Wpisy oznaczone tagiem "zakopane" (366)  

crazymonster
 
Hejka kochani! Przepraszam, że nie pisałam ale nie miałam czasu. W środę byłam jeszcze na Krupówkach i kupiłam sporo rzeczy. Pamiątki itp. i... Zniszcz ten dziennik! Akurat do empika weszłam i przecena była to kupiłam XD I widziałam tam też To nie książka, tej samej autorki czyli Keri Smith. Zrobiłam już parę zadan więc jeśli chcecie moge jakieś pokazać.  A w czwartek rano jeszcze na stok i do domu :( No niestety ferie się kończą ;(
Poza tym wczoraj był tłusty czwartek ^^ Ile zjedliście pączków? Ja 2 xD Ach a dziś piątek trzynastego... Dam, dam, dam. Ale nic mi się pechowego nie przytrafiło. A jutro walentynki! Robicie cuś? Do mnie po obiedzie przyjdzie Nikola (tym razem niestety nie na noc, nie nie będzie pokazu slajdów (jak nie wiesz o co chodzi czytaj wpis rok temu) ) A potem jade do babci i o cioci.  Te walentynki nie będą takie jak rok temu czyli pokaz slajdów z Niki, nocowanie, oglądanie filmów MH. No.. niestety nie :/ Za dużo lekcji i nauki :(
No cóż...
No, jest jeszcze jeden temat. Pewna osoba a raczej małe dziecko o nicku lalolata od pewnego czasu hejtuje mojego bloga. No cóż.. Nie wiem co mam konkretnie napisać więc pi prostu uważajcie na nią, blokujcie itp. Nie wiem co do mnie ma ale po jej komentarzach i wpisach wnioskuje, że nie jest ona zdrowa psychicznie. Nie wierzycie? Przeczytajcie:
crazymonster.pinger.pl/m/23036726#comment40341003

Uważajcie na nią.

Na dziś kochani to tyle. Napiszę jutro w walentynki ^^ A więc papatki! Dobrej nocki życzę ;)

Na koniec takie słodziusie kiciusie ^^

slodkie-kiciusie.jpeg


^^
  • awatar ♥Lagoona♥Blue♥Hania♥: ja zjadłam ledwo 2XD Sama Zuziu wiesz o co chodziXDD no niestety szkolłaaa:ccc
  • awatar Abstrakcyjny blog: Zjadłam 3 pącKu w tłusty czwartek, ale to i tak duzo jak NA MNIE
  • awatar Kαтнєяιиє: Co do tłustego czwartku- zjadłam połowę pączka xD. Nie przepadam za nimi... A piątek 13 to mój szczęśliwy dzień! ;p. Tym bardziej że w piątek Ed był w polsce ♥
Pokaż wszystkie (3) ›
 

fun-fashion
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

tropster
 
Murzasichle to mała wieś podhalańska położna na skraju Tatrzańskiego Parku Narodowego na wysokości około 1000 m n.p.m.! Jest więc to spore wezwanie, dla tych, którzy w ciągu roku zamieszkują raczej tereny nizinne. Nie ma się jednak czego obawiać, bo jest to miejscowość pełna atrakcji, a zarazem spokojna. Murzasichle jest położone pomiędzy tłocznym Zakopanem a Bukowiną Tatrzańską i Białką Tatrzańską znanymi przede wszystkim z białego szaleństwa.

Zapraszamy do zapoznania się z przewodnikiem po Murzasichlu:

