Wpisy oznaczone tagiem "odchudzanie" (1000)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 13.06.2020  
aktualna waga: 53,95kg  
bilans: -0,55kg (-6,25kg)  
________________  
Chciałabym napisać, że idzie mi świetnie.
Nie idzie.
Po dwóch dniach znowu doszło do wymuszaniia wymiotów.
Mam napady lęków i niepokoju, przez co w takich momentach czuję się najsłabsza, najbardziej krucha i bezbronna- jakby na autopilocie ktoś decydował za mnie; jakby mój organizm sam postanowił, co powinnam zrobić w jakiej sytuacji by poczuć ukojenie.
Zaczynam się rozglądać za terapią i coraz poważniej myślę o całościowym przebadaniu się, aby dokładnie wiedzieć, na czym w tej chwili stoję. Koronawirus sparaliżował nawet prywatną służbę zdrowia, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie wszystko ruszy na tyle, że nie będę miała większych problemów aby dostać się do specjalistów.
Muszę to zrobić.
Muszę się wziąć za siebie.
Fizycznie i psychicznie.
  • awatar MalusCorporis: Ciężka sytuacja z lekarzami, próbowałaś może telefon zaufania?
  • awatar laviest: 3maj sie
  • awatar Wieczna Studentka: Faktycznie, uważam, że to zamknięcie oddziałów mogło zaszkodzić większej ilości ludzi niż wirus. Sądzę, że pomoc od specjalisty to dobry pomysł, nie ma się co tu wahać.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
kanapka z awokado i warzywami (200)+ porcja truskawek (50)
jogurt sojowy z połówką banana, granolą, masłem orzechowym i mango (350)
miska Buddy (400)
nektarynka (60)+ kiwi (40)+ porcja migdałów (150)(=250)
porcja gryki preparowanej z jabłkiem, mlekiem sojowym, odrobiną granoli, masłem orzechowym i czekoladą niskosłodzoną (400)

1650

Aktywność:
11,9K

Dzisiaj mało mi się chce, za oknem deszcz, przy łóżku herbata, więc zwinę się w kłębuszek i będę czytać. W planie "Six of Crows" Leigh Bardugo, słyszałam o tym dużo dobrego :)

Miłego wieczoru!
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Obudziłam się dzisiaj rześka i wypoczęta, z uśmiechem na ustach (miałam głupkowaty sen!), czułam się jakoś lekko- i waga to potwierdziła, bo od wczoraj "schudłam" prawie kilogram (a zważyłam się dzisiaj wcześniej niż zwykle). Nareszcie nadmiar wody ustąpił, oczyściła mi się też skóra. Czysta micha działa! ♡

Bilans:
kanapka z awokado i warzywami (200)
jogurt sojowy z granolą, truskawkami, cynamonem, masłem orzechowym (305) i resztką jabłka z wczoraj (nie liczę)
porcja migdałów (160)
zielona fasolka z grillowanymi warzywami, tofu i orzechami włoskimi (200)
nektarynka (60) + szklanka mleka sojowego z cynamonem (bosko się po tym śpi! 40)
pół banana (50) z łyżką masła orzechowego (90)+ kostka czekolady niskosłodzonej (15)(=155)

1120

Aktywność:
10,3K kroków (♫wesołe jest życie bez odcisków♫)

Chyba zacznę też tutaj pisać ile się uczyłam, bo taka forma działa z dietą, może zadziała też z moim leniem przeciwko Biologii (dzisiaj godzina). Za trzy miesiące zaczynam studia, a nie powtórzyłam jeszcze prawie nic! Za to udało mi się znaleźć ciekawą ofertę pracy :) Sklep otwiera się dopiero pod koniec sierpnia, ale wtedy miałabym pracę na weekendy i święta podczas semestru.

Ta piosenka zawsze wprawia mnie w świetny nastrój <3
  • awatar laviest: ladny bilans
  • awatar Wieczna Studentka: Mniej więcej rok temu bardzo monitorowałam swoją wagę (chyba wspominałam o swoich problemach z niedowagą). Przez chwilę to się nawet dwa razy dziennie ważyłam i to notowałam :D. Stanęłam na 47 kilo i zawsze, absolutnie zawsze przed okresem ważyłam dwa kilo więcej. A później momentalnie znów spadałam do poprzedniej wagi.
  • awatar MalusCorporis: @Wieczna Studentka: nie pamiętam o tym postu, ale z Twojego zdjęcia które zamieściłaś wnioskuję, że wyglądasz świetnie ;) 47kg to malutko, jak sobie z tym poradziłaś?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
kanapka z awokado i warzywami i odrobiną pesto (220)
granola z jabłkiem, cynamonem, masłem orzechowym i mlekiem sojowym (300)
resztka warzyw z tofu z wczoraj (nie liczę) z dodatkową porcją zielonej fasolki (40)
makaron pełnoziarnisty z sosem pomidorowym, tofu i sałatką (275)
truskawki z jogurtem sojowym, orzechami włoskimi i czekoladą niskosłodzoną (165)
porcja migdałów (160) + szklanka mleka sojowego z cynamonem (40)+ jabłko (70)

1270

Mój przepis na makaron:

+ 1/3 szklanki makaronu pełnoziarnistego (miara bez gotowania)
+ 1/4 kostki jedwabistego tofu (to jest około 50 kalorii, można zastąpić na przykład 1/4 szklanki fasoli albo kurczakiem lub krewetkami, jeśli jadacie)
+ 1 ząbek czosnku
+ 1 szalotka (moze być też pół zwykłej cebuli)
+ 1 suszony pomidor (bez oleju)
+ garść szpinaku
+ łyżeczka nasion słonecznika
+ 1/3 szklanki sosu pomidorowego (powinno wyjść około 40 kalorii)

+ garść mieszanej zieleniny (nie gotujcie)

Wstawić makaron. Wszystkie warzywa poszatkować i wrzucić na patelnię z odrobiną wody. Kiedy szpinak straci objętość, można dodać tofu i sos. Mieszać aż wszystko się zagotuje i gotować przed kilka minut na małym ogniu. Możliwe, że trzeba będzie dodać trochę więcej wody, żeby warzywa nie przywarły. Makaron powinien być gotowy. Podajcie wszystko na talerzu z sałatką i przybierzcie słonecznikiem.

Smacznego! :)

20200611_180925.jpg


Aktywność:
13,3K kroków
  • awatar krucha_perfekcja: mniam mniam! u Ciebie mogłabym jeść! zamienię sobie tylko makaron pełnoziarnisty, na jakąś wersję bezglutenową i w któryś weekend zaszaleję :)
  • awatar laviest: Pycha smaczny bilans
Pokaż wszystkie (2) ›
 

maluscorporisisback
 
1. *WeightFit*- prosta aplikacja do logowania wagi. Automatycznie oblicza BMI i podaje statystyki. Ciekawą opcją byłoby, gdyby można było dodać wymiary poza wagą,  ale i tak spełnia swoje zadanie. Darmowa i przejrzysta.

Screenshot_20200611-113614_WeightFit.jpg

2. *Flo*- aplikacja do logowania cyklu menstuacyjnego. Można dodawać swoje objawy, przełączyć się w tryb oczekiwania dziecka i, co dla mnie najważniejsze, ma wbudowany licznik kroków (więc nie potrzebuję kolejnej aplikacji!). Oferuje również porady związane ze zdrowiem. Darmowa, z opcją wykupienia Premium.

Screenshot_20200611-113743_Flo.jpg


3. *CouchTo5K*- mój ulubieniec na tej liście! Trener do biegania w waszych słuchawkach, specjalnie zaprojektowany tak, aby z zerowej formy przekształcić nas w biegacza na 5 kilometrów. Plan obejmuje 9 tygodni, chociaż jeśli macie lepszą kondcyję z łatwością można dołączyć w późniejszych tygodniach. Darmowa i z nieocenionym Michaelem Johnsonem ♡
Screenshot_20200611-114104_Couch to 5k.jpg

4. *Zombies, Run!*- kolejna aplikacja biegowa. Po zakończeniu Couch25K, postanowiłam poszukać czegoś co pomoże mi polepszyć prędkość biegania- no i znalazłam Zombie! Zamiast trenera tym razem w słuchawkach mamy historię w odcinkach- wcielamy się w rolę biegacza, który ma na celu zbieranie zaopatrzenia (lub wykonywania innych misji- zgodnie z motywem danego odcinka) podczas apokalipsy zombie. Od Twojego biegu będzie zależało nie tylko Twoje życie, ale również przetrwanie bazy z resztkami ludzkiej populacji, więc ta aplikacja świetnie poprawi czas biegania ;)

Screenshot_20200611-115121_Zombies, Run!.jpg

5. *Nike Run Club*- dopiero zaczynam jej używać i myślę, że ma szansę zostać moją nową numer 1. Największą zaletą jest to, że można ustawić różne cele treningu: czas, prędkość lub dystans. Darmowa i nie zawiera reklam.
  • awatar laviest: dzieki
  • awatar krucha_perfekcja: uwielbiam takie nowiki- FLO i CouchTo5K zaraz sobie ściągnę i wypróbuję. :) choć apka WeightFit też kusi, ale ze względu na swoją obecną sytuację- ją póki co odpuszczę, ale na pewno kiedyś do niej zajrzę... :)
  • awatar MalusCorporis: Cieszę się, że post jest przydatny dziewczyny! :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
kanapka z awokado i warzywami (200)
granola z mlekiem sojowym, mango i masłem orzechowym (270)
kawa bezkofeinowa z fit millionaire shortbread (zrobionym z daktyli i gorzkiej czekolady- 140) + jabłko (70)(=210)
mała porcja rawioli z grillowanymi warzywami, tofu, brokułami, fasolką szparagową i orzechami włoskimi (400)
gruszka (70)+ nektarynka (60)+ szklanka mleka sojowego (40)+ mała kanapka z masłem orzechowym (160)

1410

Aktywność:
10,7K kroków

Opatrzyłam sobie stopy i mogę chodzić, ale bieganie będę musiała przełożyć. Oprócz tego waga poszła w górę 0,5kg, ale tym się nie przejmuję- to już uroki bycia kobietą. Sprawdziłam za to wymiary i w biodrach, i w udach, i spadło o jakieś 1/4cm. Może do przyszłego tygodnia będzie to już cały centymetr?
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
jogurt sojowy (100) z dużą porcją granoli (230) i borówkami (35)+
jabłko (70)(=435)

kanapka z awokado i warzywami (200)+ mała kanapka z masłem orzechowym i bananem (140)+ mała porcja czekolady niskosłodzonej (30)(=370)

duża porcja rawioli z brokułem i sałatką (400)

tortilla z pesto (190) z grillowanymi warzywami i czarną fasolą (150)(=340)

1545

Aktywność:
8K kroków (pęcherze na stopach :[)

Najbliższy tydzień będzie najcięższy pod względem diety, bo zbliżam się do tego momentu cyklu. Ale dam radę! To jest właśnie świetne w pingerze, zawsze można liczyć na wsparcie.

Miłego wieczoru!
  • awatar krucha_perfekcja: jak to wszystko pysznie brzmi! i zdrowo! muszę zacząć brać z Ciebie przykład- ale malutkimi kroczkami :)
  • awatar MalusCorporis: @krucha_perfekcja: Jak nie jest pyszne to nie zjem, więc muszę być kreatywna :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
kanapka z awokado i warzywami (200) #nałóg
jogurt sojowy (50) z połówką jabłka (35) i granolą (115)(=200)
połówka jabłka (35)+ wegańskie rawioli z grillowanymi warzywami, brokułem i nasionami słonecznika (265)(=300)
wrap z awokado, warzywami i falafelami (330)
deser czekoladowy na bazie płatków owsianych z czereśniami i prażonymi orzechami laskowymi (275)

1305

Aktywność:
15K kroków
w tym około 2,5km biegiem!

Musiałam się zatrzymać po pierwszym kilometrze, ale nie poddałam się i pobiegłam jeszcze. Jutro pewnie zrobię sobie dzień odpoczynku, a pojutrze wyzwanie- przebiec 3,5km! Jestem z siebie dumna :P
 

maluscorporisisback
 
Średnio 1377 kcal/dzień ✓
Średnio 10,7K kroków/dzień ✓

Do poprawy: nic, tylko tak trzymać

Waga: 64,8kg
Tygodniowa zmiana...: -2,3kg

Przyznaję, że jak zobaczyłam wynik, to wagę szturchnęłam, przesunęłam w inne miejsce na podłodze i wlazłam znowu, wynik ten sam. Juhuuuu! Mniej niż 5kg do kamienia milowego, dam radę!!

Wymiary
Talia: 70cm (-2cm)
Biodra: 102 (-1,5cm)
Udo: 58cm (-1cm)
  • awatar tease: Wow szybko ci idzie zarzucanie kg:)
  • awatar MalusCorporis: @tease: też jestem zaskoczona! Xd
  • awatar Wieczna Studentka: Ja mam taką wagę, która zawsze przy pierwszym stanięciu na niej pokazuje dwa kilo więcej. Trochę mi zajęło, aż to odkryłam. Muszę się jutro rano zważyć, nie ważyłam się ponad miesiąc...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dawno nie miałam tak udanego weekendu.
nie pamiętam już dni, kiedy tyle się uśmiechałam, śmiałam, byłam wyluzowana i cieszyłam się chwilą.
w piątkowe popołudnie wysprzątałam porządnie całe mieszkanie i nadrobiłam parę domowych obowiązków, aby mieć to jak najszybciej z głowy.
w sobotę rano, ok. 9:00 przyjechała do mnie mama, z ciastem drożdżowym (albo raczej zakalcem z kruszonką, który jak wszystkie wypieki mamy- smakował najlepiej) i cały poranek spędziłyśmy na ploteczkach przy kawie, zajadając się jej wypiekiem. aby jak najlepiej wykorzystać piękną pogodę, wybrałyśmy się na dwugodzinny spacer po pobliskim parku, który jest mniej więcej wielkości Łazienek Królewskich, a urodą i atrakcyjnością wcale mu nie ujmuje. to był nasz babski dzień, gdzie bez pośpiechu, mogłyśmy cieszyć się swoim towarzystwem, na co w ostatnich tygodniach nie było czasu, a czego bardzo potrzebowałam. mama jest moją najlepszą przyjaciółką. od zawsze. jest jedyną osobą, z którą mogę porozmawiać na każdy temat, zwierzyć się z własnych myśli i problemów. cieszę się, że jesteśmy ze sobą tak blisko- nie każdy ma to szczęście.
cały nasz wypad zwieńczyłyśmy wizytą w pobliskiej naleśnikarni, gdzie mogłyśmy sobie pozwolić na solidną porcję naleśników bezglutenowych. nie pamiętam, kiedy ostatni raz je jadłam. nie pamiętam, kiedy ostatni raz mogłam iść do knajpy i swobodnie wybrać coś z karty.
w sobotę nie liczyłam kalorii i nawet nie miałam takiego zamiaru.nie chciałam dokładać sobie stresu i psuć nastroju wyrzutami sumienia. było cudownie, świetnie spędziłam czas i to było najważniejsze, na tamten moment.
to oczywiście nie był koniec atrakcji- pod wieczór, brat zabrał mnie do swoich znajomych, abym nie siedziała sama w domu i przy okazji poznała nowych ludzi. wypiłam kilka drinków, zjadłam dwie porcje frytek, popiłam shakem- dalej nie licząc kalorii. towarzystwo było wspaniałe i zostałam bardzo ciepło i serdecznie przyjęta. czułam się zaopiekowana z każdej strony, a rozmów i śmiechów nie było końca.
jak kopciuszek, wróciłam do domu przed północą uznając to za fantastyczny dzień.
w niedzielę wróciłam do wcześniejszego dietetycznego reżimu, jednocześnie leniwie spędzając cały dzień na czytaniu książki pod kocem, z hektolitrami gorącej herbaty i dwoma przytulonymi kotami.
było warto.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
śniadanie na wypasie ;)
kanapka z awokado i warzywami (200)
jogurt sojowy (50) ze średnią porcją granoli i otrębów (115) jabłkiem (70) łyżką masła orzechowego (90) i tartą czekoladą niskosłodzoną (15)(340)
=540
talerz owoców: kiwi, mango, migdały (180)
pikantne rawioli z dużą porcją grillowanych warzyw i tymiankiem (380)
pełnoziarnista tortilla (120) z 2 łyżeczkami wegańskiego pesto (70?), 2 pieczonymi falafelami (135) i warzywami (100)(=425) + kostka czekolady niskosłodzonej (15)
=440
1540

Aktywność:
11K kroków
AB workout

Wczoraj zjadłam za mało i dzisiaj obudziłam się podekscytowana wizją śniadania. Tak niewiele trzeba żeby mnie uszczęśliwić :p Nadrobiłam też kalorycznie za wczoraj (staram się jeść około 1400 kalorii dziennie żeby osiągnąć mój cel)
Wasze komentarze mnie mega motywują, dziękuję :*

Dzisiaj postanowiłam udokumentować mój jadłospis również fotograficznie:
  • awatar Wieczna Studentka: Apetyczne. Co to za kulki w tej tortilli?
  • awatar MalusCorporis: @Wieczna Studentka: falafele, czyli kuleczki z ciecierzycy, tradycyjnie pochodzą z Bliskiego Wschodu (a nietradycyjnie z supermarketu
  • awatar Wieczna Studentka: @MalusCorporis: Jak w smaku?
Pokaż wszystkie (7) ›
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
jabłko (70)
kanapka z awokado, warzywami i falafelem (270)
porcja granoli niskosłodzonej (205) z mlekiem sojowym (20) i połową gruszki (35)(=260)
batonik à la baunty (185)
pikantne rawioli z grillowanymi warzywami i zieloną sałatką (330)

1115

Aktywność:
8K kroków

Nie wiem jak to możliwe ale moja kurteczka przeciwdeszczowa robi się zdecydowanie luźna w biodrach. Po tygodniu?! Nie narzekam (edit: mierzenie potwierdziło spadek ponad 1cm. Również 1cm w udach i talii) Dzisiaj rano weszłam na wagę i pokazała mi 65,7kg. -1.4kg przez niecały tydzień. Dobrze jest. Według mojej rozpiski wrócę do 60kg na początku sierpnia. Ale najważniejsze dla mnie jest to, że się świetnie czuję.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
mała sałatka owocowa z orzechami włoskimi (150)
sałatka z awokado, grillowanymi warzywami, czarną fasolą i falafelami (400)
porcja czekolady niskosłodzonej (60)
jabłko (70)
szklanka wiśni (90)
szklanka mleka sojowego (40)
kanapka z awokado, warzywami i falafelem (270)
kiwi (50)
owsianka z granolą, gruszką, bananem, masłem orzechowym i cynamonem (335)

1465

Dzisiaj nie dość że pada, to jeszcze wieje bardzo silny wiatr. Zostaję w domu i będę robić jogę albo może skalpel, potem możliwe że usiądę do malowania albo chociaż zacznę nowy szkic.

Edit:
Aktywność: 10K kroków
W tym 1km biegiem

Teraz tylko ten jeden km x5 i uznam że jestem w formie
  • awatar Wieczna Studentka: Nie wiem co Ty tutaj chcesz zmieniać :).
  • awatar MalusCorporis: @Wieczna Studentka: Dzisiaj był to chyba pierwszy dzień kiedy wyglądał jako-tako
  • awatar Wieczna Studentka: @MalusCorporis: Oczywiście najważniejsze, żeby podobał się Tobie :).
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: póki co zawiesiłam jakiekolwiek treningi.
nie mam siły.
jestem cały czas głodna.
organizm nadal przyzwyczaja się do kolejnego deficytu i nie chcę go  nadwyrężać dodatkowym wysiłkiem, choć same codzienne obowiązki domowe np. pranie czy zmywanie wystarczająco stają się uciążliwe. dziś było mi już na tyle zimno, że zamiast koktajlu, zjadłam krem z dyni- gorąca zupa, z mnóstwem przypraw to była poezja smaków, dla moich kubków smakowych- tak, tak, warto było.
aktualnie więcej czasu poświęcam na relaks z książką, dużym kubkiem gorącej herbaty i kotami które mnie obsiadają z każdej możliwej strony. dawno nie miałam tak spokojnych dni, bez awantur, pretensji i miliona obowiązków, które wynikały z zachcianek mojego byłego partnera.
nie czuję się samotna.
powoli dążę do samorealizacji i osobistego spełnienia.
jest mi dobrze, tak jak jest- przynajmniej teraz.
________________
związek- update:
nadal nie odpuszcza.
wydzwaniał i wypisywał na tyle długo, że w końcu zablokowałam go na każdy możliwy sposób.
zaczął do mnie pisać nawet już z obcych numerów telefonów.
jego wiadomości były na tyle niepokojące, że w tej sprawie musiałam poradzić się policjantki (tak, kobiety), aby mi doradziła, co robić, a czego nie, w takiej sytuacji. doszło do tego, że zaczęłam mieć napady lęków i paniki, że mógłby np. stać pod moimi drzwiami lub co gorsza- coś mi zrobić.
jestem również w kontakcie z instytucją ds kobiet w Warszawie, która, jeśli zajdzie taka potrzeba, pomoże mi uzyskać zakaz zbliżania się.
mam nadzieję, że te wszystkie kroki nie będą potrzebne, jednak sama świadomość takich możliwości, daje mi poczucie bezpieczeństwa.
ostatni raz próbował się ze mną kontaktować wczoraj- mam nadzieję, że to był ostatni raz...
  • awatar Lalka Zombie: jedz witaminy i polecam ostre przyprawy na uczucie chlodu. Co do exa... pierwsze dni strachu sa najgorsze. Z czasem proby kontaktu beda sie przerzedzac az ustana. rzadko kto jest tak zdeterminowany, ze czai sie pod drzwiami aby skrzywdzic. Nie boj sie, wiem co mowie, bo mam w tym doswiadczenie :D konsekwentnie unikaj kontaktu
  • awatar krucha_perfekcja: @Lalka Zombie: właśnie na to liczę- że będzie zbyt leniwy. ;) witaminy biorę codziennie i to dla kobiet w ciąży- mają podwójne składy i przy moim 'niejedzeniu' się sprawdzają. ;)
  • awatar Lalka Zombie: to nawet nie o lenistwo chodzi, tylko o brak reakcji i konsekwencje. Po prostu nie reaguj i z czasem da sobie spokoj :D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 05.06.2020 
aktualna waga: 54,5kg 
bilans: -0,5kg (-5,7kg) 
________________ 
aktualne wymiary: 
+: cel osiągnięty 
(-x): cm, których brakuje, do osiągnięcia celu 

Szyja: 31cm (-1cm) 
Ramiona: 93cm + 
Piersi: 82cm 
Talia: 62cm (-4cm) 
Biodra: 83cm + 
Udo: 54cm (-9cm) 
Kolano: 33cm (-1cm) 
Łydka: 36cm (-6cm) 
Kostka: 20cm (-2cm) 
________________ 
03.06.2020 
-koktajl kawowy (43g): 149kcal 
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal 

razem: 280kcal 
t:3g; w:31g; b:29g 
woda: 3,3L

04.06.2020 
-koktajl kawowy (43g): 149kcal 
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal 

razem: 280kcal 
t:3g; w:31g; b:29g 
woda: 3,2L
________________

original.jpg
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
nektarynka x2 (120)
porcja jogurtu kokosowo-waniliowego (140)
chleb żytni z awokado i grillowanymi warzywami (310)
smoothie truskawkowe (200)
porcja niskosłodzonej czekolady (60)
kanapka z dyniową zupą krem (430)
szklanka mleka sojowego z cynamonem (40)
mała sałatka owocowa- kiwi, gruszka, jabłko (100)

1400

To niesamowite jak dużo można jeść i chudnąć, jeśli je się właściwe produkty!

Aktywność:
10K kroków


Zaczęłam słuchać audiobooków, więc teraz mogę czytać i spacerować jednocześnie :) właśnie skończyłam "The Heavens May Fall" Allena Eskensa, polecam jeśli lubicie kryminały! W polskiej wersji nazywa się "Niebiosa mogą runąć". Jest to trzecia część serii dotyczącej detektywa Maxa Ruperta, ale można również czytać jako osobną historię.
  • awatar Wieczna Studentka: Wciąż nie potrafię przekonać się do audiobooków, to jest "nie moje tempo" czytania :).
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Bilans:
chleb żytni z awokado, warzywami i oliwkami (220kcal)
mała kawa z mlekiem sojowym (20kcal)
smoothie truskawkowe z chia i wiśniami (250kcal)
mango (200kcal)
pizza (420kcal)
duża porcja jogurtu kokosowo-waniliowego z ćwiartką mrożonego banana, jagodami, orzechami włoskimi i cynamonem (400kcal)
jabłko (80kcal)
1590

Mogłam sobie podarować to mango, bo było niezbyt smaczne. Za to cała reszta jedzonka przepyszna!

Aktywność:
15K kroków w tym
10 minut biegu

Najlepsze smoothie truskawkowe (przepis):
•6 średniej wielkości mrożonych truskawek
•1 łyżka nasion chia lub konopii
•szklanka niesłodzonego mleka sojowego
•pół mrożonego banana

I to wszystko! Smoothie jest kremowe i odżywcze, z dobra ilością białka i zdrowych węglowodanów, dzięki temu świetnie syci. Z tego przepisu wychodzi jedna szczodra porcja, około pół litra. Dzisiaj jeszcze dołożyłam słodkie wiśnie na wierzch. W zależności jakiego mleka się używa, może również różnić się kaloryczność, moje mleko zawiera 19kcal/100ml ale nie wiem czy podobne jest dostępne na polskim rynku (mieszkam w Szkocji)

Zastanawiam się ile czasu by mi zajęło wrócenie do mojej formy (nie biegałam ponad pół roku :x). A potem sobie myślę, czego jak czego, ale czasu to mam teraz dostatek. Więc zobaczymy. Mam nadzieję, że dam radę biec przez godzinę bez przerwy zanim rozpocznę studia!
  • awatar Wieczna Studentka: Muszę sobie zacząć takie robić.
  • awatar tease: Pysznie wygląda. Ja robię sobie czasem Ale ze świeżych truskawek, bananów i zwykłego mleka 3.2% :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Dziękuję za komentarze, cieszę się że jeszcze tu jesteście!

Bilans:
szklanka arbuza (50kcal)
średnie jabłko (80kcal)
miska zupy warzywnej (80kcal) z chlebem żytnim (140)+ trochę musztardy (10kcal)
nektarynka (50kcal)
smoothie truskawkowe z chia i wiśniami (250)
sałatka z jarmużu, dyni, kaparów, edamame, orzechów włoskich, brokuła i pomidorów (340)

1000

Dzisiaj ma padać cały dzień i, według prognozy, taka pogoda utrzyma się przez najbliższy tydzień. Myślę że zrobię jakieś ćwiczenia w domu, a jeśli nie będzie padało zbyt mocno może przebiegnę się do parku. W ogóle nie jestem głodna (zupę praktycznie wmusiłam). Nie wiem dlaczego ale tym lepiej, nie mogę się doczekać aż mój brzuszek wróci do swojej normalnej kondycji.

Edit:
Poszłam na spacer i zrobiłam 10k kroków. Po powrocie zjadłam jeszcze resztkę zupy (70) i jabłko (80)

Jedzenie: 1150 kcal
Aktywność: 10,000 kroków
  • awatar tease: Smaczne jedzenie :) u mnie pada i wieje na zmianę
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 01.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 3,6L

trening (2/30):
-32min -394,6kcal
________________
drugi dzień miesięcznego wyzwania.
aktualnie siedzę pod kocem, z dużym kubkiem naparu z korzeni mniszka i staram się ogrzać.
mam stan podgorączkowy od rana.
nigdy nie miałam grypy, więc staram się nie panikować. gdyby dopadł mnie koronawirus, w firmie chyba by mnie zabili.
gripex łyknięty- może jutro stanę na nogi.
z tego wszystkiego nie mogłam skupić się na treningu, ale zrobiłam chociaż połowę- lepsze to niż nic.
miałam nadzieję, że nie będę musiała już wracać do tematu byłego, ale jednak- nie chce dać mi spokoju. wydzwaniał i wypisywał na messengerze od wczoraj. nie odczytywałam wiadomości, nie odbierałam telefonów, ale w końcu nie wytrzymałam i odpisałam. nie pozwolę się obrażać i nie będę rozmawiać w tonie wyzwisk i pretensji, które non stop słucham od ponad tygodnia. wyciszyła. konwersację, aby nie dostawać kolejnych powiadomień oraz zablokowałam jego numer telefonu.
moja mama wie o wszystkim.
na wszelki wypadek, gdyby coś gorszego miałoby wpaść mu do głowy- z takimi osobami nigdy nie wiadomo... mam tylko nadzieję, źe nie będzie nachodzić mnie w domu, bo wtedy nie zawaham się wezwać nawet policji. nie dam się zastraszać i szantażować emocjonalnie.
nigdy więcej.
  • awatar tease: Malutko jesz, miałaś sporo stresu z byłym może stąd osłabienie organizmu I gorączka? Ja całą środę leżałam słaba też miałam gorączkę, ale na drugi dzień było już ok.
  • awatar krucha_perfekcja: @tease: myślę, że tak, ale wolałam nie ryzykować- dziś jest już zdecydowanie lepiej!
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Żyje, żyje :) Walczę cały czas i nie poddaje się. Nie wchodzę już tak często na pingera bo czas mi nie pozwala. Od ponad miesiąca mam zawirowanie. Miło, że o mnie pamiętasz ;) Mnie na szczęście w tym roku jeszcze nic nie wzięło i mam nadzieję, że tak pozostanie. Zdrówka kochana :) I powodzenia z tym typem. Oby jak najszybciej to się skończyło.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
MalusCorporis: Pinger chyba już umarł, a mi się zachciało powrotu po dwóch latach. Myślę, że żadna z osób które jeszcze mnie stąd pamiętają już nawet nie odwiedza własnych blogów, więc równie dobrze mogę zacząć od nowa. Wczoraj się zważyłam i waga pokazała 67kg. Nie jest zbyt dobrze, ale nie będę się dobijać i po prostu zacznę od nowa. Będę tu pisać moje bilanse i tygodniowe wymiary, tak żebym miała punkt odniesienia. Planuję schudnąć 7-10kg do 21 września- to mój pierwszy dzień zajęć na uniwersytecie.
Czuję się dobrze w moim ciele takim jakim jest, ale z powodu kwarantanny zrobiłam się leniwa i wiem że nie służy mi to w dłuższej perspektywie. Więc wyznaczyłam sobie taką datę. Zostało jeszcze 110 dni i zabieram się do pracy! :)
  • awatar _em: Pinger umiera, to prawda, ale nie umrze do końca póki my tu jesteśmy! A dla Ciebie miłej, pingerowej przygody!
  • awatar tease: Powodzenia :)
  • awatar Wieczna Studentka: Miałam podobne odczucie, gdy się znów zalogowałam :).
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 01.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 3,5L

trening (1/30):
-rest
________________

received_2707082252905809.jpeg
  • awatar laviest: tak malo jesz zazdroszcze
  • awatar krucha_perfekcja: @laviest: jestem cały czas głodna! Gorącą woda i herbatki ziołowe pomagają wytrzymać, ale tylko na chwilę. Najem się za ok 2 miesiące, jak osiągnę cel...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 01.06.2020
aktualna waga: 55kg
bilans: -1,05kg (-5,2kg)
________________
nowy miesiąc.
nowe możliwości.
nowa dieta.
narzucam sobie tempo i reżim, na najbliższe 30dni.
dieta będzie inspirowana dietą znaną hollywood od wielu lat- slimfast.
standardowa dieta polega na zastąpieniu dwóch posiłków koktajlem 'slimfast' oraz zjedzeniu jednego normalnego posiłku dziennie do ok. 800kcal.
normalni śmiertelnicy chudną na tym nawet 7kg tygodniowo, jednak przy moim aktualnym deficycie, na takiej diecie mogłabym jeszcze przytyć, dlatego wprowadziłam swoje modyfikacje.
przede wszystkim koktajl 'slimfast' zamieniłam na nieco chudszą wersję 'fit+feelgood' o smaku kawowym oraz śmietankowym. będę wypijała tylko jeden koktajl dziennie z mlekiem 0% ok. 400ml + dodatkowym espresso dla energetycznego kopa- całość powinna się zamknąć w ok. 280kcal/dziennie
produkty silmfast oraz fit+feelgood są do Polski sprowadzane z Niemiec i za 30 porcji proszku zapłaciłam ok. 120zł- niezła cena jak za miesięczną kurację.
do tego oczywiście:
-trening min. 5x/w tygodniu
-woda min. 2,5L/dziennie
-ocet jabłkowy 1x/dziennie
-balsamowanie/olejowanie ciała 2x/dziennie
mam nadzieję, że nie padnę przez najbliższe cztery tygodnie.
________________
związek- update:
zakończyłam naszą relację w weekend- w sobotę spakowałam jego rzeczy i zawiozłam pod jego dom. będąc pod drzwiami, zrobiłam zdjęcie i odchodząc, wysłałam mu z informacją, że je zostawiam.
był wkurw.
wyzwiska.
groźby.
to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że dobrze zrobiłam.nie pozwolę na to, by ktokolwiek mi ubliżał, wyzywał i szantażował emocjonalnie, a już na pewno nie pozwolę na to partnerowi. zakończyłam relację, która mnie niszczyła psychicznie i finansowo.
przez całe niedzielne popołudnie sprzątała mieszkanie, łącznie z szafami, szafkami, praniem i prasowaniem. na chwilę obecną nie został osiągnięty efekt docelowy, ale widzę światełko w tunelu. myślę, że w tym miesiącu ogarnę wszystko na tyle, by dojść do zadowalającego mnie standardu.
  • awatar laviest: Powodzenia w diecie.. Dupek jak on mogl cie obrazic?! i ladna waga, mialysmy ta sama chyba 58, pozniej schudlam do 57 i przytylam 2.7kg ale ty malo jesz ja max 1500 2x w tyg mi sie zdazy ze wiecej ale juz sie ogarniam
  • awatar krucha_perfekcja: @laviest: początkowo ważyłam 60,2kg, ale mogłaś jeszcze wtedy mnie nie obserwować. :) dasz radę się ogarnąć, tylko trzymaj się założonego limitu :)
  • awatar tease: No ja wiem że takie drastyczne diety nie są dla mnie. Najpierw zacznę powoli małymi krokami. Już 6 dzień nie jem słodkiego:) uważaj na siebie z taka mała ilość kcal I treningi intensywne mogą cię bardzo osłabić. Szczególnie jak nadejdą ciepłe dni. Więc dobrze się nawadniaj. A co do chłopaka to dobrze zrobiłaś. Po co się męczyć z kimś takim. Zaraz I tak pewnie będzie dzwonił i przepraszał
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów