do kości
To ją zniewoliło
Schowała to w szufladzie
Między bielizną
Na dnie torebki
Pod portfelem i twoim zdjęciem
Bo się boi
Bo cię kocha
Bo nienawidzi siebie
Zakryła oczy
Nikt jej nie widzi
 

 

Kategorie blogów