Wpisy oznaczone tagiem "waga" (1000)  

naswoim
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Zagubiona mama:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lalkazombie
 
Schudłam. Widać to na wadze i w obwodzie.
6 dni jadłam jak pedałka. Prawie wcale mięsa ;( Koktajle jakieś, chude brednie.

Waga początkowa: 56,3
Waga obecna: 54,7
początkowy op: 86cm
obecny op: 81cm

Jeszcze sporo przede mną, ale taki wynik mnie motywuje.
Trzymam się limitu 1000kcal :D Postaram się wrzucać bilanse, jednak czas mam mocno ograniczony. Wychodzę na 8 do pracy, okazuje się, że zostaję też na 2. zmianie. Czaicie? Kampania to bardzo intensywny czas.

Zeszłego tygodnia już nie będę uzupełniać, to bez sensu.
Ciao moje Zombiaki! :***
  • awatar ms moth: z tym swoim limitem kcal ile mięsa byc nie jadła to i tak jak pedałka ;p
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kinara
 
Koniec tego dnia, nie był najgorszy, przeżyłam.
Grałam dziś dobre 2 godziny, przestałam jak palce odpadały mi od zbyt mocnego nacisku na struny.
Zjadłam dziś budyń-brawa dla mnie.
Miałam zjeść obiad, ale stwierdziłam ,że nie mogę tyle żreć.Nic mi się nie stanie.Z uczenia się na matematykę nic nie wyszło-kto by się spodziewał?-Zaraz do niej usiądę i ogarnę wzory.Zastanawiam się na cholerę mi było rozszerzenie.
Pewnie gdzieś do 3 będę oglądać filmy-nie wiem czy dobrym pomysłem było obejrzenie "Gwiazd naszych wina" bo w cale nie poprawiło mi to mojego i tak nie za dobrego humoru./-KINARA
tumblr_meh4tsE9Qd1qhm2r6o1_500.jpg
  • awatar do-kości: komedię sobie jakąś obejrzyj, na pewno Ci humor poprawi
  • awatar Kinara: @do-kości: nie mogę znaleźć żadnej na tyle dobrej ,żeby nie wyłączyć jej po 10 minutach :/
  • awatar Nie ma co się denerwować: Odrobinę głupiotka, ale dla mnie niesamowicie urocza komedia to "Legalna blondynka". Stare, ok. Lubiane, oczywiście.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

mortem_riddle
 
Fat_Girl3333:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

muzunguorlik
 
*Phuket, 27.12.2017*

*Witam Was moje Kochane!* :* / *moi Kochani!* ;)

*Co u Was?* :o

U mnie wszystko ok. Tego dnia Byłem w Phuket Top Team. Ważyłem się i... przytyłem po Świętach!!

Więcej i zdjęcia na:
*muzunguorlik.blogspot.com*
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Hejka moje Zombiaki!:***
Już za chwilkę, bo po Nowym Roku, rozpoczynam dietę. Tak na sztywno. Z liczeniem kcal, bilansami i wymiarami.
I teraz moje pytanie: jaka apka jest godna uwagi? Potrzebuję kalkulator kcal z dużą bazą produktów, z podzialem na białka, węgle i cukry, z IG, ze spalaniem. Generalnie ma to robic doslownie wszystko. A pytam, bo się znam hak wilk na gwiazdach. Taki zacofany beton jestem. Powinnam tez ogarnąć wyzwania. Najlepiej ok. 15-20 dniowe. Całuski-gryzki!
  • awatar JazuMST: Znowu to samo? Rany, rany... Odpuść że sobie. Dobrze jest.
  • awatar Vil.Sigillum Diaboli: Fitatu uwielbiam.
  • awatar Lalka Zombie: @Vil.Sigillum Diaboli: własnie mam jakąś VitaScale, ale jest tak biedna, jesli chodzi o baze produktów, że bajka ;/ chyba sprobuję z tą Fitatu @JazuMST: pisałam już, że dieta to religia, a nie widzimisię :P
Pokaż wszystkie (3) ›
 

voodocat
 
Deklaracja

Psychotropy potrafią wywierać wpływ na ludzkim życiu. Przynajmniej w moim przypadku. Tak bylo za pierwszym razem, a stare historie lubią zataczać kręgi.
Dużo spałam. Przed godzinami posiłków, w godzinach posiłków,  po godzinach posiłków. Budziłam się albo kolejnego dnia o poranku, albo w środku nocy albo późnym wieczorem kiedy na dworze paliły się już światła latarni. Uzależnione od wilczych napadów głosy cichły, a mnie, prywatnie nie interesowało jedzenie.
Dzisiejszy wpis ma być krótki, takie bylo moje pierwotne zamierzenie. Ma być to pewnego rodzaju oficjalna deklaracja, która nie tyle co ujrzy światło dzienne, co sama niejednokrotnie ją przeczytam i w końcu zrozumiem.

Od ostatnich trzech dni piję co najmniej 4litry płynów dziennie (z czego 3l to czysta woda, a w skład reszty wchodzą herbaty i mleko 0% lub 0,5%).
Tu i teraz, "na wizji" zaczynam prowadzić strategię małych kroków. Większe narazie się nie sprawdzą.

♡ ① cel grudnia:
do świąt nie wystąpi u mnie ani jeden napad wilczego głodu nad jakim w porę nie zapanuję, do tego czasu będę na diecie płynnej

♡ ② cel grudnia:
będę codziennie wypijać co najmniej 3l wody

♡ ③ cel grudnia:
przestanę do jasnej ciasnej słodzić herbatę, no kurcze.. tak nie wypada

Celowo nie wspominam o celach wagowych. Powoli staram się wykluczać z mojego życia obżarstwo i leki przeczyszczające, a wprowadzać litry wody, rygorystyczną dietę i sport. Wracam na stare grządki, w końcu nie przystoi nazywać tego miejsca śmietnikiem, wiele dla mnie znaczy.
Z tego powodu w przeciągu pierwszych dni na płynach organizm będzie zatrzymywał wodę. Nie ma w tym nic dziwnego, nic czego nie moglabym się spodziewać, aczkolwiek przyszedł czas na to, by wziąć odpowiedzialność za własne czyny. Nie jest źle. Nie przytyję. Waga postoi na pewnym poziomie maksymalnie dwa dni i zacznie spadać. W końcu to tylko woda.


Bilans z przedwczoraj:

Kcal dodatnie:

3,5 l wody
0,4 l barszczu z kartonu (mikrofalówka przyjaciółką każdego studenta)
1 l herbat z mlekiem 0,5% i cukrem (nawet nie wiem ile na dobrą spawę dodaję tych białych kryształów, skoda gadać)

Kcal ujemne:

-500 kalorii na siłce

Bilans z wczoraj:

Kcal dodatnie:

3l wody
1,5l herbat z mlekiem 0,5% i cukrem (mniejsza ilość węglowodanów prostych niż dnia poprzedniego)

Kcal ujemne:

...cóż. Przerwałam naukę kolo 13 wstając od stołu i usiadłam na wersalce, włączyły się skutki uboczne leków - obudziłam się po 21. Straciłam mnóstwo czasu. Pójdę w niedzielę.

I starym sposobem..
Kwiatuszki moje cudne, mam nadzieję, że nie macie problemów ze snem. Niech puste żołądki mają Wasze grządki (☝︎ ՞ਊ ՞)☝︎♡

IMG_3647.JPG


IMG_3645.JPG


IMG_3643.JPG
  • awatar CelestinDafne: Cierpię na nabytą bezsenność. Wiele lat pracy zmianowej. Potrafię nie spać nawet 2 dni. :) A mój genialny lekarz powiedział; "zmęczy się pani to pani zaśnie". Serio. :( Żyć się odechciewa.
  • awatar dazegardener: Mm, rozumiem @CelestinDafne: pewnie probowalas juz malatoniny, generalnie z natury duzo nie śpię, tak 5-4h wystarczają ale na poczatku roku akademickiego co druga nocke żartowałam przez bezsenność, doszła do tego praca fizyczna i nie wiedzialam co z tym począć. Kupiłam melatonine najsilniejsza w aptece, w ciągu dwoch tygodni zaczęła działać choc sie tego nie spodziewalam. Od razu z gory mowie ze rzadne melisski, forseny, tabletki na sen na mnie wczesniej nie działały, bylam na nie jakby nieczuła, moze tez tak masz? Melatonina jest tania a moze i Tobie pomoze, trzymam kciuki zebys sie z tym uporała bo to męczące jak niewiele rzeczy :/
  • awatar zjawisko dyfuzjii: śliczne zdjęcia dodajesz do postów.. ogólnie kocham joannę kuchtę i ten styl(?) babygirl :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

inevermind
 
Przepraszam, ze nie dodawałam wpisów, ale po prostu nie miałam możliwości i także przez brak czasu. Jestem w domu, nie zawalam... chyba, ale dziewczyny ważyłam się dzisiaj. W tym tygodniu schudłam zaledwie 0,2! To jakiś koszmar. Muszę zmniejszyć kalorie jeszcze bardziej. Chyba przejdę na SGD od poniedziałku.

Nie pamiętam za bardzo swoich bilansów, to będzie tak mniej więcej. Nie chcę nawet liczyć kalorii pozwoliłam sobie na dużo białego, niepotrzebnego pieczywa :/

06.12
Śniadanie:
* Pół jogurtu naturalnego + łyżka płatków owsianych + pół łyżki siemienia i słonecznika+łyżka żurawiny+pół łyżki otrębów pszennych

II Śniadanie
* 2x toffifee

Obiad:
* Zupa kalafiorowa

Kolacja
* bułka z almette

07.12
Śniadanie:
*Bułka z almette i ogórkiem

II śniadanie:
*Bułka+serek wiejski

Obiad (późny bo po 20):
*Smażona pierś z kurczaka+surówka+kluski śląskie!

08.12
Śniadanie:
* 2x kromka chleba+almette+sałata rzymska+ogórek+papryka

Obiad:
* 1 krokiet, zdarłam tą część naleśnika gdzie była smażona bulka tarta

Kolacja:
* 6(?) pierogów z kapustą i grzybami

09.12
Śniadanie:
* Mleko 1,5% bez laktozy+ 2x łyżka płatków owsianych+ łyżka  żurawiny+ pół łyżki słonecznika i siemienia + banan

Obiad:
*Potrawka z kurczakiem, warzywami i ryżem.

I dzisiaj nie chcę nic już jeść. Idę poćwiczyć, muszę zacząć ćwiczyć wtedy efekty szybciej będą widoczne. Tydzień a ja nic nie schudłam, to po co tak się katować?! Przecież nawet nie podjadam!!!

ĆWICZENIA 40MINUT Z MEL B - ROZGRZEWKA, BRZUCH, POŚLADKI, NOGI.
  • awatar Bad Bunny: Dokładnie, dobre pytanie, po co się tak katować? :)
  • awatar inevermind: @Bad Bunny: @Bad Bunny: Jest sens jeśli chce się być chudym.
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Kg nie lecą ponieważ źle jesz... Tak jak napisałaś za dużo pieczywa jasnego to raz, dwa jeżeli masz ochote na jasne pieczywo lub w domu jest tylko takie to jedz je na śniadanie a nie na kolację i staraj się jeść je raz dziennie. po trzecie pierogi na kolację to zły pomysł... Są ciężko strawne a nasz organizm w nocy nie trawi tak jak w dzień przez co odkłada to w tluszczyk... Po czwarte musisz sobie wyliczyć zapotrzebowanie na makro, bez tego będziesz błądzić... Wpadnij do mnie i przeczytaj ostatni wpis z pomiarami, waga i różnica między kg i cm ;) powodzenia! :*
Pokaż wszystkie (5) ›
 

agnessia
 
Czyżby był u mnie postęp?
Jem ZDECYDOWANIE mniej niż wcześniej, alkoholu też prawie nie piję, herbaty nie słodzę od tygodnia(a 9 dni temu jeszcze słodziłam 2 łyżeczki!). Jedyny cukier jaki zjadam to ten w dżemie ;D słodyczy nie tknęłam dobry tydzień :D
Wczoraj na siłowni byłam 1 raz (darmowe wejście - trzeba korzystać ) no i weszłam na wagę..
To była godzina 20, byłam po treningu, wypiłam pół litra wody, byłam po obiedzie i przed toaletą..

73.3 kg!!!!

2 kilo mniej niż w zeszłym miesiącu!!
Cieszę się ogromnie, ale boję się, że jak wrócę teraz do domu i potem na święta to wrócą stare nawyki ;x
 

inevermind
 
Jak wam się podoba mój nowy wygląd na profilu? Szczerze nie wiem czy ten poprzedni, zwykły nie był lepszy i bardziej czytelny.
Dzisiaj mam sporo nauki więc pewnie szybko spać nie pójdę, mam nadzieję jednak że nie będę przez to podjadała.

Bilans:

○ ŚNIADANIE (182kcal)
•Pół bułki (drugie pół oddałam koleżance)- 182kcal

○ II ŚNIADANIE (50kcal)
•Kilka łyżeczek jogurtu naturalnego z jakimś owocowym musem kupione w bufecie, ale było okropne i nie wiem jak to policzyć - 50kcal

○ OBIAD (416kcal)
•Bułka 222kcal
•Serek wiejski 194kcal

○ KOLACJA (150kcal)
•Zupa kalafiorowa 150kcal
_______________
Razem: 798kcal

Dzisiaj niestety będzie bez żadnej aktywności, nie mam czasu ani ochoty poza tym mam okropne zakwasy na nogach.
large (1).jpg


50d759037baec30b3e03a5d5cdb0f669.png
  • awatar Perfekcja 22: Dobrze ci skarbie poszło brawo Tak trzymaj jestem z ciebie bardzo dumna!
  • awatar Nuttkaa: pięknie! nie podjadaj już, przedemną też czeka nauka
  • awatar CelestinDafne: Świetnie to wygląda! :) Piękny bilans
Pokaż wszystkie (3) ›
 

inevermind
 
Dziewczyny tak bardzo wam dziękuję, że jesteście ze mną! Bez was nie dałabym rady! Wiecie, że was uwielbiam?
Wczoraj wieczorem kiedy już położyłam się do spania nie mogłam zasnąć i przekręcałam się z boku na bok i ciągła myśl "miałaś poćwiczyć, idź poćwicz, zrób chociaż kilka brzuszków i przysiadów - nie zajmie Ci wiele czasu, a przybliży do wymarzonej wagi. Idź! " Biłam się z tymi myślami dobre 15 minut aż wreszcie ruszyłam dupę i zrobiłam:
•60 brzuszków,
•50 przysiadów,
•50 skłonów na każdy bok
Czy jestem z siebie zadowolona? Oczywiście.
A jak z waszymi ćwiczeniami?

Bilans:
○ ŚNIADANIE (69kcal)
•1,5 wafla ryżowego bo nie zdążyłam zjeść z almette i ogórkiem 69kcal

○ II ŚNIADANIE (148kcal)
• 2,5 kiwi - 114kcal
• Mandarynka 34kcal

○ OBIAD (250kcal)
• Bułka z nasionami chia z dodatkami ok. 250kcal

○ KOLACJA (150kcal)
• zupa kalafiorowa 100-150kcal
__________________--
Razm: 617kcal


Wiem, że na kolację miałam to co powinno być na obiad, ale po prostu byłam taka głodna już że zjadłam bułkę, a dopiero zabrałam się później za robienie "obiadu".
CbbHcRTUkAAYiqM1.jpg


U4zrmIgV_400x400.jpg
  • awatar CelestinDafne: Świetnie ci poszło! Ja ćwiczę co dziennie. Czasem późno wracam do domu i padam na twarz do łóżka. Ale na szczęście wyrabiam się i ćwiczę tak jak sobie założyłam czyli 5 dni w tygodniu. Trzymaj się! :)
  • awatar Nuttkaa: świetnie ci idzie :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

inevermind
 
Przepraszam, że nie dodałam żadnego wpisu przez ten weekend, ale nie myślcie sobie, bo nie przerwałam diety!
Już wszystko nadrabiam, a wy możecie bić mi brawo, bo w domu było tyle słodyczy, a ja nawet nie powąchałam :)
Tylko w piątek mój bilans nie jest zadowalający, ale muszę się pochwalić bo w sobotę się WAŻYŁAM i waga pokazała: 56,2kg. A więc schudłam 1kg, ALE to nie wszystko, bo dzisiaj ważyłam się żeby zobaczyć czy nie zawaliłam po piątku,  i waga pokazała 55,7!

CEL I ZALICZONY!

BILANS:

♣ PIĄTEK

○ ŚNIADANIE (173kcal)
•Activia do picia 134kcal
•Wafel ryżowy 39kcal

○ II ŚNIADANIE (416kcal)
•Serek wiejski 194kcal
•Bułka 222kcal

○ OBIAD (150kcal)
•Zupa pomidorowa 150kcal

○ KOLACJA (272kcal)
•Bułka+almette+ogórek+papryka 272kcal

Do tego wszystkiego doszedł jeszcze drinka policzę za niego 200kcal
________
Razem: 1211kcal -nie zadowolona jestem. Szczególnie z tych bułek.

♣ SOBOTA

○ ŚNIADANIE (272kcal)
•Bułka z almette+ogórek+papryka 272kcal

○ OBIAD (350kcal)
•Łazanki 350kcal (?)

○ KOLACJA (100kcal)
•Sałatka owocowa 100kcal (?)
___________
Razem: 722kcal


♣ NIEDZIELA

○ ŚNIADANIE (185kcal)
•Płatki cini minis 185kcal

○ OBIAD (350kcal)
•Łazanki 350kcal

○ KOLACJA (128kcal)
•2x wafel ryżowy+almette+ogórek+papryka 128kcal
___________
Razem: 663kcal
m_559ea7fa01930c5421026c03.jpg


211961-Skater-Skirt-With-Button-Up-Blouse-And-Knee-High-Socks..jpg
  • awatar CelestinDafne: Brawo jestem z ciebie dumna!!! Mam nadzieję że pewnego dnia i ja się pochwalę tym wynikiem! :) :D Chudego !!! :* :*
  • awatar Nuttkaa: jeju gratki! ja znowu postąpiłam naodwrót.. zjadłam wszystko co było słodkiego w domu zeby potem nie kusiło. od jutra sie nie poddamy niczemu !
Pokaż wszystkie (2) ›
 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inevermind
 
Dzisiaj obiadek na mieście, ale chyba nie jest źle. Miałam zjeść coś w salad story ale ceny i w ogóle to co tam oferują jakoś mnie nie przekonało.

Bilans:
○ ŚNIADANIE (218kcal)
•7zbóż 140kcal
•2x wafel ryżowy 78kcal

○ II ŚNIADANIE (69kcal)
•2x mandarynka (69kcal)

○ OBIAD (400kcal)
• Kurczak w pięciu smakach (chińskie) ok. 400kcal?
_____________
Razem: 687kcal

AKTYWNOŚĆ:

•dużo chodzenia
•100 skłonów na każdy boczek
•100 brzuszków
•50 przysiadów
amazing-art-beautiful-beauty-Favim.com-2874850.jpg
  • awatar CelestinDafne: Piękny bilans! :)
  • awatar Skeleton flower ✿❀: Super bilans i świetny wynik z ćwiczeniami :) No tak niekiedy jest, że te fit restauracje/bary nie są specjalnie zachęcające :/ też wolę chińszczyznę niż takie coś
Pokaż wszystkie (2) ›
 

inevermind
 
Kolejny dzień, kolejna kontrola nad głodem. Nawet nie wiedziałam, że przyjdzie mi to z taką łatwością. A może po prostu to przez to, że spałam pół dnia. No nic, bilans nie jest zły. A jak u Was kochane? Spinać pośladki, bo nic się nie odzywacie!

BILANS:

○ ŚNIADANIE (189kcal)
•Mleko bez laktozy 1,5% (ok. 30kcal)
•Łyżka płatków owsianych (40kcal)
•Banan (119kcal)

○ OBIAD (450kcal)
•Sos carbonara, z mięsem mielonym i makaronem obstawiam, że może to mieć nawet coś koło 450kcal.
____________
Razem: 639/1000kcal

Jeśli obiad jest zawyżony to trudno, jeśli zaniżony to też nic nie szkodzi, bo to były jedyne posiłki dzisiaj, więc tych kalorii i tak mało jest.


EDIT!!
Dodałam do całego dnia jeszcze aktywność fizyczną. Może nie za wiele, ale zawsze coś.

•100brzuszków
•30przysiadów
•Po sto skłonów na jeden bok. (Kiedyś gdy wykonywałam to ćwiczenie- bardzo pomogło mi na boki)


0b953f5da69d2634e5287d5a0a829ce2,62,37.jpg


CbbHcRTUkAAYiqM.jpg
  • awatar CelestinDafne: Piękny bilans. :) :*
  • awatar Skeleton flower ✿❀: Bardzo ładny bilansik! Takie ćwiczenia jak najbardziej pomogą, każdy ruch prócz codziennych czynności coś wskóra w zmianę sylwetki. Ja też z chęcią bym pospała :< Ale dziś kolokwium, więc nie mogę odpuścić zajęć, a po zajęciach obiadek i na siłownię się wyćwiczyć pójdę ^^
  • awatar tyle.: na boczki również polecam Tiffany, super wyniki po niej. :) bilans ładny, powodzenia :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inevermind
 
Dzień dobry!

Dzisiaj pozwoliłam sobie iść tylko na jeden wykład i to także tylko dlatego, że muszę iść do jednej kobitki na konsultacje. Dzisiejszy dzień może nie zapowiada się kolorowo, ale czuję się naprawdę zmotywowana, wiecie?

Mam mandarynki... A właśnie tak zaczynałam swoją pierwszą dietę. Wtedy udało mi się ważyć 48kg.

Planuję zjeść dzisiaj tylko owocki. Tak sobie myślę... Trzeba zacząć z jakąś dietą. Chociaż nigdy się ich nie trzymałam i zawsze jadłam albo za dużo, albo znacznie za mało. Muszę polecieć nieco restrykcyjnie, bo w innym wypadku wciąż będę jadła dużo.

Co myślicie, abym dodawała wpisy rano i edytowała je wieczorem? Czy lepiej od razu dodawać wieczorem z pełnym bilansem i ćwiczeniami?

[EDIT]

Bilans:
○ II ŚNIADANIE ( 176 kcal )
•Kawa z mlekiem i 2 łyżeczkami cukru (Nie wiem czy kawa ma kalorię, ale jeśli tak to podejrzewam, że to około 10kcal+30kcal+41kcal= 81kcal)
•2x mandarynka (ok. 95kcal)
○ OBIAD ( 85 kcal )
•Mandarynka 45kcal
•Herbata, pewnie znowu sama w sobie jak kawa nie ma kalorii ale kolejne 2 łyżeczki cukru czyli 40kcal
○ KOLACJA ( 325 kcal )
• 2x wafel ryżowy 80kcal
• Banan 119kcal
• Mandarynka 45kcal
• Kawa z mlekiem i 2 łyżeczkami cukru 81 kcal
_________________________
RAZEM: 586 kcal

CO MUSZĘ ZMIENIĆ?
♣ Na pewno więcej pić,
♣ Ograniczyć słodzenie herbaty i kawy,
♣ Nie jeść owoców na noc,
♣ Zacząć ćwiczyć.

Dzisiaj nie mogłam poćwiczyć, bo mam dużo nauki i niestety, ale TAK- nie mam czasu, ale obiecuję poprawę.

Trzymam za Was i za siebie kciuki. Uda nam się, damy radę!

tumblr_n7l6xnku5f1tzhh2oo1_500.jpg


large.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Możesz zrobić sobie taki dzień na owocach ;) polecam też koktajle owocowe :) może jak będziesz dodawać wieczorem będziesz miała mniej roboty a pinger czasami nawala ;) trzymam kciuki! :* razem na pewno damy radę! :*
  • awatar inevermind: W akademiku nie mam takiego sprzętu żeby koktajle sobie robić. Ale jakieś papki owocowe banan-jabłko, czemu nie :) Ciągle są z nim problemy? Eh, no trudno w takim razie będę dodawała wpisy wieczorami. Powodzenia Kochana! :*
  • awatar Nuttkaa: Kawa nie ma wcale moze z 5 kcal. Mleko i cukier dodają kalorii. Lyzeczka cukru 20. Wiec laatwo obliczyc
Pokaż wszystkie (12) ›
 

inevermind
 
Dobry wieczór, Motylki!

Mam dobrą dla was i dla siebie wiadomość. WRACAM!
Zdecydowałam na powrót kiedy w domu stając na wadzę zobaczyłam nie 55kg, a 57,2!!!! Przy moim wzroście taka waga?! Wyobraźcie sobie jak muszę wyglądać.
Nie widziałam tego sama, ale teraz już wiem, że zrobiłam z siebie potwora.

Ćwiczyłam w czwartek tak jak sobie obiecywałam. Płakałam, bo miałam okropne zakwasy, ale czas się rozruszać. Nie można wiecznie siedzieć na dupie i płakać, że się tyje.

Jesteście ze mną?! Oczywiście, że tak. Pokazałyście mi to idealnie ostatnio.
Jestem z Wami kochane.

Zaczynamy, do jutra! <3
Pokaż wszystkie (4) ›
 

inevermind
 
Tego właśnie potrzebowałam. Takiego komentarza, wsparcia, że jesteście, że mnie chcecie, że nie jestem tutaj sama ze sobą.
Dziękuję bardzo SkinnyTrouble, bo dzięki Tobie czuję jeszcze większą potrzebę i jeszcze więcej motywacji.

Wrócę! A tym czasem może pójdę poćwiczyć? :D

Jutro jadę do domu zważę się dokładnie.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

workthisbody
 
Poniedziałkowy poranek. Eh, jestem pewna, że nikt go nie lubi, oczywiście, łącznie ze mną. Chociaż teraz, kiedy zajadam się owsianką dyniową (epickie połączenie, jeśli też kochacie dynię, oddajcie do swojej owsianki dwie łyżki puree!) i do tego zważyłam się, zauważając efekty, nawet poniedziałek nie jest aż taki zły. Otóż.... pełne 54 kg na mojej wadze, aaa!

Jestem szczęśliwa :D

Tutaj moja waga i wymiary z dzisiaj:

Waga: 54 kg
biceps: 25 cm
klatka piersiowa: 85 cm
talia: 66 cm
pupa: 90 cm
udo: 52 cm
Łydka; 33 cm

Miłego dnia wszystkim :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

chanelno0
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów