Wpisy oznaczone tagiem "sacrum" (129)  

zgroza
 
Zwycięska przynajmniej w sferze symboli. Mash-up z centrum Przeworska zdecydowanie robi triumfalne wrażenie.
 

zgroza
 
Dom to takie miejsce, gdzie spokojnie można zrobić zapasy piwa. Zdjęcia z Rusi - już wkrótce.
Tabliczki z nazwami ulic to w ogóle bardzo ciekawy temat. Nie będę tutaj robił typologii, jak Niemcy z Monachium, ale widzę magię tabliczek.
  • awatar malkątęt: i ja tam byłem, pamiętam tę tabliczkę! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

zgroza
 
Pod Tucholą można znaleźć cmentarz jeńców wojennych z I wojny św. i z wojny bolszewickiej. Ciekawie dosyć, bo w sosnowym lesie obok siebie leżą Polacy, Niemcy, Rosjanie i Rumuni.
  • awatar alojzy: Oooo, ludzie Bułaka-Bałachowicza. Ciekawa postać, nawet bardzo!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

zgroza
 
Drugi większy budynek i od razu wiadomo, że jesteśmy którejś z pruskich rejencji (w tym wypadku kwidzyńskiej). Poczty twardo tłukli od tego samego wzoru, większe i mniejsze.

DSCF3110.JPG

Sąd jest już mniej oczywisty. B. przyjemny ostrołukowy portal wygląda jakby nietknięty upływem czasu.

DSCF3112.JPG

Kościół pw. Bożego Ciała to już inna historia. Tutaj detal.

DSCF3122.JPG

I na koniec cmentarna brama. Wizja artysty - małpka ws. zimowe słońce 0:1 w tym wypadku.

DSCF3151.JPG
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

zgroza
 
Szczątki cmentarzyka na Smętnej przetrwały do dziś. Trudno bez jakiś głębszych poszukiwań powiedzieć, dlaczego w tak odległym od miasta miejscu, dość blisko innej nekropolii, zlokalizowano cmentarz. Do dziś zachowały się tylko fundamenty grobów, nie udało mi się odnaleźć żadnych czytelnych tablic, więc nie wiem, jakiego wyznania i jakiej narodowości ludzi tu chowali. Miejsce jest malutkie, może ma 20 na 20 metrów.
Smętnie czy nastrojowo? Cytat z http://zgroza.pinger.pl

Ulica Smętna w Bydgoszczy nazywa się tak już od międzywojnia. Plan miasta z 1939 już ją pokazuje. Niemiecki plan z

DSCF0695.JPG
  • awatar Alojzy Guglonauta: Wujek Gugiel powiada, że ewangeliski, bo: „Kapuścisko wielkie, r. 1879 prze zwane Schoenhagen, wś i folw. nad Brdą, pow. bydgoski, 2 miejsc: a) K.-w., wś; b) K.-w., folw.; 19 dm., 175 mk , 152 ew., 23 kat., 63 analf. Poczta, telegr. i st. kol. żel. w Bydgoszczy o 6 kil.” Also, https://sites.google.com/site/zapomnieni/alfabetycznie/kapusciska-ul-smetna
  • awatar alojzy: *ewangelicki argh
  • awatar zgroza: @alojzy: właśnie niekoniecznie, bo większy cmentarz był przy kościele ewangelickim, dziś św. Józefa, kawałek dalej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

zgroza
 
Dziś byłem w Gostyniu. Mleczarnia i cukrownia, XIX wiek. Robią wrażenie. Wczesne, klasycyzujące międzywojnie. No i fara z XV wieku z XVIwieczną wieżą. Imponująca. Ogólnie miłe, małe miasto, jak i Jarocin. Bujam się twardo słowem.
commons.wikimedia.org/(…)File:Gostyń_kościół_św._Ma…
 

zgroza
 
Spacerowałem niedawno z niejakim Alojzym (pozdrawiam z tego miejsca) po tyłach MDM, bo na placu Konstytucji ogłuszała próba przedsylwestrowa. Mimo monumentalności socrealizmu ze służbówkami na tyłach MDM są ostańce dawnego świata. Przy Koszykowej stoi dosyć mroczna kamienica, a w jej podwórzu, 100 m od placu Konstytucji, stoi kapliczka. Ładny kontrapunkt.
Socrealizm z ludzko twarzo, czyli co słychać na tyłach Nowego Światu Cytat z http://jacek23151.pinger.pl

Wszyscy znają i kojarzą chyba największy socrealistyczny wrzód na obliczu Warszawy, czyli MDM. W lecie pokazywałem tu też Muranów powstały

20120105782.jpg
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Taki wypaśny tytuł, długi wstęp i tylko dwa zdjęcia! <zawiedziona> :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

zgroza
 
W Maastricht, mieście katolickim bądź co bądź, w kilku miejscach są małe figurki Matki Bożej na ścianach budynków. Piękne!
Z okazji kolejnych epickich urodzin Jeszui Józefowicza - radosnych Świąt moim wszystkim czytelnikom.
  • awatar Sulcus M.D.: Dzięki Zgrozo. Wzajemnie.
  • awatar alojzy: To ostatnie takie raczej wielkanocne, ale też dzięki za życzenia :)
  • awatar SUPERHEROINA: i nawzajem ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

zgroza
 
Serio. Różnego rodzaju sztuka naścienna jest pochowana w różnych częściach miasta, ale jest naprawdę miodna. Podziwiajcie. Polecam powiększanie zdjęć.
DSCF0024.JPG

Lud pracujący miasta dumnie pokazuje swoje piękne ciała na jednej z dwóch miejskich kręgielni (nawet sklep specjalistyczny jest w mieście).
DSCF0153.JPG

Zwieńczeniem trudu górników, rybaka i wikliniarki jest najwyraźniej bimbrownik.
DSCF0085.JPG

Wiodące siły mas pracujących są piękne i poważne. Ale myślę, że ten trójkącik trzymający się za ręce może być całkiem pikantny, a hutnik ma niewątpliwie mnóstwo ciekawych pomysłów.
DSCF0198.JPG

Nauka jest Zwycięstwem.
DSCF0197.JPG

Radość, to przecież miasto radości. A w środku budynku dziś seniorzy rezydują.
DSCF0166.JPG

Artyści korzystali również z dorobku różnych kultur.
DSCF0200.JPG

Współczesność jest dziwna.
 

zgroza
 
Cmentarz w Fürstenbergu nad Odrą (pol. podobnież Przybrzeg) jest całkiem klimatyczny, ale niestety małpka i listopadowe popołudnia się nie lubią.
Nie rozumiem tylko, dlaczego ktoś na nagrobku umieścił "Życie jest wieczną walką, pokój odnajdujemy dopiero w śmierci."
A w mogile jeńców z pierwszej wielkiej wojny obok siebie leżą m. in. Husajn Grabie, Mordka Saski, Wing Wong i Szlama Moszkowicz. Przepraszam za ostrość, ale nazwiska da się rozczytać.
 

zgroza
 
Wszystkich Świętych odzwierciedla jedną z największych tajemnic katolicyzmu. Z jednej strony każdy z nas może zostać świętym, każdy jest powołany do świętości, a Chrystus cieszy się z każdej nawróconej czarnej owcy. Co więcej, święty nie musi być idealny, tylko jego grzechy muszą zostać odpuszczone.
Z drugiej strony jesteśmy w praktyce stadem małych sku...grzeszników. Bóg jest sędzią sprawiedliwym, prawo jego surowe. Do królestwa niebieskiego bogaty (a przecież my żyjemy w czasach, gdzie właściwie wszyscy wokół nas są w pewien sposób bogaci) będzie miał gorzej, niż wielbłąd przez ucho igielne. I scena z Apokalipsy pokazująca, że będziemy mimo wszystko podzieleni na tych po prawej i tych po lewej.
Czyli w sumie nie wiemy, czy na naszych cmentarzach leżą w większości święci, czy niekoniecznie.
(cmentarz ekumeniczny na ul. Zaświat w Bdg)
  • awatar jacek23151: nazwa ulicy rządzi!
  • awatar Edelweiss: Byłam tam wczoraj. :)
  • awatar Persephone: W Łodzi jeden z cmentarzy jest przy Smutnej. Oprócz tego przy tej ulicy znajdują się dwie jakże pasujące instytucje: areszt śledczy i Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

zgroza
 
Już nie pamiętam, czy Finkenheerd, czy Wiesenau.
 

zgroza
 
Mam sentyment do tego miasta. Jeszcze przed kryzysem była ona celem właściwie pierwszej zagranicznej włóczęgi (Uppsala to jeszcze nie była w 100% włóczęga). Teraz miasto wyraźnie zgubiło rytm i puls, szczególnie w długi weekend. Mojej współdręczycielce małpki się nie podobało za bardzo, narzekała na brak punktów do napojenia i nakarmienia naszej cielesnej powłoki. Ale to mogła być zła karma.

P6240373.JPG


Najbardziej utkwił mi w pamięci ten napis na dworcu głównym.

P6250403.JPG


Sztafaż ludzki w Rydze był zdecydowanie interesujący :)

P6250415.JPG


Na przykład piliśmy piwo w ruskiej knajpie na Maskavas Forštate. A ja zagryzłem suszoną szprotką za 5 santimu.

P6260429.JPG


Przeszliśmy też w procesji Bożego Ciała z wyrazistym kard. Pujatsem.

P6250419.JPG


Jestem pewien, że w Rydze takich architektonicznych detali kryje się mnóstwo. Jeszcze tam wrócę, bez dwóch zdań.

P6260435.JPG


Sigismunds Vidbergs, Darbnīca (czyli po prostu studio) "Burtnieks" - Vāzes, 1927-1930

P6250386.JPG


Odchamiliśmy się w Rydze porządnie. 2 wystawy z rzeczmi okołodizajnowymi, muzeum secesji, kawiarnie, ciekawe posiłki i inne padrobności.
 

zgroza
 
Jeszcze nie wrzuciłem wszystkich zdjęć z wyprawy do Tbilisi. Ale o nie zapominam o nich.
Pocztówka by VikiNeko, tak samo jak zdjęcia z wpisu o Wachtangu.
 

zgroza
 
Ostatni niedzielny poranek spędziłem w mało uroczym miasteczku Gryfino w średniowiecznym kościele pw. Narodzenia NMP. Wychodząc na wylotówkę byłem pozdrawiany przez wąsate rybki z fontanny. Przyjemne i oryginalne, nie powiem.
 

austria
 
Środek miasta, Biblioteka Narodowa i traktor.

Tak mi się skojarzyło:
P6190484.JPG

=
untitled.bmp


=========================================
Obrazek pochodzi stąd: niepoprawni.pl/(…)S%C5%82oma%20w%20butach.jpeg…
  • awatar jacek23151: e tam, przesada :) Co to, traktor se nie może stać? :)
  • awatar Persephone: @jacek23151: W małym alpejskim kraju, z secesyjnym salonem pośród wsi może. :) I stoi.
  • awatar Persephone: @pampampam: Austria mimo że jest trochę większa od L., niewiele się różni ;) Wiedeń turystyczny jest jak najbardziej piękny i wymuskany, Wiedeń codzienny jest dość "komunistyczny" i "polski" :D @mru: Masz mistrzu rację :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

zgroza
 
To już jutro, 21 maja, ma być koniec świata. My obwieszczenie o końcu świata znaleźliśmy na pokładzie spacerowym M/S Nörrona, promu którym płynęliśmy na Wyspy Owcze. Informacja o świeżej farbie była udekorowana logiem Radia Maryja (nasi są wszędzie), rybą prawdy zjadającą darwinowską rybę ("protest przeciwko zepsuciu symbolu ryby" - www.answersingenesis.org/(…)Truth-Fish-Auto-Emblem.…). Ciekawe, czy to żart, czy ktoś z radiomaryjnych rzeczywiście ostrzega nas przed końcem świata.

P5010044.JPG



Za to Farerczycy w Torshavn uświadomili nas, że Bóg też ma gender.
P5010069.JPG
 

zgroza
 
Kościół w Kirkja (czyt. Czyrcza) na Fugloy. Dość typowy dla Farołów. Jak większość starych budynków zbudowany z drzewa wyrzucanego przez sztormy.
Zdjęcie - VikiNeko.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

zgroza
 
Cel: Kopenhaga
Start: Kraków
1. Próbuję złapać 502 z Huty do dworca o 5.39. Nie jedzie 10 minut. Biorę niepośpieszne 152. Przystanek dalej mija mnie radośnie 502. Na szczęście nie wziąłem autobusu z Huty na styk. Cena tej przyjemności - 1,25 zł.
2. Jako że nie udało mi się zamówić bezpośredniego miejsca w autobusie na lotnisko, to wsiadam w pociąg TLK do Wrocławia Głównego, odjazd 6.28. O dziwo, jedzie o czasie. 77 km taryfowych przebywa w oszałamiającym czasie 1,55, co daje średnią prędkość niecałych 40 km/h. Na dworcu w Myślenicach widziałem graffiti, które mnie zaintrygowało. Niestety, zupełnie wyleciało mi z głowy, które. Bilet - 8,82.
3. Z Katowic udaje mi się bez problemu złapać osobowy do Częstochowy o 8.33. Po 12 minutach spokojnie wysiadam w Będzinie. Za tą przyjemność zapłaciłem 1.47.

P4220019.JPG



P4220020.JPG



P4220021.JPG


4. Po podejściu kilkuset metrów do węzła KZK GOP przy ulicy Kościuszki nie bez nerwów, ale za to bez problemów udało mi się złapać autobus 269 w kierunku Siewierza. Bilet - 4 zł*.

5. W Siewierzu miałem złapać 738 na lotnisko. Niestety, zabrakło dosłownie 20 sekund. Nie zdążyłem wyjść z autobusu i zacząć machać, tylko widziałem 738 znikające za skrzyżowaniem. Z tego powodu musiałem skorzystać z jedynej siewierskiej taksówki - po studenckim upuście 70 zł. Pozdrowienia dla kierowcy - ostatniego Mohikanina. Jak zaczynał było 14 taksówek w Siewierzu.
Dwie migawki z miasteczka:


P4220027.JPG



P4220028.JPG


5. Na lotnisko docieram o czasie. Po stracie kremu dla niemowląt (krem też płyn) i uratowaniu szamponu (120 ml) już spokojnie doleciałem do Malmö. Wylot formalnie 11.15, lądowanie 12.15, 20 minut przed czasem. Zapłaciłem za tą szybką osiemsetkę "grand total"* 112 zł.

6. W Sturup już nie bawiłem się w transport publiczny, tylko się puściłem stopem. 2 godziny (transportem publicznym pewnie by nie dało rady szybciej) i byłem w domu. Wieźli mnie: para młodych Szwedów z Umeå, a właściwie jej partner (ona mieszka pod Frankfurtem, jej brat Linus w Umeå, a ich mama w Helsingborg); przypadkowy starszy Szwed; nowy Szwed libańskiego pochodzenia, taksówkarz; Australijczyk pracujący w Ikei w Glostrup. Na ostatnim szwedzkim zjeździe na autostradę podpisało się, myślę, dwóch Węgrów z głębokiego stepu: jeden z południowych Węgier, a drugi ze wschodnich.

P4230030.JPG


W domu byłem ok. 14.40, więc cała droga zajęła mi ponad 9 godzin. Koszt, jak łatwo policzyć, nie przeskoczył Zygmunta, więc nie mogę narzekać w sumie, mimo ewidentnego pecha.

* minus 8 groszy wystudencone na "nie mam drobnych"
* tak widnieje na rachunku
 

zgroza
 
Antwerpia to stare katolickie miasto. Niestety, nie możemy już o nim mówić jako o bastionie katolicyzmu. W czasie mojej dwugodzinnej wizyty poza klasycznymi przejawami sacrum mijałem dwa przykłady atakującego profanum - klub w dawnym kościele i kaplicę otwartą... tylko w dni powszednie!
 

zgroza
 
Katolickie stowarzyszenie reklamuje się wlepką w arcybiskupim mieście Münster. My świętujemy Wielkanoc każdego dnia! Design, co prawda, rodem z wlepek antyatomowych, ale sama idea b. przyjemna.
 

zgroza
 
Zawsze jest miło przyjeżdżać do miejsc, gdzie stoją przydrożne kapliczki. Ta stoi jakieś 500m od cepeenu Münsterland na jedynce. Bardzo przyjazne stopowiczom miasto w każdym razie.
  • awatar jacek23151: a wiesz, że to ma polski egzonim Monaster? :D
  • awatar gość: So true. Honesty and everything recoignezd.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

zgroza
 
Włóczęgi w tym roku miałem aż nadto, tysiące kilometów, kilogramy przygód, litry uczuć. I znów nie mogę doczekać się dojechania do celu...
 

 

Kategorie blogów