Wpisy oznaczone tagiem "Cera" (418)  

malinapisze
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

sexyblack
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
__________________________:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

rougestreet
 
W wiosnę jak byłam w Polce nazrywalam skrzypu polneg, aby zrobić wywar i zastosować go jako plukanke na włosy i tonik do przecierania cery.

Skrzyp zawiera duzo krzemu i innych wartościowych składników. Wspaniały jest na włosy , cerę , paznokcie, plukanie jamy ustnej , rożne schorzenia, choroby np.  cukrzyce . Można rowniez używać go podczas kąpieli ( ujędrnia nasza skore )

Ważne jest regularne stosowanie , po mięsności można juz zauważyć różnice .
W sklepach jest duzo preparatów ma włosy i cery z zawartością skrzypu lub pokrzywy . Niestety w tych preparatach znajdują sie rowniez inne chemiczne składniki ktore zle wpływają na nasze zdrowie.

Wczoraj zrobiłam wywar z mojego zasuszonego skrzypu .
Zastosowałam go jako mgiełkę do włosow ktorą spryskuje włosy po każdym
Myciu. Plukankę wcieram rowniez w skore głowy . Wywar bede używać rowniez jako tonik do przecierania cery.

Zasuszony skrzyp gotowalam pod przykrywka przez 15min.
Ostudzony wywar wlalam do buteleczki ktora bede mogła spryskiwaczy włosy .







image.jpg


image.jpg


image.jpg


image.jpg
  • awatar I ♥ Sardo: Na włosy jest dobry masz racje, sama polecam ;)
  • awatar Ruda1990: Ja piję skrzyp razem z pokrzywą. ;)
  • awatar Katia ♛: też uważam, że lepiej samemu zatroszczyć się o takie składniki. wszędzie teraz powsadzają chemię. xoxo
Pokaż wszystkie (3) ›
 

geneva
 
Maseczka z płatków owsianych poprawia koloryt skóry, która przestaje być blada, szara i permanentnie zmęczona. Jest doskonałym sposobem na trądzik ze względu na działanie bakteriobójcze i przeciwzapalne.



Składniki:
- 5 łyżek błyskawicznych płatków owsianych
- 1 łyżkę miodu
- 1 łyżkę mleka
- 5 łyżek ciepłej, przegotowanej wody


Przygotowanie:
Płatki owsiane mieszamy z mlekiem i ciepłą wodą. Gdy zgęstnieją dodajemy miód. Po wymieszaniu wszystkich składników maseczka z płatków owsianych jest już gotowa! Omijając okolice oczu nakładamy ją na oczyszczoną twarz i trzymamy 10 minut. Zmywamy ciepłą wodą.


Działanie:
Maseczka z płatków owsianych łagodzi podrażnienia, nawilża i odświeża skórę. Zawarte w niej mleko i miód odżywiają skórę.


Kosmetyki z dodatkiem płatków owsianych łagodzą podrażnienia oraz nawilżają skórę. Płatki owsiane zawierają wiele cennych witamin (E, PP, B1, B6) oraz minerałów (selen, magnez).

z10601525Q,platki-zbozowe.jpg



MASECZKA Z PŁATKÓW OWSIANYCH Z CYNAMONEM

-błyskawiczne płatki owsiane
-odrobina ciepłej wody
-1/4 łyżeczki cynamonu

Płatki z cynamonem zalewamy gorącą wodą i czekamy aż napęcznieją. Kiedy zrobi się z nich kleista masa, nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy, masujemy ją i pozostawiamy na ok 10-15 minut. Uwaga - lubi spływać.


peeling-z-platkow-owsianych_medium.jpeg



maseczka-z-platkow-owsianych-miodu-.jpg
  • awatar Ruda1990: Stosowałam. Polecam. ;) Ostatnio używam maseczki polopirynowej. ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

olalamakeup
 
OlalaMakeUp: Moje Kochane chciałabym wam opowiedzieć o czymś bardzo ciekawym, czymś co poniekąd zrewolucjonizowało mój makeup i żałuje, że nie odkryłam tego wcześniej. A mianowicie chodzi o Camouflage Cream z ArtDeco czyli po prostu Magnetyczny kamuflaż. Wygląda on tak:

artdeco-kamuflaz-w-kremie-nr-13.jpg


To maleństwo kosztowało mnie 42 zł w Douglasie, ale Douglas ma wyjątkowo mocno wywindowane ceny według mnie i myśle, że da radę kupić to taniej, aczkolwiek cięzko dobrać odpowiedni kolor więc nie radze kupować go przez internet.

Gama kolorystyczna produktu jest skomponowana tak by zakrywał on wszelkie niedoskonałości.

kamuflaz_kolory (1).jpg


Nie nadaje się jedynie pod oczy ponieważ pomimo kremowej konsystencji jest bardzo ciężki. Należy do linii `Système Mosaïque` - do samodzielnego kompletowania palety do makijażu w specjalnej magnetycznej kasecie. Muszę przyznać, że z niedoskonałościami radzi sobie bardzo fajnie. Nakłada się go na umytą i nawilżoną cerę lub na bazę. Jest bardzo bardzo wydajny, mój ma już rok i wciąż mam to samo opakowanie, nie kupowałam nowego także super ;) Jest on stworzony jedynie do sytuacji ekstremalnych własnie dlatego, że tak jak wspomaniałam jest ciężki i może zatykać pory.

Ze strony:
Idealny na specjalne okazje.
Można mieszać ze sobą wszystkie odcienie, dzięki czemu kamuflaż można idealnie dopasować do karnacji.
Idealny jako trwały podkład.
Dobrze się trzyma nawet w wysokich temperaturach.
Po nałożeniu pudru utrwalającego staje się wodoodporny.
Praktyczny dzięki systemowi mozaikowemu.
Zróżnicowany stopień krycia: od lekkiego do mocnego, w zależności od ilości nałożonego kamuflażu.
Jeśli chcesz uzyskać bardzo trwały, wodoodporny efekt nałóż grubą warstwę pudru utrwalającego i po 5-10 minutach usuń szczoteczka nadmiar pudru.
Jeśli nakładasz kilka warstw, każdą osobno utrwal pudrem.

Gdzieś nawet wyczytałam, że można nim zakryć tatuaże ;p Na swoim tatuażu jeszcze tego nie testowałam, ale z ciekawości sprawdzę :) Jeżeli chodzi o dziewczyny, które za jego pomocą chciałyby zakryć trądzik. Jeżeli dobrze go przypudrujecie albo dobrze wklepiecie na nim podkład to do zakrycia krostek i innych zmian trądzikowych wystarczy mała ilość. Jeżeli przesadzicie i dzień w dzień będziecie nakładać go w dużych ilościach to skóra przestanie oddychać i wpadniecie w błędne koło, także uważajcie :)
  • awatar Natq ♥: Może kupię :) wydaje sie fajne ;p
  • awatar YellowButterfly: Miałam ten z catrice - a ten kupiłam bo koleżanka, która bierze teraz ślub i chciała bym ją umalowała a ma blizny zaczerwienione i zakrywa wszystko :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ciekawekosmetyki
 
Hej :) Jakiś czas temu napisałam notkę, dzięki której każda z Was mogła dowiedzieć się jaki typ cery ma :P
Możecie ten wpis znaleźć tutaj -----> ciekawekosmetyki.pinger.pl/m/22217439

Skoro wiecie już jaką cerę macie to czas dowiedzieć się jakie kosmetyki są idealne do waszego rodzaju skóry :D


CERA SUCHA wymaga dodatkowego nawilżenia. Warto więc korzystać z kremów, które natłuszczają, chronią przed promieniami słonecznymi i nawilżają naskórek. Możemy również sięgać po produkty regenerujące i odżywcze – szczególnie na noc. Dobrze jeżeli kosmetyki, po które sięgamy, gdy mamy skórę suchą, zawierają: witaminę A, C i E, aloes, minerały z Morza Martwego, oleje roślinne, masło Shea i kwas hialuronowy. Dostarczenie skórze odpowiedniej pielęgnacji sprawi, że nie będzie sucha i szorstka, tylko miła w dotyku i gładka.

CERA TŁUSTA nie wymaga pielęgnacji kremami o ciężkiej, olejowej konsystencji. W tym przypadku powinniśmy sięgnąć po coś lekkiego, co nie zatyka porów, a reguluje wydzielanie sebum. Kremy do cery tłustej powinny mieć zadanie matujące i regulujące dodatkowe nawilżenie, a w swoim składzie mogą zawierać: kwas mlekowy, migdałowy lub salicylowy, które lekko złuszczają naskórek.

CERA MIESZANA wymaga podwójnej pielęgnacji, gdyż jest połączeniem skóry tłustej i suchej. Po konsultacji z kosmetyczką możemy się dowiedzieć, które partie naszej skóry wymagają jakiej pielęgnacji. Możemy również sięgnąć po kosmetyki do skóry mieszanej, które nawilżają część skóry suchej, a regulują wydzielanie łoju w części tłustej. Kosmetyki dla skóry mieszanej powinny zawierać: rumianek, panthenol, zieloną herbatę, ekstrakt z pestek winogron, rozmaryn, minerały, witaminy, algi.

Możemy mieć również CERĘ WRAŻLIWĄ, z którą trzeba się obchodzić bardzo ostrożnie i wybierać specjalne kosmetyki. Wybór tych nieodpowiednich może dodatkowo podrażniać i wywoływać niechciane uczulenie. Po każdym zastosowaniu nowego kosmetyku, należy uważnie obserwować cerę. Jeżeli zauważymy zmiany naskórka, zaczerwienienia, pieczenie, swędzenie… to znak, że ten kosmetyk nie jest dla nas. Sięgajmy po produkty łagodzące, nawilżające, dla alergików.

(na podstawie artykułu z www.familie.pl )


Mam nadzieję, że notka jest przydatna i teraz będziecie mogły lepiej dobrać kosmetyki dobre dla waszej skóry ;)

Dodatkowo należy pamiętać, że gdy wybieramy kosmetyk nie powinniśmy brać pod uwagę tylko i wyłącznie rodzaju cery, ale i porę roku, wiek, porę dnia i jego znaczenie. Kremy dostosowane do cieplejszej pory roku – wiosny, lata – mają zawsze lżejszą konsystencję, niż te przeznaczone na chłodniejszą temperaturę.
Kremy dla skóry dojrzałej zawierają natomiast składniki przeciwzmarszczkowe, czego skóra młodsza nie potrzebuje. Kremy na dzień mają inne działanie, niż kremy na noc.
17932.jpg

No to chyba tyle o odpowiednich kosmetykach dla naszych cer :) Mam nadzieję, że choć troszkę okaże się ten wpis pomocny :D


Miłego wieczorku :*
Pokaż wszystkie (6) ›
 

ciekawekosmetyki
 
Ostatnio wiele czytałam o tym, że Polacy nie wiedzą jaki typ skóry mają :)
W związku z tym zainteresowałam się tematem i stwierdziłam, że postaram się Wam go nieco przybliżyć ;) W końcu jest to bardzo przydatne do wyboru większości kosmetyków!
Mam nadzieję, że komuś się to przyda i nie piszę tego na darmo.

TYPY CERY:

CERA NORMALNA– skóra idealna, bez defektów, zanieczyszczeń, zdrowo wyglądająca, bez żadnych zastrzeżeń. Najczęściej spotykana u dzieci i ogólnie dziewcząt przed okresem pokwitania, bardzo rzadko u dorosłych. Ten rodzaj cery nie wymaga stosowania żadnych specjalnych preparatów. Podstawowa higiena wystarcza.

CERA SUCHA – cienka i delikatna, skłonna do ściągania się, łuszczenia i wszelkich podrażnień. Koszmar! Jej pielęgnacja jest bardzo skomplikowana, a domiar złego starzeje się znacznie szybciej niż inne typy cer, ponieważ gruczoły łojowe są mniej aktywne niż w przypadku skóry normalnej. Łatwo traci wilgoć, zmarszczki pojawiają się bardzo szybko. Taka skóra wymaga stosowania bardzo łagodnych kosmetyków przeznaczonych do cery suchej.

CERA WRAŻLIWA - to skóra skłonna do podrażnień. Jej bolączką są rozszerzone naczynka, plamki, czasami krostki bądź zaczerwienienia.Wymaga stosowania kosmetyków hipoalergicznych, przeznaczonych specjalnie do cery wrażliwej.

CERA TŁUSTA – błyszczy się, ma widoczne, rozszerzone pory, jej gruczoły łojowe są zbyt aktywne, a skórę cechuje obecność na jej powierzchni tłustej, połyskującej warstwy. Może mieć szary lub żółtawy odcień, co też nie szczególnie cieszy jej posiadaczki. Na dodatek ma tendencję do wyprysków i wągrów. Skórę tłustą trzeba często oczyszczać i pielęgnować specjalnymi, beztłuszczowymi preparatami.

CERA MIESZANA– charakteryzuje się brakiem równowagi między poszczególnymi partiami twarzy: na policzkach i w okolicach ust jest sucha i napięta, natomiast w strefie T (broda, nos, czoło) błyszczy się, ma rozszerzone pory i zaskórniki jak cera tłusta. Koniecznie musisz się zaopatrzyć w bezalkoholowe specyfiki do pielęgnacji cery mieszanej. Jest to najczęściej występujący rodzaj cery.


A Ty jaki masz typ cery? :)
7195409e1e.jpg

PS. Uzywałyście kiedyś żelu aloesowego (do twarzy)? :P
  • awatar Evky: Wyszło mi coś w połączeniu mieszanej i wrażliwej :p
  • awatar Natq ♥: @Evky: Może tak wyjść :) Czyli masz wrażliwo mieszaną. Ja np. mam tłusto mieszaną ;/
  • awatar expect me: mieszana :/
Pokaż wszystkie (10) ›
 

whitecrystal
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

najlepszekosmetyki
 
Co, kto?

Ziaja pasta do głębokiego oczyszczania, liście Manuka z nowej serii Ziaja.

ziaja-seria-manuka.png


To, że w moim mieście można odnaleźć sklep firmowy Ziaja wiedziałam od dawna, ale równie długo nie mogłam odnaleźć chwili żeby wybrać się do niego na przeszpiegi. Udało się kilka dni temu gdy potrzebowałam na już/na szybko jakiegoś wysokiego filtra. Do Rossmanna było za daleko, ulice zakorkowane, więc potuptałam w miasto i przypomniałam sobie o Ziaji! Idziemy!

Wchodzimy... i mmmm.. biało, czysto, miło, wiadomo że tanio, obsługa na medal... to czemu by nie obadać wszystkiego co na półkach; bo filtr już miałam w łapce. Oczywiście chciałam wszystko, ale że nie potrzebowałam niczego tak naprawdę, ograniczyłam się do tego co w sezonie "pod kaskiem motocyklowym" jest na miejscu 1 w mojej pielęgnacji skóry twarzy - oczyszczanie.

IMG_20140707_113253.jpg


Nowość - seria Manuka przykuła mój wzrok. Najbardziej zaś pasta do oczyszczania cery; dlatego też wróciła ze mną do domu i robi na mojej twarzy istną rewolucję!
______________________________________________________

Skład: Aqua (Water), Hydrated Silica, Glycerin, Polyethylene, Sodium Laurenth Sulfate, Titanium Dioxide, Cellulose Gum, Panthenol, Illite, Propylene Glycol, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool
________________________________________________________

* tanie to.. 8zł/75 ml
* już po pierwszym użyciu robimy WOW na widok swojego odbicia w lustrze...
* OCZYSZCZA, naprawde!
* efekt rozjaśnienia cery i wyrównania koloru jest bardzo widoczny...
* skóra jest jak "nowa"...
* nie wysusza,

Chciałabym jeszcze dodać to co wyczytałam na innych blogach:

- że usuwa zaskórniki,
- że goi wykwity,
- że zwęża pory,
- że jest absolutnie niezastąpiona,
- że niesamowicie wygładza...

Ale będe mogła zapewne to zrobić, gdy dam jej jeszcze kilka podejść. Pewnie mogłabym już teraz się porozpływać nad jej możliwościami, bo po dwóch użyciach jestem ZACHWYCONA, ale wolę to dogłębnie przetestować najpierw na sobie... i może dokupić coś jeszcze z serii?

:D

ps. do zakupów za kilkanaście złotych dostałam furę próbek - no i jak tu nie lubić Ziaji?
  • awatar Paplusia: Świetna jest na nowa seria - "naprawiła" mi cerę spierniczoną Yves Rocher :)
  • awatar NieAnonimowa: @Paplusia: nie znalazlam zadnej zlej opinii o manuce :D lece po wiecej ! :D ps. czym popsulas?
  • awatar Naluu:>: Tak ziaja jest najlepsza. Mam skosmetyki z ziaji i dostałam próbki takie. :) Cudna
Pokaż wszystkie (71) ›
 

geneva
 
DZIAŁANIE: - redukuje intensywność plam i ilość przebarwień

SKŁADNIKI: Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Butylene Glycol, Arctostaphylos Uva Ursi Leaf Extract, Mitracarpus Scaber Extract, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Isopropyl Myristate, Butyrospermum Parkii Butter, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Dimethicone, Phenoxyethanol, Carbomer, Tocopheryl Acetate, Parfum, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide, Limonene, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol.


UŻYCIE: Preparat nanieść na skórę i równomiernie rozprowadzić. Stosować regularnie dwa razy dziennie przez 4 tygodnie.


ZASTOSOWANIE: Przeznaczony do miejscowego stosowania na nierównomiernie zabarwioną skórę, brunatne plamy, piegi (szczególnie na twarzy, dekolcie, plecach i dłoniach). Idealny do stosowania pod makijaż.

floslek-2a6822f33f27d8ba0808f7446ebb9ae2_1e8878.jpg


Używałyście?
Polecacie?
  • awatar KimiB: od kosmetyczki wiem że takie kremy stosuje się jesienia i zimą w lecie można sobie zrobić krzywde słońcem.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

najlepszekosmetyki
 
...czyli o tym jak na własne życzenie zrobić sobie kuku,, bardzo się zdziwić i musieć o tym jeszcze później donieść szanownemu gronu czytelników mych najlepszych i najwierniejszych pod słońcem!
______________________________________________________

Będzie dzisiaj o ...

IMG_20140521_090320[1].jpg


Sylveco - krem brzozowo-nagietkowy z betuliną
Cena - ok. 25 zł
Dostępność - mój pochodzi z drogerii www.cytrynowa.pl

Skład: woda, olej jojoba, olej sojowy, wosk pszczeli niebielony, olej z pestek winogron, betulina, stearynian sodu, kwas cytrynowy, ekstrakt z nagietka.
______________________________________________________

Krem pojawił się w mojej kosmetyczce jak przysłowiowe podrzucone kukułcze jajo. Tak dokładniej to był prezentem do sporego zamówienia jakie złożyłam na Cytrynowej. Musiałam koniecznie uzupełnić zapas kremów BioLuxe - jak się trafi na perłowy ideał w pielęgnacji cery to jedyne co nas martwi to ta nieznośna myśl siedząca za uszami; "no i co Ty zrobisz jak Ci wycofają ten krem/zmienią skład/znikną z powierzchni ziemi raz na nie do odwołania?". W takiej właśnie sytuacji najczęściej podświadomie chcemy magazynować, zbierać, odkladać "na zaś". Dlatego też mam w lodówce kilka tubek aloesowego cuda i ukochańca z zieloną herbatą. Tzn. nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa w temacie zapasów, ale dość tej dygresji - miało być o stratach poniesnionych przez użycie jeden jedyny raz (!) Sylveco.

617533d100206bc9536ca130.jpg


Jako typowa kosmetyczna sroka, nie mogłam sobie podarować wypróbowania nowości. No przecież nie będzie tak stało/leżało i smutno na mnie patrzyło prawda? Podarować komuś z dobroci serca? Prosze bardzo, nie trzeba mnie namawiać, ale tak coś niesprawdzonego komuś "polecać"? O nie. Nie taka jest moja natura... smarujemy!

IMG_20140521_091323[1].jpg


Pierwsze wrażenia po rozpakowniu...

Gdyby nie dość specyficzny zapach którego nie jestem wam nawet w sposób przybliżyć słowami - pomyślałabym, że ktoś się pomylił i do opakowania "wlał" masło kakaowe. Wizualnie nie różnią się niczym. Krem ma ciężką jak praca w hucie stali; konsystencję. Tłustą, ciężką i jeszcze raz tłustą. Po zetknięciu palca z powierzchnią kremu zapala się nam czerwona lampka - czy aby napewno to kłaść na skórę. Przyjemność ze stosowania porównywana do smarowania się łojem, chociaż nigdy nie miałam przyjemności tego robić, ale tak to pewnie wygląda. W połączniu "z tym" zapachem - doznania oceniam słabo. No, ale przecież nie o to tu chodzi prawda? Liczy się efekt, więc... twarz nasmarowana na noc, zobaczymy co będzie rano...

IMG_20140521_091255[1].jpg


A rano...

Płacz, wycie i zgrzytanie zębami plus wielka gula na środku czoła wzmocniona wysypem który zrobił "baj baj" mojej już naprawde fajnie wyglądającej cerze, wyprowadzonej na korundzie i bioluxie. Chciałaś to masz; mówił do mnie efekt jednorazowego użycia Sylveco... no coż mogę napisać - dramat pomnożony przez absolutne rozczarowanie dodać zaskoczenie. Dlaczego? Krem ma fajny skład, zbiera świetne pochwały w necie, sprawdźcie sami na wizażu - ahy poganiają ohy. I wierze w to, bo tyle osób nie może się mylić, aczkolwiek nawet gdyby Sylveco nie udekorowało mnie wysypem; nie odnalazłabym przyjemności jego używania. Podobno świetny na oparzenia, odmrożenia, różne awaryjne użycia...

I niech tak zostanie, ale nie w mojej pielęgnacji, bo mam za swoje. Tak się kończy szukanie dziury w całym - zawsze się znajdzie i zawsze okazuje się kraterem.

:D
  • awatar Woman in wonderland: No faktycznie już sama konsystencja mnie jakoś nie zachęca do zaaplilkowania :P
  • awatar Picja: bo z Sylveco- jak z naturą- albo kochasz, albo nienawidzisz. O ile kremy uwielbiam- to szampony sie u mnie nie sprawdzają:(
  • awatar allyourlovin: Faktycznie dziwna konsystencja po rozpakowaniu. Mój krem Sylceco ( też mam ten sam) nie wyglądał w ten sposób... Nie był taki ciężki w rozprowadzeniu, był leciutki i bardzo szybko się wchłaniał. Ale co z tego skoro zrobił mi to Samo co Tobie :D?
Pokaż wszystkie (16) ›
 

elzza7
 
Moim ulubionym kosmetykiem od dziś jest krem Cosmelan www.bio-dermokosmetyki.pl/mesoestetic-cosmelan-k… już dawno moja cera nie była w tak dobrym stanie, polecam biodermokosmetyki wszystkim kobietom z problemami z cerą. Powinnyśmy używać kosmetyków naturalnych
 

toc.the.younger
 
toc.the.younger: Cześć,
ponieważ dzisiaj pogoda butelkowa, nasza skóra ma się z czego cieszyć.

PAROWANIE    
Wilgotne powietrze pomaga utrzymać naturalny poziom nawilżenia skóry, podczas gdy gorące lub zimne i suche powietrze sprawia,
że wilgoć wyparowuje, powodując nieprzyjemne wysuszenie i zmatowienie skóry.

PROMIENIOWANIE UVA
Ponadto gęste chmury zmniejszają ilość docierającego do nas szkodliwego promieniowania UVA, które jest przyczyną procesów starzenia w skórze. Największa wrażliwość skóry w populacji europejskiej na działanie promieniowania nadfioletowego występuje właśnie w okresie wiosennym, po zimie, natomiast najmniejsza w miesiącach letnich.

JONIZACJA UJEMNA
Wskutek działania urządzeń elektronicznych , powstają duże ilości jonów dodatnich,przez co proporcję pomiędzy nimi a jonami ujemnymi są zaburzone. Jony dodatnie to utleniacze - jony ujemne to reduktory (przeciwutleniacze). Z metabolizmu komórki wynika, że powstaje w niej sporo 'utlenionych' rodników (np. OH*) atakujących ważne białka (również DNA). Przeciwutleniacze korzystnie wpływają, dzięki 'wiązaniu' części utlenionych i niebezpiecznych rodników. Sama komórka posiada mechanizmy 'wychwytujące' rodniki - jednak zawsze pomaga większa ilość jonów ujemnych. Generalnie jon ujemny oddaje elektron rodnikowi (np. OH*) i powstaje mniej niebezpieczny jon (np. OH-).

Jony ujemne powstają w naturze dzięki oddychaniu roślin, zwłaszcza w lasach.

Tu parę przykładów pożytecznych gatunków:

Paproć (Polypodiopsida Cronquist, Pteropsida) - świetnie neutralizuje formaldehydy zawarte w toksycznych farbach, wykładzinach czy kuchenkach gazowych. Polecana jest szczególnie na parapet w kuchni czy salonie ze sztucznym dywanem czy wykładziną. Roślinę tę można też ustawić w pokoju dziecięcym, jeśli nasza pociecha na podłodze ma ułożoną wykładzinę.
Orchidea (Orchis L.) - inaczej storczyk niweluje niebezpieczny ksylen. Substancję tę zawierają telewizory oraz monitory komputerowe. Roślina polecana do biura, pracowni, a także salonu.
Fikus (Ficus L.) - inaczej figowiec nadaje się do salonu oraz sypialni. Wychwytuje niebezpieczny formaldehyd zawarty w firankach, lakierach oraz drewnianych elementach. Bardzo przydatny w przypadku mebli wykonanych z płyt wiórowych!
Skrzydłokwiat (Spathiphyllum) - pomocny w neutralizowaniu benzenu zawartego w zasłonach, dywanach czy obrazach. Równie skuteczny w walce z formaldehydami. Zapewnia bardzo dużą naturalną wilgotność pomieszczeń, w których jest ustawiony.



Jony ujemne tworzą się także w dużych ilościach  przy wodospadach i własnie podczas deszczu. Niestety są mocno neutralizowane w dużych aglomercjach miejskich.
   
Dlatego cieszmy się dzisiajszą aurą ;)


funny-picture-1261239258.jpg
 

thefairytalegarden
 
Czesc,
Niestety nie dodalam zadnego wpisu bo jestem na wakacjach i nie wzielam kabla do aparatu a w kompie, ktorego uzywam nie ma wejscia na taka karte pamieci jak uzywam :(
Ale musze koniecznie podzielic sie nowoscia , ktora kupilam i dodaje linka na dole wiec koniecznie wejdzcie ! :)

lirene.pl/(…)ceramidowy-plyn-micelarny-3-w-1-lirene…


images.jpg
 

pannaperfekcyjna
 
Do tego również jest potrzebna odpowiednia dieta.
Ważne jest, aby spożywać dużo witamin, które są zawarte w warzywach czy owocach.
Dieta dietą, ale ona sama nie wystarczy.
Aby mieć zdrowe włosy, stosuję:
*szampon bez SLS, parabenów itd.
*za każdym razem odżywkę.
*MINIMALIZM! czyli nie używam tysiąca niepotrzebnych kosmetyków.
*zabezpieczam końcówki przed suszeniem.
*suszenie oczywiście tylko chłodnym powietrzem.
*nie używam prostownicy.
*olejowanie włosów nawilży mi suche końcówki, do tego używam oliwki baby dream lub olejku rycynowego.

Dla zdrowej cery:
*maseczki odżywcze, naturalne lub kupne.
*po raz kolejny- MINIMALIZM. Nie używam 5 warstw podkładu, 6 korektora i 8 pudru. Do makijażu stosuję tylko lekki podkład (z czasem postaram się go wykluczyć całkowicie.) i puder. Bez bronzera, bez różu ani korektora. Nie ma potrzeby aby niepotrzebnie zapychać sobie cerę.
*obowiązkowo wykonuję demakijaż wieczorem, najlepiej jak najwcześniej. Do tego używam płynu micelarnego z loreala i żelu do mycia twarzy z biodermy (swoją drogą jest to najlepszy żel jaki używałam, a używałam ich całe mnóstwo.)
*Zawsze rano i wieczorem używam kremu.

Dla zdrowych paznokci:
*paznokcie zawsze maluję bo nienawidzę mieć pomalowanych, ale przed tym stosuję odżywkę.
*zmywacz bez acetonu
*maseczki nawilżające.

Oprócz powyższych sposobów na nowo będę zażywała biotebal, tabletki zawierające biotynę.
 

najlepszekosmetyki
 
Pierwszy wpis o tym niepozornym gościu znajdziecie tutaj - najlepszekosmetyki.pinger.pl/m/21531009 .

Dziś pora na aktualizację - jak sobie radzi, czy nie szkodzi, czy zostanie na dłużej ze mną?

Zapraszam na gryzmoły.

korund.jpg


Zanim przejdę do piania nad kolegą korundem, pasuje się pospowiadać z tego co trapi moją cerę i z czym kolega musi walczyć.

* młodzieńczy trądzik odszedł w zapomnienie, ale nie oznacza to, że mogę cieszyć się gładką cerą, o nie...
* jestem, tzn. moja skóra jest niby bezproblemowa, a jednak robi mi różne psikusy. Łatwo łapie trądzik kosmetyczny, potrzebuje solidnej dawki nawilżenia, nie lubi się z peelingami gruboziarnistymi, łatwo ulega przepeelingowaniu i nieobce są jej drobne niedoskonałości, których się chyba nigdy nie pozbęde.
* dodatkowo po zimie straciła blask, zdrowy koloryt i wyglądała na zmęczoną.

Co robimy w takim przypadku? Zrzucamy skórę, aby ta "nowa", odświeżona cieszyła nas swoim widokiem. Byłam bliska zastosowania kuracji Artedermem; pomimo panicznego lęku o to co by się działo, bo jej efekty są mocno kuszące. Na szczęście obyło się bez dramatycznych widoków i bycia kobietą jaszczurką (artederm działa mocno złuszczająco), bo znalazł się korund i to za jego pomocą zrzucam niepotrzebne mi pozimowe, warstwy naskórka.

+ preparat (mogę go tak chyba nazywać?) jest bardzo tani biorąc pod uwagę jak na dodatek jest wydajny,

+ peeling wykonujemy sami w domu, przy pomocy dłoni/płatków kosmetycznych/chusteczek kosmetycznych. W moim przypadku najlepiej sprawdzają się duże i grube płatki. Sama wygoda.

+ moim ulubionym zestawem jest olejek różany Khadi + korund = odżywienie i wygładzenie,

+ na samym początku byłam mocno przewrażliwiona na punkcie proporcji korundu do kosmetyku wspomagającego peeling. Aktualnie wszystko idzie "na oko".

+ nastawiałam się na ultra-hiper-ekstra mocny peeling i byłam pewna, że raz w tygodniu spotkanie z nim mi wystarczy. Okazało się, że 2 razy na tydzień jest idealnie, a sam korund nie jest taki straszny!

+ mija 3 tydzień od kiedy stosuję go do peelingu i zdecydowanie, absolutnie, niezaprzeczalnie i niepodważalnie go polecam! Co robi?

* idealnie złuszcza,
* wyrównuje strukturę skóry,
* rozjaśnia,
* pomaga w walce z niedoskonałościami (oczywiście nie używamy go gdy na twarzy mamy ropne wypryski!)
* bardzoooo wygładza,
* zdecydowanie pomaga na zaskórniki; nie usuwa, nie niweluje, ale pomaga w walce z nimi,
* po 3-4 "zabiegu" skóra uzyskuje blask, jest promienna, napięta, świeża, "inna".
* działa zdecydowanie lepiej niż jakikolwiek peeling z jakim miałam do czynienia!
* aczkolwiek jeszcze nie stosowałam duetu savn noir + korund; to dopiero musi być akcja!
* po zabiegu skóra dosłownie pije kosmetyki,
* makijaż wygląda lepiej i utrzymuje się dłużej,
* skóra ma zdecydowanie lepszą jakość!

korund2.jpg


_________________________________________________________

Kolejny tegoroczny hit absolutny, zaraz po kremach BioLuxe... a co do nich - aloesowy jest niezastąpiony po peelingu korundem. Duet idealny!

:D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

najlepszekosmetyki
 
kremy.jpg


Z takim arsenałem można sobie nakremować wszystko... istne kremowisko!

:D

Ale podejdźmy fachowo do tematu i rozłóżmy je na czynniki pierwsze, a dokładniej na tubki. Skąd te tubki? Z drogerii Patrycji; www.cytrynowa.pl - a marki BioLuxe. Prawda, że nic nam to nie mówi? Kremiki wyglądają jak te najzwyklejsze z kiosku za 5 zł i wiele się nie pomylimy gdy tak pomyślimy, bo kosztują około 6 zł. Wyglądają jak pasty do zębów, mają jakieś dziwne napisy i tak naprawde niewiadomo o co chodzi i dlaczego tak wojują moją pielęgnację. No; może nie wszystkie, ale te dwa z pewnością...

kremy3.jpg


Koleżanka zielona herbata i kolega aloes są moimi odkryciami kosmetycznymi tego roku. Tak jak w ubiegłym roku królował olejek jojoba z Jadwigi czy Khadi do włosów - tak teraz tron zajmują te dwa niepozorne maluchy... wiecie; miał być to Alantan, no ale wyszło jak wyszło...

Czy może być bardziej prościej, taniej i lepiej? Nie sądze, a jeśli może być to jestem pierwsza w kolejce do sprawdzenia!
_____________________________________________________

*Tonizujący krem z zieloną herbatą*

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cocoglycerides, Stearic Acid, Camelia Sinensis Leaf Extract, Cocos Nucifera Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Potassium Hydroxide, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid

*Nawilżający krem z aloesem*

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cocoglycerides, Stearic Acid, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Cocos Nucifera Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Potassium Hydroxide, Parfum, Benzoic Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid,

kremy2.jpg


- Aloes na noc; nawilża, koi, skóra go dosłownie pije! Mam też bogatszą wersję z awokado, ale stosuję co 3 dni na wymianę z aloesem (o awokado też będzie pisane...)

- Zielona herbata na dzień; nawilża, tonizuje, wchłania się tak błyskawicznie, że czasem zapominam, że już nałożyłam krem. IDEALNY pod makijaż! I-D-E-A-L-N-Y !
__________________________________________________________

Aloes:

* koi i nawilża,
* zostawia skórę sprężystą, miękką, rozświetloną,
* łagodzi podrażnienia,
* dla mnie ideał po peelingu korundem,
* nie zostawia tłustej warstwy,
* nie zapycha,
* widocznie poprawia stan skóry,

Zielona herbata:

* nawilża,
* odświeża,
* zostawia matowe wykończenie,
* zwęża pory (naprawdę!),
* nie zapycha,
* nie tłuści skóry, nie zostawia żadnej warstwy,
* nie ściera się przy nakładaniu makijażu,
* delikatnie pachnie,
______________________________________________________

Chciałabym z czymś je porównać, żeby znaleźć im miejsce w kosmetycznym szeregu i ułatwić zainteresowanym określenie "czy to dla mnie, czy nie"... myślałam, że być może alantany to ta półka, ale nie. Te kremy są zupełnie inne. Jakie? Rzadko piszę - musisz spróbować, ale jeśli to coś kosztuje dużo poniżej 10 zł, ma bardzo prosty i bardzo dobry skład, nie robi krzywdy, jest tak zwyczajne, a przy okazji tak dobre... to nie mogę nie napisać - przekonaj się sama!

:D

10003929_662816723754593_683081455_n.jpg
  • awatar nadiela: zamawiam :D to które te dwa plus ten z awokado? :D
  • awatar RoOxAnKaA: Elizka, Ty babo niedobra! Skusiłaś mnie :D Oby moja skóra była Ci wdzięczna :P
  • awatar NieAnonimowa: @nadiela: tak, awokado też fajowy ! :D
Pokaż wszystkie (41) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Ktoś mi ukradł poniedziałek! No jak bum cyk cyk, kompletnie go nie zarejestrowałam, przemknął zanim zdążyłam otrząsnąć się z weekendowego zmęczenia. Śmieszne to i intrygujące - cały tydzień czekam na weekendowe wytchnienie, a gdy już nadchodzi to okazuje się trzy razy intesywniejszy niż dni podczas których o nim marzyłam. Absoltunie pokręcone... podobnie było i teraz. Był sobie weekend. Motocyklowy nadmienię na dodatek. Człowieki wymyśliły, że pierwszy weekend kwietnia z obiecaną pogodą jak dzwon; będzie idealny to inauguracji sezonu na dwa kółka I był... w sobotę...

InstagramCapture_30975499-984e-450e-bb53-ce463dff15a2_jpg.jpg


InstagramCapture_fee6fe2a-07f0-4139-9f2e-bb4250a3fbcb_jpg.jpg


InstagramCapture_14b2cf09-5f64-4819-bc3d-de26461b5f7b_jpg.jpg


InstagramCapture_57471003-2934-4caa-a65f-e503e84ebc6f_jpg.jpg


Wieczorem udało się jeszcze rozpalić ognisko, przypiec kiełbaskę, powlepiać wzrok w płomienie, a nawet dostrzec zielonego, bieszczadzkiego ducha... tyle, że to już w kominku...

:D

InstagramCapture_35303d8e-ae16-41be-9c58-a588b335d2f2_jpg.jpg


InstagramCapture_78c51640-ef8a-4f79-abcb-5ad99d0f481a_jpg.jpg


Niedziela natomiast była już sponsorowana przez pogodę pod psem i przez psy same w sobie występujące w roli ocieplaczy. Już wiem, że jak będzie mi kiedyś dane to muszę mieć Jack Russel Terriera, muszę!

InstagramCapture_c32d0aed-7a33-4cce-9cc5-c7cbc75830be_jpg.jpg


O dziwo po powrocie w niekorzystnych warunkach, obyło się bez przewianego przeziębienia, a nawet kataru. Hmm, nie jest tak ze mną jeszcze źle. Nie pytajcie za to co robiłam wczoraj, bo było tego tyle, że całość zlała się w jedną czarną dziurę która mnie wessała. Wiem tylko tyle, że wieczorny trening był wyborny, barki pięknie rosną, kolejna kurtka nadaje się "do kosza" no i idziemy w siłę! Uwielbiam!

InstagramCapture_6155f175-310e-47c7-80a5-e06f45af5055_jpg[1].jpg


Podobnie jak wielbię maluchy z BioLuxe (www.cytrynowa.pl); to moje tegoroczne największe odkrycie urodowe. Od razu ostrzegam - będe się zachwycać!

www.sheinside.com

10003929_662816723754593_683081455_n.jpg


Mam nadzieje, że moja nowa czarna ołówkowa sukienia i jej towarzysze z zamówienia z SheInside; które właśnie do mnie dotarło, również będzie zasługiwać na dobre słowo... chociaż już widzę, że biała bluzka nie ma nic wspólnego z tą na zdjęciu...

6tag_080414-124537[1].jpg


hein.jpg


Ok, tyle słowem wstępu w nowy tydzień... trzeba nadrobić zaległości, a że mam ich cały wachlarz to szykujcie się na " blogowe marudzenie" z mojej strony... i to intensywne!

Dzień dobre-popołudnie!

InstagramCapture_352f2a43-43fd-4845-a195-502fb83ba621_jpg[1].jpg


ps. czy coś się poprawiło w temacie blogowego psuja?
  • awatar gustosuerte: weź mi tu wklejaj zdjęcia w koszuli dobra jakos ma to shinsaide czy co ;D bo sukienki planuje kupic u nich ;D
  • awatar marlenka0087: gdzie kupilas swoje nike?sliczne sa:)
  • awatar NieAnonimowa: @marlenka0087: jakbys chciala takie, to pisz pw ;)
Pokaż wszystkie (41) ›
 

rougestreet
 
Od czasu kiedy jem zdrowo cera mi sie poprawiła . Pryszcze i wągry zniknęły :)
Używam także naturalne organiczne produkty bez chemii.

Zapomnijcie o produktach ktore sa mocno przereklamowane . To jest największe świństwo jakie może tylko być .


Bez Make- up'u oraz filtra

#naturalnie
image.jpg
 

najlepszekosmetyki
 
Nie nie... absolutnie nic z tych rzeczy jak zapychanie, zaskórniki, świecąca skóra. Byłeś i jesteś moim absolutnym faworytem, ulubieńcem niespodziewanym...

d40ac805001f979a531882bf.jpg


Naprawdę nie planowałam żadnej zmiany, nie szukałam dziury w całym, to nie tak jak myślisz! Po prostu zupełnie przypadkiem pojawił się on...

bioluxe-krem-z-aloesem-bez-parabenow-dzien-noc-40ml.jpg


*Bioluxe intensywnie nawilżający krem z aloesem*

cytrynowa.pl/(…)558…

Miał być nic nie wnoszącym w moją pielęgnację kremikiem za 6 zł, kupionym ot tak przy okazji bardziej treściwych kosmetycznych uzupełnień braków... a okazało się, że stał się hitem spośród nich i Twoim największym zagrożeniem. Nie, nie zrywam z Tobą, ale po kilku spotkaniach z nim chcę więcej i więcej i jestem coraz bardziej zachwycona, a moja skóra aż bije blaskiem! Może to korund, może to bioluxe, a najprawdopodobniej ich połączenie, ale już teraz musisz wiedzieć - mamy problem, bo nie mogę używać was obu na raz...

:D

A tak na poważnie... recenzję komuś tego "nic-nikomu-nie-mówiącego" kremu z aloesem?
  • awatar gustosuerte: tak, recenzje ! ;D
  • awatar doll_divine: ja chcę! wraz z informacją gdzie go kupiłaś.
  • awatar NieAnonimowa: @niewierna_ja: jest link kobieto przed kawą... pewnie przed kawą skoro nie widzi :D
Pokaż wszystkie (34) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Co łączy piaskowanie felg samochodowych z kosmetyką twarzy?

Korund.

A czym jest ten korund?

Jest to minerał, tlenek glinu, a jego stopień zmikronizowania rozróżnia typ i sposób jego użycia jako ścierniwa. W kosmetyce używany jest ten mikronizowany. Ma postać pyłku, pozornie ultradelikatnego. Tyle nam na razie wystarczy o nim wiedzieć...

korund.jpg


O korundzie słyszałam od jakiegoś czasu. Z każdej strony wyłapywalam wpisy na blogach, niektóre z was donosiły mi o tym "cudownym" sposobie na gładką skórę, opisy również kusiły, nie wspominając o cenie. Tylko wydawał mi się po prostu kolejnym ścieraczem, a przecież mój peeling z kawy mielonej tak dobrze się sprawdzał, więc po co miałabym znowu wywracać pielęgnację cery do góry nogami? Było tak aż do momentu gdy nagle zawitała wiosna, słońce rozjaśniło wszystkie kąty, i okazało się, że przyda mi się gruntowne odgruzowanie twarzy. Szperacz internetowy znowu wychwycił hasło "korund", a rozum stwierdził - raz kozie śmierć!

Za szaloną kwotę 3,50 zł kupiłam 50 gr korundu na Cytrynowej: cytrynowa.pl/pl/p/Korund-najlepszy-peeling-50g/333

korund2.jpg


Zdoktoryzowałam się kilkunastoma wpisami z blogów, namieszałam sobie kompletnie w temacie dozowania, używania, częstotliwości etc; i postawiłam na swoją kosmetyczną intuicję.

Co wyczytałam:

- używać raz w tygodniu,
- używać 2 razy w tygodniu,
- dozować w stosunku 1:3, 1:5, 1:6 ...
- skóra po zabiegu będzie mocno podrażniona,
- skóra po zabiegu będzie lekko czerwona
- nie wykonywać peelingu mocno,
- masować energicznie,
- uwaga; można zrobić sobie krzywdę!
- stosować z żelem myjącym/olejem/kwasem hialuronowym/mleczkiem do twarzy...
- stosować tylko z produktami naturalnymi,
- po zabiegu mocno nawilżać,
- po zabiegu nałożyć coś okluzyjnego,
- po zabiegu stosować tylko naturalne produkty...
- skóra jest bezczelnie gładka "po",
- efekt zadziwia, zaskakuje!

No i człowiek głupieje!

55693d74b20211e3b09c124f9765a15b_8.jpg


Na czym stanęło?

- wacik + olejek jojoba + korund...
- mniej więcej 1:3 - 1 (korund) : 3 (olejek)...
- skóra była wcześniej oczyszczona, rozmiękczona w kąpieli...
- no i do dzieła!
- masujemy, masujemy, ścieramy...
- przyjemne uczucie...
- coś "nie czuję" tego fenomenalnego ścierania,
- dodałam odrobinę korundu...
- chyba już dość, spłukujemy...
- mam korund w zębach...
- ok, gotowe, zaraz dziabnę kremu aloesowego (który tak na marginesie zrobił na mnie większe wrażenie niż sam korund!) tylko jeszcze kuknę do lustra jak tam efekt i czy przypadkiem nie straszę...

No właśnie, jaki był efekt?

Szczerze? Taki sobie, ale dający otwartą furtkę na coś więcej. Skóra nie była nawet zaczerwieniona, o podrażnieniu nie ma mowy. Gładkość? Tak była gładka. Do tego lekko rozjaśniona, bardziej promienna. Ale żadnego wielkiego wow, ah, oh! Natomiast... na drugi dzień rano było znacznie lepiej. Widać było po skórze, że coś zrobiło jej dobrze - w ogólnym rozrachunku. Zupełnie inna niż po "normalnym" peelingu. Zniknęła "po-zimowa" szarość i nijakość. Makijaż wyglądał lepiej. Oddałam część honoru korundowi, ale widocznie jako istota gruboskórna mogę pozwolić sobie na więcej, więc zaszaleję i pojutrze powtórzę proces, bo przecież tyle osób nie może się co do niego mylić!
  • awatar Pani Jones: ja korundu używam już z dwa miesiace z żelem do twarzy raz w tygodniu,potem nakładam algi,a potem smaruje twarz alantanem.jest spoko,ale czy sie jakoś specjalnie różni np.od peelingu z sorayi..jakos nie sądzę,tylko tyle ze jest drobniejszy.
  • awatar EasyFixx: korund to pikuś, peeling Jadwigi to prawdziwy hardcore...
  • awatar NieAnonimowa: @EasyFixx: ten ziołowy?
Pokaż wszystkie (21) ›
 

 

Kategorie blogów