Wpisy oznaczone tagiem "muzyka" (1000)  

jamniczek-pl
 


"Nie lubi niewolnictwa, nie będzie siedzieć i błagać,
ale gdy jestem zmęczony i samotny widzi mnie w łóżku
Co cię uwolniło i sprowadziło do mnie, złotko?
Co cię uwolniło, potrzebuję cię przy mnie, teraz!"
 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

czarna15
 
xredds:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dziarixmaziarix.pl
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
suckmycockiness:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nickola13
 
I can't count all the times that I've cried over you.


Mamma mia, here I go again.
My my, how can I resist you?
Mamma mia, does it show again,
My my, just how much I've missed you?
Yes, I've been brokenhearted.
Blue since the day we parted.
Why, why did I ever let you go?
 

dziarixmaziarix.pl
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
suckmycockiness:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nickola13
 
I was blue.
I couldn’t help it,
It had to be you,
And I
Always thought you knew the reason why.

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

trauer
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

czarna15
 
Wpis tylko dla znajomych
xredds:

Wpis tylko dla znajomych

 

perasperaadastra81
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dziarixmaziarix.pl
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
suckmycockiness:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

hoshichan
 
星FairyBlue: Raport z frontu bułkowo-kołoczkowego.

Jest dobrze:D Przeżyłam dwa tyg. wstawania o 4 i remament. Dostałam pierwszą wypłatę, za całe 7 dni roboczych xD
Chciałam zaszaleć zakupowo, ale w sklepach nic ciekawego:<
Wczoraj jednak udało mi się w Orsayu dorwać sukienkę, zmieściłam się w rozmiar 36 i nawet pomarańczowy kolor mi nie przeszkadza. Za 20zł nie miał prawa xD
Pokazałabym Wam zdjęcie, ale w całym internecie nie mogę znaleźć, a na sobie nie mam zdjęcia xp



Front cosplayowy.
Powoli kończę niebieską sukienkę Sachi, kupiłam materiał tego samego rodzaju dla Sheryl^^
Nic innego w lepszym kolorze nie znalazłam. Trochę się błyszczy, ale co tam. Przeboleję. Tym bardzej, że baaaaaaardzo lubię siebie jako Sheryl. Kocham mocno. Może to takie moje małe marzenie o byciu blondynką? xD
DSC_1234a.JPG

Pomagam też mojej przyjaciółce w przygotowaniu kostiumów na larpa. Ona, jej chłopak i przyjaciel są we frakcji Zwierzoludzi. Szyliśmy koźle nóżki z futra. Nigdy więcej żadnego futra xD
Ich przyjaciel kupił sobie dodatkowo maskę, jak ją zobaczyłam to stwierdziłam, że robię strój Belli i zapraszam go na sesję zdjęciową xD
38405378_1787946721312349_5923992973409779712_n.jpg

Tak prezentowałam się w masce ja xD



Front chillowy.
W tym tygodniu udało nam się zrobić dwa małe wypady^^
W środę wybyliśmy po mojej pracy (kończę o 11, przed południem xD) nad wodę:D
38224986_1799763760106149_5732506306103738368_n.jpg

Było genialnie! Nawet jeśli przez 2h byłam wyłączona z zabawy, bo zwyczajnie w świecie zasnęłam xD
Zmęczenie wstawaniem o 4 zrobiło swoje xp

W czwartek, przyjechali chłopaki dla których szyłyśmy koźle nóżki. Trzeba było zrobić przymiarki i nanieść poprawki^^ Nie przeszkodziło nam to jednak w tym, żeby trochę wyluzować.
W moim mieście od jakichś 2 lat jest browar rzemieślniczy. Postanowiliśmy się tam wreszcie wybrać. Miejsce jest niesamowite! Przepyszne piwo, jakiego nigdzie indziej się nie napijesz, piękny ogródek, wodna kurtyna, ognisko, magia!
38246117_1801924553223403_4589036770384936960_n.jpg


hasztag.wakacjewmieścieteżmogąbyćfajne xD
  • awatar tease: Faktycznie fajnie wyglądasz jako Sheryl :) Ogólnie Macross to jedno z fajniejszych anime.
  • awatar 星FairyBlue: @tease: Dziękuję! Uwielbiam je głównie za dobrą muzykę, podobnie jak Macross Delta:D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

checkpoint
 
Wpis tylko dla znajomych
ms moth:

Wpis tylko dla znajomych

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

njn
 
„Fassade” („Fasada”, „Maska”, „Pozory”) to kolejny w karierze Lacrimosy concept album. Tym, co odróżnia go od poprzednich płyt duetu, jest zwiększenie – w warstwie tekstowej – nacisku na problematykę uniwersalną i ogólnoludzką. O ile wcześniejsze krążki zespołu skupiały się na przeżyciach jednostki i relacjach interpersonalnych (głównie pomiędzy dwojgiem zakochanych ludzi), o tyle teraz w centrum uwagi zostaje postawione współczesne społeczeństwo. A trzeba przyznać, że jest to wizja daleka od pozytywnej. Można śmiało skonstatować, że w tytułowym tryptyku („Fassade – 1. Satz”, „Fassade – 2. Satz” i „Fassade – 3. Satz”) nowoczesna cywilizacja euroatlantycka zostaje skrytykowana jako pusta i bezduszna. Jest to raczej krytyka konserwatywna lub konserwatywno-liberalna, piętnująca zanik tradycyjnych wartości oraz demaskująca zniewolenie jednostki przez biurokratyczny system, środki masowego przekazu i uniformizujące procesy społeczne: globalizację, urbanizację, makdonaldyzację etc. Okładka albumu „Fassade” przedstawia pokaz mody obserwowany przez robotników z filmu „Metropolis” (1927) Fritza Langa[1]. To już drugie nawiązanie Lacrimosy do tej słynnej antyutopii. Na okładce CD „Inferno” (1995) widzieliśmy przecież miasto podobne do tego z „Metropolis”. Ono również zostało przywołane w kontekście piekła, otchłani.

„Fassade – 1. Satz” (track #1) nie jest utworem łatwym do opisania. Panuje w nim nastrój… nawet więcej niż podniosły. Ta multiinstrumentalna kompozycja brzmi ultrapatetycznie, a zarazem złowieszczo i rozpaczliwie, jakbyśmy właśnie odkryli, że wydarzyło się coś bardzo poważnego. Nagranie dosłownie zwala człowieka z nóg swoim tragizmem. Mógłbyś przy nim paść na kolana, ukryć twarz w dłoniach i wybuchnąć histerycznym płaczem. Katastroficznej, wręcz apokaliptycznej muzyce towarzyszy rozdzierający krzyk Tilo Wolffa: „Nie patrzcie na mnie!/ Nie jestem zwierzęciem!/ Tylko ludzkim dzieckiem – dla was obcą istotą – może/ Z oczami i uszami/ Sercem i uczuciami/ I wciąż jeszcze czystym i wolnym umysłem”[2]. Jakie to szczęście, że gdy „Fassade – 1. Satz” dobiega końca, napięcie zostaje rozładowane przez kawałek znacznie lżejszy i radośniejszy! „Der Morgen Danach” (track #2) jest konwencjonalną piosenką utrzymaną w klimatach rodem z „Elodii”. Założyciel Lacrimosy znów godzi rockową plebejskość z dworskością klasycznych instrumentów. Tym razem pieszczotą dla naszych uszu są łagodne dźwięki fletu. Tekst utworu mówi o miłości: podmiotem lirycznym jest mężczyzna, który wychwala pod niebiosa swoją wybrankę. „Der Morgen…” należy do sztandarowych nagrań duetu. Kawałek zajął trzecie miejsce w rankingu „Top 100” (marzec 2018)[3].

„Senses” (track #3) to jedyny i poniekąd obowiązkowy – z punktu widzenia lacrimosowej tradycji – utwór wykonywany przez Anne Nurmi. Piosenka jest najsłabszą kompozycją zarejestrowaną na płycie „Fassade”. Jak nietrudno wywnioskować z tytułu, „Senses” stawia na zmysłowość w wymiarze muzycznym oraz treściowym. Nagranie opowiada o kobiecie tęskniącej za swoim mężem, który niedawno umarł, ale jego obecność nadal jest w domu wyczuwalna. Bohaterka przechowuje wiele pamiątek po ukochanym mężczyźnie, lecz odczuwa dotkliwy brak jego pocałunków[4]. Spokojna melodia sprawia, że głos fińskiej wokalistki nareszcie brzmi dobrze. Aż za dobrze. I tu leży pies pogrzebany. Ten śpiew jest po prostu zbyt piękny, żeby był prawdziwy. Głęboki, eteryczny, nieziemski, rozchodzący się w przestrzeni… Czyżby magia autotune’a? Całkiem możliwe[5]. „Warum So Tief?” (track #4) to ociekający chandrą utwór, w którym ważną rolę odgrywa ciężka perkusja będąca tłem dla klasycznego instrumentarium. Rytm, tempo i aranżacja tego kawałka mogą się kojarzyć z piosenką „Meine Welt” z 1999 r. Dla niezorientowanych: „Meine Welt” to jedno z dwóch nagrań bonusowych dołączonych do japońskiego wydania „Elodii”[6]. „Warum…” przypomina też „Mein Zweites Herz” ze względu na smętne pobrzękiwanie trąbki. Oj, rzadko słyszy się trąbkę poza jazzem i filharmonią!

„Fassade – 2. Satz” (track #5) jest drugą częścią tryptyku, od którego wziął swoją nazwę analizowany krążek Wolffa i Nurmi. Kompozycja ma charakter chóralno-orkiestralny, brakuje w niej elementów rockowo-metalowych. Nie jest ona radosna, ale daleko jej do dramatyzmu przepełniającego pierwszą część trylogii. Dużym zaskoczeniem są tutaj operowe popisy tajemniczych sopranistek. Tilo Wolff również podejmuje próby śpiewania wysoko i dźwięcznie (wyje wówczas jak ksiądz zawodzący w kościele podczas nabożeństwa!). Artysta będzie kontynuował te eksperymenty także na następnych płytach sygnowanych logiem Lacrimosy[7]. Jeśli chodzi o tekst „Fassade – 2. Satz”, to pada w nim desperacka deklaracja: „Chcę się wydostać z zimnego świata ludzi/ I chcę wejść w ciepłe ręce miłości”[8]. „Liebesspiel” (track #6) jest owym upragnionym „wejściem w ciepłe ręce miłości”. Dokładnie mówiąc: wejściem smoka. Ten ostry, dynamiczny kawałek porusza temat zbliżenia damsko-męskiego, lecz czyni to w sposób zdecydowanie atawistyczny, frywolny tudzież sugestywny („Pomiędzy Twoimi udami/ Dotykając Twych wilgotnych ust/ Umieram dla Ciebie…/ Jesteś moja!”[9]). Utwór brzmi jak połączenie „Siehst Du Mich Im Licht?” z „Alleine Zu Zweit”. Hałaśliwe grzmoty przesterowanej gitary łagodzi jednak wesoły obój, drewniany instrument dęty pokrewny fujarce.

„Stumme Worte” (track #7) można uznać za kontynuację „Liebesspiel”. Oto dociera do naszych uszu klasyczna kompozycja, w której kluczową rolę odgrywa melancholijne pianino. Dzieło prezentuje punkt widzenia mężczyzny, który z pewnym rozrzewnieniem wspomina swój przelotny romans należący już do przeszłości. Postawa podmiotu lirycznego jest ambiwalentna. Z jednej strony, bohater cieszy się, że w jego życiu miał miejsce taki barwny epizod. Z drugiej – boleje nad faktem, że ten słodki rozdział żywota został zamknięty na amen. „Tylko raz jej zapragnąłem;/ Tylko raz – teraz i już na zawsze./ Ale nie chcę, by skończyło się moje cierpienie,/ Bo jest wszystkim, co mi zostawiła”[10] – śpiewa Tilo Wolff. Piosenka „Stumme Worte” przywodzi mi na myśl fikcyjny szlagier z powieści „Rok 1984” (1949) George’a Orwella. Przebój ten zaczyna się bowiem słowami: „To był tylko chwilowy urok/ I minął jak kwietniowy dzień,/ Lecz cóż za marzenia rozbudził!/ Z serca mego najlżejszy zdjął cień!”[11]. „Fassade – 3. Satz” (track #8), ostatnia część wielkiego tryptyku Lacrimosy, wyraźnie nawiązuje do części pierwszej, ale jest od niej bardziej gitarowa. Katastrofizm ustępuje tutaj z drogi buntowniczości. Czyżby podmiot liryczny zamienił rozpacz na aktywną walkę ze złem? Takie zakończenie byłoby istnym „happy endem” (choć może nieco naiwnym)!


PRZYPISY

[1] Albo przez masy partyjne z filmowej adaptacji „Roku 1984” George’a Orwella. Chodzi mi o ekranizację w reżyserii Michaela Radforda (1984) z Johnem Hurtem, Richardem Burtonem i Suzanną Hamilton w rolach głównych.

[2] Tłumaczenie: Julia, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[3] Dodam jeszcze, że singiel „Der Morgen Danach” (wydany w sierpniu 2001 r.) stanowił oficjalną zapowiedź albumu „Fassade” (wypuszczonego na rynek w październiku ‘01).

[4] Trochę inaczej – aczkolwiek nie z własnej winy – przeżywa swoje wdowieństwo niewiasta będąca podmiotem lirycznym w polskim kawałku „Drzewo” (Maleo Reggae Rockers & Lilu, składanka „Morowe Panny”, Muzeum Powstania Warszawskiego 2012). Wdowa śpiewająca ustami Aleksandry „Lilu” Agaciak wspomina swojego małżonka, który zbudował dom, posadził drzewo i spłodził syna. Wszystko układało się perfekcyjnie, ale wybuch II wojny światowej przyniósł totalną zagładę, odwrócił życie bohaterki do góry nogami. „Dom jest pusty, drzewo uschło, mój mąż i syn nie żyją” – zdradza kobieta w puencie opisywanej piosenki.

[5] Jeżeli jednak się mylę, to pokornie przepraszam za ten dyskredytujący (dla każdego profesjonalnego artysty) zarzut!

[6] Drugim bonusem jest tam „Und Du Fallst”, odrobinę elektroniczny przedsmak CD „Echos” (2003). „Und…” wydaje mi się podobne do takich utworów, jak „Malina” czy „Ein Hauch Von Menschlichkeit”.

[7] Interesująca nas technika wokalna pojawi się m.in. w anglojęzycznych nagraniach „The Party Is Over” („Lichtgestalt” – 2005) i „Call Me With The Voice Of Love” („Sehnsucht” – 2009).

[8] Tłumaczenie: Julia, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[9] Tłumaczenie: Lestath, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[10] Tłumaczenie: Lestath, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[11] Cyt. za: Rok-1984.klp.pl/ser-345.html (część II, strona 82).
 

 

Kategorie blogów