Wpisy oznaczone tagiem "JA" (1000)  

litai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Litai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

litai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Litai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

litai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Litai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lauregold85
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Zawsze po myciu głowy mam w uchu odżywkę. Nie wiem jak ja to robię :P
  • awatar Tooona: Poszlam tak kiedys do pracy, z odzywka w uchu, zorientowalam sie dopiero w domu po kilku godzinach
Pokaż wszystkie (1) ›
 

litai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Litai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

litai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Litai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

chowder
 
Wasz pączuszek od niedawna chadza na siłkę.Tak, ja wiem, że mam ciało wszechmaga, pasujące do standardów piękna na wszystkich kontynentach, doprowadzające po prostu do obłędu, jednak gdy ostatnio nie weszłam w moje ukochane pornoszorty powiedziałam sobie "Będzie tego!". I tak chadzam sobie już z 2 miesiączki, i obserwuje.
Bo wiecie, na siłce jest jak w dżungli. Samce alfa bujają się na drzewach, samiczki chodzą i kuszą przy porze godowej...
Jakbym była Czubówną to wyglądałoby to tak:

Moi kochani, właśnie przekraczamy próg Dzikiej Pakerni. Jest wczesny świt, lepka mgła dopiero opada. Drapieżniki budzą się do życia. Po lewej mamy oto Małego Siłacza Nocnego, który powoli opada z sił, aby wreszcie udać się na spoczynek. Nie jest co prawda tak chorym pojebem jak te, które przyłażą tu o szóstej, ale czasem jest nawet gorszy! Zjawia się tu nocą, bo pracuje na 120 różnych zmian (that's me!) i napierdala ciężarkami, wierząc, że już z rana będzie wyglądać jak Madżik Majk. Ale, ale. Zbliża się świt, nasz mięśniak zaraz zwinie swój spocony ręcznik i oddali się na żer domowy...
Po prawej zaczynają majaczyć nam na horyzoncie pierwsze Dziki. Dziki na Siłowni żerują w godzinach 6-18, w czasie gdy przepływają tamtędy ławice Fit Cipek. Dziki i Fit Cipki w porze godowej łowią się wzajemnie, pobudzani endorfinami i zapachem swojego potu. Wróćmy jednak do Dzików.
Przechadzają się zazwyczaj dwójkami, rzadziej stadami. Poruszają się dumnie, napinając raz lewy raz prawy cycek.
Popijają przy tym białko na rozrost mięśni, które powoli ściskają im penisy. Nawet w trakcie intensywnych ćwiczeń nie pocą się, ale jeśli już! Jeśli już się spocą, to robią to bardzo widowiskowo. Ich skóra staje się lekko połyskująca, czoło jest tylko lekko zroszone. Cały ten wygląd, sposób bycia, ma na celu zwabienie jakiejś Fit Cipki i zachęcenie jej do kopulacji, aby powiła Małe Dziki.
Samice Dzików wspomniane przed chwilą, również są godne obserwacji. One poruszają się już stadami, dwójkami tylko czasem. Odziane zawsze w oczojebne leginsy Nike czy innych dydidasów, do tego odkryty fit brzuch i neonowy staniczek. Długie włosy majtają związane w koński ogon podczas ćwiczeń na orbitreku. W oczy kłują pięknie wyrzeźbione pośladki podskakujące jak dwa małe szczeniaczki przy każdym kroku.
O, z lewej właśnie widzimy jak jedna z samiczek właśnie zaczyna swój taniec godowy z Dzikiem! Pozostawmy ich na chwilę samych.
Z tyłu Pakerni, w zapomnianych terenach, przebywają stłoczone i lekko przestraszone Flaczki. Niewtajemniczeni w nic, nawet nie wiedzą za bardzo co tam robią. Ich sflaczałe bicki nie dygną nawet 10 kilo na klate, nie mówiąc już o całej reszcie sprzętu, który wygląda jak narzędzia tortur. Rzucają sobie tylko przestraszone spojrzenia z bieżni, która jest najmniej skomplikowana w obsłudze, a Jadźka z bloku mówiła, że od samego chodzenia też się chudnie! Czekają w obawie, aż zaczną się tu kręcić Dziki, rzucające  im pogardliwe spojrzenia żrąc proteinowe batony.

Czy muszę mówić gdzie ja przebywam zazwyczaj?
 

litai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Litai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gusia
 
Teoria wielkiego podrywu. Sheldon ma wykład a kumple czytają twity na jego temat.

Przypomniały mi się studia. Na 3 roku zmiana gostka od prawa. Z uroczego, wesołego grubaska dali nam młodego nudziarza. Do dziś mam gdzieś notatki (cytował nam żywcem artykuły!) w których jeżdżę po kolesiu ile wlezie i błagam o powrót poprzedniego wykładowcy.

Chodziłam na zajęcia niecałe dwa miechy.

Po dziekance gdy wróciłam kolo już nie pracował. Nowy był dziwny, specyficzny. Ale fajny. Przynajmniej umiał uczyć. Wymagający, egzamin zdała zaledwie połowa grupy (w tym ja!) ale gdy nie miałam już nieobecności do wykorzystania a przed świętami rozchorowałam się i chciałam zwolnić powiedział żebym szła do domu. Uziemiła go koleżanka z roku niżej :P
 

parole
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

litai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Litai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów