Wpisy oznaczone tagiem "ulubieńcy" (254)  

greene69
 

♥WITAJCIE :*



Wiosna to czas kiedy wszystko budzi się do życia. Zaczyna świeci coraz mocniej słońce, kwitną kwiaty. Świat nabiera barw i kolorów.


U mnie kiedy widzę już pierwsze podrygi wiosny i czuję że jest coraz cieplej, przestawiam się na lakiery w innych kolorach. Tak jak zimą i jesienią lubię nosić ciemne barwy zazwyczaj tak wiosna to czas kiedy wolę na moich paznokciach pastele :)

Zdarza się że pomaluję paznokcie tak jak dziś na czerwony kolor ale w większości stawiam na delikatne pastelowy kolory :)


Chcę Wam pokazać teraz moje ulubione kolory na okres wiosenny :D


20150407_155908.jpg


♥INGLOT 365♥ - mówiłam Wam już o nim w ulubieńcach marca. Piękny szary odcień który pasuje do wszystkiego. Lubię firmę inglot. Lakier ma dobrą konsystencję, nie tworzy smug i dwie warstwy wystarczą na idealne pokrycie płytki.

20150407_155922.jpg


♥AVON loving lavender♥ - mam kilka lakierów z tej firmy i lubię je:) Ten lakier w lawendowym kolorze utrzymuje się na moich paznokciach ok 4 dni. Nie odpryskuje tylko zaczyna się ścierać co również mi się podoba gdyż jeśli nie mam czasu na pomalowanie paznokci i nie rzuca się to tak w oczy. Również 2 warstwy dają idealne krycie.

20150407_155930.jpg


♥ESSIE 21 flawless♥ - piękny delikatny ocień różu. Ten lakier jest wersją z grubszym pędzelkiem co lubię. Lakier błyskawicznie zasycha na paznokciach. Trzyma się ok 4-5 dni w nienaruszonym stanie.

20150407_155946.jpg


♥MISS SPORTY 470♥ - lakier niedawno zakupiony. Również posiada gruby pędzelek. Piękny odcień baby blue. Wszyscy znamy lakiery tej firmy. U mnie sprawdzają się bardzo dobrze. Dwie warstwy kryją idealnie.

20150407_155957.jpg



Przychodzi czasami taki dzień jak dziś kiedy chcę postawić na jaką odmianę i maluję np na czerwono :)

Tutaj lakier INGLOT 305 :)

20150407_160038.jpg


20150407_160155.jpg




A Wy jakie lubicie nosić kolory wiosną? :)

Macie jakieś lubione? :)


♥BUZIAKI :*
  • awatar eM-: ja uwielbiam czerwone paznokcie, chociaż lubię też nosić np. brzoskwiniowe i miętowe
  • awatar kocieoko: tak samo jak ty lubię Avon :)
  • awatar Olijka: piekne odcienie;d
Pokaż wszystkie (8) ›
 

czokomorena
 
W lutym podzieliłam podobny wpis na dwie części - hity i kity, tym razem ku mojemu zadowoleniu nie muszę dokonywać żadnych podziałów, bo miesiąc był jednym ze szczególnie udanych i w podsumowaniu nie ma miejsca na żadne negatywy!
Tradycją stało się już, że wiosenne miesiące zawsze są dla mnie pełne niespodzianek. Od kilku lat w napięciu czekam na marzec, kwiecień, maj i to nie z powodu nadejścia wiosny (za którą niestety nie przepadam), a właśnie z powodu ciekawości, co wydarzy się tym razem. A to jakiś niespodziewany wyjazd, a to wspaniała wygrana, a to jeszcze inna okazja która na długo zostaje w mojej pamięci. Tak też było i w tym roku! :)
DSC06777.JPG


Kosmetyki
DSC06791.JPG

1. Zestaw: szampon i odżywka Isana Repair Nutrition z Rossmanna - uwielbiam ten duet i uwielbiają go również moje włosy. Stosowane razem dają widoczne efekty, włosy są gładkie, łatwo się rozczesują i przede wszystkim pięknie pachną. Wyglądają jak budyń zamknięty w butelce i taką też mają konsystencję. Ostatnio najlepsze drogeryjne kosmetyki dla moich włosów.
Cena: ok. 9,99 zł za każdy z nich: 250 ml - szampon i 200 ml - odżywka

2. Pharmaceris F, fluid intensywnie kryjący, odcień 01 - wydaje mi się, że minęły czasy świetności dotychczas używanego przeze mnie, Healthy Mix z Bourjois. Znalazłam godnego, a może nawet lepszego zastępcę, cudownie kryje wszystko to co powinien i chociaż czasami mam wrażenie, że jest jeszcze trochę za ciemny, to w obliczu nadchodzącego lata nie jest to taki wielki problem. Polubiłam go już od pierwszego użycia!
Cena: ok. 35 zł/ 30 ml
DSC06795.JPG


3. Perfumy Michael Kors, Sexy Amber - wygrane w jednym z konkursów, więc wcale nie wybierałam sama zapachu, ale...jak ja lubię takie niespodzianki! Sexy Amber okazały się być cudownym, mocnym, orientalno-kwiatowym aromatem. Na początku wydawały mi się trochę za mocne, ale już się do nich przyzwyczaiłam i towarzyszyły mi przez cały marzec. Dominujące nuty zapachowe to: białe kwiaty, ambra, drzewo sandałowe.
Cena: ok. 200 zł/ 50 ml
DSC06797.JPG


4. Kawowy peeling do ust Pat&Rub by Kinga Rusin - jeszcze niedawno w ogóle nie wiedziałam, że jest coś takiego jak peeling do ust, a kiedy już się dowiedziałam to wydawał mi się zbędną rzeczą. W przypływie chęci zrobiłam swój pierwszy peeling i byłam zachwycona. Może nie jest to kosmetyk bez którego nie da się obejść, ale to zdecydowanie świetny gadżet dla tych, którzy do pielęgnacji ust potrzebują czegoś więcej niż tylko pomadki ochronnej.Ciężko opisać uczucie po jego użyciu, ale usta są jakby ,,odnowione". Następnym razem poszukam innego wariantu ,,smakowego", bo jako nie-smakosz kawy trochę przeszkadza mi jej intensywny aromat, chociaż przy takim działaniu nie ma na co narzekać. Jest też bardzo wydajny, nawet mała ilość wystarcza by spełnił swoje zadanie.
Cena: ok. 49 zł/ 30 ml
DSC06799.JPG


