Wpisy oznaczone tagiem "waga" (1000)  

dziewczynanadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dziewczynanadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kashmirka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

chanelno0
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Komplement roku:

“Odkąd utyłaś, lepiej wyglądasz”


I kij wie, czy się śmiać, czy wyć.

Dzięki Zusto ;>
 

wonder-wanila
 
wonder-wanila: Hej dziewczyny!

Rok temu nie udało się zrealizować celów, ale znów podnoszę dupsko i ruszam. Zasady podobne, niezbyt restrykcyjna dieta, po prostu zdrowiej i mniej oraz więcej ruszania się.

Startujemy podobnie:

waga: 63 kg
biust 94 cm
talia: 74 cm
biodra: 98 cm
udo: 60 cm

Wymiary znam na pamięć, ponieważ od lat nic się nie zmienia.

Dieta rusza powoli, ponieważ rozpoczęła się od 'tych dni'.

# dzień 1

śniadanie: dwa tosty z serem i kanapeczka z nutella (hahahah)
obiad: poł szklanki rosołu (bez makaronu)
podwieczorek: porcja lecho

# dzień 2

śniadanie: serek wiejski z łyżeczką dżemu i kawa
II śniadanie: dwie kanapki pełnoziarniste z serkiem almette, rzodkiewką, pomidorem, szczypiorkiem, sałatą i pestkami dyni
obiad: kiełbaska z cebulą i pieczarkami + sałatka

długi spacer, ok 1,5h

#dzień 3

śniadanie: dwie kanapki pełnoziarniste z serkiem almette, pomidorem i rzodkiewką
obiad: jak wczoraj
kolacja: dwie kanapki pełnoziarniste z serkiem i rzodkiewką

przysiady 60
plank 30 sec
  • awatar Pocky Queen: Powodzenia! ja też wracam na pingera ^^
  • awatar Euglena: Najważniejsze jest, żeby zacząć! Ogromnej motywacji życzę :)
  • awatar Ścigająca marzenia ! <3: powodzenia! tez wlasnie dzisiaj wrocilam po dwoch latach! :) trzymam kciucki. Damy jakos rade, aby wszystkie razem sie wspieraly :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

naswoim
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Zagubiona mama:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *Bilans 29.04.2017r.*

I: przespalam
II: serek wiejski, pomidor, pieczywo razowe
o: cukinia pieczona z mięsem mielonym w pomidorach + mozzarella
p: nic
k: racuszki drożdżowe z jabłkami

Pierwszy i ostatni raz zeżarłam te racuszki. Kolacja o 19, a ja się nadal czuje obżarta jak wieprz. Serio taką kolację rozpisała mi dietetyczka.

Nie wiem jak Wy zaplanowaliście swoją majówkę, ale moją zaplanowała mi babcia: będę tyrać w polu pieląc grządki :$
Bogowie ześlijcie deszcz. Hektolitry deszczu!
I nie to, że jestem leniwa, ale tak z anginą średnio mi pasuje siedzieć w kucki na tej wichurze i rwać chwaściory.
Pomysłowość mojej babci mnie rozpierdala. Może wezmę sobie i w niedzielę umarnę : DDD
  • awatar JazuMST: Twoją Babcię łączy coś z panią Matką. Te zajebiste "uprawne" pomysły z dupy wzięte.
  • awatar ms moth: Moje ulubione śniadanie <3 U mnie deszcz zesłałaś przez te prośby, dzięki :/
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *Bilans 28.04.2017r.*

I: chleb razowy, serek kanapkowy, pomidor
II: kefir
o: makaron razowy z twarogiem z cebulą
p: kiwi
k: płatki owsiane, jogurt naturalny, orzechy

Grzeszek: daktyl i cukierek eukaliptusowy ;X

W leczeniu zimna przedobrzyłam. Najpierw razem z plastrem odszedł naskórek, rozlało się to świństwo, zaleczyłam, przesuszyłam, potem przemywałam perfumami (śmierć bakteriom xD), efekt był taki, że znowu zdarłam naskórek, wylało się to świństwo i sączy się ciągle :( chyba gniję.

Brat mi dzisiaj powiedział tyle miłych rzeczy... widac miał dzień dobroci dla zwierząt : D
A ślązaki to fajne chłopaki!
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Coraz trudniej mi wstać rano z łóżka. To chyba przez anginę. No po prostu oczy mi się kleją i zasypiam. Dzięki za genialny tryb drzemki : D

*Bilans 27.04.2017r.*

I: pieczywo razowe, ser, rzodkiew
II: jabłko
o: cyc pieczony w pomidorach, brokuły, kasza jaglana
p: nic
k: pieczywo razowe, sałata, wędlina, serek kanapkowy

Wczoraj miałam pierwszą chwilę słabości. Prawie spaliłam zwoje mózgowe walcząc sama ze sobą. Alejka w sklepie ze słodyczami. Rozumiecie dramat xD
Wygrałam.
Patrzeć na siebie nie mogę. Jeść też nie bardzo, bo mi te świństwa nie smakują. Dzisiaj będzie najgorszy obiad w całym tygodniowym menu: makaron razowy z twarogiem
fuuuuuuuuuuuuuj ;/;/;/

A tak ogólnie to dzieeeeń-doooo-bry! : DDD
  • awatar ms moth: Też dzisiaj skorzystałam po dłuższej przerwie z trybu drzemki, skończyło się to tym że teraz nie mogąc spać w nocy buszuję po blogaskach +chłopak na mnie zły, bo spałam zamiast z nim spędzać czas. xD Ale nie żałuję! :D Gratuluję wygranej walki :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *Bilans 26.04.2017r.*

I: płatki owsiane, winogrono, orzechy, mleko, jogurt
II:jabłko
o: zupa brokułowa
p: nic
k: pieczywo razowe, sałata, wędlina, daktyl

Doprowadziłam się do anginy. Dziękuję, dobranoc! :***


tak, wciąż molestuję nimi uszy :D
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *Bilans 25.04.2017r.*

I: płatki owsiane, otręby, jogurt naturalny
II: daktyle
o: zupa brokułowa
p: banan
k: jajecznica z pomidorem, pieczywo

Dzisiaj w szkole uczono nas seksistowskiego kroku. Złapać partnera za ramię, wspiąć się na palce, kręcąc tyłkiem zejść do parteru, wypinając tyłek się podnosić. Żenujące. Chyba tylko ja miałam mega opory xD
To kolejny powód, dla którego nie znoszę bachaty. Na szczęście był też walc angielski i wiedeński. Szkoda tylko, że mnie strasznie mdliło i nie mogliśmy się kręcić.
  • awatar JazuMST: Poszedłbym sobie do szkoły tańca. Brak mi jednak partnerki płci przeciwnej, a nie widzi mi się dopasowywać na siłę.
  • awatar Lalka Zombie: Dlatego ja już teraz szukam kogos na sportowy we wro. A. wyhaczyłam na forum, słabo jesteśmy zgrani, ale czego sie naucze, to moje ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: No więc są zmiany. Po pierwsze Borys zmienił imię na Szczoch. Po drugie za mną pierwszy dzień diety. Po trzecie byłam u fryzjerki. No hery to mam przycięte konkretnie. Takiej miotły na głowie to pani Jola dawno nie widziała. Włosy mi się rozdwoiły, połamały, pokruszyły, poplątały. Dramat. Żeby były zdrowe w 100% to musiałabym się obciąć na grzyba lub od gara : (((
Wybrałam opcję łagodniejszą: Sauna na łeb i regularne przycinanie końcówek. No za jakieś 8 miesięcy powinno być ok.
I tak oto moje włosy są krótsze o jakieś 10 cm ;o

Po pierwszej saunie z jakąś chemią moje włosy faktycznie są milsze w dotyku. Nie wyglądają zajebiście, no ale nie czarujmy się, tego siana to ja się pozbywać będę długo.

Olejek rycynowy nadal nie wyczarował mi brwi...

*Bilans 24.04.2017r.*

I: pieczywo razowe, twaróg z kiełkami i słonecznikiem
II: uparowane jabłka
o: ryba na parze, buraczki, kasza gryczana
p: wafle ryżowe
k: pieczywo razowe, sałata lodowa i wędlina
  • awatar Anax: Hm jakbyś wstawił zdjęcie był zobaczyła jak wyglądasz :) a bilans piękniusi dziś *-*
  • awatar ms moth: U mnie też z włosami ostatnio nieciekawie, boję się iść podciąć końcówki by fryzjerka nie zaproponowała mi ścięcia na łysą pałę, bo chyba by z ich stanem to było najlepsze wyjście xD A mi olejek nie wyczarował rzęs, a wręcz przeciwnie odpuściłam jak ostatnio zaczął podrażniać mi oczy. :/
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lubiepisacpiorem
 
MamaNaWózku: Zaczynam z wagą 65kg.

Chciałabym zejść do 57, ale z 60 już będę bardzo zadowolona.

Przy 172cm.

(Ostatni raz ważyłam się będąc w ciąży ;))
Pokaż wszystkie (3) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Dostałam pasek do spodni, włożyłam w szlufki... i ze łzami w oczach odkryłam, że pasek mnie całej nie jest w stanie opasać o_O
2091938849927011136667252-991211.jpg

i tak co tydzień!
 

weednesdayaddams
 
Tak wyszło teraz, i pewnie zawsze tak będzie, że w weekend nie mam czasu tu wchodzić. Było mnóstwo zajeć, piękna pogoda, więc nie było kiedy.

Dziś poniedziałek - kolejny dzień walki o lepszą wersję siebie.

WAGA PRZED ŚNIADANIEM - 67,3kg !!!!! <---- SUKCES w drodze


b7c416f84e6ae08fd827303724874539.jpg
 

kidcoolerthanu
 
Jutro napiszę podsumowanie weekendu, ale dzisiaj już padam na pysk. Zaraz odpalę Netflixa i spać. Dzisiaj koło 1000 kalorii, ale będę musiała już z tego schodzić bo żołądek mnie nakurwia jak głupi.
Od ostatniego ważenia, niecałe trzy tygodnie temu, schudłam 1,5 albo 2 kilogramy, zobaczymy co waga pokaże rano. Szału nie ma, ale nie jest to najbardziej restrykcyjna dieta na świecie a na zobaczenie 55 kilogramów na wadze już dawno nie miałam okazji.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

naswoim
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Zagubiona mama:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Babciowa waga wskazała magiczne/przeklęte 55,5 kg. No to ładnie poleciałam po bandzie z cukrem.

Tylko nałogowy żarłok zrozumie...
16797112_1683385798627905_9202701833034508762_o.jpg
 

 

Kategorie blogów