Wpisy oznaczone tagiem "legs" (433)  

kraseczka
 
Pod koniec wrzesnia miałam ważyć 50 kg. Cel był taki. Niestety nie udało się. No ale to nic, zgubię ten kilogram gdzieś po drodze. U mnie nad morzem 20 stopni, można chodzić w balernikach w na krótki rękawek. Wczoraj znowu siesta ze znajomymi była. No ale to nic. Kupiłam te spodnie i nie wiem czemu ale wszystkie spodnie mi w kolanach odstają. Też tak macie??


20151003_101701-1.jpg


20151003_101713-1.jpg


20151003_101808-1.jpg


20151003_101913-1.jpg
  • awatar Dujaa: @vite passate Δ: Mam tak samo.. XDD żeby kupić jakieś spodnie muszę się nachodzić jak nwm.
  • awatar PerfectLook<3: nie przejmuj się podczas odchudzania zawsze jest tak że w pewnym momencie waga się zatrzymuje i dalej nie ruszy a potem dalej się chudnie. u mnie wczoraj nawet prawie 25 stopni było :D ja przy kupowaniu spodni mam taki problem że często są za krótkie bo zazwyczaj do mojego rozmiaru nogawki sa nieco krótsze niż ja potrzebuje. mam za długie nogi jak to mowi mój chłopak
  • awatar Mrs. Perfect: U mnie waga od ponad tygodnia stoi na 50 kg, zastanawiam się kiedy znowu zacznie spadać, bo trochę to już nudne... :D Ale zauważyłam zmiany w ciele dzięki ćwiczeniom, jestem znacznie szczuplejsza chociaż waga na to nie wskazuje. Więc Tobie również nie pozostaje nic innego jak trzymać dietę i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

kraseczka
 
Dziś do dupy. Wszytko popsuł wypad z kolezankami, bo oczywiście wakacje się kończą i wszyscy zjeżdząją do miasta studenciego. Była pizza, ciasto, 3 piwa . Masa kalorii. Ten tydzień i tak już jest do dupy, jesli chodzi o dietę.
Znowu waga na bank wzrośnie, ale nie przejmuję się, walczę dalej.
Troche mi brakuje do mojej wymarzonej figury, ale jestem bliżej niż dalej. Nie poddam się, bo nie warto.

Lewa- motywacja, prawa- ja.
Mam nadzieje że w nastepne wakacje już będzie jakiś progres.




-wymarzona-figurka-horz.jpg
  • awatar Tak to ja a co?: Powodzenia+zapraszam do siebie :)
  • awatar lady_in_black: nie przejmuj się. ten tydzień dla mnie też był większym luzem, bo właśnie koniec wakacji, bo integracja, bo to i siamto, bo zmęczona.. ważne, że walczymy! ♥ xoxo
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kraseczka
 
Nie mogę uwierzyć kiedy to zleciało. 1 październik. Szok. No ale nie o tym. Ostatnie 2 dni trochę popłynęłam z jedzeniem, więc waga poszła w górę. Ale dziś już ogarniam. Dziś po pracy  zrobiłam sobie maraton po galeriach w poszukiwaniu spodni. Chciałam zwykłe, czarne żeby pasowały do parki i jesiennych butkow na obcasie , adidasów. Brakowało mi spodni w ciemnym kolorze.No i nie wiem czemu ale uwielbiam spodnie z wysokim stanem. Nie dość że pupa wygląda super to jeszcze są mega wygodne.
Te kupione w HM.
20151001_141625-1.jpg



Schudlam te 10 kg,wszystkie koszule są na mnie za duże a narazie kupowac nie chcę bo jeszcze planuje redukcję.
Kupiłam skarpetki złuszczające na allegro za 6 zł i rzeczywiście działaja. Skóra się łuszczy a stopy po tygodniu są idealnie gładkie. I to jeszcze za taką cenę - ekstra.

W ogóle zaczęłam zbierać paragony i zapisywać wydatki- bo kasa to mi ucieka stówami z portfela nawet nie wiem na co. Przez 2 tygodnie przepuściłam 600 zł. To na allegro coś kupię, tu jakaś kawa, obiadek bo się gotować nie chce i kasa ucieka. W tym miesiącu zapisuję co i jak a od następnego koniec- oszczędzanie. No ale najwięcej idzie mi na kosmetyki bo na nie miesięcznie wydaje koło 200 zł razem z suplementami. Spodnie 100 zł, pierdoly na allegro typu skarpetki , bielizna kolejne 100 zł, tu jeszcze na lekarza i badania jakieś 150 zł i zostaje marny grosz w portfelu. No, ale to tez moja wina bo jakoś sobie specjalnie na nic nie żałuję i nie odmawiam jak mam chęć. Ale koniec  z tym. W ogóle pewnien koleś ciągle mi truje żeby się umówić, ten co wam kiedyś pisałam wysoki;P A ja taki kurdupel haha . Widzieliśmy się może raz , rzeczywiście jest ok, no ale będę się musiała zastanowić. Wracam do używania pasków wybielających Crest, brzuch trochę przestał boleć nie wiem czy to od nich, czy od czegoś innego, będę trzeymać 1 pasek przez 30 minut i tyle.
No i po tym maratonie za spodniami w sumie przeszlam 8 km, i spaliłam 560 kcal  więc dziś trening odpuszczam , bo i tak nogi odmawiają mi posłuszeństwa.

A kurtkę na zimę to nie wiem... Rok temu kupywałam nową i nie chce mi się wywalać znowu 3 stów na nową. Myślicie że jak zaniosę do krawca to mi zwęży? Co wtedy z rękawami?


20151001_105602.jpg
 

kraseczka
 
Waga dziś z rana pokazała 50.7 kg. Nie jest źle. Czyli spadło 0.8 kg, albo się wyrównało to , co poszło w górę. Sama nie wiem. Nieważne.
Ważne, że jest progres . Tydzień też poszedł całkiem nieźle bo średnio jadłam 2000 kcal. Zazwyczaj było 2200 kcal. Trzy razy poćwiczone. Użyłam dziś fajnej pomadeczki Nyx Morocco 22. Fajna jest, tylko trzeba precyzyjnie nałożyć, i zebrać nadmiar bo inaczej będzie się mazać. Zrobiłam tez w końcu mani. Golden Rose WOW 88, na to top żelowy z Inglota.
Golden Rose Wow 88


20150928_152307.jpg


Nyx Morocco 22



IMG_20150928_232112.jpg
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kraseczka
 
Hej :) Co tam u Was?
U mnie jakoś kiepsko idzie te całe odchudzanie. Nie cwiczę od paru dni bo boli mnie brzuch. Nie wiem od żarcia? Możliwe.Zaczełam podejrzewać tez paski wybielające ale chyba to nie one. Nic nie jem i nie pije podczas noszenia, a jak kilka razy połknę ślinę to chyba od tego by tak źle nie było.  Chodź nie jem dużo to źle jakościowo. No ale może jakoś wyjdę na prostą zacznę jeść normalnie i przestanie boleć a jak nie to szykuje się maraton po lekarzach. Czas wziąść się w garść i przestać marudzić. Dzisiaj poszło nawet ok.
Z dziś:
I.Bułka wieloziarnista z serem, szynką i warzywami(454 kcal)
II.Kefir(191)
III.Cappucino (50 kcal)
IV.Łosoś, surówka,ziemniaki (483 kcal)
V.Banan (113 kcal )
VI.Twarożek z warzywami (278 kcal)
Suma:1700 kcal i ćwiczen brak .
W tym tygodniu ćwiczyłam tylko 2 razy. Może jutro jak brzuch przejdzie troche to się zabiorę za trening.
  • awatar FattyDreamer: Oby ból przeszedł. Trzymaj się i dąż do celu :D
  • awatar daily_blog_16: Kurcze, słabo z tym brzuchem, ale przez noc na pewno ci się polepszy :3 miłego wieczoru!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kraseczka
 
No nic dziś weszłam na wagę i pokazała kilogram więcej niz 2 tygodnie temu, z poczatku myślałam że to wina @, ale mimo tego i tak waga poszła w górę. 2 tygodnie temu było 50.5 kg, potem 50.9 dzisiaj wchodzę, patrze 51.5 . Niech to szlag. Rzeczywiście, ostatnio sobie troche pobłażałam ale nie sądzilam że az tak...No, ale to nic dzialamy dalej. Dziś godzina marszobiegu i 1800 kcal . Poza tym mój pan adorator już mówi cos że jak się ze mną ożeni to....
Wspomina o wspólnych sniadaniach i mieszkaniu a nawet nie jesteśmy parą. Zaczyna mnie to przerażać.
  • awatar gość: kurde bele ale się facet uwziął .o. waga czasem skacze, dont worry
  • awatar daily_blog_16: 1 kg to jeszcze nie koniec świata :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kraseczka
 

Tylko trwam już rok w postanowieniu. Mam nadzieje, że nie wróci to, co było. Oczywiście w czerwcu założyłam ambitny plan, by do października zrzucić 4 kg, ale jak zleci na stałe te 1.5 i będę ważyć te równe 50.0 kg będę zadowolona. Waga już nie spada tak szybko jak kiedyś. Od października kolejny i przedostani cel - 5 kg. Potem stabilizacja i rzeźba heheh .

Powoli, do celu ;)

20150916_125313.jpg


20150916_125330-1.jpg


20150916_125405-1.jpg


20150916_125413-1.jpg
  • awatar year2015: Ja do końca roku chcę ważyć 50 kg maksymalnie :) trzymam kciuki za Ciebie :*
  • awatar FattyDreamer: Gratulacje! Życzę motywacji :D
  • awatar daily_blog_16: Trzymam za ciebie kciuki! :3
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kraseczka
 
Hej;)
Co tam u Was? Ja już po śniadanku i zaraz zabieram się za trening. Waga poszła trochę w dół. Miałam się pomierzyć jak waga będzie wskazywała równe 50.0 kg. Ale to chyba bliżej niż dalej. No, ale może pod koniec września się uda.Siostra mówi że  mi tyłek niby spadł i nogi bo widzi. No ale zobaczymy po pomiarach.
Poza tym nie moge się odpędzić od pewnego kolesia. Widzieliśmy się może z 2 razy , codzinnie pisze, owszem fajne się gada, ale tak próbuje mną manipulować że szok. Mowi o czymś, czego nie ma. Typu że kiedyś obejrzymy to i to, za rok pojedziemy tam i tam . Tak jakby dla niego było to oczywiste że będziemy razem. Zwracam uwagę, ale olewa. Poza tym on ma 184 cm wzr a ja tylko 156 i nigdy nie byłam z takim facetem. No ale zobaczymy.
Może wiecie, gdzie kupić jakieś dobre spodnie z wysokim stanem dzinsy najlepiej ciemne? Bo mam jedne te co na zdjęciu zobaczycie, ale one już w kolanach są luźne i źle wyglądają no i mam jedną parę jassnych dzinsow ale to bardziej letnie i z dziurami i nie bedą mi pasować na jesień.


20150914_140351.jpg


20150916_104000.jpg


20150915_183200.jpg
  • awatar Yoasiczka: mniam te placki smacznie wyglądają :-)
  • awatar kraseczka: @Yoasiczka: to naleśniki z farszem meksykańskim ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kraseczka
 
I kolejnej części nie zawalić;) Jak to u mnie bywa .
Dzisiaj wstałam, zjadłam śniadanie i wziełam się za trenig. Zrobiłam 40 minut na rowerku, Mel B pośladki, Ramiona i 50 przysiadów z obciążeniem.
Wczoraj na obiadek Spaghetti z sosem szpinakowym, dziś tortilla mksykańska. Jak tak dalej będzie wyjadę stąd 2 kg na plusie haha.
Nie nawidzę swoich nóg. Najechętniej to bym za przeproszeniem ucieła przy samej dupie haha;) 2 kołki i nic więcej. Nic z nich nie spada.


20150914_173412[1].jpg


20150915_090849[1].jpg


20150915_105614-1[1].jpg


20150915_105624-1.jpg


20150915_125153-1.jpg


20150915_125240-1.jpg


20150915_130702.jpg
  • awatar don't ask me.: Robiąc przysiady z obciążeniem z ud raczej Ci nie zejdzie :)
  • awatar helloann: a z czego Ty chcesz się odchudzać?:)
  • awatar kraseczka: @don't ask me.: ale robię też cardio, wiec powinno zejsc a dzieki przysadom mięsnie sie powinny zarysowac;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kraseczka
 
Weekend minął mi bardzo fajnie. Pojechałam sobie do siostry do Danii i siedziałyśmy całe 2 dni na basenach, masażach, jaccuzi i zjeżdżalniach. Wpadło też troche grzeszków, ciasteczko, pizza, piwko no ale już nie będę się aż tak katować. Jakaś jesienna chandra mnie łapie, bo zaczynam się zastanawiać nad sensem tego wszystkiego, co robię. Waga oczywiście poszła w górę, wina jedzenia i @ , no ale co tam nie rusza mnie to jakoś.  Od jakiś paru dni nie ćwiczyłam nic. Zero.

20150914_094629[1].jpg



20150911_102323[1].jpg




20150914_093002-1[1].jpg


20150914_093203-1[1].jpg
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kraseczka
 
Nic na to nie poradzę, jestem przed @. Zawsze tak mam 3 dni przed, to po prostu obżarstwo. No ale to nic chyba czas sie przywyczaic. Co chwilę jakiś jogurcik, sałateczka.Wziełam tydzien wolnego i jadę na tydzień do Danii . Odpocznę trochę. Dziś na śniadanie jajecznica z kabanosami, pycha.
Z dziś :
20150909_115103.jpg


20150909_090035.jpg


20150908_171311.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kraseczka
 
Hej Dziś totalnie nic mi się nie chciało. Poszłam na lumpy- w poszukiwaniu spodni- nic z tego . Spodni znaleźć nie mogę. Z dietą już ok. Ogarnęłam się i postawiłam cel- nie ulegać pokusom. Przecież po prostu wystarczy nie włożyć czegoś do buzi, jakkolwiek to brzmi W następne wakacje chce wyglądać powalająco i musi mi się udać.
Bilans z dziś:
I.2 kromki chleba z ziarnami z serem i ogórkiem , druga z dżemem, kawa(376)
II.Ciabatta z serem i szynką, kawa-(428)
III.Ryż na mleku z czekoladą(220)
IV.Ryba z seremi ziołami, ziemniaki, marchewka z ananasem (470)
V. Bułka staropolska z serem, drugie pół z serkiem turek z ziołami, ogórek kiszony (280)
Suma: 1774 kcal
Mel B pośladki, Nogi, Brzuch, Ramiona,Klatka, 50 przysiadów

No i fotka z dziś, jesiennie

20150908_131256-1.jpg



Kupiłam sobie też paski wybielające Crest- używał ktoś? W październiku mam zamiar zrobić furorę, nie tylko olśniewając figurą. Bo koleżanka ci,ągle się pyta co ja robię że tyle schudłam, a ona wciąga kebaby i mielonki ze słoika i się dziwi że gruba .
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kraseczka
 
Nie nawidzę dni, kiedy jestem przes @. Już dziś zaczeło mi się okropne gastro. Co miesiąc nie potrafie nie ulec pokusie. Dziś na obad lazania- pyszna i tluściutka, i na deser kawałek szarlotki.
Gdzie się podziała moja silna wola?? Jeszcze mama kupiła 2 paczki prażynek i 2 woreczki ciastek, bo przecież slodkie już sie skończyło a u nas zawsze musi coś byc , jak ktoś przyjdzie i przy okazji dla nas. Dajcie mi silną wolę

20150907_085922-1.jpg
  • awatar Tak to ja a co?: Fajny blog+zapraszam do siebie :)
  • awatar year2015: Raz na jakiś czas nie zaszkodzi, pamiętaj tylko o umiarze :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kraseczka
 
Hej Co u Was? U mnie deszczowo i baardzo zimno. Ale chyba cieszę się, że idzie jesień. Te upały już mi się znudziły. Jesli chodzi o dietę, wczoraj troche poniosło, ale w granicach normy Dziś już ok Mam juz nawet jesienny kolor na pazurkach Bordo. Lubię bardzo. Dzis niedziely relax. Henna,pazurki, itp. Miałam już dziś kryzys, zjadłam śniadanie, potem w planach miałam owoca, jogurt, obiad i kolacje. No i zjadłam tego pomarańcza, po godzinie byłam głoda to sięgnełam po jogurcik, zjadłam go , ale czułam że jeszcze mi czegoś brakuje. No ale mówię nie. Poczekam 20 min aż się ułoży w żolądku. Na szczęście chęć podjedzenia mineła. Zaczełam też lubić swoje ramiona. Wizualne efekty zobaczyłam po 3 miesiącach ćwiczeń mniej więcej 3 razy w tygodniu, choć czułam że coś się dzieje już po paru ćwiczeniach. Do następnego lata mam zamaiar jeszcze te 5 kg zrzucić. Wiem, że mi się uda. Mam w następnym semestrze mało zajęć, to może się uda z raz w tygodniu pójśc na basen. Jak dobije do równego 50.0 kg to sie pomierzę, już niedużo brakuje Tak myślę co tu zrobić dziś na obiad , ale chyba dokończę te nieszczęsne paluszki rybne, no najzdrowsze to nie są, ale szkoda wyrzucić. No i wieczorem obowiązkowo trening;)
Lubię tą bazę z inglota bo fajnie wygląda i szybko schnie.
Edit: Jednak te rybki kiedy indziej zjem, bo mama robi drobiowe kotlety;)
20150906_150144.jpg


20150729_144347.jpg
 

kraseczka
 
Hej;)
Dzisiejszy dzień poszedł zgodnie z planem. Miałam trochę więcej czasu więc poszłam z buta do pracy po dokumenty na uczelnie. W sumie godzina drogi w 2 strony, 5 km i 200 kcal spalone. Oprócz tego zrobiłam 23 km na rowerku- kolejne 500 spalone ;)
Jutro mam wolne więc mam w planach ogarnąć chatę, zrobić sałatkę i może skuszę się na dietetyczną lasagne z kurczakiem.

Bilans z dziś:
I.Bułka z serem i szynką (415 kcal)
II.Tortilla z serkiem i łososiem(305 kcal)
III.Pulpet w sosie koperkowym, ziemniaki, surówka(400 kcal)
IV.Płatki z mlekiem (220 kcal)
V. Kanapka z szynką i serem, pomidor- (185 kcal)

Suma: 1840 kcal
Spalone:700 kcal
1 h marszu
40 min rowerek
Mel B pośladki
Mel B Ramiona
20150904_185703.jpg


20150904_185746.jpg


20150818_115206-1.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kraseczka
 
Hej;) Dziś już ogarnełam. Rano zobaczyłam co mam w lodówce, na co mam ochotę, posiłki zaplanowalam tak by zgadzały się z bilansem. Widziałam swój plan na zimowy semestr- i ostatni inżynierki . 2 dni chodzę od 7 do 16 i 3 wolnego. Mi pasuje mam te 3 dni na pisanie pracy inż. Zmieniłam też kształt paznokci na prosty. Moim dłoniom jednak służy ten kształt, nie wiem jak przez rok mogłam nosić coś co nie przypominało ani owala ani mogdałka. Pazurki- Eveline  060 i top żelowy z Inglota. Top muszę kupić nowy, bo ważnośc jest do 12 Miesięcy po otwarciu, a mi za miesiąc minie rok, a jeszcze troche go mam. I pazurki malowałam regularnie 2 razy w tygodniu nim.
Bilans z dziś, w końcu wyszłam na minus po tym obzarstwie i dużo lepiej się czuję.
I.Jajecznica z 3 jaj, kromka chleba ciemnego(471kcal)
II.Kefir cały(226)
III.Zupa pomidorowa z makaronem(250 k)
IV.Tortilla z łososiem i serkiem(344)
V.Jogurt(175)
VI.Kanapka z serem,pomidorem, pomarańcz(315 )
Suma:1781 kcal
40 ' marszobiegu, Mel B pośladki, ramiona, 50 przysiadów z obciążeniem.

Jestem zadowolona z dnia dzisiejszego, a wy?
Podoba mi się jeszcze takie bordo na jesień.




20150903_133123-1.jpg


20150903_133148-1.jpg


Bez tytułu.jpg
 

kraseczka
 
Wczoraj popłynełam. 2800 kcal. Czipsy, orzeszki ziemne solone. Tak się właśnie tyje. W taki sposób. Nie panując nad sobą i obżerając się.
Od dzis nie ma że boli, 1800 kcal. A jak juz mi jezyk ucieknie i poczuję , ze sie skrecę, umre, ewentualnie oszaleje bez slodyczy strzelam sobie pol paska gorzkiej czekolady i finito.Miał być wrzesień obżerania się i będzie. Naucze się 100% kontroli.
  • awatar kraseczka: @Ed12345: dziękuję ;) wiadomo, że 1 dzień zawale ale reszta jest juz ok ;)
  • awatar gość: ej! Każdemu się czasem zdarzy, głowa do góry <3
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kraseczka
 
Coraz zimniej juz się robi. Dzis troszkę mnie przewiało i jakas zamulona jestem. Po pracy wczoraj wybrałam się na basen, fajnie było się wymoczyc. Dieta u mnie ok, ćwiczenia też . Tylko coś mnie leń dopadł ostatnio. Robiłam tez pyszną tortille z kurczakiem na obiad, fasolke do tego, sosik czosnkowy, ryż. pycha.
Ostatnia letnia stylizacja chyba patrząc na prognozę pogody.
Waga spada, cialo coraz lepsze się robi. Czego chcieć więcej.
20150901_152717.jpg


20150902_143037.jpg


20150902_143058.jpg


20150902_143202.jpg


20150902_143255.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kraseczka
 
Hej ;)Dzisiaj zrobiłam sobie cheat day. Poszłyśmy z koleżanką na miasto, do galerii, więc wpadł kebab, tarta z owocami i kawa ;) Na kolację więc zostaje tylko pomarańcz;) Przez następne 3 tyg mam zamiar być silna i nie zjeść fast fooda ani ciasteczka. Jutro trzeba gonić na polibudę, po podpisy, wyniki egzaminów, zaczyna się .

376336-422200-product_original-time-for-fashion-sila-t-shirt-bialy.jpg


Wstapiłam do HM popatrzeć na góry od bikini, były jeszcze te co kupiłam w kwiaty, tyle że w panterkę i rozmiar 34. A ja musialabym miec 36. Na allegro ostatnio też kupiłam fajną torebkę na pasek, ktorej mi brakowało za 50 zł.


20150831_103835.jpg


W sierpniu, jeśli chodzi o diete i aktywność było ok. Było aktywnie, bo ćwiczenia 4 razy w tygodniu średnio. Jeśli chodzi o średnią ilość spożytych kalorii to było 2057 kcal, natomiast spalonych wyszło - 7000 kcal, czyli ponad kilo, waga tez tak pokazała. Dokładnie spadek o - 1.3 kg. Wiem, że gdybym cwiczyła same cardio, i jadła mniej to spadek był by większy , ale juz pokochałam ćwiczenia z Mel B . Jej ćwiczenia sprawiają że ciało nabiera kształtów, staje się zgrabne a nie tylko szczupłe . No i tak jak w  poprzednim wpisie wspominałam chciałabym wreszczcie ustabilizować liczbę spożywanych kalorii na 1800, ale puki co za duży mam samopas hehehe. Ale uda mi się w  końcu kiedyś.
Wrzesień rozpoczynam z wagą 50.5 kg. No i w cm też polecialo, czuję po spodniach, bo były dosłownie na styk, a teraz już na luzie się zapinam . Ale pomiary kiedy indziej zrobię.


20150831_103654.jpg


No i dzisiejsze grzechy ;) Raz na jakiś czas warto, naprawdę;)

20150831_130029.jpg


20150831_125835.jpg


20150831_172938.jpg


Bez tytułu.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kraseczka
 
Hej!
Jak u Was weekend? Ja stwierdziłam, że i tak nie mam nic do roboty, więc poćwiczę. Wczoraj po tym placku byłam za bardzo najedzona, więc wybrałam rowerek zamiast biegania. Dzisiaj tak samo, chociaż miałam rybkę na obiad. Jutro idę z koleżanką na miasto więc pewnie wpadnie kebab, pewnie też jakieś ciasto i kawa. Więc potraktuję to jako cheat day. Później przez 3 tyg mam zamiast wytrwać bez kebabów ;) Już we wtorek wrzesień, ale ja jutro zrobie podsumowanie miesiąca. Zważę się też. Ciekawe ile zejdzie. Liczę na kilogram. No i we wrześniu chciałabym w końcu ustabilizować liczbę kalorii chociażby na 1800 kcal . Już tyle próbuję i nic. No ale zobaczymy. Może zrobi się chłodniej i bedę mniej jeśc. Wyregulowałam sobie też brwi dzisiaj i hennę zrobiłam .Jak to wygląda? Równe te brwi?


20150830_171058-1.jpg


20150830_160837.jpg
  • awatar daily_blog_16: Ale równiutkie brwi :D Ja nigdy sama sobie nie potrafię równo zrobić xd
  • awatar kraseczka: @granola: dziękuję, ale z ta szczupłłą twarza bym nie przesadzała.;)
  • awatar kraseczka: @dolihaze: hahah zartujesz? co masz na mysli szlachetna urode?
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kraseczka
 
Jak u Was mija weekend? U mnie standard. Nie ma nawet do kogo  gęby odezwać. Dlatego stwierdziłam że dziś poćwiczę. Zrobię godzinkę z Mel B i może pójdę pobiegać. Zjadłam właśnie placka po węgiersku, zostało mi z wczoraj a na jutro nie wiem co zrobię. Koniec sierpnia. Boże kiedy to zleciało. Niedługo trzeba będzie zrobić małe podsumowanie miesiąca i zobaczyć jak mi poszło. Stwierdziłam, że hybrydy nie są dla mnie. Nie mam cierpliwości. Bez sensu malować na odwal, szybko, nierówno. I jeszcze to ściąganie. Z ponad pół godziny mi zajęło. Jednak wolę zrobić zwykły mani 2 razy w tygodniu, szybko i zwinnie i nie myśleć o tym że czeka mnie uporczywe ściąganie. Niemniej jednak zazdroszczę fajnych pazurków. Ale przy dobrym topie, moje też nie beda wyglądać źle.  Zaczynam lubić moje ramiona, staja się moją kolejną ulubioną częścią ciała. Mel B daje radę. Widzę ogromną róznicę, szkoda że nie miałam zrobionych zdjęć. Ale widzę szczupłe, jędrne rączki a nie wiszące kluchy. Ech ciężko mi się ruszyć po tym placku, ale trzeba go spalić, dlatego obiwiązkowo godzina z Mel B i min 30 min bieganie.

20150818_115043-1.jpg


avg_1a33a19c3a29dbac9529b13f3828c805.jpg


moj-swiat.jpg
  • awatar daily_blog_16: Ciężko się ruszyć do ćwiczeń, ale pomyśl o efektach :D
  • awatar gość: akceptacja siebie jest najważniejsza! <3
  • awatar ~fitrecovery: Nawiążę do mojego komentarza z bardzo bardzo dawno i powiem, że kojarzę Twoje zdjęcia z vitalii :D i nawet chyba komentowałam Twoje tematy :p
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kraseczka
 
Dziś spotkałam się z dawną koleżanką. Z 4 lata się nie widziałyśmy. Stwierdziła, że mi się przytyło hehehe ;)Chyba rzeczywiście aż tak długo się nie widziałyśmy, albo dalej wyglądam jak tłusta świnka.
Ale było fajnie, pogadałyśmy, nie wspominałyśmy starych żalów.
 Świnka? Czy nie świnka? Rok zasuwać żeby zrzucić nadwagę i uslyszec ze mi sie przytyło. Kubeł zimnej wody na leb. Dalej jestem gruba

20150828_102615.jpg


20150828_142503-1.jpg


20150828_161431.jpg
Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Kategorie blogów