Wpisy oznaczone tagiem "Podróże małe i duże" (418)  

shopping
 
Ostatnie trzy dni spędziłam w Wilnie na zajęciach terenowych organizowanych przez moją uczelnię :) Mam duuużo zdjęć, więc przygotujcie się na długi wpis ;)

Przez pierwsze dwa dni było bardzo gorąco, a niebo było praktycznie bez nawet jednej chmurki. W środę niestety się ochłodziło, ale dopiero dzisiejszy poranny powrót do Warszawy (o 5 rano...) był dla mnie szokiem... Deszczu to ja na pewno się nie spodziewałam :p

Wilno jest piękne! Kocham Stare Miasta i tę piękną architekturę <3 Niestety komunikację miejską mają zdecydowanie beznadziejną...

DSC_0709.JPG

DSC_0710.JPG

Wilno pełne jest przepięknych cerkwi i kościołów. Co kilka kroków można na jakiś natrafić.
DSC_0719.JPG

DSC_0722.JPG

Rowerki <3
DSC_0725.JPG

DSC_0741.JPG

Przepiękna Stara Biblioteka Uniwersytecka!
DSC_0747.JPG

DSC_0749.JPG

DSC_0768.JPG

I jedno zdjęcie na tle Nowej Biblioteki Uniwersyteckiej - dużo nowocześniejszej i bardziej przyjaznej od warszawskiej BUW
DSC_0826.JPG

DSC_0830.JPG

Magiczna architektura!
DSC_0848.JPG

Historia z nowoczesnością w tle
DSC_0855.JPG

Widok na Wieżę Giedymina.
DSC_0858.JPG

I już na samej górze. Ledwo tam weszłam :p
DSC_0888.JPG

Widok na panoramę miasta zapiera dech w piersiach <3
DSC_0908.JPG

Cmentarz na Rossie
DSC_0945.JPG

I na koniec wileńska kicia - urodzony model! :D
DSC_0957.JPG


Wilno jest piękne, jednak wszędzie dobrze, ale w Warszawie najlepiej! :)
  • awatar goodmornig: nie wiedziałam że Wilno jest tak ładnym miastem więc dobrze że do tu zajrzałam ;) ładne zdjęcia :)
  • awatar Pchła Szachrajka: Kicia wileńska - nie wilnowska ;)
  • awatar Andzia86: o kurcze ale pięknie zdjęcia !! To musiała być wspaniała wycieczka :)
Pokaż wszystkie (14) ›
 

notlikeme
 
Goś:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

notlikeme
 
Goś:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

najlepszekosmetyki
 
Ktoś mi ukradł poniedziałek! No jak bum cyk cyk, kompletnie go nie zarejestrowałam, przemknął zanim zdążyłam otrząsnąć się z weekendowego zmęczenia. Śmieszne to i intrygujące - cały tydzień czekam na weekendowe wytchnienie, a gdy już nadchodzi to okazuje się trzy razy intesywniejszy niż dni podczas których o nim marzyłam. Absoltunie pokręcone... podobnie było i teraz. Był sobie weekend. Motocyklowy nadmienię na dodatek. Człowieki wymyśliły, że pierwszy weekend kwietnia z obiecaną pogodą jak dzwon; będzie idealny to inauguracji sezonu na dwa kółka I był... w sobotę...

InstagramCapture_30975499-984e-450e-bb53-ce463dff15a2_jpg.jpg


InstagramCapture_fee6fe2a-07f0-4139-9f2e-bb4250a3fbcb_jpg.jpg


InstagramCapture_14b2cf09-5f64-4819-bc3d-de26461b5f7b_jpg.jpg


InstagramCapture_57471003-2934-4caa-a65f-e503e84ebc6f_jpg.jpg


Wieczorem udało się jeszcze rozpalić ognisko, przypiec kiełbaskę, powlepiać wzrok w płomienie, a nawet dostrzec zielonego, bieszczadzkiego ducha... tyle, że to już w kominku...

:D

InstagramCapture_35303d8e-ae16-41be-9c58-a588b335d2f2_jpg.jpg


InstagramCapture_78c51640-ef8a-4f79-abcb-5ad99d0f481a_jpg.jpg


Niedziela natomiast była już sponsorowana przez pogodę pod psem i przez psy same w sobie występujące w roli ocieplaczy. Już wiem, że jak będzie mi kiedyś dane to muszę mieć Jack Russel Terriera, muszę!

InstagramCapture_c32d0aed-7a33-4cce-9cc5-c7cbc75830be_jpg.jpg


O dziwo po powrocie w niekorzystnych warunkach, obyło się bez przewianego przeziębienia, a nawet kataru. Hmm, nie jest tak ze mną jeszcze źle. Nie pytajcie za to co robiłam wczoraj, bo było tego tyle, że całość zlała się w jedną czarną dziurę która mnie wessała. Wiem tylko tyle, że wieczorny trening był wyborny, barki pięknie rosną, kolejna kurtka nadaje się "do kosza" no i idziemy w siłę! Uwielbiam!

InstagramCapture_6155f175-310e-47c7-80a5-e06f45af5055_jpg[1].jpg


Podobnie jak wielbię maluchy z BioLuxe (www.cytrynowa.pl); to moje tegoroczne największe odkrycie urodowe. Od razu ostrzegam - będe się zachwycać!

www.sheinside.com

10003929_662816723754593_683081455_n.jpg


Mam nadzieje, że moja nowa czarna ołówkowa sukienia i jej towarzysze z zamówienia z SheInside; które właśnie do mnie dotarło, również będzie zasługiwać na dobre słowo... chociaż już widzę, że biała bluzka nie ma nic wspólnego z tą na zdjęciu...

6tag_080414-124537[1].jpg


hein.jpg


Ok, tyle słowem wstępu w nowy tydzień... trzeba nadrobić zaległości, a że mam ich cały wachlarz to szykujcie się na " blogowe marudzenie" z mojej strony... i to intensywne!

Dzień dobre-popołudnie!

InstagramCapture_352f2a43-43fd-4845-a195-502fb83ba621_jpg[1].jpg


ps. czy coś się poprawiło w temacie blogowego psuja?
  • awatar gustosuerte: weź mi tu wklejaj zdjęcia w koszuli dobra jakos ma to shinsaide czy co ;D bo sukienki planuje kupic u nich ;D
  • awatar marlenka0087: gdzie kupilas swoje nike?sliczne sa:)
  • awatar NieAnonimowa: @marlenka0087: jakbys chciala takie, to pisz pw ;)
Pokaż wszystkie (41) ›
 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

notlikeme
 
Goś:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lanzarote
 
Tak sobie myślę, że w życiu to ja mam chyba więcej szczęścia niż rozumu.
Chociaż fakt, inteligencji i życiowej roztropności też nie można mi odmówić :D

Dzisiaj spędziłam 10h w biurze.
Oh, jak cudownie się czułam! Wcześniej przez 4 dni pracowałam po 11h. Od 10 do 21.
Prawie nie bywam w domu ostatnio.
I wiecie czego mi najbardziej brakuje?
Nie łóżka, nie laptopa, nawet nie lenistwa- najbardziej brakuje mi obiadu :D
Wracam przed 22 i obiad owszem, jest, ale oczywiste jest też to, że od 16 zdążył zrobić się zimny.
I kolejny raz muszę odpalać mikrofalę.
Najbardziej brakuje mi teraz świeżego obiadku, z gorącym mięskiem, ziemniakami, surówką.
Odgrzewane ziemniaki są okropne.

Dzisiaj w ogóle był mój ostatni dzień w tej pracy ( mam taką nadzieję przynajmniej ).
Wiecie, to taka praca, którą ciężko jest lubić.
W ciągu 11h, tej pracy z klientem jest godzina, czasami dwie- pozostały czas to siedzenie na facebook, oglądanie seriali itp.
Może kogoś to jara, że płacą mu za nic.
Ja jak pomyślę ile rzeczy mogłabym zrobić w te 11h, a nie robię bo nie mogę się ruszyć za drzwi to mi źle.

Co jest dla Was lepsze?
Dobrze płatna praca?
Czy satysfakcja z pracy?

Bo mi tego drugiego zdecydowanie brakuje.

beautiful-colors-colours-let-it-be-Favim.com-516717.jpg
  • awatar myhome: satysfakcja!! w mojej obecnej nie mam ani satysfakcji, ani dobrej kasy :/
  • awatar Lanzarote: @myhome: No właściwie ja też :D Dostaję zawrotne 6zł/h :D I jak sobie myślę, że za 66 zł siedzę cały dzień, to chce mi się płakać. A to i tak "dobra stawka" jak na Rzeszów.
  • awatar Paulin: satysfakcja, wiadomo :) jak pomyślę że mogłabym być biurwą zamiast szaleć z dzieciakami te kilka godzin dziennie - matkoboska
Pokaż wszystkie (3) ›
 

notlikeme
 
Goś:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

najlepszekosmetyki
 
...wiadomo - bez kasku, bo nie na dwóch, a na czterech kółkach, w szalonym tempie, z ogromnym niedosytem i zdecydowanie za małą ilością zdjęć... a te które mam pokazuje wam!

starowka2.jpg


starowka1.jpg


starowka8.jpg


starowka5.jpg


starowka4.jpg


starowka3.jpg


starowka6.jpg


starowka7.jpg


Btw. kto mi zakupi zapas pańskiej skórki? Przepadłam!

:D
  • awatar Porcelanowa Lala: Mogę Ci kupić, ale jak nie powiesz następnym razem, że wpadasz to zabije!!! No trzeba zoorganizować jakieś spotkanie!!!
  • awatar NieAnonimowa: @Porcelanowa Lala: kochana, to było szast-prast i już mnie nie było :(
  • awatar Iga_on: @NieAnonimowa KosmetoHoliczka: Eliza ssie? :D
Pokaż wszystkie (19) ›
 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

phiphi
 
phiphi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

snatch
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

najlepszekosmetyki
 
Kolejny "ostatni taki" weekend tej jesieni, należało odpowiednio spożytkować. Z wielu ulubionych czynności okołoweekendowych wybrałam wraz z mocną ekipą współtowarzyszy - Bieszczadzkie szlaki, a dokładniej ten wiodący na Kamień Dwernik ze startem u stóp wodospadu Szepit na Potoku Hylatym...

szlak.jpg


Mały, ale urokliwy wodospad rozpoczyna wędrówkę. Dla fotograficznych zwierzów takich jak ja; możliwość zabawy z dłuższym czasem naświetlania to jak wcześniejsza Gwiazdka!

1395348_594023687300564_1883693971_n.jpg


5.jpg


Szlak zaczyna być coraz bardziej stromy, ale nadal przyjazny i wije się w przepięknych okolicznościach przyrody...

4.jpg


...dlatego też jest co fotografować!

2 (2).jpg


1 (2).jpg


7.jpg


Tym razem nie zabrakło leśnych lotnych i patatajów; zabrakło niestety refleksu i przygotowanego do strzału aparatu. Wielkiego szarego sówska który wystrzelił nagle przede mną długo jeszcze nie zapomnę. Na pocieszenie mam dla was oswojonego patataja który dzielnie topił się w gąszczu liści, ale nie odpuszczał w wędrówce...

6 (2).jpg


Ja w roli patataja również muszę się pojawić, a co!

8.jpg


Szlak doprowadził nas na szczyt, który szalonymi podmuchami wiatru nie zachęcał do dłuższego pobytu. Aura również nie była sprzyjająca; dla porównania wrzucam wam zdjęcie znalezione w google dla udowodnienia jak przepięknie tam jest gdy widoczność pozwala na podziwianie takich widoków...

3.jpg


6.jpg


(wejdę tam jeszcze raz, tylko po to żeby móc sfotografować właśnie takie coś!)

na-dwerniku.jpg


No i skoro się wlazło, to trzeba też zejść, a czas umilać pstyrkaniem, tarzaniem się w liściach i narzekaniem na ból kolan...

:D

1.jpg


3 (2).jpg


2.jpg


Całą drogę powrotną marzyłam tylko o jednym... o wielkim garze bigosu który na nas czekał! Po wysiłku wszystko smakuje sto razy lepiej!

bigos.jpg


Powiem wam, że tegoroczna jesień jest najpiękniejszą w moim życiu... a to, że się wędrówkowo rozochociłam to tego już nie muszę dodawać...

:D
Pokaż wszystkie (39) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Pokaż wszystkie (23) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Gdy aura rozpieszcza swoją cudownością, czego przykład mieliśmy w ten weekend - grzechem zaniedbania jest niewykorzystanie tego! Widziałam już w waszych relacjach blogowych, że nie tylko mnie wyrywało z butów do spacerów, wycieczek i tym podobnym uciechom cielesno-jesiennym. Mój przypadek uciech był dość zaawansowany; czego efektem są dzisiejsze gigantyczne zakwasy... te potreningowe są naprawde niczym w porównaniu z dzisiejszym dniem. Zaciskam zęby i ciesze oko foto-wspomnieniami z bieszczadzkich wojaży... na które zapraszam was teraz!

1391993_590553234314276_1666344302_n.jpg


Marszruta rozpoczęła się od jeziorka Bobrowego znajdującego się pomiędzy dwoma nieistniejącymi już wsiami Huczwice i Sukowate. Zbiornik zamieszkują bobry, niedane mi było jednak ich poznać i z gracją obfocić. Może kolejnym razem...

1381327_590553390980927_852803293_n.jpg


Od jeziorka szlakiem papieskim udajemy się na masyw Chryszczatej. W połowie trasy schodzimy częściowo ze szlaku i wdrapujemy się stromizną na szczyt. Zostawiam kilkakrotnie po drodze płuca, ale towarzysze niedoli skutecznie motywują i udaje się osiągnąć etap bez większych szkód w grupie. Ustalamy co dalej i ...

1385225_590553730980893_1658035063_n.jpg


jesien11.jpg


Schodzimy z Chryszczatej w kierunku przełęczy Żebrak. Napotykane tropy wskazują na obecność żubrów...

1374358_590553437647589_153760995_n.jpg


Żubr w lesie harcuje, a my suniemy dalej i podziwiamy uroki natury...

1391717_590553727647560_80265907_n.jpg


jesien2.jpg


1374945_590553697647563_476296860_n.jpg


1380392_590554900980776_271266225_n.jpg


Na szlaku wyrasta przed nami baza studencka Rabe. Dla takiego laika jak ja, taka idea jest jednym wielkim nie-do-wiary! Otwarta, dostępna dla wszystkich drewniana chałupa w środku dziczy. Można śmiało korzystać. Wiadomo - warunki w stylu "im gorzej tym lepiej". Kąpiel w strumieniu, rozpalanie w palenisku, spanie na klepisku. Poczytałam zostawione w zeszytach pamiątkowych wpisy i już wiedziałam, że kolejny wypad - to właśnie taki który zakończy się noclegiem w takim miejscu!

1390757_590554864314113_1157155751_n.jpg


1374909_590554807647452_1500867306_n.jpg


Ostatnie kilometry z tych kilkunastu przebytych górą i doliną; dość mocno dają nam w kość, ale humory są przednie! To nic, że mam obtarte do krwi pięty, kogoś tam łupie w krzyżu, kolejny narzeka, że zaraz zmieni wyznanie na kanibalizm - ekipa aż trzęsie się ze śmiechu. Napiszę to raz jeszcze - poznałam w tym roku przewyjątkowych ludzi! Jeden z nich czeka na nasz powrót z gorącą zupą, rozpalonym kominkiem i kubkiem herbaty... jest pięknie!

jesien6.jpg


jesien5.jpg


Poproszę taką jesień co najmniej do grudnia!

jesien.jpg
Pokaż wszystkie (28) ›
 

phiphi
 
phiphi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

najlepszekosmetyki
 
Weekend przeleciał tempem błyskawicy, ale co się dziwić skoro spędzałam go w towarzystwie mojego dream team. Już to pisałam, ale powtórzę się, bo sprawia mi to przyjemność - ten rok przyniósł ze sobą masę nowych znajomości z nietuzinkowymi ludźmi...

ekipa.jpg


Udało się też znaleźć chwilę na grzybobranie w bieszczadzkie lasy. Udane grzybobranie warto dodać. Nie dość, że ilość grzybów zwalała z nóg, to ich wielkość wprawiała w zdumienie. Tych to się przestraszyłam gdy na nie trafiłam...

grzyby.jpg


Gdy kosze pełne prawdzików; na obiedzie nie może zabraknąć zupy mocno grzybowej! Za każdym razem było jej za mało...

zupa.jpg


Za to motocykli jak zwykle było sporo...

adam55.jpg


...pomimo niekorzystnych temperatur; które to uwzięły się na mnie podczas powrotu do domu, czego efektem było wczorajsze leżakowanie pod kołdrą i pociągający wizual. Tym właśnie rozgrzeszam swoją długą jak na moje przyzwyczajenia; nieobecność. Dłużej nie dałabym już rady...

:D

*Bry!*
Pokaż wszystkie (27) ›
 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

shopping
 
Dzisiaj drugi i ostatni wpis dotyczący mojej małej wycieczki do Trójmiasta :)

Drugiego dnia wybrałyśmy się najpierw do Sopotu, potem do Gdyni.

DSC_0214.JPG

DSC_0216.JPG


Idąc ul. Bohaterów Monte Cassino w stronę Molo natrafiłyśmy na takiego gościa ;)

DSC_0222.JPG

DSC_0237.JPG


Niedaleko Mola znajduje się taki fajny, klimatyczny skwer :)

DSC_0241.JPG

DSC_0243.JPG


Cel podróży - Molo!

DSC_0244.JPG

DSC_0246.JPG

DSC_0263.JPG

DSC_0279.JPG

DSC_0286.JPG


Przerwa na obiad i małe piwko ;)

DSC_0292.JPG


I idziemy na plażę :)

DSC_0295.JPG


Chwila odpoczynku, a potem znów SKM, tym razem kierunek - Gdynia!

DSC_0301.JPG


I Skwer Kościuszki :)

DSC_0306.JPG

DSC_0311-001.JPG


A potem oczywiście znowu plaża ;)

DSC_0342.JPG

DSC_0346.JPG


Wychodząc z plaży natrafiłyśmy na stoisko z watą cukrową. Tak dawno jej nie jadłam, że nie mogłam przepuścić tej okazji! ;)

DSC_0362.JPG


KONIEC! :)

Muszę przyznać, że moje serce najbardziej podbił Gdańsk i jego Starówka :) Za to Gdynia oczarowała mnie spokojem :)

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś dane mi będzie odwiedzić tamte strony :)
  • awatar challenge ;): pięknie wyglądasz :)
  • awatar Coldi: Koniecznie kiedyś muszę wybrać się do Trójmiasta :)
  • awatar Vic and Clauud.: dawno nie byłam, chociaż nie przepadam za polskim morzem, tam z checia bym pojechał. ;D
Pokaż wszystkie (12) ›
 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

shopping
 
Kocham polskie morze całym sercem, a że ostatni raz byłam nad nim parę lat temu, mocno zatęskniłam już za naszym Bałtykiem. Już od początku wakacji kołatała mi się myśl, żeby wybrać się do jakiejś nadmorskiej miejscowości z przyjaciółką na kilka dni. Ostatecznie udało nam się dopiero pod koniec sierpnia i to tylko na dwa dni, ale nie narzekam, bo lepsze dwa dni, niż nic ;)

Mam dosyć sporo zdjęć, także wpis podzielę na dwie części - dwa dni. Dzisiaj relacja z niedzieli i pobytu w Gdańsku :)


Pociąg miałyśmy o 7 rano. Po pięciu godzinach dotelepałyśmy się do celu podróży :)

DSC_0004.JPG


Zanim ogarnęłyśmy tramwaje i autobusy do naszego hostelu, trochę się zeszło...;), ale na szczęście w końcu udało nam się dotrzeć ;) Ulokowałyśmy się, rozpakowałyśmy, przebrałyśmy i w drogę nad morze!

DSC_0007.JPG

DSC_0008.JPG


Kiedy zobaczyłyśmy już, że morze nadal jest na swoim miejscu ;), udałyśmy się z burczącymi brzuchami na obiad. Trafiłyśmy do miejsca, gdzie był wielki telewizor, na którym akurat wyświetlali trwający właśnie wyścig Formuły 1 ;) Nie było innego wyboru, musiałyśmy tam zostać ;)

DSC_0011.JPG


Obiad zjedzony, połowa wyścigu obejrzana, wracamy na plażę!

DSC_0017.JPG

DSC_0042.JPG


Było dosyć chłodno, więc darowałyśmy sobie kostiumy kąpielowe.

DSC_0090.JPG


Atrakcja każdego pobytu nad morzem ;)

DSC_0109.JPG


Z plaży wróciłyśmy po 16 i od razu udałyśmy się na Stare Miasto :)

DSC_0125.JPG


A tam tyle magicznych drzwi otoczonych bluszczem!

DSC_0137.JPG


Kierując się w stronę Kościoła Mariackiego, trafiłyśmy na fantastyczną "Kawiarnię Filmową"! Niesamowicie cudowne miejsce! Siedząc tam, non stop zachwycałam się wnętrzem, klimatem, przytulnością. Dla mnie bomba!

DSC_0152.JPG

DSC_0158.JPG

DSC_0161.JPG

DSC_0162.JPG


Kawa nie powaliła mnie na łopatki, ale warto tam zajść dla samego miejsca :) Gdybym mieszkała w Gdańsku, prawdopodobnie nie wychodziłabym stamtąd ;)

DSC_0168.JPG

DSC_0171.JPG


Idziemy dalej ;)

DSC_0179.JPG

DSC_0203.JPG


Mam słabość do takich uroczych szyldów :)

DSC_0187.JPG


I na zakończenie Pan Neptun ;)

DSC_0213.JPG



Gdańsk jest fantastyczny!
  • awatar Camillle.: Ach te magiczne trójmiasto <3
  • awatar maybellline: Pięknie tam! :)
  • awatar flly: ja mieszkam w Gdańsku:) dla mnie to juz codziennosc a nie cos fantastycznego ale szkoda ze nie napisalas wczesniej ze sie wybierasz to na pewno podpowiedzialabym co warto zobaczyc i gdzie dobrze zjesc:))
Pokaż wszystkie (11) ›
 

 

Kategorie blogów