Wpisy oznaczone tagiem "ojczyzna" (175)  

zgroza
 
Od kultury wysokiej do kultury popularnej, od Francji do Brzydgoszczy...
 

zgroza
 
To Zgroza naprawdę przed północą chciał iść spać?
 

zgroza
 
Wiodąca siła ludzkości w tajnym CLK Bielawki I przygotowywała tajny system nadawania II prędkości kosmicznej za pomocą systemu mikrowiatowego. Wysiłki te, wobec sprzeciwu madame fizyki, porzucono na rzecz kosmicznej drabiny.
 

zgroza
 
Autosan ugrzęznął w Nawrze (pow. toruński). Koloryzm najwyższej klasy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

zgroza
 
Koło bydgoskiej zajezdni tramwajowej (nowej) można znaleźć praktyczne a nietypowe klatki schodowe.
 

zgroza
 
Kiedyś jeździłem Karpacką b. częsta, a ta ściana była brzydka i niezauważana. Na prawo komisariat policji, brzydka współczesność. Na lewo wieżowce, pomalowane b. niespecjalnie. Niedaleko bydgoski klub fantastyki i jego biblioteki. Teraz klubu już tam nie ma, a grupa Etam walnęła całkiem niezłą sztukę wizualną, wymyśloną razem z pensjonariuszami DPS zaraz koło mnie na Wyżynach. Moim zdaniem jedna z bardziej udanych realizacji nurtu.
 

marlenka707
 
To temat jednej z lekcji języka polskiego. Naprawdę głęboko się nad nim zastanowiłam i wybrałam dwie oczywiste wartości wiarę i ojczyznę. Te dwa zagadnienia jak dla mnie w ogóle do siebie nie pasują przez co wpadł mi do głowy pewien ciekawy wers który mógłby być częścią piosenki rapowej lub wiersza. Zapewne za jakiś czas zajmę się napisaniem całości, a wers brzmi:

"Nie wiem, czy któryś człowiek zrozumie, iż kochając jedną przeczymy tej drugiej"

Ach te lekcje języka polskiego, są takie wyczerpujące!
104.jpg
  • awatar Galeria Ekspresji: Patriotyzm... a cóż to takiego w dzisiejszych czasach? To pojęcie straciło całkowicie sens...
  • awatar mellyxxx: Wręcz przeciwnie! Wystarczy tylko odkryć co robimy dobrego dla innych i obrać to w odpowiednie słowa.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

zgroza
 
W bardzo niedawnym czasie specjalna komisja w składzie ja i tajemnicza towarzyszka spaceru przeszła się, by zbadać brzozy na Smoleńskiej w mieście Bydgoszczy. Ruskiego spisku nie stwierdzono, stwierdzono za to, że za tęczą kryje się niejaki Elton. Na pewno jest turkmeńskim szpiegiem i na pewno to on stoi za wypadkami na Smoleńskiej i po Smoleńskiej.
 

zgroza
 
Tymczasowo w Bydgoszczy zostały przywrócone stałe rozkłady tramwajów. Cieszmy się i radujmy!
 

marcelinab79
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
€migrantka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ebook-czytaj-nas
 
Kategoria ebooka: obyczajowe

Autor: Renata Czarnecka  

Jest styczeń 1793. Do miasta wkraczają rosyjscy żołnierze, przyjeżdża też nowy ambasador Katarzyny II, by przygotować grunt pod drugi rozbiór Polski. Arystokracja jest podzielona. Pozornie zabawowa atmosfera gęstnieje, a kraj znów zbliża się do katastrofy...

Czytając tę panoramiczną powieść, pełną szczegółów z ówczesnego życia, ma się wrażenie, jakby autorka osobiście znała Radziwiłłów, Branickich czy Potockich. Poznajemy ich charaktery i tajemnice, uczestniczymy w obiadach i chodzimy po dawnej Warszawie..


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)pozegnanie_z_ojczyzna_p40624.xml…

Więcej ebooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki.html
oraz tutaj:
czytajnas.nextore.pl

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

lotarking
 
Od kiedy jestem znowu w Polsce, wszyscy wrzeszczą na mnie bez przerwy. Kilka minut, temu ojciec wszedł do mojego pokoju i rozdarł ryja o, to, że nie mógł otworzyć drzwi, że nie mógł pokonać tej ostatniej bariery, wydostać się z tamtej przestrzeni podtrutych jadem miejsc, które go nienawidzą z całych sił a on był właśnie w trakcie ucieczki i liczyła się każda sekunda. To była podobno moja wina i to ja stałem za jego niemocą sprawczą, w której utknął na kilka minut siłując się z zamkiem: - Liczyłem na Twoją pomoc bo pas niedostępności dla wrogich zewnętrznych sił naszego domu nie rozpoznał mnie w porę i trzymał poza drzwiami. Tymczasem, Ty nie podszedłeś do drzwi i nie nacisnąłeś tej pieprzonej klamki. Ty, nadal nie wiesz co to znaczy ulec w walce wcielonej abstrakcji biedy i zawiści, która wyziera ludziom z oczu.
- Nie wiedziałem w jakim znajdowałeś się położeniu bo miałem słuchawki na uszach !- odparłem - Kiedy dogadasz się z rzeczywistością? Kiedy przestaniesz ją obrażać? - odciąłem się bo wyczułem ślad nostalgii za moją matką, która umarła na raka i świat życia codziennego nagle się odwrócił. Teraz zastępuje matkę inna kobieta, lubię ją nawet ale nie jest tamtą kobietą, to wiem i tego nie potrafię zmienić.
Dzisiaj jestem Makarym i żyję w bloku wysokim na 11 pięter. W nocy śni mi się tylko pustynia i światło, które sączy się z dalekiej oazy, a kiedy jestem tuż tuż, nagle pod moimi stopami rozwiera się przepastna otchłań przepaści i nie mogę tam już dojść. Marzanna, moja nowa mama, powiedziała mi, że pustynia kojarzy się jej z izolacją i daremnie podejmowanym wysiłkiem komunikacyjnym z najbliższym otoczeniem Dzwonię też do mojej dziewczyny, Łucji, a ona mi wprost mówi, że wszystko się jakoś w końcu ułoży bo pustynia też należy do świata natury. Więc i tamta przepaść musi kiedyś zniknąć z moich snów bo natura objawia się w cyklach i tam wszystko ulega zmianom jeśli tylko się tego bardzo chce. Teraz ona jest jednak bardzo zajęta i też stawia na konieczny dystans.
Odkładam słuchawkę i nadal nie mogą za nic wyjść z mojej głowy słowa o zimnie: - miłość to syf, a ludzie to kurwy a ja czuje się jak przejechany ciężkim walcem drogowym. Co mi jest? - pytam sam siebie. Czy aby myśli nie mają czegoś wspólnego z tym, że ludzie są jednak bez serca ? Szukam dróg wyjścia z tego labiryntu. Wczoraj na przykład znalazłem małe koty pod koszami śmietnika sprzed bloku, w którym mieszkam. Stało się to gdy poszedłem ze śmieciami na dół. Od lat staram się żyć tylko chwilą, a tu takie coś: koty, które miauczą z pudełka i liczą na moją pomoc. Tym razem słyszę wyraźnie błagania o litość i ulegam nastrojowi chwili, więc kładę rękę na klamce, naciskam powoli mechanizm zamka i otwieram przejście do innego świata gdzie okrutna Polska, w której znowu żyję, nie ma już dostępu i mogę chociaż przez chwilę pooddychać bez tej trującej trucizny w powietrzu, przynajmniej na kilka następujących szybko po sobie chwil. Wypuściłem z siebie trochę powietrza. Nieoczekiwanie podeszło do mnie dwóch gości w kombinezonach pracowników zieleni miejskiej i pytają, czy ja, to właśnie ja ? Znają nawet moje imię. Po tym jak przytaknąłem na tak, że zgadli, że trafili i ja to ja, powiedzieli, że się cieszą bo w sumie przyszli do mnie z pewnym przesłaniem. Robię wielkie oczy i zaczynam się rozglądać czy aby nie jestem w jakiejś ukrytej kamerze. Oni nic, tylko mi mówią, że mam stoczyć walkę ze smokiem. Oto czym skutkuje niedzielna nuda, - pukam im zaraz palcem po głowie i zawracam z pustym koszem do śmieci na górę oraz kotami w pudełku pod pachą. Myślę o sobie jak o duchu, takim co w lustrze nie ma odbicia a jedyne co zobaczę jak stanę przed nim to płomienie piekła, które płonie za moimi plecami.
Siadam na brzegu łóżka. Szykuję się spania. Dochodzę do wniosku, że moje życie postanowiło mnie czymś zaskoczyć. Czuje się psychicznie zajechany a tu jeszcze takie coś. Smok. Dlaczego mnie to właśnie spotyka ? Przecież ja tylko żyję poprawianiem własnej oceny w oczach innych i podwieszaniem się pod coś mnie choć trochę dowartościuje. Smok. Zaaranżowane spotkanie ze smokiem. Runda jesienna. Sparing. Czy mam odebrać smokowi życie czy tylko mam się z nim zmierzyć  walce na pięści. Czy wygra ten kto zbierze więcej punktów? Kto zasiada w składzie sędziowskim? Do kogo należy werdykt? Tutaj, w Polsce, na początku XXI wieku po dwóch wojnach światowych, po wielu przemarszach obcych wojsk, w prawo i w lewo, z góry na dół, po zrywach narodowo wyzwoleńczych, emigracjach i więzieniach.
Szukam  w sobie źródeł anomalii w myśleniu. Mam:
- Wczoraj wracałem z Marzaną z zakupów  w mieście. Wymijaliśmy właśnie TIR-a i nagle przed koła wyskoczyła baba z torbami co biegła do tramwaju i nie patrzyła czy coś jedzie. Nagle przeraźliwy krzyk, pisk, wrzask i smród palonych opon. Marzanna dobry kierowca zdążyła na czas wyhamować, ale ja nie miałem zapiętych pasów i uderzyłem głową o deskę rozdzielczą Lancii. To, od tego mam te wszystkie majaki ze smokiem w centralnej części przedstawienia. Poza siniakiem mam teraz również pomieszane w głowie. Pomieszanie objawiło się przymusem walki ze smokiem. Kiedy mam go poznać? Smok nosi łuski na grzbiecie czy jest czymś innym w sumie ?Gdzie ustawiono ring? Pytania tłoczą się mi w głowie a ja nadal nie znam żadnych granic.
Wychodzę na balkon i wołam na cały głos: - Gdzie jest ten smok ? Gdzie mam szukać sparing partnera?
O dziwo, tamci na dole już mieli zadarte głowy do góry bo najwyraźniej wiedzieli, że w końcu ulegnę ciekawości i wiedzieli już gdzie mają patrzeć, na który balkon, na jakiej wysokości jest moje łóżko.
Oni mówią: - Idź nad rzekę.
Ja:-, ale po co tam?
- Bitwa ze smokiem prawie zawsze odbywa się na moście. Stań na moście.
Nic z tego. Mnie to nie dotyczy i nigdzie nie idę, na żaden most. Więc idę spać, gaszę światło a tu nagle po podłodze przesuwa się zasilacz od laptopa. Zimny pot wystąpił na moim czole. Zasilacz należy do przyrody nieożywionej więc sam się przesunąć nie mógł. Brr, mam nadal w uszach ten głuchy dźwięk szurania zasilacza po podłodze i chcę położyć temu kres. Chwytam go do ręki:
- Witaj strachu. lęku i grozo co z abstrakcji przenikasz do świata materii, strachu o wielkich oczach, co mnie znowu próbujesz przerazić. Położę Cię pod lampą i tam stracisz całą swoją magię oraz moc siania spustoszenia.
Mimo, że jest już grubo po północy i mocno pada za oknem, wychodzę na balkon. Oni na dole, oni tam nadal są  i czekają. Pytam - Dlaczego mam stawić czoło smokowi na moście a w lasie na przykład? Tylko w lesie mogą zachodzić straszne i cudowne zdarzenia. ja, wole tam pokonać smoka.
Oni dwaj poparzyli się uważnie po sobie i coś do siebie powiedzieli gdy uzgadniali wspólną odpowiedź. Nie doczekałem się jej jednak. Poszedłem spać a kabel zasilacza leżał spokojnie. Następnego dnia poszedłem na Dni Otwarte Gier do hali sportowej, gdzie ten zlot organizowano. Podchodzę do stoiska, z przebranym za czarodzieja człowiekiem i wypytuję go o różne rzeczy ze świata gry na komputerach. On na to:
- Ty grasz, a grając nadprzyrodzonymi istotami odkrywasz nowe umiejętności, cechy i interakcje specyficzne dla każdej postaci. Wampiry, wróżki i czarownice będą się wolniej starzeć. A na końcu odkryjesz, że smokiem, z którym musisz się zmierzyć na moście głębokiej rzeki to ty sam i Twój sposób widzenia świata.
Ja, się nie zgadzam. Krzyczę nagle do niego:
- Jeśli nie możesz umrzeć za mnie nie mów mi jak mam żyć! I co z tego, że ostatnio tylko rajcują mnie wszelkiego rodzaju remixy ?
  • awatar kilerka:): "Gdzie jest ten smok?" Wiesz, że od wczoraj też zadaję sobie to samo pytanie?:) Miałam dwa śliczne kolczyki odzwierciedlające mój ognisty zapał do walki z beznadziejnością świata a teraz ostał mi się ino jeden:( Gubiąc smoka, który od dawna tkwił w moim prawym uchu straciłam połowę energii i wiary w bajki, które co rusz opowiadają nam politycy i inni Wielcy tego świata. Może to mój smok postanowił poszaleć? Jak już staniesz oko w oko z potworem zapytaj czy nie zna kilerki?:) Nie gwarantuje, ale może się zdarzyć, że jeśli się dogadacie to zamiast stoczyć ze sobą potyczkę pójdziecie gdzieś razem na piwo:)
  • awatar ...my name was Elisa Day...: niektorzy walcza z demonami, inni widocznie musza sie mierzyc ze smokami ;)
  • awatar horny: 3Q5nUJ http://www.MHyzKpN7h4ERauvS72jUbdI0HeKxuZom.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

zgroza
 
Bydgoszcz, Glinki. Nie ma brzydkich miast, są tylko niekochane.
 

zgroza
 
Roztoczański Park Narodowy, pomnik poległych leśników.
Liternictwo można porównać z pomnikiem, pewnie z tego samego okresu, z drugiego końca Polski - edelweiss.pinger.pl/(…)pomnik-51-patriotow-bydgoski…
 

lotarking
 
Lotar kocha słuchać dźwięków pracy silnika Alfy. Lotar kocha jeździć po autostradach Europy i nasłuchiwać mowy koni mechanicznych. Monique  też to lubi robić to z Lotarem. Monique przepada też prowadzić z Lotarem ożywioną dyskusję:
- A wiesz Lotar, że dzisiaj w Polsce budowa autostrad to istne przekleństwo dla ludzi i ich firm ? Nie udawaj, że nic nie wiesz!
Lotar lubi trywializować: - Tak, wiem, że nawet chłop z furmanką może u nas wystartować do przetargu na budowę autostrady i liczyć nawet na wygraną!
- Jak to ? - Monique przewraca oczami i patrzy na licznik bo Lotar wyraźnie przyspiesza. Robi tak gdy się wkurza.
- Jeśli tylko chłop na drabiniastym wozie, zaproponuje najniższą cenę budowy, może zaraz zdobyć kontrakt od Państwa. Bo, widzisz moja mała słodka Monique z dalekiej Francji, zabezpieczenie finansowe interesów cwanego państwa polskiego polega na tym, aby budować jak najtaniej i nie oglądać się na nic i nikogo. Po trupach do gwiazd.
- To, w Polsce urzędnik nie lubi płacić ludziom za pracę? Co to za państwo co depcze własne bogactwo ?
- To stary PGR, który odżył i wrócił do łask !
Kiedyś, budowa autostrad miała być dla firm rajem oraz ziemią obiecaną, przepustką do wyższej ligii.
Tymczasem, po latach, budowy autostrad, stały się przekleństwem i wiele wycieńczonych firm złożyło już wniosek w sądach o swoją upadłość.
- Lotar, nie strasz mnie już! Ja, nadal nie rozumiem dlaczego budowa dróg w Polsce wykańcza ludzi oraz ich firmy?
Lotar jeszcze mocniej docisnął pedał gazu. Minęli Minachium.
- Państwo polskie stworzyło idealne warunki do zabójczej wojny cenowej, która wyniszcza  wykonawców a ludzi puszcza z torbami. Dzieci płaczą bo chodzą głodne a Państwo obrasta w tłuszcz.
Państwo mydli oczy obywateli i żąda wiele wyrzeczeń od swoich obywateli. W zamian ofiarowując nadzór i policyjny monitoring.
Monique z dalekiej Francji nadal stawia niewygodne pytania:
- No to który z obcych zaborców nadal rządzi w Polsce?
- Jest taki jeden. Ma na imię Wredota.
-
  • awatar Pani-Bożenek: Nadzór, monitoring i grabieże...
  • awatar Wszystkie Kurwy Tego Świata: @LotarKing: pewnie, ze miał. Nie sugeruję, że powinno się Brevika uwolnić albo wtrącić do więzienia. Jest tylu ludzi, których obchodzi ta sprawa i chce wymierzyć sprawiedliwość, ze ja już nie muszę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

ramius
 

“Bo przysięgaliśmy na orła i na krzyż, na dwa kolory, te najświętsze w Polsce barwy,[...]”



 

zgroza
 
Jakiś miesiąc temu odwiedziłem Eksploseum, czyli muzeum DAG Bromberg. Nawet ciekawie urządzone, może za bardzo odrestaurowane. Arcyciekawe obiekty, i nie gdzieś, tylko w okolicach ul. Emilianowskiej :)
Ale co ja będę opowiadał, jak na blogu obok mamy eksperta, który to robi lepiej ode mnie: edelweiss.pinger.pl/(…)pierwsza-linia-produkcyjna-d…
  • awatar Edelweiss: Oj zaraz tam lepiej... Po prostu inaczej. ;) Ale Ci powiem, że jak żem kiedyś zobaczyła zdjęcia Exploseum, to mało zawału nie dostałam i postanowiłam sobie, że noga moja w tym czymś nie postanie.
  • awatar zgroza: Ortodoksja. Muzeum nie jest zrobione pod nas i ma parę fajnych eksponatów. Nie wysterlizowali tego tak zupełnie strasznie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

zgroza
 
Magistrala węglowa to jedno z pierwszych miejsc, gdzie zaczęto stosować hydrofory zamiast wież wodnych. W Serocku jednak jeszcze wieża stoi. Bydgoszczy mogli chyba korzystać z miejskiej, która stoi na wzgórzu Dąbrowskiego znacznie powyżej stacji, ale zbudowali własną.
  • awatar Edelweiss: Do wieży w Serocku da się chyba nawet wejść, prawda? ;)
  • awatar Extraordinary Boy: Ha, w Sulechowie też taka jest, nawet można wejść, a w ogóle to mam słabość do kolei. ;)
  • awatar zgroza: Nie, drogie zombi, nie wyskoczyłem z pociągu, żeby sprawdzić :) Kiedyś w Wudzynie byłem, do Serocka nigdy nie dotarłem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów