Wpisy oznaczone tagiem "nadzieja" (663)  

diffrentpointofview
 
DiffrentPointOfViev: Czasem życie daje ci w kość. Ale nadzieja że wszystko się ułoży ratuje wszystko...
#nadzieja.ratuje.życie
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)tez_liczysz_na_jego_przeprosiny_…
Ty też co wieczór masz tą nadzieję, że ON właśnie do Ciebie napisze i przeprosi za swoje zachowanie, powie że się zmienił i powie że Cię KOCHA? Ta, ja też nie, bo to nie możliwe :(
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)nadzieja_bierze_mnie_w_ramiona_i…
Nadzieja bierze mnie w ramiona i trzyma w swoich objęciach, ociera mi łzy i mówi, że dziś, jutro, za dwa dni wszystko będzie dobrze, a ja jestem na tyle szalona, że ośmielam się w to wierzyć.
 

lottalina9
 
przelane_myśli: prawie po egzaminach...jeszcze tylko fizyka. Poszło jak poszło, już nic się nie zmieni. Mogę mieć tylko nadzieję, że się uda dostać.

potrzebuję więcej optymizmu, co ma być to będzie, carpe diem, tylko żeby to jeszcze do mnie dotarło...

Świat się nie kończy na szkole, egzaminach. Jest tyle możliwości. Może to jakiś znak, że jest dla mnie inna, lepsza droga.

Chyba nadszedł ten czas, żeby zacząć od nowa, z nowym spojrzeniem na świat, chciałoby się napisać " wiem że może być trudno", ale wtedy nic by się nie zmieniło;/ Dlatego zacznę inaczej, świat jest taki jakim się go widzi. Teraz zobaczę go w kolorach, już prawie, dam radę. Dlaczego z własnego wyboru miałabym nie zasługiwać na szczęście, mam do niego prawo jak każdy inny. Tak, właśnie tak, mogę wreszcie znaleźć pozytywne aspekty w moim życiu. słońce znów wschodzi, niezależnie od tego co ma się stać...

nie szukam zrozumienia,nawet nie liczę na nie, po prostu muszę wyrzucić to z siebie♥♥♥
 

chantalilluminata
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kuroczarna
 
Ledwo wstalam i zajelam sie czytaniem do szkoly wezme angielski i opracowanie lektur i moze matematyke to sie tym zajme. Bo pomiedzy j. Polskim a historia mam 2 godziny wolnego to sie poucze. Ahhh nie chce mi sie isc do szkoly. Bo strace czas. Ehhh wolalabym usiasc i sie uczyc i nigdzie sie nie wybierac chyba ze jutro na matematyke do pani.

speed_1377666106_af_org.jpg


Tak mysle ze nie zdam matury bo szczerze glupia jestem. Nie chce jednak mojego skarba K. Wkurzac bo troche wkurzam jak o sobie zle mowie bo widzi u mnie wiele zalet ktorych ja podobno nie zauwazam. To kochane z jego strony. Kochane ze chce bym mowila o sobie dobre rzeczy a nie zle. Mysle ze coraz mniej tak zle o sobie mysle. Chociaz ostatnio sie zastanawiam czy nie moge teraz po prostu sie stresowac i o sobie pochopnie myslec. O tym jaka jestem idiotka. Dopiero usiadla na tydz przed matura do nauki bo wczesniej jak usiadla to ryczala jak debilka. Tak usiadlam przy angielskim i zywczajnie plakalam. Nie moglam przestac i troche go dezorientowalam bo probowal mi pomoc z angielskiego a ja tak sie zachowywalam.
Bez myslnie ze tak to ujme. Z gory przepraszam za bledy jak pisze ale... pisze z telefonu i nie zauwazam ze moze jest gdzies literowka wiec na wstep przepraszam.


IMG_295600703671085.jpeg


Co jeszcze... hmmm wlasnie bede sie ubierac chociaz wolalabym zostac.
Hmmm stanowczo wolalabym zostac a jutro pojsc na tzw fakultety z matematyki. Dzisiaj bym zrobila spora czesc. Wczoraj skonczylam caly kurs z dzialan i z logsrytmow zostalo mi jeszcze troche niestety. Ale moze dam sobie rade. Musze sie postarac musze sie przygotowac na pierwsze 3 przedmioty j.polski matematyke i angielski podstawowy i rozszezony. Boje sie ze moglam nie potrzebne go brac... ale wzielam. Trudno zapnialam skreslic to i tak mam. Nic nie poradze na to. Zdam nie zdam... to juz bez znaczenia. Byle by chociaz sprobowac by nikt nie powiedzial ze tego nie chce zrobic.
Nom.
Hah zabawnie sie czuje mialam juz w wieku 21 lat byc na studiach a tu dopiero zdaje mature. Ale chce ja zdac bo inaczej strace alimenty. Nie mam pojecia przyznam jak jest z tymi alimentami i co sie stanie jak nie zdam matury co jednoznaczne moze byc z nie dostaniem sie na studia. A 1 rok w jakims studium nie wiem czy cos by zmienilo. Nie chce stracic 600 zl gdy ojciec jeszcze jest dodatkowo dluzny mnie i siostrze 42 tys. Alimentow. Ale co panstwo interesuje ze dziecko moze miec depresje co mojego ojca moze obchodzic nie dostalam sie to nie.
Heeeh nie mam pojecia. czy stracilabym alimenty. Bo bym sie uczyla i ponownie do matury bym przystapila ale w nastepnym roku. Ghaaaa moze bym wtedy zarobila na studia w warszawie. Ale co to sedzine ochodzi. Ghaaa moze ktos kto tutaj zajrzy mi powie czy stracilabym alimenty? Czy mozna tak zrobic? Bo nie chce ich stracic sa male szczerze wspomagaja oplaty mieszkaniowe i caly dlug wiec ehhh... no nir moge i tyle.... nooooo..... czasem mam dosc na prawde. A co wy myslicie? Doradzilibyscie mi cos?


tumblr_n9url8Qk8N1tvv3vuo1_1280.jpg
 

chantalilluminata
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów