Wpisy oznaczone tagiem "szymon" (54)  

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: Wczoraj miałam imprezę. Taką naszą - O. G. A. P. i E. no i jeszcze Michał.
Było śmiesznie, miejscami zwariowanie i super.
Najpierw przyjechałam z O. i G. Pojechałyśmy na rowerach nad stawy się kąpać. Najpierw weszłyśmy tylko ja i G. do wody i to tak niepewnie. A już godzinę, jedno piwo i kilka fajek później taplałyśmy się we 3 bez staników. To miejsce jest super pod tym względem. Prawie nikogo tam nie ma, a ci co są to nie widzą się wzajemnie. Można naprawdę czuć się swobodnie. Nigdy tego nie robiłam wcześniej, trochę to było dla mnie szalone, zwłaszcza, że to nie własny ogródek. Ale było super. Robiłyśmy też trochę zdjęć. Mam jedno takie piękne, wygląda naprawdę art. Leżę na wodzie tak luźno, przymrużone od słońca oczy, włosy pod wodą itd... No, ogólnie to było niesamowite popołudnie. Myślę, że też nas to jakoś zbliżyło, że czujemy się tak swobodnie ze sobą.
Potem wróciłyśmy, gdzie pod domem czekała już reszta, no i zaczęła się posiadówka. Do 2-3 gdzieś siedzieliśmy w ogródku. Tata wyszedł do wujka. No więc można było na luzie palić itd. trochę się tym stresowałam). Cały czas zerkałam, czy nie jedzie i nasłuchiwałam, żeby popielniczkę itd. schować jak coś. A jak przyszedł, to oczywiście nikt nie zauważył. Jak go zobaczyłam, to nawiązałam kontakt wzrokowy i przykryłam ją gitarą, na której akurat grałam. Tylko co jakiś czas zerkał na paczkę leżącą przed Michałem. Potem wróciła E. z łazienki i patrzy na mnie, starając się ukryć przerażenie. Zaraz po niej wrócił P. No, stał tam z nami tata chyba z 10 min. albo i 15. Ja oczywiście zachowałam stoicki spokój. Ale byłam za to z siebie dumna! Więc właściwie mogło się wydawać, że to Michał sobie palił, tamci może, ale ja nie. Rano jeszcze oczywiście wchodzę do łazienki, a tu niespuszczony pet Michała z wieczoru, no super. Raczej nie do przeoczenia.
Trochę się obawiałam, ale tata w ogóle nie poruszył tego tematu. Utwierdza mnie to coraz bardziej w przekonaniu, że domyśla się, albo i wie, że palę i nie ma zamiaru ze mną na ten temat rozmawiać, jakichś pogadanek czy awantur robić. Fajnie. W ogóle fajnego mam tatę. I G. i O. i A. też tak stwierdziły. No, fajny jest naprawdę...

Spałam 3 godziny, jestem wykończona. Jutro spotykam się z Sz. a potem do pociągu i RHCP! <3 W sobotę do Gadzika i tam aż do 5ego sierpnia. A potem kilka dni w domu, po drodze urodziny G. jeszcze są i Praga! A tam Foo Fighters! Kurna, ale się cieszę! :)

Ach, Krab do mnie napisał. Czy jadę na Red Hotów. Jakby tylko czekał do dzisiaj, że niby mu przeszło. Walę go, wkurwiłam się wtedy na niego.
  • awatar <3: Gadzika ^^ I cudownie.
  • awatar G.: hahaha, 3 razy czytałam zanim rozkminiłam Gadzika xd <3
  • awatar Mike: X5z2HB http://www.6shpFpANPwYnffbs9P5rsRN67oJWDZuQ.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

pinio
 
Dominik Panek: Nieprawidłowości w MOPS w sprawie Szymona? - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1o5ljf #MOPS #Szymon
 

ibiza
 
Ja: Chciałabym kiedyś zobaczyć rzygającą żyrafę
 

ibiza
 
ibiza: Ja: O której jedziesz do Lublina
Szymon: tak, a co?
  • awatar szymon: to jest część rozmowy YYYY
Pokaż wszystkie (1) ›
 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: powiem wam, że strrrasznie tęsknię. Za O., G., A., za Oktą, za Kingą, za L., za Sz...
Eh, chciałabym, żeby byli tu ze mną :)

Dzisiaj obudziłam się, nie wiem, czy coś mi się przyśniło, czy coś, ale znowu mnie naszły te same refleksje nt. F. chociażby... I stanęła mi przed oczami taka scena: F. i Sz. stoją przede mną a ja mam wybrać. Albo jeden, albo drugi. Jezu, mimo, że to była tylko wyobraźnia, to była chyba najtrudniejsza decyzja w moim życiu. Ale wybrałam. I zaskoczyłam samą siebie, że nie był to F. Nie. Zdałam sobie sprawę, że nigdy nie mogłabym z nim być. Bo mimo, że zawsze część mnie będzie miała do niego słabość, to on za bardzo mnie zranił. Zawsze będę pamiętała o tym bólu. I to go skreśla.
No, ale to tylko czysta teoria, nie wydarzy się taka sytuacja nigdy.

Planuję zmienić komputer. Sam, ta kelnerka, co mnie zawsze podwozi, chciałaby jakiś kupić i może kupi mój. A ja sobie kupię mniejszy, 14 cali. Bo stwierdziłam, że naprawdę jest to męczące taszczyć wszędzie ten mój. A znalazłam takiego ślicznego dell inspiron, który waży o kilogram mniej od tego, co mam teraz i jest czerwony i wgl super :) A że Sam mi zapłaci 300 za mój, to na czysto wydam tylko 250 :) Taki mam plan.

Dzisiaj nie musiałąm wgl sprzątać domków z Jenną, bo nie było czego sprzątać :D więc miałąm całkiem wolne. fajnie, nie? :)

Muszę wgrać zdjęcia, ale zawsze zapominam o tym. Ale nie bójcie się, zdjęcia będą.

Boże, ale strasznie tęsknię! A jeszcze ponad miesiąc... :(

Ach! no i w zeszłym tygodniu Michael mnie podwiózł do domu! Ach! I dał mi jak wysiadałam zimnego ognia, 'żebym się nie zgubiłą po ciemku'! No i Sarah, ta jego dziewczyna, mieszka 2 godziny drogi stąd, wiecie? Ach, wiem, że to złe, ale jak zacznie ze mną flirtować, to nie zamierzam go zatrzymywać, sorry, sarah, słońce, c'est la vie!

No i jednego dnia Sue zrobiła tak grafik, że tylko ja i Anita (inna polka) byłyśmy rano w kuchni. I wszystko gotowałąm! Ekstra, nie? :D
 

imiona
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: Spotkałam się z Sz. dzisiaj. Bardzo się zmienił. Nie z charakteru. Nadal genialnie nam się gada. Chodzi o wygląd. Zapuścił włosy. Teraz są takie piękne, do ramion, wygląda zajebiście. Poza tym zawsze był słodkim chudzielcem, a teraz jest tak jakoś lepiej zbudowany, przypakował trochę. No, ogólnie wyprzystojniał. Także WOW. Eh, szkoda, że mieszka tak daleko, chętnie bym go wyrwała, ale cóż. Jesteśmy przyjaciółmi. Ale właśnie kogoś takiego potrzebuję. Uwaga, łódzcy przystojniacy, DS wyrusza na łowy ;D
Poszliśmy do parku na fajkę, jak za starych dobrych czasów. Fajnie było. Zaprosiłam go na browara, jak będzie w Łodzi. Obiecał dać znać :)
  • awatar Guess who.: Użyłaś aż dwóch słów których nie cierpię, ale i tak jesteś urocza. <3
  • awatar DesecrationSmile: @Guess who: browar i...? wyprzystojniał? fajka? przystojniak? trafiłam?
  • awatar You know who.: @DesecrationSmile: browar i... nie trafiłaś. ^^ Między wyprzystojniał, a przystojniak, takie okropne, strasznie uprzedmiotawiające określenie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: A więc.
Wylatuję 16ego czerwca. Wracam 31ego sierpnia.
Zaraz po przylocie jadę do miejsca mojej pracy, pewnego miasteczka w Wisconsin. Będę pracować jako kelnerka. W kiepski dzień stawka wynosi jakieś 50$, w lepszy - około 100. Będę pracować przez 2 miesiące. Potem jeszcze pojadę do Oli i zostanę u niej jakiś tydzień. Pobawię się z Antosiem, porobię zakupy... To właśnie Ola, na moją prośbę, załatwiła mi tą pracę. W czasach studiów ona tak pracowała. Jeszcze nie wiadomo, gdzie będę mieszkać, ale właściciel restauracji obiecał czegoś dla mnie poszukać :D
Nie mogę się doczekać. Choć oczywiście są też minusy. Ominą mnie festiwale letnie. Nie będę się długo widziała z przyjaciółmi, dupa wyjdzie ze wspólnych planów.
Ale to nic. Będziemy się widziały na fb. I wgl. Będzie ok.
A ja potrzebuję tego wyjazdu. Nie tylko ze względów finansowych. Potrzebuję się trochę wyrwać. Trochę zapomnieć, trochę sobie przypomnieć, trochę przemyśleć. Tak w samotności, tj. bez ludzi, którzy mnie otaczają na co dzień. Nie zrozumcie mnie źle. Kocham ich wszystkich. Ale ja już tak mam, muszę się wyrwać, bo znowu mi się w głowie popieprzy.

W środę do szkoły, a potem tydzień wolnego :D. Chcę się wybrać do gimnazjum. Trochę wszystkich odwiedzić. I może uda mi się wyskoczyć na fajkę z Sz.? Moglibyśmy się wreszcie spotkać...

No, a poza tym, to jestem strasznie chora. Mam katar, że nie mogę oddychać, kaszel straszny, ropieją mi oczy i w ogóle dupa wielka. Ale wytrzymam. A na dodatek coś mi się zrobiło z kolanem i ledwo chodzę. Tata ma mi zamówić jakąś wizytę u ortopedy.

No, a dzisiaj spotykamy się wszystkie u A. Będzie super. O ile nie wykaszlę się na śmierć ;p

Pokazać wam jednego z moich mazurków? ;DD
  • awatar O.: Ładny. :)
  • awatar InnaNiżWszystkie.: alez Ci zazdroszczę tego wyjazdu!!! od zawsze marzę o USA :) obyś wypoczęła :) i zdrowiej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: No, umówiłam się z Sz. na browara w następny weekend :)
Mam, nadzieję, że wypali, bo fchuj czasu się nie widzieliśmy :)
 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: we wtorek pojechałam do łodzi. poszłam z O. i G. na lodowisko - boże! jacy tam byli cudowni hokeiści! taki jeden był po prostu...ach... i nawet zamieniłam z nim słowo - poprosiłam, żeby legitkę pożyczył przy kasie bo nam jednej brakowało ;p (głos też miał świetny)

w środę pojechałyśmy razem z Kubą i Olkiem do wawy. byliśmy w tym centrum kopernik - genialne miejsce - polecam! połaziliśmy po starówce, przejechaliśmy się metrem - takie tam, ale było naprawdę super! Wsiadamy do metra, a Olek:ej, zostawiłem plecak w tej restauracji XD i się wracaliśmy ;p
A z powrotem jak jechaliśmy już do łodzi, to szukamy przedziału i patrzeę: 2 chłopaków siedzi, jeden całkiem słodko wygląda - wbijamy. no i tam w połowie podróży to już równo gadaliśmy. Okazało się, że on się pasjonuje lotnictwem i był z tym kolegą na Okęciu w tych miejscówkach dla spotterów i zdjęcia robił. Ale słucha fajnej muzyki - ogólnie najpierw mi dzwoni telefon i leci 'smoke on the water' na co on 'oryginalny dzwonek' a chwilkę potem jemu dzwoni i leci coś Comy :D
ale i tak w wawie mnie (jak wszędzie) prześladowali BOSCY długowłosi blondyni. ach, gdziekolwiek nie pójdę, to wynajdę takich w tłumie mnóstwo! (ten chłopak z lodo też był długowłosym blondynem ;p)
dzisiaj byłam u ortodontoxa - teraz chodzę do niego co tydzień, ale przynajmniej wiem, że chce mnie jak najszybciej skończyć (;

poza tym podczas tych 3 dni w łodzi Sz. do mnie napisał, czemu w ogóle mnie nie ma na gg i żebym pisałą i wgl. stęsknił się biedaczek, ale to było słodkie. też za nim tęsknię, moglibyśmy się wreszcie spotkać a nie tylko piszemy ;)

no i O. i G. nadal dręczą, ale cóż, póki to robią, niech na nic nie liczą ;D
 

kciuk-pl
 
Świetna przeróbka jednego z najlepszych kawałków Shakiry, dodatkowo z kapitalnym tekstem. Polecam !!

Link: www.kciuk.pl/Shakira-w-wersji-ala-Szymon-Majewsk…
 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: Nic mi się nie chce.
A dziewczyny z pokoju mnie tak wkurwiają! Ja rozumiem, że ma być śmiesznie itd. W porządku. Ale przecież nie są, kurwa, ślepe i widzą, że mam zły dzień i nie mam ochoty na żarty. A one dalej swoje. Więc, żeby nie wybuchnąć, zeszłam na dół i siedzę sobie nareszcie sama w spokoju.

Poza tym jestem na diecie i jestem zła, bo mało jem.

Poza tym jutro mam klasówkę.

Poza tym...Nie! Stop. Nie poza, tylko PRZEDE WSZYSTKIM! Sz. do mnie napisał w zeszłym tygodniu. I tak gadaliśmy (a wiem z lasta, że się na Deepów wybiera) i wszedł temat koncertów. Więc mu przypomniałam, że mi obiecywał, że mnie na tych Deepów zabierze. I powiedział, że możemy jechać razem, bo tak to by się sam wybrał! AAA! Muszę z Nim jechać. Będę super-córką, mogę iść nawet bez jęków do kościoła, byleby mi rodzice pozwolili jechać z nieznanym im chłopakiem na całą noc pociągiem do Katowic. Hmmm...To będzie trudne, ale wierzę, że jest wykonalne. Na myśl o prawdopodobnym spotkaniu, w dodatku tak długim i po takim czasie, i bez innych znanych nam osób, moje serce przyspiesza. Ten dreszczyk na plecach, gdy o Nim myślę, powrócił. Śni mi się, że On czuje to samo. Moje sny często się spełniają.

 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: Właśnie rozmawiam z Sz. na gg. I nadal czuję lekkie motylki w brzuchu. Tęsknie za Nim.

Nie lubię już matmy.
  • awatar Ariadna: o jeny...czemu nikt nie lubi matmy? przez to czuje się jak wyrzutek :(
  • awatar Ariadna: eh, eh.. dziękuje tak w ogóle :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

kciuk-pl
 
Coś w tym jednak prawdy jest. Chleb 3zł no to już jakaś mafia jest. Biedni wyjdą kraść albo umrą z głodu.

Link: www.kciuk.pl/Panstwo-sluzy-gangom-a23706
 

desecrationsmile
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
DesecrationSmile:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: Wczoraj wstąpił we mnie duch święty. Jakoś nie odczuwam różnicy.

Mam 82 pkt z egzaminu. Nie jest zle. A wam jak poszło?

Z Sz. by uczcić koniec roku wypalilismy paczkę fajek (która ja kupiłam, bo przegralam zakład). Było fajnie. Zdaje mi się, ze on tez ma ochotę na coś wiecej. I tez nie widzi sensu czegoś zmieniać ze względu na mój wyjazd szybki.

A propos fajek, to po zaciagnieciu się po dwóch miesiącach przerwy wpadlam w stan na granicy ekstazy. Mmm...

13 dni do opener!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: Wiecie czego chcę?
Chcę mieć NORMALNYCH rodziców. Takich, którzy cieszą się moim szczęściem, którzy umieją rozmawiać zamiast krzyczeć. Takich, którzy nie robią wielkiego problemu z byle imprezy czy koncertu. Takich, którzy docenią moje starania (a daje z siebie wszystko), zamiast ciągle krytykować i podwyższać poprzeczkę. Takich, którzy cię rozumieją, kochają i tę miłość okazują. Takich, którzy, oczekując szacunku, szanują też ciebie, szanują i akceptują twoją opinię, twój wygląd, twoje wady. Bo zdają sobie sprawę, że sami też nie są idealni.
Czy proszę o zbyt wiele?

Już prawie się wyleczyłam z Sz. Nie będę sobie zawracała głowy przeklętymi idiotami, których znam. Poczekam sobie troszeczkę, na pewno spotkam niedługo kogoś lepszego. Tak czuję.

Ipod w serwisie w Wawie. Wysiadł mu wyświetlacz. Nie pękł, tylko całkiem się zepsuł. Tym razem to nie moja wina. Tak myślę...

Bal miałam w zeszłym tygodniu. Bawiłam się jak nigdy. Było super. Jakieś pół godziny nie mieliśmy prądu, bo straszna burza była, za to nam o godzinę przedłużono zabawę. Więc wyszło na nasze ;] (ale i tak za krótko o wiele)

Jutro mam egzamin do bierzmowania. Nic prawie nie umiem z 65 pytań, które umieć powinnam. No ale to moja wina, że odpowiedź na pytanie "Jakiej modlitwy uczył Chrystus?" (wszyscy chyba się zgadzamy, że "Ojcze nasz") odpowiedź jest następująca: "Jezus uczył swoich uczniów modlić się sercem czystym, z żywą i wytrwałą wiarą, z synowską śmiałością. Wzywał ich do czujności i zachęcał do przedstawiania Bogu próśb w Jego imię"
I jak ja, do cholery, mam to spamiętać?! Poza tym gdzie tu jest wymieniona MODLITWA? Ja widzę tylko SPOSÓB MODLENIA SIĘ. No więc będę improwizować.

AAAAAAAAAAAA!!!! KURWA MAĆ!!!!!! Hu, od razu lepiej ;]
 

desecrationsmile
 
Wpis tylko dla znajomych
DesecrationSmile:

Wpis tylko dla znajomych

 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: ipod doszedł. Piękny 3G 64gb. Ach...

I o wiele bardziej taki...opływowy niz mój stary (1G).

Boże, ja jestem jakaś chora. Czy to jest normalne, że siedzisz obok chłopaka i choć starasz się powstrzymać, to robisz wszystko, by go dotknąć, a cała twoja silna wola skupia się na tym, by nie rzucić się na niego (ostatnio na matmie już prawie to zrobiłam, lecz na szczęście nikita mnie zapytała o odpowiedź do zadania)? No bo kurwa, rozumiem, że mogę go pragnąć czy coś, ale za 2 miesiące się już nie zobaczymy. Więc myślałam, że wytrzymam tyle. Boję się, że już bardzo niedługo to się zdarzy. Po prostu już nie wytrzymam.

Mam tylko nadzieję, że nie będzie to lekcja matematyki...
 

kciuk-pl
 
i nie tylko. Szymon Hołownia o tym, za co mu wstyd w kontekście żałoby narodowej i tego, jak zachowują się Polacy.

Link: www.kciuk.pl/Wstyd-za-Polakow-a10868
 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: Łuczę się. Bo trzeba. Bo mi się nie chce. Bo tego wszyscy ode mnie oczekują i wymagają.

Wypisuję się z muzycznej. Szkoda mi, ale muszę się uczyć do egzaminu, a na grę już nie mam czasu. Poza tym coś odebrało mi serce do gry. Nie wiem, czy to choroba babci, czy nienawiść innych, czy po prostu fakt, że odcinam się od wszystkiego i muzyczna była następna w kolejce. Nie rozumiem, panowałam nad tym. Odsuwałam od siebie tylko to, co chciałam, nie to, co kocham. Tak nie miało być. Mam nadzieję, że to stan chwilowy. Jak już się z tym całym kwietniowym cholerstwem uporam, to wrócę do grania. Tak. Na pewno tak będzie. I muszę skończyć z odcinaniem się. To, co od siebie odsunęłam, już nie wróci. Ale muszę przestać, zanim moje serce skamienieje i już na niczym nie będzie mi zależeć. W ostatnim akcie desperacji, zanim pożegnam się z tym pieprzonym miastem i pieprzonymi ludźmi, którzy w nim żyją, postaram się nie zabić całkiem w sobie uczuć. Nauczę się na ten egzamin i zdam go tak, że wszystkim szczęka opadnie. A potem dostanę się do mojej ukochanej szkoły. Muszę się do niej dostać. Ona musi być moja. Musi. A ci wszyscy pieprzeni ludzie z pieprzonego miasta wytrzeszczą oczy. Ale ja już nie będę cierpieć z powodu ich pieprzonej zazdrości, zawiści. Ja będę już daleko. A oni będą się tylko przyglądać.
A do tej pory muszę tylko pamiętać, by moje serce nie stwardniało. Bo jeśli całkiem zobojętnieję, nic nie będzie już sprawiało mi satysfakcji.

W końcu za paroma osobami będę tęskniła...Za Szymonem, za Alą, za Anią, Paulą, trochę też za Mariką, nawet za Czarkiem odrobinę... To jest znak, że są jeszcze we mnie uczucia. I tego będę się trzymać.
Swoja drogą ze znajomości z Szymonem mogłoby wyniknąć coś naprawdę fajnego. Szkoda, że nic nie moge z tym zrobić. Ale jaki jest sens zaczynać coś fajnego, by za 2 i pół miesiąca pożegnać się z tym na zawsze? To byłby tylko dodatkowy ból. Dlatego się odcinam. Bo boję się bólu. Będzie boleć to, że nie będę ich już widywać. Ale wiem, że zaboli jeszcze bardziej, jeśli zostanę. Poza tym możemy się czasem umawiać, spotykać...

Heh, ale nagmatwałam. Zaraz przeczytam jeszcze raz. Pewnie jak zwykle nie da się niczego zrozumieć xD

Atw. to byłam dzisiaj u fryzjerki mojej i mi wyrównała włosy, żeby ładnie rosły i troche grzywkę mi poprawiła, a potem poszłam do fotografa i zrobiłam sobie zdjęcie do podań. Szkoda trochę, że już teraz muszę dawać zdjęcia, bo chciałam sobie ładne zrobić już bez aparatu i w ogóle... ;]

I postanowiłam, że sprzedam mojego ipoda i mój telefon (i tak pojutrze podpisuję nową umowę i sobie inny wybiorę) i kupie sobie ipoda 3GS. Właściwie mogłabym iphona i trochę bez sensu, ale zbieram na laptopa. No, ale nieważne. Mam tylko nadzieję, że z tym nowym opóści mnie fatum zbitej szybki ;]
 

desecrationsmile
 
DesecrationSmile: HA!!! Podziwiajcie mój dar przekonywania! Tańczę poloneza z Szymonem. Właśnie go namówiłam! ;DDD

Jestem niesamowita. Nie mogę się jutro doczekać min tych zdzir! A, bo wy nic nie wiecie. Jest w równoległej klasie taka Anna i Maria (ja mówię Anna Maria). Anna już od dawna podkochuje sie w Szymonie, ale on jej nie znosi (i nie dziwota - ani to ładne, ani mądre - tylko chude, baaardzo chude). I one powiedziały, że Anna tańczy z Szymonem (co oczywiście było brednią). Ja i Marika od razu je wyśmiałyśmy, i tak się naśmiewałyśmy z nich, że nas nienawidzą. I Anna tańczy z takim brzydalem (tym, co mnie kiedyś prześladował, że mnie kocha). I Maria też ma beznadziejnego partnera. A ponieważ mamy jeszcze sporo innych porachunków, nad którymi nie będę sie rozwodzić, to nie mogę się doczekać tej słodkiej zemsty... Ach...

Jestem wniebowzięta. Bo prawda jest taka, że ja zawsze dostaję to, czego chcę. Nie odpuszczam, dopóki tego nie dostaję.

Życie jest piękne!!!!!!
  • awatar InnaNiżWszystkie.: no no :d to poloneza czas zacząć :d
  • awatar The Seven Temptation: Witaj w klubie tych co zawsze mają to, czego chcą :D:D Szymon - super imię. Męskie. Mnie kręci. Znam jednego Szymona i ciacho z niego. Oby Twój był też ciachem ale tam w środku :) I miłego tańczenia :) I gratuluję osiągnięcia celu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów