Wpisy oznaczone tagiem "PIENIĄDZE" (839)  

pazurkiem
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

cycero1984
 
Taką pozę wyrażającą tytułowe pytanie ma jeden ze strażaków wejherowskiego (najnowszego) pomnika za bagatela prawie 200 tysięcy złotych. manekiny rodem z odzieżowego, wóz drabiniasty z demobilu i koniki z klocków LEGO :D Brak mi słów...
 

pazurkiem
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

asen
 
Asen: Ranking kont osobistych, jesień 2008
Maciej Samcik, "Gazeta Pieniądze"
2008-11-27, ostatnia aktualizacja 2008-11-26 12:29
gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,29577,5992106.html
 

pazurkiem
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nortus
 

Bandyci ukradli tyle pieniędzy, że nie zmieściły się do samochodu.

Chcesz ukraść miliony? To załatw sobie duży samo-chód, którym będziesz mógł je przewieźć. Niestety, o tej podstawowej zasadzie zapomnieli dwaj malezyjscy rabusie, którzy porwali furgo-netkę przewożącą równowartość 1,3 miliona dolarów. Gdy zmieniali podczas ucieczki samochód, okazało się, że do ich maleńkiego auta zmieści się tylko połowa łupu. Resztę musieli porzucić.


W poniedziałek, w centrum handlowym w pobliżu Kuala Lumpur dwaj malezyjscy rabusie sterro-ryzowali pięciu strażników i porwali furgonetkę przewożącą kilkanaście worków z pieniędzmi.

Jeden z napastników uciekł z miejsca napadu furgonetką, a drugi kradzionym samochodem. Niewiele później policja znalazła porzuconą furgonetkę, a w niej... dziewięć worków z 2,7 mln ringgit (równowartość 786 tys.dolarów) - czyli ponad połową łupu.

Dlaczego nie wzięli wszystkich pieniędzy? - zastanawiali się policjanci.
Wyjaśnić tę zagadkę pozwoliły im relacje świadków
którzy samochód, jakim uciekali przestępcy określili jako... bardzo mały. Większość worków po prostu nie zmieściła się w nim.

Pechowi rabusie z łupem wartym ponad pół miliona dolarów nadal są na wolności. Policjanci zatrzymali za to strażników, których podejrzewają o współpracę z przestępcami


Cóż nie byli naszymi rodakami, to pewne. Ale to trzeba miec pecha, żeby tyle kasy ukraść i zostawić. Może dać im jakiegoś Nobla?
  • awatar anita2: dobre, pół miliona dolarów w kilku workach..oni tam niezłą walutę maja ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: taką jak my jeszcze niedawno. Przypomnij sobie jak było przed wymianą starych na nowe złote. Nie mówiąc już o śp. lirach włoskich.
  • awatar anita2: no :), to fakt :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Kto powiedział, że stadiony muszą wznosić się ponad powierzchnię ziemi?

The Wall to nazwa stadionu, który powstaje w stolicy Kataru i ma przyczynić się do uzyskania przez to państwo praw do organizacji Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2018 roku. Ma to być jedyny obiekt na świecie tego typu,który znajdzie się pod ziemią. Będzie to też pierwszy na świecie nie zadaszony stadion, który posiada klimatyzację.

Kolejną ciekawostką katarskiego stadionu, jest całkowita rezygnacja z tradycyjnego oświetlania murawy przy pomocy jupiterów. Zastąpione zostały one podświetleniem, zainstalowanym w koronie stadionu i otaczających ją elementach architekto-nicznych. Dzięki takiemu rozwiązaniu, obiekt zyskuje aurę tajemniczości.

Laptop, bo tak nazywany jest również stadion, został zaprojektowany przez architektów z MZ & Partners. Samo przezwisko wzięło się z charakte-rystycznej, wysokiej trybuny, która w kontekście całości koncepcji przypomina przenośny komputer. Obiekt ma posiadać 200 tys. m2 pow. użytkowej.

Stadion ma być gotowy już na początku 2010 roku i będzie mógł pomieścić 11 tys. kibiców. Niestety liczba ta, choć może wydawać się wystarczającą w perspektywie Ligi Katarskiej, na pewno nie zadowoli organizatorów MŚ 2018.



No proszę, tylko trzeba mieć trochę więcej kasy i jakie cuda mogą powstać.
Prawie jak ten nowy dla szczecińskiej Pogoni, prawie.
 

nortus
 
Kto znajdzie się na naszej nowej walucie - Wojna o Wałęsę na polskich euro.

W 2011 roku mamy mieć euro - ogłosił premier. Problem w tym, że nikt nie wie, nawet Narodowy Bank Polski, kto ma zdecydować o wyglądzie naszej nowej waluty. Ale politycy już się o to kłócą. SLD chce, by były tam wizerunki noblistów, m.in. Lecha Wałęsy - Na byłego prezydenta z rezerwą reagują PO i PSL.

Każdy kraj w strefie euro wypuszcza swoje bankno-ty i monety. Ma też prawo do umieszczenia na monetach wizerunków postaci i rzeczy, które promują go najlepiej. Mogą to być znani politycy, postacie historyczne lub symbole. Co będzie na polskich euro?

Okazuje się, że nikt tego nie wie. Co więcej, nie wiadomo nawet,kto i na jakich zasadach ma wybie-rać polskie symbole na naszej unijnej walucie. Narodowy Bank Polski już dwa dni zastanawia się nad odpowiedzią na tak proste pytanie dziennik.pl

Politycy już się kłócą o polskie euro

"Powinniśmy zaprezentować się od jak najlepszej strony" - mówi Wojciech Olejniczak z SLD. "A to, co mamy najlepsze,to nobliści.W tym Lech Wałęsa" - podkreśla polityk Sojuszu.

Czy nie boi się politycznych kłótni i kontro-wersji,które towarzyszą postaci byłego prezydenta po tym, jak historycy Instytutu Pamięci Narodowej oskarżyli go współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa?

Do pomysłu euro z wizerunkiem byłego prezydenta z rezerwą podchodzi Platforma Obywatelska.
"Wolelibyśmy postacie historyczne wielkich Polaków"-Grzegorz Dolniak,wiceszef klubu PO.

"Postacie nie z najnowszej historii" - zastrzega i dodaje z rozbawieniem:"Koniecznie zweryfikowane historycznie. Żeby nie prowadzić do nowych wojen i społecznych podziałów".Czyli Lech Wałęsa nieko-niecznie. Przynajmniej do czasu, aż wyjaśni się sprawa domniemanej współpracy byłego prezydenta z bezpieką PRL.
Polskie Stronnictwo Ludowe też woli postacie historyczne. "Najlepiej te, których nie można zlustrować i na których nie ma dokumentów w IPN" - podkreśla szef klubu ludowców Stanisław Żelichowski.Więc kto zamiast Lecha Wałęsy?
"Choćby Mieszko lub Tadeusz Kościuszko".

Partii chłopskiej, jakiej jest PSL, bliskie są również chłopskie symbole. "Na euro może być na przykład bocian"
Choć to Narodowy Bank Polski podejmie ostateczną decyzję, co znajdzie się na rewersach polskich euro, instytucja ta obiecuje, że weźmie pod uwagę wolę Polaków. Dziennik.pl sprawdził więc, co znani rodacy proponują:

Sok pomidorowy i krzepa narodowa

Tadeusz Cymański,PiS, wylicza jednym tchem: Mieszko I, Bolesław Chrobry i Jan Paweł II. "Te trzy postaci pięknie połączą tysiącletnią histo-rię Polski".
Ryszard Kalisz (SLD) stawia na architekturę i polskie krajobrazy. Jakie konkretnie? "Musi być Wawel,Pałac Prezydencki, Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie i rynek we Wrocławiu. Oprócz tego Tatry i krajobraz szopenowski, czyli wierzby przy drodze pod Żelazową Wolą".
Kazimierz Kutz,reżyser i senator, chce, żeby na wszystkich monetach był Lech Wałęsa. "Jest symbolem współczesnej Polski i naszej krzepy narodowej".
Renata Beger z Samoobrony uważa, że euro trzeba wykorzystać do promocji polskich produktów.
"Powinien być oscypek,kiełbasa, doskonały sok pomidorowy z Dawtony, nasza piękna porcelana i oczywiście rewelacyjne kuchenki z Wronek".
"A o Kaczyńskim nikt nie pomyślał?" - dziwi się ks. Adam Boniecki,red. "Tygodnika Powszechnego", kiedy zdradzamy mu propozycje polityków.

Szafa Lesiaka i Wielki Roman

"Gdyby miały to być postaci, wybrałbym Kopernika, Chopina, Curie-Skłodowską i Jana Pawła II" - wylicza ks. bp Tadeusz Pieronek.
Papieża na euro chce lider Ich Troje Michał Wiśniewski. "Po pierwsze, jest chyba jedynym, niepodważalnym symbolem Polski i polskości w świecie. A po drugie, postać papieża głoszącego jedność i pojednanie, idealnie oddałaby ideę wspólnej waluty". Ale po chwili dodaje z gorzką ironią:"Ale gdyby tak zastanowić się nad ostat-nimi symbolami polskości, to na euro musiałyby znaleźć się Szafa Lesiaka, głowa Ojca Dyrektora, przypadkowe głowy z Parady Równości lub etiuda o patriotyzmie w wykonaniu Wielkiego Romana G.".

Na niebie i na ziemi

Orzeł, który dumnie prezentuje się na polskim godle,to zdecydowany faworyt."Jest na złotówkach, powinien więc być również na polskich euro" - uważa ks. Boniecki."Symbolizuje siłę, potęgę i mądrość" - mówi Paweł Rurak-Sokal z zespołu Blue Cafe.
Podobnie myśli Bartek Królik z Sistars, chociaż on, jako muzyk, oprócz orła chciałby też Chopina.
Za orłem jest również bp Tadeusz Pieronek. "Ale nie taki jak na godle, tylko np. siedzący na skale" - precyzuje.
Jadwiga Sienkiewicz z Instytutu Ochrony Środo-wiska uważa, że monety ze zwierzętami i roślinami są najpiękniejsze. Dlatego postuluje, żeby na poskim euro był żubr. "To nasze sztandarowe zwierzę".Co jeszcze?"Konwalia i storczyk obuwik" - mówi bez zastanowienia pani Jadwiga, która jest wielką miłośniczką kwiatów. Sienkiewicz nie chce orła, bo orzeł jest już na niemieckich monetach.
Tu ripostuje bp Pieronek: "Niemiecki orzeł jest brzydki. Nasz, to co innego!".


Każdy temat można doprowadzić do absurdu. Napewno nie powinno umieszczać się osób żyjących, podob-nie z budowaniem pomników. A jeśli okaże się,że Pułaski był agentem Anglików to co wtedy?
Myślę, że uniwersalne będą zabytki, królowie, flora i fauna, miasta, nobliście nieżyjący.

Ale nasi wybrańcy już zaczynają sie źreć. A może tak cały klan Kaczyńskich? Łącznie z zięciem prezydenta i dziećmi ex-premiera? I koniecznie dziadkowie. Przecież dzięki nim mamy słońce.
  • awatar roberto70: TEN KRAJ JEST CHORY,WAŁĘSA NA EURO?KPINA.W CZASACH PRL WSPUŁPRACOWAŁ Z WROGIMI KRAJAMI.TO BYŁ PRL ALE ZAWSZE POLSKA.WSPUŁPRACA Z USA W TAMTYCH CZASACH TO BYŁA ZDRADA,WIĘC JEST ZDRAJĆA.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: dlatego żywym nie stawia się pomników ani innych wyróżnień, np nazywania ulic. Dobry zwyczaj Francji mówi, że dopiero po 5 latach po śmierci można kogoś upamiętniać. Ale, teraz się mówi że jak zdradzałeś wcześniej dla USA to dobrze, a dla Niemców? To źle czy dobrze? Paranoidalny kraj.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Jak dobre pójdzie, może za 3 lata doczekamy się wreszcie polskich pieniędzy we wspólnej walucie. Wiem jak nas pseudoekonomiści z polityczną legity-macją straszą. Wprowadzanie nowego pieniądza różnie przebiegało w Europie ale można nad tym zapanować, bo innym się udało to zrobić bez spekulacji cenowej.

Ale coś trzeba na nich umieścić. Część gazet zaczęła robić już sondaże co tam zamieścić.
Niemcom poszło łatwo i szybko. Brama Brandenburska i prastary germański orzeł z marki.

A my? Propozycji jest już wiele. Można je podzielić na:
symbole narodowe, flora i fauna, zabytki, wielcy Polacy i królowie, naukowcy i politycy, zabytki, artyści i sportowcy. A to pewnie jeszcze nie koniec. Nawet JPII - choć on jest na monecie euro niezależnego państwa Watykańskiego. Owsem jest wybtnym Polakiem ale głową obcego państwa i nie może być na monetach różnych państw.

Oto kilka propozycji materialnych.
  • awatar gość: Najlepszy pomysł to ten z gwiazdą dawida, wszakże polską rządzą żydzi, więc powinni też mieć swój symbol, a co tam z polską tradycją...
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
W Międzyzdrojach można płacić talarami

Do końca września można kupić w Międzyzdrojach nową lokalną monetę - Talara Nadbałtyckiego.

Talary są w ponad 30 punktach w mieście. Między innymi w kościele, u prowadzącego kolejkę turystyczną, w pizzerii na molo, w zakładzie fryzjerskim w hotel Amber Baltic.

Żetony monetarne mogą być pamiątką, ale też środkiem płatniczym.

Pomysłodawcą akcji jest właściciel sklepu z Międzyzdrojów Sebastian Bielecki. Jak mówi, chce w ten sposób promować swoje miasto. Władze
Międzyzdrojów nie zgodziły się na wspólną akcję. Pan Sebastian namówił więc starostę powiatu kamieńskiego.

Sąsiedzi mają dukaty

Turyści chętnie kupują talary.
- Zostawiamy sobie na pamiątkę i kupujemy jako małe prezenty dla znajomych i rodziny - mówi Alicja Pniewska z Wałbrzycha, którzy przyjechała nad morze z mężem Kacprem.

W sąsiednim Świnoujściu od początku sezonu także funkcjonuje lokalna waluta - dukat "Wyspiarz". Dostępny jest w kilku wybranych punktach w
mieście.
- I schodzi jak świeże bułeczki. Takie waluty to jedne z największych atrakcji. Już kilka miast je wprowadziło - mówi jeden ze sprzedawców.

Mieli wątpliwości

Świnoujski dukat to akcja popierana przez urząd miasta.
- Tam wszystko było w porządku, monety biła mennica państwowa, a co do talara mieliśmy wątpliwości czy moneta wypuszczana jest zgodnie z prawem - mówią urzędnicy z Międzyzdrojów.

Na oficjalnej stronie miasta pojawiła się nawet informacja, że urząd nie ma z akcją nic wspólnego.

Sebastian Bielecki dziwi się takiej reakcji.
- Mennica nie musi wybijać tych monet, bo są wprowadzane tylko do lokalnego obiegu - mówi pan Sebastian. - Potrzebna jest tyko zgoda jednostki
samorządowej. Starosta powiatu zgodził się bez problemu.

Następne w Kamieniu

Starostwo wspólnie z panem Sebastianem chce wydać cały cykl monet.
- Teraz sprzedajemy talary w Międzyzdrojach. Widnieje na nich wizerunek kościoła z 1862 roku. We wrześniu będziemy wydawać monety z obrazkiem baszty kamieńskiej.Mają być dostępne 6-7 września podczas dni powiatu kamieńskiego.
 

nortus
 
Wcisnąć wagon do tunelu

300 mln zł wydali kolejarze na remont tunelu i pociągi, które... się w nim nie mieszczą. Teraz planują desperacką próbę przejazdu.

Stanisław Bareja by tego lepiej nie wymyślił.

Supernowoczesne piętrowe pociągi Bombardiera – tzw. push-pull – kupił za 250 mln zł urząd marszałkowski dla Kolei Mazowieckich. Od września powinny wyjechać na tory. Miało być jak w Rzymie, Amsterdamie czy Berlinie, gdzie jeżdżą podobne składy. Ale nie będzie.

W latach 2006 i 2007 podmiejską część tunelu średnicowego wyremontowały za 50 mln zł Polskie Linie Kolejowe. Tunel miał spełniać europejskie standardy. Tuż przed wjazdem pociągów okazał się... za niski.


Kolejowy szczyt absurdu

Jak wytykał wczoraj Czesław Sulima z zarządu Kolei Mazowieckich, nie na całym podziemnym odcinku między dachem wagonu i siecią trakcyjną została zachowana przewidziana przepisami minimalna odległość 20 cm. W trzech miejscach jest tam tylko 13,7 cm. To oznacza ryzyko, że pociąg do tunelu wjedzie, ale się z niego nie wydostanie. Wystarczy odkształcenie się jednego z elementów pod wpływem temperatury i... wagony utkną.

– W wyniku remontu tunel się nie obniżył. Ma od 4,92 do 5,58 metra – upiera się PLK. Według niego, winne są Koleje Mazowieckie, ponieważ przy zakupie taboru nie zwróciły się nawet z pytaniem, czy pociąg się zmieści.Dlaczego? Jak usłyszeliśmy,
nikomu nie przyszło nawet do głowy, że może być za nisko.

– Te pociągi spełniają uniwersalne międzynarodowe parametry. Jeżdżą w całej Europie, Izraelu i Algierii. Tylko w Polsce, w centrum stolicy, nie mieszczą się w tunelu – irytuje się Sulima z Kolei Mazowieckich.

Prezes PLK Krzysztof Celiński przyznał się dziennikarzom, że w czasie remontu wykonawca natrafił na popękane betonowe płyty. Zamiast je zdemontować, zalał betonem i na nich ułożył tory. To znaczyłoby, że tunel jednak się obniżył.

Co zrobić z pociągami i tunelem?

W nocy z poniedziałku na wtorek kolejarze zapowiadają próbę przejazdu – z minimalną prędkością i z kamerą na dachu. Jeśli się uda, planują zwrócić się do Centrum Naukowo-Technicznego Kolejnictwa o opinię w sprawie kursowania piętrusów mimo niezachowania minimalnej odległości między wagonem a stropem tunelu. Jeśli się nie uda, pociągi będą kursowały po torach dalekobieżnych do Siedlec, Radomia i Ostrołęki – omijając stacje Ochota, Śródmieście, Powiśle i Stadion.


Stolica pełna „bareizmów”

∑ Za niski tunel pod rondem Zesłańców. Przebudowa skrzyżowania kosztowała 98,5 mln zł. Za tę kwotę powstał w latach 2001 – 2003 tunel do skrętu z Al. Jerozolimskich w al. Prymasa – wzdłuż obwodnicy – za niski dla ciężarówek.

∑ Zbyt głośne tory w Al. Jerozolimskich. Ponad 200 mln zł kosztowało w 2007 roku wyciszenie torów w Al. Jerozolimskich (wraz z taborem). Dzisiaj na wiadukcie mostu Poniatowskiego tramwaje dudnią ponad 60 decybeli – głośniej niż przed remontem.

∑ Tunel wzdłuż Wisły, a nie w poprzek. 220 mln zł kosztował otwarty w 2003 roku tunel Wisłostrady. W potrzebującej mostów stolicy powstał przejazd wzdłuż rzeki, który nie rozwiązał żadnego problemu komunikacyjnego.

∑ Ćwierć wieku z jedną linią metra. Tempo budowy to wstydliwy rekord świata. Przez 25 lat powstały zaskakujące przyjezdnych stacje z dala od skrzyżowań, a nie pod nimi – np. Ratusz-Arsenał.



Ale drodzy warszawiacy, nie martwcie się. Nie tylko u was takie głupoty powstają a urzędasy marnują NASZE pieniądze a co gorsza również te na które złożyli się mieszkańc całej Europy EU.


A za chwilę znowu zostanę oskarżony, że nie lubię Polski i Polaków. To dziwny kraj, tutaj się karze za mówienie prawdy - vide choćby słynny Palikot. Czy on skłamał mówiąc to co powiedział? Nie. A jaka była reakcja? I podobne uwagi dostaję czasami ja. Ale żeby ja to wymyślał, to są wiadomości oficjalne. Wniosek: czy tu trzeba tylko kłamać i mówić że wszystko jets piękne, cudne, śliczne, kolorowe. Jak w PRL nie ma złodzieji, narkomani, przestępczości, głodu i nędzy. Wszyscy mieszkają w pałacach, jeżdżą Mercedesami, pracują i zarabiają po 10.000 euro na rękę a tylko motłoch i wrogowie narodu nie chcą pracować i służą obcym państwom?
Ale złośliwa uwaga się zrobiła.
Może jednak Meg ma rację (wiem, że ma).
  • awatar greerwebia: Człowieku, relax, wyluzuj trochę. Jak pisałem poprzedni komentarz nie wiedziałem że Cię to tak bardzo boli. Oczywiście wiele głupich rzeczy dzieje się w naszym kraju, ale podaj mi państwo w którym ludzie (warunkowo przyjmijmy że władza to też ludzie xD) nie robią idiotycznych rzeczy. Strasznie przeżywasz problemy nie dotyczące Ciebie osobiście i na tej podstawie kreujesz sobie wizerunek Polski. Wyjrzyj za okno, spotkaj się ze znajomymi, pouprawiaj seks rankiem ;D chillout
  • awatar Nortus & Potworna spółka: dobra,dobra.Jesli przegladales mojego bloga to pewnie zauwazyles ze czasami lubie sprowokowac,ale to wcelu pobudzenia myslenia.czasami skutkuje,ale nie zawsze. mialem na mysli moze nie tyle Ciebie co pewne maloletnie osoby widzace tylko mode i zadnego swiata poza nimi.A co do meritum-czesto ostatnio mam do czynienia wlasnie z urzedasami i widze ich nazwijmy to prace i decyzje. A jak juz pisalem toleruje wszystko poza glupota. W kazdym kraju sa rozne dziwne rzeczy ale to nie znaczy ze mamy milczec.gdyby ludzie milczeli wycieto by juz 2000 drzew kolo szczecina. pozdrawiam.
  • awatar greerwebia: :D ok, a tępienie głupoty popieram, choć właściwie to sam dałem się sprowokować xD Podobno młodzi poddają się modzie by zbuntować się rodzicom, ale co to za wolność podyktowana przez "dyktatorów" mody, absolutne podporządkowanie się obcemu człowiekowi. Trzymaj się.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Inflacja - zjawisko monetarne wywołane szybszym przyrostem ilości pieniądza niż produkcji (obniżanie się siły nabywczej pieniądza). Konsekwencją tego jest, że na rynku obserwowany jest długotrwały wzrost średniego poziomu cen
określonego tak zwanym koszykiem dóbr. W praktyce inflacja na rynku konsumpcyjnym jest inna niż inflacja na rynku zaopatrzeniowym i nieco
inaczej wpływa na kondycję gospodarki. Przeciwieństwem inflacji jest deflacja.

Hiperinflacja - bardzo wysoka inflacja (ponad 150% w skali roku) powodowana zwykle przez całkowite załamanie systemu finansowego kraju i
ogromny deficyt budżetowy finansowany przez dodruk pieniędzy.

W wieku XXI najwyższa hiperinflacja dotknęła Zimbabwe, gdzie w lipcu 2008 szacowana była na 2,2 miliona procent rocznie. 1 sierpnia 2008 przeprowadzono tam denominację w stosunku
10.000.000.000:1 (dziesięć miliardów do jednego).

Ufffff, my mieliśmy "tylko" 570% a pamiętamy jao człowiek nagle stał się milionerem. Wszyscy zamiast tysiące, dziesiątki tysięcy nagle zaczęliśmy zarabiać miliony złotych. I nie było to nic śmiesznego ani fajnego.
Dlatego - ostrożnie ze składaniem życzeń. Mam nadzieję, że milionerami w taki sposób już nie zostaniemy.
Ale mieć miliardy w kieszeni?

Na zdjęciu widać jak Niemka w 1923r paliła w piecu ... pieniędzmi. Tak, tak. Banknotami marek.
Gdyż w tamtych czasach banknoty paliły się dłużej niż drewno, które można było za nie kupić.
  • awatar gość: haha niezłe
  • awatar mr.perfect: Bywało, że po spożyciu posiłku w restauracji prosząc o rachunek klient niejednokrotnie był zaskakiwany wzrostem cen w odniesieniu do momentu, kiedy go zamawiał ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Złoty bije na głowę dolara, euro, brytyjskiego funta, a nawet japońskiego jena. Wczoraj o potędze naszego pieniądza przekonał się frank szwajcarski. Jego wartość to teraz zaledwie dwa złote. Złoty jeszcze nigdy w historii nie był tak mocny - komentuje DZIENNIK

Skąd ten triumfalny marsz polskiego pieniądza?
"To efekt dobrego tempa rozwoju naszej gospodarki, która pędzi znacznie szybciej niż największe kraje świata" - mówi Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK. Złotego umacnia też Rada Polityki Pieniężnej, która w ostatnich miesiącach aż osiem razy podwyższała stopy procentowe. "Takie operacje windują kurs waluty" - mówi Reluga.

Silna złotówka najbardziej ucieszyła tych Polaków, którzy wzięli kredyt na kupno mieszkania we frankach szwajcarskich. Ale na wysokim kursie korzystamy wszyscy.

Przede wszystkim mocny złoty ratuje nas przed kryzysem paliwowym. Ceny na naszych stacjach benzynowych podniosły się w ciągu roku średnio o 10-15 proc., podczas gdy notowania baryłki ropy skoczyły w tym samym czasie o blisko 120 proc

Więcej pieniędzy zostaje w budżecie państwa, bo płacimy niższe odsetki od pożyczek zaciągniętych za granicą. Słabszy o 10 proc. dolar oznacza, że obsługa długu będzie nas w tym roku kosztowała 800 mln zł mniej.

Polacy mogą też sprawdzić siłę złotówki, robiąc zakupy za granicą. W ciągu ostatnich 12 miesięcy liczba kupujących z Polski na najpopularniejszych serwisach aukcyjnych, takich jak eBay czy Amazon, podwoiła się. "W tempie trzycyfrowym rośnie wartość zakupów dokonywanych przez Polaków na aukcjach w USA i w Wielkiej Brytanii".

Tańsze są samochody, które przywozimy z Zachodu. Nowa Mazda w salonie w Berlinie czy we Frankfurcie jest o 10 tys. zł tańsza niż u dealera w Warszawie czy Poznaniu. Na luksusowym BMW zaoszczędzić można nawet dwa razy więcej.

Są i inne konsekwencje silnej złotówki. Polscy imigranci, którzy przyjechali w poszukiwaniu pracy do Wielkiej Brytanii i Irlandii, coraz częściej podejmują decyzję o powrocie. Gdy rozpoczynał się boom migracyjny na Wyspy w 2004 r., funt kosztował dużo ponad 7 zł. Jego wczorajszy kurs w NBP to zaledwie 4,06 zł. Spadek notowań euro i funta oznacza, że ci, którzy jeszcze kilka lat temu zarabiali krocie w przeliczeniu na złote, teraz mają znacznie niższe pensje. Dlatego na polskojęzycznych forach internetowych w Anglii jak mantrę powtarza się ostatnio hasło: "Funt po cztery złote i wracamy do kraju”.

Wysoki kurs złotego martwi tylko eksporterów. Jakub Borowski, ekonomista Invest-Banku, obawia się, że nasze towary mogą okazać się za drogie, by udało się je sprzedać z zyskiem na Zachodzie. Spaść też może liczba inwestycji zagranicznych w Polsce, bo nasza gospodarka stanie się mniej konkurencyjna niż Ukraina czy Słowacja.

Jak długo potrwa kariera złotówki? Zdaniem wielu ekspertów - nawet kilka lat, do czasu, gdy wejdziemy do strefy euro

==================================================
Nie mam potrzeby obserwowania kursów walut, oczywiście czytam na ten temat ale bez emocji i pasjonowania się. Ale gdy w niedzielę zobaczyłem a kantorze kurs korony norweskie 0,35 na skupie to omal nie dostałem zawału (ha ha). Zawsze było koło 0,44 - 0,45 a tu taka zmiana. Podobnie oczywiście korony duńskie i szwedzkie. Dawno nie musiałem nić wymieniać czy kupować z walut  wszędzie płacę kartą i nie sprawdzam specjalnie przeliczeń, korzystam z dobrego banku - bez reklamy - i wiem, że nie kantują. A tu proszę.
  • awatar gość: to mam teraz kupowac walute czy poczekac?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Kobieta z indyjskiego miasta Kalkuta powierzyła bankowi ponad 100 kg drobnych monet. Pieniądze wypełniły cztery wiadra. To dorobek 44 lat żebrania - piszą we wtorek witryny internetowe, powołując się na wychodzący w Kalkucie dziennik "The Telegraph".

60-letnia Lakszmi Das, którą nazwano "boginią drobnych", gdyż odziedziczyła imię po hinduskiej bogini bogactwa i szczęścia, zaczęła żebrać, gdy miała 16 lat. W ciągu 44 lat odłożyła, jak się szacuje, ok. 30 tys. rupii (ok. 1500 złotych).

Odkładała je po to, by, jak mówi, mieć z czego żyć, gdy będzie zbyt stara.

Liczenie monet zajmie około trzech dni - mówią pracownicy banku.
=================================================
Sam pracowałem w banku, więc już widzę minę skarbników gdy dostali taką wpłatę. Ale musieli na nią kląć w duchu.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Norweskie pieniądze, emituje Norske Bank.

Banknoty to Sedler:
1000 kr
500 kr
200 kr
100 kr
50 kr

Monety to Mynter:
20 kr
10 kr
5 kr
1 kr
50 øre

możesz spotkać się z takim napisem np. w punkcie opłat na drogach.
 

nortus
 
Norweskie zwyczaje.

Skaczę po temacie, ale piszę to co mi się przypomina a może się przydać jadąc tam na urlop.
Ja się już przyzwyczaiłem do pewnych rzeczy a na początku było to dziwne, czasami.

Stacje benzynowe.
Wiele stacji benzynowych jest czynnych tylko do 22, a niektóre tylko do 20. Oczywiście w dużych miastach jest więcej stacji ale trzeba się naszukać. Ale za to dużo stacji pozwala tankować w nocy po włożeniu karty bankowej (rodzaj obojętny) do maszynki i dopiero wtedy uruchamia się mechanizm pompujący. Po zakończeniu tankowania komputer obciąża kartę.

Szczerze mówiąc nie spotkałem się z sytuacją, w której nie mogłem zapłacić kartą. A ja jestem takim typem co gotówki od lat nie nosi w portfelu. Pamiętam jak w Polsce kilka lat temu kłóciłem się w sklepie, że chcę zapłacić kartą (obrotów na karcie nie da się ukryć przed urzędem skarbowym i to był główny powód, że sklepy nie chciały ich akceptować. Drugim powodem były prowizje bankowe pobierane od nich).
Płatności można robić zarówno kartą płaską - typu electron (do kont debetowych) jak i kartą wyambusowaną (wypukłą, najczęściej kredytową).
Zasady pobierania opłat i prowizji zależą od banku, w którym posiadamy konto. Natomiast najczęściej norweskie banki od posiadaczy mających u nich kart bankowych pobierają od właściciela karty prowizję 1 kr od każdej operacji w sklepach i innych transakcji bezgotówkowych. W Polsce chyba tylko karty Maestro są tak obciążane, bo VISA nie ma takiego zwyczaju.
Ale oczywiście dobrze mieć ze sobą gotówkę. Bankomaty nazywają się minibanken.

W Norwegii są banknoty i monety. 1 korona dzieli się na 100 oere, ale ... monet poniżej 1 korony nie ma w użyciu a ceny są, np.3,67. I co wtedy? Kasa nalicza każdą cenę, taka jaka jest na metce a na koniec zaokragla rachunek do całej korony (według zasady: do 49 w dół, od 50 ore w górę).
Co kraj to obyczaj.
 

pollack1
 


"Polacy pracujący za granicą nie będą już musieli płacić dwukrotnie podatku dochodowego. Rząd zakończył prace nad ustawą o abolicji dla naszych Rodaków, którzy zarabiają poza krajem." Onet.pl

Lepiej póżno niż wcale
 

pollack1
 
Onet pisze:

“Polacy mieszkający i pracujący w Wielkiej Brytanii są w stanie poświęcić zabawę, spotykanie się z znajomymi, a nawet wizyty w kraju, aby móc oszczędzić na nieruchomość w Polsce”



Jak patrzę na Polaków w Londynie, to jakoś kompletnie nie mogę się z powyższym zgodzić...
 

brilliance
 
No i mimo tych naszych kłótni oczywiście dalej chodzę do klubu i nie mam zamiaru przestać... :D Ostatnio było chyba z 20 Anglików. Strasznie sobie upodobali nasz klub. Przyjeżdżają do Polski się zabawić , na wieczory kawalerskie itp...
Ostatnio byłam strasznie zła na Adriana i żeby się wyrzyć, jak już poszłam do klubu , opróżniłam z ?Anglikami trzy butelki szampana. Trochę sie wykosztowali , patrząc, że butelka kosztuje 1000 zł :D Ale im sie opłaciło bo trochę się podpiłam i tańcząc pozwoliłam im dotykać się po całym ciele. Zazwyczaj na to nie pozwalam ale jednak alkohol robi swoje ;) Ale byli bardzo sympatyczni i zostawili pokaźny napiwek , za który dzisiaj kupiłam sobie fajne, sexi buciki ;)
Potem kolejnym klietem który zamówił mnie na taniec do stolika był facet koło 40-stki. Przyszedł sam , postawił szampana (odrazu idzie na plus u nas w klubie ;) ) i po prostu patrzył jak tańczę, nic sie nie odzywał. Jak już zatańczyłam, siadłam koło niego i facet zaproponował mi ... sado-maso u niego w domu :O Po prostu się zszokowałam :O Jeszcze bardziej zszokowałam się pieniędzmi jakie zaproponował. Naprawdę takie pieniądze niełatwo się odrzuca...Ale coż ;) Nie wiem czy wyszłabym z tego cało, tym bardziej że ten facet chciał pełnić w tym układzie rolę sado ... Powiedział mi że chce żebym na jedną noc została jego suczką, żebym była posłuszna i robiła wszystko czego on sobie zażyczy. Powoedziałam mu że nie jestem dziwką, na co on stwierdził że nie chodzi mu o sam sex tylko o zabawę właśnie sado maso. I że napewno nie stanie mi się nic złego. Powiedziałam mu że nie jestem zainteresowana a on na to , żebym to przemyślała i ze wróci w przyszłym tygodniu po odpowiedź. Powiem wam, ze jeszcze się nie spotkałam w klubie z taką propozycją ;) Ale jestem pewna że wiele dziewczyn od nas poszło by na to ze względu na naprawdę dużą sumę. Ale nie ja :D

A jak już poszedł to podlatuje do mnie Iza - koleżanka z klubu i mówi mi czy wiem kim był ten facet. Nie wiedziałam. Okazało sie że jest Arabem , chodzi zawsze z ochroniarzem, i jest strasznie bogaty. Że jest właścicielem znanej sieci z ubraniami i kilku restauracji :O
  • awatar Seelbi: wow.. podziwiam ze nie dalas z siebie zrobic dziwki za obojetnie jak duze pieniadze.
  • awatar gość: nie poszłaś z nim tylko dlatego, że bałaś się złojenia dupska i cipska (przecież z opuchliznami po batach nie da się tańczyć nago) założę się, że jakby zaproponował że wyliże ci brochę, trochę porucha a potem mu obciągniesz to byś z nim poszła bez mrugnięcia okiem. swoją drogą - żeby nie poznać, że gość jest arabem to chyba trzeba być niewidomym :|
  • awatar aleocochodzi: popieram przedmowce
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

chcebycmilionerem
 
No właśnie jak zostać milionerem?
Hmm... Wiem myślicie pewnie, że jestem nienormalny, albo coś w tym rodzaju, ale marzę o tym by kiedyś pięknego poranka obudzić się ze snu i wiedzieć o tym, że nie muszę się o nic martwić! Że mam tyle forsy, że nie muszę się niczym przejmować. Od niedawna zacząłem szukać na to sposobu, ale jak na razie to wielka PUSTKA! Sprzedawałem różne badziewia na allegro.pl i zapisałem się do firmy złotóweczka.pl (przy okazji możecie również się zapisać klikając w link w zakładce na moim blogu "Strony WWW") ale pieniądze z czegoś takiego wystarczają na kilka dni. Założyć własną firmę? Fajnie co nie? Ale trzeba mieć pieniądze by założyć tą firmę i pomysł! Wymyślić coś przebojowego jak "Jojo"? Chciało by się! Ale co tu wymyślić! Może pomożecie?
  • awatar SlotkaMisia: za takom kaske co tam na syole na focie masz wyłorzoną to ja bym sobie mogła cien do powiek kupic. taki z ciebie milioner.
  • awatar Kasiami: Zapraszam na nevbit.com/
Pokaż wszystkie (2) ›
 

chcebycmilionerem
 
Wracając ze szkoły ze znów pustymi kieszeniami, postanowiłem założyć bloga! Po co? Hmm... tego sam niewiem, wiem jedno, że napewno nie pomoże mi to w zostaniu milionerem.
 

vanillacaffeine
 
vanillacaffeine: wszystko, co można dostać za pieniądze, jest tanie

Remarque
 

 

Kategorie blogów