Wpisy oznaczone tagiem "codzienność" (1000)  

paulin
 
Wpis tylko dla znajomych
Paulin:

Wpis tylko dla znajomych

 

antybohaterka
 
antybohaterka:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kashmirka
 
Kashmirkaa:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

czarny-motyl
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gusia
 
Początek roku szkolnego, dzień w którym absolutnie  nie mogę się spóźnić do pracy. Wczoraj mecz ME po północy się kończy więc wzięłam słabszy lek na sen, o 4 się obudziłam i poszłam dalej spać, następna pobudka o 9! Budzika nie słyszałam mimo że mam ustawiony irytujący mnie dźwięk. Wyszykowałam się szybko, zdążyłabym na spóźniony autobus ale gnojek zamknął mi drzwi przed nosem! Na tej trasie często niezbyt fajni kierowcy jeżdżą. Cieszę się że zwolnienie po przyjściu na mnie nie czekało
 

jucundum
 
Codziennie uczę się być mamą dwójki wspaniałych dzieci ( 16 miesięczny Alex i 2 miesięczna Niki). Jednak równie dobrze mogę napisać jak bardzo, każdego dnia staram się nie zwariować. Bycie mamą to wielkie wyzwanie, a w szczególności w społeczeństwie gdzie większość ludzi chce upchać kobiety w roli kury domowej.
Mam 22 lata, moja przygoda z macierzyństwem rozpoczęła się "przypadkiem". Byłam kobietą która ledwo skończyła szkołę średnią  chciała się rozwijać w każdy możliwy sposób, miała wielkie ambicje, marzenia, plany...
Dziś wszystko leży upchane w ciemnym kącie umysłu.
Z kobiety pełnej pasji zrobiono siłą kurę domową.
Nie karmiłam piersią - to bolało a w dodatku każdy zalecał inną "dietę kobiety karmiącej" co w rezultacie skutkowało kromką chleba z masłem.
Kocham swoje dzieci mimo, że nie wytrzymuję psychicznie gdy oboje zaczynają płakać a ja po prostu nie wiem co robić i płaczę razem z nimi.
Moja rola matki polega na ciągłych nerwach, śmiechu, płaczu, sprzątaniu domu, praniu,, prasowaniu, przewijaniu brudnych pieluch i co najgorsze - samotności.
Wciąż patrzę na zegar odliczając godziny do powrotu męża z pracy (jako kucharz pracuje czasami po 16 godzin dziennie).
Dom postrzegam jako wielkie więzienie w którym mnie zamknięto. Nie mogę spotkać się z ludźmi bo tak cholernie trudno doprowadzić wszystko do ładu z dwójką tak malutkich dzieci. Nie realizuję swoich pasji bo dopiero uczę się organizować czas dla siebie.
Czuję się cholernie samotna.
Czasami po prostu zastanawiam się jak to możliwe? Czyżbym była bez uczuć? Mam naprawdę piękne dzieci, dach nad głową, męża... a ja czuję się tak okropnie.
Jak to możliwe?
Może po prostu nie każda kobieta się do tego nadaje?
Może niektóre za bardzo pragną trochę wolności?
Może niektóre za bardzo pragną spakować walizki i wylecieć w kosmos...choć na chwilę... chwilę tylko dla siebie.
tumblr_oufytkEqbv1vkidx6o2_500.jpg
 

kashmirka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paulin
 
Wpis tylko dla znajomych
Paulin:

Wpis tylko dla znajomych

 

gusia
 
W sobotę wyjeżdżam. Muszę. Odpocząć i nabrać dystansu. Wujek umiera, Marta jest w szpitalu, ojciec żyje i dają znać o sobie jego oszustwa. Nie specjalnie w smak chyba Teresie przyjazd ale ostatnio też tak było a wyszło fajnie, teraz nie liczę na wiele, sama się mogę sobą zająć
  • awatar What's up Megg: Będzie dobrze, musi być, kiedyś w końcu musi... Trzymam kciuki.
  • awatar Gusia: @What's up Megg: myślę poważnie żeby się po powrocie umówić do psychiatry bo stany lękowe się nasiliły, pogadam z przyjaciółmi i może z ciotką się spotkam, poczytam książkę, wyśpie się
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gusia
 
Mam momenty że nie chce mi się nawet do pracy iść i jest mi ciężko wytrzymać. Ewidentnie weszłam w fazę kryzysu i łóżko wydaje mi się najlepszym sposobem spędzania czasu. Może to przez ojca a może przez umierającego wujka a może tylko zmiana pogody. Jest kiepsko
  • awatar Tooona: Mam tak samo. Pogoda kiepska, pada drugi tydzien, bezrobocie, czuje sie samotna i nieszczesliwa, jednym slowem klasyczny zespol napiecia ;-)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gusia
 
Jest idealnie, zbyt idealnie. Cały czas czekam aż coś pierdyknie
 

breathloss
 
Niepoprawna Marzycielkaa: Cześć :D !
Pogoda niestety nie zachęca do wypoczynku na dworzu, dlatego myślę, że kolejny dzień spędzę z książką :)
Ostatnio czytałam książkę pt. ,,Powietrze, którym oddycha", której autorką jest Brittainy C.Cherry. Bardzo polecam  !  Książka jest przepełniona bólem. Jest to opowieść o dwojgu dorosłych ludzi, których połączy ból, spowodowany utratą najbliższych. Ale czy uda im się poskładać rozstrzaskane serca? Czy odnajdą siebie ?
DSCF6124.JPG


Oto kilka cytatów :
      ,,To niesamowite, jak nasze umysły oceniają nieznajomych, którzy potrzebują miłości bardziej niż my sami.''


,,Gdy byliśmy razem, bolało jednak nieco mniej. Kiedy byliśmy we dwoje, przeszłość tak bardzo nie doskwierała. Gdy byliśmy obok, nawet przez chwilę nie czułem się samotny.''

,,Znasz to miejsce między koszmarem a dobrym snem? To miejsce, gdzie nie ma jutra, a wczoraj nie boli? Miejsce, gdzie nasze serca biją w jednym rytmie? Miejsce, gdzie nie istnieje czas i łatwo jest oddychać?''

,, Myślałem, że mam czas, ale czasami jutro nie nadchodzi i zostają nam jedynie wspomnienia z wczoraj...''
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

paulin
 
Wpis tylko dla znajomych
Paulin:

Wpis tylko dla znajomych

 

naswoim
 
Zagubiona mama: Mąż w domu, pogoda deszczowa. Mieliśmy iść dziś na kino plenerowe,ale się nie uda w taka pogodę :/
Wstaliśmy wszyscy o 9:30 :D Będziemy dziś sprzatac, bo co pozostało :P No i wykorzystam do cięższych prac pana męża ;) Chciałam dzis zrobić placki z cukini, ale nigdzie nie ma owej cukini :/ Dramat, bo nie wiem co na obiad teraz zrobić :P Dobra lecę dopic kawkę i zaczynam działać :D
 

paulin
 
Wpis tylko dla znajomych
Paulin:

Wpis tylko dla znajomych

 

independentlady
 
Independentlady:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Oczywiście mało mi że mi się lek kończy, że jestem cała obolała i w siniakach, że w piątek idę na usg pełna najgorszych obaw. Musiało coś się jeszcze wydarzyć! Okres. Pomału zaczyna mi wszystko wszystko wisieć. Tylko plama na suficie której nie mam sił usunąć wkurwia
 

gusia
 
Mało mi? Kto da więcej? Leku mi zabraknie do wizyty u psychiatry 10 lipca. Antydepresanta do tego.  Jutro rano dzwonię do przychodni czy jest miejsce u mojego lekarza. Jak nie to na wtorek niech mnie do kogokolwiek innego zapisze bo mój jest dopiero w czwartek. Kiedy był Tomek i siedziała z nami Agata tak o tym nie myślałam. Choć dziś rano zastanawiałam się czy brać tabletkę. To już uzależnienie psychiczne. Boje się panicznie zostać świadomie choć jeden dzień bez tabletek. A co dopiero jak przede mną widmo 10 dni. Jak na złość albo ja albo babcia źle policzyłyśmy opakowania. Na poprzedniej wizycie poprosiłam psychiatrę o zaświadczenie dla lekarza POZ jakie leki przyjmuje, bo ciągle mnie o to pyta a ja nie dawałam mu po tym jak wróciłam do leczenia i miał tylko moje słowo. Efekt? Czy on czy ktokolwiek inny może a nawet teraz to musi mi wypisać. Czy ja tym świstkiem, długo potem noszonym w notesie, skusiłam los? A może to tylko przezorność osoby chorej?  jedno jest pewne - jutro albo we worek idę po receptę!
  • awatar Szkotka: Wiem co to za strach, że może zabraknąć lekarstwa... ;/
  • awatar Gusia: nigdy nie byłam w takiej sytuacji, owszem przechodziłam już detoks po xanaxie ale odbyło się to jakgdyby poza mną gdy organizm zbuntował się przeciwko braku substancji, tym razem to jest uzależnienie psychiczne, z jednej strony przeraża mnie to że będę brała leki do końca życia, z drugiej nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej i też mnie to przeraża, dopiero teraz uświadamiam sobie że już miesiące temu to moje kontrolowanie czy aby na pewno mam wszystkie leki i lekka panika gdy coś było na styk było nie troską a objawem,
Pokaż wszystkie (2) ›
 

paulin
 
Wpis tylko dla znajomych
Paulin:

Wpis tylko dla znajomych

 

lovesexnbeauty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gusia
 
Juto przyjezdza Tomek. Nie napalam się. Nie chve mi się szafy robić. Chce do babci!
 

paulin
 
Wpis tylko dla znajomych
Paulin:

Wpis tylko dla znajomych

 

paulin
 
Wpis tylko dla znajomych
Paulin:

Wpis tylko dla znajomych

 

gusia
 
Dopiero co z tego przystanku jechałam na urodziny chrześniaka a już jadę na zachodni do przyjaciół. Ta chwila to było 6 godzin temu
 

 

Kategorie blogów