Wpisy oznaczone tagiem "liryka" (203)  

tuwim
 
#facecje

Ironia i sarkazm pomagają mi
Znosić głupotę innych.
Lecz co im pomaga znosić moje wiersze?

(17:28)    16 kwietnia 2013
tumblr_mlcvm5oxjM1qbze77o1_500.jpg
 

tuwim
 
#facecje

Masz wrażenie, że czasem przeginam?!
Umiarkowanie szowinistyczna męska
Ze mnie świnia.

(17:22)    16 kwietnia 2013
tumblr_lq5ju1rGM51qd0ln0o1_500.jpg
 

tuwim
 
#facecje

Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka.
O czym będę z Tobą rozmawiał
Zanim zasnę?...

(16:56)    16 kwietnia 2013
tumblr_mj2bw46tET1qibuduo1_500.jpg
 

tuwim
 
#facecje

Podobno.
Faceci, którzy czytają książki są
Bardziej sexy.

Stanowczo za mało czytam!...

(16:50)    16 kwietnia 2013
tumblr_mlbvixszXH1ruw66go1_500.jpg
 

tuwim
 
#facecje

Że codziennie nowa?
Że co noc inną w łóżku mam?
Nie jestem babiarzem.
Po prostu boję się spać sam!

(16:48)    16 kwietnia 2013
a038c923434c920d406fbe85440889d5.jpg
 

tuwim
 
/9 lat temu pisałem tak/

„100% bawełny”

Tworzyw sztucznych ja nie tworzę,
też to nie jest czysta sztuka.
Lecz przed każdym się otworzę,
każdy znajdzie jeśli szuka.

Piszę dzisiaj ja klasycznie,
dzisiaj! chociaż nie wypada.
Pisać mam dwudziestowiécznie,
jeden z drugim tak mi gada.

Jeśli zacni ja panowie
piszę, bo tak właśnie czuję?
Bo to siedzi w mojej głowie,
cały czas się w niej znajduje.

Takie świata mam widzenie,
księżyc, dusza i nostalgia.
Sam, co siedzi we mnie, nie wiem,
romantyczna jakaś magia.

Więc ode mnie nie oczekuj,
że ci sypnę awangardą.
Nie wiem, może w przyszłym wieku.
Kiedy? Także nie wiem. Párdon.

/Poeta niemodny/

(22:22)     15 kwietnia 2004

tumblr_mjxotbGeQr1qh2l1uo1_500.jpg
 

tuwim
 
/9 lat temu pisałem tak/

„Niemoc”

Potknął się mistrz na własnym piórze!
Na własnym piórze się potknął!
Wczoraj miał rym – czego się dotknął,
dziś tonie w karykaturze.

Do biurka przesiadł się z tapczanu,
zgiął się w pół i ubolewa.
Dziś jak wczoraj – nie może śpiewać,
bez swojego talizmanu.

Rozhisteryzowany siedzi,
musi pisać obcą kulką.
A chciał się z rymem kręcić w kółko,
niestety brakuje miedzi.

Może ty miły czytelniku,
który czytasz te głupoty,
możesz pożyczyć 10 zł?
Oddam w następnym tomiku.

(22:58)     13 kwietnia 2004
tumblr_ml5tl3D6Op1s5rs9xo1_500.jpg
 

tuwim
 
/9 lat temu pisałem tak/

„Sobie a muzą II”

           (Rozmawia reporter z poetą)

       REPORTER
Spytam o muzę – marzenie,
chyba marzy pan o takiej?
To kobieta czy natchnienie?
Jak kobiety, no to jakie?

   POETA
Żadnej muzy, czy to wena
czy kobieta w pięknym ciele,
bym za bardzo nie przeceniał.
Choć tych kobiet, to niewiele…

   REPORTER
Wnosi pan to z doświadczenia,
czy tak mówią przyjaciele?

   POETA
Widzi pan, wena ulotną
rzeczą jest jak krótka chwila.
Każdą porą mą samotną
frunie na skrzydłach motyla.

No, a Muza przez M duże,
to kobieta z krwi i kości.
Lecz do tej pory na dłużej,
żadna nie chciała zagościć.

A więc wena czy też Muza –
obie bywają ulotne.
Marzy mi się taka, która
kiedy raz ją lekko dotknę,
już zostanie…
   
      REPORTER
       Tak, rozumiem.
Choćbym nie wiem jak się starał,
wyobrazić jej nie umiem
sobie. Jak by wyglądała?

   POETA
Domyślam się, że tu chodzi
panu o kobietę. Nie wiem.
Mógłbym nad tym się rozwodzić,
no i zresztą – nie ja jeden.

Nie zaprzątam więc tym głowy
i nie szukam, mówię szczerze.
Nie wyruszam też na łowy,
to mnie raczej dziś nie bierze.

   REPORTER
Więc skąd będzie miał pan pewność,
że Muza to ta dziewczyna?

   POETA
Tu pan trafił w samo sedno,
dość lirycznie się zaczyna.

Spotkam ją, niby przypadkiem,
choć w przypadki już nie wierzę,
i patrząc na nią ukradkiem,
poznam zaraz czy mnie bierze.
Potem reszta jak spirala
się rozkręca w swoim pędzie.
Wnet przychodzi weny fala,
a ja jestem jej narzędziem.

   REPORTER
Czyli to sprawa duchowa?

   POETA
Tak, po części. Jest też chemia
i… fizyka atomowa…
Coś co w mig człowieka zmienia.

   REPORTER
Więc zakochać się potrzeba?

   POETA
O! to najważniejsza sprawa!
Bez miłości nic tu nie da
melancholia, nawet kawa.

   REPORTER
Pozostaje mi więc życzyć,
weny twórczej i kobiety!

   POETA
No, poza tym dużo ćwiczyć
i od wszelkiej stronić diety!


(21:40)        12 kwietnia 2004

tumblr_mkojpipdzE1rpfeuyo1_500.jpg
 

tuwim
 
/9 lat temu pisałem tak/

„Zobaczysz”

Amatorem kwaśnych jabłek
możesz mnie nazywać, proszę.
Z niejednego pieca jadłem,
niejeden epitet zniosę.

Że androny plotę, proszę.
Lecz oddaję się dla sprawy.
I nie mogę śmierdzieć groszem,
robiąc coś na aby – aby.

Wygląd mam jak śmierć angielska,
błędny rycerz (i bez zbroi!).
Nie mam ja za dużo cielska,
bo… poecie nie przystoi.

Zamki na piasku i lodzie
stawiam. Chodzę z głową w chmurach
i podpieram się na brodzie,
taka moja już natura.

Bacz! na tą ciszę przed burzą,
już się kończą chude lata.
Marzy mi się ogród z różą,
a za różą kurna chata.

(19:45)            12 kwietnia 2004

tumblr_mkf6rvLHah1s32n6do1_500.jpg
 

tuwim
 
#facecje

Jestem bucem,
Bufonem,
Mam nadęte ego.
A może Bóg chce mnie takiego
Nieogarniętego?

(19:51)    11 kwietnia 2013

tumblr_ml37arChwW1sn9dkio1_500.png
 

tuwim
 
#facecje
Nie zrozumieliśmy się.
Między nami była zbyt duża różnica płci.
Teraz płacz i płać
Za przecinki w niewłaściwych miejscach.

(19:49)    11 kwietnia 2013

tumblr_ml1g11NLpH1s2ymsno1_400.jpg
 

tuwim
 
#facecje

Kocham swoje łóżko!
Wymoszczone, stare.
Od lat kilkunastu
Stanowimy parę.
Choć bywają noce,
Gdy koszmarem karze,
Wpadnij kiedyś do mnie,
Z chęcią ci pokażę.

(19:41)    11 kwietnia 2013

tumblr_ml3r4qxJKO1s89sqso1_500.jpg
 

tuwim
 
#facecje

Czuć wiosnę.
W powietrzu.
Czemu by nie w sercu?
Żyć! Nie odmawiać!
Żeby nie żałować.
Chuć rośnie.
W człowieku.
Czemu by nie krzyknąć:
Rzuć wszystko i chodź się całować!

(19:32)    11 kwietnia 2013

tumblr_ml3p43xk3k1s0r14wo1_500.jpg
 

tuwim
 
/9 lat temu pisałem tak/

„Spójrz na mnie”

Spójrz na mnie dziewczyno, krzyknij bez litości,
namiętnie wilgotne rozchylając usta:
ale ty masz fajne poetyckie kości!
Jesteś facetem, co w moje trafia gusta!

Spójrz na mnie dziewczyno i wpadnij w ramiona,
zdyszana, spragniona, cała romantyczna.
To będzie miłość od pierwszego wejrzenia.
(Miłość platoniczna i miłość wyśniona,
miłość poetycka i miłość fizyczna).
Wymienimy płyny… i pierwsze spojrzenia.

Spójrz na mnie dziewczyno. Wezmę cię do wiersza.
Będziesz moją Muzą. O, i nie ty pierwsza.
To na sam początek, a na zakończenie
jedna mała prośba – proszę o spojrzenie.

(23:44)                    11 kwietnia 2004

tumblr_mkjnx3dkHn1rlaobqo1_500.jpg
 

tuwim
 
/9 lat temu pisałem tak/

„Żyję”

Niech czuję, że żyję, ale nie w ten sposób,
żeby trudem życia wygięty kręgosłup
dawał przykre znaki, kiedy się poruszy.
Niech czuję też ciałem okrągłym i gładkim,
co nie reaguje wagi mojej spadkiem
na samopoczucie i nastroje duszy.

Niech los doświadczeniem omija me ciało,
gdzie w środku za dużo, a na zewnątrz mało.
I cierpi tak samo ma samotna dusza.
Bo naprawdę żyję, bo czuję, bo wierzę,
odmawiam używek, odmawiam pacierze.
Bo chcę żyć zachłannie, bo nikt mnie nie zmusza.

(16:30)     10 kwietnia 2004
Thank-you-for-LIFE2.jpg
 

tuwim
 
/9 lat temu pisałem tak/

„Szkiełko”

Klejnot w piasku leży,
nikt go nie podniesie.
Nikt mu nie uwierzy –
przepadnie w kretesie.

A mógłby przyświecać
drogę niejednemu.
Tymczasem przy świecach
i przeciwko niemu.

Popatrz na to szkiełko,
już tworzy legendę.
Owiane jest mgiełką
i tajemną przędzą.

W słońcu czy na deszczu
samo jest dla siebie.
A ty zamiast w wierszu,
znaków szukasz w niebie.

(15:28)     10 kwietnia 2004
tumblr_mkfxwbp0DJ1r7p8fxo1_500.jpg
 

tuwim
 
/9 lat temu pisałem tak/

„Godzina myśli”

Nie śpię czekając przyjścia godziny,
w której ma myśli ubrana w słowo,
skoczy jak garstka dobrej nowiny
na me zmęczone zmarszczone czoło.

Nie śpię targany wciąż niedosytem
stworzenia rzeczy nieistniejącej
słowem, co bawi swym kolorytem,
cieszy, ma kształty i jest pachnące.

Nie śpię i marzę, zniecierpliwiony
czekam na słowo, niech więc się przyśni,
a w śnie tym ujrzę obraz znajomy.
Nie odchodź jeszcze godzino myśli.

(23:56)     9 kwietnia 2004
tumblr_m9svp9WoUv1ql9wl2o1_500.jpg
 

tuwim
 
/9 lat temu pisałem tak/

„Szkic”

Kreskę jedną postawiłem,
zaraz drugą obok skreślę.
Wbrew pozorom nic(!) nie piłem
i nie zsuwam się po krześle.

Grafomanem możesz nazwać
tego, co gryzie ołówek.
Lecz gdy ja! zaczynam bazgrać,
wtedy oszczędź mi półsłówek.

Kalambur to moje imię,
Tingel - Tangel – to nazwiska.
Specjalizuję się w rymie
i spektaklach – dziwowiskach.

Dodam jeszcze trochę cienia,
by nie było wątpliwości:
jestem głosem pokolenia,
czego nikt mi nie zazdrości.

Darmo zdzieram głos i buty,
molestując swoje wiersze,
bo mój koń, chociaż podkuty,
wciąż pod spodem (choć chce wierzchem).

Kresek jest tu coraz więcej,
cienkie, grube i nijakie.
Lecz już opadają ręce –
sam dla siebie jestem klakier.

Braw czekają moje szkice,
laurów, spotów, gradu życzeń.
Więc poezjo! na ulicę!
Stawiam na ciebie i liczę!  

(23:55)        8 kwietnia 2004

tumblr_mky5uyav1Q1rog2xgo1_500.png
  • awatar Lotar King: Wyraźnie widać, że w Twoich późniejszych utworach wcześniejszy rozmach epicki ustąpił miejsca poezji codzienności....
  • awatar Tuwim: @Lotar King: za mało poezji w poezji dziś?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

tuwim
 
/9 lat temu pisałem tak/

„Noc”

Kwietniowy wieczór,
a raczej północ.
Sobie na przekór
piszę, choć trudno.

Zmagam się z czasem
i ze zmęczeniem.
(Mówiąc nawiasem) –
to nie natchnienie.

Gdzieś pierzchła wena,
chociaż dzień wcześniej
jadłem natchnienia
słodkie czereśnie.

Bo nocną porą
jestem zajęty
(poety rolą)
szukaniem puenty.

I tak się czasem
w tym wszystkim gubię,
(mówiąc nawiasem) –
mam nieźle w czubie.

Czekam na żniwo
więc koszę dalej.
Gdybym miał piwo
rzekłbym mi: nalej!

Wtedy noc żadna
mi nie przeszkodzi,
jak tonę w spazmach
i słów powodzi.

(00:56)    8 kwietnia 2004  

tumblr_mkya8qB74y1r4sunuo1_500.jpg
 

tuwim
 
Do wiersza

Dlaczego mówisz, skoro mógłbyś milczeć
Wierszu, co śliną chwili jesteś na języku pióra,
Karmiąc czytelników apetyty wilcze,
Goreje jak czapka na tobie owcza skóra.

Śmiesz wyjawiać tajemnice tego, co cię spłodził,
Jakby to nasienie nie dość diabelskie było.
Zdajesz się czasem o chlebie żyć i wodzie,
W której tak wielu już smutki topiło.

Nie milczysz lecz rzucasz wciąż na światło dzienne
Tętniące trzewia, podsycając apetyt.
I chwile, co minąć miały bezimienne,
Oblekasz w broczące krwią ciało poety.

(22:33)    7 kwietnia 2013
tumblr_mivtutwXMN1qm9vt6o1_500.jpg
  • awatar Lotar King: Czy określenie "broczące krwią ciało poety" nie zasługuje na inny kontekst ? Inne użycie? Inne miejsce w szyku zdania? broczące krwią ciało poety uznało zapaść za trafne logo stanu, w którym znalazło własne odbicie po spotkaniu ostrza słowa
  • awatar Lotar King: To było dzieło absolutnego działania spontanicznego ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

tuwim
 
/9 lat temu pisałem tak/

„Poeta”

Oderwany od życia jestem,
niczym ta kartka z kalendarza.
Choć każdy dzień jest nowym szeptem –
kalendarz co roku się powtarza.

(23:30)            7 kwietnia 2004

tumblr_mhkzz3EvSJ1s2lr5ro1_500.jpg
  • awatar Lotar King: A nie mówiłem ? Morsztyn ! Niech żyje zaskakujący barok, który odżył we współczesnym świecie McDonalda !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

tuwim
 
#facecje

Podobno.
Faceci, którzy czytają książki są
Bardziej sexy.

Więc chyba czytam nie te książki,
Co trzeba…

(12:32)    7 kwietnia 2013

tumblr_mebehraX7d1rqqr8do1_500.jpg
 

tuwim
 
#facecje

Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka.
Nie będę kochał się
Z pustą
Kartką.

(20:24)    6 kwietnia 2013

tumblr_mkvq9kbier1s40udno1_500.jpg
 

tuwim
 
#facecje

Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka.
Nie widzę się w łóżku
Z anal-
fabetką.

(20:23)    6 kwietnia 2013

tumblr_m9sjpyR4VW1rnsielo1_500.png
 

 

Kategorie blogów