Wpisy oznaczone tagiem "Mediolan" (99)  

iplatv
 
iplatv: [Liga Mistrzów] Początek bezpłatnej transmisji z meczu #Inter #Mediolan - #Bayern #Monachium w środę o 20:15 w #ipla: cot.ag/ihadTS
LM.jpg
 

portalpolskieradio
 
portal polskieradio: Strzelanina na lotnisku w Mediolanie, jedna osoba ranna rdir.pl/18k9cu #Mediolan
 

kciuk-pl
 
W Mediolanie pracuje ponad setka męskich prostytutek z Ameryki Południowej zarażonych wirusem HIV.

Link: www.kciuk.pl/W-podziece-zarazaja-Wlochow-HIV-a41052
 

kciuk-pl
 
... stawia sobie pomnik. Na ten zgodę wydały władze Mediolanu. To nie photoshop, ten fuck na prawdę tam stoi. Palucha wyrzeźbił Maurizio Cattelan i ustawił dokładnie przed budynkiem giełdy, na Piazza Affari

Link: www.kciuk.pl/Gdy-wladza-chce-pokazac-co-mysli-o-…
 

banzajpl
 
Włosi znaleźli skuteczny sposób na finansowe bolączki służby zdrowia. Na terenie największego  we Włoszech zespołu szpitalnego Niguarda wzniesiono galerię handlową.  Zespół...
www.biznes.banzaj.pl/Wlosi-polaczyli-szpital-z-g…
 

ricci
 
Tym razem dziewczyny wyjechały do Europejskiej stolicy mody czyli Mediolanu. Tam niestety odpadły dwie uczestniczki. Jako pierwsza odpadła Weronika Lewicka. Zostały tylko cztery uczestniczki. Następnie dziewczyny poszły na casting do Fashion Week Mediolan, ale tylko jedna z nich się dostała czyli Ania Piszczałka. Przejdźmy do sesji. Dziewczyny znowu pozowały z partnerem w sesji "Romans w Mediolanie" . Najbardziej spodobały mi się zdjęcia Ani Piszczałki i Oli Kuligowskiej. Z programu jako druga odpadła Kasia Smolińska. Teraz wielki finał czeka na trzy dziewczyny Anię Piszczałkę, Paulinę Papierską i Olę Kuligowską, jak myślicie kto wygra program Top Model, kto powinien odpaść i czyje zdjęcie było najlepsze?
  • awatar size36: dziwie sie ,ze to mówie,ale podobaja mi sie tu zdjecia pauliny
  • awatar Camillle.: ja tam się cieszę, jak dla mnie Kaśka swoją zuchwałością nie doszłaby po tym programie nigdzie.Była zbyt pewna siebie. Dobrze, że tak się stało :)
  • awatar shopgirl: no kaska to myslala ze juz dostanie sie do finalu a tu psikus xD
Pokaż wszystkie (20) ›
 

isaidshhh
 
No i dzisiaj ostatni dzień w Mediolanie a dokładniej mówiąc kilka godzin.
Wstaliśmy z samego rana, żeby nie mieć po drodze żadnych niespodzianek. Na spokojnie wymeldowaliśmy się z hotelu, poszliśmy na przystanek i tramwajem 5 dojechaliśmy do Stazione Centrale. Stąd autobusem do Bergamo na lotnisko. Wszystko zgodnie z planem. Niestety nasz samolot był sporo opóźniony, jak się dowiedzieliśmy jakieś problemy techniczne. Dlatego podłożyli inny. Około 13 byliśmy już na Balicach skąd pociągiem dojechaliśmy do dworca głównego w Krakowie. Na szybko wchłonęliśmy obiad i ruszyliśmy na pociąg. Niestety wsiedliśmy nie w ten co trzeba. Tzn również do Rzeszowa ale nie tego przewoźnika co trzeba i musieliśmy kupić nowe bilety. Całe szczęście w nieszczęściu, że bilety których nie wykorzystaliśmy mogliśmy zwrócić i dostać pieniądze z powrotem. W Rzeszowie odebraliśmy pieniądze i pognaliśmy szybko na autobus do mieszkania. Pakowanie i do Gorlic.
Dzisiaj tak jak poprzednim razem byliśmy moim autem więc to ja odwiozłam M do domu. Razem z nim i jego mamą napiliśmy się herbatki po czym pojechałam do siebie na upragniony spoczynek po ponad 17h spędzonych na nogach.
Z łzą w oku wspominam #Mediolan. Lecz zdecydowanie są to łzy szczęścia, że w końcu udało mi się spełnić marzenie i odwiedzić Włochy. Dodatkowo podróż ta dała mi taki dodatkowy impuls żeby zacząć się uczyć włoskiego. Zaczynam jak tylko kupię książki a więc od piątku;)
 

isaidshhh
 
Ten to dzień był dopiero męczący ale również ekscytujący i piękny, pomimo brzydkiej typowo jesiennej pogody. Od samego rana pochmurno, deszczowo, chłodnawo i wietrznie. Lecz i to nie odebrało nam sił i ochoty na zwiedzanie.
Wstaliśmy około 8, zjedliśmy śniadanko i w miasto. Dzisiejszy dzień był naprawy intensywny jeśli chodzi o zwiedzanie. Odwiedziliśmy m.in. Chiesa Cattolica Parrocchiale S.Babila, Santo Stefano Maggiore, San Bernardino alle Ossa o dei Morti-w kościele tym wartym zwiedzenia jest kapliczka, której ściany wypełnione są tysiącami piszczeli, czaszek oraz innych kości.Coś niespotykanego!!! Niestety rozpadało się na tyle, że trzeba było chwilę odczekać. W tym też czasie poszliśmy na kawkę. Gdy skończyliśmy pogoda się trochę poprawiła dlatego poszliśmy do Doumo di Milano. Katedra niesamowita! Wchodząc do środka nie można uwierzyć, że jest ona wykonana w czasach kiedy to nie było specjalistycznego sprzętu do budowy tak potężnych budowli. Po oglądnięciu wnętrza postanowiliśmy wejść schodami na dach katedry. Wejście 5€ i około 170 schodów. Widok nawet przy brzydkiej pogodzie zapierający dech w  piersiach! Podobno w bezchmurne dni widać Alpy. Mimo wszystko my i tak zachwyciliśmy się widokiem na #Mediolan. Niestety pomimo naszego przygotowania bateria aparatu już tutaj zaczęła odmawiać posłuszeństwa. Było dopiero połowa dnia, kiedy wyświetliło się że bateria na rozładowaniu. Dalej na naszej liście "to see" była Pinacoteca Ambrosiana, lecz sam wstęp był za drogi: 15€. Dlatego też zrezygnowaliśmy z wejścia, może innym razem. Następnie udaliśmy się do zamku Casello Sforzesco mijając po drodze pomnik Largo Cairoli i przepiękną fontannę znajdującą się przed wejściem do zamku. Oczywiście gdzie piękne europejskie zabytki tam też masa Chińczyków.
Zaraz po wejściu dopadł nas jakiś murzyn próbując sprzedać kawałek sznurka jako bransoletkę na rękę. Tym razem od razu powiedzieliśmy, że nie chcemy bo nie mamy żadnych pieniędzy, żeby mu dać. Uparcie nalegał, że są one dla nas na szczęście i za darmo. Stwierdził, że jesteśmy od teraz jego przyjaciółmi i życzy nam wszystkiego co najlepsze. Niemal, że siłą zawiązał mi jedną, a drugą M. Oczywiście odchodząc zapytał o pieniądze ale za chwilkę stwierdził, że są one prezentem. Tak więc zostaliśmy przyjaciółmi z Mustafą z Senegalu:)
Przez zamek przeszliśmy dość szybko. Wychodząc drugą stroną ujrzeliśmy za zamkiem przepiękne ogrody a w oddali łuk triumfalny. Niestety nie mieliśmy aż tyle czasu by tam pójść. To odłożyliśmy na następny raz tym bardziej, że żołądki zdecydowanie domagały się czegoś do strawienia. Niedaleko od zamku trafiliśmy do restauracji gdzie posililiśmy się prawdziwym włoskim spaghetti. Podobnie jak pizza-palce lizać. Najedzeni wyruszyliśmy w dalszą trasę, na której znalazły się: San Simplicianto, Santa Maria Incoronata. Około 18 dotarliśmy do Cimitero Monumentale, potężnego cmentarza zachwycającego swoją wielkością jak również rzeźbami oraz nagrobkami. Niestety nam się już nie udało wejść do środka. Wszystkie wejścia były pozamykane. Ostatni na naszej liście był kościół San Marco. Niestety jego również nie zobaczyliśmy gdyż do niego nie umieliśmy trafić. Jak się okazało cały czas krążyliśmy obok lecz nie wystarczająco blisko by go znaleźć. No nic. On również przeszedł na listę rzeczy, którą zobaczymy gdy będziemy tu raz następny. Zmęczeni i głodni ruszyliśmy do centrum miasta. Po drodze do restauracji minęliśmy Santa Maria della Scala. Tym razem znowu pizza a do tego kieliszek wina. Niestety dopadło nas zmęczenie dlatego około 22 wróciliśmy do hotelu. Jutro powrót do szarej rzeczywistości i Polski. Jednak już teraz mamy cząstkową listę co jeszcze musimy zobaczyć gdy będziemy tu następnym razem.

1. Teatro alla Scala - jedna z najpiękniejszych oper na świecie.
2. Chiesa di Santa Maria delle Grazie - bazylika znana przede wszystkim z Ostatniej Wieczerzy, Leonarda da Vinci,
3. Gran Premio di Monza - tor F1 oraz wyścigów motocyklowych znajdujący się 20km od Mediolanu w miejscowości Monza,
4. San Siro - czyli stadion AC Milan i F.C. Internazionale Milano,
5. San Marco - kościół, którego nie znaleźliśmy,
6. Łuk Triumfalny - widziany daleko w ogrodach zamku Casello Sforzesco
7. Wiele innych kościołów Mediolanu
8. Dzielnica Brrera - znana z restauracji i knaj serwujące przepyszne i tanie dania.

P.S. Byliście w Mediolanie i chcielibyście wrócić? Będziecie i również macie zamiar odwiedzić drugi raz to miejsce? Polecam w takim razie pójście do Galerii Emanuella w której na samym środku pod kopułą zakrywającą butiki znajduje się mozaika z podobizną byka. Jak podania głoszą: każdy kto odnajdzie byka i obróci się na środku koła w którym się znajduje powróci jeszcze do Mediolanu. Miejsca nie sposób przegapić gdyż pełno tutaj osób kręcących się w okół własnej osi. My z M oczywiście nie mogliśmy uczynić inaczej jak zakręcić się sprawdzając czy przepowiednia się spełni:)
 

isaidshhh
 
No i dzisiaj ostatni dzień w Mediolanie a dokładniej mówiąc kilka godzin.
Wstaliśmy z samego rana, żeby nie mieć po drodze żadnych niespodzianek. Na spokojnie wymeldowaliśmy się z hotelu, poszliśmy na przystanek i tramwajem 5 dojechaliśmy do Stazione Centrale. Stąd autobusem do Bergamo na lotnisko. Wszystko zgodnie z planem. Niestety nasz samolot był sporo opóźniony, jak się dowiedzieliśmy jakieś problemy techniczne. Dlatego podłożyli inny. Około 13 byliśmy już na Balicach skąd pociągiem dojechaliśmy do dworca głównego w Krakowie. Na szybko wchłonęliśmy obiad i ruszyliśmy na pociąg. Niestety wsiedliśmy nie w ten co trzeba. Tzn również do Rzeszowa ale nie tego przewoźnika co trzeba i musieliśmy kupić nowe bilety. Całe szczęście w nieszczęściu, że bilety których nie wykorzystaliśmy mogliśmy zwrócić i dostać pieniądze z powrotem. W Rzeszowie odebraliśmy pieniądze i pognaliśmy szybko na autobus do mieszkania. Pakowanie i do Gorlic.
Dzisiaj tak jak poprzednim razem byliśmy moim autem więc to ja odwiozłam M do domu. Razem z nim i jego mamą napiliśmy się herbatki po czym pojechałam do siebie na upragniony spoczynek po ponad 17h spędzonych na nogach.
Z łzą w oku wspominam #Mediolan. Lecz zdecydowanie są to łzy szczęścia, że w końcu udało mi się spełnić marzenie i odwiedzić Włochy. Dodatkowo podróż ta dała mi taki dodatkowy impuls żeby zacząć się uczyć włoskiego. Zaczynam jak tylko kupię książki a więc od piątku;)
 

isaidshhh
 
Tak jest! Tym razem #Mediolan. I mój cudowny, wyśniony i wymarzony kraj...
Czekałam na coś podobnego odkąd pamiętam a dokładnie na ten wyjazd od 22. sierpnia i nic, a nic nie było w stanie zepsuć mi tego wyjazdu. Tej chwili rozkoszy, którą miałam tam zaznać i zaznałam!
Wstaliśmy z M o 5:15 trochę wcześnie ale jak się za chwilę dowiecie jednak za późno. Tak więc z rana szybkie przygotowania, ostatnie dopakowanie rzeczy, śniadanie i na autobus. Niestety brakło nam jak się okazało 5 min. Albo nawet nie tyle. Nie czekają na następny autobus, gdyż o 7:09 mieliśmy pociąg do Krakowa pojechaliśmy taksówką. Tutaj już bez żadnych komplikacji, chociaż pociąg jak się dowiedzieliśmy na stacji był opóźniony. Gdy w końcu nadjechał, wsiedliśmy i ruszyliśmy w podróż. Później wszystko już szło zgodnie z planem. Dojechaliśmy do dworca głównego w Krk a stamtąd na Balice kolejnym pociągiem. Teraz już tylko pozostało nam czekanie na nasz lot. Będąc już po odprawie okazało się, że pech czasami potrafi nawet latać. Mowa tutaj o W, który ni stąd ni zowąd pojawił się na lotnisku. I zgadnijcie co? Leciał również do Mediolanu. Na szczęście obyło się bez zbędnych"A cześć!" "A co Ty tutaj robisz?!" Bo i ja i on ominęliśmy się z daleka.
W samolocie siedzieliśmy z jakąś przemiłą starszą panią, która opowiadała nam o swoich podróżach, wnuczce i o tym, że z chęcią by się jeszcze zaczęła uczyć angielskiego:) Aż miło było posłuchać takiej pani! Zamiast siedzieć przed TV i oglądać M jak miłość itp itd woli po prostu zwiedzać świat:)
Po niecałych 2h dotarliśmy na miejsce. A dokładniej mówiąc do Bergamo. Stąd musieliśmy dostać się do Mediolanu. Problemu większego nie było gdyż co chwilkę jakiś autobus jechał w tamtą stronę. 50min i byliśmy już na dworcu Stazione Centrale. Teraz wystarczyło znaleźć przystanek, wsiąść w tramwaj i dotrzeć do hotelu. Gdy to już zrobiliśmy, wzięliśmy szybki prysznic i w miasto. Wprawdzie było już ciemno, ale uroda miasta zniewalała tak samo jak przy świetle dziennym. A może i bardziej... w końcu tysiące sklepów, kolory bijące z witryn, restauracje i te zapachy kuchni włoskiej, światła, muzyka, ...Działa na zmysły prawda? A co dopiero jak się tam jest czuje się to i widzi! W każdym bądź razie cudo! Schodziliśmy głównie centrum, plac Doumo, Galerie Emmanuela i liczne, maluteńkie uliczki, w których nie sposób się zgubić. Mieliśmy i tutaj też swoje przygody. Wiadomo, centrum miasta, tysiące osób, turyści, Mediolańczycy oraz imigranci, którzy za wszelką cenę i na każdy sposób starają się zarobić kilka €. Najpierw pan z bukietem róż. Zaczepił nas i dał mi 3 z nich. Powtarzać mu, że nie mamy pieniędzy on nalegał, że są one od niego za darmo. Później nawet dał mi pozostałe ale już na to się nie zgodziłam. Gdy odchodziliśmy oczywiście zażądał kilku € za to co dostałam. Niezły sposób na zarobek. Przed katedrą Doumo, na olbrzymim placu mnóstwo gołębi. Widok trochę przypominający Kraków. I znowu podobna sytuacja. Staliśmy i robiliśmy sobie zdjęcia gdy w pewnym momencie podszedł do nas jakiś mężczyzna. Nasypał M w rękę kilka ziaren kukurydzy po czym zaczął zwoływać gołębie. Ja w tym czasie zrobiłam kilka zdjęć po czym, do mnie również podszedł i powtórzył czynność. Zrobił nam kilka zdjęć po czym gdy odchodziliśmy zarządzał pieniędzy. Tym razem pan okazał się trochę bardziej nachalny bo oprócz € przyjmował również $,£,€, franki. Pomimo, że mówiliśmy, że nie mamy nie ustępywał, pokazywał nam również gdzie jest bankomat żeby wybrać pieniądz. Kpina. W końcu odpuścił w prawdzie tylko na chwilę bo później znowu nas dopadł. Ale za drugim razem gdy go już spławiliśmy poszedł dręczyć innych.
Wieczorem poszliśmy skosztować prawdziwej włoskiej pizzy. Moja opinia? Nie jedzcie tego czegoś w Polsce co określają mianem pizzy! Nie do porównania! Aż teraz jak sobie o tym pomyślę ślinka cieknie:) Po posiłku pochodziliśmy jeszcze chwilę po czym lekko wymarznięci i zmęczeni wróciliśmy odpocząć do hotelu.
 

mops
 
jakiś czas temu będąc w Mediolanie wstąpiłam do H&Mu bo potrzebowałam "na szybko" niedroga kieckę na imprezę. Bardzo podobał mi się nowy wystrój sklepu, ciekawie pomalowane ściany w modne wzory. A na kilku ze ścian MOPSY !!
 

kciuk-pl
 
Szczury swobodnie biegają po trawnikach, wspinają się na drzewa, pędzą między stolikami ustawionymi przed kawiarniami.

Link: www.kciuk.pl/Uwaga-Atak-szczurow-a23573
 

banzajpl
 
Premier Włoch Silvio Berlusconi jest w stanie przeznaczyć sporą sumę pieniędzy na katedrę w Mediolanie. Jak powiedział mediom, wszystko dzięki zdarzeniu, do którego doszło rok temu.
www.biznes.banzaj.pl/Wlochy-Berlusconi-ofiaruje-…
 

kciuk-pl
 
W Mediolanie, na via Montenapoleone, będącej zbiorem najdroższych butików w mieście, najczęściej jest tłum, bynajmniej nie zakupowiczów a turystów, którzy trzaskają fotki na tle tego pożyczonego luksusu. Wielka moda to także wielkie ceny.

Link: www.kciuk.pl/W-walce-z-kryzysem-TANI-ARMANI-a16695
 

iplatv
 
iplatv: Zapraszamy na #półfinał Ligi Mistrzów: #FC #Barcelona - #Inter #Mediolan.

Początek transmisji w #ipla o 20:30:
cot.ag/cgGf97
 

iplatv
 
iplatv: O 20:40 w środę #transmisja na żywo w #ipla  #LigaMistrzów / półfinał FC #Barcelona - Inter #Mediolan #polsatsport cot.ag/6nBKOv
 

mateuszdunek
 
#wp #inter #mediolan #liga #mistrzów #barcelona #piłka #nożna
Inter Mediolan pokonał Barcelonę 3:1 (1:1) w pierwszym półfinałowym spotkaniu piłkarskiej Ligi Mistrzów i przybliżył się do wielkiego finału. Po 19. minutach Barcelona prowadziła 1:0, ale później pozwoliła wbić sobie trzy bramki. Podopieczni Jose Mourinho dokonali, rzeczy - wydawałoby się - niemożliwej.

www.sport.wp.pl/(…)kat,title,Inter-pokonal-Barcelon…
*źródło www.wp.pl

Highlights
 

ola191813
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów