Wpisy oznaczone tagiem "odchudzanie" (1000)  

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
mała sałatka owocowa z orzechami włoskimi (150)
sałatka z awokado, grillowanymi warzywami, czarną fasolą i falafelami (400)
porcja czekolady niskosłodzonej (60)
jabłko (70)
szklanka wiśni (90)
szklanka mleka sojowego (40)
kanapka z awokado, warzywami i falafelem (270)
kiwi (50)
owsianka z granolą, gruszką, bananem, masłem orzechowym i cynamonem (335)

1465

Dzisiaj nie dość że pada, to jeszcze wieje bardzo silny wiatr. Zostaję w domu i będę robić jogę albo może skalpel, potem możliwe że usiądę do malowania albo chociaż zacznę nowy szkic.

Edit:
Aktywność: 10K kroków
W tym 1km biegiem

Teraz tylko ten jeden km x5 i uznam że jestem w formie
  • awatar Wieczna Studentka: Nie wiem co Ty tutaj chcesz zmieniać :).
  • awatar MalusCorporis: @Wieczna Studentka: Dzisiaj był to chyba pierwszy dzień kiedy wyglądał jako-tako
  • awatar Wieczna Studentka: @MalusCorporis: Oczywiście najważniejsze, żeby podobał się Tobie :).
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: póki co zawiesiłam jakiekolwiek treningi.
nie mam siły.
jestem cały czas głodna.
organizm nadal przyzwyczaja się do kolejnego deficytu i nie chcę go  nadwyrężać dodatkowym wysiłkiem, choć same codzienne obowiązki domowe np. pranie czy zmywanie wystarczająco stają się uciążliwe. dziś było mi już na tyle zimno, że zamiast koktajlu, zjadłam krem z dyni- gorąca zupa, z mnóstwem przypraw to była poezja smaków, dla moich kubków smakowych- tak, tak, warto było.
aktualnie więcej czasu poświęcam na relaks z książką, dużym kubkiem gorącej herbaty i kotami które mnie obsiadają z każdej możliwej strony. dawno nie miałam tak spokojnych dni, bez awantur, pretensji i miliona obowiązków, które wynikały z zachcianek mojego byłego partnera.
nie czuję się samotna.
powoli dążę do samorealizacji i osobistego spełnienia.
jest mi dobrze, tak jak jest- przynajmniej teraz.
________________
związek- update:
nadal nie odpuszcza.
wydzwaniał i wypisywał na tyle długo, że w końcu zablokowałam go na każdy możliwy sposób.
zaczął do mnie pisać nawet już z obcych numerów telefonów.
jego wiadomości były na tyle niepokojące, że w tej sprawie musiałam poradzić się policjantki (tak, kobiety), aby mi doradziła, co robić, a czego nie, w takiej sytuacji. doszło do tego, że zaczęłam mieć napady lęków i paniki, że mógłby np. stać pod moimi drzwiami lub co gorsza- coś mi zrobić.
jestem również w kontakcie z instytucją ds kobiet w Warszawie, która, jeśli zajdzie taka potrzeba, pomoże mi uzyskać zakaz zbliżania się.
mam nadzieję, że te wszystkie kroki nie będą potrzebne, jednak sama świadomość takich możliwości, daje mi poczucie bezpieczeństwa.
ostatni raz próbował się ze mną kontaktować wczoraj- mam nadzieję, że to był ostatni raz...
  • awatar Lalka Zombie: jedz witaminy i polecam ostre przyprawy na uczucie chlodu. Co do exa... pierwsze dni strachu sa najgorsze. Z czasem proby kontaktu beda sie przerzedzac az ustana. rzadko kto jest tak zdeterminowany, ze czai sie pod drzwiami aby skrzywdzic. Nie boj sie, wiem co mowie, bo mam w tym doswiadczenie :D konsekwentnie unikaj kontaktu
  • awatar krucha_perfekcja: @Lalka Zombie: właśnie na to liczę- że będzie zbyt leniwy. ;) witaminy biorę codziennie i to dla kobiet w ciąży- mają podwójne składy i przy moim 'niejedzeniu' się sprawdzają. ;)
  • awatar Lalka Zombie: to nawet nie o lenistwo chodzi, tylko o brak reakcji i konsekwencje. Po prostu nie reaguj i z czasem da sobie spokoj :D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 05.06.2020 
aktualna waga: 54,5kg 
bilans: -0,5kg (-5,7kg) 
________________ 
aktualne wymiary: 
+: cel osiągnięty 
(-x): cm, których brakuje, do osiągnięcia celu 

Szyja: 31cm (-1cm) 
Ramiona: 93cm + 
Piersi: 82cm 
Talia: 62cm (-4cm) 
Biodra: 83cm + 
Udo: 54cm (-9cm) 
Kolano: 33cm (-1cm) 
Łydka: 36cm (-6cm) 
Kostka: 20cm (-2cm) 
________________ 
03.06.2020 
-koktajl kawowy (43g): 149kcal 
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal 

razem: 280kcal 
t:3g; w:31g; b:29g 
woda: 3,3L

04.06.2020 
-koktajl kawowy (43g): 149kcal 
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal 

razem: 280kcal 
t:3g; w:31g; b:29g 
woda: 3,2L
________________

original.jpg
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
nektarynka x2 (120)
porcja jogurtu kokosowo-waniliowego (140)
chleb żytni z awokado i grillowanymi warzywami (310)
smoothie truskawkowe (200)
porcja niskosłodzonej czekolady (60)
kanapka z dyniową zupą krem (430)
szklanka mleka sojowego z cynamonem (40)
mała sałatka owocowa- kiwi, gruszka, jabłko (100)

1400

To niesamowite jak dużo można jeść i chudnąć, jeśli je się właściwe produkty!

Aktywność:
10K kroków


Zaczęłam słuchać audiobooków, więc teraz mogę czytać i spacerować jednocześnie :) właśnie skończyłam "The Heavens May Fall" Allena Eskensa, polecam jeśli lubicie kryminały! W polskiej wersji nazywa się "Niebiosa mogą runąć". Jest to trzecia część serii dotyczącej detektywa Maxa Ruperta, ale można również czytać jako osobną historię.
  • awatar Wieczna Studentka: Wciąż nie potrafię przekonać się do audiobooków, to jest "nie moje tempo" czytania :).
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
chleb żytni z awokado, warzywami i oliwkami (220kcal)
mała kawa z mlekiem sojowym (20kcal)
smoothie truskawkowe z chia i wiśniami (250kcal)
mango (200kcal)
pizza (420kcal)
duża porcja jogurtu kokosowo-waniliowego z ćwiartką mrożonego banana, jagodami, orzechami włoskimi i cynamonem (400kcal)
jabłko (80kcal)
1590

Mogłam sobie podarować to mango, bo było niezbyt smaczne. Za to cała reszta jedzonka przepyszna!

Aktywność:
15K kroków w tym
10 minut biegu

Najlepsze smoothie truskawkowe (przepis):
•6 średniej wielkości mrożonych truskawek
•1 łyżka nasion chia lub konopii
•szklanka niesłodzonego mleka sojowego
•pół mrożonego banana

I to wszystko! Smoothie jest kremowe i odżywcze, z dobra ilością białka i zdrowych węglowodanów, dzięki temu świetnie syci. Z tego przepisu wychodzi jedna szczodra porcja, około pół litra. Dzisiaj jeszcze dołożyłam słodkie wiśnie na wierzch. W zależności jakiego mleka się używa, może również różnić się kaloryczność, moje mleko zawiera 19kcal/100ml ale nie wiem czy podobne jest dostępne na polskim rynku (mieszkam w Szkocji)

Zastanawiam się ile czasu by mi zajęło wrócenie do mojej formy (nie biegałam ponad pół roku :x). A potem sobie myślę, czego jak czego, ale czasu to mam teraz dostatek. Więc zobaczymy. Mam nadzieję, że dam radę biec przez godzinę bez przerwy zanim rozpocznę studia!
  • awatar Wieczna Studentka: Muszę sobie zacząć takie robić.
  • awatar tease: Pysznie wygląda. Ja robię sobie czasem Ale ze świeżych truskawek, bananów i zwykłego mleka 3.2% :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Dziękuję za komentarze, cieszę się że jeszcze tu jesteście!

Bilans:
szklanka arbuza (50kcal)
średnie jabłko (80kcal)
miska zupy warzywnej (80kcal) z chlebem żytnim (140)+ trochę musztardy (10kcal)
nektarynka (50kcal)
smoothie truskawkowe z chia i wiśniami (250)
sałatka z jarmużu, dyni, kaparów, edamame, orzechów włoskich, brokuła i pomidorów (340)

1000

Dzisiaj ma padać cały dzień i, według prognozy, taka pogoda utrzyma się przez najbliższy tydzień. Myślę że zrobię jakieś ćwiczenia w domu, a jeśli nie będzie padało zbyt mocno może przebiegnę się do parku. W ogóle nie jestem głodna (zupę praktycznie wmusiłam). Nie wiem dlaczego ale tym lepiej, nie mogę się doczekać aż mój brzuszek wróci do swojej normalnej kondycji.

Edit:
Poszłam na spacer i zrobiłam 10k kroków. Po powrocie zjadłam jeszcze resztkę zupy (70) i jabłko (80)

Jedzenie: 1150 kcal
Aktywność: 10,000 kroków
  • awatar tease: Smaczne jedzenie :) u mnie pada i wieje na zmianę
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 01.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 3,6L

trening (2/30):
-32min -394,6kcal
________________
drugi dzień miesięcznego wyzwania.
aktualnie siedzę pod kocem, z dużym kubkiem naparu z korzeni mniszka i staram się ogrzać.
mam stan podgorączkowy od rana.
nigdy nie miałam grypy, więc staram się nie panikować. gdyby dopadł mnie koronawirus, w firmie chyba by mnie zabili.
gripex łyknięty- może jutro stanę na nogi.
z tego wszystkiego nie mogłam skupić się na treningu, ale zrobiłam chociaż połowę- lepsze to niż nic.
miałam nadzieję, że nie będę musiała już wracać do tematu byłego, ale jednak- nie chce dać mi spokoju. wydzwaniał i wypisywał na messengerze od wczoraj. nie odczytywałam wiadomości, nie odbierałam telefonów, ale w końcu nie wytrzymałam i odpisałam. nie pozwolę się obrażać i nie będę rozmawiać w tonie wyzwisk i pretensji, które non stop słucham od ponad tygodnia. wyciszyła. konwersację, aby nie dostawać kolejnych powiadomień oraz zablokowałam jego numer telefonu.
moja mama wie o wszystkim.
na wszelki wypadek, gdyby coś gorszego miałoby wpaść mu do głowy- z takimi osobami nigdy nie wiadomo... mam tylko nadzieję, źe nie będzie nachodzić mnie w domu, bo wtedy nie zawaham się wezwać nawet policji. nie dam się zastraszać i szantażować emocjonalnie.
nigdy więcej.
  • awatar tease: Malutko jesz, miałaś sporo stresu z byłym może stąd osłabienie organizmu I gorączka? Ja całą środę leżałam słaba też miałam gorączkę, ale na drugi dzień było już ok.
  • awatar krucha_perfekcja: @tease: myślę, że tak, ale wolałam nie ryzykować- dziś jest już zdecydowanie lepiej!
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Żyje, żyje :) Walczę cały czas i nie poddaje się. Nie wchodzę już tak często na pingera bo czas mi nie pozwala. Od ponad miesiąca mam zawirowanie. Miło, że o mnie pamiętasz ;) Mnie na szczęście w tym roku jeszcze nic nie wzięło i mam nadzieję, że tak pozostanie. Zdrówka kochana :) I powodzenia z tym typem. Oby jak najszybciej to się skończyło.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Pinger chyba już umarł, a mi się zachciało powrotu po dwóch latach. Myślę, że żadna z osób które jeszcze mnie stąd pamiętają już nawet nie odwiedza własnych blogów, więc równie dobrze mogę zacząć od nowa. Wczoraj się zważyłam i waga pokazała 67kg. Nie jest zbyt dobrze, ale nie będę się dobijać i po prostu zacznę od nowa. Będę tu pisać moje bilanse i tygodniowe wymiary, tak żebym miała punkt odniesienia. Planuję schudnąć 7-10kg do 21 września- to mój pierwszy dzień zajęć na uniwersytecie.
Czuję się dobrze w moim ciele takim jakim jest, ale z powodu kwarantanny zrobiłam się leniwa i wiem że nie służy mi to w dłuższej perspektywie. Więc wyznaczyłam sobie taką datę. Zostało jeszcze 110 dni i zabieram się do pracy! :)
  • awatar _em: Pinger umiera, to prawda, ale nie umrze do końca póki my tu jesteśmy! A dla Ciebie miłej, pingerowej przygody!
  • awatar tease: Powodzenia :)
  • awatar Wieczna Studentka: Miałam podobne odczucie, gdy się znów zalogowałam :).
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 01.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 3,5L

trening (1/30):
-rest
________________

received_2707082252905809.jpeg
  • awatar laviest: tak malo jesz zazdroszcze
  • awatar krucha_perfekcja: @laviest: jestem cały czas głodna! Gorącą woda i herbatki ziołowe pomagają wytrzymać, ale tylko na chwilę. Najem się za ok 2 miesiące, jak osiągnę cel...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 01.06.2020
aktualna waga: 55kg
bilans: -1,05kg (-5,2kg)
________________
nowy miesiąc.
nowe możliwości.
nowa dieta.
narzucam sobie tempo i reżim, na najbliższe 30dni.
dieta będzie inspirowana dietą znaną hollywood od wielu lat- slimfast.
standardowa dieta polega na zastąpieniu dwóch posiłków koktajlem 'slimfast' oraz zjedzeniu jednego normalnego posiłku dziennie do ok. 800kcal.
normalni śmiertelnicy chudną na tym nawet 7kg tygodniowo, jednak przy moim aktualnym deficycie, na takiej diecie mogłabym jeszcze przytyć, dlatego wprowadziłam swoje modyfikacje.
przede wszystkim koktajl 'slimfast' zamieniłam na nieco chudszą wersję 'fit+feelgood' o smaku kawowym oraz śmietankowym. będę wypijała tylko jeden koktajl dziennie z mlekiem 0% ok. 400ml + dodatkowym espresso dla energetycznego kopa- całość powinna się zamknąć w ok. 280kcal/dziennie
produkty silmfast oraz fit+feelgood są do Polski sprowadzane z Niemiec i za 30 porcji proszku zapłaciłam ok. 120zł- niezła cena jak za miesięczną kurację.
do tego oczywiście:
-trening min. 5x/w tygodniu
-woda min. 2,5L/dziennie
-ocet jabłkowy 1x/dziennie
-balsamowanie/olejowanie ciała 2x/dziennie
mam nadzieję, że nie padnę przez najbliższe cztery tygodnie.
________________
związek- update:
zakończyłam naszą relację w weekend- w sobotę spakowałam jego rzeczy i zawiozłam pod jego dom. będąc pod drzwiami, zrobiłam zdjęcie i odchodząc, wysłałam mu z informacją, że je zostawiam.
był wkurw.
wyzwiska.
groźby.
to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że dobrze zrobiłam.nie pozwolę na to, by ktokolwiek mi ubliżał, wyzywał i szantażował emocjonalnie, a już na pewno nie pozwolę na to partnerowi. zakończyłam relację, która mnie niszczyła psychicznie i finansowo.
przez całe niedzielne popołudnie sprzątała mieszkanie, łącznie z szafami, szafkami, praniem i prasowaniem. na chwilę obecną nie został osiągnięty efekt docelowy, ale widzę światełko w tunelu. myślę, że w tym miesiącu ogarnę wszystko na tyle, by dojść do zadowalającego mnie standardu.
  • awatar laviest: Powodzenia w diecie.. Dupek jak on mogl cie obrazic?! i ladna waga, mialysmy ta sama chyba 58, pozniej schudlam do 57 i przytylam 2.7kg ale ty malo jesz ja max 1500 2x w tyg mi sie zdazy ze wiecej ale juz sie ogarniam
  • awatar krucha_perfekcja: @laviest: początkowo ważyłam 60,2kg, ale mogłaś jeszcze wtedy mnie nie obserwować. :) dasz radę się ogarnąć, tylko trzymaj się założonego limitu :)
  • awatar tease: No ja wiem że takie drastyczne diety nie są dla mnie. Najpierw zacznę powoli małymi krokami. Już 6 dzień nie jem słodkiego:) uważaj na siebie z taka mała ilość kcal I treningi intensywne mogą cię bardzo osłabić. Szczególnie jak nadejdą ciepłe dni. Więc dobrze się nawadniaj. A co do chłopaka to dobrze zrobiłaś. Po co się męczyć z kimś takim. Zaraz I tak pewnie będzie dzwonił i przepraszał
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: "Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć”.

5a16b-thin1.jpg


"One day I will be thin enough. Just the bones, no disfiguring flesh. Just the pure, clean shape of me, bones. That is what we all are, what we’re made up of and everything else is just storage, deposit, and waste. Strip it away, use it up.”

6fe06-g.jpg


„Cel jest to marzenie z datą wykonania”.
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
0859d05c3dda9a72e2ca0d558e9baca6.jpg

________________
czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe? czy to jest łatwe?

Miliony pytań C Z Y  T O  J E S T  Ł A T W E ? Co masz na myśli? Czy łatwo jest patrzeć  w lustro i nienawidzić swojego ciała? Czy łatwo jest okłamywać swoją rodzinę, przyjaciół, wszystkich? Że wszystko dobrze, że to tylko dieta, że nie ma się czym przejmować? Czy łatwo jest wyrzucać jedzenie, ukrywać, wymiotować? Czy łatwo jest słyszeć, że jest się nic nie wartą, grubą świnią? Łatwo jest ukrywać się w toalecie i płakać? Tak po prostu płakać z bezradności, że nigdy nie będziesz jak one? One – te dziewczyny, które mają wszystko  idealne ciało, idealnych rodziców, idealne życie? Czy łatwo jest wyjść na plażę z tym tłuszczem? Nie? Właśnie. Nic nie jest łatwe w życiu. Nie ma nic za darmo– oprócz jednej rzeczy– chudości. Perfekcja jest na wyciągnięcie ręki. Kontrola nad swoim życiem i ciałem, absolutna i niezachwiana. Bycie z Aną nie jest łatwe. Ale musisz zdecydować co jest trudniejsze– spełnić z nami swoje marzenia, czy dalej chować się po kątach, znosić wyzwiska, wstydzić się… Życie masz tylko jedno– czemu by z niego nie skorzystać? Czemu by nie odetchnąć pełną piersią ? Bez wstydu iść z Aną przez życie, wyglądając tak jak zawsze marzyłaś?

To jest łatwe, jeśli tylko spróbujesz…. decyzja należy do ciebie.
________________
tumblr_n2b0g1LMI81town3jo1_500.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 1. Ana jest centrum twojego życia. Myślisz o niej kiedy się budzisz i kiedy zasypiasz.
2.Wypij szklankę wody na pół godziny przed każdym posiłkiem, potem jeszcze jedną tuż przed tym jak zaczniesz jeść – to pomoże szybciej poczuć ci się „pełną”. Pamiętaj, że informacja o tym, że jesteś najedzona dociera do twojego mózgu 20 minut po zakończeniu posiłku.
3.Pij co najmniej jedną szklankę wody co godzinę.
4.Zawsze, ale to zawsze trzymaj w pobliżu butelkę z wodą – za każdym razem, gdy zwrócisz na nią uwagę – napij się.
5. Jedz śniadanie, które zawiera więcej kalorii niż inne posiłki, które zjesz później.
6. Trzymaj w pobliżu siebie tylko taką ilość jedzenia, którą planujesz zjeść danego dnia – nawet gdy będziesz miała napad – nie będziesz miała czego innego zjeść (brzmi okrutnie, ale pozwala utrzymać bilans).
7. Kiedy gotujesz– żuj gumę– nie będziesz podjadać dopóki nie skończysz.
8. Nie podjadaj podczas gotowania – nawet nie zdasz sobie spawy, kiedy twój bilans podskoczy, a ty stracisz kontrolę nad tym ile zjadłaś.
9. Jeśli czujesz głód – napij się wody, żuj gumę, zjedz kawałek selera ( podczas trawienia selera spalisz więcej kalorii niż on sam ma– tzw. „ujemne kalorie”).
10. Jedz małokaloryczne jedzenie o wyrazistym zapachu/smaku– czasami pragniesz nie samego jedzenia, ale doznań jakie daje.
11. Nie jedz niczego dopóki nie dowiesz się ile DOKŁADNIE kalorii ma porcja, która leży przed tobą.
12. Celebruj posiłki – gdy jesz – usiądź. Jedz sztućcami, na talerzu. Gdy jesz na stojąco lub kiedy siedzisz przed telewizorem/laptopem z ulubionym serialem– nawet nie zauważysz, kiedy zjesz połowę lodówki– myśl zanim coś zjesz. A jak zamierzasz jeść– rób to w spokojnym miejscu, gdzie cała twoja uwaga będzie skupiona na jedzeniu.
13. Na lewej ręce napisz swoją aktualną wagę, zaś na prawej – swoją wymarzoną. Za każdym razem gdy będziesz chciała coś zjeść – twoja prawa ręka będzie ci przypominała jak chuda mogłabyś być, gdyby nie to obrzydliwe j e d z e n i e.
14. Wyrób nowy nawyk jedzenia posiłków – przygotowuj małe kawałki, licz ile razy otwierasz buzię, ile razy przeżuwasz. Popijaj wodę miedzy każdym kęsem. Na początku liczenie może sprawiać trudność, możesz zostać przez kogoś rozproszona itp. Po jakimś czasie będziesz jednak robić to automatycznie.
15. Używaj małych talerzy w ciemnych kolorach– porcja na nich wyglądają na większe niż są w rzeczywistości, co sprawi, że szybciej osiągniesz uczucie sytości.
16. 4 posiłki po 100kcal to lepsze wyjście niż jeden posiłek zawierający 400 kcal.
17. Zrób listę „zakazanego jedzenia” – co tydzień wykreślaj jedną rzecz, której już nigdy więcej  nie zjesz – kontynuuj dopóki na liście nie zostanie ani jedna rzecz.
18. By zyskać motywację – jedz naprzeciwko lustra – nago lub w bieliźnie kiedy tylko jest to możliwe. Jeśli nie– patrz na swoje zdjęcie które uwydatnia, np. twoje boczki.
19. Jeśli mieszkasz sama – umieść thinspiracje w każdy widocznym miejscu (szczególnie na lodówce, lustrze itp.), możesz zainwestować w tablicę magnetyczną lub korkową i tam przypinać zdjęcia, cytaty, inne motywacje.
20. Kiedy czujesz, że nadchodzi napad– zrób zdjęcie swojego nagiego brzucha– patrz jak szczupło wygląda kiedy jest pusty i nie ma w nim żadnego zbędnego jedzenia– poczuj jak chudniesz, kiedy nie jesz.
21. Kiedy wychodzisz ze znajomymi zabieraj ze sobą niewielką ilość pieniędzy lub po prostu zostaw kartę płatniczą w domu– to powstrzyma cię przed impulsywnym kupowaniem jedzenia, kiedy tylko poczujesz jego zapach.
22. W przegródce, w portfelu gdzie trzymasz pieniądze umieść małe zdjęcie – thinspiracje, która inspiruje cię najbardziej– za każdym razem, gdy będziesz chciała kupić coś do jedzenia – spójrz na nią i zapytaj się „czy naprawdę zamierzam to zjeść?
23. Unikaj wyjść ze znajomymi, którzy mają w planach jedzenie (np. noc filmowa z przekąskami, wyjście do pizzerii itp.)– dopóki nie będziesz pewna swojej samokontroli i tego, że nie zjesz nic, co mogłoby zaburzyć twój bilans.
24. Nie jedz w sekrecie – to okropny nawyk (nie mówię żeby na każdy posiłek od razu iść do restauracji, ale staraj się zjeść przynajmniej jedną rzecz dziennie w obecności swoich rodziców/ znajomych). Pozbędziesz się w ten sposób podejrzeń o ED.
25. Oprócz zapisywania co zjadłaś i ile to miało kalorii, możesz również zapisywać na co danego dnia miałaś ochotę, ale się powstrzymałaś, tego jak się czujesz, gdzie i z kim jadłaś. Być może to ułatwi to zauważenie tego co sprawia ci największą trudność – będziesz mogła łatwiej się kontrolować w „kryzysowych” momentach.
26. Odkładaj złotówkę za każdym razem kiedy odmówisz sobie jedzenia– oszczędzonych pieniędzy użyj by kupić sobie mały prezent „od siebie” (prezent który NIE JEST jedzeniem!).
27. Oddawaj za duże ubrania, np. do fundacji zajmujących się pomocą dla biednych. Nie trzymaj ich „na wszelki wypadek”. Musisz się mieścić w te jeansy, które jeszcze miesiąc temu były co najmniej o rozmiar za małe. Inaczej będziesz chodzić nago.
28. Zielona herbata poprawia metabolizm – poza tym dobrze wpływa na skórę i ogóle zdrowie.
29. Pij rano ciepłą wodę z cytryną.
30. Ostre jedzenie przyśpiesza metabolizm– jeśli go nie lubisz możesz je zastąpić kapsułkami z pieprzem cayenne dostępnymi w aptece lub w internecie. Możesz dodawać również przypraw do napojów mlecznych/kawy/herbaty.
31. Rozpocznij swój dzień od rozciągania całego ciała– to „obudzi” twoje mięśnie.
32. Śpij co najmniej przez 6 godzin każdej nocy– podnosi to tempo twojego metabolizmu o 10% i zmniejsza twój apetyt o 15%. Wyglądasz lepiej i czujesz się lepiej kiedy jesteś wyspana. Poza tym– nie czujesz głodu kiedy śpisz.
33. Bądź wyprostowana– pozwoli ci to spalić  10% więcej kalorii przez dzień. Poza tym– tak wyglądasz lepiej.
34. Witamina B6 i B12 podnosi metabolizm i daje ci energię.
35. Jedzenie białka zwiększa tempo przemiany materii o 14%.
________________
eef6629d29a35af21636821b5433b420.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 25.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 3,5L

26.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 3,2L
________________
z każdym dniem jest coraz lepiej.
każdy kolejny poranek jest lżejszy, a wieczory mniej przytłaczające.
nie umiemy się dogadać. w sumie, to tak naprawdę wcale już nie rozmawiamy... umówił się ze mną w sobotę, przełożył na niedzielę, by ostatecznie w poniedziałek też nie przyjechać. nie było to moją inicjatywą- sam dzwonił i prosił o spotkanie, by na końcu mnie olać.
nie będę się narzucać, a nawet nie chcę.
jeśli tak podchodzi do całej sprawy, to już nie ma czego ratować. zbyt wiele razy pierwsza wyciągałam rękę, starałam się być wyrozumiała i przebaczałam.
k o n i e c .
czekam tylko na moment, aż w końcu się odezwie, by umówić się na odbiór swoich rzeczy (w końcu).
oczywiście, moja cierpliwość też ma swoje granice i nie zamierzam czekać w nieskończoność...
w ostateczności sama go spakuję i zostawię wszystko pod jego drzwiami ale  mam jeszcze w sobie resztki kultury i szacunku do drugiej osoby, że wolałabym załatwić to w miej radykalny sposób. w końcu byliśmy razem i od samego początku zależało mi na nim. szkoda tylko, że moje uczucia okazały się nieodwzajemnione.
________________

2bdbf3c32405492cf84daa775792b946.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 23.05.2020
-tort bezowy 'green caffe nero' (140g): 417kcal

razem: 417kcal
t:22; w:48g; b:6g
woda: 3,2L

24.05.2020
-zupa szczawiowa 'pan pomidor' (400ml): 84kcal
-magnum rubin (72g): 218kcal

razem: 302kcal
t:14g; w:37g; b:6g
woda: 3,2L
________________
w piątkowe popołudnie spotkałam się z (byłym?) partnerem. rozmowa była długa i- jak zwykle w naszym przypadku- bardzo burzliwa. oczywiście, jak można było się tego spodziewać, to ja jestem odpowiedzialna za rozpad naszego związku, jestem czepliwa i mam olbrzymie wymagania, a on nie ma sobie nic do zarzucenia- stara się, bardzo mocno mnie kocha i myśli o mnie oraz naszej przyszłości na poważnie. tylko, że na chwilę obecną są to tylko słowa.
przez cały weekend wymieniliśmy ze sobą parę wiadomości na messengerze, zadzwonił do mnie nawet ze dwa razy. jednak pomiędzy miłymi i ugrzecznionymi zdaniami w moim kierunku, padały również oskarżycielskie słowa, że mi nie zależy, że jestem wygodna, że nie mam uczuć, etc.
kolejna próba manipulacji i próba wzbudzenia we mnie poczucia winy.
mieliśmy dać sobie czas.
chciałam odpocząć i spojrzeć na wszystko z dystansu, jednak czuję presję i nacisk, abym podjęła jedyną, słuszną decyzję tj. wybaczyła, przyjęła go z powrotem i udała, że nic się nie stało.
nie jestem w tym wszystkim brana na poważnie, a moje słowa o zakończeniu związku i te wszystkie awantury, których oczywiście- byłam prowodyrką, są traktowane jako mój kaprys i potrzebę robienia dramatów, bo przecież 'nie może być w związku nudno'.
nadal nie przyjechał po rzeczy.
nadal liczy na to, że mi 'przejdzie'.
nie widzę żadnej inicjatywy z jego strony, aby cokolwiek między nami zmieniło się na lepsze...
ludzie się nie zmieniają.
________________
weekend przeleciał spokojnie.
kawa i beza w Nero,w sobotni poranek, chyba nigdy nie smakowały tak dobrze, zwłaszcza w towarzystwie mamy.
niedzielne słońce sprzyjało spotkaniu z przyjaciółmi podczas wspólnego spaceru po parku, gdzie na chwilę można było odetchnąć świeżym powietrzem, bez maski.
z każdym dniem jest lepiej.
powoli oswajam się zmyślą o samotności.
układam sobie plan na przyszłe miesiące, a kalendarz powoli wypełnia się spotkaniami i zajęciami, aby odciągnąć uwagę od gonitwy negatywnych myśli, które kłębią się nadal w głowie,
muszę dać sobie czas.
czas leczy rany.
________________

100056790_3143667609014210_8457513835366973440_n.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 22.05.2020
aktualna waga: 56,05kg
bilans: -1,1kg (-4,15kg)
________________
21.05.2020
-tiramisu 'costa coffe' (150g): 472kcal

razem: 472kcal
t:32g, w:36g, b:10g
woda: 2,8L

22.05.2020
-owsianka: 206kcal
-jogurt+mus malina 'dawtona' (200g): 172kcal

razem: 378kcal
t:14g; w:46g; b:11g
woda: 3,1L
________________
stres i osłabienie psychiczne robią swoje. waga leci w dół, bez jakiejkolwiek ingerencji. zważyłam się dzisiaj 'orientacyjnie' i w ciągu ostatnich dni, schudłam kolejny kilogram. jednak nie umiem się z tego cieszyć. nie czuję żadnej satysfakcji.
dopóki nie uporządkuję swojego życia prywatnego i spraw sercowych, niewiele będzie mnie interesować świat wokół.
wiem, że na dłuższą metę, rozstanie jest najlepszym dla mnie rozwiązaniem. teraz jest mi bardzo ciężko. nie umiem jeszcze ułożyć sobie tego wszystkiego w głowie i podejść do całej sytuacji z dystansu. moja wrażliwość i emocjonalność biorą górę.
ja zawsze.
nie wiem co przyniosą najbliższe dni, ani jak będzie wyglądać moje spotkanie z partnerem, gdy postanowi wrócić po rzeczy. w głowie przelatują mi różne scenariusze, które jednocześnie rodzą lęk i niepokój. ciężko jest mi usnąć, bo głowa pracuje na najwyższych obrotach, analizując każdy gest i wypowiedziane słowo.
dlaczego to wszystko nie może być prostsze?
  • awatar laviest: Wazylysmy tyle samo a teraz wazysz 2kg mniej gratuluje i nie przejmuj sie niczym zabardzo
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 18.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 2,8L

19.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 3,2L

20.05.2020
-mus-owsianka wiśnia daktyle 'dawtona' (400ml): 316kcal

razem: 316kcal
t:4g, w:64g, b:6g
woda: 3,1L
________________
zapomniałam dzisiaj śniadania do pracy (choć nie wiem czy tak mogę nazwać jeden posiłek dziennie), więc musiałam ratować się tym, co znalazłam w biurze.
bardzo często dostajemy produkty dawtona- soki warzywne, ketchup, jak i ostatnio musy owocowe w saszetkach. czasem dodaję je do owsianki zamiast serka, aby było jakieś 'urozmaicenie', ale dzisiaj wybrałam najbardziej kaloryczną opcję aby choć trochę podbić kalorie na cały dzień. teoretycznie mogłam poczekać do powrotu do domu i zjeść coś na spokojnie, ale mój żołądek raczej by tego nie zrozumiał...
w domu i tak nie mam ochoty jeść.
ostatnio nie mam ochoty nawet za bardzo tam przebywać.
atmosferę można kroić nożem.
czuję się emocjonalnie i psychicznie wypluta, pozbawiona całej energii.
nie widzę szansy, na jakąkolwiek zmianę na lepsze.
nie ma już chyba nadziei.
________________

4e0c62e376c832ce732a3b29f92e5f65.jpg
  • awatar Lalka Zombie: i elegancko :D
  • awatar tease: Oj trzymaj się kochana widzę że też potrzebujesz trochę odetchnąć:) z dawtony piłam sok pomidorowy. W sumie może być
  • awatar Kosmetyczneplum7: Ty mi chcesz powiedzidc ze jesz 400 kalorie dziennie. Dziewczyno narobisz sobie takich problemów ze szok. 1700 kalorie rozumiem ale nie mozna tak ucinać wszytskiego. Nabawisz sie chorób i tyle z tej zabawy. Problemy z odzywianiem
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: kolejny tydzień w plecy.
dziś rano się zważyłam, aby zobaczyć jak bardzo jestem w dupie i jakie było moje zaskoczenie, gdy zobaczyłam, że od tygodnia waga stoi w miejscu.
liczyłam na +500000kg, a tu nic. zero.
ostatnio nie mam motywacji do czegokolwiek.
jestem obrażona na jedzenie.
mam focha na cały świat.
chujwieczemu.
po prostu.
dziś znowu cisnę z dietą- rano wlewam w siebie ocet jabłkowy, witaminy, a w pracy śniadanie składające się z owsianki i serka wiejskiego. kawa, zioła, hektolitry wody mają być moim paliwem na cały dzień i wieczorne treningi. nic dziwnego, że nie starcza go, by jeszcze mieć dobry humor.
powinnam wyluzować, a sama myśl o tym mnie wkurwia.
nie wiem czy dzisiaj cokolwiek przyniesie mi ukojenie.
trening.
może jak wycisnę z siebie siódme poty, to wszystko mi przejdzie chociażby z braku energii, którą mogłabym pożytkować na wahania nastroju.
p o n i e d z i a ł e k .
  • awatar laviest: Dobze ze nie przytylas gratki
  • awatar tease: Aj też mam ostatnio gorsze dni. Trzeba robić swoje I czekać aż minie źle samopoczucie:) powodzenia dobrze że mimo napadu waga nie wzrosła:)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

stylowki24
 
Poznaj zdrowe zamienniki kalorycznych produktów, po które możesz sięgać bez wyrzutów sumienia.

www.dlanastolatek.pl/zdrowe-zamienniki-kaloryczn…

Desktop1.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: napad.
to musiało się tak skończyć.
była pełnoprawna, duża pizza hawajska, cola i lody czekoladowe.
godz. 22:00 a ja leżę w łóżku nażarta jak świnia.
gruba świnia z pełnym brzuchem.
i niby mogłabym powiedzieć 'zdarza się' czy 'jutro też jest dzień', jednak to nie był mój jedyny grzech... wszystko co zjadłam, miało gluten, którego, z powodu celiakii, nie wolno mi przyjmować, nawet w mikroskopijnych dawkach. efekty mogą być różne- od bólu brzucha, wysypki czy gorączki, po skręt jelit czy nawet napad padaczkowy.
mimo to, zjadłam. dałam się namówić.
dziś mój brzuch jest wzdęty i pełny. czuję, że organizm po prostu nie wie jeszcze, co się wczoraj zadziało i jak sobie z tym wszystkim poradzić.
coraz bardziej oddalam się od celu.
będę zmuszona przeprowadzić kilkudniową głodówkę, by naprawić wyrządzone szkody.
przez najbliższe trzy dni ciepła woda (rano z octem jabłkowym)ok. 4L dziennie + standardowy trening. zważę się kontrolnie w niedzielę i zdecyduję czy już teraz zacząć głodówkę do przynajmniej środowego ważenia, czy póki co wrócić do 'standardowego' menu w postaci owsianki i serków, a dłuży post zrobić w innym terminie.
najgorsze są rozczarowania, w których rozczarowuję samą siebie.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 07.05.2020
-owsianka: 191kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy 'piątnica' (200g): 186kcal

razem: 377kcal
t:12g, w:29g, b:35g
woda: 3L

trening (4/1/10)
razem: 47min25sek. -613,5kcal

08.05.2020
-owsianka: 327kcal
-mleko 2% ‚łaciate’ (100ml): 50kcal

razem: 377kcal
t:14g, w:34g, b:17g
woda: 2,9L

trening (5/1/10)
razem: rest

09.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 2,8L

trening (6/1/10)
razem: rest

10.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 3L

trening (7/1/10)
razem: rest
  • awatar laviest: Jedzenie jest fe dobze ze malo a ja glodna
Pokaż wszystkie (1) ›
 

stylowki24
 
Znudziły Ci się tradycyjne tosty? A może chcesz spróbować czegoś nowego? W tym wpisie znajdziesz przepisy na pyszne i zdrowe zapiekane kanapki!

www.dlanastolatek.pl/4-pomysly-na-zdrowe-tosty/

Bez-nazwy-1-kopia-6.jpg
 

 

Kategorie blogów