Wpisy oznaczone tagiem "przemiana" (86)  

wiewiorka.susel
 
                                               Martynka, napisałam więcej o Clorze, żebyś miała radochę ! ;D

                                                     


____________________________________________________________________________________________________
Kolejne dni były dość spokojne. Całe dnie siedziałem w domu lub w szkole. Isabelle i Emilly ostatnio mnie unikały, wręcz uciekały na mój widok. Pełnia zdawała się nadchodzić wielkimi krokami, choć dla mnie godziny dłużyły się niesamowicie. Za tydzień znów miała nastąpić cała przemiana, a sfora dalej się nie odzywała. Napotkałem ich dopiero po kilku dniach, oczywiście nie wszystkich, ale Jamiesa i Clorę. Dziewczyna o brązowych włosach, wzrostu Emilly i o niebieskich oczach i chłopak dużo wyższy od niej o czarnej czuprynie, czekali na mnie przed szkołą. Wyszedłem z budynku wymęczony matematyką, i zauważyłem, że patrzą na mnie. Dziewczyna zaś podbiegła do mnie i stanęła jak wryta.
-Michael, musimy pogadać- powiedziała jako pierwsza. Jej głos był cichy i niepewny. Nie było słychać jej charakterystycznego chichotu. Dziewczyna była poważna, to źle wróżyło. Jej chłopak stał kilka metrów od niej, ze spuszczoną głową, ale wiedziałem, że przygląda nam się.
-Wyjęłaś mi to z ust- odpowiedziałem.
-Chodzi o Isabelle, wiemy, że coś jest nie tak. Nie odzywasz się przez prawie dwa tygonie- znów zaczęła szeptać, choć podwórze było prawie puste, nie licząc mnie, dziewczyny i Jamiesa.
-Szukałem was, a zniknęliście wszyscy w jednym czasie!- zacząłem się bronić. Mój puls skakał. Szybko denerwowałem się tuż przed pełnią, miałem wtedy napady paniki i wściekłości. Matka chce mnie posłać do psychologa, ale zawsze umiałem się z tego jakoś wymigać.
-Spotkamy się w bibliotece o północy- powiedziała Clora i wcisnęła mi złoty klucz do ręki. Zrobiła to tak niezauważalnie, że gdyby nie to, że przedmiot był dość ciężki, jak na swoje rozmiary, to pomyślałbym, że był to jej naturalny odruch. Więcej nic nie mówiła, odskoczyła ode mnie, jak od jakiegoś wyrzutka, a potem zniknęła między drzewami. Wstrzymałem oddech na kilka dłuższych chwil. Rowerem przyjechałem do domu i rzuciłem swoje rzeczy na tapczan. Klucz wrzuciłem do kieszeni spodni.
-Jak tam w szkole?- spytała Teresa, moja matka. Uśmiechnęła się do mnie, a jej oczy znów były czerwone. Płakała.
-Coś się stało?- odpowiedziałem pytaniem.
-Przeszłość, co ja ci będę gadać, przecież przechodzisz przez to samo.- Uspokoiła mnie tą wiadomością. Odetchnąłem z ulgą i pokiwałem głową.
-Dziś położę się szybciej, jestem zmęczony.
-Jutro sobota, ale cóż jeśli tak to dobrze.- Odwróciła się i znów zniknęła w kuchni.- A, i wychodzę dziś z Margaret, pamiętasz ją ze szkoły? Zresztą nieważne, idziemy na potańcówkę, wrócę po północy. Trzaski talerzy, które wyciągała ze zmywarki, sprawiały, że byłem poddenerwowany. Wszystkie kości mnie bolały, nie przez chorobę, bo wilki nie chorują. Ale cóż, to efekt przemiany. W myślach odliczam dni, godziny, sekundy. Zamykam oczy, a potem niespodziewanie je otwieram. Wdycham powietrze nosem, po czym wypuszczam je ustami. Ktoś był w moim pokoju, lecz nie umiem rozpoznać zapachu. Rozglądam się po pokoju i szukam jakiejś wskazówki. Spoglądam na mój stolik nocny i zastygam. Budzik Isabelle zniknął.

Na dworze słońce gubi się wśród chmur i horyzonty. Znika po kilku minutach już kompletnie, zamieniając niebo w całą paletę kolorów, po czym nastaje ciemność. Gwiazdy chowają się za czarnymi obłokami. Jedynie księżyc, który co noc upodabnia się do talerza, świeci na niebie niczym żarówka.
Matka pożegnała się ze mną i wyszła z Margaret. Później ubrałem tenisówki i gruby sweter. Wybiegłem z domu prosto do lasu. Ukradkiem zerknąłem na okno Emilly, jak zawsze bez światła. Czasem zastanawiam się, czy w ogóle przebywa w swoim pokoju.
Drzewa w lesie, o tej porze roku, były gołe. Czarne gałęzie w świetle księżyca wyglądały okropnie. Jakby wyjęte żywcem z horroru. Zapach lasu unosił się w powietrzu, jak najpiękniejsze perfumy świata. Gałązki i liście strzelały pod moimi stopami. Starałem nie deptać na rosnące grzyby, ale było to dość trudne, było ich pełno. Nikt z naszego miasta nie zbiera ich, bo boją się wchodzić do lasu. Legendy i dziwne niewyjaśnione zabójstwa wystraszyły ludzi już całkowicie.
Poczułem czyiś oddech na moim karku. Moje serce znów zaczęło szaleć, żyły pulsowały, jakby w rytm uderzających sekund na zegarze.
-Michael- usłyszałem jej cichy głos.
-Matko jedyna kobieto! Aleś mnie wystraszyła- krzyknąłem. Odskoczyłem od Isabelle kilka kroków. Przyjrzałem się jej dokładnie. Jej oczy były zielone, szklane. Wyglądała na nieobecną.
-Cicho bądź, sfora jest tutaj.- Jej głos przyćmił cichy trzask gałęzi i jedno słowo, bardzo charakterystyczne słowo "cholera".
-Jak to sfora? Miałem się z nimi spotkać w bibliotece- powiedziałem niepewnie. Moja głowa była wypełniona pomysłami i rozwiązaniami dziwnego zbiegu okoliczności. Strach wżerał mi się pod skórę.
-Spotykasz się ze sforą?!- wrzasnęła dziewczyna, jakby znajdowała się pod wodą. Jej słowa były przygłuszone, lecz dobrze słyszalne.
-Nie rozumiesz... Po prostu miałem się z nimi spotkać o północy, ale chciałem się jeszcze przejść, uspokoić się...
-Chyba oszalałeś!
-Przestań krzyczeć!
-Po co chciałeś się ze mną spotkać?- spytała spokojniej dziewczyna. Spojrzałem na nią zdziwiony.- Zostawiłeś mi karteczkę na biurku i budzik, który ci dałam.- Potem przypomniałem sobie, że mam klucz w kieszeni. Wyjąłem go, by dokładnie się mu przyjrzeć i pokazać Isabelle.
-Nie byłem u ciebie w domu, nie chciałem się z tobą zobaczyć- odrzekłem zakłopotany.
-To mój klucz z domu, ukradłeś go?!- krzyknęła znów.
-Nie! Dała mi go Clora ze sfory!- Teraz wszystko było jasne.
-Więc nie chciałeś się ze mną widzieć...- mruknęła cicho dziewczyna. W głosie wyczułem żal. Nie obchodziło ją to, że William i reszta włamała się do jej domu i ukradli klucz z mieszkania.
-Ale my chcieliśmy.- Nagle kroki kilku osób zwróciły naszą uwagę. Gałęzie pod ich stopami zaczęły przeraźliwie strzelać. Zza gołych drzew i wysypiska kolorowych liści wyszedł William. Za nim pokazała się Sara, potem Emilly i Clora. Ostatnia dziewczyna jak zawsze chichotała z przeraźliwym echem w tle. Znów dobiegł nas dźwięk kroków i jedno słowo "cholera". Potem ukazał nam się Steve i Frank, a zaraz za nimi szedł ze spuszczoną głową Jamie.
-Sfora- warknęła przez zęby Isabella.
  • awatar gość ;*: no świetnie ;)) no i mam radoche ;* i szekszi piosenka
  • awatar Angelaa<3...: Genialne ;*
  • awatar I ♥ Chada: no i czemu usunęłaś ten komentarz? nie chcesz żeby ktoś zobaczył że nawet nie czytasz ich wpisów? hahah spokkkooo -.--
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

wiewiorka.susel
 
Hejka! Prolog nowego opowiadania już jest! Teraz coś innego, ale myślę, że też będzie fajne ^^

*Czytajcie i komentujcie!* *Czytajcie i komentujcie!* *Czytajcie i komentujcie!* *Czytajcie i komentujcie!*

___________________________________________________________________________________________________
Szedłem przez las pełen opadłych liści, które traciły swój świeży, barwny kolor. Słońce już dawno schowało się za gołymi i strasznymi gałęziami drzew. Las wydawał się inny, gdy patrzyłem na niego oczami wilka. Jako zwierzę powinienem oglądać wszystko przez czarno - białe okulary, jednak nie jestem nim do końca. Na ogół chodziłem w szkłach, teraz są mi niepotrzebne, mój nowy super wzrok jest dla mnie darem. Moje łapy muskały suche źdźbła trawy. Słyszałem wszystko wyraźnie, każdy ruch małej wiewiórki, każdy szelest i nawet odgłos upadającego żołędzia był mi znany. Głód i chęć zabijania są dla mnie gorsze niż myślałem. Oni ostrzegali mnie przed tym, mówili, że to niebezpieczne, że to przekleństwo, choć muszą z tym żyć, tak jak teraz i ja. Dlaczego to zrobiłem? Chciałem być lepszy, nie należałem do grupki sportowców, którzy przebierają w dziewczynach, chodzą na imprezy i pakują na siłce. Byłem normalny, wręcz za normalny. Nosiłem okulary, ale tylko wieczorami, w dzień miałem na sobie soczewki, przynajmniej tak wmawiałem mojej matce. Gdy stałem się... zwierzęciem, nie potrzebowałem szkieł, widziałem idealnie, a nawet lepiej. Mój ojciec nie ma nic przeciw, wyjechał ze swoją kochanką jakieś pięć lat temu. Zostawił nas samych, byłem wtedy cholernie na niego zły, ale nie mogłem nic zrobić. To stało się nagle, spakował swoje rzeczy, a potem powiedział mi, że musi jechać. Myślałem, że wróci do kolacji, jak zawsze, ale gdy się nie zjawił zacząłem się niepokoić. Mijały tygodnie, aż matka dostała papier od ojca, że chce rozwodu. Płakała po nocach, krzyczała do okna, jakby tata miał ją usłyszeć, że niema jej opuszczać, a mnie niszczyło się coraz więcej par słuchawek.
Mam już siedemnaście lat, za rok skończę szkołę, potem studia i praca, już teraz pomagam w sklepie u mojego wujka Kevina.
Rozmyślałem nad swoim życiem, oglądałem pusty dom przede mną, który stoi na odludziu podobno już kilka dobrych lat. Nie wiem czy to prawda, zacząłem tu przychodzić rok temu, więc nie mam pewności. Nagle usłyszałem klakson samochodu, krzyk mężczyzny i chichot dziewczyny. Wyłoniła się zza domu i weszła na podwórko. Szybko schowałem się za drzewem, przestraszony, że mnie zauważy. Czarnowłosa młoda kobieta, może rok młodsza ode mnie usiadła na środku podwórka i zaczęła rysować w swoim skórzanym notatniku. Nie zważając na jej rysunki, dokładnie przyjrzałem się przybyszce. Jej włosy były koloru nieba podczas pełni, oczy zielone, kocie. Nie mam nic do kotów, sam mam jednego w domu, z którym nie za dobrze się dogaduję.
Dziewczyna oddychała spokojnie, dziwiło mnie, że umie coś zobaczyć w tych ciemnościach, fakt księżyc był prawie w pełni, jeszcze tylko dwa dni i będę znów człowiekiem. Przemieniam się pięć dni przed nowiem, dla mnie to strasznie mało, a dla moich zwierzęcych przyjaciół to całe wieki. Jeszcze nie wiem o co im chodzi, ale pewnie za kilkanaście lat zrozumiem. Gdy znów spojrzałem na nieznajomą w ogródku już jej nie było. Stary, opuszczony dom znów zaczyna tętnić życiem. Chciałem się uśmiechnąć, ale dziwny kształt szczęki nie pozwala mi na to. W wyniku ukazują się moje białe zęby.
 

hotrealgirl
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

from-thick-to-chick
 

Hej!

Dziękuje za szczere opinie - tak, tak. Moją piętą achillesową jest mój tyłek, uda i góra partia pleców. To głównie na nich skupi się moja uwaga.

Niedawno udało mi się schudnąć około 5 - 6 kg. poprzez zdrowe odżywianie i sport. Jednak jestem osobą, której niezwykle szybko wszystko się nudzi i często potrzebuje zmian.
DLATEGO postanowiłam od jutra zacząć prowadzenie tego bloga oraz dietę białkową.

SPOKOJNIE! Nie mam zamiaru trzymać się dokładnie planu Dukana i narobić sobie kłopotów ze zdrowiem.

Moje zasady są proste:

ŚNIADANIE: owsianka + łyż. jogurtu/owoc lub jajka

II ŚNIADANIE: Danio lub Activia lub jog. naturalny

OBIAD: kurczak ( w tysiącpińset odsłonach), ryba, + surówka, sałatka

KOLACJA/PODWIECZOREK: jogurt, jajko, drobiowe kabanosiki, owsianka.

Jak widzicie nie ograniczam się tylko do białka, a z doświadczenia wiem już, że w takiej postaci ta dieta jest równie skuteczna i bez skutków ubocznych da fajne rezultaty, których ( mam nadzieje) Wy będziecie świadkami.

DLA WSZYSTKICH SCEPTYKÓW: JESTEM HONOROWĄ DAWCZYNIĄ KRWI I MIMO MOICH EKSPERYMENTÓW Z DIETAMI, LEKARZE ZACHWYCAJĄ SIĘ NIĄ NIEZMIENNIE OD ROKU ;)

Za miesiąc piszę maturę i dlatego nie jestem w stanie ćwiczyć tyle, ile bym chciała.
Do maja musi wystarczyć mi: hula i ewentualnie bieganie ( o ile zrobi się cieplej).

Tutaj wrzucam zdj. mojego ukochanego hula oraz obiadku ( kurczak w marynacie + czosnek).

W razie pytań - komentarz lub tweet: ThickToChick.



blog1.jpg


blog2.jpg


O moim kochanym 'kole tortur' będzie kiedyś osobny wpis!

Dobrej nocy! <3
  • awatar Sasha Jaroslawow: Też mam takie hula, tylko mam o jeden element więcej. Myślę nad wyciągnięciem go, żeby było trudniej :D
  • awatar drugsx: hula hop górą! :D Dobrze, że nie trzymasz się ściśle dukana. Ja byłam na tej diecie, schudłam dużo i faktycznie jojo nie było, ale ubytki na zdrowiu dość doraźne. Twój plan jednak wygląda bardzo rozsądnie :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

from-thick-to-chick
 
Hej!
Zapraszam na twittera: ThickToChick, niedługo też ruszę ze stroną na facebook'u.
Jeżeli macie jakieś pytania, propozycje - piszcie.

UWAGA!!!

Ten blog nie jest prowadzony przez żadnych specjalistów w dziedzinie odżywiania. Moim celem jest uzyskać upragnioną wagę i wygląd w możliwie najkrótszym czasie. Staram się o to poprzez ZDROWE posiłki i ruch, jestem jednak otwarta na nowe idee i chętnie będę wypróbowywać nowe diety lub programy treningowe.

W miarę moich skromnych możliwości będę dokumentować moje wysiłki i dzielić się nimi z Wami. Możecie liczyć na 100% uczciwości, szczerości i prawdziwych wyników - zapraszam.

Picture 37.jpg


Picture 40.jpg


Picture 41.jpg



ZDJĘCIA SĄ MOJEGO AUTORSTWA I NIE WYRAŻAM ZGODY NA ICH KOPIOWANIE I WYKORZYSTYWANIE BEZ MOJEJ ZGODY.

Tak oto wyglądam na obecną chwilę. Oceńcie mnie sami, ja jednak uważam, że najgorzej wyglądają moje nogi, biodra i ramiona - tym partiom muszę poświęcić więcej czasu.
Przypominam: mam 167 cm wzrostu i na obecną chwilę ważę 71.7 kg ( rano, na czczo).

Do zobaczenia!
(Twitter: ThickToChick
  • awatar buscadores: Wyglądam podobnie do Ciebie ale mam o wiele większy brzuch
  • awatar •thin&happy•: Życzę Ci powodzenia!
  • awatar nieracjonalnie: powodzenia w walce;D trzymam kciuki ;) powtórze się wyglądam bardzo podobnie.. ah te uda :(
Pokaż wszystkie (5) ›
 

from-thick-to-chick
 
Hej!
Nie przepadam za pierwszymi notkami, bo nigdy mi skurczybyki nie wychodzą. Dlatego od razu przejdę do rzeczy.
From thick to chick to blog dla wszystkich, którzy chcą śledzić zmagania z kilogramami 18nastoletniej dziewczyny. Będzie wszystko: zdjęcia, filmiki, notki, raporty, porady.
Postaram się udowodnić, że bez dużych nakładów finansowych i drakońskich diet można osiągnąć imponujący efekt i z brzydkiego kaczątka przerodzić się w łabędzia.;)
Zapraszam do obserwowania, śledzenia na twitterze i facebook'u. Reszta informacji pojawi się wraz z pierwszym konkretnym wpisem!
Zapraszam!
  • awatar buscadores: Obserwuje :D I powodzenia :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

ebook-dokument
 
Autor: Agnieszka Mun  

Istnieje wiele opowiadań o siłach nadprzyrodzonych. Wszędzie na świecie znajdują się nawiedzone miejsca, które fascynują ludzki umysł. Mnie natomiast nigdy nie interesowały tego typu tematy. Wszystko jednak zmienił wypadek samochodowy, który wywołał u mnie śpiączkę. Obudziłem się dopiero po czterech miesiącach. Dowiedziałem się o śmierci żony i syna co sprawiło, że stałem się ludzkim wrakiem. Tylko dzięki przyjaciołom z redakcji stanąłem na nogi i wróciłem do pracy. Z zawodu jestem dziennikarzem śledczym z nagrodą Pulitzera na koncie. Tylko praca pozostała mi po stracie rodziny. Praca i to coś, co dopadło mnie w trakcie śpiączki.

Nikt tak naprawdę nie wie, co do końca dzieje się w umyśle człowieka którego pochłonął „chory sen”. Mój mózg zapisał mi w pamięci wiele historii, których nigdy nie doświadczyłem i w żaden sposób nie mogłem pozbyć się ich z głowy.

Zdaniem mojego terapeuty powinienem je spisać, aby oczyścić swój umysł. Długo się przeciwko temu pomysłowi przeciwstawiałem bo znałem ciekawsze tematy o których chciałem pisać. W końcu uległem terapeucie i zacząłem przelewać na papier wszystko co pamiętałem. Nie zmieniłem niczego.

Nazywam się Frank Frost.



Czytelnik ma okazję poznać postaci i miejsca z mitologii chińskiej, zwierzęcą symbolikę Indian Ameryki Północnej i magiczne zwierzęta, które wg wierzeń i legend sieją postrach. W książce cały świat magiczny przeplata się z rzeczywistym, tworząc pełną przygód historię o miłości, zdradzie, nienawiści, zbrodni, klątwach, czarach i demonach.


"Darmowy fragment" do pobrania, znajdziesz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)przemiana__opowiadanie_zapi…

Więcej ebooków z działu "dokument, literatura faktu, reportaże", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dokument-literatura-faktu-repor…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Codziennie najnowsze czasopisma i gazety prosto na Twój komputer.
Sprawdź ile możesz zaoszczędzić kupując cyfrowe wydania:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

jagaunique
 
A oto przykłady że jeśli się coś bardzo pragnie to można to osiągnąć !!!!!!!!!!!! Najważniejsza zasada nie poddawać się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

hip14.jpg


efekty-odchudzania-17230485.jpg


efekty-odchudzania-12847246.jpg


75cf2_odchudzanie-dieta-schudla-2010.jpg


17_400x400.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

partenope
 
Przez cztery dni, które minęły starałam się jeść zdrowo i zmienić to co planowałam . Rezultaty są takie, że wewnętrzna metamorfoza podąża dobrymi torami a zewnętrzna trochę w tyle.

Byłam na zakupach i to sporych a mimo to nie mam butów na własną osiemnastkę.. A tak zaszalałam , że nawet nie mam za co ich kupić :)

Nawet z takich opresji trzeba wyjść dobrze.

Grunt to pozytywne myślenie !!
 

partenope
 
partenope: Zbliża się już koniec sierpnia.
Z pozoru nudne wakacje okazały się niezłą szkołą życia. Wystarczyły 2 miesiące bym zrozumiała wiele rzeczy.
Byle ta przemiana przetrwała wrzesień.
Także od niedawna łapię dystans do paru osób, jestem bardziej asertywna i pewna siebie oraz chudnę co pozwoli na to bym się czuła PIĘKNIEJSZA !!
 

mythoughtsandi
 
Po długiej przerwie spróbuję powrócić na nowo.

Czuję, że zaszła we mnie duża wewnętrzna przemiana. Nie, nie stałam się innym człowiekiem, tylko może trochę wyrozumialszym...

Powracam do dnia 9 lipca, który mnie zmienił. Przyniósł mi wiele niespodzianek- jak najbardziej pozytywnych- i dał od siebie wiele.

Tak, jak napisałam w tytule- Każdy potrzebuje czułości. Wszyscy ludzie stworzeni są, żeby kochać i być kochanymi. Sto procent potrzebuje miłych słów, czułych gestów, niezależnie czy jest to osoba starsza, czy ktoś brzydszy, ładniejszy, kulawy, czy też mniej lub bardziej upośledzony (chociaż jeśli kogokolwiek można tak nazwać- to w pełni sprawnych ludzi, ponieważ mają od życia wszystko, a wyśmiewają tych, którzy mają w życiu ciężej- ale pomimo tego Ci i tak radzą sobie WSPANIALE). Więc otwórzmy swoje serca i dajmy trochę ciepła tym, którzy najbardziej tego potrzebują. Jeśli szeroko otworzymy oczy, zobaczymy jak wiele ich jest.

“Miłość jako wartość duchowa każe dawać, nie brać.”

 

gwiazdkadg
 
Hej Wam :D
dziś już *zakończenie tych historii* :D
przechodzę, do wpisów outfitowych bo mam zaległych aż 4 :)
wkrótce któreś zobaczycie :D ale to po kolei, obserwujcie moje wpisy jeśli jesteście ciekawe :D

+ możecie na nich zobaczyć mnie *z grzywką* :D

Teraz dodaję fotki z ostatnich wakacji :)
czyli moja 18-stka oraz wakacje :)
i tak podobnie wyglądam do teraz.

*1) PRZEJŚCIE NA BLOND* - naturalny skręt z pianką, lekka 'mokra włoszka' :D
ri.pinger.pl/(…)przemiana+rok+2011_zmniejszacz-pl_9…

*2) FARBOWANIE PRZED URODZINAMI - 10.06.2011r*
ri.pinger.pl/(…)rok+temu+czerwiec+-+osiemnastka_zmn…

*3) WAKACJE*
ri.pinger.pl/(…)lipiec+2011+xd_zmniejszacz-pl_79559…

ri.pinger.pl/(…)2011+wakacje_zmniejszacz-pl_507246.…

*4) JESIEŃ/ZIMA/SYLWESTER* :*
ri.pinger.pl/(…)2011+listopad_zmniejszacz-pl_304105…

ri.pinger.pl/(…)listopad+2011_zmniejszacz-pl_644561…

ri.pinger.pl/(…)sylwester+2011%2C2012_zmniejszacz-p…
_____________________________________________________________

I TAK WAS ŻEGNAM TĄ PORCJĄ ZDJĘĆ :D
Mam nadzieję,  że Was tymi wpisami nie zanudziłam :D
POZDRAWIAM :*
Pokaż wszystkie (24) ›
 

sashinka
 
Wygląda na to, że przyzwyczajeni do wizerunku Sel jako gwiazdki Disneya bardzo szybko będą musieli się przestawić. Selena zdecydowała się na radykalną zmianę.

Moja bohaterka chodzi głównie w skąpym bikini, pije, pali i podrywa obcych mężczyzn. Kiedy widzę dzieci proszące mnie o autograf zawsze informuję ich rodziców, by nie pozwolili im oglądać mojego nowego filmu. Czuję się w obowiązku ich o tym poinformować - zdradziła Selena.
Wielu najmłodszych fanów aktorki manifestuje od pewnego czasu swoje rozczarowanie faktem, że Sel występuje w coraz bardziej uwodzicielskich stylizacjach i przestaje przypominać dziewczynę, jaką kiedyś była. Jak ona sama to komentuje?

Nie mogę wciąż udawać dzieciaka. Chcę się rozwijać jako aktorka. Mam fanów w moim wieku i oni jak najbardziej mogą obejrzeć ten film. To historia nastolatek, które w trakcie wakacji ostro imprezują i zdobywają nowe doświadczenia. Takie rzeczy dzieją się w realnym życiu, więc na pewno żaden nastolatek nie będzie tym zszokowany - stwierdziła.
 

kciuk-pl
 
Po przejściu udaru osobowość i seksualność Chrisa Bircha zmieniła się drastycznie. Teraz stara się na nowo odkryć kim jest i dlaczego tak bardzo się zmienił - czytamy na BBC News.

Link: www.kciuk.pl/Wyjatkowa-przemiana-po-udarze-stal-…
 

epartnerzy
 
Jeden z największych bestsellerów ostatniego dwudziestolecia, oparty na osobistych doświadczeniach sławnego pisarza.

Posłuchaj opowieści...

Bohater książki wyrusza na pielgrzymkę do Santiago de Compostela legendarną Drogą Mleczną. Kim jest towarzyszący mu tajemniczy przewodnik Petrus, nauczyciel Praktyk Zakonu RAM? Pod jego okiem pielgrzym jest poddawany najrozmaitszym próbom i ćwiczeniom, by wrócić odmieniony i przekonany, że to, co niezwykłe, znajduje się na „drodze zwykłych ludzi”. Z tej niezwykłej podróży, podczas której przeżyje wiele spotkań z aniołami i demonami oraz weźmie udział w tajnej ceremonii templariuszy, bohater wróci odmieniony, przekonany, że to, co jest niezwykłe, znajduje się na „drodze zwykłych ludzi”.

O autorze:
Paulo Coelho, popularny i ceniony pisarz brazylijski, urodził się w Rio de Janeiro w 1947 roku. W Polsce znany jest z powieści „Alchemik”, „Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...”, „Piąta góra”, „Weronika postanawia umrzeć” i „Demon i panna Prym”, a także ze zbioru przypowieści i przemyśleń „Podręcznik Wojownika Światła”. Jego książki odniosły ogromny sukces na całym świecie.

Promocja tylko 12 kwietnia 2012 r. - sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/audiobooki/pielgrzym_p12842.xml

Posłuchaj fragmentu:
 

ebook-czytaj-nas
 
Kategoria ebooka: obyczajowe
Autor: Jodi Picoult

Gdyby twoja córka potrzebowała nowego serca, a jedynym dawcą mógł być morderca, co byś zrobiła? „Przemiana” Jodi Picoult to porywająca opowieść o istocie odkupienia, sprawiedliwości i miłości.


June Nealon była szczęśliwą żoną i matką, przed którą rozciągała się perspektywa wielu lat radosnego rodzinnego życia. W jednej chwili jej świat się zawalił, zamieniając życie w nieustanne oczekiwanie – na zabliźnienie ran, na dopełnienie sprawiedliwości, na cud.

Skazany na karę śmierci Shay Bourne staje przed szansą odkupienia swoich win i błędów. Aby tak się stało, czekająca na przeszczep serca Claire Nealon, córka June, a jednocześnie siostra dziewczynki, którą pozbawił życia, musi przyjąć od niego bardzo szczególny dar.

Ksiądz Michael Wright zdecydował się poświęcić życie Bogu. Kiedy jednak osobiście poznaje Shaya Bourne’a, zostaje zmuszony do zakwestionowania założeń swojej religii, spojrzenia w innych kategoriach na pojęcie dobra i zła. I na samego siebie.

Czy June zdusi w sobie pragnienie zemsty, by ratować córkę? Czy Shay zdoła umrzeć na własnych warunkach, by przekazać Claire serce do przeszczepu i czy Claire zechce to serce przyjąć?

Autorka bestsellerów Jodi Picoult w swojej najnowszej powieści ukazuje pilnie strzeżone kulisy wykonywania kary śmierci, stawiając pytania o jej zasadność, o etykę transplantacji, o naturę religii i wiary. Czy religia czyni nas bardziej, czy mniej tolerancyjnymi? Czy wiara jest dla ludzi nakazem moralnym? A może tylko rodzajem protezy, z której ochoczo korzystamy, ponieważ przeraża nas świadomość, że inaczej nie znaleźlibyśmy odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań?


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/przemiana_p37154.xml?pid=154355

Więcej ebooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki.html
oraz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/ebooki_c1015.xml

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

kciuk-pl
 
Co by nie mówić za pomocą samych sterydów czy innych wspomagaczy nic się nie osiągnie. Do tego żeby mieć takie mięśnie trzeba mieć silną wolę.

Link: www.kciuk.pl/Sila-charakteru-a82442
 

 

Kategorie blogów