Gadżety
1. Poduszki z miastami - od zawsze uwielbiam motywy wielkich miast, nieważne czy są obecne na pościeli, obrazach czy innych rzeczach, nie dość, że ładnie wyglądają to jeszcze mogą zainspirować do kolejnej podróży. Nowy Jork i Londyn ze zdjęcia kupiłam na wyprzedaży, ale wciąż poszukuję kolejnych, szczególnie jakiejś z Berlinem ♥
Cena: 6 zł/ szt.
DSC06778.JPG

2. Powerbank - nie wiem kto wymyślił to cudowne i pomocne urządzenie, ale był geniuszem! Coraz częściej widzę, że ludzie korzystają z niego i ratują swoje rozładowane w najmniej sprzyjającym momencie sprzęty. (Chociaż niektórzy wciąż dziwnie się patrzą, gdy wyjmuję z torebki kable i podłączam do telefonu :)
Cena: od 20 zł w górę, zależnie od rodzaju.
DSC06784.JPG


Książki
DSC06786.JPG

1. Anatomia kłamstwa - uwielbiam poradniki, które wnoszą coś do mojego życia, a ten właśnie taki jest. W końcu obserwacja otoczenia, umiejętność dobierania sobie znajomych i eliminowania kłamców może nam bardzo pomóc, prawda? Szczegółową recenzją podzieliłam się z Wami już wczoraj - tutaj.
2. Zniszcz ten dziennik - w końcu uległam i dorwałam go w Biedronce podczas promocji. Nie wiem, czy można go w ogóle nazwać książką, ale podoba mi się! Z przyjemnością wykonuję wszelkie kreatywne, a czasami nieco dziwne zadania. Pewnie zrobienie ich wszystkich zajmie mi jeszcze trochę czasu, ale to sama przyjemność!

Wydarzenia
1. Przeprowadzka - w końcu udało mi się przeprowadzić, na co czekałam z utęsknieniem już od dłuższego czasu. Od kilkunastu dni w końcu mam święty spokój. Cisza, spokój i nowe życie, czy mogłabym wymarzyć sobie lepszy początek marca?! :)
DSC06800.JPG


2. Wieczór panieński - w ostatnim tygodniu marca brałam udział w niesamowitym wieczorze panieńskim. Nie myślcie sobie, że ,,niesamowity” oznacza dla mnie zwyczajne wyjście do klubu połączone z występem naoliwkowanego striptizera w przebraniu policjanta (serio?!), czyli totalną żenadę :)
Wspólnie z organizatorką całego zamieszania uznałyśmy, że trzeba godnie pożegnać naszą Pannę Młodą ze stanem wolności i beztroski. Z tymi określeniami najbardziej kojarzy się oczywiście etap dzieciństwa, więc właśnie do tego etapu postanowiłyśmy się cofnąć - wykupiłyśmy wszystkie słodycze popularne na początku lat 90. i wynajęłyśmy park rozrywki tylko dla nas! Okazało się, że wiek nie jest tu żadnym wyznacznikiem i każda z nas zapomniała o swoich 23 latach. Do tej pory nie nauczyłyśmy się, że nie miesza się wszystkich słodyczy jednocześnie, nie hamuje się łokciami na zjeżdżalniach i że baseny z kulkami też mają dno :D Wróciłam poobijana i ledwo żywa, ale jaka zadowolona! Oczywiście potem musiałyśmy przenieść się do miejsca, w którym już na spokojnie można było wznieść toast, ale i tak pierwsza część wieczoru była niezapomniana :D
panieński.jpg


3. Koncert Tokio Hotel w Warszawie - jak dzisiaj pamiętam, gdy 10 lat temu zaczęła się wielka Tokio Mania i nie mogę uwierzyć, że minęło już tyle czasu. Lata największej popularności przypadły na okres mojego gimnazjum i wspaniale wspominam te lata bycia sweet sixteen :) Pamiętam mój pokój cały obklejony plakatami oraz czarny lakier i cienie, które stanowiły nieodłączny element mojego nastoletniego makijażu:o Potem Tokio zrobiło sobie długą zawodową przerwę, a ja skupiłam się na dorastaniu i zdawaniu matury. Mniej więcej rok temu pojawiły się newsy o ich wielkim powrocie - nowy styl, nowa muzyka, wszystko było inne i nowe.
Nowa płyta spodobała mi się od pierwszego przesłuchania, a kiedy dowiedziałam się, że zagrają w Polsce, to od razu kupiłam bilet. W końcu spełniłam marzenie z nastoletnich lat, dokładnie tak jak większość obecnych na koncercie, którzy również byli w moim wieku, zdarzali się nawet sporo starsi!
Można powiedzieć, że dorastałam ze swoimi idolami i nawet po tylu latach uwielbiam ich tak samo jak kiedyś ♥ Z pewnością to właśnie z ich powodu tak kocham Niemcy, w Berlinie czuję się jak w domu i zaczęłam realizować swoje marzenia i plany. Więcej opowiem Wam w innym poście, ale dzień koncertu, to zdecydowanie ulubiony dzień w tym miesiącu!
DSC06802.JPG
  • awatar Aga :D xd: Świetny post <3 Najlepsze są poduszki ! Obserwuje ^^ i Zapraszam do mnie ! ;)
  • awatar gość: Kusi mnie ten "Zniszcz ten dziennik" :p Powerbank wygląda super :D
  • awatar PINK HERO: Miałam ten szampon z Isany, ale mnie nie zachwycił :P O Powerbanku w życiu nie słyszałam :O
Pokaż wszystkie (7) ›
 

greene69
 

♥WITAJCIE :*


Przychodzę dziś do Was z ulubieńcami marca. Jest to kilka produktów/rzeczy które towarzyszyły mi w marcu praktycznie non stop.

20150325_141815.jpg



♥Lakier Inglot w szarym kolorze

Zacznę od tego że od dłuższego czasu szukałam idealnego dla mnie lakierów w szarym kolorze i kiedy zobaczyłam ten wiedziałam że musi być mój :) I od tego momentu mam go cały czas na paznokciach, łączę z innymi kolorami i wgl ale był cały czas. Nakłada się go świetnie, nie wysycha strasznie długo i trzyma się również świetnie bo ten manicure który widzicie na zdjęciu miałam już trzeci dzień natomiast zmyłam dopiero dziś czyli po 5- ciu dniach a mogłabym na upartego trzymać go dłużej tyle że ten niebieski już się nie nadawał :) Polecam

20150325_141837.jpg


20150325_141858.jpg


20150325_141922.jpg


♥Balsam do ciała dove z masłem shea

Piękny zapach, super nawilżenie. Nie pozostawia tłustej warstwy i moim zdaniem ma świetną konsystencję :)

20150325_141936.jpg


♥Żel do mycia buzi Tołpa

Kupiłam go w biedronce bo mój żel z Kolastyny się skończył i powiem Wam że chyba już do Kolastyny nie wrócę :P
Żel pięknie pachnie tak kwiatowo ale jednocześnie delikatnie, ma fajniejszą konsystencję i jest bardziej wydajny:)

20150325_142030.jpg


♥Ziaja kozie mleko mleczko + tonik

Używam go do zmywania oczu. Ja noszę soczewki i ważne dla mnie jest to aby produkt który używam do demakijażu był dla oczu łaskawy ale żeby działał nienagannie. na początku roku zmagałam się z bardzo suchą skórą wokół oczu więc skóra była dodatkowo narażona z podrażnienie. Ten produkt wręcz koił te okolice. Powiem Wam tak na marginesie że jeszcze żaden produkt(mleczko) z ziaji mnie nie zawiodło. Tutaj też dla mnie plusem jest zapach:) Uwielbiam tę serię Ziaji :) Polecam

20150325_142114.jpg


♥Avon anew clinical eye lift - podwójny program liftingujący okolice oczu.

Kontynuując temat moich podrażnionych i wysuszonych oczu na początku roku...skończył mi się krem pod oczy i szukałam czegoś bardziej 'treściwego' aby mi te okolice nawilżył i dlatego się zdecydowałam na ten krem. Ja liftingu jeszcze nie potrzebuję :P ale jak wiadomo takie kosmetyki mają większe działanie nawilżające. I pomogło bo odkąd zaczęłam go używać już po tygodniu moja okolica wokół oczu była nawilżona i 'w normalnym stanie'. :) Polecam Wam go bardzo gorąco :)

20150325_142127.jpg


20150325_142140.jpg


♥Błyszczyk Catrice

Ja z błyszczykami nie przepadam. Ten mam już długo a wiadomo kosmetyki kolorowe też mają swój termin przydatności :P Sięgnęłam po niego bo trzeba go poużywać żeby nie wyrzucać całego kosmetyku. Bo jeśli by dalej tak leżał na mojej toaletce to w końcu by się przeterminował i musiałabym wyrzucić prawie cały kosmetyk.

Wzięłam pomalowałam usta raz, drugi, trzeci i na nowo się w nim zakochałam i przypomniałam sobie dlaczego go kupiłam:)

Ma jak widzicie różowo mleczny kolor, ładnie pachnie a ust wyglądają na ładniejsze/pełniejsze. Teraz kiedy nie mam czasu nakładam balsam nawilżający i ten błyszczyk i usta gotowe.:)

20150326_154628.jpg



♥Pierścionek srebrny

Ten pierścionek to jeden z prezentów gwiazdkowych od mojej kochanej mamusi :P Uwielbiam biały kolor dlatego od razu podbił moje serce :) Jednak w marcu nosiłam go codziennie może ze dwa dni w sumie nie miałam go założonego w marcu :) Piękny jest i planuję sama kupić sobie taki sam tylko że z czarną obrączką może :)

20150325_142015.jpg


20150325_142002.jpg



Troszkę się rozpisałam :P Jak ktoś dotrwał do końca to gratuluję :)


A jacy są wasi marcowi ulubieńcy? :)


♥Buziaki♥
  • awatar kocieoko: skąd masz ten niebieski lakier ??? KOCHAM ten ocień ale znaleźć go nie mogę :(
  • awatar Keyla20: Kremy z avon porażka
  • awatar blog.carolicious: Masz piekne paznokcie :) lakiery swietne !
Pokaż wszystkie (6) ›
 

jaramsierapem
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

czokomorena
 
Nie wiem jak to możliwe, że w kalendarzu widnieje już połowa marca i nawet nie próbuję sobie wytłumaczyć gdzie przepadło 28 dni lutego. Większość z nich spędziłam na uczelni walcząc z najgorszą w mojej studenckiej ,,karierze" sesją. Jednak było, minęło, a dziś mam dla Was nieco opóźnione podsumowanie lutego!
Hity:
DSC06605.JPG

1. Kosmetyki - ostatnio upodobałam sobie:
kremowy żel pod prysznic Balea o zapachu wiśni (Dusche & Creme Kirsche)
pachnie po prostu niesamowicie, ma tak intensywny wiśniowy aromat, że aż trudno przestać go wąchać, a kosztował 0,85 €/300 ml
DSC06615.JPG


pielęgnujący tonik Balea dla cery suchej i wrażliwej o zapachu migdałowym (Pflegendes Gesichts Wasser) idealny dla mojej skóry, stawiam go na równi, a może nawet wyżej niż osławiony biedronkowy płyn micelarny, cena: 0,79 €/200 ml
DSC06619.JPG


hypoalergiczne serum do rzęs Coloris, Inveo, rewitalizujące i pielęgnujące
zawsze brakowało mi cierpliwości i systematyczności w stosowaniu kosmetyków, na których efekty trzeba trochę poczekać. Postanowiłam jednak spróbować i tak od pierwszego dnia nowego roku codziennie używałam odzywki. Nigdy nie narzekałam na długość swoich rzęs, ale takich efektów się nie spodziewałam - rzęsy są długie i bardzo podkręcone i to bez użycia tuszu! Postaram się wstawić za kilka dni pełną recenzją, bo naprawdę warto zainwestować w tę odżywkę. Cena: 150zł / 3,5ml za zestaw serum+tusz, jednak często widzę promocje, gdzie cena jest niższa nawet o połowę.
DSC06622.JPG


2. Film: Przegapiłam koniec emisji Mody na Sukces w telewizyjnej jedynce i jakoś nie interesowało mnie, co pojawi się w pustym czasie antenowym. Przypadkiem trafiłam jednak na odcinek ,,Wspaniałego Stulecia" i wciągnęłam się na dobre! Mam słabość do filmów kostiumowych, których akcja dzieje się w egzotycznych państwach typu Maroko, Indie itp. Tutaj wszystko rozgrywa się w Turcji,a fabuła oparta jest na życiu dworu osmańskiego, w okresie panowania sułtana Sulejmana Wspaniałego.
MUHTEŞEM-YUZYIL-NE-ZAMAN-NEREDE-SAAT-KAÇTA.jpg


Oczywiście film w dużym stopniu nawiązuje do prawdziwych wydarzeń historycznych, ale większość czasu zajmują intrygi i wydarzenia, z powodu których nie mogę się doczekać każdego następnego odcinka. No i oczywiście piękne stroje, wnętrza i przepiękna Turcja ♥

3. Aplikacja: Nieważne czy podczas sesji podglądacie żubry czy inne zwierzęta, najważniejsze by robić coś, co jak najmniej związane jest z sesją i pozwala całkowicie zrelaksować się szarym komórkom. Kiedyś w rankingu najbardziej dochodowych aplikacji na smartfony znalazłam grę Kim Kardashian Hollywood i od razu postanowiłam sprawdzić, czemu zawdzięcza taką popularność. Tak...miałam tylko ,,sprawdzić" i dziwnym trafem jestem już na 24 poziomie :D
kimk.jpg

Gra jest banalna, polega na wykreowaniu swojej postaci i chodzeniu na sesje, pokazy mody, kumplowaniu się z Kim i resztą rodziny Kardashianów. Na ogół jestem przeciwna marnowaniu czasu na tego typu rozrywki i wcale się nie zdziwię, jeśli gra jest popularna na poziomie przedszkola, ale no cóż - wciąga:D

4. Ubrania: Podczas moich pierwszych zakupów na stronie Showroomu, dwie rzeczy nie przypadły mi do gustu i musiałam zrobić zwrot - to była zdecydowanie najlepsza decyzja, bo w zamian wybrałam sobie jedną z moich ulubionych obecnie sukienek w szafie - białą, warkoczową sukienkę projektu Mileny Płatek - idealna na większe okazje, ale i na codzienne wyjścia, a takie uniwersalne rzeczy lubię najbardziej - cudo!(zapomniałam dołączyć całościowego zdjęcia, ale kawałek tego cudownego materiału możecie zobaczyć na pierwszych zdjęciach :)

5. Książki: Z powodu sesji nie miałam zbyt wiele czasu na czytanie książek, ale udało mi się przeczytać kilka zaplanowanych - najciekawsza okazała się ,,Go-Go Club" Dziś już takie miejsca nie są dla nikogo tematem tabu, a z powodu milionowych rachunków niewiadomego pochodzenia zrobiło się o nich jeszcze głośniej. W książce pokazany jest świat dziewczyn pracujących w takich miejscach, ich przemyślenia i ,,przygody". Smutne jest to, że bohaterkami są młode dziewczyny, w większości studentki, dla których taka praca jest jedynym wyjściem, by móc się samodzielnie utrzymać.
DSC06626.JPG


6. Kreacje: W lutowych hitach nie mogłam zapomnieć o Oscarze dla Idy! Pominę fakt nagonki na aktorki, które akurat w czasie ogłoszenia wyników wyszły na winko, a właściwie pominę nawet sam film, bo na razie nie zdążyłam go obejrzeć, ale jest coś co uwielbiam na wielkich galach - relacje z czerwonego dywanu i przepiękne sukienki od projektantów. W tym miesiącu mój osobisty ranking wygrała kreacja Jennifer Lopez podczas Oscarów:
jlo.jpg

Wcale nie gorzej prezentowała się Taylor Swift na rozdaniu nagród Grammy. Nie miałam zbyt wiele czasu, żeby przejrzeć wszystkie kreacje z polskich imprez, ale nie mogłabym przeoczyć sukienki Kingi Rusin z Balu Dziennikarzy - piękna!
hitsluty.jpg


Kity:
1. Największy kit tego miesiąca to sesja. Przedostatni semestr studiów magisterskich okazał się najgorszym, najtrudniejszym i naszpikowanym milionem projektów, zaliczeń, egzaminów i ukrytych niespodzianek. Już sama nie pamiętam kiedy to się dokładnie zaczęło, ale co najważniejsze - już się skończyło! Indeks oddany do dziekanatu, a przede mną ostatni semestr i obrona pracy magisterskiej!
DSC06627.JPG

2. Do ostatniej chwili miałam nadzieję, że uda mi się pojawić na krakowskim koncercie Katy Perry, na którym dodatkowo supportem była Charli XCX. Próbowałam swoich sił w wielu konkursach, gdzie do wygrania były bilety, w sumie nie były zbyt drogie, więc zastanawiałam się nawet nad zakupem. Okazało się jednak, że 24 lutego czeka mnie kolejne zaliczenie i wpisy, więc z koncertu nici. Żałuje jeszcze bardziej gdy czytam relacje i oglądam zdjęcia :(
KPPL_PLAKAT_02.jpg


3. Pokazałam Wam już najpiękniejsze według mnie kreacje, ale przyznam że wybór był bardzo prosty. Większość kreacji na czerwonym dywanie, to albo jakieś nieudane modowe eksperymenty, albo próba zwrócenia na siebie uwagi za wszelką cenę. Tym razem wygrywa Madonna na Grammy, Joy Villa w siatce na zakupy i Rihanna jako różowa gąbka :D
grammykits.jpg
  • awatar Finamente: Też oglądam wspaniale stulecie, z racji tego że uwielbiam historię jest to mój konik lubię sobie właśnie coś takiego zobaczyć :-)
  • awatar blog.carolicious: Wrzuc jakies efekty tych rzesowych wspomagaczy - ja tez mam oroblem z systematycznoscia przy takich produktach :( dobrze, ze juz uporalas sie z sesja :) !
  • awatar gość: No to trzymam kciuki za ostatni semestr :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

sarcastic
 
sarcastic: mam pedzel z Hakuro - flat top H50 juz 4 lata (!)

jest w stanie idealnym, a uzywam go non stop, wczoraj 'pralam' go juz nie wiem ktory raz i wypadl pierwszy wlos
od tych 4 lat : D

jesli mialabym polecic pedzel do podkladu to ten H50 jest naprawde genialny, nie wciaga duzo podkladu, pieknie wszystko rozprowadza i jak widac posluzy kilka lat spokojnie

h50-double-small.jpg

i naprawde najlepsze do pedzli jest szare mydlo, WSZYSTKO mi domywa i pedzle sa czysciutkie jak nowe
probowalam juz wielu produktow jakies mikstury, mydla, szampony itp i nic sie tak dobrze nie sprawdza
  • awatar Pauć: W końcu się dorobię :)
  • awatar AniaNails :): też go mam i jest mega! :)
  • awatar Maria89: Ja pędzle myje w mydle jakie mam pod ręką. I nic sie z nimi nie dzieje. A mycie pedzli bdellium tools to w ogole bajka. :-)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

sarcastic
 
sarcastic: mialam dac znac jak sie sprawuje lakier z SH -
powiem Wam, ze naprawde jestem zachwycona!

wczoraj zmylam go po 8 dniach, w stanie bardzo dobrym
(bo juz mi sie znudzil ; ) i troche juz byllo widac odrost), trzymal sie naprawde swietnie, byl tylko jeden malenki odprysk na jednym paznokciu, nadal byl bardzo blyszczacy, minimalnie przytarty na koncowkach, zmywa sie jak zwykly lakier, bez problemu

to dla mnie idealny nudziak, piekny kolor (nr 120)

polecam, naprawde swietny produkt!
IMG_1633-001.JPG

dodatkowo trafilam na dwa kolory, ktore uwielbiam, przepiekna brzoskwinie i koral, takze jestem juz 'urzadzona' na wiosne i lato ; )
IMG_1650-001.JPG
IMG_1651.JPG


bedac w Felicity zajrzalam do Bershki zerknac co zostalo na wyprzedazy no i trafilam na dwie fajne rzeczy w swietnych cenach : D
IMG_1655.JPG
IMG_1657.JPG

IMG_1662.JPG
IMG_1663.JPG

buziak!
Pokaż wszystkie (29) ›
 

sarcastic
 
sarcastic: Real Techniques blush brush 1407

uzywam tego pedzla juz jakis czas i jest naprawde swietny,
mialam rozne ale ten najbardziej mi odpowiada

puchaty, ladnie nabiera kosmetyki, miekki, bardzo wygodnie sie go uzywa, naprawde dobry zakup, moge polecic
IMG_1584.JPG
  • awatar sarcastic: @Tłuściochowa: a tak, zapomnialam :)
  • awatar gość: Muszę w końcu zainwestować w dobry pędzel, mój z Rossmana jest słaby ...
  • awatar Pearlita: Wygląda na puszysty i miękki tak jak piszesz ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jaramsierapem
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sarcastic
 
sarcastic: olejki z Aletrry sa genialne do kapieli!

po prostu 'wpuszczam' kilka pompek do wody, to swietne
rozwiazanie dla osob, ktore tak jak ja nie lubia sie smarowac balsamami/olejkami

skora jest nawilzona ale nie tlusta, no i woda pieknie pachnie
IMG_1564-002.JPG
  • awatar panna M: kurcze a ja swój w końcu wyrzuciłam chyba :(
  • awatar valentine72: w jakiej cenie jest taki olejek?
  • awatar zielona85: też tak robię a jak pachnie ładnie w całej łazience :)
Pokaż wszystkie (15) ›
 

justynanails
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jaramsierapem
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

tica22
 
A jednak się zmobilizowałam i mam dziś dla was krótki wpis o ulubieńcach kosmetycznych 2014 r. z działu kolorówka, o resztę typu pielęgnacja itd. postaram się jak najszybciej.

To do dzieła, bo książki czekają.

*1. Podkład - Rimmel Match Perfection - nr.101 Classic Ivory (idealny dla osób bladych)
2. Korektor pod oczy - Loreal True Match - nr. 2 vanilla - kolor troszkę za jasny nawet dla osób bladych i następnym razem kupię nr. 3
3. Korektor, kamuflaż na niedoskonałości - Catrice nr.010 Ivory, też troszkę za jasny kolor, ale nie ma co narzekać, bo to świetny korektor
4. Puder - Synergen nr. 05 Sand - idealnie dobrałam kolor i idealnie współgra z podkładem z Rimmela, matuje średnio, ale no nie oczekujmy cudów po kosmetyku za 6 zł.*

IMG_7825.JPG


Jak widzicie są to kosmetyki jak najbardziej dla każdego, podkład z Rimmela plus korektor pod oczy z Loreala i puder Synergen to moje połączenie idealne. Kamuflażu z catrice teraz używam rzadziej, ale przez cały 2014 r. używałam go często. Wszystkie te produkty polecam do cery mieszanej.

*1. Róż w kremie Astor nr.002 Sand Rose
2. Róż Lovely nr.05*

IMG_7827.JPG


Róż w kremie z Astora kupiłam za jakieś grosze na stronie ezebra i przez 2014 rok używałam go na prawdę często, bo jest idealny na lato aby tylko na szybciora nadać koloru policzkom, no a róże z lovely są wam na pewno znane i są to róże dobrej jakości, nie ma się co czepić :)

*1. Błyszczyk Miss sporty nr.140 Pasadena - gęsty, pięknie pachnie, delikatny kolor, nic dodać nic ująć
2. Szminka Kobo nr.109 Tangerine Rose - piękny brzoskwiniowy kolor, długo się utrzymuje, to moja ulubiona i ją oszczędzam troszkę :)
3. Szminka Miss sporty nr. 010 Party Girl, też pięknie pachnie, chyba kosmetyki miss sporty tak mają, no i kolor mi pasuje, więc używałam jej często*

IMG_7834.JPG


W tamtym roku używałam najczęściej tych trzech produktów i bardzo je lubię i używam nadal, ale teraz moja kolekcja się sporo powiększyła, więc 2015 r. będzie raczej bardziej różnorodny pod tym względem.

*No i moja perełka tusz Lovely, w 2014 r. nie używałam żadnego innego tuszu i w tym roku chyba też nie będę eksperymentować bo ten po prostu jest the best* :)

IMG_7836.JPG


No jakoś to poszło, nie jest źle, a jutro tak jak mówię na pewno coś się pojawi, ale nie wiem czy dalsza część ulubieńców bo trzeba jeszcze cyknąć fotki.

*Miłego dnia* :)
  • awatar gość: Oo to może wypróbuję ten tusz z lovely :)
  • awatar Jestem Arielka: Wszystkie dziewczyny tak zachwalają ten tusz, a ja jak go kupiłam to raczej bez szału ;/ Chyba jestem jakaś dziwna, albo mam dziwne rzęsy ;D
  • awatar tica: @Duża M.: Koniecznie kup chociaż na próbę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

kaasiaa20
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

greene69
 
♥WITAJCIE :*

Kochani przychodzę do Was z ulubieńcami roku 2014. Rok minął mi bardzo szybko było wiele pozytywnych rzeczy jak i kilka negatywnych ale każdy błąd jaki popełniamy powinien nas uczyć i dodawać energii i działania.

Postanowienia? Hmm...w głowie na pewno i mam nadzieję że uda mi się je wykonać :) Jeśli tak to na pewno będę Was informować :)


Przejdźmy do ulubieńców :)


♥Babydream oliwka przeciw rozstępom dla mam

Mamą nie jestem ale oliwkę kupiłam kiedy było o tych produktach głośno i od pierwszego użycia stała się moim ulubieńcem. Ma bardzo bogaty skład w olejki co bardzo mi się podoba :) Pięknie pachnie i cudownie nawilża:)

♥Garnier Ultra Doux odżywka do włosów z awokado i masło karite do wł. suchych i zniszczonych

Niewielka ilość wystarczy aby rozprowadzić na całe włosy. Włosy są po niej ładnie lśniące, mięciutkie, ładnie się układają nie ważne czy je prostuję czy chcę zostawić naturalne zawsze są miłe w dotyku :)

♥Kolastyna żel do mycia twarzy cera  normalna i mieszana

Pisałam już Wam o nim tutaj---->greene69.pinger.pl/m/22535075


♥Tangle Teezer szczotka do włosów


Ulubieniec wielu kobiet i nie muszę mówić czemu :D

20150112_115307.jpg




♥Baza po cienie Avon light beige

Używałam i używam codziennie i bardzo się z nią polubiłam i na prawdę Wam polecam jeśli macie problem i utrzymaniem się cieni na powiekach. Konsystencja jest wystarczająco kremowa aby rozprowadzić bazę równomiernie na powiece. :)

♥The Body Shop bronzer w odcieniu 02

Bardzo ładny odcień ponieważ nie jest zbyt chłodny ani zbyt ciepły więc nadaję się dla większości osób. Utrzymuję się znakomicie oraz jest bardzo łatwy w aplikacji. Nie tworzy plam. :)

♥Avon Extra Lasting pomadka w odcieniu vintage pink
♥Avon Ultra Glimmerstick pink bougnet

Pomadka i konturówka zakupiona jako komplet ponieważ idealnie do siebie pasują. Konturówka wzmacnia kolor i trwałość. Pięknie wyglądają razem. Zdecydowani gościły najczęściej na moich ustach :)

♥Max Foctor Colour X-pert 01 Deep Black eyeliner

Mam go dopiero od kilku miesięcy lecz mogę nazwać już go moim ulubieńcem. Czasami aplikuje się go nie za fajnie lecz trzyma się cały dzień i jest mega czarny co jest ogromnym plusem.

♥Avon Luxe tusz do rzęs

Jak już wiecie pisałam Wam niedawno że to będzie mój ulubieniec i tak się stało. Nie jest on wybitny ale na moje codzienne potrzeby jest wystarczający i spełnia moje oczekiwania. Nie osypuje się, nie kruszy i nie odbija :)

♥Catrice Eyebrow set

Już tyle razy Wam o niej mówiłam że powiem tylko POLECAM I UWIELBIAM :)



20150112_115415.jpg



♥Eveline odzywka 8w1

Sprawiła że moje paznokcie są teraz piękne, mocne i długie.


♥Essie 21 Flawless

Pokazywany Wam przeze mnie milion razy używany najwięcej ze wszystkich lakierów w ciągu roku.

20150112_115448.jpg



♥Łańcuch na szyję i bransoletka

Najczęściej noszone w roku 2014

20150112_115611.jpg





A jacy są Wasi ulubieńcy? :)



♥BUZIAKI :*
Pokaż wszystkie (7) ›
 

sarcastic
 
sarcastic: dopominacie sie o recenzje ale chcialam dluzej pouzywac obu produktow zeby cos sensownego napisac


produkt nr 1 - dar losu ; )

Loreal Nutri-Gold Olejkowy Rytuał do twarzy

dostalam go w prezencie (Radzka robila konkurs z Lorealem)
i bylam bardzo ciekawa czy sie sprawdzi

sprawdza sie owszem bardzo fajnie - skora jest nawilzona, odzywiona, promienna, bardzo wygladzona, posmarowana na noc rano nie jest tlusta, olejek ma dosc ladny zapach
(specyficzny, mojemu chlopakow bardzo sie nie spodobal)

ale niestety mnie zapycha i tworzy zaskorniki..
takze ja go dluzej uzywac nie bede bo sobie po prostu zmasakruje nim skore : (

IMG_1501.JPG

produkt nr 2 - najlepszy zakup 2014!

GlamSponge

jestem naprawde zachwycona ta gabeczka, calkowicie odstawilam pedzel i uzywam tylko jej

na poczatku jej uzywanie wydawalo mi sie dosc skomplikowane ; ) nigdy nie mialam do czynienia z takim wynalazkiem ale okazalo sie, ze to banalnie proste, jedyne na co musze zawsze uwazac to paznkcie, zeby jej nie uszkodzic

nalezy ja myc Bialym Jeleniem w kostce i to mydlo jest naprawde idealne do tego celu, bez problemu wszystko domywa, ladnie sie wyplukuje z gabki
absolutnie nie mydlami w plynie - Hania o tym mowi, pisze
a i tak widze po recenzjach, ze oczywiscie niektore dziewczyny tak robia ii maja pretensje, ze sie gabka popsula, no inteligencja..

myje ja co 2-3 uzycia, przed kazdym uzyciem namaczam porzadnie i mocno wyciskam dlonia i w recznik

podklad nakladam kropkami na twarz ( duzo kropek ; ) )
i stempluje gabka, rozprowadza sie naprawde szybko i rowno, uzywam duzo mniej podkladu i rzeczywiscie wyglada on na twarzy bardziej naturalnie i delikatnie

jestem z niej BARDZO zadowolona : )

IMG_1502.JPG
glam-shop.pl/(…)glamsponge-gabka-do-nakladania-maki…
  • awatar Jot.: kusisz tą gąbką...
  • awatar Jot.: btw- jak ten szampon z Garniera?
  • awatar sarcastic: @Jot.: ten Fructis bosko pachnacy? :D dla mnie calkiem w porzadku a mam wrazliwa skore glowy, wlosy po nim cudownie pachna, nie obciaza takze jestem zadowolona :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

littlesnowflake
 
Hej!
Od 6 grudnia- Mikołajek, aż do 6 stycznia- trzech króli. Okres świąteczny był naprawdę dłuuugi. Dziś przychodzę do was z kilkoma rzeczami które umiliły mi ten czas. Od razu przepraszam za jakość zdjęć, która mam nadzieję, że niedługo się poprawi ;3

Pierwsza rzecz którą dostałam na  Mikołajki są perfumy Bi-es Shining Star. Bardzo polubiłam ich zapach, dlatego postanowiłam, że je wam pokażę

2.jpg


Następnie odbywały się Mikołajki szkolne, na których dostałam "Zniszcz ten dziennik". Bardzo fajny poradnik (trudno mi to nazwać książką), który z chęcią uzupełniam ;)

1.jpg


Na święta dostałam od rodziców moja pierwszą mangę, mianowicie 3 tom "Ataku Tytanów". Czemu trzeci? Ponieważ akurat ten był w Empiku, a moi kochani rodzice nie zamówili tych, które oczekiwałam wcześniej.

6.jpg

Od brata dostałam czekoladowy zestaw, z którego ukochałam sobie krem do rąk. Nawet teraz stoi na moim biurku ;)

3.jpg


Razem z rodzeństwem wybraliśmy sobie kalendarz, który kupiliśmy w Biedronce. Wspólnie stwierdziliśmy, że ten  pastelowy będzie najlepszy, nawet brat się zgodził. Ma śliczne obrazki, szczególnie styczeń i luty ;)

5.jpg

Ostatnią rzeczą są książki, mianowicie druga, trzecia i czwarta część Opowieści z Narni. Czyta je się bardzo miło i nie mogę doczekać się pójścia do biblioteki po kolejne części ;)

4.jpg


Mam nadzieję ze ulubieńcy się wam spodobają. Większość to prezenty ;)

Do następnego wpisu

~Snowflake

PS. Spadł u mnie dzisiaj śnieg ♥
  • awatar Blog nieczynny ..: Super prezenty :D . Ja strasznie kocham Opowieści z Narnii :D . Nie ma większej fanki o de mnie :) . Przeczytałam już wszystkie 7 części , czyli wszystkie części i jestem nimi zachwycona :D . Najbardziej podobała mi się ostatnia część "Ostatnia Bitwa" płakałam na końcu :) . Ale nie będę zdradzać ci dlaczego , na pewno kiedyś przeczytasz i założę się , że także będziesz płakała :D . ZAPRASZAM TEŻ DO MNIE NA BLOGA :D . Jest właśnie o Narnii :D . Za Narnię i za Aslana ! :D .
  • awatar gość: Świetne prezenty! ^^
  • awatar SugarFirefly: Dużo do czytania - czyli prezenty fajne ;) Musisz sobie gdzieś dokupić wcześniejsze części mangi, szukałaś na Allegro?
Pokaż wszystkie (8) ›
 

sarcastic
 
sarcastic: moge Wam polecic bardzo fajna rzecz - 'rekawice' do masazu z Rossmanna (cena 13,99zl)

swietnie peelinguje, masuje, ma z jednej strony dosc ostre igielki a z drugiej takie hmm kulki..?  bardziej delikatne

jest duzo lepsza niz slynna kiedys szczotka (ta okragla), ktora niejedna mi sie po prostu rozleciala mimo, ze o nie bardzo dlbalam

ta rekawica jest nie do zdarcia - mam ja juz prawie rok i jest w stanie idealnym, latwa do utrzymania w czystosci, naprawde swietnie sie sprawdza i bonus - genialnie myje sie z jej pomoca pedzle do makijazu : D

3.jpg
  • awatar Hope over!: ooo ,to musze to wyprobowac :D
  • awatar HankaGłowaPełnaMyśli: rewelacyjna jest! mam ją około pół roku, wygląda jak nowa mimo, że kilka razy w tygodniu molestuje nią nogi :D skóra jest zauważalnie jędrniejsza
  • awatar Soem: ja ją właśnie mam też już z rok do mycia pędzli :D
Pokaż wszystkie (6) ›
 

sarcastic
 
sarcastic: o tym plynie miceralnym pisalam nie raz,
moj ulubiony i jak dla mnie zdecydowanie najlepszy,
nie bede sie rozpisywac bo juz byl w ulubiencach : )

rewelacyjne sa tez chusteczki, jedyne, ktore nie podrazniaja mi oczu, swietnie zmywaja makijaz ale sa przy tym bardzo delikatne i nie zostawiaja tlustego filmu, mocno nasaczone

dosc drogie - 13,99zl za 25szt ale na wyjazdy sa idealne
IMG_1318.JPG

kolejnego ulubienca odkrylam dzieki itsmee.pinger.pl : )

kiedys mi go polecila i naprawde, nie mialam niczego lepszego! a przetestowalam juz sporo balsamow itp

rewelacyjnie odzywia i wygladza skore, blyskawicznie sie wchlania i sie nie klei, ma bardzo delikatny zapach,
co wazne - efekt utrzymuje sie dlugo a nie znika po kilku godzinach szostawiajac napieta skore jak to bywa przy niektorych balsamach
IMG_1320.JPG
  • awatar VictorianMother: Zgadzam się płyn do demakijażu rewelacja:)
  • awatar roseline3012: Płynu i balsamu również używam i gorąco polecam :)
  • awatar DużaMała: bourjois też uzywalam i byłam mega zadowolona :D o dziwo zmieniłam na be beauty kupuję w biedronce kosztuje coś koło 5pln! i tez jest mega :D a balsam też super uwielbiam go :D
Pokaż wszystkie (6) ›
 

greene69
 

WITAJCIE :*

Kochani czas leci nieubłaganie. Dni przelatują mi między palcami. Nie pojawiłam się tutaj od tygodnia a to z tego względu że nie miałam czasu, nawet dla siebie..no ale cóż zrobić trzeba iść dalej i cieszyć się z teo co mamy :)

Za 16 dni święta :) Dla mnie to niesamowity, magiczny czas :)

Niedawno były wakacje a tu już grudzień aż ciężko w to uwierzyć no ale cofnijmy się jeszcze do ubiegłego miesiąca, ponieważ przychodzę do Was z ULUBIEŃCAMI LISTOPADA :D




Zdecydowanie trójka makijażowych ulubieńców :)
-podkład Max Factor Skin Luminizer- długotrwały, dobrze kryjący podkład. Nie robi efektu maski a utrzymuję się niemal że cały dzień :)

-Eyeliner Max Factor color x-pert- mega trwała, mega czarna kreska :)

-Tusz do rzęs Avon Luxe- mój ulubiony tusz do rzęs na ten moment

20141208_130630.jpg


Najbardziej doceniam tę szczotkę w okresie jesienno-zimowym, ponieważ dzięki niej moje włosy nie elektryzują się i rozczesują bez problemu :)

20141208_130759.jpg


Zielona herbata z opuncją :) Przeeeepyszna :)

20141208_130815.jpg


Trzy ulubione ciuszki, które noszę non stop praktycznie :)

- włochaty sweterek z New Look
-czapka no name
-botki zakupione z sklepie obuwniczym u mnie w mieście

20141208_130946.jpg



20141208_131400.jpg



A jacy są Wasi ulubieńcy? :)

BUZIAKI :*
  • awatar Gabrielaa: TT jest świetna :) kubek z cieplutką herbatą do popijania <3
  • awatar Hermanitas: Kocham wszelkie zielone herbaty <3
  • awatar Jestem Arielka: też m się marzy taki futrzasty sweterek :)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

chocolatediary
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ChocolateDiary:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

szufladaroznosci
 

Wprawdzie miesiąc kończy się jutro, ale skoro w tym miesiącu nic więcej mnie nie przekonało, to raczej się to nie zmieni.

W listopadzie moimi numerami 1 okazały się 3 produkty, które na pewno ze mną pozostaną :)

Po pierwsze jest to szampon z serii Ziaja Med przeciwko wypadaniu włosów. Po kilkunastu dniach używania widzę znaczną poprawę. Póki co nie zamienię go na inny, bo robi dobrą robotę.

20141129_122435.jpg


20141129_122508.jpg


Kolejny produkt to krem od formy Soraya z serii Care & Control, przeznaczony do cery tłustej i mieszanej. Zapewnił mi zmniejszenie ilości niedoskonałości, gładką cerę bez niespodzianek i przyzwoite nawilżenie.

20141129_122536.jpg


Ostatni to mój hit, przypuszczam, że nie tylko miesiąca. Olej kokosowy, o którym wspomniałam już wcześniej, a szerzej wypowiedziałam się tu ---> szuflada-roznosci.blogspot.com/(…)olej-kokosowy-tro…

20141129_122602.jpg


Bez szaleństw, bez zawrotnych ilości, to by było na tyle :)
  • awatar Żanuś: ciekawe czy ta kuracja od ziaji naprawde jest warta...pewnie kiedys sie skusze :>
  • awatar #Madzik#: Mam ten krem matujący, ale jeszcze zapakowany leży w szufladzie i czeka na swoją kolej.
  • awatar by Iwona: mam ochotę spróbować tego szamponu:) bo też wypadają mi włosy, ale ziaja jakoś nigdy się u mnie nie sprawdza, a szkoda..
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów