Wpisy oznaczone tagiem "legs" (433)  

kraseczka
 
Hej;) Co tam u Was? U mnie waga dziś pokazała 50,0 kg. Czyli 4 z przodu tuż tuż. No, ale nie oszukujmy niedługo święta, a w święta kraseczka zapomina co to kalorie ;)Nie obżeram się nie wiadomo jak, ale jem sałatki z majonezem, ciasta i inne niezbyt zdrowe rzeczy. Zresztą na co dzień też nie jem w 100% fit. Bo o ile śniadanie, II śniadanie, kolacja są zdrowe to na obiad potrafię zjeść frytki z rybką , knedle, czy biały makaron, czy dwa cukierki, pomijając @ , gdzie jem słodkie, zagryzam słonym i popijam kwaśnym;) No ale na co dzień oczywiście wszystko w normie i wliczone do bilansu.  No, ale życie mamy jedno i pamiętajmy o kontroli a nie ograniczaniu się ;) Wpada też raz w tygodniu, zazwyczaj weekend chate day- czyli fast food typu McDonal, kebab , Pizza. 6 dni dieta, 7 cheat. Teraz, jak piszę pracę, ćwiczę mniej bo 3 razy w tygodniu, zazwyczaj było 5;) No,ale dobre i to. Pracy napisane już 60 stron, już prawie kończę, więc po świętach będzie tylko ładne oprawnienie całej pracy. Dziś trening zaliczone, cardio i rzeźba zrobione ;)

No i moje dzisiejsze 1 i 2 śniadanko ;)
Uwielbiam kanapeczki i jajecznicę;)


20151216_103050.jpg


20151217_094829.jpg


20151217_185850.jpg


 

kraseczka
 
Hej;) Co tam u Was? U mnie jakoś leci, dietka ok. Wiecie co może robić gdy każde spodnie wam się rozpierdzielają w praniu? Kupuje super dopasowane, a robią sie wiszące, rozciągnięte i sprane. Serio trzeba kupić spodnie za 300 zł w Lee lub Wranglerze zeby miec dobre spodnie? No zobaczcie jak one wyglądaja, zenada.
20151215_115744.jpg


znow był Mc,nie wiem jak wy ale ja lubie to niezdrowe dziadostwo. i raz na 2 tyg jem.

20151215_121353.jpg
  • awatar Folari: Czy ja wiem? Nie wyglądają na aż tak rozciągnięte. :) I cena nie gra tu ogromnej roli, bo sama w wakacje kupiłam spodnie za 30 zł i ani trochę się nie rozciągnęły.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kraseczka
 
Hej ;)Co tam u Was? Jak weekend? U mnie dziś waga pokazała w końcu stare 50,2 kg. Chciałam też pokazać efekty wykonywanych ćwiczeń z Mel B na ramiona. Niestety nie mam jako takich zdjęć przed ale jak przejrzycie wcześniejsze wpisy to widać, że mimo zgubienia kilogramów ramiona dalej były mało jędrne, galaretowane. Dlatego postanowiłam włączyć ćwiczenia z obciążeniem, za które u mnie robiły dwie pół litrowe butelki z wodą. Ramiona po 3 miesiącach ćwiczeń stały się jędrniejsze, szczuplejsze i ogólnie wyglądają dużo lepiej. Po ostatnim obżarstwie zostały tylko wspomnienia, minął @ minerały i one. Za miesiąc będzie lepiej. Oby. Nie zależny mi na zrobieniu bicka, co to to nie ;) Ale ładnie ramiona to od razu lepsze samopoczucie. Ćwiczę już od marca, efekty zobaczyłam po 3 miesiącach i nie zamierzam przestać. Ale nogi to kiedyś utne przy samej d**. Przymierzałam fajne kozaczki w Reserved i nie zmieściłam się w łydce. Szit.


20151211_132326-1-1.jpg


20151211_132624-1.jpg


20151211_132806-1.jpg
  • awatar American Apparel.: Ramiona zawsze były moim największym kompleksem i nie znoszę koszulek z krótkim rękawem :) a Ty wyglądasz świetnie, fajnie że widzisz już efekty. Treningi z Mel B są najlepsze! :D Życzę powodzenia i zapraszam też do mnie :)
  • awatar gość: wow *.* super :)
  • awatar Andel: Świetnie ! Powodzenia dalej !
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kraseczka
 
W końcu minął @ i się ogarnełam. Ilez można wpieprzać. Mam nadzieję że następnym razem się ogarnę i nie popłynę. Z dietą już ok, trzymam od 3 dni 1800 kcal. Dziś sobię poćwiczę. Ale muszę ćwiczyć swoją silną wole na słodycze podczas tych napadów. Nie ma innego wyjścia.
 

kraseczka
 
Oj źle. Obżarstwo zaczeło się w poniedziałek a mam nadzieję że skończyło wczoraj. Czuję się okropnie. Przez cały tydzień nie schodzi;lam poniżej 2200 kcal. W dzień było ok, ale pod wieczór zajadanie cukierków. Nie potrafiłam tego opanować. Jeśli chodzi o ćwiczenia to też ani razu nie poćwiczone. Efekt? Prawie 1 kg na plusie. Gonię tą 4 i nie mogę dogonić hehe. W ogóle nie miałam chęci na ćwiczenia. Było mi wszyteko jedno. Może to było mi potrzebne. Nie wiem. Ale walcze dalej. Udanej niedzieli.Nie strace tej figury.

20151118_102357.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kraseczka
 
kraseczka: @ dalej trwa, ale najgorsza faza na jedzenie wszystkiego minęła.Z tym nie wygram. W normalne dni potrafię sobie odmówić , ale w te dni tak mnie nosi że jak nie zjem tego na co mam ochotę to chodzę zła. No ale to nic, nie przejmuje się, całe szczęście przynajmniej żołądek mnie nie boli. Od dziś limit 1700 i wszytko się ładnie wyrówna.
  • awatar black5775: ja też z obżarstwem przed okresem nie umiem wygrać ;P
  • awatar pancakes: @black5775: mało która potrafi ;p
  • awatar Little One: dobrze że ja nie mam tak .-.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kraseczka
 
Hej;) Jak po Andrzejkach? Ja spędziłam je w towarzystwie znajomych oglądając KSW i pijąc pyszne winko. Dzisiaj pisanie pracy inzynierskiej.  Mam już 40 stron a to dopiero połowa pracy ;P Cała literatura po angielsku. Przynajmniej podszkolę język hehe. Dziś waga pokazała 50.2 kg.

Podsumowując miniony już listopad było ok. Ćwiczenia 3-4 razy w tygodniu, bilans ok 1958 kcal. No i spadek o równy kilogram. Jestem zadowolona. Plan na grudzień- 4 z przodu.


Bez tytułu.jpg


I dzisiejsze pazurki. Golden Rose Wow 89 , Top żelowy Inglot

20151129_195324[1].jpg
  • awatar irritum: super lakier :)
  • awatar Little One: gratuluje postępów <3
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kraseczka
 
Ale dałam czadu. Miałam dietować i co. Lipa wyszła, wczoraj jak to sobota, ze znajomymi to wpadło i piwko i piizza. Ale to jaka pizza. Ser, żółty Boczek, Kiełbasa i cebula z serem feta na wierzchu. I obowiązkowo sosik czosnkowy. Zjadłam 2 kawałki ale do tego 3 piwa. Więc jakoś w sumie 3000 kcal łącznie w sobotę pochłonęłam.   Efekt- waga w górę. 50.9 kg . Ale to nic, nie przejmuje się to tylko cyfra, nie samą dieta żyje człowiek. I tak będę mieć tą 4 z przodu prędzej czy później.
Kupiłam sobie szczotkę tangle teezer na allegro bo moje włosy się tak wyrywają i kołtunią jak je czesze że garść włosów potem mam w ręku. We wtorek idę do fryzjera podciąć włosy i pofarbować na czekoladkę. Do tego jeszcze kupiłam sobie też na allegro lokówkę  . Zawsze marzyłam by mieć jakaś fajną i czasem sobie zrobić fale, gdy z od jakiś 7 lat nic nie robię z włosami, ani nie prostuje ani nie kręcę, tylko suszę i wychodzę, ew związuje.  
Musiałam też zmienić kształt pazurków na takie zaokrąglone, bo proste owszem bardziej mi się podobają na moich dłoniach, ale strasznie mi się zadzierają po bokach i nie mogłam przez to ich zapuścić. No, trudno będę musiała nosić takie, szczególnie że teraz zachciało mi się długich pazurków.
Zrobiłam sobie wyzwanie w tym miesiącu- oszczędzać. No tak idę do fryzjera, kupiłam szczotkę za 40 zł i lokówkę za 150, ale muszę się nauczyć oszczędzać na jedzeniu. Bo wydaje masakryczne kwoty na jedzenie na mieście, lub na coś czego w ogóle nie jem. I to jest główna płaszczyzna u mnie szastania pieniędzmi. Zawsze robię sobie listę np. co mam kupić w tym miesiącu w Rossmanie z kosmetyków, chemii, czy w aptece leków i tego się trzymam. Na ubrania tez kasy nie wydaje, tylko czasem jak się trafią planowane zakupy to tak. Ale na kawki, obiadki na mieście to u mnie idzie średnio 200 zł miesięcznie. Bo ktoś wyciągnie, bo coś się zachce itp. I tutaj planuje w tym miesiącu przyciąć. I zawsze albo obiad na uczelni, bo się po powrocie gotować nie chce, albo z koleżanką na kawę i ciastko.

Na paznokciach  RIMMEL SALON PRO 347 i TOP ŻELOWY Z INGLOTA.

No ale podsumowując weekend był obfity w różne grzechy, za to dziś już poćwiczone i 1800 kcal. Oczywiście jakiś cukierek dziennie musi wpaść, jakżeby inaczej. Na szczęście jest to zazwyczaj 1-2 wliczone w bilans.
Tydzień prezentuje się i tak dobrze, mimo to ;) Średnia ilość kalorii to 2014 kcal, poćwiczone 3 razy. Bywało gorzej;) Do następnego:)Buziaki.


20151122_133616.jpg


C332E_3E.JPG


indeks.jpg
 

kraseczka
 
Hej;) Dziś rano weszłam na wagę i moim oczom ukazała się magiczna cyferka 50,1 KG. Czyli 4 z przodu już tuż tuz;) Cieszy mnie to niezmiernie.W ramach nagrody poszłam do maka;) Nie, no żarcik, ale MC zaliczony, i wliczony do bilansu, ponieważ wybrałam się z koleżanką do galerii zobaczyć co tam w sklepach mają ciekawego. Znalazłam jedną sukieneczkę w HM, zdjęcia zobaczycie  niżej, ale mam straszny problem z sukienkami. Przez moje ogromne biodra. Zniekształcają mi całą sylwetkę. W rozkloszowanych sukienkach wyglądają na jeszcze szersze a w takich prostych też są podkreślone. Źle to wygląda, chyba sukienki nie są dla mnie. Dziś mnie też do słodkiego ciągneło, zjadłam 2 michalki białe. W sumie dzisiaj bilans ok, 1870 kcal no i dużo łażenia. Powiedzcie co sądzicie o tej niebieskiej sukience? Fajna jest ogólnie, tylko te moje biodra echh;/
Jeszcze dodam zdjęcia w mojej pasiastej sukieneczce z lumpa, też te biodra są szerokie, ale chyba nie aż tak jak w tej niebieskiej.



20151120_174623-1.jpg


20151120_174729-1.jpg


20151120_174847-1.jpg


20151120_174944-1.jpg


20151120_185816.jpg
  • awatar Sometimes it has to hurt ;3: Hey ;3 Zapraszam do mnie na konkurs na najlepszego bloga, mam nadzieję że się zgłosisz ^^ MIŁEGO WICZORKU ;*
  • awatar pancakes: bardzo dobrze wygladasz w tej niebieskiej. wcale nie wyglada jakbys miala szerokie biodra. za to super widac ze masz piekna talie :)
  • awatar BARB Inspirations: taaa, naprawdę ogromne biodra... ;D jeśli można wiedzieć ile masz w najszerszym miejscu? :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

kraseczka
 
Hej hej;)Co tam u Was? Ja właśnie jem kolację po wykonanym treningu. Dziś był rowerek i Mel B. Przychodzę do was dziś z małym uaktualnieniem mojej figury. Mam wrażenie że spadły mi trochę nogi od wakacji.;) Swoją redukcję dalej ciągnę. Obniżyłam trochę kaloryczność z 2200 do 1800. Waga powoli spada. Ciężko, ale spada. Redukować będę, aż uzyskam wymarzoną figurę. Brakuje mi tylko szczupłych nóg. No, ale czas pokaże. Dzisiejszy jadłospis to ok 1700 kcal. Na śniadanko twarożek, potem owoce, kefir, ryż po meksykańsku, na kolację kanapeczki i na osłodę 1 cukierek michałek.A na jutro planuje jakąś zapiekankę makaronową.



