Wpisy oznaczone tagiem "psychiatryk" (129)  

mouseonacid
 
Napisanie jak to WSZYSTKO wyglądało zajęło by mi pewnie cały dzień... Wiec przedstawię moją historię w skrócie zaczynając trochę od środka.
Jakoś przed świętami Bożego narodzenia trafiłam do krakowskiego przybytku psychiatrycznego na ulicy Kopernika 21a. Trafiłam tam z 8 cm tygodniową już raną na nadgarstku i rozerwanym prawdopodobnie podczas wpierdolu od mojego ojca ścięgnie... Tak się złożyło, że w tym samym czasie, kiedy postanowiłam targnąć się na swoje życie po raz pierwszy w życiu mieszkałam sama z ojcem (po wyprowadźcie od matki ale to juz inna historia...), w tym samym czasie tez przyjechała z USA święta rodzina (czyli starzy mego starego :P), która stwierdziła, ze jest ze mną beznadziejnie, masakrycznie, wstyd, malaria, patologia i trzeba cos z tym zrobic. Pominę juz historyjki typu babcia latająca za mną z włączona maszynka do strzyżenia krzycząca: zgodę ci to świństwo! (Mam irokeza)... Najgorsze zaczęło sie kiedy przyszłam naćpana  (jak zawsze) i juz nie pamietam jakim sposobem wydało sie ze próbowałam sie zabić... Skończyło sie tygodniowym pozbawieniem wolności. Babcia chodziła ze mną do kibla, pod prysznic... Ktoś zawsze był ze mną w pokoju. A każda próba ucieczki kończyła sie wpierdolem od mojego ojca. (Lepiej nawet nie przytaczać szczegółów... Powiem tylko, ze ścięgno, juz wcześniej lekko nacięte ale nie przerwane, przerwało sie kiedy owijał wokół mojej ręki pas od samochodu, klęcząc na mnie całym ciężarem jego ciała w bagażniku samochodu...) w końcu babcia stwierdziła, ze w stanach by mi to jeszcze zaszyli. I pojechaliśmy do Krakowa na sor (bo w moim miasteczku na pewno nie zrobią tego dobrze). A z sory odesłali mnie do psychiatryka w którym stwierdzono u mnie ADHD, psychozę ponarkotykową i osobowość borderline (ED udało mi sie jakim cudem ukryć zwalając wszystko na narkotyki). W tym tez przybytku spędziłam 3 miesiące, łącznie ze świetami i sylwestrem... Wyszłam dopiero kiedy babcia ze strony matki zgodziła się, żebym z nią zamieszkała.
Tak sie rozpisałam a to moze 1/100 mojej opowieści. :P
Odpowiedz na pytanie @Empty Smile
 

eve.lynn
 
Oszalałam.
On mnie doprowadza do takiego stanu.

Przez ostatnie dni nie pisałam, bo było mi ciężko.
Po ich obgadywaniu mnie złapałam doła.
Później stwierdziłam, że nie są mnie warci.
Po imprezie w sobotę mniej więcej pogodziłam się z Alim i Martą.
Wczoraj Adi zaczął do mnie pisać. I to o to czemu nie poszłam na parapetówkę do Ronego.
Co miałam mu napisać? "Nie chciałam widzieć Ciebie i Aliego?"
Później go spotkałam.
Oczywiście alkohol pomógł mi w przebywaniu obok niego.
Później zamiast do klubu, gdzie poszli wszyscy nasi znajomi - piliśmy na dworcu wschodnim. Nie za bardzo można tam wchodzić, więc musieliśmy się wspinać po skarpie.

Nie wiem czy to był "prawdziwy" Adi, ale jeszcze go takiego nie widziałam.
Pierwszy raz ze mną rozmawiał o sobie.
Mówił co lubi, a czego nie.
Kiedy wróciliśmy do jego akademika, usiedliśmy na samej górze klatki schodowej, piliśmy i się zabawialiśmy.
Adi mnie przytulał, całował... pierwszy raz tak normalnie, bez pieprzenia się.

Bańka czułości już pękła.
Nad ranem wrócił stary, chamski Adi.
I chyba już nigdy tamtego nie spotkam.

Mam mętlik!
Rozpierdala mnie to wszystko od środka.
Oszaleje przez to.



003d791f000c3f8b4edd0a2c.jpg
 

eve.lynn
 
Moja głowa świruje, widzę rzeczy, których nie ma. :o
Albo to wina leków w połączeniu z urazem głowy, albo jestem świrem.
Wolę wierzyć w to pierwsze.


85747_av.jpg
 

iwantbeslim
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

psycho_cat
 
doherty's cat: jestem w  szpitalu psychiatrycznym ... kto mnie odwiedzi ? ^^ był u mnie Kaj ale już poszedł. nie był długo ;< rodzice przyjadą dopiero w niedziele . dobrze że mam ze sobą sprzęt. czyli, smartfona i tableta. + książka, kredki i papier oraz zestaw muliny do haftu krzyżykowego. zatem można generalnie powiedzieć że jetem STUKNIĘTA ! xppp NIE NIE, żart. mam doła... POPRAWKA - miałam doła, bo trochę mi w lekach pomieszali i w tej chwili nie jest najgorzej . tylko senna jestem ale i to powinno ustąpić. tak powiedziała pani doktor.
dobra koniec. trzymajcie Jolteon'y i do następnej !
899.jpg
 

naukalatania
 
hiyorii:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

canell
 
*ASK: ask.fm/zytu*

Wróciłam w piątek.
Mam osobowość chwiejna emocjonalnie.
Pociełam się na przepustce i musiałam zostać dluzej tydzien.
Mam jechac do Bydgoszczy na oddział zaburzen lękowych i afektywnych.
Sama nie wiem co mam robic, ale chyba pojade bo dalej mnie ciagnie to ciecia i przypalania.
Wczoraj się nachlałam i mialam ochote nażreć się tabsów.
Jestem zjebana normalnie.
I kto ryczy jak wychodzi z psychiatryka? Tylko chyba Karolinka.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

canell
 
*ASK: ask.fm/zytu*
*TUMBLR: onirycznie.tumblr.com/*
*INST: instagram.com/harlotstarlet*


Dostałam skierowanie do szpitala.
W sumie to się cieszę.
Wiem, że tam będę bezpieczniejsza ze sobą.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów