Wpisy oznaczone tagiem "las" (581)  

czarny-motyl
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

edyta123456
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Rudy Anioł:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

queercafe
 
Simona Kossak - Saga Puszczy Białowieskiej
www.funkytown.pl/(…)saga-puszczy-bialowieskiej…
Simona Kossak znała Puszczę od podszewki, w końcu mieszkała w niej 30 lat. Wiedziała o niej niemal wszystko, kochała ją i broniła za wszelką cenę. Piętnowała ludzką głupotę i pazerność, protestowała przeciw bezsensownemu wycinaniu drzew i niszczeniu tego unikatu na skalę światową. Była wojowniczką znaną z bezkompromisowości.

saga-puszczy-bialowieskiej-196x300.jpg
 

miedzywierszami
 
"Fuj! Robak! Jaki wielki?! I po co mi to było? "Zjedz kawałek - powiedział Królik - szybko, bo nie mamy czasu!". Dlaczego zjadłam? Nie wiem. Uległam presji, a teraz żałuję. Jeny! CZY one muszą być aż tak gigantyczne?!

Zaraz po zjedzeniu tego ciastka zmniejszyło mnie do wielkości spinacza biurowego. Przeszliśmy przez szparę w korze drzewa, o którego się opierałam wcześniej i schodzimy w dół. Dlaczego zaufałam ciągle spóźnionemu Królikowi i uśmiechającemu się Kotowi? Nie wiem.

Szliśmy koło godziny, gdy nagle któryś popchnął mnie w kierunki bardzo głębokiej, czarnej dziury wydrążonej w ziemi. Potknęłam się i do niej wpadłam. Krzyczałam na całe gardło i czekałam na głuchy huk i czerń przed oczami. Po kilku minutach wyschło mi gardło i nie mogłam wydobyć żadnego dźwięku z ust. Wokół mnie zawisło w powietrzu pełno starych mebli i książek. Dziwnie mi się to oglądało. Spojrzałam w górę - ciemno. Na dole też nic nie było widać. Co ja teraz zrobię?

Chyba zasnęłam. Obudziłam się na miękkiej poduszce pod ziejącą dziurą w suficie. Usiadłam i lekko się przeciągnęłam. Znajdowałam się w niewielkim saloniku. Wszystkie meble były w kolorze różowym, pomarańczowym i białym. Zdjęcia na ścianach przedstawiały marchewki, króliki albo króliki i marchewki. Wszystko pokrywały marchewkowe zdobienia, a w kuchni pachniało zupą marchewkową. Nie podobało mi się tu. Skąd się tu wzięłam?

Weszłam do kuchni, bardzo burczało mi w brzuchu. Myslałąm tylko o tym żeby napchać kieszenie jedzeniem i uciec stąd jak najdalej. Może powinnam tak zrobić? Mmmm... Ten zapach... Może skosztuję troszkę tej zupy? Odrobinkę... Podeszłam do parującego garnka. Wzięłam pierwszą łyżkę z brzegu i nabrałam trochę zupy. Podmuchałam chwilę i włożyłam ją do ust. FUJ! Od razu wyplułam to świństwo. Jak w ogóle można to jeść? Nie była doprawiona, a konsystencja przypominała rzadki kisiel. Może powinnam sama doprawić? Zaczęłam szukać przypraw. Gdy w końcu je znalazłam odechciało mi się wszystkiego: "suszona marchewka", "cynamon marchewkowy" i "wyciąg z korzenia marchwi". Co ja tu robię?

Poszłam do salonu. Na pięknym, białym stoliku stało kryształowe pudełko z wieczkiem. Wyglądało słodko, jak kryształowa cukierniczka. Podniosłam pokrywkę. W środku leżało kilka ciasteczek w kształcie serduszek i, oczywiście, marchewek. Podniosłam jedno w kształcie serduszka. Obejrzałam go z każdej strony. Było ozdobione lukrem z każdej strony, ale tylko na jednej widniał napis "zjedz mnie". Nie trzeba było mi dwa razy powtarzać. Włożyłam całe ciastko do buzi, ledwo się zmieściło. Żułam je łapczywie. Było pyszne, ale nie mogłam rozpoznać smaku. Coś jak ciasteczka korzenne?

Spacerowałam po domku oglądając obrazy wiszące na ścianach i meble. Królik, szary królik, szary królik z białą plamką i binoklem, szary królik bez binokla z parasolką i biały królik w bordowej kamizelce z ciężkim zegarkiem w kieszeni.
- Wstałaś nareszcie! - usłyszałam za sobą. Odwróciłam się - Ile można spać? Musimy już iść, jesteśmy spóźnieni!! - Krzyczał tak głośno jak pozwałały mu jego małe płuca.
- Uspokój się! - Pisnęłam. Gdzie się śpieszymy? To nie miało sensu. - Gdzie mamy iść?
- Na podwieczorek do Kapelusznika i Zająca! Czekają na nas od jutra!
- Jutra? Co za nonsens... - powiedziałam cicho do siebie.
- Nonsens?! Ubieraj się i wychodzimy!
Ubrałam się tak szybko tak tylko mogłam. Gdy wyszliśmy znaleźliśmy się na pięknej i kolorowej polanie na środku lasu. Słoneczko grzało miło. Zamknęłam oczy i delektowałam się ciepłem poranka.
- Masz - powiedział Królik podając mi czerwony płaszcz - w lesie bywa chłodno. Posłusznie włożyłam go i nasunęłam kaptur na głowę. Podążaliśmy powoli w kierunku lasu. Słuchać było szum liści na wietrze, słodki zapach kwiatów i miodu. Było cudownie. Na gałązce nad nami usiadł skowronek. Śpiewał pięknie, tak kojąco. Idealnie zgrywało się to z bujającymi się drzewami i chmurkami pełzającymi po siebie. Nie wiem ile się w niego wpatrywałam, pięć sekund? Minut?... Lat? Ptak zerwał się z gałęzi i poszybował nade mną w kierunku polany. Z szerokim uśmiechem obróciłam się za nim wypatrując toru jego loty. Śpiewak usiadł na domku Królika i powoli zaczął wydziobywać dach budynku. Gdzieś to już widziałam... Tylko gdzie?...
- Ekhem... - usłyszałam ciche chrząknięcie. - Chyba ci się śpieszy, no nie? - Zapytał Kot zeskakujący z drzewa. Usiadł przede mną i miarowo ruszał ogonem w lewo i w prawo.
- No tak... już idę... - powiedziałam i zaczęłam kroczyć ścieżką. Po mojej prawej stronie groźnie i z gracją szedł Kot, a po lewej kicał Królik cały czas spoglądający na zegarek. Od czasu do czasu coś mruknął o tym, że już późno, że zaraz będzie ciemno, podczas gdy bestia po mojej prawej mruczała zapatrując się co chwilę na wiewiórki biegające po drzewach.

Szliśmy tak długo aż nastał wieczór. Świerszcze cykały w trawie, ptaki śpiewały musicale do wtóru rechotania żab. Pierwsze gwiazdy pojawiły się na przechodzącym w granat niebie, a świetliki latały miedzy drzewami i ponad dróżką. Czułam magię tętniącą w tym lesie. Wszystko wydawało się takie nierzeczywiste, a jednak każdą komórką ciała czułam, że to się dzieje naprawdę. Z letargu wyrwało mnie głośny stukot. Zamilkły ptaki, wiewiórki schowały się w dziuplach, żaby schowały się za drzewami, a świetliki zaczęły powoli ściemniać swoje światło aż zupełnie zgasło i pogrążyliśmy się w mroku.
- Ćśśśś... - usłyszałam za sobą Królika.
- Śmierdzi psem... - zawarczał Kot." ~ Alice ♥
alice111111.jpg
  • awatar gość: Przeszliśmy przez szparę w korze drzewa, o którego się opierałam wcześniej i schodzimy w dół. Dlaczego zaufałam ciągle spóźnionemu Królikowi i uśmiechającemu się Kotowi? Przeszliśmy przez szparę w korze drzewa, o KTÓRE się opierałam wcześniej i schodzimy w dół. Dlaczego zaufałam ciągle spóźnionemu Królikowi i uśmiechającemu się KotU? Pozdrowienia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

rochellefan
 
Stare zdjęcia (jak zawsze).
_DSC0578.jpg


_DSC0535.jpg


_DSC0581.jpg


_DSC0586.jpg

pan kamień ↓
_DSC0709.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/15364/mity-na-temat-lasow/ - W zimowym numerze „Ech Leśnych” Krzysztof Fronczak rozprawia się z pokutującymi mitami na temat leśnictwa i gospodarki leśnej.

Lasów w Polsce ubywa? Wręcz przeciwnie.

Od ostatniej wojny lesistość Polski wzrosła z niespełna 21 pro
 

evilcupcake
 
Miałam w planach trochę ambitniejsze ujęcia, ale nie przewidziałam, że stracę czucie w palcach już po trzech minutach ustawiania lalek. Mróz i uciekające słońce nie ułatwiały mi roboty, dodatkowo obitsu Annie zrobiło się dość rozklekotane. Fern współpracowała całkiem dobrze, to chyba dlatego, że w końcu uwolniłam ją z różu i koronek. ;)
SAM_6501.JPG


SAM_6504.JPG


SAM_6506.JPG
Twarz Annie tak bardzo burzy kompozycję tego zdjęcia, ale trochę się bałam, że Fern długo nie wytrzyma na oparciu i fiknie do tyłu, a wybieranie suchej trawy z jej wiga, to katorga.

SAM_6519.JPG


SAM_6520.JPG


SAM_6522.JPG


SAM_6523.JPG


Obiecaną recenzję dodam może w przyszłym tygodniu, okazało się, że zdjęcia, które zrobiłam na laptopie już tak dobrze nie wyglądają. Zapewne szybciej dodam fotki z box openingu nowych panien. :)
  • awatar Moniacz: Co tam po "ambitniejszych ujęciach", te zdjęcia też są bardzo ładne! Fern to taki uroczy cukiereczek, cały czas po cichu liczę na to, że jeszcze kiedyś Ci się znudzi (chociaż zapewne nastąpiłoby to wtedy, kiedy będę leżeć i kwiczeć z braku kasy). xD
  • awatar gosc:): Śliczne masz lalki. Mam pytanie, czy Annie to yeolume?
  • awatar Only NM: Moim zdaniem zdjęcia jednak wyszły ambitnie. Jest tu pokazana historia rodzeństwa które poszło na spacer, młodsza siostra się bawi, a starsza jej pilnuje. Życiowa historia, przynajmniej ja to tak odbieram. Twoja Pullipka w szarych włosach jest jedną z moich ulubionych w całej sieci. Ten makijaż jest taki niezwykły i przyciągający O.O
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

malgorzata.g1
 
Mimo, że Boże Narodzenie za pasem to warto znaleźć chwilę dla siebie i wybrać się na spacer. Las o tej porze roku ma swój specyficzny klimat. Z jednej strony jest dość przerażający a z drugiej ma w sobie odrobinę magii. Na taką wyprawę należy ubrać się ciepło i wygodnie. Ja postanowiłam założyć dopasowany, szary płaszczyk o dość klasycznym kroju, mięciutki szal oraz bardzo komfortowe, skórzane oficerki. Bransoletka z szaro-beżowego kamienia księżycowego to subtelny detal, który doskonale komponuje się z całym zestawem.
m1.jpg

m2.jpg

m3.jpg

m4.jpg

*Płaszcz* -Vila (zalando)
*Oficerki* - Tamaris
*Bransoletka* -www.caviallo.eu/
*Torebka* -Mohito
*Spodnie* -Orsay

PicMonkey Collage.jpg
Pokaż wszystkie (25) ›
 

pakamera.pl
 

Naszyjnik wykonany z kuleczek ceramicznych oraz malutkich agatow i lawy. Kulki ceramiczne poszk.... Wiecej zdjec tutaj www.pakamera.pl/naszyjniki-korale-w-ciemnym-lesi…
 

antybohaterka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

pakamera.pl
 
Kubek ceramiczny z grafika na powierzchni widocznej na zdjeciach (przy niektorych wzorach tyl i p.... Wiecej zdjec tutaj www.pakamera.pl/dodatki-kuchnia-kubki-i-filizank…
 

audiobooki-mp3
 
Pierwsze miejsce na liście książkowych bestsellerów dla dzieci „The New York Timesa"!

Przez wiele wieków czarodziejskie istoty ukrywały się w tajemnym miejscu zwanym Baśnioborem, który jest dziś jedną z ostatnich przystani prawdziwej magii. Czarodziejską? Oczywiście. Ekscytującą? Jasne. Bezpieczną? Cóż, właściwie wręcz przeciwnie. Kendra i jej brat Seth nie mają pojęcia, że ich dziadek jest obecnym opiekunem Baśnioboru. W otoczonym murami lesie pradawne reguły wprowadzają porządek między chciwymi trollami, złośliwymi satyrami, kłótliwymi wiedźmami, psotnymi chochlikami i zazdrosnymi wróżkami. Gdy jednak zasady te zostają złamane, ujawniają się potężne moce zła, a Kendra i jej brat muszą zmierzyć się z największym w swym życiu wyzwaniem, by uratować rodzinę, Baśniobór, a może i cały świat...


Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)basniobor_p94887.xml…

posłuchaj fragmentu:


********
Więcej publikacji - eBooki, audioBooki, Kursy MP3 -pod adresem:

epartnerzy.com
Baśniobór - audiobook.jpg
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/(…)jedenastu-quadowcow-ukaranych… - W minioną sobotę na terenie Nadleśnictwa Baligród Straż Leśna namierzyła grupę quadowców szarżujących po lesie. Ich lokalizacja i zatrzymanie były możliwe dzięki informacjom uzyskanym od turystów i mieszkańców oraz zainstalowanym w l
 

landrynkaxox
 
Witam ponownie !

   Przepraszam, za moją nieobecność. Sprawy rodzinne, szkoła, i zwykle nie miałam czasu blogować. Ale teraz postaram się to nadrobić.
   Od kilku dni cały czas pada. To szkoda, bo pokrzyżowało to kilka moich epickich planów. No nic, pogody sie nie zaplanuje.
1445066352320-291073843.jpg


Bardzo polubiłam robić zdjęcia, zwłaszcza roślinom i ogólnie przyrodzie. Można to zauważyć na moim instagramie. Zdjęcia są takoe naturalne, ale też bardziej kreatywne i "inspiracyjne" .
Od pewnego czasu, ćwiczę. Robię brzuszki, przysiady, urozmaicam ćwiczenia i treningi. Polubiłam to, gdyż wiem, że jeśli dotrwam do wyznaczonego przeze mnie czasu, efekty będą. Mam na telefonie rózne aplikacje, które przypominają, i pomagają mi w treningu. Jeśli któraś z Was potrzebuje np. Inspiracji lub pomocy, możecie pisać na priv :) możecie wysyłać zdjęcia na snapie, bądz oznaczać mnie na instagramie. Pod koniec posta dodam "namiary" na mnie.
Posty będę dodawała co 2-3dni, czasem nawet więcej lub mniej. Bo nie chodzi o to, aby postów było dużo, a nieciekawych, a mniej, a bardziej kreatywnych.

Snapchat - kisieleeloxd
Instagram - hejczesc_96

Mam prośbę, jeśli mnie dodacie, napiszcie, że jesteście z Pingera. Czasem robię select, i niechcąco moglabym Was usunąć.

Postu organizacyjnego by było na tyle, może napiszę coś wieczorem. Buziaki ❤
  • awatar Wypijmy za problemy ^^: Hey ^^ Zapraszam do mnie, jeśli coś ci się spodoba to zostaw komentarz ;3 MIŁEGO DNIA ;*
  • awatar gość: tyyyy ale ty żeś tu karyniła, szok :( Nuda i beka z ciebie, jużeś z tego wreszcie wyrosła?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/15048/bomby-w-tuszymskim-lesie/ - O podejrzanych fragmentach metalu wystających z leśnej ściółki poinformował Policję w Mielcu mężczyzna, który 29 września wybrał się na grzyby do lasów w okolicy Tuszymy. Saperzy, tuż pod leśną ściółką, odkopali aż 1500 kg niewy
 

ptasiowa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów