Wpisy oznaczone tagiem "Działka" (165)  

gusia
 
Tego mi było trzeba. Spokojny poranek. Z trudem co prawda wstałam 9.45 ale z niczym nie musiałam się śpieszyć. Właściwie byłam spakowana - żarcie psa i słoiki czekały od kilku dni wystarczyło wrzucić do torebki leki i ładowarkę. Prysznic obudził mnie i wprawił w bajeczny nastrój. Zdążyłam sobie pozmywać i podlać kwiaty lwkko ogarnąć mieszkanie oraz zrobić śniadanie nim mój kochany brat cioteczny przyjechał by podrzucić mnie i tą piekielnie ciężką siatkę na działkę. Do samochodu sobie dociągnęłam a od lasu te dwieście metrów to już idąc z ciocia to już był pikuś. Nie mogłam się dobudzić, potem kręciło mi się w głowie a teraz jestem śpiąca. Eh ta pogoda
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Dobrze, że dzień się udał :).
  • awatar Gusia: @Gitarą i Mieczem!: nie jest źle, dobę w tej dziurze u babci wytrzymam :-)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gusia
 
Co roku to samo. Tona ciuchów do uporządkowania. Matka ma to w dupie także spada na mnie uporządkować nasze rzeczy skoro są w jednym miejscu. Zrobione. Konwalie zebrane. Weekend zakończony. I dobrze bo jeszcze trpya od ludzi bym się odzwyczaiła
 

gusia
 
To było mi potrzebne. Dzień w łóżku (zimno i mokro) ale przede wszystkim dzień nie robienia nic. Dzień z książką. I psem na spacery kiedy mi się chce. Gdyby nie grał tv i było ciepło było by idealnie. I tak nie narzekam
 

gusia
 
O 8 babcia zrobiła mi pobudke -  osa chciała zabrać myśląc że mi przeszkadza. Rychło w czas. Już dalej nie spałam w. Kiedy ja się w końcu wyspie?
 

gusia
 
Od trzech tygodni nie widziałam babci, muszę jechać na działkę choć pogoda nie za specjalna, zostawiam jeszcze do tego jej psa ale trudno. Mama się zbuntowała, początkowo byłam zła ale w sumie się cieszę bo będę sama spała na tym niewygodnym łóżku i będę je miała do dyspozycji w ciągu dnia. Tylko że jutro znów wstaje
 

gusia
 
Jestem wykończona. Na działce było tak strasznie jak myślałam. Piekielnie zimno. W nocy spałam pod dwoma puchowymi kołdrami. Niestety z psem. Położyłam się po meczu dopiero na swoje łóżko koło 22 i oczywiście zbliża się godzina trzecia a ja się budzę. Błogosławiona książka w komórce, do piątej nie spałam a 7:30 już mnie ciotka zbudziła byśmy zaczęły się pakować. Przyjechał wuj więc z nim nosiłam przetwory do samochodu, rozpakować to w domu do piwnicy, potem ułożyć na półkach, wynieść do zsypu klatki, sąsiadce zanieść część rzeczy. Aż mi się nie chciało iść na spacer z Laurą i psem. Przyjechała to poszłyśmy. Pies padł. Ja jeszcze odprowadzając ją na autobus musiałam iść mu żarcie kupić. Teraz chwila relaksu akurat mecz się zaczyna to się u matki z kompem kładę i odpocznę do jutra.
 

gusia
 
Miałam dziś jechać do babci. Wstałam nawet o 5 i w półśnie oglądałam mecz. Ale jak się po 7 rozbudziłam okazało się że nie wszystko jest tak jak być powinno. Pomijam fakt że na dworze jest brzydko. Katar mi wraca i bolą wszystkie mięśnie, czuje się jak połówka siebie. Nie wiem czy po południu nie pojadę do lekarza. Może muszę dokończyć antybiotyk ale o tym musi zadecydować lekarz
  • awatar jamnick: Do lekarza jak najszybciej. Bo to coś żre równie szybko. Dasz radę zarejestrować się po siódmej?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gusia
 
Sezon na orzechy laskowe oficjalnie otwieram!
 

gusia
 
Było miło ale się skończyło. Na czas na ostatni autobus przed dużą przerwą zdążyć mi się udało. Nawet do maka na frytki nie wstępowalam bojąc się że nie zdążę. Trzeba jednak było to zrobić. Autobus 20 minut temu powinien być. Nie wiadomo jednak kiedy będzie. Był wypadek i jeszczest korek. Cholera.  Cholera
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gusia
 
Chyba potrzebny był mi ten dzień spędzony z babcią na działce. Odrobina normy w całym tym haosie jej choroby
 

gusia
 
bardzo miło wczoraj z ciocią na działce, dawno nie byłyśmy nigdzie na dłużej same. Dziś cieżko pracuje pomagając babci i myśle ile tego czasu jeszcze nam zostało
  • awatar Tooona: ile by go nie zostało, to zawsze będzie zbyt mało :*
  • awatar Effugere: Nie myśl o tym tylko spędzaj ten czas jak najmilej
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gusia
 
Wstały i od razu tv włączony. I do tego tvn. Kurwa. Nie da się tu wyspać.

Nie wiem co one mają do ciszy
  • awatar ×Dook×: Wiem coś o tym. Codziennie słuchałam trudnych spraw i innych tego typu cholerstwa xd
  • awatar Gusia: @×Dook×: żygam tym :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gusia
 
Jestem na działce. Padnięta ale szczęśliwa. Spaceruje z psem ostatkiem sił. I podziwiam. I wdycham. Jak tu pięknie. Jak pachnie.
 

gusia
 
Kiedy byłam na działce u babci tęskniłam tylko za swoim wygodnym łóżkiem. Kiedy dziś wysiadłam z autobusu nie było we mnie tej radości i euforii jakie odczuwałam zawsze gdy wracałam na bagatelę. Nie było mnie tutaj pięć dni a wcale się nie stęskniłam. Wręcz odczuwałam przygnębienie z odmieszką... obojętności? rezygnacji? trudno powiedzieć.

Pamiętam jak cieszyłam sie gdy mieszkałam na bagateli, ta euforia gdy wysiadałam z tramwaju,

Przez 5 dni myłam sie tylko w misce, marnie warunki a wcale nie tęskniłam za łazienką, za dostępem do neta i farmy, za kuchnią normalną.

Górczewska to nie dom. I chyba nigdy nim nie będzie. Bagateli już nie ma, dziś nawet nie zwrócilam uwagi że tam do biblioteki wysiadam.

Nie mam swojego miejsca
  • awatar Coel: To jest straszne. Rozumiem, co masz na myśli. Kiedyś musiałam przeprowadzić się na parę tygodni do domu babci. Kiedy wróciłam na chwilę do domu, to nie czułam się ani tam, ani tu u siebie.
  • awatar Gusia: Dwa lata temu z Bagateli na Górczewska się przeprowadziłam. I nadal nie umiem się odnaleźć. Teraz nie mam swojego miejsca
  • awatar Coel: Mieszkasz sama? Może urządzenie ktoregoś z pokoi po swojemu pomoże?
Pokaż wszystkie (5) ›
 

gusia
 
Wpis wysłany sms'em
Tylko ja to potrafię. Poszłam do Nadarzyna pieszo na zakupy -  to ok 3 km - i tak wrociłam.  Wariactwo. W nocy może 4 godziny spałam, nic rano nie jadłam i nie wzięłam picia,  za to z psa już tak. I przeliczyłam się. Ledwo doszłam i z trudem wróciłam. Wariactwo. Tylko ja tak potrafię
 

gusia
 
Jeden komar był w nocy. Nie ugryzł ani babci ani ciotki. Tylko mnie. W dwóch miejscach. Ja pitole, nienawidzę komarów
Farciara matka że wyjechała bo ja też gryźć lubią :P
 

gusia
 
A jednak zrobiła się ładna pogoda mimo że rano padało. I super. U babci siedzę sobie i na słoneczku spaceruje z psem :)
 

gusia
 
Beznadziejna pogoda trwa. 4 dorosłe kobiety w jednym małym domku. A wszystko dla babci

Mam beznadziejna robota. W Olsztynie zdjęcia robiłam aparatem i telefonem wievlc teras musze to uporzadkowac by pokazać.

Prawie skończyłam pisać kolejny rozdział książki. Nudy

Dobrze ze musze iść z psem do weta na kleszcze
Pokaż wszystkie (3) ›
 

gusia
 
Idzie weekend, ja jadę do babci na działkę wiec pogoda musi się oczywiście popsoć. Dupa, dupa, dupa!

Jestem wkurwiona
  • awatar G.N.Luduk: nie martw się
  • awatar U.....: My jedziemy do Gdańska w poniedziałek, to też kijowa pogoda...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

naswoim
 
Wpis tylko dla znajomych
Zagubiona mama:

Wpis tylko dla znajomych

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Pogoda do dupy a ja muszę jechać do babci. Rehabilitacje oficjalnie zakończyłam, choć zdrowa nie jestem - resztę muszę zrobić sama. Zostaje mi nadzieja że nikt nie dopatrzy się drugiego ośrodka gdzie w poniedziałek zaczynam kolejnych 10 zabiegów. W takim kraju żyjemy, że to nfz a ne rehabilitant decyduje kiedy pacjent jest zdrowy i kiedy mu się należy a kiedy nie pomoc. I nic na to poradzić nie można. To już 9 tygodni odkąd wiem o chorobie babci, od 3 czekamy na wyniki histopatologiczne. Skręca mnie wszystko w środku. Mam chęć wyć, płakać. Zaczynam naprawdę się cieszyć i nie mogę się doczekac wyjazdu
 

gusia
 
Kurwa no, weekend idzie i brzydka pogoda się robi. A ja musze do babci na działkę jechać koniecznie bo za tydzień i za dwa nie będę mogła. Ja się zastrzelę :/
 

 

Kategorie blogów