20151118_103516.jpg


20151118_102301.jpg


20151118_102357.jpg


20151118_102628.jpg
 

kraseczka
 
Hej ;) Jak wam kolejny tydzień mija? U mnie całkiem w porządku. Dzisiaj przychodzę do Was z listą swoich Top Dań Obiadowych, czyli to co robię najczęściej. Koniecznie napiszcie w komentarzach co wy lubicie jeść najczęściej.
Uwielbiam makarony, więc bardzo często u mnie goszczą.

1. Tagiatelle z cukinią, łososiem, groszkiem, marchewką.
2. Spaghetii na różne spodoby, bolognese, carbonara, z młodą marchewką.
3. Zupa pomidorowa z ravioli
4. Ryż w sosie słodko kwaśnym + ew. kurcak
5. Ryż w sosie curry
6. Ryż z mięsem mielonym  i mieszanką meksykańską
7. Pieczone ryby, dorsz, łosoś
8. Cukinia faszerowana na różne spodoby-pychaa
9. Fritatta z rożnymi dodatkami czyli taki troche oszukany omlet.
10.Leczo
11.Naleśniki z farszem meksykańskim
12.Pełnoziarnisty makaron z kurczakiem, cukinią, papryką i ciągnącym się serem mozzarella
13.  makaron ze szpinakiem, fetą, sosem jogurtowym
14. gulasz warzywny(soczewica, marchwe, cebula, papryka )
15.makaron z serem feta, cukinią, papryką i ziarnami słonecznika

Jeszcze brakuje mi przepisu na jakąś dobrą zapiekankę, ale nie mogę znaleźć
  • awatar lady_in_black: mmm..chętnie wpadłabym do Ciebie na obiadek ♥ też lubię makarony ;) xoxo
  • awatar ~Stop~: Uwielbiam makarony pod każdą postacią. :)
  • awatar Kasia2015: Kocham wszystkie pozycje ❤️
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kraseczka
 
Hej;) Co tam u Was? Ja mam piąteczek wolny. Ale nie obijam się, dziś będzie trening i pisanie pracy. Dieta redukcyjna idzie w dobrym kierunku. Opanowane gastro to jest to ;) Cel na ten tydzień- 1800 kcal, zobaczymy czy się uda. Ostatnio też na promocji w Rosmannie kupiłam tusz volume million lashes so couture, zobaczymy jak się będzie sprawdzał i bordową pomadkę z GR nr 23.  

golden-rose-velvet-matte-lipstick-n-horz.jpg


Ostatnio męczę swoją lumpeksową sukieneczkę, całkiem dobrze się sprawuje, tylko podciąga się. No i oczywiście dziś na śniadanko była jajecznica z kabanosem, pycha.


20151112_115000.jpg


20151113_091024.jpg


20151113_114057.jpg
 

kraseczka
 
~~W końcu waga pokazała 50.7 kg. Czyli prawie powrociłam do tego, co miałam, zrzuciłam to, co mi przybyło.;) Cieszę się bardzo. Teraz moim celem bedzie zejście poniżej 50 kg. Wiem, że będzie ciężko, ale dam radę. Pogoda dobija, ale cóż zrobic.Nie mam dziś kompletnie czasu stać przy garach, poratujcie co tu zrobić na obiadek na szybko.Puki co obniżam liczbę kalorii tygodniowo o 100. Zaczynałam 2200, teraz aktualnie 1900. Puki co wychodzi mi to.  ~~
  • awatar Little One: ja jak nie mam czasu to wpierniczam jajecznice, albo omlety z samych jajek z dodatkami, polecam
  • awatar kraseczka: @The illest: Kurde jajecznice jadłam na śniadanie, a nie chce tyle jajek jeśc.
  • awatar BroadwayLove: jak nie ma się czasu na gotowanie, to warto zaopatrzyć się w parowar/grill - ustawiasz czas gotowania, robisz swoje i wracasz do kuchni, jak już się ugotuje ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kraseczka
 
~Dziś rano wstałam i miałam super humor i mnóstwo energii. Z racji, że miałam na późniejszą godzinę do pracy postanowiłam zrobić trening. Chociaż wieczór będzie wolny i będę mogła posiedzieć nad pracą.Zrobiłam Mel B pośladki, Ramiona i wyszłam na dwór pobiegać. Już kondycja nie ta, co w lato , ale niestety jak jest ciemno  nie mam zbytnio jak biegać bo nieoświetlone a zimą nieodśnieżone. Mimo @ od poniedziałku nie zawalam. Lubię już swoją figurę, teraz tylko kwestia dopracowania jej. Założyłam nawet sukienkę do pracy. którą kupiłam w lumpie za jakieś 8 zł i stare szpileczki.

