Wpisy oznaczone tagiem "lalki" (1000)  

kalinape
 
Taka starsza parka wpadła pod obiektyw. W weekend wzięli ślub. Było mroźno, więc Panna Młoda ma śliczne bolerko z futerkiem. Oto jak się się prezentuje-  wcale nie taka już młoda para Love.


DSC_3352-001.JPG


DSC_3349-001.JPG
 

kalinape
 
U moich lalek był Mikołaj ! A nawet dwóch , a w zasadzie Mikołaj i Mikołajka. Dostały cudowne prezenty. Coś  do domku, coś do ubrania, , a nawet śnieg!  Dziękuję Ewelinie i Michałowi za wszystkie prezenty :)
DSC_3306-001.JPG


DSC_3307-001.JPG


DSC_3300-001.JPG
 

qandy
 
Did my invitations disappear?
Why'd I put my heart on every cursive letter?
Tell me why the hell no one is here
Tell me what to do to make it all feel better
Hej
To ja
Mam urodziny dziś
Nie przyszedł do mnie nikt.
Kupiłam sobie świąteczną piżamę
Włochaty sweterek
Dostałam:
czarną bluzę z kapturem (WELCOME TO THE A-TEAM)- rodzice/ja
lalkę Barbie z jakimś domkiem (Na Barbie mówię Esther) rodzice/ja
sweter- dziadek
Wstawię zdjęcia Esther, jeśli chcecie.
Bye
~S
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

kalinape
 
Stacy wzięła się za przygotowanie śniadania. Stare poddasze  odkrywa swoje uroki. Najpierw trzeba było napalić w westfalce, ale jajecznica z pomidorkami będzie pyszna.
DSC_3228-002.JPG


DSC_3194-001.JPG


DSC_3232-001.JPG


DSC_3245-001.JPG
  • awatar sonarcity123: Super zapraszam do mnie
  • awatar Aya w Świecie lalek: Przepiękna kuchnia :-) Bardzo klimatyczna. :-) Mam sentyment do takich kuchni...
  • awatar gość: Przepiękna kuchnia :-) Bardzo klimatyczna. :-) Mam sentyment do takich kuchni...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

kalinape
 
Kolejna "staruszka" po spa cieszy moje oczy :)
IMG_20171126_134210.jpg


IMG_20171126_134101.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

system-error
 
Coroczna lalkowa foto-sesja Halloweenowa :)
Występują (w kolejności pojawiania się):
- Aeternia (Mystic Kids Miri mod)
- Jaiden (Volks Neon)
- Josie (Asleep Eidolon Peppermint)
- Veriko (Souldoll Lappy)
- Silvana (Souldoll Jandi)
Oraz gościnnie: Barbie-sized "plastiki" czyli Zombie Girls Mary Mourning & Mya Spirit.

Dodatkowa para rąk bardzo przydaje się Aeternii podczas rozplątywania Halloweenowych lampek ;)

2017-Halloween4.jpg


2017-Halloween5.jpg


Jaiden w roli ducha:

2017-Halloween3.jpg


Josie na "nawiedzonym cmentarzu":

2017-Halloween.jpg


"Dyniogłowa" Veriko i dynio-podobny lampion:

2017-Halloween1.jpg


Silvana znowu zadaje się z jakimiś podejrzanymi "typiarami":

2017-Halloween2.jpg
  • awatar SugarFirefly: Aeternia idealnie pasuje do Halloween, ale Jaiden wypada równie dobrze :D
  • awatar dazzle: No i akurat przydala sie teraz Pani Wieloreka ;) Josie taka slodka, jakby wgl nie zauwazyla, ze jest na cmentarzu xD
  • awatar chiriann: Bardzo strrrrrrasznie! A jednocześnie strrrrasznie uroczo prezentuje się Twoja ekipa w halloweenowych klimatach ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kalinape
 
Cukierek albo psikus, czyli halloweenowa dynia. W tle kawałek początków zapasów do spiżarki. Dynia jak wydrążona, otwierana z prawdziwą świeczką.
IMG_20171028_121701.jpg


IMG_20171028_121648-001.jpg


IMG_20171028_121433.jpg
  • awatar SugarFirefly: Prawdziwa halloweenowa creepy dyńka :D
  • awatar Aduszka♥: Ale to genialne! Czym właściwie są te miniaturowe ziemniaczki? :3
  • awatar Kalina Pe: Wszystko zrobione z modeliny. Będzie jeszcze dokładniejsza sesja spiżarki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

system-error
 
To już moje drugie podejście do 4-rękiej lalki. Kiedyś miałam 4-arms Shive od Souldolla, ale pozbyłam się jej, bo miała za małe oczy, za szeroki nos i coś-tam-jeszcze jej wymyśliłam, ta na prawdę to mi się znudziła. Pewnie dla tego, że była za mało 'creepy'.
Jakiś czas temu znowu zaczęła mi chodzić po głowie 4-ramienna lalka. Taka z wampirzymi zębami też. Najlepiej byłoby mieć lalkę 2 w 1 czyli czteroramiennego wampira... O tak... Tylko gdzie takiego znaleźć ? Przypomniałam sobie o zeszłorocznej, Bożonarodzeniowej promocji u Souldolla, kiedy to można było przez pewien okres czasu zamówić wybraną przez siebie głowę typu Zenith na 4-ramiennym ciele Shivy. Souldoll ma kilka "wampirzych" Zenith moldów, więc teoretycznie moje marzenie mogłoby się spełnić... Ale nie ma przecież żadnej pewności, że i w tym roku Souldoll powtórzy te promocje. A jeśli nawet, to znowu zamawiane, płacenie niemałej kwoty, czekanie ileś-tam miesięcy, potem płacenie znowuż niemałej kwoty cła itd. No i 4-ramienne ciało Zenith ma starszego typu stawy, które może i mają ciekawy 'vintage' wygląd, ale pracują średnio, samo ciało jest nieco ciężkawe i to nie tylko z wagi, ale tez z ogólnego wyglądu. No i lalki od Souldoll maja jak na moje gusta trochę za małe oczy. Jeśli chodzi o SD, to wolę, jak mają oczy przynajmniej w rozmiarze 16mm. To też stanowiło pewne "ale" w moich rozważaniach o ponownym zakupie 4-ramiennej baby od Souldolla. Wygląda na to, że Los sprawił mi "przyspieszony" prezent na Gwiazdkę... Przeglądając DoA MP zauważyłam niepozornie opisany wątek sprzedażowy pod tytułem: "Mystic Kids Miri". Sam mold Miri był od zawsze dla mnie po prostu "neutralny"- ani ładny, ani brzydki. W wątek kliknęłam tylko dlatego, że liczyłam na to, iż zobaczę ownerskie fotki gołego ciałka damskiego od Mystic Kids. W sumie nawet nie planowałam nigdy zakupu lalki od nich, tak tylko kliknęłam, z ciekawości. A to, co tam zobaczyłam, sprawiło, że opadła mi szczęka. Moja wymarzona 4-ramienna wampirzyca, wraz z bardzo podobającym mi się makijażem i jeszcze w moim ulubionym kolorze NS-pink ! Lalka praktycznie nowa, nie pożółkła i w dodatku za cenę dużo mniejszą niż blankowa, nie-modowana Miri prosto ze sklepu... Akurat miałam wystarczającą ilość "lalkowych funduszy", więc napisałam do sprzedającego, czy lalka jest jeszcze dostępna i ile shipping do Polski itd. Była dostępna, jakby czekała specjalnie na mnie (bo wątek wisiał już na MP jakiś czas). Wnioskując ze zdjęć sprzedażowych, wiedziałam, że mam do czynienia z raczej profesjonalnym modem, co na żywo potwierdziło się całkowicie. Dopytałam sprzedającego, kto jest autorem tego moda, okazało się, że to sam sprzedający jest autorem zarówno modyfikacji jak i makijażu. Bardzo utalentowana osoba !
Samą lalką jestem zachwycona. "Zwykłej" Miri w życiu bym nie kupiła, bo jest dla mnie "zbyt zwyczajna", ale TAKA Miri to co innego...
W mojej lalkowej historii Miri nie będzie wampirem, ale człowiekiem, który miał pecha urodzić się z licznymi mutacjami w DNA, czego efektem są 4 kończyny górne (połączone grupą wspólnych mięśni i nerwów w taki sposób, że nie jest możliwe chirurgiczne wycięcie jednej pary ramion bez uszkodzenia tej pozostawionej), ciągle rosnące "wampirze" kły, oraz... nieśmiertelność. Aeternia, bo tak dostała na imię (wariacja od łacińskiego słowa "aeterna", co oznacza "wieczna"), jest zmuszona żyć w ukryciu, nie tylko z uwagi na swój "straszny" wygląd, ale też i dlatego, że dzisiejsza ludzkość nie jest jeszcze gotowa na poznanie tajemnicy nieśmiertelności... Tak, to, o czym marzy od wieków ludzkość, życie wieczne, tak na prawdę potrafi być też prawdziwym przekleństwem. Aeternia coś o tym wie. "Moje życie to niekończące się Halloween."- mawia Aeternia. I po części ma, niestety, rację... Halloween to, o ironio, jej ulubione święto. Bo wtedy może iść na bal i nikt się z niej nie śmieje, nikt nie ucieka z przestrachem w oczach... bo wszyscy myślą, że jej 4 ramiona i zęby to tylko przebranie...
Aeternia, podobnie jak również obdarzona "unieśmiertelniającą" mutacją DNA Hibernia (Soom Cuprit human) są tymi którzy "znikną jako ostatni" z powierzchni Ziemi. Obie panie posiadają też nadnaturalne zdolności kontaktu z duszami umarłych i podróżowania (w formie duszy, która na czas podróży opuszcza ciało) między Wymiarami: tym "doczesnym" i tym, do którego dusze umarłych zmierzają po śmierci, a jest to odpowiednik chrześcijańskiego "Piekła" i Nieba" (w ramach "czyścca" dusze są z powrotem odsyłane na Ziemię, aby jeszcze raz móc sprawdzić się z trudach ziemskiego życia). Z uwagi na swój wygląd, Aeternia przeprowadza dusze umarłych do "Piekła", a Hibernia (która ma normalny ludzki wygląd) przeprowadza dusze umarłych do "Nieba". Dusze od ciał oddziela sama Śmierć, której ziemską inkarnacją jest Rosabel (IH EID Soo). Muszę kiedyś całe trio obfocić razem ^^;
Gratuluję wszystkim, którzy przebrnęli przez tę rozwlekłą "opowieść". Teraz wreszcie nastąpią fotki:
Na zdjęciach Aeternia występuje w oczach "roboczych", które są zgodne w kolorze, ale nieco za duże. Musze zdobyć takie same, ale o "rozmiar" mniejsze. Ew. nie-metaliczne, miodowe glassy. Poszukiwania są w trakcie. Wigi będzie mieć raczej ciemne- np. czarny, ciemny fiolet, szafir itd. Muszę w końcu kiedyś usiąść na 4 literach i cokolwiek jej uszyć, bo jej 4-ramienność stwarza problemy z doborem ciuchów i prędko coś "porządnego" jej nie znajdę do ubrania, więc lepsze proste "cokolwiek" niż goły tyłek i klata ^^;

arrival.jpg


arrival1.jpg


arrival2.jpg


arrival3.jpg


arrival4.jpg


arrival5.jpg


arrival6.jpg
  • awatar dazzle: oho, ciekawa jestem jak będzie u Ciebie wyglądać ;) Sesje, ubranka (łomatko jak to szyć na dwie pary rąk? xD) Ale fajno, fajno ;) Miri taka niepozorna a tutaj bardzo oryginalna się okazuje ;) Kiedyś tez nad nią myśląłam, bo ma delikatną główkę a ja akurat miałam małe ciałko i potrzebowałam poasującej, niedrogiej ale jednak ładnej główki ;) Mam wiec do miri sentyment ;)
  • awatar SugarFirefly: Wow...odważna lalka :D No i teraz tak w sam raz pod Halloween - super nabytek!
  • awatar chiriann: Niesamowita zdobycz! I niesamowite okoliczności - jakby specjalnie dla Ciebie ją stworzono i jeszcze czekała na Ciebie na MP. Gratulacje!! Mam nadzieję, że będzie Ci się z nią współpracowało lepiej, niż z Shivą.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kalinape
 
Dzisiaj według lalkowego kalendarz Dzień Lalki Zagubionej. Nadarzyła się więc okazja żeby przedstawić moją Shelly ( a dokładniej chyba to jest Chelsie), która się odnalazła 2 tygodnie temu po latach rozłąki ze mną. Lalka dosłownie wypadła z kapelusza.   Była to moja ulubiona lalka w dzieciństwie i jeszcze jak nie kolekcjonowałam lalek chciałam ją wziąć do siebie jak się wyprowadzałam od rodziców. Odłożyłam ją , a reszta rzeczy poszła na strych. Nagle laleczka przepadła. Szukaliśmy jej wszędzie i nic. Ostatnio szukałam czegoś na strychu u rodziców i zahaczyłam o wiszący kapelusz i laleczka wypadła mi na głowę, po 10 latach! No i prezentuje się tak:
IMG_20171027_150928.jpg


IMG_20171027_151034.jpg


IMG_20171027_151055.jpg

Jak już pisałam była to moja ulubiona lalka w dzieciństwie, więc jak zaczęłam kolekcjonować lalki to próbowałam odkupić taką jak zapamiętałam . Zawsze też mi się marzyły jakieś lalkowe bliźniaczki , a tu Mattel stworzył mi taką wspaniałą możliwość nazywając serie różnie na różnych kontynentach i mam bliźniaczki Shelly i Kelly:
IMG_20171027_151210.jpg


IMG_20171027_151417.jpg


A.jpg
  • awatar KimiB: Śliczna fajnie że się odnalazła
  • awatar Beautifullbarbieblog: Cudowna historia! Az nnie to uradowalo! Gratuluje
  • awatar Kalina Pe: Już nie wierzyłam ,że się odnajdzie i odpuściłam jej szukanie. Często tak mam,że jak przestaję szukać to się to znajduje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

system-error
 
Pogoda tej jesieni nie rozpieszcza, oj nie... Któregoś weekendu było w miarę OK, więc poszłam z Marisą w jesienne plenery. Niestety, podczas focenia w niecierpkach, Marisa (Luts Ani Romance) straciła równowagę i zaryła twarzą w glebę. Na szczęście nic sobie nie ułamała, bo raz, że to była gleba a nie chodnik, a dwa, że całą noc padało i jeszcze dobrze nie wyschło... Niestety w tym "wypadku" ucierpiał clear na jej nosie- odprysnął srogo i teraz biedna lalka ma calutki makijaż do wymiany, ech ;_; W związku z tym, dalsze focenie trzeba było zakończyć, niestety... A miałam w planach jeszcze tyle ciekawych ujęć... :<

heathers.jpg


heathers1.jpg


heathers2.jpg


impatiens.jpg


Jako wspomnienie lata, wrzucam jeszcze fotkę mojej Seraphiny (Pipos Mabel) w zbożu (konkretnie w życie, jęczmień ma dużo dłuższe te „wąsy” w kłosach...).

rye.jpg
  • awatar dazzle: hmm szkoda... teraz trzeba wygrzebywać hajsy na renowację makijażu... mam nadzieję, że szybko sie zaleczy :) A po tych widać, że pełna sesja się ciekawie zapowiadała <3
  • awatar chiriann: Ajaj... Moje dranie też kilka razy wykonali mi taki klasyczny pad na paszczę prosto w czarną ziemię, na szczęście bez konsekwencji. Szkoda, że nie powstało więcej zdjęć, ale i te, które są, pięknie oddają jesienne, kwieciste nastroje!
  • awatar SugarFirefly: Oooch, to letnie zdjęcie..buu..chcę już żeby było ciepłoo:(
Pokaż wszystkie (3) ›
 

system-error
 
"Magiczna, szklana kulo ! Proszę, wyczaruj mi takiego samego misia, jaki siedzi w twoim wnętrzu, tylko chciałabym, żeby był większy i zrobiony z pluszu !"- poprosiła Berenice (Doll-Love YouYou). Czy magiczna kula spełniła jej życzenie ?

glass-ball.jpg


glass-ball1.jpg


glass-ball2.jpg


glass-ball3.jpg


glass-ball4.jpg


glass-ball5.jpg
  • awatar dazzle: lubię takie subtelne kontrasty - błekitne włosy i różowa podstawka kuli ;) No i przesłodka Berenice, która oryginalnie miała być tylko dawczynią ciałka ;)
  • awatar chiriann: Noooo... prawie się udało ;). Słodziutka sesja!
  • awatar SugarFirefly: Słodka. Uwielbiam szklane kule z brokatem!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kimib
 
Taka ładna wystawa w sklepie z zabawkami


194016zn.jpg


194020zn.jpg



Sklep Toys "R" Us‎ jednak mnie rozczarował gdyż miał w ofercie na sprzedaż lalki i akcesoria które nie były osiągalne w sklepie stacjonarnym, ani na stronie internetowej.
Rozmowa z kierownikiem sklepu jak i email potwierdziły moje domysły "sprzedają" zabawki, których nie mają na stanie.
 

kalinape
 
I mowa tu nie o modelu adidasów, który zresztą bardzo lubię nosić ale o - chyba najsłynniejszym- moldzie Barbie. U mnie jakoś Super Stary  nie są popularne w kolekcji i jakoś nie mogą zgrać na  dłużej miejsca, ale jednak kilka wam przedstawię.
Happy Birthday Barbie 1980:
35576062896_d190015ea4_z.jpg

35576063386_51e08ca9bc_z.jpg


Disco Barbie 1979:
36380355374_da6fa0492a_z.jpg

36380355474_5cba961f8c_z.jpg


Western Barbie 1980:
34947242133_1017c89ba2_z.jpg


34947242493_06348d6433_z.jpg
  • awatar Aduszka♥: Urocze lalki :3 Fajne tło :D
  • awatar gość: Barbie nr 1 to moje marzenie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

kalinape
 
Była kiedyś sobie ruda Ppppy. Była i wybyła, bo kasy było brak i zaćmienie umysłu mi się rzuciło na mózg.  No ale na szczęście już mi przeszło i przybył kolejny rudzielec.
DSC_2991.JPG
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

system-error
 
Ten plac zabaw miałam "na oku" już od dawna, jednak lalko-focenie uniemożliwiały mi znaczna odległość ww. placu od mojego miejsca zamieszkania oraz wieczna obecność na nim nieletnich użytkowników ^^; Tym razem wreszcie się udało, i miałam "wolne pole do popisu". Nie zważając na straszny upał przemieszany z powiewami wiatru, który "czochrał" mi lalkę, przystąpiłam do dzieła focenia. Chwilę po tym na plac wkroczyło dwóch nieletnich użytkowników płci żeńskiej wraz z babcią. Stwierdziłam, że nie będę się ewakuować, najwyżej wyjdę na kompletnie porąbaną, zdziecinniałą, starą babę ^^; Z oddali słyszałam tylko jak nieletnie pytają się babci: "A czemu ta pani robi tej lalce zdjęcia na placu zabaw ?". Babcia na to: "Bo pani może będzie potem robiła film o tej lalce". Dobre XD Na szczęście żadne z nich nie wpadło na genialny pomysł podejść i zapytać: " A ile kosztuje taka duża Barbie ?". Bo jakbym im powiedziała, to by nie uwierzyły... Ludziom w Polsce nadal nie mieści się w głowie, że można wydać tyle kasy na jakąś "głupią lalkę". Za to mnie się nie mieści w głowie, jak można wydać np. 4500 zł na "wypasiony" model iPhone'a czy innego smartfona/ tableta /itp., który po 2 latach i tak się zużyje/ zepsuje/ wyjdzie z mody. De gustibus :P
Na ten plac zabaw jeszcze kiedyś wrócę, bo nie udało mi się obfocić wszystkich urządzeń. Upał był wyjątkowo dokuczliwy. Następnym razem zabiorę inną lalkę :)
No to do zdjęć. Na zdjęciach występuje Seraphina (Pipos Mabel)

playground.jpg


playground1.jpg


playground2.jpg


playground3.jpg


playground4.jpg


playground5.jpg
  • awatar SugarFirefly: To prawda, ludzie są hipokrytami. Nie raz słyszałam, że wydawanie takiej kasy na "zwykłą lalkę" jest chore. A wydawanie kasy na drogi alkohol, ciuchy, samochody, nowe konsole do gier, telefony czymś się różni? Nie wnikam, na co inni wydają swoje pieniądze i nie cierpię, jak ktoś krytykuje, na co ja wydaje swoje. Całe szczęście nie spotykam się z tym zbyt często. Co do sesji - fajna :) Miłe i pozytywne miejsce.
  • awatar chiriann: @SugarFirefly: Ja przewalam pieniądze i na lalki i na konsole ;). I też nie znajduję zrozumienia, bo "konsole i gry są dla dzieci. Ewentualnie dla facetów".
  • awatar chiriann: Na drugi raz koniecznie musisz zabrać kogoś jeszcze :D! Zabawa we dwójkę na pewno będzie jeszcze lepsza ^^. He he... Na opinie bliźnich "jak można wydać tyle pieniędzy na lalkę" zwykle odpowiadam ozięble, że nie mam dzieci, więc mnie stać. Jakoś zwykle kończy to rozmowę ;).
Pokaż wszystkie (5) ›
 

madelinemh12
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkichemiczne
 
Przepraszam za nieobecność, ale przez obecną sytuację burzową nie mam internetu (a czasami i prądu).
Teraz szybko piszę, ponieważ szykuję się na wakacje i wracam dopiero na wrzesień :)

DSC01952.JPG

(^ zdjęcie robione wieczorem, nieogar w tle zamierzony)

DSC01930.JPG


DSC01932.JPG


Udanej reszty lata!
  • awatar SugarFirefly: Miłego wypoczynku :D
  • awatar Lili33love: Ale piękne zdjęcie Frankie *.* (to drugie hyhy)
  • awatar Aduszka♥: Ah, te burze... Super zdjęcia! Z jakiej serii jest ta Frankie? :3
Pokaż wszystkie (3) ›
 

system-error
 
Nawet się zrymowało w tytule, hehe. Ale jak otworzyłam pudełko z lalką, to wcale nie było mi do śmiechu... No ale od początku:
Miłość do Souldoll Lappy powróciła do mnie jakiś rok temu. Po raz pierwszy ta lalka spodobała mi się, kiedy w 2009 Souldoll wypuścili ją do sprzedaży, jednak nie kupiłam jej bo nie miałam kasy/ miałam inne "bardziej ukochane" lalki na wishliście. Potem Lappy została wycofana ze sprzedaży. No a jakiś rok temu ponownie zapragnęłam mieć ją w swojej kolekcji, tym razem wiedząc, że nie będzie to wcale takie proste, bo Lappy bywa bardzo rzadkim gościem na 'secondary market', bo tylko z drugiej ręki można ją teraz dostać, niestety. Raz była jedna na sprzedaż, na DoA, z zestawem prawie wszystkich tych śmiesznych, magnetycznych "części" (dopinane na magnesy uszka/ogonek królika, skrzydełka/uszka aniołka i skrzydełka/ogonek diabełka, brakowało tylko maski kotka) plus ubranko, buty i peruka, w super stanie i w bardzo przystępnej cenie. Niestety, miałam pecha i lalka sprzedała się, zanim nazbierałam na nią kasę, ech. No trudno się mówi, pomyślałam, może jeszcze kiedyś dorwę swoją Lappy. Niedawno przeglądałam ebay, poszukując czegoś ciekawego dla moich lalek. Po zalogowaniu się na swoje konto ebay, wyświetlają się w ramkach sugestie pt. "może spodoba ci się również....", i w takiej właśnie ramce ujrzałam... Lappy ! I to w bardzo atrakcyjnej cenie. Na zdjęciach sprzedażowych były dwie takiego samego koloru skóry Lappy, różniły się tylko makijażem i ubrankami/ perukami. Z opisu aukcji wynikało, że na sprzedaż jest Lappy w blond peruce, niebieskiej sukience i z brwiami w kolorze blond i niebieskimi cieniami do powiek. Obok niej, wystawiona na innej (zakończonej już sprzedażą) aukcji była druga Lappy, w różowej peruce, kremowej sukience i z brązowymi brwiami i bez cieni do powiek. Obie lalki były opisane jako: 'original doll, normal skin, good condition'. Zdjęcia były nie najlepszej jakości, i prześwietlone, no ale faktycznie jakby 'normal skin'... Przed kliknięciem "kup" wypytałam jednak sprzedającego, czy lalka ma oryginalne pudło i certyfikat oraz która to jest konkretnie Lappy, czyli z jakimi magnetycznymi częściami przychodzi. Uzyskałam odpowiedź, że tak, ma pudło i papiery i że to Lappy Devil, czyli przychodzi z częściami diabełka. OK, to wspaniale, moje marzenie o Lappy się spełniło ! Po przyniesieniu paczki z poczty zabrałam się do rozpakowywania. Od razu moją uwagę zwrócił brak zewnętrznego pudła kartonowego- pudełko firmowe było owinięte tylko w papier pakowy... po otwarciu pudełka firmowego (zrobionego z bardzo cienkiego i giętkiego kartonu- wszystkie moje lalki z Souldoll takie właśnie pudła mają...) o mało co nie dostałam zawału- Lappy nie była w ogóle owinięta w folię bąbelkową, tylko tak po prostu wrzucona między (dość cienkie) poduszki firmowe... Obejrzałam ją dokładnie i... ufff, jakimś cudem się nie uszkodziła ! No to oglądam ja dalej: hmmm... ale czemu ona ma taki no... eee... cytrynowy kolor ? Jak nie normal skin tylko pożółkły white skin ? I jej torso jest mniej pożółkłe niż reszta, prawie białe ! No to robię "sprytne" sprawdzanie rzeczywistego koloru skóry, czyli otwieram jej łeb, bo wewnątrz łba zawsze jest ciemno więc tam żywica żółknie wolniej- i tak ! Ta lalka jest zdecydowanie w white skin ! No hello, nie pierwszy raz widzę na żywo pożółkły white skin, mało tego miałam kiedyś w swojej kolekcji pożółkłą ze starości souldollke w normal skin i była koloru "bardzo" normal yellow przemieszanego z odcieniem moreli. Poza tym... mam przecież u siebie white skin Souldoll Jandi z 2010 roku ! Wyciągam, porównuję: tak, na 100 % ta Lappy to white skin, w dodatku nierównomiernie i porządnie pożółkły... Po chwili przekonałam się o tym na 200 %, bo na pudełku firmowym znalazłam naklejkę od pośrednika... Jak ja nie lubię lalek w white skin... a w pożółkłym "na cytrynkę" white to wręcz nie cierpię... Ale to nie koniec niespodzianek ! Patrze na makijaż tej Lappy i zauważam, że to NIE TA lalka, która była wystawiona na taj aukcji tylko ta z tej drugiej, sprzedanej już wcześniej aukcji ! Dostałam właściwą perukę/ ubranko/ buty ale lalkę nie z tym makijażem, co trzeba ! Tamten z blond brwiami, który powinien być mój (i który dużo bardziej mi się podobał) został wysłany do tej drugiej osoby X_x... No pięknie... Wkurzyłam się i to bardzo. Oczywiście napisałam do sprzedającego, że sorry ale lalka została beznadziejnie zapakowana, w dodatku ta lalka to nie jest normal skin, nie jest w good condition bo jest pożółkła i to nierównomiernie no i czemu dostałam lalkę z makijażem z tej drugiej aukcji ? Sprzedający przeprosił mnie za pomyłkę, tłumacząc, że kupił Lappy już dawno temu i długo już nie jest aktywny w hobby, dlatego zapomniał w jakim kolorze są te Lappy (taaak ? a naklejka pośrednika na pudełku firmowym ?) i dlatego wyprzedaje swoją kolekcje lalek w niskich cenach itd. No OK, dobra, można się pomylić w kolorze skóry ale jak można się pomylić przy wysyłce lalek z różnymi makijażami ? Sprzedający zaproponował negocjację, w tym opcję częściowego zwrotu pieniędzy. Wybrałam częściowy zwrot, bo zdaję sobie sprawę, że być może już nigdy nie pojawi się okazja kupienia Lappy, tak bardzo rzadko ta lalka pojawia się na sprzedaż... Więc lepsza Lappy w kolorze uroczej "cytrynki" niż żadna.
Sama lalka jest bardzo dziwna i to w rozbrajający dla mnie (w sensie pozytywnym) sposób: ma śmieszne "gąsienicowe" ciałko, z rzadko obecnie spotykanymi, całkowicie kulkowymi stawami. No i jej łeb, ten wielki, kwadratowy, ciężki łeb, śmieszne uszka i rozbrajający, pełen optymizmu uśmiech oraz wesołe oczka. Taki mały, wiecznie radosny stworek :) Lappy jest w rozmiarze Yo-SD i może nosić Yo-SD ciuchy, ale wigi ma w rozmiarze... SD (8-9 inch), to jest dopiero "łeb jak sklep" ! Na razie zostanie w tym makijażu. Nie jest on z pewnością szczytem artyzmu, ale tragiczny jak na moje gusta też nie jest, raczej taki-sobie (ja wolę proste i nieskomplikowane makijaże, takie "zwyczajne"). W przyszłości jednak poślę ją do kogoś, aby zrobił jej nowy, lepszy technicznie i bardziej kolorowy :)
Veriko, bo tak dostała na imię (choć w zasadzie, to powinnam nazwać ją "Cytrynka"...) będzie w mojej lalkowej historii Elfką z krainy Alucinor, która w przeciwieństwie do swojej elfiej krajanki Sonyi (Luts kid Ani-Elf) będzie wyznawała zasadę 'make love, not war', bo przecież życie i świat są zbyt piękne aby tracić czas na spory i kłótnie. Więc gdzie tylko jest jakaś waśń, tam zaraz pojawia się Veriko, próbując wszystkich pogodzić. I zazwyczaj jej się to udaje. Bo kto oparłby się temu uroczemu uśmiechowi przyprawionemu szczyptą elfich, magicznych sztuczek ? ;)
End of text (gratuluję wszystkim, którzy przez niego przebrnęli), czas na fotki:

arrival.jpg


arrival1.jpg


arrival2.jpg


arrival3.jpg


arrival4.jpg


arrival5.jpg


arrival6.jpg


arrival7.jpg


arrival8.jpg
  • awatar SugarFirefly: Te dodatki są mega fajne! Ma niesamowitą buźkę. Jak radosne ale troszkę kapryśne dziewczątko :D Mnie też na DoA przeszło koło nosa kilka razy moje "must have" Ehhh..boli :(
  • awatar chiriann: Ależ miałaś przygody z tą kruszynką... Jednak wszystko dobre, co się dobrze kończy, ma maluch jest przezabawny! Dawno już chyba nie widziałam laleczki z tak wyrazistym pyszczkiem ^^. Widać, że coś już jej chodzi po głowie...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

system-error
 
Jak niektórzy z Was pamiętają, szukałam dla mojej Ludivine (Napidoll Carol) odpowiedniego ciałka, jako że to, z którym do mnie przyszła nie podobało mi się i nie pasowało do "mojej" wizji Carol, do mojej konkretnej Ludivine. Ponieważ w mojej lalkowej historii Ludi jest wrednym, małym rozrabiaką, potrzebowałam dla niej ciałka, ktore byłoby bardziej szczegółowo wyrzeźbione, w tym miało ładne dłonie, oraz dobrze pozowało, czyli koniecznie musiało mieć 'double joints'. Raz trafiłam "kulą w płot", kupując jej ciałko z Doll-Love (wraz z głową YouYou, którą bardzo polubiłam, więc cała lalka ostatecznie ze mną została...), szczegóły można było obejrzeć w tym wątku: system-error.pinger.pl/m/27732710
Ale nie poddałam się, i zamówiłam jej ciałko z Doll Legend, tym razem w kolorze normal yellow skin. I tym razem trafiłam w 10 ! Zgodność kolorów żywicy jest 90 %, czyli maksymalna, jaką można uzyskać, z uwagi na to, że Napi Doll normal skin jest w rzeczywistości czymś pomiędzy 'cream white skin' a 'normal yellow skin', czyli jest ciemniejsza niż CW a jaśniejsza niż NS-Y (wliczając w to Volks pureskin normal skin). Napi Doll robią same główki, więc ciałka trzeba sobie szukać samemu, z innej firmy. Ciałko z Doll Legend odpowiada mi także pod względem rzeźby i świetnie pozuje. Teraz moja Ludi wygląda tak, jak sobie tego zawsze życzyłam <3
Miałam przez chwilę problem z założeniem główki Ludi na to ciałko, bo... miało za duży S-hook, który nie chciał przejść przez mały otwór w głowie Ludi. Ale bycie "dollfiarzem" z wieloletnim stażem popłaca- mam w swoim posiadaniu lalkową "apteczkę pierwszej pomocy", czyli między innymi zbiór różnych haczyków. Szybko podmieniłam haczyk na mniejszy i Ludi mogła się cieszyć własnym ciałkiem ^^
Razem z ciałkiem przyszła do mnie głowa Doll Legend'owej Longyan, a to dlatego, że zakup samego ciałka nie upoważniał do skorzystania z promocji na zakup jelonka Doll Family-A Luca, jedynie zakup całej, kompletnej lalki...
Jelonek DF-A Luca jest absolutnie boski ! Takie maleństwo, a jak ładnie wyrzeźbiony ! Jedyne co bym w nim zmieniła, to te niesymetryczne różki- jeden krótszy a drugi dłuższy, ale to moja opinia. White skin od DF-A, bo w takim jest odcieniu jelonek, jest porażająco śnieżno-biały ! Akurat w przypadku petdolli mi to wcale nie przeszkadza, tym bardziej że ten jelonek będzie w mojej lalkowej historii jelonkiem-albinosem, który będzie ukochanym zwierzątkiem mojego Jaiden'a (Volks Neon). Jelonek ma na imię Dai.
Sam mold Longyan od zawsze mnie zastanawiał, ale nigdzie nie było żadnych fot właścicieli, a także nigdy nie widziałam tego moldu u nikogo na żywo, więc skoro pojawiła się okazja, to kupiłam Longyan, żeby zobaczyć, czy na żywo polubię ją, czy nie. Faktycznie, jest to ciekawy mold, o dużych możliwościach stylizacyjnych- może być zrobiona na creepy potworka rodem z horroru, albo tez na uroczą, słodką dziewuszkę (chłopca tez można z niej zrobić). Niestety, ja osobiście jej nie polubiłam.
To teraz fotki:

arrival.jpg


arrival1.jpg


arrival2.jpg


arrival3.jpg


new-body.jpg


new-body+dfa-luca.jpg


new-body1.jpg


I kilka fotek samej główki Longyan:

longyan.jpg


longyan1.jpg


longyan2.jpg


longyan3.jpg
  • awatar SugarFirefly: Wygląda super :D A jelonek jest kawaii *o*
  • awatar dazzle: Twoja Luśka jest super na nowym ciałku <3 Fajno ze i Tobie się zakup proporcje i match udały ;)) Pięknie wygląda ;) Co do gratisu heh :D gratuluję :) czasem tak jest, że trzeba wiecej hajsu wydać żeby w promocji wziąć udział :D Szkoda, ze głóką nie wyszło (albo i dobrze, bo wóczas znowu byłoby ci szkoda przekłądać ;P) ale jakbyś np wzięła yin wei to bym chętnie przygarneła ;)
  • awatar chiriann: Fajnisty ten jelonek bardzo :). Gratuluję Ci nabycia tak dobrze spasowanego ciałka, to nie lada sztuka, a wygląda jak dla niej stworzone!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

my.little.world.9893
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów