Wpisy oznaczone tagiem "odchudzanie" (1000)  

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *14.05.2018r. poniedziałek*

1) 2 tosty z dżemem, kawa z mlekiem
2) płatki owsiane, owoce w syropie, jogurt naturalny
3) orzeszki ziemne
4) ryż z warzywami i cyckiem z kurczaka
5) jabłko
 

wariatkowo36
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

colorfulblack
 
Od prawie tygodnia rzeczywiście staram się więcej robić w ciągu dnia, bardziej doceniać życie i korzystać z czasu, bo wcześniej potrafiłam przeleżeć w domu do wieczora, nawet na uczelnię nie szłam, bo nie widziałam sensu.
Na prawdę zależy mi, by wyjść na prostą.

Jednakże spotkałam się wczoraj z tym chłopakiem, z którym tak fajnie nam się rozmawiało, który tak mi się podobał. Niestety, tak jak sądziłam, należy on do grona ruchaczy pospolitych, którzy tylko czekają na łatwą panienkę.
Było idealnie do momentu, aż zaczął się do mnie dobierać. Odmówiłam.
Kiedyś bym tego nie zrobiła. Ale nie chcę być już tamtą dziewczyną. Nie chcę popadać w kompletną demoralizację, w której jeszcze jakiś miesiąc temu byłam.
Chyba pora przestać patrzeć na facetów spod rangi modeli, bo większość z nich jest taka jak wyżej opisany osobnik.

Dobrze, że mam jeszcze mojego s.daddy. Co prawda nie kocham go, ale darzę sentymentem. To człowiek, który pomógł mi najwięcej w życiu. Dobrze jest mieć tą świadomość, że ktoś się o ciebie troszczy, używa słowa "kochanie", że po prostu jesteś dla niego ważnym. Zwłaszcza, gdy brak bliskich, a głównie rodziców.


Na tym Seronilu rzeczywiście mam mniejszy apetyt.
Wczoraj i dziś zaczęłam płakać pierwszy raz odkąd pamiętam w ciągu całego tego roku. Wcześniej nie umiałam wyrzucić z siebie emocji. Teraz przyszło znacznie łatwiej. Katharsis jest potrzebne. Jeśli chcesz, to płacz. Pomaga
Poza tym mam mniejszy lęk społeczny, już nie przejmuję się tak bardzo tym, że inni na mnie patrzą na ulicy, ani ich zdaniem na mój temat.

~ NIKT NIE UMIE SŁUCHAĆ KOBIET TAK DOBRZE, JAK FACET, KTÓRY CHCE JĄ PRZELECIEĆ
zgadzam się w 100%





14fa75fbdc64a7edd2c8c5424a41b44b.jpg


db6725d1a783ca933b6a570d041a51c5.jpg
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *10.05.2018r. czwartek*

1) kawa z mlekiem, jogurt z malinami
2) płatki owsiane, jogurt naturalny, owoce tropikalne z puszki
3) ryż, kurczak grillowany, warzywa pieczone
4) pomidory z cebulką i jogurtem naturalnym
5) 2x kanapka z serkiem kanapkowym, wędlina, ogórek małosolny, pomidorki nadziewane serkiem

Nie mam zielonego pojęcia ile zeżarłam kalorii, nie mam siły liczyć. Dobranoc.
 

pannaobrazalska
 
卡塔熱娜: Halo! Halo! Ktoś tu żyje jeszcze? Dawno mnie tu nie było. Aż mi łza w oku poleciała jak przeczytałam swoje wpisy. Ale przez 4 lata nic się nie zmieniło. Może tyle, ze juz nie mam marzeń. Jak byłam gruba tak jestem. Ale od wczoraj, dziś walcze! Juz nikt mnie nie nazwie grubaska, przysięgam!
Kawa z mlekiem -50kcal
Mentos 8 szt - 12x8- 96 kcal
Sałatka kebab 200g - 95*2- 190kcal
Wafle ryżowe 4*21- 84 kcal
900/420
  • awatar nastąpiło zresetowanie: Straciłaś już tyle czasu na bezsensowne odchudzanie, które miało przynieść szybkie i cudowne efekty. Nie lepiej jeść zacząć zdrowo, a syto i do tego dużo się ruszać? Przestaniesz się zniechęcać do tego wbrew pozorom schudniesz szybciej i efektowniej. Może nie w tydzień, ale czasem warto poczekać.
  • awatar Bad Bunny: Dokładnie tak jak mówi @nastąpiło zresetowanie - niezależnie jak dużo wysiłku i czasu będziesz wkładać w rzecz którą robisz - jeżeli od samego początku masz błędne założenie to nic z tego nie będzie. I tak właśnie jest z głodzeniem się. Będziesz tak błądzić latami i do niczego nie dojdziesz.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

inevermind
 
Kolejny powrót.
Tym razem się uda. Mam motywację. Tak wiem- gadam tak za każdym razem kiedy wracam. Jednak tym razem jest inaczej, mam kogoś.
Mój M. też postanowił ćwiczyć. Co prawda on chce nabrać masy i mięśni, ale razem postanowiliśmy nie jeść słodyczy, nie pić słodkich napoi, nie jeść śmieci typu chipsy i fastfoody - bo chyba u niego nie polega to na tym aby załapać cholesterol i cukrzyce, ale żeby zdrowo nabrać masy. On był już ostatnią osobą, z którą sobie na to pozwalałam i co prawda mówi, że dla niego jestem śliczna i nic nie muszę robić, ale jeśli potrzebuje jego motywacji - to będzie mnie wspierał. Wierzę, że dzięki temu się uda.

Kto jest jeszcze ze mną?
Screenshot_2016-12-14-15-57-41-1.png
  • awatar m i s t l e: Ja chodzę na siłownie od 3 miesięcy 1/2 razy w tygodniu na ćwiczenia siłowe i bieżnie. Jest tylko wzrost masy mięśniowej, a nie chudnięcie dlatego zaczynam restrykcyjną dietę (z dążeniem do coraz mniejszych wartości kcal z dnia). Będę zaglądała jak sobie radzisz, masz moje wsparcie, powodzenia!
  • awatar Nesmireth: Damy radę!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *07.05.2018r. poniedziałek*

1) 2 tosty z pastą z awokado
2) kurczakburger, kola
3) puree ser z brokułami

Generalnie dałam ciała z makszitem i kolacją, ale cały dzień miałam zabiegany. Nie było kiedy jeść, choć zupa ugotowana w lodówce czekała.
Podsumowując: nie ma dramatu!
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: To ostatnie ciastko. Ja wiem, jestem monotematyczna, wciąż obiecuję, a potem wracam do obżarstwa. Jestem słaba.
Mimo wszystko zacznę walkę od nowa.
31958388_364727494037865_7982394094838087680_n.jpg

Myślę nad owsiankami, nad koktajlami. Mamy sezon, a to proste i szybkie, idealne do pracy.
31961629_1701270683325682_4986817236678213632_n.jpg
 

vanesssakot
 
Dziś uświadomiłam sobie, że nie mam żadnych planów na przyszłość i jak napisałam w tytule, żyję z dnia na dzień. Mam podstawowe cele jak: schudnięcie, zdanie matury, czy rozwijanie się w wizażu i modelingu...ale... co dalej? Gdzie zamieszkam? Co chcę robić w życiu? Czy będę szczęśliwa moimi chłopakiem? Mówiłam to tylko jednej osobie...ale...boję się, że chłopak mi się oświadczy. Wiem, że to głupie, ale jeśli się zgodzę to czy to będzie dobra decyzja? czy nie będę żałować? Nie zrozumcie mnie źle, kocham go, ale boję się tak poważnie wiązać...kiedyś marzyłam o tym, ale teraz? Nwm dlaczego nagle zaczęłam się tego bać. Dorosłość, odpowiedzialność, własna rodzina, małżeństwo, dzieci, brak ucieczki od tego tak już na zawsze? Dziś chłopak kolejny raz próbował namówić mnie na to, żebym zamieszkała u niego, ale nie dochodzi do niego, że nie chcę. Po pierwsze nie czuję się na tyle dojrzała na takie coś, po drugie, nie chce mieszkać tak blisko jego rodziny, a po trzecie chce być blisko mamy, która mnie potrzebuje. O to najczęściej się kłócimy i podjadam przez to...
Jutro mam kolejny dzień matur- matematyka tym razem...moja słabość. Polski raczej zdam, ale z matematyką będzie trudniej. Jutro zobaczymy co mi los przyniesie. Najwyżej  nie zdam i znowu się załamie...ale co mi tam.
Co do diety...Przez wzgląd na matury nie mogę mieć zbyt niskich bilansów, więc muszę trzymać się w 800kcal i ćwiczyć, jeśli tylko mogę. Dlatego mój plan to 800kcal od jutra do 20go maja.
Mam nadzieję, że wam minął lepiej dzień.
P.S. Jutro będę szukać nowej czerwonej bransoletki, bo zawsze dawała mi siłę.
31958521_968804386624850_4006705996083757056_n.jpg
  • awatar Lalka Zombie: Ucząc się spalasz mnóstwo kalorii, nawet spożywając 2k powinnaś schudnąć. Z głodu mózg nie przyswaja wiedzy. Z chłopakiem jest tak, że jesli nie jesteś pewna lub na coś nie jesteś gotowa, a on tego nie rozumie, to tym bardziej warto zaczekać. Jeśli mama Cie potrzebuje, to przy niej bądź, bo mamę się ma tylko jedną, nikt nigdy na świecie nie chciał dla Ciebie tak bardzo dobrze, jak mama.
  • awatar Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄ƷCzarnyMotylƸ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ: na pewno zdasz mature i wszytko sie ułoży , trzymam kciuki :*
  • awatar Nesmireth: W klasie maturalnej również nie wiedziałam co chcę robić, nie widziałam siebie w ogóle w przyszłości. Pamiętam jak kolega mi powiedział, że on tez tak miał i żebym się nie poddawała, zaufałam mu i cieszę się z tego powodu. Życie zaskakuje
Pokaż wszystkie (4) ›
 

wariatkowo36
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wariatkowo36
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

colorfulblack
 
Byłam wczoraj na wizycie u psychiatry. Na prawdę zależy mi na poprawie jakości mojego życia, samopoczucia, wyleczeniu się z bulimii.
Od dzisiaj zaczęłam brać antydepresant Seronil. Powierzam w nim spore nadzieje, nawet jeśli miałby to być efekt placebo (wolałabym nie). Zobaczymy, co z tego wyniknie. Pragnę cieszyć się życiem jak niczego nieświadome dziecko, nieskażone brudem tego świata.
Chcę kochać, śmiać się, pasjonować, działać, żyć!

Ostatnio poznałam fajnego faceta, rozmawiamy często. Problem w tym, że ja już nie chcę przelotnych znajomości, a czegoś na dłużej, natomiast on nie wygląda na tego typu mężczyznę, a raczej na alvaro z gronem kobiet wokół.
Czas pokaże.


65e9aa86603989616ba69f227d7c8c78.jpg
  • awatar zjawisko dyfuzjii: mam nadzieję, że Ci się uda wyjść z choroby.. super, że masz motywację - to najważniejsze :D
  • awatar Nesmireth: W seronilu jest fluoksetyna, więc to nie jest placebo, także mam nadzieję, że Ci pomoże i będziesz budziłasię rano z optymistycznym nastawieniem. Poza tym o tych leków się na szczęście nie tyje (jak u innych leków tego typu), a nawet chudnie także życzę Ci powodzenia :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pzpz
 
Moje wpisy z przepisami postnymi dr Dąbrowskiej cieszą się dużą popularnością na tym blogu. Zmotywowało mnie to do tego by poeksperymentować w kuchni, przetestować kolejne i się nimi z Wami podzielić. Szczególnie, że przyszła wiosna, a z nią silna chęć powrotu do zdrowych nawyków żywieniowych i zrobienia przypominajki. Myślę, że te receptury będą szczególnie przydatne podczas imprez rodzinnych, spotkań z przyjaciółmi czy grilli na świeżym powietrzu, w trakcie których ciężko jest powstrzymać się od spróbowania zakazanych potraw.
 
Przepisy: mlodzinadorobku.pl/post-dabrowskiej-przepisy-na-…

ali-2697189_1280.jpg
 

nowysens
 
Better word by Kating: Ale że jak to tak wrócić :O

No hej ! >:D

Pisałam tu ostatni raz kiedy byłam chyba pod koniec gimnazjum... a teraz kończę juz 1 rok studiów :O

Dużo się działo, za dużo. Jak na tak młodą osobę która psychicznie była samotna mimo znajomych i rodziny. Nie czas na opowieści.

Brakuje mi systematyczności w tym co robię, pisałam tu kiedyś regularnie i chciałabym do tego wrócić :)


Co do mojego sposobu odżywiania się i aktywności.
Jestem wegetarianką od 1,5 roku i małymi krokami chce przejść na weganizm <3
Nawyki żywieniowe nie zbyt dobre, ale zmieniam się
Wpadła siłownia, chodziłam intensywnie momentami a czasami kompletnie. Jak wpisałam w plan to poszłam, jednak czasami miałam opcję iść na siłownię albo spać i wiadomo co wygrywało >:|

Złe samopoczucie, młody wiek a czuje się jak na 60 lat, zły wygląd ubrań które mi się podobają gdy już je założę, ślub siostry za rok .. i można by długo wymieniać

Wiem że robię to teraz DLA SIEBIE. Nie tak jak było to 4 lata temu... stąd te skutki


b32e992a17925b9ba5b43bb8252e413d.jpg


Kating
  • awatar zjawisko dyfuzjii: ciekawe jak to będzie ;) weganizm ciekawy jest, ale trudno przejść - ja bym np nie mogła :P powodzenia :3
  • awatar moje.treningi: Myślałaś kiedyś o wykupieniu diety?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

winter.girl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

winter.girl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

winter.girl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xhipotermiax
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

pingeromania22
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

missinggirl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

missinggirl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

bipolarvitae
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów