Wpisy oznaczone tagiem "ojciec" (525)  

gusia
 
Beata a czy ktoś był na grobie mojej babci w święto zmarłych?

Tak byłam dlaczego ty nie byłaś! Mogłaś w zaduszki pójść! Jestem w pracy u ojca też bylam dziś trzyma się może ostatnie święta spędzi w domu.w moim domu bo jak go poznałam to już nie miał nic przebalował przepił przepalił wszystko.ubezpieczenie płaci za niego państwo nawet renty nie ma od 2 lat jest na moim  utrzymaniu.to cała prawda.dla mnie jest ważne żeby żył!to wszystko.


Ja mam po śmierci babci zostslam z jego schorowsnym samotnym ojczymem o którego przez 7 lat dbałam. 5 lst temu niestety po pochowałam go i dbam o grób. Byłam na brudnie w weekend i gdybym wtedy wiedziała to poszłabym i do babci. Jestem w stanie zrozumieć co przeżywasz i współczuję ci. Ojca też mi żal. Bez względu na to co mi zrobił. To wciąż jest mój ojciec i nigdy nie przestanie mi zależeć. Zanim mnie ocenisz zastanów się jednak jakie ja życie miałam. Bo póki co to ja muszę wszystkich rozumieć. Trzymaj się

Mogę zadzwonić

Zadzwoń

I zadzwoniła. Przeprosiła że tak na mnie naskoczyła. Prawie godzinę rozmawiałyśmy. Zapytała czemu mama zabroniła mu ze mną spotykać -  wyjaśniłam że to kłamstwo. Dziadek ma córkę. Tak ale babka go z nią skłuciła. Ja go widziałam jak miałam 7 csy 8 lat a potem 12 lat temu i to on nie pociągnął tego. Nawet mi o śmierci babci nie powiedział, ją okłamywał. Ona że ojciec jest przytomny, rozmawia, ale jest agresywny i wyrywa sobie kable więc jest w pasach. Glejak. Czeka na hist-pat czy złośliwy. Tak do 14 miesięcy życia z rurkami, pampersani itp,  Nie złośliwy 2-3 lata,  chemia, naświetlania, rehabilitacja.  Porażenie mięśni twarzy, słabo i niewyraźne mówi. Piedu pirdu ja co robię, ona jest szefem kuchni we własnej restauracji, synowie 24 i 27lat, wnuczka. Pies niespełna 2 letni sznaucer Drops. Ile masz lat, szok bo na zdjęciach na tyle nie wyglądam a ojciec jej nie powiedział, ciężko jej było o informacje o moim imieniu pierwszym i drugim i nazwisku. Oczywiście że po zdjęciu wiedziała że to ja, jestem bardzo podobna,  pisane smsy w stylu ojca. Ja że nie wybieram się odpowiedzialności, mimo tego zła to mój ojciec i jeśli chcesz się spotkać czy pogadać to jestem. Na razie nie pisz i nie dzwon jak ochłonie odezwie się. Ok tylko mnie informuj na bieżąco co się dzieje. Ona bije się z myślami w końcu mówi czy chce iść z nią i przez szybę zobaczyć na razie. Ja ze nie wiem do której pracuje a w weekend mnie nie ma. W końcu ze jak na sali będzie.  Chce się kiedyś spotkać ze mną i mamą, ja że mamy w to nie chce mieszać. Ok. Ale napisz czasem smsa bo ja nie zawsze chce tel odbierać. Sooko, przysle pozdrowienia. Jesteśmy w kontakcie. Dziękuję jej a ona twierdzi ze nic nie zrobiła. No to wyjaśniam jej jak te informacje są dla mnie ważne. Mówi ze ojciec jest dla niej dobry i ja kocha, ona z nim jest mimo że przed operacją był agresywny słownie i używał przemocy. Opieka dobra w szpitalu, zapłaciła pielęgniarką. Współczuję ci. Cieszę się że jesteś przy nim. Jak będziesz chciała to jestem. Jesteśmy w kontakcie.

Wydaje mi się sensowną kobietą. Zakochana. Miło mi się z nią rozmawiało. Intuicja gdy w grę wchodzą emocje idzie się jechać. Ja mam swoje do ojca ale jest chory i nie powiem mu ze jest gnojem i nienawiedzę go za to co mi zrobił. Życzę mu jak najlepiej. Nie chce aby ciepiał. Bez względu na wszystko to mój ojciec i ciesze się że ta kobieta jest przy nim. Chciałbym go jeszcze raz zobaczyć by moje ostatnie wspomnienie to nie było samotnym pobytem przy ojcu pod respiratorem. Cieszę się że z Beatą udało mi się złapać kontakt bo dostałam kupę informacji o ojcu i będę je miała dalej. A kiedy już będzie po wszystkim nie będę sama i będę bez walki mogła mieć wpływ gdzie pochowamy ojca. A może i ja tej dziewczynie pomogę? Tak czy siak będzie mi teraz trudniej bo codziennie myślę o ojcu. Ale mam leki i swoje fajne życie. Rodzinkę i przyjaciół. Dam radę. Weekend w. Białystoku się szykuje. Teska dzwoniła pytać jak się czuje i zaprosiła do siebie. A ja zawsze na tak
 

gusia
 
Nie chce mieć ostatniego obrazu ojca pod rurkami w szpitalu nieprzytomnego. Ale lepszy taki obraz niż żaden. Może rodzina i przyjaciele mieli rację? Na pewno nie sprawdza się to co lata temu powiedział Marcin. Nie będzie happy endu. Po śmierci zyskam pełne prawo do decyzji. Przy jego grobie będę mu mogła nawrzucać ile wlezie. Na razie jest jak jest. I ja już nie mam nadziei że zobaczę ojca żywego
 

gusia
 
Beata odpisała:
Twój ojciec w piątek był bardzo przytomny rozmawiałam z nim o tobie jednak nadal nie wyraził zgody i chęci spotkania się z tobą.szanuje jego decyzje. Zostaw to wszystko narazie jak jest ja poinformuje ciebie jak coś się stanie.nie chciałam zbużyć twojego życia myślałam że tak trzeba że sobie wyjaśnicie wszystko.myliłam się
  • awatar .:Gośka:.: On ma taki dług wobec Ciebie, że wymaga to wieljiej odwagi by się z Tobą spotkać nawet na łożu śmierci. Dług nie finansowy ale rodzicielski. W sumie mu się nie dziwię. Jak tu spojrzeć Ci w oczy?
  • awatar Szkotka: Wszystko to jest ogromnie przykre.. I jak tu nosić takie "ciężary"
  • awatar Jaskółka: na pewno nie znam całej sytuacji, ale jedno mi się nasuwa na myśl - znam osobę, bardzo mi bliską zresztą, która nie jeden raz opowiadała mi o swojej matce, o różnych traumatycznych przeżyciach w ich życiu, co nie zrobiła, jak innych traktowała itp. Ta matka zachorowała na raka, umarła, a tamta osoba zawsze powtarza jedno: dobrze że zdążyli się pożegnać, bo by sobie nigdy nie wybaczyła. W takich momentach warto odrzucić przeszłość.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

gusia
 
Konkubina starego milczy mimo że jej codziennie wysyłam smsy. Wszyscy mi mówią ze to dziwna kobieta. Napisałam jeszcze do koleżanki prawniczki co robić. Nie mam po co walczyć ale dla zasady zamierzam. Mam prawo do informacji o stanie zdrowia ojca
 

gusia
 
Rozmawiałam z lekarzem dyżurnym i posiedziałam u ojca. Był przytomny po operacji ale pojawiły się problemy z oddychaniem i jest obecnie pod respiratorem. Napisałam do jego partnerki że byłam i by mnie informowała. Nie wiem co będzie dalej. Matrix
 

gusia
 
Gdyby nie Aga wycofałabym się. Są dwa oddziały intensywnej. O 12 mnie wpuszczą
 

gusia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gusia
 
Wszyscy mówią ze powinnam jechać do ojca. Aga potwierdziła że leży na intensywnej terapii. Zadzwoniłam do brata aż. I kazał mi jechać. A ledwo się rozłączyłam telefon od Teresy czy ustalić się udało. Teska. Mój dobry duszek w tym całym zamieszaniu. A we mnie jest bunt przed jazdą tam i spotkaniem. Muszę sobie to na spokojnie ułożyć w głowie. Do jutra jest jeszcze czas. Póki co w domu jak w ulu
 

gusia
 
Aga mnie namówiła bo dla niej to dziwne że pierw mnie ta kobieta znalazła a teraz milczy. Ma zadzwonić do szpitala i sprawdzić czy ojciec rzeczywiście jest tam pacjentem. A potem w razie czego może w niedziele pojedziemy. To kolejna po Teresie i mamie osoba która chce mi pomóc. Miłe
 

gusia
 
Wczoraj w rozmowie z Agą rzuciłam że coś się stało i wie Teska oraz moje rodzeństwo i koniecznie musimy się spotkać by pogadać. Trochę była zła. Oni wiedzą bo tutaj jest napisane, Teska bo akurat gdy sprawa ojca walnęła ona do mnie pisała. Skierowałam ją na bloga. Przeczytała i pisała na fb. I nie mała nic przeciwko że wolę osobiście rozmawiać. Chociaż dla mnie nie ma już o czym rozmawiać. Kobieta się nie odezwała, ja się prosić nie zamierzam. Mam tylko nadzieję że powie mi o jego śmierci
  • awatar Tooona: Nie przeszkadza im, że o nich tu piszesz?
  • awatar Gusia: @Tooona: komu?
  • awatar Tooona: @Gusia: znajomym, rodzinie
Pokaż wszystkie (4) ›
 

gusia
 
Nie odzywa się do mnie ta kobieta. Trudno. Próbowałam.
 

gusia
 
Dzwoniłam po 20 do Beaty kompletnie nie wiedząc po co. Nie odebrała i nie dodzwoniła. Teraz ruch już po ich stronie. Czekam
 

gusia
 
Odezwała się ta kobieta, wysłała mmsa z pytaniem czy to mój ojciec ale go nie poznałam na zdjęciu. Jednak imiona i nazwisko się zgadza, wiedziała jak ja się nazywam, wiedziała jak ma na imię dziadek.

Stary w piątek był operowany, ma guza w pniu mózgu, glejaka. Leży na intensywnej terapii na Banacha.

Nie wiem czy chce sie z nim spotkać. Powiedziałam jej by mnie informowała co się dzieje i że to od nie zależy czy powie mu ze mnie znalazła czy nie. Jak on będzie chciał to pojadę.

Ojciec umrze. Pewnie w końcu dojdzie do spotkania, choć ja nie mam mu już nic do powiedzenia. Czekam teraz na kolejny ruch Beaty i ojca.

Matrix
  • awatar .:Gośka:.: Bedzie jak z Dziadkiem? Wielka nienawiść a potem wielki placz?
  • awatar Gusia: @.:Gośka:.: Nie czuje nienawiści. Co najwyżej litość. I ciesze się że ma kogoś przy sobie. Nie wiem co będzie dalej, naprawdę nie wiem. Jestem w szoku. Mój ojciec umiera. Powiedziałam Beacie że jeśli będzie chciał mnie widzieć pojawie się. Myślę o tym. Ale póki co nie przychodzi mi żadne słowo które mogłabym mu powiedzieć. Dla mnie ten rozdział zakończył się 12 lat temu.
  • awatar .:Gośka:.: @Gusia: Zamkniety rozdział? Co Ty piszesz? Przeczytaj wpisy ze swojego bloga.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

jackpuchacz
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Tigram Ingrow:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gusia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gusia
 
nie odpisała, co z tego że napisałam po północy a jest prawie 2
 

gusia
 
Bóg czuwa. Teresa napisała ws problemów małżeńskich. Oddzwoniłam i rozpłakałam się w słuchawkę. Teraz gadamy na fb. Muszę czekać jak rozwinie się sytuacja. Teraz ruch tamtej kobiety. Ja jestem rozbita, rozwalona na łopatki. To jakis koszmar. Matix. Chce sie obudzić. Nie wiem nic. Boje sie że ojciec jest poważie chory lub że to podpucha. Cokolwiek to jest znów puszka pandory otwarta. Było za dobrze. To się jebie
 

gusia
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

miedzyinnymi
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
.:Gośka:.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

miedzyinnymi
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
.:Gośka:.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gusia
 
Odkąd pamiętam byłyśmy tylko mama i ja. Ojciec jest nikłym wspomnieniem. Dlatego kiedy mama powiedziała mi że idzie odebrać polecony do niej i ojca zapytałam zdziwiona czy mojego i kazałam jej sprawdzić najpierw co odbiera. Ja i ojciec, mama i tata, rodzice - nigdy nie zaznałam w życiu świadomym które już pamiętam takich pojęć. Jestem ciekawa i trochę zaniepokojona co to
 

 

Kategorie blogów