Wpisy oznaczone tagiem "tuśkowe rozkminy" (689)  

insomniaa
 
"Jakiś frajer się nudzi i wymyśla absurdy,
W sumie ten świat jest piękny tylko ludzie to kurwy,
Jeden taki co paplał później szczękę drutował,
Nie ma co, właśnie takich trzeba eliminować.
Chcesz się dowartościować no to nie moim kosztem,
żeby później nie było, że cię nie chciałam ostrzec..."


Wiem że wielu ludzi mnie obgaduje. Już wyjebane mam dlaczego i czego to dotyczy. W końcu: "szczyt zera nie mieć hejtera" xD
Ale jak już kurwa o mnie gadacie, to albo w oczy (wiem, nie macie odwagi ;P), albo chociaż tak żebym tego nie słyszała.

“-O bosze, ta Marta taka brzydka a ma takiego ładnego chłopaka. Co on w niej widzi?!”


To czego ty nie masz, złotko - rozum! ;]

“-Lepiej gździć się po kątach niż udawać cnotliwą na pokaz.”


Lepiej być cnotliwą na pokaz niż sie jebać po pijaku ;]


"Będziesz szczekać? Czeka kaganiec.
Wystarczy jedno zdanie i już łapiesz za różaniec.
Jestem nikim? Spoko.
Lecz dla takich jak ty to i tak za wysoko.
Weź na mnie napluj, to twoja ślina się odbije,
popłynie na twój kurs i wrócisz z oplutym ryjem"


Kilka słów opisujących dokładnie większą część mojej klasy, poza garstką normalnych ludzi których mogę wyliczyć na palcach jednej ręki (a pewnie każdy kto to przeczyta pomyśli że właśnie do tej garstki sie zalicza ;P).
Kukiełki, marionetki, zakłamani fałszywi bezwartościowi ludzie.

Wzruszyłabym się, ale tusz był za drogi ;]

I tu następuje pamiętne "-Radziu, wiesz co ci powiem" powtarzane niezmiennie w tych samych sytuacjach już czwarty rok.
  • awatar Vanilasta: Czasami mam taka nieodparta ochote moc uslyszec wszystko, co ktos wypowiada na moj temat, byc przez dobe niewidzialna, nie tylko poczyc, ze ktos mu dupe obrabia, ale i to uslyszec. Ale potem zastanawiam sie, czy wyszlabym z tego calo. Lepiej wiedziec, czy w niewiedzy zyc?
  • awatar Gnoyek: @vanilasta najlepiej miec wyjebane, co Ty z tego masz, ze interesuje Cie czyjas opinia ?
  • awatar NieIdealna.: zazdroszczą po prostu i tyle ;]
Pokaż wszystkie (3) ›
 

insomniaa
 
Mam chyba roztrojenie (a także rozstojenie) jaźni.
O co dokładnie chodzi?
Otóż w opisie po prawej mam napisane o sobie: "dla Was Insomniaa, oficjalnie Marta, dla przyjaciół Tuśka". Lecz kim tak naprawdę jestem?

O Insomnii pewien ktoś kiedyś powiedział, że to dziewczyna która nie boi się pisać o swoich marzeniach, ma dystans do siebie i otaczającego świata, chętnie dzieli się przemyśleniami i rozkminami. Insomniaa to wyidealizowana ja. To ten ktoś kogo znacie z bloga, za kogo mnie uważacie czytając moje wpisy. Tu nie ogranicza mnie presja innych, nie muszę ukrywać oczu za przydługą grzywką, mogę się wypowiedzieć nawet gdy płacz nie pozwala mi wydusić z siebie ani słowa.

Tuśka to "rude, pierdolnięte, zawsze uśmiechnięte". To wieczny dzieciak, czort który ma na pysku banan od ucha po pachy, non stop zaciesza, ma pojechany garnek, cieszy się chwilą. Taką zna mnie moja ekipa.

A Marta to ta słaba zamknięta w sobie istota, która wszystko dusi w sobie, nie wierzy w siebie i łatwo się poddaje. Marta to ktoś kogo z pewnością nie chcielibyście znać.

Reasumując: oto cała ja - wybuchowa mieszanka skrajności. I chyba dobrze mi z tym. Wy musicie się pogodzić z tym jaka jestem, a jak komuś coś nie pasuje to niech wypierdala - nie mam zamiaru się zmieniać ani specjalnie zabiegać o czyjąś sympatię ;P
________________________________________________________
Skoro jestem już w temacie mojej osoby...

Nie przepadam jak niektórzy mówią do mnie po imieniu. Nie żebym go nie lubiła, wręcz przeciwnie. Ale po imieniu to mi może mówić zrzędliwa sąsiadka, pani w sklepie, albo nauczyciel w szkole (chociaż katecheta mówi na mnie Tuśka xD).

Tylko jedna osoba w klasie mówi na mnie "Tuśka" (ale akurat jakoś się nie cieszę z tego powodu ;P)
Radzio mówi "Martolino"
Łoś mówi "Łosico"
Marcin mówi "Nyga"
Kriss mówi "Marto"
Karusia mówi "Martuś"
A Paweł "capie jebany" xD

Ekipa z DC mówi na mnie "Tucha". Jakby zapytać ich gdzie mieszka Marta to zrobią wielkie oczy, ale zapytani czy znają Tuchę mówią "oczywiście że tak".
Brat mówi na mnie "Tusiek" ewentualnie "paszczolcu".
Ekipa TRC mówi "Tuńka" albo "Tuś"
EwĆ mówi "Paszczulku"

Mój Skarb nazywa mnie swoim Tusiaczkiem ;*
I chyba to podoba mi się najbardziej ;*
(oczywiście tylko i wyłącznie z Jego ust)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

insomniaa
 
"But you weren't there
Right when I'm needing you the most
And now I dream about it
How it's so bad, it's so bad..."
(Nickelback - "Too bad")


Potrzebuję kogoś z kim mogłabym pójść na piwo i pogadać, komu mogłabym się wyżalić na cały ten pojebany świat. Kogoś kto wysłuchałby mnie bez zbędnego pierdolenia, bez wygłaszania mądrości z dupy i bez wpajania mi na siłę swoich racji.

Za dużo emocji tłumię głęboko w sobie. To ciężar który rośnie z każdym dniem. A gdy już mnie przygniata, to albo wyje gdzieś w kącie, albo spalam na raz paczkę szlugów, albo zakładam słuchawki na uszy i próbuję mieć wyjebane, albo mam ochotę wypierdolić w ryj pierwszej osobie która mi się tylko narazi.

Moja dusza potrzebuje psychologa... Albo najlepiej od razu psychiatry...

Aktualnie psychologiem jest butelka Wojaka.
Hmmm... To chyba jeszcze nie jest alkoholizm, prawda?
  • awatar Insomniaa: @laleczkowacukinia: raczej mam daleko do ck :P ale jak kiedyś będę w pobliżu to czemu nie ;)
  • awatar Evix33: Mogę być Twoim psychiatrą, psychologiem a nawet ginekologiem :D
  • awatar Insomniaa: @Evix33: dziękuję, własnego ginekologa to ja już mam :]
Pokaż wszystkie (3) ›
 

insomniaa
 
"A relief for a dislocated mind
Shelter for thoughts
Asylum for my soul
Finding the only place I need to know"
(Katatonia - "Last resort")


Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje. Z góry uprzedzam, że to bynajmniej nic złego, bo zaraz niektórzy by sie o mnie martwili. Nie czuję się źle. Mam tylko wrażenie jakby coś mnie przytłaczało i dusiło. Marazm, nihilizm, totalny bezsens jakichkolwiek działań, ciemność i pustka.
Nie wiem, może to jesienna aura tak na mnie działa?
Wiem, że prędzej czy później mi to przejdzie.
Potrzebuję tylko małej iskry by znowu wzniecić żar po którym obecnie pozostały same zgliszcza...

_______________________________________________________
Ściągnęłam program I-Doser do stymulowania półkul mózgowych wraz z całym pakietem oficjalnych i nieoficjalnych dosów, więc teraz włożę słuchawki i będę sobie robić pranie mózgu ;] Jeśli jakiś dos zrobi na mnie szczególne wrażenie, to napewno o tym napiszę.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany to odsyłam na i-doser.pl (lub gdziekolwiek indziej po podobny program - SBaGen).
Enjoy!
 

insomniaa
 
"No matter what I do
All I think about is you
Even when I'm with my boo
You know I'm crazy over you"
(Nelly & Kelly Rowland - "Dilemma")

piosenka niby stara, ale nadal ją lubię ;]


Wczorajszy wieczór spędzony z miśkami w "Europie" przy bronie i bilardzie.
I tu pzdr dla Waszej Lordowskiej Mości xD (chociaż w sumie nie powinnam tak mówić, bo nie grałam do końca czyli zakład mnie nie dotyczy ;P).

Potem spacer po torach ;]
"-Ale te schody strome!
-Noo, i poręcze tak nisko!
-Czekajcie, winda już jedzie"
:D


Nie wyspałam się i wyglądam jak zwłoki. W sumie to może i lepiej bo przynajmniej nie muszę się charakteryzować na Halloween xD
Zapowiada się kolejna zarwana nocka.
Ehh, wyśpię się w trumnie ;P

_______________________________________________________

“Moim zdaniem życie sprawia panu tyle problemów, ponieważ wierzy pan, że są dobrzy ludzie i źli ludzie. Myli się pan, oczywiście. Istnieją tylko i wyłącznie źli ludzie, ale niektórzy stoją po przeciwnych stronach.”


(Terry Pratchett, "Straż! Straż!")

Nie ma miejsca dla 'dwójek' w binarnym świecie jedynek i zer, nie ma miejsca dla 'być może' w przybytku prawdy i fałszu, nie ma 'zzielenienia z zazdrości' w czarno białym świecie.


PS: Proszę nie traktować mojego bloga poważniej niż ja sama, peace ;)
 

insomniaa
 
"A kiedy przyjdzie także po mnie,
Zegarmistrz Światła purpurowy,
by mi zabełtać błękit w głowie,
To będę jasny i gotowy.
Spłyną przeze mnie dni na przestrzał,
Zgasną podłogi i powietrza,
Na wszystko jeszcze raz popatrzę,
I pójdę nie wiem gdzie na zawsze..."

"Zegarmistrz światła" wcale nie jest smutną piosenką. Jest zajebiście optymistyczny!
Bo jak on śpiewa "na wszystko jeszcze raz popatrzę i pójdę nie wiem gdzie na zawsze", to jakby mówił "pierdoli mnie to wszystko, mam was w dupie, zawijam się i lecę!"


Coś ci się pierdoli? Ty też to pierdol. Odpuść i idź dalej do przodu. Pogódź sie z tym, że nie możesz mieć wszystkiego. Życie jest sekwencją dobrych i złych wyborów. To od ciebie zależy jakie one będą. Tylko później niczego nie żałuj i nie płacz, że źle postąpiłeś.
  • awatar Kriss: Ja chyba jakoś inaczej rozumiem ten utwór, bo przecież zegarmistrz światła purpurowy to Bóg w zależności od interpretacji: purpura to kolor królewski, świat to zegar a on to zegarmistrz czyli stwórca, a światło jest potrzebne do życia w każdym razie; w jakim momencie może Bóg przyjść po nas ? chyba dopiero jak umieramy więc podmiot liryczny jest świadomy tego, że w końcu przyjdzie na niego czas-jest świadomy swojej śmiertelności i dlatego jeszcze raz popatrzy bo już był jasny i gotowy, czyli będzie tęsknił za tym światem ale idzie ku nowemu nie wiedząc co go czeka. Podsumowując mój wywód: jest to utwór smutny-uświadamia nas, że ostatecznie umrzemy i udamy się ku nieznanemu ale wiedząc o swojej śmiertelności możemy żyć tak jakby każde nasze spojrzenie miałoby być tym ostatnim spojrzeniem, a jak powszechnie wiadomo, że doceniamy coś dopiero po stracie tak więc (ehh) wychodzi na to że ten smutny utwór powinien nas motywować do czerpania z życia szczęścia całymi garściami.
  • awatar Gnoyek: Eeeehhhhh....
  • awatar Da$$iek: @Kriss: Pozwolę sobie na krótką polemikę z Tobą, drogi interlokutorze. Na wstępie jednak przypominam, że blog ten jest witryną prywatną, nie Twoim arkuszem maturalnym. Interpretacja słów użytych we wpisie przez autorkę jest po prostu nie na miejscu. Powyższy utwór ma tyle interpretacji ilu jest jego odbiorców. Jak Twoim zdanie odbierze go ateista, dla którego zegarmistrz nie będzie Bogiem? Jak go zrozumie optymista, który nie będzie uważał, że to smutny tekst? Jak ustosunkuje się do niego wyznawca hinduizmu, który wierzy w reinkarnację i śmierć nie jest dla niego ostatecznym końcem? Jeżeli już odważasz się na interpretację to chociaż weź pod uwagę fakt, że Twoje spojrzenie na świat nie jest uniwersalne i nie każdy się z nim zgodzi. Konsensus mojego wywodu będzie następujący: używając języka literackiego, metafor, epitetów i innych kurewsko metafizycznych określeń nie wydajesz się mądrzejszy niż jesteś, więc nie pierdol, a te swoje mądrości z dupy to waszmość zachowaj dla siebie. Peace!
Pokaż wszystkie (8) ›
 

insomniaa
 
"I'm over it
You see I'm falling in the vast abyss
Clouded by memories of the past
At last, I see..."
(Disturbed & KoRn - "Forsaken")

zamulacz wprost idealny na taką noc ;]

Dzieje się ze mną coś dziwnego. Ciągle nasuwają mi się jakieś rozkminy nie wiadomo skąd. Nie mogę zasnąć, chociaż jestem tak wymęczona że ledwo egzystuję a oczy same mi się zamykają.

Czuję jakąś dziwną pustkę wokół. Jakiś ciężar który mnie dusi i trzyma mocniej niż grawitacja. Totalny zastój, nihilizm i marazm.

“All the hate deep inside slowly covering my eyes...”



-------------------------------------------------------------------------------------------------
Postanowienie na dziś i ogólnie: KONIEC Z FRAJEROWANIEM SIĘ, bo nigdy nic dobrego z tego nie wychodzi.
Nie będę przytakiwać dla świętego spokoju.

__________________________________
Co jeśli historia lubi się powtarzać?
Co jeśli niektóre sny okazują się prorocze?
Co jeśli fatum istnieje naprawdę?

Stay confused...
 

insomniaa
 
"A thousand nights of plagued slumber to come
That we may transcend all pain
Into the darkest depth of unreality
The great destruction lies in wait
Visions have prophesized
What shall stir from he burning rubble"
(Evoken - "Accursed Premonition")


No i znowu rozkmina która przycupnęła mi w głowie po filmie i siedziała ukryta do pewnej rozmowy...

Wszystko zaczęło się od filmu "Oszukać przeznaczenie 3". Główna bohaterka przed śmiercią przyjaciół ma dziwne przeczucia, widzi rzeczy które jej coś sygnalizują. Z doświadczenia wiem że coś takiego nie jest tylko fikcją wymyśloną na potrzeby filmu. Znam osoby które mają takie przeczucia, sama też czasem tak mam.
Tu nie chodzi o zwykłą ludzką intuicję. To coś bardziej skomplikowanego.
Może to po prostu żart który płata nam wyobraźnia? Człowiek coś sobie wkręci, a potem widzi to co chce widzieć (w sumie z tym drugim zawsze tak jest - widzimy to co chcemy, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia).

Czasem warto posłuchać głosu intuicji i zdać się na przeczucia.
Jednak nie dajmy się temu zawładnąć. Zdrowy rozsądek wbrew pozorom też się czasem przydaje;)
  • awatar FuckingNina®: Ja jak już zaczęłam o chuci pisać to już poległam ze śmiechu xD
Pokaż wszystkie (1) ›
 

insomniaa
 
"Everyday I meet the ghosts of the past
Darkness left behind me, but I'll be free
Someday in my life the light will shine
I'll forget the past before the dusk comes up"
(UnSun - "Destiny")


Wierzycie w przeznaczenie?
Ja tak, ale tylko w to dobre. I raczej nie na zasadzie że wszystko jest z góry zaplanowane, tylko że ktoś nad ludzkim losem czuwa i zsyła mu to na co zasługuje.
Nie wierzę w fatum. Los człowieka nie może być z góry skazany na porażkę, nie jesteśmy bohaterami antycznej tragedii których każdy wybór kończy się źle.
Karma mówi że każde zło które czynimy do nas kiedyś wróci, a za złe uczynki trzeba płacić "oko za oko". Dobra, może w niektórych przypadkach twardo stoję za kodeksem Hammurabiego, ale akurat nie teraz, i nie o tym miałam pisać.
Moim poglądom bliżej do chrześcijaństwa - wierzę że nie trzeba płacić za grzechy tylko można je odkupić. Bardziej pozytywna wizja (wiem, szeroko rozumiany pozytywizm nie jest zazwyczaj moim hasłem przewodnim w życiu, ale jak widać kobieta zmienną jest ;]).


Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem.

Przeznaczenie rozdaje karty, my tylko w nie gramy...
  • awatar syf syf syf: wierzę w przeznaczenie. i wierzę w karmę. ale myślę, że jeżeli się czegoś bardzo żałuje, to kara nie jest aż taka duża ;)
  • awatar Insomniaa: @killer queen: bo prawdę o człowieku pokazuje nie to co robi, ale to jak się potem z tym czuje
Pokaż wszystkie (2) ›
 

insomniaa
 
"I’m here to end the game
I’m living in a lie
It’s hard to give the same
I won’t be on your side
It's not to end in shame
To fight an endless lie
I’m not to play a game
I won’t be on your side"
(Guano Apes - "Living in a lie")


[Przemyślenia po obejrzeniu filmu. Nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.]


Co jeśli cały nasz świat i całe nasze życie jest tylko kłamstwem, wszystko jest z góry ustawione i przez kogoś wykreowane? Tak jak w "The Truman Show". Wszystko w co dotąd wierzyliśmy okazuje się jedną wielką ściemą i wydaje nam się że wszyscy wokół są zamieszani w jakiś spisek, może nawet ci którym najbardziej ufamy. Jak odróżnić prawdę od kłamstwa? Jak nie wierzyć ślepo w to co nam wmawiają?


“The truth may hurt for a while but a lie hurts forever”


- bullshit! they all hurts the same.

“Nothing is true, everything is permitted...”

  • awatar Gnoyek:

    “We work in the dark, to serve the light...”

Pokaż wszystkie (1) ›
 

insomniaa
 
"Choć nie przenoszę gór, wielu rzeczy mi brak
Choć czasem mam tylko muzykę, która mi gra
Wiem, że kiedyś zdobędę cały ten świat
Choć ze mną to pokażę ci jak
Choć idę do przodu mimo tego, że wiem
Że jeszcze wiele rzeczy musi zmienić się
W miejscu gdzie rośnie tylko betonowy las
Wiem, że nadejdzie mój czas..."
(Sobota - "Mój czas")

Piosenka z drugim dnem, wtajemniczeni i ogarnięci zrozumieją przesłanie.


You can spend minutes, hours, days, weeks, or even months over-analyzing a situation, trying to put the pieces together, justyfying what could've, would've happened... or you can leave the pieces on the floor and move the fuck on!

Wiem, że siedząc na dupie i tylko rozkminiając "co by było gdyby..." niczego nie osiągnę. Nadchodzi taki czas że trzeba się ogarnąć, uwierzyć w siebie i zacząć działać. Podobno umiem jeśli tylko o tym pamiętam.

*REMEMBER & BELIEVE*
_______________________________________________________
Właśnie czytam daśkowego bloga i płaczę ze śmiechu xD
Fajnie powspominać stare rozmowy na gg i akcje z nimi związane;)

-a czemu "bazyliszek"?
-bo zabija wzrokiem wzrokiem xD

-jesteś?
-cicho kurwa, nie ma mnie
-Baaaaaazyyyyl! Marta jest!!
-no nie moge z debilów <facepalm>
:D
 

insomniaa
 
Wpis wysłany sms'em
Insomniaa: Umysł rozpierdalają mi tysiące myśli przez które nawet ciężko mi oddychać... Dzisiaj chyba nie zasnę... Until the break of dawn...
 

insomniaa
 
"Holding on to what I gotta love
But things still seem so dark and cold
The fire burning down my happiness
But I will rise..."
(Volbeat - "Fallen")

Piosenka z drugim dnem? Maybe... ;]
Przecież niczego nie wrzucam tu bez powodu ;]


Miałam przestać rozkminiać, ale się nie da ;P
Jednak tym razem temat zachowam dla siebie.
Three words:  I   w i l l   f i g h t


Na koniec buziaczki specjalnie dla mojego "misia koali" xD
:* :* :* :* :* :* :* :* :*
(Wiesz co zauważyłam wracając do domu? Że patrzenie w gwiazdy już nie jest takie fajne gdy Ciebie nie ma obok.)
 

insomniaa
 
"Settle down for a moment cause your heart is beating hard
Baby you've been my lover, and I told you from the start
Better no promises, and I'll do you no harm
But you're keep on the question I tell you not to pop
But maybe it's been a hurting, it's been hurting from the start
Do you not coping then tear it apart
Never wanted it this way
Oh baby I'm dying I'm crying over it
Maybe you feel it too, oh baby I'm blue"
(Volbeat - "Soulweeper 2")


Znowu zaczynam cierpieć na bezsenność... Za dużo ostatnio rozminiam, więc może to przez to. A Adam ostrzegał: "-Nie wnikaj bo wsiąkniesz". I tak oto wsiąkłam na dobre.


“There's a heavy burden on my shoulder and it slowly pulls me down...”



Burnout? Perhaps...
________________________________________________________
Powiedziałeś ostatnio że ja jestem Twoją przyjaciółką, ale Ty dla mnie nie jesteś przyjacielem. Myślę jednak że jest odwrotnie: Ty jesteś moim przyjacielem bo tak wiele dla mnie robisz, ciągle mi pomagasz, pocieszasz mnie gdy tego potrzebuję, zawsze mnie wysłuchasz, doradzisz. Ja nie zasługuję na miano Twojej przyjaciółki - przecież nie umiem Ci pomagać, marna ze mnie pocieszycielka. Miłość z zasady opiera się na przyjaźni, ale jednak dziewczyna to nie to samo co prawdziwa przyjaciółka. Chciałabym nią dla Ciebie być, ale są ode mnie lepsi, ja najwidoczniej nie nadaję się do tej roli.
 

insomniaa
 
"Jeszcze raz zrobię to co chcę
Jeszcze raz zanim obudzę się
Nie zmienisz tego jakim jestem
Ja będę sobą znów
Jeszcze raz przegram, bo tego chcę
Nie ma szans, nie zatrzymam się
Dobrze wiesz jakim jestem
Tak, będę sobą jeszcze raz..."
(Bracia - "Jeszcze raz")


Mówi się że błądzenie jest rzeczą ludzką, a trwanie w błędzie diabelską. A co jeśli człowiek wie doskonale jakie popełnia błędy, ale nie umie im zapobiegać? Może to oznacza że w głębi duszy jest zły, skoro nie potrafi zmienić się na lepsze? Wtedy nikt mu nie pomoże, choćby nie wiem jak bardzo się starał.

Sama jestem sobie winna.
Czuję się jak jeż co ma igły skierowane do środka.
Autodestrukcja na własne życzenie.
Wiem, że powinnam się zmienić, ale nie umiem...
 

insomniaa
 
"She's got eyes of the bluest skies
As if they thought of rain
I hate to look into those eyes
And see an ounce of pain"
(Guns N' Roses - "Sweet child o' mine")


Każdy z nas czasem lubi sobie ponarzekać.
Nawet na zdawkowe pytanie: "jak leci?" odpowiadamy równie zdawkowym: "eee lipa" albo "stara bieda". Rzadko jesteśmy zadowoleni. Ale gdy tylko ktoś powie: "Słuchaj, jest okropnie, beznadziejnie, dłużej tego nie wytrzymam" to nagle wokół niego robi się pusto. Odchodzimy, uciekamy od tego, komu naprawdę jest źle. Bezradnie opuszczamy ręce. Bo ponarzekać sobie można, ale naprawdę coś z tym zrobić jest o wiele trudniej. Dlaczego unikamy ludzi, którzy źle się mają, którzy tracą nadzieję i poczucie sensu? Dość łatwo tłumaczy się to jednym słowem: znieczulica. Ja jednak sądzę, że to przez naszą nieumiejętność. Po prostu nie wiemy, co robić i jak mu pomóc. A przede wszystkim jak z nim rozmawiać. Wiemy dobrze, że formułki typu: "nie przejmuj się", "przestań o tym myśleć, weź się w garść" są zupełnie nieskuteczne, często wręcz ranią. Ale też człowiek w niedoli budzi w nas lęk czy my sami tak naprawdę czujemy twardy grunt pod nogami, czy jesteśmy na tyle silni by dla innych być oparciem? A przecież chcielibyśmy pomóc, wiemy sami, jak cenne jest wsparcie drugiego człowieka, jego dobre słowo. Ale jak pomóc? Jak nie doznać poczucia porażki, wyrzutów sumienia, że nie zrobiliśmy nic, choć tak wiele od nas oczekiwano?

_____________________________________________________
Sometimes you just need that one person who will let you talk and ramble, listen to you complain, watch you cry, but still love you all the same.
 

insomniaa
 
"Give the sun a reason to shine
Give the child a reason to smile
Give the world a reason to turn
And the reason for the love to burn
Give the trees a reason to grow
Give the rivers a reason to flow
Give the birds a reason to sing
Take this jack never scheme"
(Shaun Baker - "Give")


Wiem, nie powinno mnie być dziś o tej porze na pingu. W końcu jutro trzeba iść do szkoły więc muszę się wyspać. Szczerze nie wiem czy prędko zasnę. Zapowiada się nocka rozkmin. Trochę o sobie, trochę o kimś dla mnie bardzo ważnym.

Dałeś mi szansę żeby się wreszcie wykazać. Nie zmarnuję jej, obiecuję ;*

Kilka słów dziś dosłownie pozamiatało mój mózg o.O
Pora wziąć metaforyczny odkurzacz i zrobić ze sobą porządek.
Teoretycznie wiedziałam co jest ze mną nie tak, potrzebowałam tylko takiego porządnego kopa żeby zejść z honoru i jawnie się do tego przyznać. (Nadajesz się na psychologa, nikt inny nie potrafi do mnie dotrzeć tak jak Ty).

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Najnowszy dowcip importowany z miasta Uć:

-Skąd wraca 'Słonecznik' z wiaderkiem spermy?
-Z płukania żołądka
:D
_____________________________________________________
Zadziwiające jak bardzo ludzie potrafią być mili gdy czegoś chcą ;P
 

insomniaa
 
"Jeszcze żyję, oddycham i widzę
Potrafię kochać, potrafię nienawidzić
Nikt nie odbierze mi tego co robię
Jestem człowiekiem, myślę jak człowiek"


Bez wątpienia mogę nazwać ten poranek wielce filozoficznym.
A to dlatego że czytam właśnie Pratchetta, co zawsze wywołuje we mnie potem dziwne rozkminy o istocie wszechświata.

No i Adam porył mi głowę swoim zadaniem z logiki:

“Stoisz nad przepaścią nad którą wiszą dowolnie wybrane dwie najbliższe ci osoby. Jedna z nich jest silna, pewnie trzyma się brzegu krawędzi, ale głośno lamentuje i krzyczy żebyś ją uratowała. Drugiej brakuje sił, zaraz spadnie, ale milczy, bo głupio jej poprosić o pomoc. Możesz uratować tylko jedną. Działaj szybko, masz ułamki sekund na decyzję. Komu podasz rękę?”



Odpowiedziałam od razu. Adam wytłumaczył mi o co chodziło profesorowi z tym zadaniem. Zadziwiające jak wiele można się dowiedzieć o człowieku zadając mu tylko jedno pytanie.
  • awatar Evix33: ja tam bym "złapała" tę drugą :P
  • awatar gość: @Evix33: zlapac to ty mozesz adama za ch.uja
  • awatar Da$$iek: ooo prosze tu Adama nie obrażać ;PPPP Adam oświadcza że z przyjemnością sam sie złapie xD
Pokaż wszystkie (3) ›
 

insomniaa
 
"Mr. Perfect don't exist my little friend
And I tell you it again, and I do it again
Counting all the assholes in the room,
Well I'm definitely not alone, well I'm not alone
Look deep into yourself before you blame all others
For betrayal, for betrayal
I promise, so easy to say, and easy you failed,
And you do it again
Well maybe you think your lie is safe
But I read you like a letter, yeah like a letter
Your charm do not evens the pain
It feeds me with rage, and you do it again"
(Volbeat - "Still counting")


Zauroczona prawdziwością tej piosenki nucę ciągle "counting all the assholes in the room..." spoglądając znacząco na niektóre osoby. Uwielbiam kiedy jakiś kawałek idealnie pasuje do sytuacji i niemiłosiernie tyra mi umysł.


Keep on criticizing, insulting and judging other people. Someday, someone will do the same to you. Karma do exist dear ;P


Skurwiele zawsze mają się najlepiej, to święci ciągle cierpią.


PS: Adamie! Szykuj filmik, bo coś mi się wydaje że niedługo poleci w eter^^
  • awatar Da$$iek: filmik naszykowany xD a jutro pojdziemy na browiec to sie jeszcze ugadamy. i nie ma czegoś takiego jak karma ;pp
  • awatar Insomniaa: @Da$$iek: no jak nie ma? ;P a karma dla kota? xD
Pokaż wszystkie (2) ›
 

insomniaa
 
"Chłopcy wysmarowani samoopalaczem,
Banelowa subkultura pod pieprzonym krawatem
Nastoletnie kurwy wytapetowane, wycackane
Wracające na czworaka z dyskoteki nad ranem"
(Aro - "Ken i Barbie")


Facet od WOSu na ostatniej lekcji chciał nam wytłumaczyć pojęcie oligarchii i posłużył się idealnym przykładem, obrazując to na poszczególnych osobach z naszej klasy. I trafił w sedno, bo faktycznie panuje u nas oligarchia.

Jak to wygląda w praktyce?
Otóż jest ekipa oligarchów, którzy mają hajs i trzymają władzę. Oligarchowie mają grono swoich przydupasów, którzy chcą im się podlizać byle tylko dopchać się wyżej. Są rewolucjoniści, którzy chcą zbojkotować "władzę" ale nie mają poparcia. Są także ludzie obojętni, którzy dzielą się na dwie podgrupy - tych którzy się nie udzielają bo się boją i tych którzy mają wyjebane.

Poziom kultury osobistej oligarchów oscyluje na poziomie runa leśnego. Więcej kultury mają już bakterie w jogurcie. Mam nadzieję, że ktoś wam kiedyś te niewyrafinowane mordy porządnie obije ;]

Cieszę się że muszę znosić tych ludzi tylko do kwietnia. Potem jak mnie przypadkiem gdzieś spotkają to i tak będą udawać że mnie nie znają. Tak samo przecież jest z całą moją klasą z gimnazjum.

Za nielicznymi będę tęsknić. A reszta niech sie pierdoli ;P
 

insomniaa
 
"Counting all the assholes in the room
Well I'm definitely not alone, well I'm not alone
You're a liar, you're a cheater, you're fool
Well that's just like me yoohoo and I know you too
Well maybe you think your lie is safe
But I read you like a letter, yeah like a letter
Your charm do not evens the pain
It feeds me with rage, and you do it again"
(Volbeat - "Still counting")

piosenka z przesłaniem, mam nadzieję że dotrze ;]


Bez żadnego wstępu i (jak mawia Dasiek) "pierdolenia kota w bambus" wygarnę wprost co mnie u niektórych ludzi wkurwia. Otóż hipokryzja w moim otoczeniu osiągnęła zenit, a niektóre osoby reprezentują sobą 100% fałszu i skurwysyństwo w najczystszej postaci.

"Widzisz drzazgę w czyimś oku, a nie widzisz belki we własnym" - jakoś tak to leciało w Biblii. Bo zawsze najlepiej obrobić dupę komuś, byle tylko odwrócić uwagę od siebie.

Gdybyś był tak zdrowy jak fałszywy to żyłbyś wiecznie ;P
 

insomniaa
 
"Close your eyes
Just feel and realize
It is real and not a dream
I'm in you and you're in me"


Właśnie to uwielbiam najbardziej: niedzielne popołudnie, chillout, cztery ściany a w nich tylko ja i On. Czy do szczęścia potrzeba czegoś więcej?

Najbardziej uwielbiam patrzeć Ci w oczy i uśmiechać się do Ciebie, wtedy kiedy Ty uśmiechasz się do mnie i Twoje oczy wpatrują się w moje.
:* :* :*

Kocham Cię Robaczku mój, wiesz? :*

________________________________________________________
Przeszłość to taka suka, który uwielbia podstawiać nogi teraźniejszości.
Żyjąc przez pół życia w piekle trudno jest potem uwierzyć w raj...

We all have stories we will never tell...
Some memories never fade...
In your life was so much pain, but you lived through it and it made you who you are today.

...If I just could take some of your pain away, if I could take these heavy burden on my shoulders...
  • awatar FuckingNina®: Ja też, ale nawet okazji nie mam
  • awatar MeGyyy: też kocham "wspólne niedziele" tylko ostatnio takie u mnie się nie zdarzają, bo mój mężczyzna jest dalekoooo ode mnie :(:(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

insomniaa
 
"Słońce chowa się za blokiem
Zwiedzam chodnik chwiejnym krokiem
Świat dziwnie zmienia kształt
Kiwam się jak Maradona
Może strzelę dzisiaj gola
Wiem jaki mamy dzień...
Piątek! I dzisiaj w nocy
Różnie może się potoczyć
Piątek! Pamiętaj o tym
Kto chce latać musi skoczyć
Piątek! I do soboty
Nie masz siły już? No co ty!
Taka młoda noc"
(Video - "Piątek")


Szybko wbijam na pinga bo mam trochę do napisania.

Wczoraj po szkole zostałam u Damiana :*
Gdy przyszłam do niego to jeszcze spał (i znowu mam wyrzuty sumienia że go budzę ;<). Całe popołudnie przegadaliśmy i powspominaliśmy.
Wieczorem romantyczna kolacja pod gwiazdami (na tarasie w KFC xD).
I baniuszka nocą na mieście ("-Boisz się? Myszy?" xD i "-Nudle, dwa jaja i chuj w pudle" xD)
Później teleturniej na kołchozie u Marcina. I kto był the best? ^^

Rano odprowadziłam Dziubka do pracy i wróciłam do domku.
Zaraz wybywam bo Nyga robi impresske ^^

----------------------------------------------------------------------------------------------------
O poranku nawinął nam się temat o poprzednich związkach. Szczerze mówiąc to oprócz ciągłych kłótni i pretensji nie za wiele pamiętam. Nie mówiąc już o tym że te fajne chwile (jeśli jakiekolwiek były) jakoś ulotniły się z mojej pamięci. I nie tylko fajne, ogólnie wszystkie.
J. jest kimś o kim nie chcę pamiętać. Nic co kiedyś mi się z nim kojarzyło nie budzi teraz we mnie żadnego sentymentu. Nawet pluszowe myszki z Paryża - co one są winne temu że akurat taki skurwiel je kupił.
Chyba wiem dlaczego niektóre wspomnienia blakną a potem znikają. Robią miejsce dla nowych wspomnień, takich które warto pamiętać.

"– (...) W TAKIM RAZIE ZADAM CI ŁATWIEJSZE PYTANIE. JAK ZAPOMINAJĄ ISTOTY LUDZKIE?
– Co zapominają?
– COKOLWIEK. WSZYSTKO.
– To... no wiesz... zdarza się odruchowo. Wyobraź sobie, że ta miseczka to twoja pamięć. Może pomieścić tyle i nie więcej. Rozumiesz? Nowe rzeczy się zjawiają, stare muszą się przelać.
– NIE. JA PAMIĘTAM WSZYSTKO. KLAMKI W DRZWIACH. GRĘ ŚWIATŁA WE WŁOSACH. ŚMIECH. KROKI. WSZYSTKIE DROBNE SZCZEGÓŁY. JAKBY TO BYŁO LEDWIE WCZORAJ. JAKBY ZDARZYŁO SIĘ LEDWIE JUTRO. WSZYSTKO. ROZUMIESZ?"
(Terry Pratchett, "Muzyka duszy")

_______________________________________________________
Miałam w nocy dwa koszmary. Straciłam w nich coś bardzo cennego i nie mogłam nic z tym zrobić. Ciągle to rozkminiam. Podobno sny ujawniają ukryte lęki i coś w tym chyba jest. Boję się bezradności. Boję się że w moim życiu stanie się coś złego, czemu nie będę mogła zaradzić. Boję się że moim bliskim będzie działa się krzywda, a ja będę mogła na to tylko patrzeć...

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Przy okazji pozdro dla pewnego zazdrośnika, któremu żal dupę ściska gdy widzi szczęśliwie zakochanych, bo jego dziewczyna wstydzi się go pocałować przy ludziach a w związku bardziej od niego liczy się jej torebka.
Nie no, faaajnie macie, gratuluje, życzę szczęścia ;P

====================================================================================================
A tobie, podła ździro, za te wszystkie krzywdy powinnam łeb przy samej dupie upierdolić!!!
>:|



[huhu, troszkę długi wpis mi wyszedł. Ale koniec tego dobrego, idę się ogarnier i wybywam. Bye!]
  • awatar FuckingNina®: Nie wiem, czy wiesz, ale jak zaczniesz słuchać ciężko będzie przestać :D
  • awatar FuckingNina®: A co się z nim stało?
  • awatar FuckingNina®: Mój jeden pies bernardyn miał białaczkę i musieliśmy uśpić. Było mi ciężko. Później drugi bernardyn połamał sobie kręgosłup i też uśpiliśmy. A co do Honey [wcześniej tego komentarza nie zauważyłam] to myślę właśnie podobnie tak jak Ty. Mając kasę dużo można "osiągnąć", a ze ona jest córeczką tatusia to i gwiazdą została z dnia na dzień. Śmieszy mnie jednak fakt, że ma niby najpopularniejszego bloga w Polsce, ale w sumie gdyby nie przypadek nigdy bym o nim nie słyszała. Ponadto ten jej blog wcale taki ciekawy nie jest. Podziwiam osoby, które naprawdę mają talent i własnymi siłami dochodzą do tego, że ludzie po kilkunastu latach nazywają ich gwiazdami. A Honey z tego co słyszę to nawet talentu nie ma i ciągle przed koncertami gada, że jest chora. Cóż pewnie tą gadką chce usprawiedliwić swoje fałszowanie
Pokaż wszystkie (3) ›
 

insomniaa
 
"Życie trwa, to nie film
Nie da się przed końcem wyjść
Więc zapalmy i wpadnijmy
W melancholię, w melancholię..."
(Video - "Środa czwartek")


Na Święto Grzyba nie pojechałam bo daśkowe auto szlag trafił -.-
Więc pół dnia rozkminiałam z bratem.

z serii "głębokie refleksje po kilku głębszych":
-Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz.
-Taa, elegancko sobie pościelisz, a ktoś przyjdzie i ci łóżko skotłuje ;P

a po południu plotki z Dusią:
Dusia: -(...) noo i ona tak warami macha xD

______________________________________________________
Jesteśmy kowalami swych losów, swych serc i swojej psychiki. Ale przecież na nasze życie mają też wpływ inni ludzie. Na niektórych możemy zlać, z niektórymi musimy się liczyć. Są ludzie którzy grają tylko epizody, są też tacy którzy po części kształtują naszą osobowość. Nie da się iść przez życie mając wyjebane na wszystkich.

Nie zawsze masz to czego chcesz. Nie zawsze słyszysz to co chcesz usłyszeć. Życie nie zawsze toczy się po twojej myśli. Nie ty jesteś tu reżyserem.

Chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie.
 

 

Kategorie blogów