Wpisy oznaczone tagiem "Coś" (81)  

cherry92
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

iamdemon
 
bardzo sprecyzowane 'coś', o czym nie będę pisać. bo jeszcze coś COŚ przeczyta i wyjedzie z paszczą. no tak... wszystko to moja wina. ; ) w zasadzie - jedyną moją winą jest to, że spotykałam się z pewnym Panem, w którym coś2  się zakochało... zmanipulowało coś(numer jeden), żeby donosiło na mnie, o wszystkim, co z owym Panem robiłam, i coś #1 to robiło... a jak przestałam się z nim zadawać, coś2 olało coś #1, które to przybiegło z podkulonym ogonem.... a teraz znów. choć nie do końca 'znów' - element donosicielstwa odpadł, bo ów Pan ... nie ważne. okazałam się.. natrętem, który oczernia coś #1, chce dowiedzieć się jak najwięcej o jej znajomych, żeby później gadać jaka to ona nie jest zła... a chuj ci w pizdę, zajebańcu! ja się obędę bez towarzystwa - a ty musisz mieć wianuszek 'znajomych'; nie przeszkadza ci to,że nieszczerych, jak nieszczęście. jak sama ty, co tu dużo mówić, ciągnie swój do swego.


wybaczcie te bluzgi i jad z rana, ale ....! uświadomiłam sobie, że dawanie tzw. drugiej szansy jest bzdurą. ludzie się nie zmieniają. co nie rzutuje dobrze na moje przyszłe życie, bo ja MUSZĘ zmienić pewne jego elementy, jeśli chcę w miarę normalnie funkcjonować z przyszłym partnerem. i zmądrzeć muszę. przestać ufać tak bezgranicznie, nabrać dystansu do ludzi, jakim dysponuje moja siostra. w zasadzie.. obie widzimy pewne rzeczy w tym samym czasie, ale ja przymykam oko, tłumacząc sobie, że nie ma ludzi idealnych, każdy popełnia błędy, co trzeba wybaczyć, w końcu, że nie każdy człowiek jest zły... przykro. bo ja tych nie-złych nie spotkałam wielu...


mam ochotę coś rozpierdolić.
nie no. serio-kurwa-serio.

jeszcze... hm...

Wy też nie trawicie, kiedy ktoś chce być bardziej... fajny, niż jest, używając wielu mądrych słów, którymi maskuje swą wewnętrzną pustotę? tak łatwo udawać mądrego. słownik wyrazów obcych - i jazda. a jak dodamy do tego zbolałą "artystyczną" duszę, wszech-kurwa-obecne niezrozumienie, wypływające z posiadania przez delikwenta złożonej (i bardzo chorej) psychiki, mamy cały, piękny (jeśli ktoś ma dużą tolerancję dla głupoty) obraz idioty dwudziestegopierwszego* wieku. borze... nie umiałabym żyć z emocjami na wierzchu, nawet w pieprzonym wirtualnym świecie. robienie z siebie ofiary, cierpiącego twórcy (albo TFUrcy, w tym wypadku) z poranioną psyche, sposobem na zwrócenie na siebie uwagi anonimowego tłumu, skoro nikt inny nie chce słuchać...? czemu nie. każdy radzi sobie, jak umie. takie, kurwa, krzyczenie: halo! tu jestem! patrzcie, podziwiajcie i żałujcie mnie i mego losu....


aha. smutno mi. ale to chyba dlatego, że okres się zbliża...  a sąsiedzi moi przechodzą samych siebie. mój pierdolnięty jamnik nie bardzo toleruje psy większe od siebie, a trzech, łażących po osiedlu - to już w ogóle. zjadłby przez okno. więc co moja jebana sąsiadeczka robi? STAJE CENTRALNIE NAPRZECIW MEGO OKNA, gdzie rezyduje moje psisko, I ZADOWOLONA CIPA STOI Z TYM KUNDLEM, 10, 15 minut.... BO CZEMU, KURWA, NIE, prawda? niech moje szczeka, połamie mi resztę kwiatków, ale to nic. BO STAREJ RURZE CHCE SIĘ STAĆ POD MOIM OKNEM!


borze.. dopiero w pół do jedenastej, a mnie już frustracja zalała, z góry, kurwa, na dół... nie. nie, nieee! nie dam się. zaraz pójdę na dwór, zrobię kilka zdjęć w ramach odprężenia, będę normalna...

xD. jestem geniusz.
zapomniałam, że siostra ma rozwaloną 'szybę' (taką plastikową imitację, ale nie wiem jak to zgrabnie nazwać, więc zostanie 'szyba'), przeze mnie, oczywiście, oparłam się o to nieopatrznie... i po chwili znalazłam się po 2 stronie drzwi, nie otwierając ich nawet. : D jedyny pozytyw ostatnich dni, jakiego danie było mi zaznać, to było wycięcie orła przez zepsute drzwi...  bosko. ; D


*tak. koniecznie dwudziestegopierwszego. dla dodania dramatyzmu.
 

kociarka
 
Jula ☺:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

cookiemonster0fin
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kociarka
 
Jula ☺:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

anate
 
anate: za co kochamy facetów?

# na reszcie możemy wygadać się do woli. on nie wie o czym mówimy i tak patrzy na nas jak na najpiękniejszy obrazek



# kobiety kochają być adorowane  a nikt nie robi tego lepiej niż  zakochany facet lub faceci czym więcej tym lepiej



#coś ciężkiego do noszenia? słodkie oczy niewinny uśmiech i nim się obejrzymy nasze rzeczy dosłownie lecą na górę (tu radze uważać na nadgorliwych, szukanie po pietrach a) faceta b) rzeczy, wcale nie jest takie proste



# jak byłaś  mała opiekowałaś się misiami? no właśnie facet to taki większy miś

którym można się czasem poopiekować tylko dziewczyno nie przesadzaj niech się chłopak za bardzo nie przyzwyczai nie po to kobiety maja dzieci żeby się jeszcze facetem zajmować



#chcesz sprawdzić swoje umiejętności kulinarne? poczęstuj swoimi dziełami twojego misiaczka. Gwarantuje będzie mu smakować, mogą mu się wnętrzności wywracać ty i tak jesteś wspaniałą kucharką



# a przede wszystkim kochamy ich za to ze są, tak po prostu.......................
 

samniewiem
 
Dostałem. Jakieś inne ale dobra niech będzie. Myślę, będą ciastka. Zjadłem i coś nowego, tym razem nie fotel lecz sprzątamy pokój. Viva la sativa, Ci co wiedzą o co chodzi, pora na was!
  • awatar gość: wiadomo że wiedzą! viva la sativa!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów