Wpisy oznaczone tagiem "Życie" (1000)  

deergirl
 
Dziś jestem zupełnie sama w domu - chłopak wyjechał do swojego miasta rodzinnego, tata studiuje weekendowo w Gorzowie, a mama poszła na urodziny koleżanki. Dawno nikt mnie nie zostawił na tak długo samą w domu. Normalna osoba w depresji powinna się bać i denerwować, ale ja się cieszę. Mogę sobie śpiewać tak głośno, na ile mi gardło pozwoli, mogę robić co mi się podoba, a do tego mama zapłaciła za moje jedzonko, które już zamówiłam - złożyłam zamówienie na chińskie za 45 zł. Będzie wyżera. Zaraz sobie poczytam trochę, a później obejrzę film na netflix'ie... żyć nie umierać. Takie dni, raz na jakiś czas, się przydają, nie muszę się niczym przejmować.
Mama nie chciała iść na tę imprezę, więc pobędzie kilka godzin, później do mnie zadzwoni, a ja mam udawać atak paniki czy coś, żeby mogła wyjść nie pozostawiając wrażenia, że się źle bawiła - plan idealny. Zawsze tak robimy i nieźle nam to wychodzi. Wszyscy zadowoleni. To jest takie imprezowe towarzystwo, że mam się boi, że uda im się mnie namówić, abym przyszła. Wątpię, że to osiągną, nic mi się nie chce, zwłaszcza patrzeć na pijane koleżanki mojej mamy. No brzmi średnio. A ja nawet nie mogę tknąć alkoholu, więc nie ma szans, abym tam się pojawiła. Chyba się zaraz pobawię e-fajką mojej mamy, jeśli ją zostawiła. Lubię robić kółka i uczę się jakiś sztuczek. Skoro jestem sama w domu to mogę. Błagam o więcej takich dni.
f965d55b3d36a28dba14e59ef45f39cb.jpg
 

xdpedia
 
besty.com.pl/1302/piec_klamstw_dziewczyny.html
Pięć kłamstw dziewczyny 1. U mnie wszystko ok 2. Nie jestem zazdrosna 3. Mam na niego wyjebane 4. Zostańmy przyjaciółmi 5. Nie jestem zła
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)przez_te_przyjemne_wspomnienia.h…
Paradoksalne, że przez te przyjemne wspomnienia cierpimy najbardziej.

(Trwa ładowanie załączników…)

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/38649/prosze_zatrzymaj_czas.html
Proszę, zatrzymaj czas, byśmy przeżyli to jeszcze raz, Niech znów śpiewa dla nas las, proszę, zatrzymaj czas...
 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

deergirl
 
Tym razem byłam z mamą na zakupach okołoświątecznych. Jesteśmy obie padnięte, bo wyszłyśmy z domu o 11, a wróciłyśmy dopiero teraz. Nie jestem przyzwyczajona do tak długiego pobytu w galerii handlowej, gdzie jest tabun ludzi, nawet nie patrzących gdzie idą. Serio, przez ten okołoświąteczny cyrk ludzie się zachowują jak w amoku. Na nic i na nikogo nie patrzą, tylko pchają się w szale zakupowym, bo przecież Brajankowi trzeba kupić te jego gry na święta, a do tego jeszcze parę skarpet. Masakra, ludzie dosłownie tabunami biegają po sklepach. Jedna baba perfidnie we mnie weszła (nie zdążyłam jej wyminąć) i było zero reakcji z jej strony... nie wiem jakieś przepraszam albo chociaż "patrz jak leziesz gówniaro", cokolwiek! Nic, nawet na mnie nie patrząc poszła dalej. Co za świat.
Przy okazji spotkałam też moją wychowawczynię z liceum,  kochana kobieta, chwilę pogadałyśmy nad wieszakami z bluzami. Zapraszała mnie do szkoły, bym odwiedziła nauczycieli, bo wszyscy mnie dobrze wspominają i byłoby im miło. Taaa, szczególnie profesorowi od historii, który mnie przygotowywał do matury... no, nie poszło mi tak dobrze, jak powinno. Musiał być bardzo zawiedziony moim wynikiem. No ale skoro tam miło mnie wspominają, to pewnie kiedyś ich odwiedzę... kiedyś.
Szkoda mi teraz mojej mamy, jest oddziałową w szpitalu na SOR-ze i nie ma łatwo. Głupie, zawistne pizdy cały czas ją obgadują. Z kim to ona nie miała romansu w tym szpitalu! Już nawet mój tata się z nich wszystkich śmieje, gdy jakiś jego "kolega" podchodzi i mówi mu takie rewelacje. Teraz aktualnie moja mama ma "romans" z kolegą, który nas podwozi taksówką w różne miejsca za mniejszą stawkę. Ludzie, czy te tępe pizdotrapostrzały nie mają nic lepszego do roboty, tylko gadać na moją mamę? Dobrze chociaż, że ma fajne koleżanki, które zdradzają najnowsze plotki i ją wpierają. Przynajmniej tyle.
Teraz będę się odprężała i korzystała z okazji, że mojego chłopaka nie będzie w domu całe dwa dni. Całe łóżko moje i nawet mogę grać na jego Playstation! To się nazywa życie...
59e087af31760efe33e13ee306091935.jpg
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/38619/niosl_pieklo_w_sobie.html
Niósł piekło w sobie, tak jak my wszyscy, mały bagaż na plecach, którego przeważnie nie zauważamy, albo ogromną górę cierpienia, która przytłacza swoim ciężarem.
 

deergirl
 
LonelyDeer: Dzisiaj idę z tatą kupić prezenty dla mamy na święta. Dała mi dokładne instrukcje czego chce, więc nie mamy problemu z wyborem.
Dobrze, że dziś jest środek tygodnia, więc może nie będzie takich tłumów jak ostatnio. Nie mam zupełnie ochoty się męczyć jakimiś napadami niepokoju. Może kupię sobie szkicownik? Używam ich do scrapbookingu, bo mają gruby i twardy papier, dzięki czemu klej nie przebija. Szkoda, że są takie drogie. Typowy Wąsaty Janusz powiedziałby: "Za zwykły zeszyt 30 zł?? Ło Matko Bosko, a tu za 50?? Dżesika, wychodzimy. Będziesz malowała tymi swoimi farbkami w zwykłym zeszycie." No cóż, za jakość się płaci.
Jeszcze nie wiem jaki mam dziś nastrój. Nie czuję niczego szczególnego, anhedonia zawitała na mojej twarzy od samego rana. Można powiedzieć, że nie mam żadnego nastroju. Może to się zmienić w każdej chwili, bo ostatnio bardzo łatwo mnie czymś zdenerwować. Wkurzyłam się ostatnio na tatę, bo mieliśmy jechać do lekarza, a on wszystko robił wolno. Tak się gotowałam w środku, że musiałam użyć całej mojej silnej woli, by nie krzyknąć mu w twarz i nie rozwalić kuchni. Jakaś taka agresywna jestem. Doktor przepisała mi zwiększoną dawkę leków, więc może z czasem to minie. Oby, bo czuję, że w końcu przestanę się hamować, a wtedy mogłoby być naprawdę źle...
f2aaadc36b8ad97512f9be84e90a49d5.jpg
 

 

Kategorie blogów