tropster.pl/murzasichle
Pokaż wszystkie (1) ›
 

sportokiemkobiet
 
Cześć Wam, po krótkiej przerwie! Niestety, mam teraz istne urwanie głowy i znaleźć czas na cokolwiek innego, jak nauka, graniczy z cudem. Dzięki Bogu jest już trochę lepiej i mogę coś napisać. :)
Powroty, a jak powroty to tylko w wielkim stylu. Akurat dzisiaj, z resztą nie tylko dzisiaj, a od dobrych paru dni, takie chwile się nadarzają bardzo często.
Niedziela, sprawiła nam wielką niespodziankę w iście sportowym stylu. Trzecie miejsce Justyny Kowalczyk i Sylwii Jaśkowiec w sprincie drużynowym w zawodach Pucharu świata był tylko rozgrzewką.
Później dotarła do nas informacja, że nasz kierowca wyścigowy, Rafał Sonik, wygrał Rajd Dakar 2015, i że Krzysztof Hołowczyc zajął 3 miejsce na tym samym rajdzie. Brawo Panowie, oby więcej takich sukcesów!
Następnie zwycięzcą zawodów Pucharu Świata w Skokach Narciarskich w Zakopanem został nasz mistrz, Kamil Stoch – który nie krył radości z tego zwycięstwa, zupełnie jak my, co zresztą pokazali wspaniali, polscy kibice. Drugie miejsce zajął Stefan Kraft, a trzecie Severin Freund – obu panom również gratuluję. Do serii finałowej, oprócz Kamila zakwalifikowali się kolejno: Piotrek Żyła, Klemens Murańka i Maciej Kot, ale oni, niestety zajęli miejsca pod koniec trzeciej dziesiątki. Mimo tego, że sezon, krótko mówiąc, nie jest dla nas najlepszy, to nadal mamy nadzieję, ba, wierzymy, że chłopakom wszystko się uda i ich plany się sprawdzą. Dlatego, życzymy powodzenia na zawodach w Japonii. Jakby ktoś jeszcze nie wiedział, jadą w składzie: Stoch, Żyła, Ziobro, Kubacki, Kot i Zniszczoł. No, to do dzieła panowie – trzymamy za Was kciuki!
Kolejną sportową dawkę emocji zafundowali nam nasi szczypiorniści. Chłopaki, po zaciętej walce, wygrali z Argentyną tylko jednym punktem 24:23.
Koniec historii, czas przejść do teraźniejszości. A więc, najpierw wygrany Agnieszki Radwańskiej, chwilę później Jerzego Janowicza. Później wygrana naszych piłkarzy ręcznych, znowu tylko jednym punktem, z Rosją. Mecz, naprawdę bardzo, bardzo, bardzooo emocjonujący zakończył się wynikiem 26:25. A wszystko działo się praktycznie w ostatnich minutach meczu, gdzie nasi chłopcy odrobili 3 punkty straty. Na kolejne mecze, radzę przygotować jakieś tabletki, herbatki uspokajające, melisa i takie tam, chociaż nie wiem, czy to wystarczy. Miejmy nadzieję, że może nie będzie, aż tak źle, ale jeśli panom takie trzymanie nas do ostatniej chwili odpowiada i mają zamiar wygrywać w ten sposób wygrywać każdy mecz, to myślę, że jakoś to przecierpimy. Tylko wygrywajcie – Powodzenia!

To by było na tyle, w szybkim skrócie, po czas nagli. Obiecuję, że od lutego notki będą wyglądały całkiem inaczej i, co najważniejsze będą na bieżąco. Póki, co ja proszę o komentarze i propozycję, co wypadałoby zmienić i czy to w ogóle ma sens.
Dzięki i trzymajcie się!
P.S. Chciałam dodać zdjęcia, ale nie mogę. Ktoś, coś wie, jak to zrobić? :P
 

skijumpingblog
 
Wpis będzie dotyczył konkursów *rozegranych w Polsce* :) Będzie nieco inny niż zwykle, zapewne dlatego, że miałam tę przyjemność na nich być i chcę połączyć wyniki i przemyślenia.

Zaczęło się w Wiśle. Mimo, że konkurs w czwartek zaczynał się dopiero o 17:30, na skoczni byłam już od godz. 9 rano. O tej porze rozpoczął się trening, 2 godziny później były kwalifikacje. :) Wiecie, co spotkało mnie po drodze na skocznię? Spotkałam Koflera! :) :) Biegał sobie. To było coś niesamowitego, akurat trafić na naj naj naj ulubionego :) Na żywo jest jeszcze piękniejszy, niż na zdjęciach. :) Kolejnym spotkanym był Roman Koudelka. A już na terenie skoczni minęłam się z prawie całą kadrą polską. :) Fajnie zobaczyć ich wszystkich na żywo.

Kwalifikacje były szczęśliwe dla Maćka Kota. Skoczył rewelacyjnie!

Po kwalifikacjach była przerwa w skakaniu, musieliśmy opuścić teren skoczni. Poszłam do pokoju nieco się ogrzać. Bramy otwierali o 15, o 16:30 miała być seria próbna. Na skoczni byłam chwilę po 15 i już wszystkie najlepsze miejsca przy barierkach były pozajmowane... Na szczęście udało mi się jakoś dopchać na przód, trochę farta :)

Rozegrano tylko jedną serię konkursu, szkoda. Wygrał ją Stefan Kraft :) Było to jego drugie zwycięstwo w karierze, został również liderem KG. :) Drugie miejsce zajął Peter Prevc, a trzecie Severin Freund.


035 Podium konkursu.jpg


034 Stefan Kraft.jpg


033 Severin Freund.jpg



Michael Neumayer obchodził tego dnia urodziny, dostał tort od organizatorów. :) Fajny gest. Piotrek Żyła też otrzymał, bo miał urodziny następnego dnia. Tylko nie pamiętam, z jakiej okazji dostał Bartek Kłusek, nie przysłuchiwałam się za dobrze, tyle się działo wokół. :)


020 Michael Neumayer, Bartlomiej Klusek.jpg



Jeśli chodzi o autografy, to nie mam zbyt wiele. Nie za bardzo jakoś w tej Wiśle rozdawali. Najbardziej chętni byli Austriacy :) Tak wszyscy na nich narzekają, a okazali się najbardziej mili dla fanów. Zwłaszcza Michael Hayboeck, Stefan Kraft, Thomas Diethart i Manuel Fettner. Michi to nawet po kilka razy wychodził do ludzi. :) No i przede wszystkim chodzili po wszystkich barierkach.. Np Polacy to tylko przy swoim domku no i tam ciężko się było dopchać.. Zresztą ja wolałam pilnować tego "międzynarodowego" domku :) Udało mi się zdobyć także Prevca, Damjana, Eisenbichlera i kilku innych. :) Najbardziej cenny dla mnie to ten od Anssi Koivuranty :) Szkoda, że nie zdobyłam autografu Kofiego. Niestety na treningu i kwali mi się nie udało, a że do konkursu się nie dostał, to go wieczorem nie było. No i Schlieri też nie był za chętny.

Pojawił się nawet Martin Koch. :) Adam Małysz też się przewinął. Ogólnie to miałam dobre miejsce, tuż przy domku dla skoczków, więc mnóstwo ich się przewijało i mogłam ich do woli poobserwować. :) Trenerów też wypatrywałam. Ten najbardziej wyczekiwany - Alex Stoeckl - mignął mi tylko raz. Najbardziej sympatyczny wydał mi się Heinz Kuttin - ciągle się do nas uśmiechał :) .

Jeśli chodzi o skoczków, to Fettner był najbardziej rozmowny, Markus Eisenbichler też. :) A Daniel Andre Tande taki jakby nieśmiały. Ale niesamowicie przystojny :)  Koło mnie stały takie dwie dziewczyny i cały czas narzekały na zawodników, którzy nie rozdawali autografów, albo nie reagowali jak ktoś ich wołał. Wiadomo, że każdy chce zdjęcie i podpis, ale skoczków też trzeba zrozumieć. Mają mało czasu, muszą się szybko przebrać, albo biec na drugi skok. Teraz rozumiem, skąd wzięły się te gotowe kartki z podpisami :)
Kofi też był fajny :) Cieszył się i odpowiadał "cześć" dziewczynom, które go zaczepiały po porannym treningu.. Albo Hilde nam machał. :) Takie małe gesty, a cieszą.

Z Polaków jedynie Dawid Kubacki wyszedł poza okręg domku dla Polaków.

Dość prostackie, ale muszę to napisać - Thomas Diethart ma niesamowicie seksowny tyłek !! :D :D Tak, miałam okazję się pogapić, jak stanął tuż koło mnie i to jeszcze tyłem. :P

Wrzucam kilka moich zdjęć :)


1.jpg


2.jpg


3.jpg


4.jpg


5.jpg


6.jpg


7.jpg


8.jpg


9.jpg


10.jpg


11.jpg


12.jpg



I jeszcze parę luźnych spostrzeżeń:
*Dima Wasiljew cały czas cieszył się na widok fanów.
*Żona Kamila Stocha jest prześliczna :)
*Zakochałam się w kurtkach Austriaków, tych z napisem "Austria power team" na plecach.
*Skoczkowie wydają się taaaacy malutcy!
*Gregor Deschwanden wcale nie jest tak bardzo wysoki, jak zawsze przedstawiają go komentatorzy :)
*Oprócz Koflera cudny na żywo jest także Maciek Kot.
*Hilde niesamowicie się postarzał, odkąd go ostatni raz widziałam w 2012 r... Zresztą Stoch też.
*Jedyny minus to rasistowskie odzywki jakichś gówniarzy w stosunku do Japończyków... Na szczęście szybko odeszli z miejsc koło mnie i nie musiałam ich słuchać.


Tyle emocji :)
A w Zakopanem było ich jeszcze więcej.
Cudowny konkurs drużynowy, gdzie na podium znalazła się moja ukochana Austria :)


009 Podium konkursu.jpg


Poza tym warunki były sprawiedliwe i nikt na nic nie narzekał. :)

Indywidualny też był fajny, zwłaszcza dla Polski. :) Kamil Stoch znowu na szczycie :) Ogólnie niezbyt kibicuję Polakom, ale jak on wygrywa to nie potrafię się nie cieszyć. :) Ten facet ma coś takiego w sobie... ;) No i hymn niosący się na trybunach to coś niesamowitego, wzruszającego. :)


038 Podium konkursu.jpg



Szkoda mi było Thomasa Dietharta, który nie widział sygnału od trenera i tym bardziej nie usłyszał (nic dziwnego, ogromny hałas). Mgła była gęsta i ciężko było cokolwiek zobaczyć. No i generalnie Thomas za długo siedział na belce startowej, przegapił zielone światło i przez to został zdyskwalifikowany. Szkoda, ale takie życie.
Śmiać mi się chciało z późniejszej wypowiedzi Piotrka Żyły. Mówił, że nie widział Kruczka, słychać też nic nie było. Ale że dostrzegł zielone światło, to pojechał :) No i w sumie dobrze, to właśnie zielone światło jest najważniejsze.



022 Thomas Diethart.jpg


028 Anders Jacobsen.jpg


030 Gregor Schlierenzauer.jpg


037 Maciej Kot.jpg


045 Kamil Stoch.jpg


047 Niemcy.jpg


091 Piotr Zyla.jpg


108 Jan Ziobro.jpg




Podsumowując - był to cudowny weekend ze skokami. Wspomnienia pozostaną. :) No i nastawiam się na jakieś kolejne zawody na żywo. Może tym razem uda się pojechać na LGP. :) A tak poza tym to moim marzeniem jest Turniej Czterech Skoczni... Może kiedyś się uda. :)


Anders Fannemel.jpg


Anders Fannemel1.jpg


GS.jpg


Richard Freitag.jpg


Stefan Kraft.jpg


Stefan Kraft1.jpg


Thomas Diethart.jpg


Thomas Diethart1.jpg




A teraz czas na powrót do rzeczywistości.. I do pracy.
Miłego wieczoru, skokomaniacy :) :*


1.jpg




Oprócz moich zdjęć użyte są również te pochodzące z:
*skijumping.pl
*facebook: Anders Fannemel/ Gregor Schlierenzauer (GS)/ Richard Freitag/Stefan Kraft/Thomas Diethart
  • awatar Don't wake me up: Nie wiem czego zazdroszcze bardziej tego ze bylas na tych zawidach czy tej genialnej czapki :D W sumie bylam zdziwiona ze nie było wpisu dotyczącego tych zawodow ale teraz juz sie nie dziwie. Ja nie mialam czasu nawet sledzic w tv :(
Pokaż wszystkie (1) ›
 

banzajpl
 
Trwa fantastyczna niedziela w wykonaniu polskich sportowców. Najpierw na podium sprintu drużynowego stanęły Justyna Kowalczyk i Sylwia Jaśkowiec, a popołudniu na Wielkiej Krokwi równych nie...
www.sport.banzaj.pl/Kamil-Stoch-wygral-konkurs-P…
 

banzajpl
 
Zwycięstwem reprezentacji Niemiec zakończył się drużynowy konkurs Pucharu Świata w Zakopanem. Naszych zachodnich sąsiadów do triumfu na Wielkiej Krokwi poprowadzili w sobotę przede wszystkim...
www.sport.banzaj.pl/PS-w-skokach-Niemcy-triumfuj…
 

banzajpl
 
Wiatr w Zakopanem w końcu się uspokoił i umożliwił zawodnikom oddanie w sobotnie popołudnie dwóch skoków treningowych. W testowej kolejce znakomicie spisał się Kamil Stoch. Polak poszybował...
www.sport.banzaj.pl/PS-w-skokach-Kamil-Stoch-bly…
 

iamconfused
 
quizzical:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

orionblues
 
odkryłem cześć prawdy o naszym rechotku skaczącym do przodu,
nie znam jego dalszych możliwości, ale trzeba być przygotowanym,
na wszystko!, genialny Piotrek potrafi zaskoczyć nie jednego,
zaskakuje na każdym kroku, jego mówienie nudzi jak mało kogo,
najlepiej to mu odpowiada chlastanie jęzorem na dowolny temat,

a wszystko kończy się bezmyślnym rechotem górskiej owieczki,
to świat języka migowego naładowany emocjami nie udanych skoków,
ręce mu latają wraz z nartami, dojeżdża na próg skoczni w jak,
przyjmując pozę pijanego nietoperza, jak się to mu udaje,
to trudno dociec, grawitacja to siła napędowa jego skoków,

z którą on nie ma nic wspólnego, jak wiemy grawitacja też nie ma,
mózgu!, to się dobrze dogadują ze sobą, a skutki widzimy jasno,
przekaz tivi choć w tym jednym przypadku jest usprawiedliwiony,
kamera telewizyjna też nie ma mózgu, a szkoda, bo z natury jest,
oszukiwana jak całe społeczeństwo, popatrzcie na reklamy!,

ileż tam kretynizmu jałowego,
i to dla kogo?, dla polaków!,
i my za to płacimy wszyscy!,
a jeden matoł skacze do przodu,
ja poczekam aż zacznie skakać,

do tyłu!,

pozdro,,,,

sport.wp.pl/(…)kat,title,Zyla-czuje-lekki-niedosyt,…

Góralska kapela - Zakopane
 

folk24
 
Choć Festiwal Folkloru Ziem Górskich zakończył się dwa tygodnie temu, nie milkną jego organizatorzy. Ogłoszono werdykt jury, publikowano relacje, prezentowano zdjęcia. Teraz ogłoszono konkurs foto, każdy może wziąć udział. www.folk24.pl/wiesci/festiwal-w-obiektywie/
 

folk24
 
Kto choć raz był latem pod Tatrami wie, że pod koniec sierpnia Zakopane bije rekordy frekwencji gości. Przyczyną tego stanu rzeczy jest m.in. jest festiwal, który od lat stanowi nie lada atrakcję dla turystów, jak i dla miejscowych. www.folk24.pl/wiesci/tradycja-pod-giewontem/
 

bellaaa123
 
Hej!! Wróciłam , a mianowicie z gór:* byłam tam krótko bo wyjechałam w piątek, a wróciłam dzisiaj. Mieszkaliśmy w Poroninie, blisko Zakopanego w pięknym pensjonacie. Byli ze mną moi rodzice dwie moje koleżanki i ich rodzice. Byliśmy na basenie termalnym- terma bania, w Bukowinie Tatrzańskiej, później pojechaliśmy do parku miniatur i parku linowego do Niedzicy. W następny dzień poszliśmy nad Morskie oko. Następnie szliśmy przez Tatry Wysokie na piechotę do Doliny 5 Stawów, ale byliśmy wszyscy zmęczeni! Szliśmy 6 godzin! Później wróciliśmy do Poronina odpocząć, a na wieczór poszliśmy pochodzić w Zakopanem na krópówkach później poszliśmy spać no i dzisiaj już przyjechaliśmy do Kielc i jesteśmy w domu. :) Bellę wzięłam ze sobą, ale nie zrobiłam jej nawet jednego zdięcia... Nie było na to czasu ! Nie długo dodam wpis z fotkami, ale to raczej nie dziś. To ja będę już kończyć! Do napisania!!!
  • awatar gość: Aha, fajnie i wgl ale co ten wpis robi na tagu pullip? ._.
  • awatar Ariana Grande ( *.* ): @gość: Może dlatego że Bella to imię jej pullip
  • awatar tropster: Świetnie, że wyjazd się udał. Tatry to naprawdę wyjątkowe miejsce. A spacer do Doliny Pięciu Stawów - faktycznie męczący.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

okiodi
 
Ostatnio mam potrzebę odetchnięcia od ciężkich brzmień, czarnych ciuchów, bycia tru i tak dalej. Fajnie się składa, jutro wyjeżdżam na wakacje, nie będzie mnie dziesięć dni, lub inaczej, przez następne dziesięć dni będę w zakopanem. Znalazłam dwie bluzki, które nie są
A) czarne
B) z nazwani zespołów
C) punkowe czy gotyckie... Choć takie nosze najrzadziej.
Postaram się odpocząć. Na telefonie pojawiły się piosenki w zupełnie innym stylu, niż to, czego na codzień słucham. Zero power metalu, głównie Rojek, my chemical romance, jakiś Bruno Mars, którego zasłyszałam w radiu rok temu...

Nawet bardzo nie depresiłam się wczoraj, że Metallica na narodowym, a ja siedzę w ciemnym pokoju, sama i udaję, że ktoś ze mną jest. Heh, czyli zmiana stylu. Nie na zawsze, za bardzo kocham metal, power i punk. Trash. Gothic. I te klimaty. Ale potrzebuje trochę koloru. Delikatności. Przekonała mnie o tym troszkę Damma, przyglądając się jej pomyślałam, że chciałabym mieć w sobie tyle elegancji, co ona. Po czym parsknęłam śmiechem. Ja? Elegancka! Bosz, jestem gnojkiem ze spodniami pozszywanymi agrafkami, lalki to moja dodatkowa pasja... Ale odrobina delikatności w moim życiu mnie nie zabije. Chyba.

DSC_0626.jpg
 

dziewczynkawglanach
 
Było zajebiście! Nie będę wszystkiego dokładnie opisywała, ale wystarczy powiedzieć, że nogi mi odpadały. czyli wycieczka udana :). W piątek wieczorem wróciliśmy, ja dorwałam się na chwilę do kompa i zasnęłam, a wczoraj byłam na działce, więc nie mogłam pisać.

Widoki w Tatrach są śliczne, najbardziej podobało mi się na Hali Gąsienicowej :3. A z Butorowego Wierchu zjeżdżaliśmy wyciągiem krzesełkowym. Fajne to, nie powiem, ale zagadką dla mnie jest sposób zejścia z tego cholerstwa ;-;.

hala-gasienicowa.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

karsa.orlong
 
Karsa: Cześć, dzisiaj fajny filmik o tym, co można zwiedzać w Zakopanem:






podpartych fajnym artykułem podsumowującym atrakcje:

www.podroze.pl/(…)1199…


oraz

AKTUALNOŚCI:


www.zakopane.pl/(…)nadchodzace-wydarzenia…

z-ne.pl/s,menu,1284,kalendarz_imprez.html



nie może zabraknąć forki z moich ulubionych miejsc:

oto wiosenny widok na Czerwone Wierchy:

21.04.13 czerwone wierchy.jpg
 

blondeangel
 
Blonde Angel: Dziewczyny, chyba pierwszy raz w życiu mogę napisać - jestem mega szczęśliwa, że spędziłam majówkę w domu!
Pierwszym pomysłem było morze, plaża, rybka w smażalni... Ale że chętnych brakowało, do morza kawałek drogi, a pogoda niepewna, pomysł upadł.
Ktoś rzucił pomysł - Mazury. Chętnych nie było, wszak to najzimniejsze miejsce w kraju, no way.
Kolejny pomysł - Zakopane! Morskie Oko, Gubałówka, kolejka na Kasprowy, a potem grzane piwko na Krupówkach... Ojj! Napaliliśmy się wszyscy na to Zakopane. Ale potem wyszło tak: Marika 2go pracuje, Kamil też nie dostanie wolnego. Potem Paweł mruknął, że on też musi iść do pracy, chociażby do 12... A innym znajomym wypadło kupno pralki i tak, tuż przed majówką, zostali bez kasy... No i do Zakopca w czwartek pojechali tylko Majka z Konradem. Wrócili w sobotę, przemoknięci, wkurzeni i bez kasy. Morskie Oko? Taa. Zamarznięte! A zanim tam doszli, przemokli do suchej nitki. Piwko na Krupówkach? Było! Rozwodnione i dwa razy droższe! Kolejka na Kasprowy? Dajcie spokój! 120 zł od pary! A widoków zero, bo mgła i deszcz!

Chociaż my, biedacy (czyt. pracujący 2go maja) wymyśliliśmy sobie w sobotę grilla, ten pomysł również nie wypalił. Powód? DESZCZ, a raczej ulewa! I naprawdę, nie tylko u mnie tak lało. Deszcz rozpadał się na dobre, nie dało się z domu wyjść bez zmoczenia się do gatek. Dopiero wczoraj, choć było pochmurnie, uspokoiło się i można było wyjść na zewnątrz...
A Zakopiec? Trudno, innym razem. Oszczędziliśmy kasę, niepogodę przesiedzieliśmy w darmowym noclegu (czyt. w domu), kiełbaska kupiona na grilla piekła się, ale w mikrofali, a piwko ze sklepu nie kosztowało 15 zł, tylko 3 :D Dobrze, że chociaż oscypka przywieźli, w sam raz będzie do ostatniego piwka, które schowałam ;)
  • awatar Obywatelka Świata - : My sami z PR napaliliśmy się albo Zakopane albo Bieszczady, wyszło jak wyszło - najgorsza majówka w moim życiu. Na pewno nie jeden raz przez tę kobietę będziemy mieli problemy, ale nie możemy się złamać. W Sobotę lało w całym kraju.
  • awatar Ania: ja tez zostalam w domu i dobrze lepiej kaske na wakacje zaoszczedzic :)
  • awatar megi94: my też się na majówkę napaliliśmy na wyjazd nad jezioro do domków, ale pogoda poniżej 10 stopni i deszczy pokrzyżowały nasze plany;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

zaczarowana.swiatem
 
Tak trochę o LGP..
Letnie Grand Prix w skokach narciarskich odbywa się od 1994 rok,u w miesiącach letnich, na takich samych zasadach jak Puchar Świata w zimie.Obecnie cały cykl konkursu LPG składa się z 10 konkursów indywidualnych, drużynowych i mieszanych. W dwóch pierwszych sezonach LPG (1994 i 1995) sumowano punkty za pojedyncze skoki, tak jak w Turnieju Czterech Skoczni, w kolejnych zaś tak jak w Pucharze Świata.
Tylko raz w historii LPG rozegrano 2 konkursy indywidualne w jednym dniu na Wielkiej Krokwi w Zakopanem (30 sierpnia 2008)
Pierwszy raz w Zakopanem konkurs odbył się w 2004 roku, w Wiśle 2010 roku i w Szczyrku w 2011 roku.
 

janczyk
 
janczyk: Jeśli ktoś wybiera się w Tatry i szuka dobrego noclegu to polecam wszystkim noclegi w takich drewnianych domkach, bardzo luksusowych o nazwie Tajgołka. Tutaj podam linka: www.tajgolka.pl/domki/ Naprawdę bardzo fajnie, jest jacuzzi, sauna, SPA i wszystko co potrzebne, żeby fajnie spędzić czas.
 

apows
 
Wiecie, w Tatry jeżdżę już od dwunastu lat. Mama zabrała mnie tam kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką i dzisiaj bardzo jej za to dziękuję. Miłością i bakcylem do górskich wędrówek zaraziła mnie od razu. Na początku chodziłyśmy po dolinkach i wówczas moim największym osiągnięciem było wejście na Sarnie Skałki, które wtedy wydawały mi się monumentalne. Z każdym rokiem jednak chodziłyśmy w wyższe góry co oczywiście nie znaczy, że niższe partie Tatr nie cieszą się już moim uznaniem. Dla mnie każda trasa jest dużym osiągnięciem. Każdego roku czekam na wakacje z wielką niecierpliwością a kiedy nadchodzi moment wyjazdu cieszę się tak jak cieszyłam się za tym pierwszym razem.

Często opowiadam moim znajomym o tych moich górskich wojażach. Reakcje są różne – jedni dziwią się, że mam ochotę co roku wracać w to samo miejsce i znikać na całe godziny na szlakach, inni podziwiają mnie twierdząc, że sami nie dali by rady tak chodzić. Oczywiście pochlebia mi to, ale tak naprawdę są ludzie, którzy o wiele bardziej zasługują na podziw niż ja i właśnie dzisiaj chciałabym o takich osobach opowiedzieć…

Dwa lata temu otrzymałam maila od nieznanej mi kobiety. Pisała, że jest osobą, której choroba nie pozwala dokonywać fizycznych wyczynów, ale bardzo chciałaby wraz ze swoimi przyjaciółmi pojechać w Tatry. Jako, że prowadziłam bloga o naszych polskich górach postanowiła poprosić mnie o pomoc w wyborze niezbyt wymagających tras.

Było coś w mailu Anny, co sprawiło, że bardzo chciałam jej pomóc. Pomysłów miałam wiele, ale nie wiedziałam czy choć jeden z nich spodoba się Ani i jej znajomym. Ślęczałam godzinami nad mapą, konsultowałam wszystko z moją mamą a każdą propozycję spisywałam na kartkę, precyzyjnie opisując daną trasę by potem móc przedstawić to wszystko Ani. Na liście były Sarnie Skałki, Kopieniec, Ścieżka nad Reglami, Nosal i oczywiście większość naszych pięknych Tatrzańskich Dolin.

W przeciągu kilku dni napisałyśmy do siebie z Anią wiele wiadomości. Poznałam jej historię, wiedziałam, że po górach będzie chodziła w asyście swego męża Andrzeja. To wszystko sprawiło, że zaprzyjaźniłyśmy się i dzisiaj każdego dnia dziękuję Bogu, że postawił mnie na Ani drodze.
  • awatar janczyk: Ale Sarnie skałki to dość wymagający, choć krótki szlak. A reakcje Twoich znajomych są dziwne co najmniej, tak samo można zapytać po co ludzie znikają na całe godziny na basenie, siłowni, lesie. Jeśli jeszcze będziecie się wybierać w Tatry polecam wam ten nocleg: www.tajgolka.pl/domki/ Bardzo fajnie, tanio, luksusowo a i cisza i spokój pozwalają cieszyć się magią Tatr.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów