Wpisy oznaczone tagiem "Kosmetyki" (1000)  

nightmare9
 
Projekt denko - Kopia.jpg

Dziś denko, miłego czytania :D
DSC_0376.JPG

DSC_0371.JPG

1. Luksja płyn do kąpieli Blueberry Muffin
Fajny żel, wydajny, całkiem ok się pieni. Super zapach, bardzo uniwersalny, nie za słodki, nestety nie utrzymuje się za długo. Duża pojemność w bardzo dobrej cenie. Polcam

2. Biovax, maseczka regeneracyjna do włosów słabych
Jak dla mnie nei zrobiła kompletnie nic oprócz poplątania i przyśpieszenia nieświeżości moich włosów, produky nie dla mnie, będę testowała inne wersje.

3. Olejek do kąpieli Isana, melon i gruszka
Obok olejku to nawet nie leżło bo to zwykły żel pod prysznic. Myje, jest ok, wydajny , nie wysusza, ładnie się pieni. Malutka cena. Zapach troszkę średni, mało intensywny, nie kojarzy się z owocami, chyba, że zepsutymi, zapach mnie zawiódł.

4.Rival de loop kapsułki nawilżające
Moje odkrycie roku, dawno nie była z czegoś tak zadowolona. To niby kuracja na jedne tydzień ale ja nakładałam raz na tydzień, czasem częściej. Efekt bardzo mi się podoba, skóra jest nawilżona, zdrowa, przyspiesza gojenie i lekko wyrównuje koloryt skóry, jedyny minusem jest to ze w kapsułkach jest olej, który nie wchłanie się szybko a nawet bardzo wolno i nie zawsze mogę go nałożyć, nawet na noc, mimo to jestem bardzo zadowolona. Nie kosztują dużo, ja wypróbuję jeszcze napewno inne wresje. Polceam

5.Oriflame Wonder lash Mascara
Boski. Dla mnie coś pięknego bo genialnie rozdziela rzęsy i ich nie skleja, może nie pogrubia za bardzo, zanam tez bardziej wydłużające tusze ale mimo to ten jest super. Świetnie rozczesuje rzęsy, ma silikonową szczoteczkę ,którą uwielbiam chociaż drapie kiedy się nią maluje, nie osypuje się, nie odbija. Minusem jest jak dla mnie cena bo wolałabym, żeby kosztował mniej oraz to, że nie starczył na jakoś długo, ożywiałam go kroplami do oczu go ale to już nie to samo. Szczoteczkę na pewno zachowam. Ogólnie polecam.
  • awatar Olijka: kapsulki z checia wypróbuje ;d
  • awatar LENKA22: Uwielbiam te rybki z rival de loop, też do gustu bardzo mi przypadł ten płyn do kąpieli i żel pod prysznic ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

noveline
 
Witajcie!

Dzisiaj szybki i krótki post z zakupami poczynionymi w Rossmannie i Naturze.


1.jpg


1. Lilibe, płatki kosmetyczne. Ciężko znaleźć dobre płatki kosmetyczne. Przetestowałam ich już multum, niestety zawsze mi coś nie pasuje i nadal szukam swojego ideału. Poza tym mam wrażenie, że jakość danych wacików u tego samego producenta czasami się zmienia. Jakiś czas temu bardzo odpowiadały mi waciki z biedronki, a potem nagle zaczęły się rwać i rozwarstwiać, co niezmiernie mnie denerwuje. Dlatego swoją uwagę zwróciłam w kierunku Lilibe, za którymi kiedyś nie przepadałam. Są one nieco trwalsze niż biedronkowe i nie rozwarstwiają się, poza tym nie zostawiają na twarzy puszku, którego wręcz nienawidzę!

2. Bic, maszynki do golenia Pure 3 lady z paskiem Aloe Vera. Kiedyś do depilacji używałam wyłącznie maszynek zakupionych w biedronce. Z tego co pamiętam było ich tam 10 sztuk, każda z podwójnym ostrzem, lecz odkąd zmienili opakowanie maszynki stały się tępe i faktycznie jednorazowe. Zawsze jednej maszynki mogłam użyć co najmniej kilka razy, teraz po jednym użyciu nadają się do wyrzucenia. Dlatego też poszukuję czegoś innego. Ostatnio odkryłam błogosławieństwo 3 ostrzy :D Nogi są o wiele bardziej gładkie niż w przypadku używania maszynki tylko o dwóch ostrzach. Zobaczymy jak będą się sprawdzać te cudeńka.

3. Bic, maszynki do golenia Pure 3 lady z paskiem Masło Shea. Zakupione po raz pierwszy. Zobaczymy jak będą się spisywać.

4. Isana, Pianka do golenia Sensitive. Bardzo dobra i tania pianka do golenia o przyjemnym zapachu. Zapewnia dobry poślizg i nie wywołuje uczucia szczypania i pieczenia na podrażnionej skórze nóg. Jedynym mankamentem tego produktu jest to, że ciężko go wydobyć z opakowania. Trzeba znaleźć swój sposób. Ja swoje opakowanie stawiam na wannie, środek dłoni kładę na przycisk spray'u i naciskam używając ciężaru ciała. W ten sposób jestem w stanie zużyć opakowanie do końca :D Za taką cenę i jakość produktu mogę się trochę pomęczyć z dozowaniem, jednakże dla niektórych dziewczyn może być to duży minus dyskwalifikujący ową piankę. Aktualnie będzie to moje 5 albo 6 opakowanie.

5. Wibo, rozświetlający korektor pod oczy Deluxe Brightener. Producent mówi, że jest to: "ekskluzywny korektor rozświetlający do stosowania na wrażliwą skórę okolic  oka.Wzbogacony w składnik aktywny DIPEPTIDE tzw. bootoks like.Wygładza istniejące zmarszczki oraz zapobiega powstawaniu nowych. Formuła bogata w panthenol, wit. PP, A, C i E, które nawilżają i pielęgnują oraz kofeinę, która maskuje cienie pod oczami oraz usuwa oznaki zmęczenia. Dodatkowo ekstrakt ze Scutellarii działa łagodząco i przeciwalergicznie. Korektor zawiera składniki optycznie rozpraszające światło, dające efekt soft focus". Pięknie rozświetla spojrzenie i ma lekką formułę! Do tego składniki pielęgnacyjne i nawilżające z  pewnością przydadzą się w ciągu dnia. Może efektów pielęgnacyjnych stosowania tego korektora nie widać od razu, ale w przyszłości z pewnością skóra się nam odwdzięczy! Myślę, że niedługo na moim blogu pojawi się pełna recenzja tego produktu. Będzie to już moje drugie opakowanie.

6. Essence, kredka do ust, lipliner, 13 transparent. Jak przystało na pomadkoholiczkę należało kupić jakieś produkty do ust :) Tym razem padło na kredki do ust z essence, które są dobrej jakości i w bardzo przystępnej cenie, bo kosztują około 5 zł. Ten oto egzemplarz to względna nowość na rynku. Kredka ma za zadanie trzymać w ryzach (tzn. w określonych przez kredkę granicach konturu) pomadkę, którą aktualnie pomalowane są nasze piękne usteczka :] Jak się sprawdzi, to się okaże. W przyszłości planuję recenzję kredek do ust z essence.

7. Essence, kredka do ust, lipliner, 07 cute pink. Ładny, dość intensywny róż. Kolejny do kolekcji :D

8. Optim'hom, kredka tamująca krew. To nic innego jak pałeczka ałunowa, której zadaniem jest tamowanie krwi ze zranień powstałych na skutek golenia. Jest to pierwszy tego typu specyfik, który zakupiłam i mam nadzieję, że się sprawdzi.

2.jpg


Essence, róż do policzków, Duo Blush. Róż do policzków w jakże przeuroczej formie z limitowanej edycji. W opakowaniu mieści się 5,1g produktu. Po przyniesieniu do domu i sprawdzeniu okazuje się, że pigmentacja jest bardzo kiepska. Coś czuję, że będzie służył jako puder rozświetlający, bo wydaje mi się, że zawiera bardzo mikroskopijne drobinki odbijające światło. Ponadto bardziej bieli skórę niż ją zaróżawia. Zobaczymy, dam mu szansę, ale i tak już żałuję decyzji dotyczącej zakupu tego produktu. Mimo, że róż cieszy oko to chyba nie będzie do końca praktyczny.

Niebawem kolejne posty. Szykuję dla Was wpis o promieniowaniu UV, z którego dowiecie czym właściwie jest promieniowanie UV, jaki ma wpływ na nasze zdrowie i skórę, jak się przed nim chronić, jakie mamy rodzaje filtrów i jak one działają i co tak naprawdę oznacza tajemnicze SPF. Poza tym planuję napisać Wam o zawartości mojej kosmetyczki, czyli o kosmetykach kolorowych i do pielęgnacji jakich aktualnie używam. Całość tego postu zostanie przeniesiona do zakładki "moja kosmetyczka" widocznej w górnej sekcji na mojej stronie blogspota. Zawartość będzie co jakiś czas aktualizowana, żebyście mogły "na bieżąco" śledzić czego akurat w danym momencie używam (convallariae89.blogspot.com/p/moja-kosmetyczka.html).
P.s. Czy Wy także macie problem ze znalezieniem dobrych wacików do twarzy? :(

Pozdrawiam i zapraszam na mojego drugiego bloga: convallariae89.blogspot.com

Ewela :]
  • awatar mrs.chupa: Róż wygląda słodko ;)
  • awatar noveline: @mrs.chupa: Niby tak... ale nie jestem zadowolona z jakości niestety :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

americanvintage
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

noveline
 
1.jpg


Witajcie Kochane!

Dzisiejszy post traktować będzie o zdenkowanych przyjaciołach, bądź też nieprzyjaciołach. Kto jest kim? Zapraszam do czytania dalej!

2.jpg


1. Avon, odświeżająca mgiełka do włosów o zapachu kwiatów wiśni. Nic nadzwyczajnego. Produkt nieco odświeżał włosy i dość ładnie pachniał. Głównym jego składnikiem jest alkohol. Stosowałam od czasu do czasu. Aktualnie nie ma go już w katalogu Avonu i dobrze, bo na pewno nie kupiłabym go ponownie.

2. Nivea, przeciwłupieżowy szampon nadający połysk. Zużyłam kilka opakowań tego produktu. Stosowałam raczej z przyzwyczajenia i dlatego, że nie chciało mi się szukać żadnej alternatywy. Nie pomógł mi zwalczyć łupieżu, jednak efekty nadawania blasku włosom można było zaobserwować. Nie kupię ponownie.

3. Ziaja, maska do włosów intensywna odbudowa. Bardzo polubiłam się z tą maską.Po jej użyciu włosy były mięciutkie, loki na moich naturalnych kręconych włosach lepiej się układały. W przyszłości na pewno kupię kolejne opakowanie.

3.jpg


4. Luksja, żel pod prysznic cotton milk & provitamin B5. Zwyczajny żel pod prysznic. Kupiony w 3-paku w biedronce. Jest tyle innych żeli pod prysznic na rynku kosmetycznym do wypróbowania, że na pewno nie kupię ponownie.

5. Bebeauty, ujędrniająca sól do kąpieli o zapachu lotosu. Bardzo lubię sole do kąpieli z biedronki. W szafeczce czeka już kolejne opakowanie do zużycia. Kupię ponownie.

6. Bielenda, peeling cukrowy do ciała papaja. Totalna masakra. Nigdy więcej parafinowych peelingów! Drobinki ścierające tak szybko się rozpuszczały, że nie dawały praktycznie żadnego efektu. Efekt gładkiego ciała zapewniała parafina, a nie złuszczenie naskórka! A fe! Do tego trzeba było uważać przy wychodzeniu z wanny, bo można było się poślizgnąć i połamać kości z powodu tłustego filmu osadzającego się na wannie... Nigdy więcej nie kupię ponownie!

4.jpg


8. Ziaja, liście manuka, tonik zwężający pory na dzień/ na noc. Dobrze tonizuję skórę twarzy, nie odczuwam po jego zastosowaniu uczucia ściągnięcia skóry. Produkt baardzo wydajny ze względu na zastosowany atomizer. Osobiście, aplikuję produkt na wacik i przecieram twarz, jednak czytałam że niektóre dziewczyny rozpylają go bezpośrednio na twarzy - niestety tym sposobem nie są w stanie zmyć resztek ewentualnego brudu, bądź makijażu. Dobry do odświeżenia skóry w ciągu dnia :) W obietnice, że zwęzi pory nie wierzyłabym tak do końca, bo nie wiele jest kosmetyków, które są w stanie to sprawić. Z pewnością kupię ponownie!

9. Ziaja, krem pod oczy i na powieki, kojący ze świetlikiem. Produkt ten polecam dla osób, które nie wymagają wielkiego nawilżenia, a jedynie ukojenia okolic oczu. Produkt ten nakładałam również na suche skórki na twarzy. Wymagania mojej skóry wokół oczu ostatnio się zwiększyły, więc krem ten idzie w odstawkę. Nie kupię ponownie.

10. Iwostin, purritin, aktywny krem redukujący niedoskonałości. Krem w swoim działaniu był dość dobry, poza tym posiadał pochodną retionolu, dzięki czemu zwalczał nie tylko niedoskonałości, ale także wykazywał działanie antiageing. Aktualnie przerzuciłam się na produkt z kwasami, ale możliwe że w przyszłości jeszcze do niego wrócę. Możliwe, że kupię ponownie.

11. Mixa, płyn micelarny, optymalna tolerancja. Na początku się nie polubiliśmy. Pod koniec użytkowania odkryłam, że jeśli przetrzymam wacik z produktem nieco dłużej niż zazwyczaj, to makijaż schodzi dużo łatwiej. Jednak istnieją micele, które działają szybciej. Pompka w tym przypadku była niepraktyczna, ponieważ produkt ciężko było wydobyć bezpośrednio na wacik nie oblewając przy tym przestrzeni wokół. Delikatny dla oczu. Raczej nie kupię ponownie.

5.jpg


12. Nivea, żel pod prysznic cashmere moments. Dość dobry żel pod prysznic, ładnie mył skórę i dawał uczucie lekkiego nawilżenia po wyjściu z kąpieli. Zapach nie był zły, ale mi osobiście nie przypadł zbytnio do gustu. Nie kupię ponownie.

13. Eveline, slim extreme 3d, superskoncentrowane serum modelujące pośladki. Ładnie pachniał i dobrze nawilżał, przy regularnym stosowaniu dzięki aplikacji produktu i towarzyszącemu jej masażu skóra pośladków staje się jędrniejsza i bardziej uniesiona, nie redukuje rozstępów. Osobiście bardzo lubię te serum. W przyszłości raczej kupię ponownie jeśli będzie dostępne.

14. Ziaja, naturalne oliwkowe masło do ciała. Dobrze nawilżający produkt o ładnym zapachu. Lubiłam go stosować po depilacji na skórę nóg. Było to moje drugie opakowanie. Możliwe, że przyszłości skusze się na inne masło do ciała z tej firmy. Możliwe, że kupię ponownie.

6.jpg


1. Sensique, Velvet Blush, nr 3. Jeden z moich ulubionych różów. Niestety skończył się jego termin przydatności i zastąpiłam go nowym egzemplarzem. Już kupiony ponownie :)

2. Avon, baza pod cienie. Dobrze się spisywała i utrzymywała cienie cały dzień, jednak jeśli nałożyło się zbyt dużo produktu, rolował się on, a po aplikacji cienie osadzały się tam tworząc na powierzchnie nieestetyczne "okruszki" :P Poza tym nie każdy lubi produkty w słoiczkach ze względu na mało higieniczny sposób nakładania produktu. Po ok. roku od otwarcia zaczął się mocno zbijać i rolować a sam produkt stał się bardziej suchy. Nie zużyłam do końca, lecz zmiany w produkcie zmusiły mnie do pozbycia się go. Nie kupię ponownie.

3. Max factor, tusz do rzęs 2000 calorie,  curved brush. Ładnie rozdzielał i podkręcał rzęsy dając subtelną i niezwykle elegancką firankę rzęs. Nie odbijał się na załamaniu, nie kruszył i utrzymywał cały dzień. Już kupiony ponownie.

4. Helena Rubenstein, tusz do rzęs Lash Queen. Bardzo dokładnie rozdzielał rzęsy optycznie zwiększając ich ilość. Nie pogrubiał, nie osypywał się i nie odbijał na powiece.Dość szybko zasechł. Nie kupię ponownie.

5. Catrice, kredka do brwi, 040 Don't Let Them Brow'n. Więcej o niej w ulubieńcach czerwca. Na pewno kupię ponownie.

6. Eveline, korektor kryjąco-rozświetlający art scenic, 04 light. Przyzwoity korektor pod oczy i na twarz w przystępnej cenie. Jest to już któreś z kolei opakowanie. Po wykorzystaniu zapasów zacznę rozglądać się za czymś lepszym. Możliwe, że nie kupię ponownie.

7. Avon, pomadka color trend, pink sunrise. Ładny kolor nude z odrobiną chłodnego różu. To moja pierwsza pomadka, niestety straciła termin swojej przydatności i muszę ją wrzucić. Wycofany z oferty Avonu.

8. Bell, krem CC, 020 nude. Jeden z moich ulubionych produktów do twarzy. Ładnie rozświetla i wyrównuje koloryt. Krycie raczej słabe, ale tego od niego nie oczekuje - po to mam korektor w zanadrzu. Polubiłam delikatne formuły tego typu kosmetyków i nie pamiętam kiedy ostatnio używałam normalnego podkładu. Na pewno kupię ponownie.

9. Manhattan, Eyebrow Kit. Produkt posiadał dwa kolory cieni i wosk. Swego czasu mocno eksploatowany przeze mnie produkt, lecz jego czas już się skończył. Jego miejsce zastąpiła kredka z Catrice oraz cień z Maybelline Color Tattoo Permament Taupe. Z tego co wiem to paletkę tą wycofano ze sprzedaży i nie sposób już jej dostać.

Póki co to już wszyscy zdenkowani. W przyszłości z pewnością tego typu posty będą się pojawiać na moim blogu. Dziękuję za cierpliwość i czytanie moich długaśnych wpisów. Jeśli Wam się podoba zapraszam na następne! :) Kolejny wpis prawdopodobnie w czwartek, zapraszam Was serdecznie!

Ewela

Zapraszam także na mojego drugiego bloga: convallariae89.blogspot.com/ a w nim nowa szata graficzna. Z pewnością o wiele bardziej przyjemna dla oka :)
 

shop-ek
 

anielska aniela cienie diy.JPG


Jak uzyskać w 100% naturalny i ekologiczny makijaż oczu?
Pisząc naturalny nie mam na myśli koloru, lecz kosmetyk,
na dodatek w pełni nieszkodliwy dla Ciebie i matki ziemi.

makijaż
anielskaaniela.blogspot.com/(…)naturalne-eko-cienie…
fb
www.facebook.com/pages/AnielskaAniela/129691730539152

anielska aniela cienie do powiek diy.JPG


pozdrawiam,

anielska aniela blog przeróbki diy tutorial.jpg
  • awatar charmed-by-the-simple: kiedys blogowałam na pingerze, teraz sie przenioslam i jak masz chwile i chęć to wpadnij, zostaw komentarz :) inerko.blogspot.com/
  • awatar noveline: Faktycznie fajna alternatywa, ale chyba nie na dłuższą metę. Jednak zostanę przy standardowych produktach do makijażu oczu :)
  • awatar Blog o przerabianiu ubrań i szyciu diy: @noveline: Takie glinki mogą stanowić dodatkowe kolory przy standardowych kosmetykach, rewelacyjnie sprawdzają się także jako róż, sama właśnie mieszając kilka glinek i kurkumę stworzyłam idealny odcień różu dla mnie w lecie. pozdrawiam
Pokaż wszystkie (4) ›
 

inaciesielska
 

11695515_84975_n.jpg


Czaderskie. Chociaż nie lubię malować paznokci u rąk te są super.
U stóp mam pomalowane cały rok.

Zaopatrzyłam się w bazę pod lakier, bo mi płytka ciemnieje.

P2- baza pod lakier
20150710_184746.jpg


I nowy odcień do kolekcji
Essence - 24- indian summer

20150710_184451.jpg


I jeszcze kilka propozycji:


3211_c43d_400.jpg


FB_IMG_1428995206291.jpg


1c243c65000b1958511fabcd.jpg


jak-wam-sie-podoba-takie-cos.jpg
  • awatar noveline: Te jagodowe paznokcie są cudowne! :)
  • awatar InaKosmetoholiczka ♫: @noveline: też mi się podobają ale ani nie mogę znaleźć takiego lakieru ani nie umiem ich tak pomalować :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

charmedbythesimple
 
Pokaż wszystkie (4) ›
 

paulin
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inaciesielska
 
Co jak co, ale nie bez przyczyny mam miano kosmetoholiczki. Ja je po prostu uwielbiam.

Jak tylko pojawia się jakaś nowość to oczywiście muszę przetestować :)

Przygarnęłam balsam przyśpieszający opalanie, głownie na solarium.

Zawsze mam problem z opaleniem nóg. Samoopalaczy nie znoszę, bo albo zostawiają smugi albo się wycierają np. od skarpetek.

Balea Sun Dance- przyśpieszacz opalania. Bosko pachnie :)

20150710_184852.jpg


Przetestujemy jak tylko poprawi się pogoda.

I na wszelki wielki balsam po opalaniu. Mam ciemną karnację i poparzenia raczej rzadko mi się zdarzają ale na wypadek zaopatrzyłam się w balsam po opalaniu.

Balea SOS- balsam po opalaniu z olejkiem migdałowym i ekstraktem z kaktusa. Fajnie pachnie!

20150710_184805.jpg
 

inaciesielska
 
Lato, słońce więc moja twarz się opaliła. Chciałam kupić ciemniejszy podkład niż te które posiadam, ponieważ mój makijaż wygląda jakbym miała jasną maskę.

Nie mogłam się zdecydować z wyborem koloru. Zawsze mam z tym problem.

Padło na Maybelline Dream Satin Liquid- 48 Sun Beige.

Kolor niestety dobierany przy sztucznym świetle w sklepie.

20150707_175237.jpg


Pierwszy raz mam podkład z tej serii i niestety wpadka.

- słabe krycie
- lekko się błyszczy
- kolor pomarańczowy :(

Już myślałam, że skończy w koszyczku razem z innymi nietrafionymi kosmetykami i poczeka aż zakończy swój żywot i wtedy wpadłam na pomysł.

A gdyby tak pomieszać 2 podkłady? Warto spróbować.

Wymieszałam na wierzchniej stronie dłoni majbelinke razem z podkładem Maxfactor CC Colour Correcting Cream- 50 Natural

20150707_175237 - Kopia.jpg


Efekt mnie zaskoczył. Jestem mega zadowolona!

- lepsze krycie za sprawą Maxfactora
- kolor idealny- nie za jasny, nie za ciemny, bez odcienia pomarańczy

Niestety nie mam fotki jak prezentuje się na twarzy. Może jutro uda mi się zrobić to wstawię.
 

tasteofjoy
 
Lato dało nam popalić (dosłownie). Niestety nie dane mi było skorzystać z promieni słonecznych i wciąż straszę bladością...Mam nadzieję, że jeszcze to nadrobię, oczywiście z umiarem,bo leżenie plackiem godzinami, to zupełnie nie moja bajka.


Ostatnio dotarły do mnie asymetryczne szorty (mam już białe z zeszłego sezonu i sobie chwalę, do klasycznych zestawów idealne).

*I*

*Bluzka* - bit.ly/1SdEnVi
*Naszyjnik* - Sammydress
*Spodenki* - SheIn (tutaj -->bit.ly/1D5PEQu)
*Sandałki* - Pepco

*II*

*Bluzka* - Oasap
*Naszyjnik* - Choies
*Szorty* - SheIn

aaaaa.jpg

*Naszyjnik* - bit.ly/1M01AeX

DSC_3503.JPG


DSC_3513.JPG


DSC_3510.JPG

Piżamka z wyprzedaży (Real). Nie mogłam przejść obok niej obojętnie. :[

DSC_3476.JPG

Morelowy portfel (również wyprzedaż w Realu). :D

DSC_3487.JPG

Kolejne opakowanie Effaclar Duo [+]. Pozytywne opinie w pełni zasłużone. Jak do tej pory najlepszy krem, jaki miałam (i daje lepsze efekty niż apteczne smarowidła na trądzik).

DSC_3490.JPG

Dla dopełnienia kuracji przeciw wypadaniu włosów, zamówiłam jeszcze szampon Priorin. Zobaczymy...

qdwdygd.jpg

Systematycznie opróżniam zamrażarkę, by zrobić miejsce dla sezonowych owoców. Wynalazłam w niej skręcony mak i pokusiłam się o błyskawiczny strudel.

*Makowiec z ciasta francuskiego* - tasteofjoy.pinger.pl/m/16927656

vtwnllf.jpg

*Czas upałów*

- Lody sorbetowe (Biedronka) - mają pierdyliard pestek, jestem na nie. :/

- Guma Turbo - powrót do dzieciństwa. Zniknęła błyskawicznie. Ktoś zdążył się załapać? :D

eee.jpg

*Naturalnie natura*

mmmm.jpg

Pierwszy raz spotkałam Fruczaka gołąbka (polski koliber). Śmieszny koleś mówię wam. Nie udało mi się go uchwycić, bo był owładnięty szałem zapylania, dlatego polecam 'wygooglować'.

:D :D :D
  • awatar Lanzarote: Kupiłam ten sorbet porzeczkowy w Biedro - więcej cukru niż czegokolwiek innego.
  • awatar Mała Blogerka: Bardzo fajna stylizacja :)
  • awatar kataszek: Śliczny komplet z reala
Pokaż wszystkie (31) ›
 

charmedbythesimple
 
Hej hej! Chciałam was zaprosić na mojego nowego bloga :)
---------> inerko.blogspot.com/
<--------
jak macie chwilke to zajrzyjcie i powiedzcie co sądzicie :)

94838129 (1).jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów