Wpisy oznaczone tagiem "Szczury" (288)  

baaj
 
www.kopiart.com/okazja/index.html



Obowiązkowe dla wszystkich wielbicieli szczurów.
Zwłaszcza naszego Rauma.
 

jamniczek-pl
 
Szczur w sporym stresie jest w stanie ugryźć właściciela/opiekuna. Ja wczoraj wieczorem zostałam dziabnięta.

"Szczurze siekacze są długie, silne i ostre. Bez problemu radzą sobie z przegryzieniem drewna, skorupki orzechów czy - jeśli sytuacja tego wymaga - cegły." - ratteria.w.interia.pl/pogryzienia.html

Na tej stronie znajdziecie co nieco o pogryzieniach a także zdjęcia dłoni pogryzionej dziewczyny. Jedno z nich:
pogryz3.jpg


Paul jest spokojnym Opakiem. Nigdy sam z siebie by mnie nie ugryzł.

Czemu zatem?

Jak zwykle wieczorem zaganiałam Je do domku, czyli klatki. Czasami wracają same, czasami trzeba Im pomóc. W pewnym momencie złapałam Paula tak, że chcąc się wyrwać za wszelką cenę musiał mi wbić zęby w palec.
Tak, jak zostało napisane: szczurze siekacze są w stanie pogryźć nawet cegłę. Spokojnie mógł się wbić głęboko, do kości. Ale nie zrobił tego bo nie chciał tego zrobić.

I tak, jak na stronie: jest opuchlizna, oczywiście. Ale mam nadzieję, że jutro będzie powoli schodzić.
  • awatar Ex~: jakby mnie mój pies ugryzł to bym go chyba wykastrowala zaraz i tak mam to w planach:) ludzie krzyczą i przeklinają, a zwierzęta gryzą, innej formy obrony nie znają
  • awatar Ex~: ja tylko goscinnie, szukam zdjec i tak se na wpisy strarych znajomych weszlam:)
  • awatar jamnick: @Ex~: Dawno Cię nie widziałam. Witaj! Kastracja to mądra decyzja jeżeli chodzi o Twojego psa. Przecież mógłby zapłodnić sukę/suki i co ludzie zrobią z potomstwem? Czasem strach pomyśleć. Oczywiście, że innej formy obrony nie znają. Zauważ jednak, że to zależy od zwierzęcia. Wielokrotnie psy i inne zwierzęta dają się katować bez rzucania się na właściciela (bo ciężko nazwać go opiekunem). Poddają się torturom... W przypadku wielu, wielu ogonów jest inaczej. W momencie wielkiego stresu reagują właśnie w taki sposób. I jest to wyłącznie wina osoby, która się nimi opiekuje - w tym przypadku moja. Podkreślam to. Trzymaj się!
Pokaż wszystkie (7) ›
 

baaj
 
Zwijam się w ciasny kłębek snu. Ciszej, błagam. Albo lepiej już nic nie mów, nie wymyślaj, nie zastanawiaj się dłużej. Bo po co? Uznajmy, że taka była cena za moją siłę oraz za to, kim byłem. Wiedziałaś, że duszę też można iskać? Pozwól mi, tylko już nie rycz. Głowa do góry. Plecy prosto. Idź już, byle do przodu. No, idź, głupia, zanim zmuszę cię do biegu. Zawsze mogłem to zrobić, nigdy w to nie wątp.

Gąsko naiwna, przecież nie odszedłem. To, że mnie nie widać, nie oznacza, że mnie nie czuć. Doskonale wiesz, jak to działa. Jestem Tym, który zaczął. Tacy nie rozpływają się w niebycie. Dostrzeż to, że wciąż bywam i czuwam nad nimi, nad wami. Jeśli tęsknisz, poszukaj mnie w moim rodzeństwie. Przesuń wzrokiem po maluchach z linii, płomyk nie gaśnie, o ile się o niego dba. Istnienie nie ogranicza się do wskazówek zegara.

Kiedy dusisz żal, obserwuj uważnie tego, którego przygotowałem. Widziałaś przecież, że go uczę. Łudziłaś się, że to oznacza coś innego. Jeszcze nie dziś, powtarzałem. Do momentu. Nie było pretensji, kiedy odsłoniłem przed nim gardło i brzuch. Zapracował na to. Tyle mnie w tych jego niuansach, drobnych ruchach, chęciach. Magia nie mija, zostawia ślady.

Cieniem przemykam pod znajomymi dłońmi, przyczajam się w kątach klatki, chowam pod ulubioną poduszką. Licz do ośmiu, a potem nawet  do ilu chcesz. Na pajęczynie emocji wiszą – niczym krople rosy – wspomnienia pełne życzliwych ludzi. Ich uśmiechów, zachwytów, pieszczot. Piękne jest to, że nie muszę nikogo określać, sami wiecie, że wzywam was przed szereg. Przypominam o sobie, nieobecny wśród obecnych. Nienazwany wśród nazwanych. Bezimienny z wyboru, taka była moja wola. Obserwowaliście to, jak grałem ze śmiercią w grę bez zasad. Oszukiwałem ją dość długo, by w końcu ona oszukała mnie. Albo po prostu na moment przygarnęła mnie zbyt blisko. To nieistotne, już nie. Ból waży się tylko w tu – namacalnym, nie tam – moim teraz.

Proszę, nie licz już dni. Oddychaj, a ja zabiorę tęsknotę do siebie. Zagarnę smutek, zliżę z policzków sól wybrakowania.

To stado – na zawsze moje stado, bo to nie mija, jeśli serce bije do końca w rytmie – udowadnia, że było warto.  Jest warto.

Zawsze z wami, choć bez was.
Siła spojrzenia, piękno, duma.

Nie budź, to rozkaz.
 

baaj
 

Po pierwsze – walka zawsze trwa tyle, ile musi. Nigdy dłużej ani krócej. Nie rozmawia się o niej i jej nie rozpamiętuje.

Jeśli zadzierasz z moim stadem, zadzierasz ze mną. Nie myśl, że się ugnę. Nigdy nie sądź, że się poddam, bo to już nie leży w mojej naturze. Może kiedyś, zanim wielki nieobecny złamał mnie, by mnie wzmocnić. Wyszkolił mnie, pokazując, że ten moment to mój czas, by zadecydować. Wykorzystałem szansę.
Rdza spływa po moim futrze. Rdza, którą stworzyła ona. Ważna ona. Taka była idea imienia. W oczach czai się siła księcia piekieł. Tego, który mieszał w relacjach wrogów i przyjaciół. Oto ja – RAUM R’DZ SunRat’s, możesz już uciekać. Policzę do trzech, potem i tak pobiegnę przodem, przeskoczę, przejdę. Nie ma dla mnie miejsc nie do zdobycia. Po trupach do celu? Niekoniecznie, ale gdy czegoś chcę, umiem to okazać. Tędy, tędy! Wyciągnij rękę, bym mógł iść dalej!

Po drugie – starcie powinno rozwiązywać problem, nie go tworzyć.

Dźwigam na barkach legendę mojego ojca. Jeśli się mnie boisz, trudno, ja mogę się z tym pogodzić. Naprawdę. Nie przejmuję się już tym, co myślą o mnie inni. Przestałem unikać tego, kim się stałem. W walce się nie poddaję, nigdy też nie odwracam się plecami do przeciwnika. Przez swój upór stanowię fundament stada. To ja delikatnie napinam nitki relacji wewnątrz grupy. Nikt nie może być za blisko piedestału ani za bardzo się od niego oddalić. Kiedy to konieczne, i tylko wtedy, wykorzystuję strach innych szczurów, manipuluję nim, by osiągnąć posłuszeństwo lub lojalność. Nie musisz tego rozumieć, po prostu to uszanuj. Myślisz, że nie mam serca? Mam, może jest z kamienia, ale bije równo i lojalnie. Oddałem je swoim ludziom oraz swojemu stadu.

Po trzecie – mądry wojownik wie, że czasem trzeba zasnąć, a śpi się najlepiej wśród wiernych przyjaciół.

Na pewne rzeczy po prostu trzeba sobie zapracować.

Raum, być może ostrzący sobie zęby… na coś lub kogoś.
 

baaj
 
  • awatar jamnick: I jak się błyszczy.
  • awatar evel: Czochranki dla pięknisia :) Jak już mówiłam, czarne szczury mają "to coś"... ;)
  • awatar Baaj & Celar: @jamnick: Błyszczy się pięknie!
Pokaż wszystkie (6) ›
 

baaj
 

Już, kiedy się urodziłem, wiedziałem, że moje istnienie będzie naznaczone czymś wielkim. Nie dostaje się imion po bogach – nie jest się ich manifestacją – jeśli ma się po prostu przeżyć swój czas. Na czele gromadki maluchów, na czele swojego stada. Nic mnie nie powstrzymało, a otarcie się o śmierć tylko jeszcze mocniej naznaczyło mój los. Nazywam się PERKUN KAUKAI Happy Feet. Czy władam piorunami? A czy nimi nie władam? Kto z Was mierzył się z Wilczakiem (ponad trzydzieści kilogramów włochatego bydlęcia z problemami w obrębie uznawania autorytetów) na spojrzenia i wygrał? Kto z Was potrafi powiedzieć NIE, nawet nie otwierając ust. Jestem siłą i magią. Niektórzy sądzę, że moją opiekę można sobie kupić. Zdradzę Wam sekret. Na nią po prostu trzeba sobie zasłużyć. Na nic nawet litry piwa czy miodu, jeśli kogoś nie uznam za godnego mojej uwagi. Nauczyłem moich ludzi jednej ważnej rzeczy: w stadzie albo jesteś, albo nie. Jeśli z niego odejdziesz, nie ma już dla Ciebie miejsca. Jeśli do niego przyjdziesz, musisz udowodnić, że to jest miejsce dla Ciebie. Twoje tu i teraz. Łykam czas jak na szczura przyznało. Moje rok i niespełna dziesięć miesięcy to ogrom chwil pełnych dumy z tego, co udało się osiągnąć mi lub mojemu stadu. Oni to ja. Ja to oni. To się nie zmieniło, nawet kiedy odszedł najważniejszy. W chwili, w której pożegnałem brata, on poszedł ścieżką prowadzącą do Zasłony Szeptów, ja zostałem tutaj. Spotkamy się, bez obaw. Był bogiem jak ja, był majestatem – jak ja. Wiem więcej, niż niektórym wydaje się, że wiem. Widziałem dużo, patrzyłem poza czas, poza proste mechanizmy codzienności. Jeśli masz wątpliwości, spójrz mi w oczy, o ile znajdziesz odwagę. Może nawet poliżę Twoje dłonie. Może przeczeszę Twoje włosy, może ukradnę Ci kawałek serca. Nie żałuj go, choć licz się z tym, że kiedyś odbędzie ze mną tę najdłuższą podróż z możliwych. Dla wielu będę tylko szczurem. Może ładnym szczurem, może dużym. Może obrzydliwym, przez swój ogon.
Dla jednostek będę Tym szczurem, który zaczął.
Tym, który będzie, nawet kiedy opadnie pył złudzeń.
Wyciągnij do mnie rękę, chętnie zapamiętam Twój zapach, człowieku.
Tak, bo tak. Bo mogę i chcę.

Perkun z wyżyn majestatu.
 

baaj
 


Ja go czeszę, on mnie kocha. Ja go kocham też.
  • awatar Dr House fun: ja też miałam chomisia są cudne i słodkie
  • awatar gość: ojoj.. takie malutkie i kochane.
  • awatar AngelsDream: @Dr House fun: To byłby chomik wybitnie zmutowany, bo na filmiku powyżej jest szczur. :D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

baaj
 
  • awatar wyspa: Klip ze względu na szczurki??? :)
  • awatar AngelsDream: @wyspa: Też. Ale sam tekst i wykonawca nie bez znaczenia.
  • awatar wyspa: Tak słuchałam jego dzisiaj pod którąś wczesniejszą notką. I mnie urzekł. :) Pozdrowienia dla całej "rodziny":)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

pinio
 
Dominik Panek: Manipulują snami szczurów. Wkrótce ludzkimi - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1oyao5 #szczury #nauka
 

baaj
 
2012-08-26-011.jpg


Nasz pierwszy Red Eye Devil, QWORONOG of BlueMoon, czyli Holender w naszym stadzie, którego po domowemu zwiemy po prostu Diabłem.

Ciemniejszy w odcieniu od znanych nam niebieskich rusków, pięknie znaczony, o ciekawym skręcie futra i jasnych oczach, zapowiada się na fajnego chłopca. A to wszystko dzięki Wuwunie, za której plany hodowlane mocno trzymamy kciuki.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

baaj
 
  • awatar Níðhöggr: Jak ja bym tego psiaka dorwała, jak wyczuchrała...!
  • awatar AngelsDream: @Orchidea i czerwony smok: A on by Cię kochał za wszystko. A najbardziej za to, że się go nie boisz. :)
  • awatar Níðhöggr: @AngelsDream: Jak tu się bać takiego fajnego psiaka? Jego wygląd sugeruje dużo miękkiego, ciepłego futra do przytulania w zimne noce :D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

baaj
 

2012-08-11-06.jpg


2012-08-16-006.jpg


Tak, te maluchy mają już rok...

Szczury żywią się czasem.
 

baaj
 

“Jak ktoś może pozwolić, aby jego sercem tak całkowicie zawładnęło zwierzę, które żyje tak krótko? Co takiego daje więź, co jest warte cierpienia po śmierci partnera?”



Hobb, Misja Błazna, Tom pierwszy

Odszedł wczoraj, późno wieczorem, uśpiony z powodu guza kręgosłupa.
Po uczciwej walce o czas. Po wszystkich tych chwilach, gdy zachwycał, ujmował, irytował i był, nagle go nie ma.

2012-08-01-04.jpg


Nie zdążyłam wczoraj napisać notki o tym, że on, Perkun i Avada skończyły rok i osiem miesięcy.

Nie ma i już nie będzie.

2012-08-01-06.jpg
 

baaj
 
Avada Kedavra HF, czyli siostra Magików, a matka Godryka.

Bardzo domownik i zawsze trochę gość.

2012-07-21-001.jpg


2012-07-21-003.jpg


2012-07-21-004.jpg


2012-07-21-006.jpg


2012-07-21-009.jpg


2012-07-21-012.jpg


  • awatar jamnick: Jakież to piękne.
  • awatar AngelsDream: @jamnick: Prawda? Wprawdzie dołączanie dorosłego szczura do stada wydaje się trudniejsze, ale akurat Ava radzi sobie przynajmniej z psami znakomicie.
  • awatar anula: Znalazla sobie schowanko w strategicznych miejscach :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

baaj
 
  • awatar RoseBonbon: To chyba najcierpliwszy pies na świecie :) A maluchy są słodkie!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

baaj
 


Nasz czarny Fejn i jego pszczółkowy brat Faun.
 

baaj
 
  • awatar RoseBonbon: Tak myślałam, że szybko sobie poradzą. Moje równie szybko radziły sobie z otwieraniem klatki. Dla szczurów nie ma przeszkód nie do pokonania :)
  • awatar Baaj & Celar: @RoseBonbon: Nasze na ogół są grzeczne, czasem pozwalamy im, żeby o tym zapominały.
  • awatar jamnick: "Moje!" :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów