Wpisy oznaczone tagiem "coś o mnie" (168)  

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

theory.of.happiness
 
Mieszkam w Krakowie już od tygodnia i pomyślałam, że opowiem wam o moich pierwszych nieśmiałych spacerach. Na początku zależało mi, by ogarnąć okolicę. Chciałam w miarę swobodnie poruszać się po mieście nie gubiąc się. Dlatego zaczęłam od zwiedzania najbliższej okolicy. Zapamiętywałam drobne szczegóły. Oczywiście, mimo wszelkiej ostrożności i w miarę dobrej orientacji w terenie udało mi się kilka razy zgubić, na szczęście odnalazłam drogę do mieszkania i nie nocowałam na dworcu
(czy gdzie tam jeszcze można, w podobnych sytuacjach) .  

Kraków jest bardzo pięknym miastem, jest tu pełno zabytków i  parków ale najpiękniejsze jest chyba to, że gdy tylko mam ochotę  idę siedmiu minutowym spacerkiem nad rzekę, nad którą mogę usiąść i rozmyślać bądź czytać książkę.
Cudowny klimat, dawnych czasów jest obecny niemal, że wszędzie. Każde moje wyjście jest niesamowitym przeżyciem.
  • awatar Kawaii Brunette: Ja jak byłam w Krakowie latem, to oczami wyobraźni widziałam siebie na wałach na kocyku :D
  • awatar Martwica Serca`: uwielbiam Kraków. <3
  • awatar natkapietruszki8: ja w Poznaniu jeszcze się gubię, chociaż swoją dzielnicę zaczynam ogarniać :D ale szalenie podoba mi się to miasto
Pokaż wszystkie (5) ›
 

theory.of.happiness
 
Moje nowe mieszkanie to urocza, malutka kawalerka (20m²) zamieszczona w starej kamienicy, w centrum życia towarzyskiego miasta (jak dla mnie lepiej być nie mogło). Mieszkamy tutaj we dwie (Ja i moja przyjaciółka z rodzinnego miasta).
Nasz nowy dom jest wyposażony w łazienkę z prysznicem (nareszcie koniec z wanną), pralką, umywalką i wszystkim co jeszcze w łazience niezbędne.  Mamy również aneks kuchenny, połączony z przestrzenią (wnęką) na łóżko, gdzie ma swój kącik moja przyjaciółka (Mo), ja natomiast swoje legowisko mam na antresoli co zapewnia mi sporo prywatności, jak na te warunki. Nie posiadamy przedpokoju ale drzwi otwierają się na zewnątrz więc zyskujemy dodatkową przestrzeń.

Wczoraj gdy już się rozpakowałam i urządziłam (a trwało to niemal tysiące lat) zorientowałam się, że sporo rzeczy jeszcze nam brakuje (stojak na ubrania, wieszaki na płaszcze, śmietnik - teraz jego funkcję pełni karton - nie pytajcie, suszarka na sztućce i wielu innych przedmiotów których teraz nazwy nie pamiętam). Na samym początku myślałam, że zwyczajnie się nie pomieścimy ale teraz widzę, że zostało nam  sporo wolnej przestrzeni i niezajętych półek (co pewnie w wkrótce zagospodarujemy). Plusem tak małego mieszkanka jest to, że nie można po nim łazić (bo zwyczajnie nie ma gdzie) co zmusza do wyjścia na spacer.

Dziś ruszam na podbój miasta.  Miłego dnia wam życzę : *
  • awatar Kawaii Brunette: Dobra kawalerka nie jest zła ;) To pierwszy krok w stronę większego mieszkania, wynajmowanego samemu lub z partnerem. Zawsze trzeba jakoś zacząć. Najważniejsze jest, by na takiej przestrzeni pamiętać, aby być dla siebie łaskawym, bo łatwo o spięcie i nie ma gdzie uciec ;)
  • awatar Martwica Serca`: O proszę. Też chciałyśmy zamieszkać razem z przyjaciółką, ale wyszło na to, że ja wyprowadziłam się z kraju na studia :(
  • awatar personal hell: Oby dobrze Ci się tam mieszkało:)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

theory.of.happiness
 
Pakowanie nigdy nie było moją mocną stroną, więc spróbujcie sobie tylko wyobrazić, jakim koszmarem musi być pakowanie całego mojego dotychczasowego dobytku. Myślałam wczoraj, że w kilka godzin spokojnie wystarczy.. jednak do teraz na podłodze leżą niemal wszystkie moje rzeczy i wołają o pomstę do nieba. Najgorsze, że to jeszcze nie wszystko bo parę rzeczy trzeba jeszcze dokupić.. i obawiam się, że rodzice powinni zamówić auto transportowe. Gdy by nie to, że miejscowość w której będę studiować jest bardzo oddalona od mojego miejsca w którym jestem zameldowania, to penie obrócili byśmy z tym wszystkim dwa razy a tak trzeba spakować się raz a porządnie.

.. Wracam do pakowania bo zastanie mnie noc ..
  • awatar Ŕochellistas ♥ TW♥♥♥ Return!: :(
  • awatar Kawaii Brunette: Mnie bardziej denerwuje rozpakowywanie, ale ci zazdroszczę, taka mała przygoda wręcz :D Fajnie że wróciłaś, wiem że jesteś zajęta :*
  • awatar natkapietruszki8: powodzenia :D ja na razie spakowałam książki, kuchenne pierdółki i część kosmetyków. Ciuchy zostawiam na jutro i już się boję, ile przy tym spędzę czasu. Kiedy wyjeżdżasz? ;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

theory.of.happiness
 
Jakiś czas mnie tu nie było ponieważ musiałam załatwiać mnóstwo spraw związanych z moimi przyszłymi studiami. Tak, od października zostanę przyjęta w poczet studentów. Jestem wyjątkowo szczęśliwa z tego powodu. Przed majową maturą miałam sporo wątpliwości czy uda mi się zdać matmę a jednak "głupi zawsze ma szczęście". Maturę  zdałam zadowalająco. Nie było to nic spektakularnego ot  zwyczajnie zdana matura. Cały czas trzymałam kciuki za osoby zdające wczoraj poprawki.
Jak już wcześniej wspominałam miałam do załatwienia sporo spraw papierkowych jak rekrutacja do uczelni, otworzenie studenckiego konta w banku czy wynajem mieszkania (ponieważ trzeba wiedzieć, że studiować będę naprawdę sporo kilometrów od domu). Na dodatek mamy wakacje, które chciałam jak najmocniej wycisnąć, więc mało siedziałam przed lapkiem.  

No to więc znów wróciłam  do blogowania : )
  • awatar mrswitt: no to witamy z powrotem :)
  • awatar Kawaii Brunette: Cieszę sie że wróciłaś, bo już się martwiłam czy wszystko ok :( Jeszcze raz gratuję przyjęcia na studia, krok w dorosłe życie :) Wynajęłaś już coś?
  • awatar Demonologia: witamy z powrotem :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

theory.of.happiness
 
Kiedy moje mieszkanie straciło status domu do którego chce się wracać? Domu w którym jest ciepło, przytulnie i bezpiecznie? Szczerze, nie pamiętam. Dziś znów jest jedna z tych nocy w której zadaję sobie pytanie "spierdalać czy zostać i ewentualnie bronić mamy?" Odpowiedź jest zawsze taka sama: "zostać i bronić" (ona by mnie broniła.) Otóż dziś jest własnie taki czas gdy mój ojciec alkoholik spił się na agresora. Zrobił aferę, nieźle mnie strasząc a teraz podejrzewam, że aktualnie śpi.

Tak, wiem siedzenie w nocy na łóżku i obmyślenie jak obezwładnić ewentualnie ojca, w razie gdy zaatakuje.. nie jest to zbyt ambitne zajęcie i do przyjemnych też nie należy..

Odkąd skończyłam ósmy rok życia, zaczął mieć straszne problemy z nadużywaniem płynów alkoholowych oraz hazardem. Uwierzcie to strasznie traumatyczne przeżycie dla małej dziewczynki, gdy osoba która miała być silą i ochroną staje się główną przyczyna lęku i zagrożenia.To przykre jak przez te 12 lat moja psychika została wypaczona. Jak z wielką zazdrością patrzę na ludzi wypowiadających się pochlebnie o swoich ojcach a ja nie miałam co powiedzieć. Bo jak to strasznie brzmi w ustach małej dziewczynki : "Ja też kocham swojego tatusia ale czasami mam ochotę pchnąć go nożem."
Był dobrym człowiekiem, podziwiałam go.. ale pewnego dnia po prostu alkohol zrobił z niego bestie. Gdzieś tam głęboko ciągle wierzę, że ten wspaniały człowiek którym był kiedyś  ciągle w nim jest.. Ciągle mam nadzieję, że kiedyś mój tatuś powróci.. a mieszkanie na powrót stanie się domem.
  • awatar Kawaii Brunette: Mój ojciec nie pije, ale czuje to samo co ty. Ja też jestem sierotą, mama nie żyje a ojciec nawet nie udaje że mnie lubi. Ciągłe pretensje, okropne słowa, ale umiem się bronić, mam już 23 lata prawie i umiem to zlać, zawsze umiałam mu pokazać że jest dupkiem. Współczuje ci, bo ja musze walczyć tylko z chujowym charakterem ojca, a ty z jego uzależnieniem.
  • awatar Chicka!: (tulamy ayuś) Biedna masz cieżkie życie i współczuje ale rozumiem cię i wiem, że tak jest ciężko. Ps: Cały czas masz zjaba za założenie nowego bloga <3 Mam w znajomych chyba trzy twoje blogi (TRZY!).
  • awatar Ayu❤: @Chicka!: Do tamtego zielonego nie pamiętam hasła (nawet do e-maila) więc ani wykasować ani zalogować. Do tego o starym życiu nie powrócę, są tam bardzo bolesne wspomnienia (sama wiesz o kim).
Pokaż wszystkie (5) ›
 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów