Wpisy oznaczone tagiem "Podróże małe i duże" (413)  

notlikeme
 
Goś:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lanzarote
 
Tak sobie myślę, że w życiu to ja mam chyba więcej szczęścia niż rozumu.
Chociaż fakt, inteligencji i życiowej roztropności też nie można mi odmówić :D

Dzisiaj spędziłam 10h w biurze.
Oh, jak cudownie się czułam! Wcześniej przez 4 dni pracowałam po 11h. Od 10 do 21.
Prawie nie bywam w domu ostatnio.
I wiecie czego mi najbardziej brakuje?
Nie łóżka, nie laptopa, nawet nie lenistwa- najbardziej brakuje mi obiadu :D
Wracam przed 22 i obiad owszem, jest, ale oczywiste jest też to, że od 16 zdążył zrobić się zimny.
I kolejny raz muszę odpalać mikrofalę.
Najbardziej brakuje mi teraz świeżego obiadku, z gorącym mięskiem, ziemniakami, surówką.
Odgrzewane ziemniaki są okropne.

Dzisiaj w ogóle był mój ostatni dzień w tej pracy ( mam taką nadzieję przynajmniej ).
Wiecie, to taka praca, którą ciężko jest lubić.
W ciągu 11h, tej pracy z klientem jest godzina, czasami dwie- pozostały czas to siedzenie na facebook, oglądanie seriali itp.
Może kogoś to jara, że płacą mu za nic.
Ja jak pomyślę ile rzeczy mogłabym zrobić w te 11h, a nie robię bo nie mogę się ruszyć za drzwi to mi źle.

Co jest dla Was lepsze?
Dobrze płatna praca?
Czy satysfakcja z pracy?

Bo mi tego drugiego zdecydowanie brakuje.

beautiful-colors-colours-let-it-be-Favim.com-516717.jpg
  • awatar myhome: satysfakcja!! w mojej obecnej nie mam ani satysfakcji, ani dobrej kasy :/
  • awatar Lanzarote: @myhome: No właściwie ja też :D Dostaję zawrotne 6zł/h :D I jak sobie myślę, że za 66 zł siedzę cały dzień, to chce mi się płakać. A to i tak "dobra stawka" jak na Rzeszów.
  • awatar Paulin: satysfakcja, wiadomo :) jak pomyślę że mogłabym być biurwą zamiast szaleć z dzieciakami te kilka godzin dziennie - matkoboska
Pokaż wszystkie (3) ›
 

notlikeme
 
Goś:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

najlepszekosmetyki
 
...wiadomo - bez kasku, bo nie na dwóch, a na czterech kółkach, w szalonym tempie, z ogromnym niedosytem i zdecydowanie za małą ilością zdjęć... a te które mam pokazuje wam!

starowka2.jpg


starowka1.jpg


starowka8.jpg


starowka5.jpg


starowka4.jpg


starowka3.jpg


starowka6.jpg


starowka7.jpg


Btw. kto mi zakupi zapas pańskiej skórki? Przepadłam!

:D
  • awatar Porcelanowa Lala: Mogę Ci kupić, ale jak nie powiesz następnym razem, że wpadasz to zabije!!! No trzeba zoorganizować jakieś spotkanie!!!
  • awatar NieAnonimowa: @Porcelanowa Lala: kochana, to było szast-prast i już mnie nie było :(
  • awatar Iga_on: @NieAnonimowa KosmetoHoliczka: Eliza ssie? :D
Pokaż wszystkie (19) ›
 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fairy-tale
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
K a r o:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

phiphi
 
phiphi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

snatch
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

najlepszekosmetyki
 
Kolejny "ostatni taki" weekend tej jesieni, należało odpowiednio spożytkować. Z wielu ulubionych czynności okołoweekendowych wybrałam wraz z mocną ekipą współtowarzyszy - Bieszczadzkie szlaki, a dokładniej ten wiodący na Kamień Dwernik ze startem u stóp wodospadu Szepit na Potoku Hylatym...

szlak.jpg


Mały, ale urokliwy wodospad rozpoczyna wędrówkę. Dla fotograficznych zwierzów takich jak ja; możliwość zabawy z dłuższym czasem naświetlania to jak wcześniejsza Gwiazdka!

1395348_594023687300564_1883693971_n.jpg


5.jpg


Szlak zaczyna być coraz bardziej stromy, ale nadal przyjazny i wije się w przepięknych okolicznościach przyrody...

4.jpg


...dlatego też jest co fotografować!