Udanego weekendu!:) ~

20151106_113547.jpg


20151106_114038.jpg


20151106_114247.jpg
  • awatar Little One: chudzielec <3
  • awatar lady_in_black: :) brawo ;) ja też mogę powiedzieć już, że lubię swoją :) ale walczę wciąż, bo to fajne. :D xoxo
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kraseczka
 
~Hej laseczki !
Co tam u Was?Ja pół dnia siedziałam na polibudzie i szukałam artykułów do pracy inżynierskiej. Trochę znalazłam ich. Przyszedł @, więc też wpadło słodkie ciasteczko. Ogólnie listopad dobrze zaczęłam, nie zawalam, od 4 dni nie przekraczam 1800 kcal.Teraz sobie chyba zjem winogrono, i obejrzę jakiś filmik, bo tu robić w te jesienne samotne wieczory.  Słodyczy w domu pełno, jak zawsze puki co aż tak nie kuszą. Jeszcze za tydzień czeka mnie wizyta u ginekologa, już dziś na samą myśl mi niedobrze. ~


20151104_090230.jpg


20151104_171703.jpg
 

kraseczka
 
Hej;) Ja sobie dziś zrobiłam wolne, nie chciało mi się iść na zajęcia. Zbliża się @ , miałam się nie ważyć ale weszłam na wage i coś spadło- mimo całego tygodnia bez ćwiczeń. Waga na dziś 51.3 kg. Ubolewam trochę bo mamy jesień, a ja nawet żadnej koszuli w kratę nie mam. Mam dwie , które są za duze i rozpięte jako tako dają radę  więc dobre i to. Praca inżynierska się pisze 24 strony już napisane .Na obiadek jakiś gulasz warzywny zrobię. Kupiłam tez buty ostatnio , zaszalałam , a co ;P


2.jpg


Bez tytułu.jpg
Pokaż wszystkie (12) ›
 

kraseczka
 
Nowy miesiąc- nowe możliwości. Pamiętam rok temu w listopadzie byłam kluseczką, która miała na tyle samozaparcia żeby zmienić swoje życie. Dzięki bogu nie poddałam się, nie odpuściłam. Mam nadzieję, że ten miesiąc będzie lepszy niż poprzedni i schudnę coś. Bo puki co waga stoi w miejscu.

20151101_125936.jpg


20151101_134416-1.jpg


20151101_134554.jpg
  • awatar lady_in_black: schudniesz :D najważniejsza jest motywacja. ja patrząc na siebie myślę- 'jesteś dzielna, dałaś radę doprowadzić się do tego stanu, potrafisz naprawdę wiele' ;) jesteśmy niesamowite- pamiętaj o tym! :* xoxo
  • awatar Little One: uważaj na choroby serca, masz pałeczkowate palce
  • awatar larwa67: Moja waga także stoi w miejscu, ale nie możemy się poddać, trzymam kciuki :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kraseczka
 
Hej wszystkim. Jak tam się czujecie? Jesień daje w kość? Ja tylko strasznie senna chodzę. Z dietą ok , waga nie spada, ale też nie idzie w górę. Więc to jest plus. Ale z drugiej strony ona już w ogóle nie chce spadać. W tym tygodniu w ogóle nie ćwiczyłam , badania do prascy inżynierskiej więc brak czasu. A w weekend sprzątanie, gotowanie, bo na Święto Zmarłych jak co roku rodzinka się zjedzie i wszyscy walą do nas drzwiami i oknami . Kupiłam sobie fajne kapcie w Pepco, 15 zł , polecam super cieplutkie na te już chłodne dni.

Bez tytułu.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kraseczka
 
Hej;) Ja powoli się ogarniam. Każdego tygodnia staram się jeść o 100 kcal mniej. Bo już jadłam 2200, przy których nie chudłam w ogóle. Waga wróciła do tej z czerwca, czyli 51.5 a było 50.5 , ale i tak wszyscy znajomi ze studiów mówią mi że w te wakacje schudłam. Czyli jednak jakiś tam progres jest. Przez ostatnie 2 dni zjadłam 3 kawałki ciaste przechowca, wiem że ma duużo kcal, ale tak dawno żadnego ciasta nie jadłam że nie mogłam się powstrzymać. Mój kolega z roku nawet stwierdził że wyglądam lepiej, niż cała reszta razem wzięta heh. Jest strasznie bezpośredni i chamski, a mi tak głupio przy koleżankach z roku słuchać takich rzeczy. No ale życie. Zaczynam wątpić w to że kiedykolwiek dobije do tych 45 czy nawet 46. Jak mi jest meeega ciężko teraz kilogram schudnąć. Produkuje się i produkuje i nic. Musiałabym jeść chyba z 1600 kcal i z 5 razy w tygodniu ćwiczyć . No ale zobaczymy, może się uda bo chciałabym zejść poniżej tych 50. Zastanawia mnie to że innym dziewczynom ładnie waga schodzi i ważą zazwyczaj - 10 od swojego wzrostu czyli jak ktoś ma 170 cm wzr, to waga 60 kg jest idealna, a ja mam 153 i meega ciężko mi zejśc poniżej 50 a co dopiero te 45 . Postaram się zacisnąć troche pasa przynajmniej do świąt.


Bez tytułu.jpg


20150916_125413-1.jpg
  • awatar paatusia: jak dla mnie masz idealną sylwetkę..
  • awatar Little One: spoko ja ważę 53 przy 159cm i wyglądamy podobnie <3
  • awatar Little One: tylko tyłeczek masz o niebo lepszy, mój nie jest taki nieziemski :c
Pokaż wszystkie (8) ›
 

kraseczka
 
Nagle, nie wiem czemu moja waga z 50,5 skoczyła do 52 kg. Jakim cudem? Nie wiem. Z dnia na dzień, tak o ? Nie sadzę. Jadłam tak jak zawsze, ćwiczyłam tak jak zawsze bez wyskoków w ani jedną ani drugą stronę. Mięśnie? Też nie sądzę, fakt biegałam przez ostatnie 2 miesiące ale to było średnio 2 razy w tygodniu. Normalnie robię 40 minut na rowerku , Mel B pośladki, Ramiona i 50 przysiadów z obciążeniem. Pomierzyłam się, wymiary te same, nic nie drgnęło, chyba że o ile się dobrze zmierzyłam to 2 cm w biodrach spadły. Wróciłam do wagi z czerwca. Super. Czyli przez te 3 miesiące nic się nie zmieniło? Zobaczymy. Puki co załamka. Bo pod koniec wrzesnia planowałam równe 50.0 kg a tu 2 kg więcej !!!


Bez tytułu.jpg



I moje pazurki, jedyne co mnie cieszy, a nie ta szklana wyrocznia.


20151011_124624.jpg


20151018_124630.jpg
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kociak120801
 
Gin your Queen: Jakoś wiem że nie czas już na takie buty, ale marzą mi się takie szpileczki. Niskie ale seksowne. W kolorze nude, czarne lub srebrne. Jeszcze się zastanowię...
A teraz może was zainspiruję do kupna :D

12074553_1062327727124627_1259280466959453956_n.jpg


12049158_1062788350411898_2671207058020706800_n.jpg


12115518_1062786727078727_2049343707209837991_n.jpg


12109040_1059804624043604_5474130589463734845_n.jpg
  • awatar Folari: Wlasnie marzą mi się takie ostatnimi czasy.
  • awatar lady_in_black: chcę wszystkie buty z tego mixu! xoxo
  • awatar AmericanVintage: Te z 1 zdjęcia ♥
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kraseczka
 
Wiem o tym. Ale chyba zbliżam ku temu.Nic mi ostatnio nie wychodzi. Wiecznie jem, nic nie robię, już mi chyba nie zależy. Nie wiem jesienna depresja czy co. Cały czas zawalam, cały czas podjadam, waga rośnie zamiast spadać. Ciężko już się gubi kilogramy jak się nie ma nadbagażu. Oj ciężko.
Ale nie poddam się.  Udowodnię sobie, że dam radę kontrolować siebie.


avg_1a33a19c3a29dbac9529b13f3828c805.jpg
  • awatar Neilja: Nie lubie tego cytatu bo zawsze jest dla kogo - dla siebie.
  • awatar orange,: mam to samo. musimy dac rade buziaki :*
  • awatar daily_blog_16: Zawsze tak mam jesienią, ale spróbuj wytrwać, bo warto :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Kategorie blogów