Wpisy oznaczone tagiem "odchudzanie" (1000)  

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

szachimatona
 

Mąż nawet już zauważył że nie jem. Zauważył też że chudnę w końcu od tego momentu w którym zaczęłam post 92,5 kg teraz jest 88,5 kg to już 4 kg w dół.
A od momentu w którym w ogóle zaczęłam się odchudzać jakieś 2mce temu - 99kg... to już jest spadek prawie 12 kg :)
M zaczął mówić że niezdrowo jest tak nie jeść, w dodatku wczoraj spacerowałam 10 km i powiedział że i tak od tego nie schudnę. Musiałabym spacerować tak codziennie. Nie wiem zazdro chyba mu się włączyło bo...
Dziś waga wskazuje 88,5kg! :)
Coraz mniej mnie jest :D
Fajnie
4 kg w 8 dni..
nieźle co?
Nie jestem głodna.
Wczoraj zjadłam banana piłam kawę i słodką herbatę.
Czuję się świetnie.
Dziś mnie boli głowa trochę ale to bardziej ze zmęczenia i nie ma znaczenia czy bym jadła czy nie tak samo bolałaby mnie głowa :)
Już coraz bliżej do 83 kg :)) jak osiągnę będę już dużo szczęśliwsza.
Szczytem marzeń jest 76kg.
Od tego momentu mogę delikatnie przystopować ze zrzucaniem wagi.
Zapomniałam jakie to piękne jak chudnę.
Ogólnie muszę nieskromnie powiedzieć że mam ładną budowę.
Czasami śmieję się sama z siebie że nigdy nie wygrałam na loterii bo wygrałam sylwetkę od natury.
Nawet kiedy tak przytyłam że ważyłam powyżej 90 kg i byłam na badaniach u lekarzy to się dziwili i kazali mi kilka razy stawać na wadze bo nie wierzyli że tyle ważę bo nie wyglądam na taką wagę.
Mam taką figurę że tłuszcz rozkłada się równomiernie.
I teraz jak chudnę to zaczynam mieć taką "wysportowaną" sylwetkę.
Jak byłam szczupła wyglądałam tak jakbym niewiadomo jak dużo trenowała, w sensie równomiernie rozłożona tk. tłuszczowa zarys mięśni na brzuchu czy na ramionach, a moje treningi ograniczały się do spacerów i okazyjnej jazdy na rowerze :D
  • awatar Jędza z piekła rodem: O matko, zazdraszczam :D u mnie wszystko idzie w brzuch w pierwszej kolejności :P
  • awatar szachimatONA: @Jędza z piekła rodem: Najgorsze jest to że nie wiem po kim tak mam bo nikt z mojej rodziny nie ma takiej "śmiesznej" sylwetki :D
  • awatar szachimatONA: Pamiętam jak się dziwiłam że można tak ćwiczyć i nie mieć 6-paka na brzuchu. U mnie sześciopak był po zrobieniu a6w. Moi znajomi się śmiali mam łydki jak z żelaza twardsze mięśnie niż faceci :D kazali mi iść na kulturystykę :D dopiero bym była chyba 1miejce kulurystek jakbym tak zaczęła trenować :D ale niee...nie podobają mi się tak umięśnione kobiety - po za tym coś takiego niezdrowe jest bardzo- dużo testosteronu i kortyzolu przez takie cwiczenia
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nimfa25
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nimfa25
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *30.07.2018r. 950/1000*

I: kawa, banan
II: ryż z warzywami i cyckiem
o : naleśniki z serem
p: gruszka
k: vifon

Wiem, wiem vifon, bla bla bla... ale bardzo lubię :D

Pao opycha się słodyczami na swojej diecie :D I uważa, że między nami nie ma cichego wyścigu dietetycznego. Mi to na rękę, ona nawet nie wie, jak bardzo przegra : DDD
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *29.07.2018r.  903/1000*

I: kawa z mlekiem i cukrem
II: bułka z awokado i pomidorem
o : ryż z warzywami i gotowanym cyckiem
p: banan
k: bułka z awokado, szynką i ogórkiem małosolnym

Wiem, wiem, bułka to grzech, ale to była bułka wrocławska i tylko 3 kromeczki. Zmieściłam się w limicie, szkoda tylko, że o 13% przekroczyłam tłuszcze ;/ Ale awokado to dobry tłuszcz :D
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Korzystając z weekendu zważyłam się, zapisałam pomiary cielska.
57kg czystego smalcu! 2 lata temu było 9kg mniej. Rozumiecie, że w tej sytuacji trzeba zacząć coś robić? Cóż...

Dziewczyny, chłopaki!
Ktoś chętny na dietę z bilansami, liczeniem kalorii, kontrolowaniem pomiarów ciała? Co weekend analizowanie postępów. Akcję uważam za otwartą.
 

claudiastop
 
Nie mogę uwierzyć że tu jestem. Znów, po tak długim czasie.
Czy ktoś tu jeszcze żyje? Czy ktoś jeszcze to przeczyta?
Wróciłam, dorosła i 10 kilo chudsza. Ale nadal niezadowolona ze swojego wyglądu. I jestem tu, bo pamietam jaką motywacje dostawałam w komentarzach. I kolejne 10 kilo chce stracić z wami. Tym razem musi się udać, prawda?
3BA4BA25-4908-416F-89B1-216FB8843B35.jpeg
  • awatar Lalka Zombie: będe dopingować ;>
  • awatar BlackTears: Sentyment sprawia, że wciąż co pewien czas tu zaglądam, fajnie że nie jestem sama. Jednak chyba nie da się tu wrócić już na stałe, myślę że najlepsze "czasy" pro ana już odeszły. Od 2011 roku tu byłam z różnymi przerwami i widać mocno jak wszystko się zmienia. Pozdrawiam wszystkie "stare" motylki, które jakimś cudem to przeczytają :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inestimable
 
12 lipca 2018

Dziś start
Waga początkowa: 67 kg
Cel: 50 kg
Następne ważenie: 12 sierpnia

Bilans: 1450 kcal

Aktywność:
Mel B - pośladki
Jillian Michaels - killer buns & thigh, level 1, day 1
50 brzuszków
50 skrętów brzucha
large.png
  • awatar Anax: także mam cel jako 50 kilogramów! Życzę silnej woli i wytrwałości!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

xhipotermiax
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

kraseczka
 
Dziś niedziela. Dzień odpoczynku.
Wczoraj po 10 latach pobytu w Danii moja siostra zjechała do Polski.
Ciekawa jestem jak się tutaj znowu odnajdą.
Mają domek postawiony, ale trochę do dokończenia jeszcze trzeba kasy.
No ale tak czy inaczej życzę im powodzenia.
Ja dalej jestem załamana szukaniem pracy.
Bo oferty pracy w moim zawodzie są ale tak marne, że szkoda gadać.
Przykładowo w takim Sanepidzie, w laboratorium praca 7.30-15. No to już widzę że niepełny etat, wynagrodzenie 2200 brutto. No litości.
To ja w głupim MOPSIE zarabiam więcej.
Aplikację wyślę, ale jak mi zaproponują taką stawkę to chyba ich wyśmieje. To już moja kolejna taka oferta pracy , która wymaga specjalistycznego wykształcenia a płacą grosze.
Co do diety to lipa. Mam rozepchany żołądek, cera mi się pogorszyła. Czy serio znowu muszę dobić do 60 kg żebym się ogarnęła. Dużo nie brakuje. Ważę już 56 kg. A ważyłam już 49 kg. No szok.
Gdzie ta moja motywacja???
Kiedyś sobie obiecałam że jak dobiję do 45 to kupię sobie oryginalne spodnie levis albo wrangler. Bo mi się marzą. Ale od celu się bardzo oddaliłam.
Ostatnio na ulicy szłam za super ładną panią. Wychodziła z pracy, zadowolona, elegancko ubrana , na obcasikach, trochę jej pozazdrościłam. Ja też tak wyglądałam. I to straciłam. 3 lata zasuwania na figurę, trzymania michy i ćwiczeń. I nagle bum. Koniec. Zaczyna się obżarstwo, lenistwo i marudzenie. Jak? Dlaczego??? Nie wiem.
Byłam na tej gastroskopii. Wszystko wyszło okk. Chociaż tyle.Co do S. Jesteśmy razem już 7 miesięcy a ja nawet nie zostałam u niego na noc nigdy. Jeżeli chodzi o seks wszystko jest ok, tyle że ja po prostu nie mam kiedy. Na weekend za bardzo nie mogę bo wtedy nie zdążę ogarnąć nic w swojej chacie, w tygodniu do roboty trzeba iść i jeździć  z tymi tobołami w jedną i drugą też męczące. Męczy już mnie mieszkanie w tym domu, serio. Ok koniec marudzenia. Do następnego.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: No ciekawe jak się siostra odnajdzie :P Ja też mam problem bo chcę mieć pracę a też znaleźć nie mogę :( Uwierz, że jak będzie źle z figurą to sama się automatycznie ogarniesz :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

allineedisskinny
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kraseczka
 
Czemu ten urlop tak szybko mija?
Jutro już ostatni dzień urlopu plus czeka mnie gastroskopia.
Ciekawa jestem co tam mi wyjdzie.
Wczorajszy dzień spędziłam z S.
W poniedziałek miał urodziny, na wtorek wziął wolne żebyśmy spędzili razem trochę czasu.
Były mega hamburgery, ciasto i miło spędzony czas .
Ode mnie zażyczył sobie pasek, więc dostał, był zadowolony.
No i zaczyna już mnie maglować o poznanie z rodzicami. Jesteśmy już razem 7 miesięcy.
Nie powiem mam stresa, jestem 8 lat młodsza od niego więc napewno pojawią się komentarze.
Ja nie jestem zbyt rodzinną osobą więc odwlekam to jak mogę. Nie mam w ogóle ochoty na takie spotkania, no ale jak mus to mus trzeba będzie przeżyć.
On mojej rodziny też nie zna.
Ale już coraz częściej podejmuje temat.
Dzisiaj dzień w domku, były ćwiczenia na ramiona i pośladki i 21 km rowerkiem.
Szukam dalej lepszej pracy, ale ciężko . Oj ciężko .
Tak się zastanawiam co ja bym chciała w ogóle w tym życiu robić i osiągnąć. Sama nie wiem.
 

allineedisskinny
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

allineedisskinny
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Coś się odjebało podczas narkozy. Znowu byłam w Katowicach, tym razem usuwałam ząb mądrości i nie żałuję, bo co jakiś czas dziąsło mi puchło, miałam zapalenie ucha środkowego itp.

Po zabiegu poszłam na lody. Kupiłam jak zwykle pistacjowe. Dacie wiarę, że mi nie smakowały? Moje ulubione?! Nic to, poszłam na mrożoną kawę. Efekt taki sam. Normalnie teraz jak spożywam coś słodzonego, to ma ten paskudny posmak słodziku.

Dzięki ci moja słodka narkozo za obrzydzenie mi cukru. To chyba najlepsza rzecz, jaka mnie w życiu spotkała! Mam nadzieję, że teraz dieta stanie się sama <3
  • awatar ms moth: Ja to Cię podziwiam, po zabiegu na zęby iść na lody i mrożoną kawę :P
  • awatar Lalka Zombie: @ms moth: takie sa zalecenia lekarskie, jesz lody, by zmniejszyć obrzęk i zatrzymać krwawienie. oczywiście to sa gładkie lody, zero bakalii i innych rzeczy, ktore mogłyby podraznić ranę :P
Pokaż wszystkie (2) ›
 

allineedisskinny
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/34541/czes_bapcia.html
- Cześ bapcia - Madko jedyna! Dzesiko mosz to 100 złotych, kup sobie spodnie, bo w dziurawych chodzi. I zjydz że co bo chudaś jak szczypior a facet żodyn na kości nie poleci...
 

 

Kategorie blogów