2 (2).jpg


1 (2).jpg


7.jpg


Tym razem nie zabrakło leśnych lotnych i patatajów; zabrakło niestety refleksu i przygotowanego do strzału aparatu. Wielkiego szarego sówska który wystrzelił nagle przede mną długo jeszcze nie zapomnę. Na pocieszenie mam dla was oswojonego patataja który dzielnie topił się w gąszczu liści, ale nie odpuszczał w wędrówce...

6 (2).jpg


Ja w roli patataja również muszę się pojawić, a co!

8.jpg


Szlak doprowadził nas na szczyt, który szalonymi podmuchami wiatru nie zachęcał do dłuższego pobytu. Aura również nie była sprzyjająca; dla porównania wrzucam wam zdjęcie znalezione w google dla udowodnienia jak przepięknie tam jest gdy widoczność pozwala na podziwianie takich widoków...

3.jpg


6.jpg


(wejdę tam jeszcze raz, tylko po to żeby móc sfotografować właśnie takie coś!)

na-dwerniku.jpg


No i skoro się wlazło, to trzeba też zejść, a czas umilać pstyrkaniem, tarzaniem się w liściach i narzekaniem na ból kolan...

:D

1.jpg


3 (2).jpg


2.jpg


Całą drogę powrotną marzyłam tylko o jednym... o wielkim garze bigosu który na nas czekał! Po wysiłku wszystko smakuje sto razy lepiej!

bigos.jpg


Powiem wam, że tegoroczna jesień jest najpiękniejszą w moim życiu... a to, że się wędrówkowo rozochociłam to tego już nie muszę dodawać...

:D
Pokaż wszystkie (39) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Pokaż wszystkie (23) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Gdy aura rozpieszcza swoją cudownością, czego przykład mieliśmy w ten weekend - grzechem zaniedbania jest niewykorzystanie tego! Widziałam już w waszych relacjach blogowych, że nie tylko mnie wyrywało z butów do spacerów, wycieczek i tym podobnym uciechom cielesno-jesiennym. Mój przypadek uciech był dość zaawansowany; czego efektem są dzisiejsze gigantyczne zakwasy... te potreningowe są naprawde niczym w porównaniu z dzisiejszym dniem. Zaciskam zęby i ciesze oko foto-wspomnieniami z bieszczadzkich wojaży... na które zapraszam was teraz!

1391993_590553234314276_1666344302_n.jpg


Marszruta rozpoczęła się od jeziorka Bobrowego znajdującego się pomiędzy dwoma nieistniejącymi już wsiami Huczwice i Sukowate. Zbiornik zamieszkują bobry, niedane mi było jednak ich poznać i z gracją obfocić. Może kolejnym razem...

1381327_590553390980927_852803293_n.jpg


Od jeziorka szlakiem papieskim udajemy się na masyw Chryszczatej. W połowie trasy schodzimy częściowo ze szlaku i wdrapujemy się stromizną na szczyt. Zostawiam kilkakrotnie po drodze płuca, ale towarzysze niedoli skutecznie motywują i udaje się osiągnąć etap bez większych szkód w grupie. Ustalamy co dalej i ...

1385225_590553730980893_1658035063_n.jpg


jesien11.jpg


Schodzimy z Chryszczatej w kierunku przełęczy Żebrak. Napotykane tropy wskazują na obecność żubrów...

1374358_590553437647589_153760995_n.jpg


Żubr w lesie harcuje, a my suniemy dalej i podziwiamy uroki natury...

1391717_590553727647560_80265907_n.jpg


jesien2.jpg


1374945_590553697647563_476296860_n.jpg


1380392_590554900980776_271266225_n.jpg


Na szlaku wyrasta przed nami baza studencka Rabe. Dla takiego laika jak ja, taka idea jest jednym wielkim nie-do-wiary! Otwarta, dostępna dla wszystkich drewniana chałupa w środku dziczy. Można śmiało korzystać. Wiadomo - warunki w stylu "im gorzej tym lepiej". Kąpiel w strumieniu, rozpalanie w palenisku, spanie na klepisku. Poczytałam zostawione w zeszytach pamiątkowych wpisy i już wiedziałam, że kolejny wypad - to właśnie taki który zakończy się noclegiem w takim miejscu!

1390757_590554864314113_1157155751_n.jpg


1374909_590554807647452_1500867306_n.jpg


Ostatnie kilometry z tych kilkunastu przebytych górą i doliną; dość mocno dają nam w kość, ale humory są przednie! To nic, że mam obtarte do krwi pięty, kogoś tam łupie w krzyżu, kolejny narzeka, że zaraz zmieni wyznanie na kanibalizm - ekipa aż trzęsie się ze śmiechu. Napiszę to raz jeszcze - poznałam w tym roku przewyjątkowych ludzi! Jeden z nich czeka na nasz powrót z gorącą zupą, rozpalonym kominkiem i kubkiem herbaty... jest pięknie!

jesien6.jpg


jesien5.jpg


Poproszę taką jesień co najmniej do grudnia!

jesien.jpg
Pokaż wszystkie (28) ›
 

phiphi
 
phiphi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

najlepszekosmetyki
 
Weekend przeleciał tempem błyskawicy, ale co się dziwić skoro spędzałam go w towarzystwie mojego dream team. Już to pisałam, ale powtórzę się, bo sprawia mi to przyjemność - ten rok przyniósł ze sobą masę nowych znajomości z nietuzinkowymi ludźmi...

ekipa.jpg


Udało się też znaleźć chwilę na grzybobranie w bieszczadzkie lasy. Udane grzybobranie warto dodać. Nie dość, że ilość grzybów zwalała z nóg, to ich wielkość wprawiała w zdumienie. Tych to się przestraszyłam gdy na nie trafiłam...

grzyby.jpg


Gdy kosze pełne prawdzików; na obiedzie nie może zabraknąć zupy mocno grzybowej! Za każdym razem było jej za mało...

zupa.jpg


Za to motocykli jak zwykle było sporo...

adam55.jpg


...pomimo niekorzystnych temperatur; które to uwzięły się na mnie podczas powrotu do domu, czego efektem było wczorajsze leżakowanie pod kołdrą i pociągający wizual. Tym właśnie rozgrzeszam swoją długą jak na moje przyzwyczajenia; nieobecność. Dłużej nie dałabym już rady...

:D

*Bry!*
Pokaż wszystkie (27) ›
 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Ingebjorga:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

shopping
 
Dzisiaj drugi i ostatni wpis dotyczący mojej małej wycieczki do Trójmiasta :)

Drugiego dnia wybrałyśmy się najpierw do Sopotu, potem do Gdyni.

DSC_0214.JPG

DSC_0216.JPG


Idąc ul. Bohaterów Monte Cassino w stronę Molo natrafiłyśmy na takiego gościa ;)

DSC_0222.JPG

DSC_0237.JPG


Niedaleko Mola znajduje się taki fajny, klimatyczny skwer :)

DSC_0241.JPG

DSC_0243.JPG


Cel podróży - Molo!

DSC_0244.JPG

DSC_0246.JPG

DSC_0263.JPG

DSC_0279.JPG

DSC_0286.JPG


Przerwa na obiad i małe piwko ;)

DSC_0292.JPG


I idziemy na plażę :)

DSC_0295.JPG


Chwila odpoczynku, a potem znów SKM, tym razem kierunek - Gdynia!

DSC_0301.JPG


I Skwer Kościuszki :)

DSC_0306.JPG

DSC_0311-001.JPG


A potem oczywiście znowu plaża ;)

DSC_0342.JPG

DSC_0346.JPG


Wychodząc z plaży natrafiłyśmy na stoisko z watą cukrową. Tak dawno jej nie jadłam, że nie mogłam przepuścić tej okazji! ;)

DSC_0362.JPG


KONIEC! :)

Muszę przyznać, że moje serce najbardziej podbił Gdańsk i jego Starówka :) Za to Gdynia oczarowała mnie spokojem :)

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś dane mi będzie odwiedzić tamte strony :)
  • awatar challenge ;): pięknie wyglądasz :)
  • awatar Coldi: Koniecznie kiedyś muszę wybrać się do Trójmiasta :)
  • awatar Vic and Clauud.: dawno nie byłam, chociaż nie przepadam za polskim morzem, tam z checia bym pojechał. ;D
Pokaż wszystkie (12) ›
 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

shopping
 
Kocham polskie morze całym sercem, a że ostatni raz byłam nad nim parę lat temu, mocno zatęskniłam już za naszym Bałtykiem. Już od początku wakacji kołatała mi się myśl, żeby wybrać się do jakiejś nadmorskiej miejscowości z przyjaciółką na kilka dni. Ostatecznie udało nam się dopiero pod koniec sierpnia i to tylko na dwa dni, ale nie narzekam, bo lepsze dwa dni, niż nic ;)

Mam dosyć sporo zdjęć, także wpis podzielę na dwie części - dwa dni. Dzisiaj relacja z niedzieli i pobytu w Gdańsku :)


Pociąg miałyśmy o 7 rano. Po pięciu godzinach dotelepałyśmy się do celu podróży :)

DSC_0004.JPG


Zanim ogarnęłyśmy tramwaje i autobusy do naszego hostelu, trochę się zeszło...;), ale na szczęście w końcu udało nam się dotrzeć ;) Ulokowałyśmy się, rozpakowałyśmy, przebrałyśmy i w drogę nad morze!

DSC_0007.JPG

DSC_0008.JPG


Kiedy zobaczyłyśmy już, że morze nadal jest na swoim miejscu ;), udałyśmy się z burczącymi brzuchami na obiad. Trafiłyśmy do miejsca, gdzie był wielki telewizor, na którym akurat wyświetlali trwający właśnie wyścig Formuły 1 ;) Nie było innego wyboru, musiałyśmy tam zostać ;)

DSC_0011.JPG


Obiad zjedzony, połowa wyścigu obejrzana, wracamy na plażę!

DSC_0017.JPG

DSC_0042.JPG


Było dosyć chłodno, więc darowałyśmy sobie kostiumy kąpielowe.

DSC_0090.JPG


Atrakcja każdego pobytu nad morzem ;)

DSC_0109.JPG


Z plaży wróciłyśmy po 16 i od razu udałyśmy się na Stare Miasto :)

DSC_0125.JPG


A tam tyle magicznych drzwi otoczonych bluszczem!

DSC_0137.JPG


Kierując się w stronę Kościoła Mariackiego, trafiłyśmy na fantastyczną "Kawiarnię Filmową"! Niesamowicie cudowne miejsce! Siedząc tam, non stop zachwycałam się wnętrzem, klimatem, przytulnością. Dla mnie bomba!

DSC_0152.JPG

DSC_0158.JPG

DSC_0161.JPG

DSC_0162.JPG


Kawa nie powaliła mnie na łopatki, ale warto tam zajść dla samego miejsca :) Gdybym mieszkała w Gdańsku, prawdopodobnie nie wychodziłabym stamtąd ;)

DSC_0168.JPG

DSC_0171.JPG


Idziemy dalej ;)

DSC_0179.JPG

DSC_0203.JPG


Mam słabość do takich uroczych szyldów :)

DSC_0187.JPG


I na zakończenie Pan Neptun ;)

DSC_0213.JPG



Gdańsk jest fantastyczny!
  • awatar Camillle.: Ach te magiczne trójmiasto <3
  • awatar maybellline: Pięknie tam! :)
  • awatar flly: ja mieszkam w Gdańsku:) dla mnie to juz codziennosc a nie cos fantastycznego ale szkoda ze nie napisalas wczesniej ze sie wybierasz to na pewno podpowiedzialabym co warto zobaczyc i gdzie dobrze zjesc:))
Pokaż wszystkie (11) ›
 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ingebjorga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

milky.bar
 
Milky.Bar:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

curlyblackhair
 
Środowe popołudnie wykorzystane na MAX-a

Najpierw KILLER Ewki, przy którym pot leje się strumieniami;))

Później mała wycieczka rowerowa- korzystajmy z każdej chwili tego lata, bo....

CAM00424.jpg


CAM00421.jpg


CAM00418.jpg


CAM00436.jpg


bo jak widać na załączonych obrazkach są już pierwsze oznaki nadciągającej jesieni ;(

CAM00441.jpg


Outfit sportowy:

Bluza: PUMA
Dżinsy: DIY
Trampki: CH Auchan
Pokaż wszystkie (3) ›
 

curlyblackhair
 
Na poznańskim Starym Rynku w ubiegły długi weekend odbywał się Festiwal Dobrego Smaku.
Impreza na której promowano regionalne tradycyjne jedzenie i kulturę różnych regionów Polski.

Moim zdaniem bardzo fajna inicjatywa;)
Warto było spróbować czegoś "innego".



SAM_1098 (683x1024).jpg


Oczywiście królowały oscypki, pod każdą postacią;)
moje ulubione grilowane z żurawiną;)

SAM_1106 (1024x683).jpg



SAM_1107 (1024x683).jpg


Owoce, papryczki chilii i wiele innych cudowności w czekoladzie;)

SAM_1112 (1024x683).jpg


SAM_1113 (1024x683).jpg


Podpłomyki- pyszności pierwszy raz jadłam;)

SAM_1135 (1024x683).jpg




SAM_1138 (1024x683).jpg

Poznańskie pyry z gzikiem, pajda chleba ze smalcem i ogórkiem, bigos czy swojskie wędliny...

SAM_1134 (1024x683).jpg


Rogale Marcińskie

SAM_1102 (1024x683).jpg




SAM_1129 (1024x683).jpg


Pozdrawiam Kinia;*
 

 

Kategorie blogów